Dodaj do ulubionych

Wielkie zero w kampanii Dove

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 14:29
ahhh te kobiety...My faceci nie mamy takich problemów. Wzieły byście sie za
robote. Ah ta Wasza próżnośc, faceci rozmawiaja o samochodach a Wy potraficie
gadac tylko o rzeczach związanych ze soba i swoim wygladem:) Wystarczy
obejrzec tvn style by to stwierdzic...
Obserwuj wątek
    • Gość: Lila Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.lanet.net.pl 10.02.08, 16:26
      kampania Dove jest społecznie szkodliwa, zwłaszcza dla kobiet!! Przecież te
      spoty promują otyłość i nadwagę, a otyłość to poważny problem zdrowotny. Ba -
      zagrożenie dla zdrowia i życia! Poza tym - kampania Dove usiłuje wmówić
      kobietom, że tylko grube jest piękne, radosne, kobiece itp... To jest po prostu
      pranie mózgów. Nigdy w życiu nie dam się przekonać, że otyłość jest zdrowa i piękna.
      • Gość: Stauffenberg Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.aster.pl 10.02.08, 16:31
        Jassssne, a anoreksja jest zdrowa i piękna...przecież tylko 40% chorych na nią
        umiera....Lila z Herbalife???
        • dzikowy Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 18:56
          Testowany na zwierzętach.
          www.stopanimaltests.org/index.aspx
          Nie testują (w większości) marki Polskie.
          • Gość: Miś Uczony, a głupi IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 10.02.08, 22:44
            Interesujący artykuł! Podaje świetny przykład jak można być "uczonym", używać
            naukowego slangu w rodzaju "błąd próby", statystycznie istotny, itp, pod
            badaniami podpisać się mgr. lub dr lub nawet prof. dr hab., a wykazać się
            brakiem elementarnego zdrowego rozsądku i elementarnej wiedzy w tym przypadku
            antropologicznej.

            Dove jest marką amerykańską, obecnie własnością firmy Unilever. Jestem Polakiem
            mieszkającym 1/3 swego życia w Stanach. Zadomowiłem się tutaj. Ale różnice w
            obyczajach, między tymi które w dzieciństwie przyswoiłem w Polsce, a tymi które
            dominują w Stanach, ciągle dają mi się we znaki. W Polsce nikt o sobie nie mówi
            w superlatywach. Jest to uznawane, delikatnie mówiąc, za brak dobrego wychowania
            i wynika moim zdaniem z dominacji katolicyzmu. W Stanach jest normalne mówić o
            sobie, np. że jestem najlepszym kandydatem na prezydenta. Kto tak nie potrafi
            nigdy tutaj nie wybije się. Ankietujący nie wzięli tych różnic obyczajowych pod
            uwagę i otrzymali absurdalny wynik, że 0% Polek uważa się za piękne. Tymczasem
            ankietowane kobiety chciały być uznane, że dobrze wychowane i skromne.

            Innym przykładem amerykańskiej postawy wynikającej z ich obyczajów jest
            przesadny optymizm lub brak odpowiedzialności Busha jr, gdy zdecydował się on
            aby zająć Irak. Był on przekonany, że wystarczy wysłać tam odpowiednich
            fachowców amerykańskich, a nauczą Irakijczyków demokracji. Nauczą sunni, szyitów
            i Kurdów jak mają się nawzajem lubić, a przynajmniej tolerować. Rumsfeld
            powiedział, że wpływy ze sprzedaży ropy naftowej pokryją koszty wojny i nauki
            Irakijczyków demokracji i tolerancji. Okazało się, że ludzie mieszkający w Iraku
            są inni niż ich sobie Bush jr czy Rumsfeld wyobrażali. Po 4 latach jesteśmy
            dalej od pokoju w Iraku niż w 2003 roku. Arogancja i zadufanie dają absurdy w
            badaniach amerykańskiej w Polsce, a śmierć tysięcy ludzi, zniszczenie i setki
            miliardów strat w Iraku.
            • Gość: verushka1 Re: Uczony, a głupi IP: *.subscribers.sferia.net 11.02.08, 16:38
              drogi misiu debilką jest autorka artykulu. motywem przewodnim jest
              bowiem atakowanie wyników badań których metodologii nikt nie
              sprawdził, atakuje więc troche w ciemno.. poza tym popelnia masę
              błędow logicznych, wali frazesami jakich malo. do tego jest
              ograniczona dziuńką z nosem w jakichs magazynach dla dziuniek
              przekonanych że sa naprawde niezłe i maja party elle albo cosmo..

              Gość portalu: Miś napisał(a):

              > Interesujący artykuł! Podaje świetny przykład jak można
              być "uczonym", używać
              > naukowego slangu w rodzaju "błąd próby", statystycznie istotny,
              itp, pod
              > badaniami podpisać się mgr. lub dr lub nawet prof. dr hab., a
              wykazać się
              > brakiem elementarnego zdrowego rozsądku i elementarnej wiedzy w
              tym przypadku
              > antropologicznej.
      • xtrin Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 16:49
        Gość portalu: Lila napisał(a):
        > Poza tym - kampania Dove usiłuje wmówić kobietom,
        > że tylko grube jest piękne, radosne, kobiece itp...

        A gdzieś Ty to w tej kampanii odnalazła?
        • Gość: Lila Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.lanet.net.pl 10.02.08, 21:05
          Wystarczy sam slogan "Piękne kształty kobiece kształty" i latające po ekranie
          kobitki nie grzeszące ani figurą ani urodą. Poza tym - moje zdanie nie jest
          odosobnione, mam koleżanki w różnych rozmiarach, zarówno małych jak i większych
          i wszystkie zgodnie twierdzą, że kampania Dove jest dyskryminująca, jednostronna
          i społecznie szkodliwa. Tyle z mojej strony.
          • Gość: bzyk Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 09:15
            Te reklamy są obleśnie.
            • Gość: aurea mediocritas Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.as.kn.pl 11.02.08, 16:34
              Grube baby są obleśne. Wieszaki również.
              • Gość: zzen A mnie sie ta kampania podoba:) Stop Photoshop! IP: 170.194.32.* 12.02.08, 18:11
                Zauwazcie, ze alternatywa dla tych babeczek ze zdjecia wcale nie sa
                szczuple modelki "size zero", ale wyretuszowane Photoshopem zdjecia
                modelek, ktore z prawdziwoscia nie maja nic wspolnego!

                Widzieliscie reklame tv tej kampanii, jak to srednio atrakcyjna
                kobitka przed sesja zdjeciowa jest najpierw malowana, czesana etc -
                a potem jej zdjecia sa przerabiane elektronicznie. Efekt? Babka
                wyglada rewelacyjnie, "jak nie ona" - ale to juz faktycznie nie
                ona...

                Wcale sie nie dziwie, ze kobitki wpadaja w kompleksy widzac zdjecia
                w kolorowych magazynach. I fajnie, ze ktos im mowi "polub siebie -
                to najwazniejsze":)
                • kosmiczny_swir ani grube ani chude tylko wysportowane 12.02.08, 19:58
                  Ani grube ani chude tylko wysportowane. To jest ideał piękna, wskakujcie
                  dziewczyny na rowerki, rowekiem codziennie do pracy i już po pół roku ładna
                  sylwetka i lepsze samopoczucie. Do facetów to samo. Nie żłopać piwa przed
                  telewizorem. Rano rowerek i heja. Cała Skandynawia pomyka na rowerkach. A jakie
                  dziewczyny mają potem piękne nogi :D
          • Gość: eww jeśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 19:06
            dla ciebie te kobiety są odrażające...to to nie chiałabym cię nigdy zobaczyć.

            A może żal dupę ściska?
            Że za wąska.
            Iza mało interesująca.
        • Gość: eps Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 22:44
          Jeśli kobiety same w siebie nie wierza to nawet kampania Dove w tym im nie
          przeszkodzi
          • mebcia Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 23:14
            Masz rację! Wszakże jest to tylko jedna kampania tego typu, podczas gdy są setki
            innych, które kobietom w posiadaniu braku wiary w siebie skutecznie pomagają.
      • Gość: lol Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 16:54
        M.ysle, ze ta kampania jest też pewnym usprawiedliwieniem dla lenistwa
        NIEKTORYCH pań. Niewątpliwie szkodliwa akcja!
        • Gość: miś A mi się te kobiety podobają, nie są to wieszaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 21:11
          z którymi uprawiając sex człowiek odbija się od kości
          • Gość: orlet Re: A mi się te kobiety podobają, nie są to wiesz IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 10:13
            o ile w ogóle można z nimi [wieszakami] seks uprawiać.
            Mogą się połamać. Ja bym się bał o to.
      • Gość: Taurus Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 18:32
        Lilo, nie masz pojęcia, co to jest otyła kobieta. Panie na tym
        zdjęciu nie są jeszcze otyłe, lecz należałoby powiedzieć, że są
        dobrze zbudowane. Ale prawdą jest, że do nadwagi niewiele im
        brakuje. Tak jak one wyglądają na tym zdjęciu, to wszystkie są OK.
        Dla wielu (jeżeli nie dla większości) zdrowych mężczyzn takie
        proporcje ciała to ideał urody i atrakcyjności seksualnej. Zwłaszcza
        pani czwarta od lewej, z wąską talią i dużą pupcią to sama słodycz i
        rozkosz w pieszczotach. Ale powtarzam, to jest już górny limit wagi,
        którego nie powinno się przekroczyć. Pozdrawiam.
        • Gość: aaa Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 09:17
          Chyba dla zapuszczonych, monstrualnych brzuchaczy. Nie znam ani
          jednego przystojnego, wysportowanego faceta, który paniami z reklamy
          by się zachwycił.
          • Gość: orlet Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 10:16
            > Nie znam ani jednego przystojnego, wysportowanego faceta

            Zacznijmy od tego. Reszta jest nie istotna. Jak nie znasz, to i sie nie zachwycą.
        • Gość: orlet Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 10:15
          Święte słowa
      • ocisza Re: Wielkie zero w kampanii Dove 11.02.08, 09:53
        Jak to promuje otyłość? Widziałeś spoty reklamowe albo plakaty Dove? Nie
        widziałam tam ani jednej otyłej kobiety. Na szczęście nie widziałam tam również
        żadnej anorektyczki. Za to widziałam całkiem zwyczajne babeczki. I takie właśnie
        kobiety chciałabym widywać częściej w reklamach (skoro już nie da się obyć bez
        reklam, ale to już inny temat). Najbardziej wpieniające jest jak krem na
        celulitis promuje chuda szkapa, a krem na zmarszczki wklepuje sobie w reklamie
        nastolatka :-/
      • Gość: pablito Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: 217.67.202.* 11.02.08, 10:57
        Madra dziewczyna. Szkoda, ze nie wszystkie potrafia myslec.
        Pozdrawiam!
    • daflippi do szkoły! 10.02.08, 16:33
      Do szkoły uczyć się, dlatego procentów się do siebie nie dodaje, co to jest
      korelacja itd. Jak tu wierzyć w tezy stawiane w artykule, gdy podstawy wołają o
      pomstę...
      • phyear Re: do szkoły! 10.02.08, 23:06
        No właśnie! Podane w artykule liczby
        to jeden wielki ,,BŁĄD''. Jeśli próba
        liczyła 300 osób, które zostały wybrane
        losowo, to niepewność standardowa
        pomiaru jest równa pierwiastkowi z 300
        czyli około 17.3, co stanowi
        ok. 5.8% próby.
        Czyli, z prawdopodobieństwem ok 68% wiemy,
        że 0-6% Polek napisze o sobie,
        że są piękne. A z prawdopodobieństwem ok 95% wiemy, że 0-12% Polek napisze, że
        są piękne i tyle z tego wynika.
        Cała reszta to nadinterpretacja.

    • Gość: Lolek Wielki sukces w kampanii Dove IP: *.171.64.83.crowley.pl 10.02.08, 16:36
      Pytanie o zadowolenie ze swojej powierzchowności dla cytowanych 71%
      rodaków nie zawiera komponentu P (jak piękno). W odpowiedzi
      dostajemy informację o tym że nam skóra nie gnije, kończyny się nie
      trzęsą, zęby nie próchnieją, a kiszki dobrze trawią.

      A powiedzenie o sobie, że jest się piękną i seksowną, to albo
      przyznanie się do egocentryzmu (mężczyźni) albo bycia pudernicą
      (kobiety). Czytamy te lansujące pisma, ale też mamy dystans do
      siebie samych.

      Przykład - dwa podobne pytania:
      1. Czy jesteś atrakcyjna dla mężczyzn?
      2. Czy wiesz, że jesteś atrakcyjna dla mężczyzn?
      Pierwsze pytanie skłania do własnego osądu, drugie to powołanie się
      na opinię otoczenia. W Polsce nie komplementuje się publicznie jak
      np. we Włoszech. Wynik - totalnie różny.

      Summa summarum: pytanie zostało tak sformułowane, żeby kampania się
      powiodła. Szczere gratulacje!
    • Gość: f No i gdzie ta wpadka? IP: *.blich.krakow.pl 10.02.08, 16:48
      Bo nie widzę.
      Dobra strategia, tak samo prawdziwa jak inne reklamy.
      Nie wiem czy marketingowcy są aż tak zakochani w sobie, że sądzą, że są jeszcze ludzie, którzy traktują dziś przekaz reklamowy bezkrytycznie?
      O proc. jest zadowolonych. Ok. 10 na 3,5 dzieci je jogurt owocowy, 123 proc. gospodyń domowych czyta Filipinkę - też ok.
    • Gość: Piękna Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 16:57
      Artykuł tak nudny, że nie doczytałam do połowy. Kogo to obchodzi.
      Ja jestem piękna bo dbam o siebie i już, inne babki mnie nie interesują :)
    • Gość: bulka Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.retsat1.com.pl 10.02.08, 16:58
      Gdyby kobiety patrzyły w takim samym stopniu na wygląd płci
      przeciwnej jak mężczyźni, to faceci też mieliby takie problemy.
    • twojj_stary Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 17:05
      www.youtube.com/watch?v=7-kSZsvBY-A fajna parodia kampanii dove :)
    • Gość: rila Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 17:20
      jeśli te pasztety z reklam Dove są piękne, to ja rzeczywiście nie chcę mieć z
      nimi nic wspólnego
      • Gość: Marek Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.tktelekom.pl 10.02.08, 17:26
        To są prawdziwe kobiety a nie jakieś anorektyczki które nie mają piersi ani tyłka
        • Gość: rila Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 21:25
          problem w tym, że ładne kobiety mają mniejsze tyłki i większe biusty :-/ nie
          rozumiem, co to ma być: promocja otyłości?

          • Gość: orlet Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 10:31
            Pomiędzy otyłymi a anorektyczkami jest bardzo szerokie spektrum wag (masy). To po pierwsze. Kobiety z Dove nie są otyłe (jeszcze), choć niewiele im brakuje.

            Po drugie kobiety z tej reklamy nie mają być piekne dla Ciebie tylko dla siebie. To one mają uważać, że sa piękne i akceptować swoje niedoskonałości.

            Oczywiście jest różnica między opychającymi się żarciem babami a kobietami, które świadomie nie chca być szkapami, dbającymi o swój wygląd, cerę itp. ale chcące mieć ciało, a nie skórę na kościach.
      • Gość: tommy Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.08, 19:19
        raczej prawdziwe kobiety - piekne i zwyczajne, naturalne i atrakcyjne. nie
        sztuczne anorektyczki, ktore strach wziac do lozka, bo mozna zlamac.
        • Gość: rila Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 21:29
          między anorektyczką a nadwagą a la Dove jest jeszcze zdrowa wysportowana kobieta :-/
          • Gość: orlet Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 10:33
            Pomiędzy anorektyczką a otyłą kobietą jest i wysportowana kobieta i kobieta a'la Dove
      • mebcia Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 20:00
        Pasztety? Te kobiety to statystycznie typowa, prawidłowa waga. Ponieważ rzadko
        na reklamach widać kobiety noszące rozmiar większy niż 36, nic dziwnego, że dla
        kogoś wydają się one być grube. Kwestia braku wyobraźni.
        • Gość: rila Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 21:28
          te prosięta mają co najmniej po 5 kilo nadwagi... nie mówiąc już o kompletnym
          braku mięśni. Ta reklama to promocja lenistwa i niezrdowego trybu życia. Takie
          babsztylom trzeba pokazywać, gdzie są siłownie, albo niedługo będziemy tak otyli
          jak Amerykanie albo Anglicy.

          • maruda.r Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 21:37
            Gość portalu: rila napisał(a):

            > te prosięta mają co najmniej po 5 kilo nadwagi... nie mówiąc już o kompletnym
            > braku mięśni. Ta reklama to promocja lenistwa i niezrdowego trybu życia. Takie
            > babsztylom trzeba pokazywać, gdzie są siłownie, albo niedługo będziemy tak otyl
            > i
            > jak Amerykanie albo Anglicy.

            **********************************

            Wybacz, ale umięśniona kobieta jest jeszcze dalej od ideału kobiecego piękna,
            niż wybiegowy wieszak.

            • Gość: rila Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 10:24
              chodziło mi o taki poziom umięśnienia:
              bp3.blogger.com/_bZCg4mNAWbI/RoEahUMHRRI/AAAAAAAAAJM/QnTwct5kgAU/s1600-h/KimSmith.jpg
              To jest moim zdaniem typ sylwetki, jaki powinno się promować i jaki dziś się
              promuje. Wieszami chodzą po wybiegach, ale w reklamach dominują piersiaste
              krągłe laleczki jak ta linkowana.
              • Gość: Orlet Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 10:36
                To Twoje zdanie.
                Masz do niego prawo, ale ona tak czy siak jest za chuda.

                PS. Nieczesto zgadzam się z maruda
              • maruda.r Re: Wielkie zero w kampanii Dove 12.02.08, 06:56
                Gość portalu: rila napisał(a):

                > chodziło mi o taki poziom umięśnienia:
                >
                bp3.blogger.com/_bZCg4mNAWbI/RoEahUMHRRI/AAAAAAAAAJM/QnTwct5kgAU/s1600-h/KimSmith.jpg
                > To jest moim zdaniem typ sylwetki, jaki powinno się promować i jaki dziś się
                > promuje. Wieszami chodzą po wybiegach, ale w reklamach dominują piersiaste
                > krągłe laleczki jak ta linkowana.

                *****************************************

                www.kimsmith.net/Images/img027kimsmithdotnet011.jpg
                www.kimsmith.net/Images/img029kimsmithdotnet008.jpg
                Są i inne zdjęcia Kim Smith, na których ewidentnie widać, że mimo intensywnego
                odchudzania jej sylwetka wyraźnie odbiega od ideału piękna. Efekty odchudzania
                widoczne są na twarzy, która sprawia wrażenie zmęczonej i zbyt poważnej w
                stosunku do ogólnego wizerunku osoby młodej. Liche proporcje talii i bioder każą
                przypuszczać, że po nabraniu wagi Kim Smith nie załapie się na rządek pań ze
                zdjęcia przy artykule. I odwrotnie - każda z pań na zdjęciu w wyniku diety jest
                w stanie osiągnąć lepszy rezultat od Kim Smith. Mogłoby to dowodzić słuszności
                Twojej koncepcji piękna, ale nie dowodzi, bo panie ze zdjęcia mają lepsze
                naturalne proporcje - jeden z fundamentów oceny kobiecej sylwetki przez
                mężczyznę; dodajmy - oceny nie skrzywionej młodzieńczym samozachwytem,
                zaprezentowanym w kilku postach w tym wątku. Panie na zdjęciu, oprócz bardzo
                kobiecych sylwetek, prezentują się zdrowo i do twarzy im z ich zaokrągleniami.

                Ocena sylwetki nie sprowadza się wyłącznie do spekulacji, jak ona będzie
                wyglądać w tańcu i czy będzie pasować do mojego garnituru. Tak mogą sądzić osoby
                emocjonalnie niedojrzałe i o bardzo niskim wskaźniku samooceny.

          • mebcia Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 22:28
            Jak dla mnie to współczynnik BMI tych kobiet jest w porządku i nie widze, aby
            którakolwiek z nich miała nadwagę. Krągłości tu i tam to żadna nadwaga, a
            specyfika organizmu.

            Kobiety głodzą się po to, aby wyglądać jak retuszowane modelki, a prawda jest
            taka, że każdy ma inny typ budowy, i spora ilość kobiet, choćby wychodziła z
            siebie, w życiu nie będzie spełniać lansowanych kanonów "piękna", bo po prostu
            ma inną budowę ciała!

            Prawda jest taka, że lansowany kanon "piękna" jest właśnie promocją niezdrowego
            trybu życia! Bulimia, anoreksja, ciągłe diety, stres... brrr.
            • Gość: rila Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 10:22
              Ujmę to tak: ja, moje siostry, nawet moja mama nie głodzimy się, nie stresujemy
              się, ale co dwa razy na tydzień ganiamy na siłownie, żeby mieć kształtne ciałka
              i zdrowe serducha. Pewnie większość Polek tak robi, bo te które spotykam na
              ulicach wyglądają bardziej jak ja niż jak te hipopotamy z reklamy, które pewnie
              myślą, że siłownia to nazwa zestawu w Macdonaldsie. MAJĄ nadwagę. Jestem pewna,
              że nawet tolerancyjny wskaźnik BMI to wykaże. Niestety, reklama chce rozleniwić
              i rozpieścić kobiety. Uspokoić je, że to co niezdrowe i do poprawki, jest
              akceptowalne. Ja jestem na nie.

              • Gość: orlet Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 10:40
                No widzisz. Takie jest Twoje zdanie.
                Kto powiedział, że one na siłownię nie biegają?

                Swoją drogą większość Polek na siłownię nie musi biegać. Mają wystarczająco ćwiczeń podczas zwykłych, codziennych zajęć w pracy czy domu. Dlaczego wy musicie?
                Albo macie taki metabolizm, albo po prostu macie za dużo wolnego czasu albo chcecie się opychać w McD i gdzieś to trzeba spalić. Przeciętna Polka nie musi.
              • Gość: a Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.nokia.com 11.02.08, 11:56
                Dwa razy na tydzien to za malo, pani madralinska. A jesli twierdzisz, ze
                wszystkie babki z tej kampanii maja nadwage, to radze oprocz silowni zaliczyc
                dobrego okuliste i zanabyc okularki -10 dioptrii.
              • Gość: Benio Do autorki podpisującej się "rila": IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 14:03
                Rila, proponuję, żebyś odczepiła się od kobiet ze zdjęcia reklamy
                Dove. One nie sa grube, to TY masz zaburzoną wizję ludzkiego ciała.
                Masz obsesję na punkcie wyglądu (szczególnie wagi) i stąd to
                skrzywienie. Za dużo naoglądałaś się zdjęć wychudzonych modelek.
                Kobiety na zdjęciach Dove sa normalne, a dla wielu facetów takich
                jak ja one są bardzo seksowne, zwłaszcza te o wąskiej talii i dużej
                pupci. I wbij sobie do głowy, że to co ty uważasz za piękne, wcale
                nie musi być takie w oczach innych. Pozdrawiam.
              • Gość: goblin.girl Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: 213.172.177.* 11.02.08, 16:00
                MAJĄ nadwagę. Jestem pewna,
                > że nawet tolerancyjny wskaźnik BMI to wykaże.

                Żebyś się nie zdziwiła. Pamiętam taki artykuł w jednym z lepszych kobiecych
                magazynów, były tam przedstawione kobiety o różnej budowie ciała, ale zbliżonym
                wzroście i takiej samej wadze - 60 kg - czyli zbliżonym BMI, absolutnie w
                granicach normy. Pewnie nie uwierzysz, że niektóre z nich wyglądały jak modelki
                Dove. Ja jestem wysportowana, nosze rozmiar 38, a BMI mam w górnej granicy
                normy. I wiesz co - wisi mi to, dynda i powiewa.
                Nie sądzę, żeby te panie miały nadwagę, a wyglądają świetnie, każda jedna z
                osobna. Mają idealną, zadbaną skórę, jędrne ciała, zgrabne tyłeczki, a przede
                wszystkim promienieją urodą i radoscią życia.
                Swoją drogą ludziom się nieźle we łbach poprzewracało, skoro ktoś tam pisze, ze
                tym panion niewiele brakuje do otyłosci. Dla przypomnienia: otyłość wygląda tak:
                wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8555
    • Gość: WielkiMetodolog Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.aster.pl 10.02.08, 17:34
      ach, rzetelnosci dziennikarska
      Kim jest pani Elzbieta Pelka, zeby komentowac kampanie Unilevera? A, przepraszam - wlascicielka agencji reklamowej, zachecam do obejrzenia portfolio. Zdobywcy miedzynarodowej nagrody BBN - sieci, do ktorej agencja nalezy. Autorytet reklamowy.
      Po drugie, jesli sie szkaluje agencje badawcza, warto zwrocic sie choc o slowo komentarza do tejze. mysle, ze moga chetnie wytlumaczyc trudne zagadnienia ze statystyki. Nie byloby potem problemu z bezmyslnym powtarzaniem slow PRowki Dove, ktore tez raczej swiadcza o jej humanistycznym wyksztalceniu.
      Z zalem stwierdzam, ze autorka nie zadala sobie trudu, zeby zrozumiec i zdokumentowac porzadnie to, co tak dzielnie kwestionuje - metodologie badania. A i z logika prowadzenia wywodu tez u niej - obronczyni logiki - kiepsciutko. Reasumujac, co to jest Marketing & More? Nie ma innych pism o tematyce marketingowej, z ktorych mozna robic przedruki? Bo to jest dno. Merytoryczne i formalne.
      • Gość: pi Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.08, 18:36
        a tak z czystej ciekawości, jakie są inne, może lepsze branżowe pisma?
        • Gość: Pomóż sierotom Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: 193.178.143.* 12.02.08, 11:59
          Brief, Media i Marketing, Press, kiedyś Impact (albo Impakt nie pamiętam
          pisowni), no i oczywiście Ad Age dla znających angielski.
      • Gość: foa Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.subscribers.sferia.net 12.04.08, 19:34
        To chyba nie potrafisz myslec. Tam jasno stoi, ze cale badanie to jedna wielka
        sciema. To widzi nawet krasnoludek o inteligencji gwozdzia. Cos mi smierdzisz
        pijarowcem Dove, Wielki Metodologu ;-) Zarzuty potwierdzi nawet
        pierwszoklasista. 2 proc. nie rowna sie zero chocby nie wiem jaki byl blad
        badania... wez sie za statystyke porzadnie i nie mydl ludziom oczu
    • Gość: eww Kampania trafiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 18:33
      w 10. Wg, mnie po co mamy patrzeć na 13 latki, smarujące się kremem który
      podobno jest świetny, ja wolę patrzeć na prawdziwe kobiety i te w dove są b.
      ładne, dzięki temu reklama jest bliższa wielu kobietom, przez co staje się
      wiarygodna i budzi pozytywne emocje.
      Popieram.
      • Gość: jan_dreptak Re: Kampania trafiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 18:38
        chlop nie pies, na kosci nie poleci
        • Gość: eww Re: Kampania trafiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 19:09
          :-)
    • Gość: Maugoha Wielkie zero w kampanii Dove IP: 85.134.134.* 10.02.08, 18:35
      W ogole nie zgadzam sie z artykulem, nie chodzi o to ze Dove promuje otyłośc,
      ale nie promuje anoreksji. Ja waze 55 kg, ma tu i ówdzie tłuszczyk, dla
      wszystkich jestem normalna, ale dla siebie nie, to widzę te chude modelki o
      prężnych ciałach w reklamach smarujące sie balsamami, a następnie swoje ciało w
      lustrze i jestem niezadowolona. To jest kampania promująca zadowolenie z
      własnego ciała, nawet jeśli waży ono 10 kg więcej niż ciało Nicole Richie. To
      wcale nie jest wielkie zero, mam gdzieś opinie socjologów czy innych umysłow -
      widze po sobie i koleżankach, jak bardzo działają na nas te wszystkie szczupłe
      dziewczyny, jak bardzo chcemy by takie same.Nie jedzenie - to dopiero jest
      niezdrowe.
      Pierwszy post, ze kobiety sa próżne jest w ogóle z księżyca. Nawet nie będę na
      niego odpowiadac.
      • mebcia Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 19:56
        Bardzo dobrze napisane.

        Z każdej strony, z prawie każdej reklamy patrzą na nas hiperwychudzone,
        utapetowane, przerobione fotoszopem modelki, które to niby stanowią kwintesencję
        piękna, i idealnie umięśnieni, symetryczni, przesiąknięci testosteronem
        mężczyźni, niby ideały męskości. W ten sposób tworzy się pewne standardy,
        wpajane już od najmłodszych lat, i w bardzo silny sposób oddziałuje się zarówno
        na kobiety, jak i mężczyzn. Jedni i drudzy dążą do ideału, z tym że w przypadku
        kobiet, których ciała służą do reklamy praktycznie wszystkiego, wszystko jest o
        wiele bardziej intensywne.

        Za czasów M. Monroe waga modelek była średnio o 3% niższa niż waga przeciętnej
        kobiety - obecnie ta różnica wynosi 23%. Wzrasta liczba osób cierpiących na
        anoreksję, bulimię i inne zaburzenia łaknienia. Chyba coś tu jest nie tak.
        • maruda.r Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 21:43
          mebcia napisała:

          > Za czasów M. Monroe waga modelek była średnio o 3% niższa niż waga przeciętnej
          > kobiety - obecnie ta różnica wynosi 23%. Wzrasta liczba osób cierpiących na
          > anoreksję, bulimię i inne zaburzenia łaknienia. Chyba coś tu jest nie tak.

          *********************************

          Wszystko jest w porządku. Po prostu wizerunek ideału jest coraz bardziej odległy
          od rzeczywistości. A im bardziej odległy, tym bardziej nieosiągalny dla osób
          mających problemy z akceptacją własnego wyglądu. Efektem jest więc wzrost ilości
          zaburzeń.

          • mebcia Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 22:21
            Wiem jak to działa, tym niemniej w życiu nie określiłabym tej sytuacji jako
            będącej "w porządku"...
            • maruda.r Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 23:08
              mebcia napisała:

              > Wiem jak to działa, tym niemniej w życiu nie określiłabym tej sytuacji jako
              > będącej "w porządku"...

              ***********************************

              Też bym tak tego nie określił. Ale wtedy odmówiłbym sobie ironizowania, a na to
              żadną miarą zdobyć się nie mogę.

    • Gość: eww ..ale dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 18:36
      autorka uważa że tylko "brzydsza cześć kobiet" może się identyfikować z ta reklamą? Czyżby nie podobały się pani kobiety w reklamach dove.
      W takim razie współczuję gustu.
      Ale niektórzy wolą farbę na głowie, solarkę i tipsy no i nieco retuszu.
      • Gość: zorro_zx Re: ..ale dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 19:44
        W reklamie występują sympatyczne, NATURALNIE ładne modelki, a nie wyblakłe,
        zagłodzone, chude tyki bez wdzięku, z żebrami sterczącymi pod skórą, czasem
        częściowo maskowanymi nadmuchanym silikonem biustem. Jedna z nielicznych
        reklam, która nie powoduje nerwowego sięgania po pilota...
        • czwarty.wymiar Popadanie w skrajności 11.02.08, 07:19
          Były wychudzone, wręcz anorektyczne, to teraz dla odmiany sięgnięto
          po... lekko grubawe.
    • Gość: Taurus Wiele kobiet nie ma pojęcia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 18:48
      co jest atrakcyjne dla mężczyzny. Nie pochwalam otyłości, ale wąska
      talia i duża pupcia to skarb kobiety. Figura gruszki to kwintesencja
      atrakcyjności seksualnej, nie mówiąc już o zdrowiu (kobiety o
      figurze gruszki sześciokrotnie rzadziej zapadają na cukrzycę i
      choroby układu krążenia). Firma DOVE też nie promuje otyłości, lecz
      NORMALNY, zdrowy wygląd kobiety.
      • Gość: Mari Wielka Obluda! Marka AXE i hiper sexistowkie laski IP: *.chello.pl 10.02.08, 18:57
        Marka Dove Unilevera mowi ze kazda baba, nawet ta byle jaka jest
        piekna. Inna Marka Unilevera AXE lansuje cycate blondyny jako te
        piekne. COZ ZA OBLUDA!!! I tak chodzi tylko o sprzedaz i o nic
        wiecej!!!
        • Gość: Lila Re: Wielka Obluda! Marka AXE i hiper sexistowkie IP: *.lanet.net.pl 10.02.08, 21:42
          po to wymyślono tą kampanię Dove prawdziwe piękno, aby wybitnie poprawić
          sprzedaż kosmetyków (nie najlepszej jakości mówiąc oględnie) i zainteresować
          marką tzw. "prawdziwe" kobiety. Są panie, które się nabrały i są takie, które na
          widok reklamy Dove szukają pilota. Gdyby ukazał się artykuł o szkodliwości
          solariów - panie komentujące na forum przekrzykiwałyby się, że to skandal i
          nieprawda - "bo przecież to takie fajne, zdrowe i wszystkim się podoba". Obłuda
          jest nie tylko w kampaniach Unilevera
          • ocisza Re: Wielka Obluda! Marka AXE i hiper sexistowkie 11.02.08, 10:07
            O rany! Nikt nie mówi, że Unilever robi cokolwiek charytatywnie i z dobrego
            serca. Wiadomo, że chodzi im o kasę. Co nie zmienia faktu, że wywołali kampanią
            Dove dyskusję (choćby naszą tu na forum). A to już dużo. Zdecydownie wolę firmę,
            która może dla zysku, może obłudnie, ale przy okazji coś jednak robi pozytywnego
            niż taką, która nawet o to się nie pokusi, tylko jedzie na obecnie
            obowiązujących niestety standardach.
        • Gość: sisi Re: Wielka Obluda! Marka AXE i hiper sexistowkie IP: *.toya.net.pl 10.02.08, 22:11
          COZ ZA OBLUDA!!! I tak chodzi tylko o sprzedaz i o nic
          > wiecej!!!

          HAHAHA!! Brawo!! Nic dodać, nic ująć - najlepsza puenta tej dyskusji;]]]] !!
    • Gość: fafa Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.idc.net.pl 10.02.08, 19:15
      Ja tam lubię jak jest za co złapać:D
    • Gość: eeeee bledy merytoryczne w artykule IP: *.wolfson.cam.ac.uk 10.02.08, 20:00
      "Doktor socjologii zaznacza, iż trzeba ponadto rozumieć, co oznacza
      termin "błąd próby". Jeśli wynosi 1,7 proc., to oznacza, że
      faktyczne wyniki mogą być o tyle większe lub mniejsze od rezultatów
      badań. Dlatego jeśli wyniósł 1,7 proc., podczas gdy 2 proc. kobiet
      określiło się jako piękne, to faktycznie znaczyć może, że za piękne
      uważa się 3,7 proc. lub 0,3 proc. respondentek. "


      pani dr soc. rozumuje blednie badz tez dziennikarz blednie
      rozumowanie pani dr opisal; jesli 2 proc. badanych kobiet określiło
      się jako piękne, to znaczy ni mniej ni wiecej tylko to, ze dokladnie
      2 proc. RESPONDENTEK uwaza sie za piekne, a nie zadne 3,7 lub 0,3
      proc; dopiero w przypadku ekstrapolacji badan na CALA POPULACJE
      mozemy mowic o bledzie takiej ekstrapolacji wynoszacym ok. 1,7 proc.;
    • Gość: Skromna;) Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.76.classcom.pl 10.02.08, 20:19
      Oj skoro wyszlo w ankiecie 0%, oznacza to jedynie ze nikt nie
      zapytal mnie o zdanie!W takim badaniu mialabym raczej problem czy
      zaznaczyc: piekna czy tez seksowna,bo inne przymiotniki sa ze mna
      sprzeczne:)pozdrawiam
    • Gość: Ania Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.metronet.pl 10.02.08, 20:37
      cytat z artykułu: "termin "błąd próby". Jeśli wynosi 1,7 proc., to
      oznacza, że faktyczne wyniki mogą być o tyle większe lub mniejsze od
      rezultatów badań. Dlatego jeśli wyniósł 1,7 proc., podczas gdy 2
      proc. kobiet określiło się jako piękne, to faktycznie znaczyć może,
      że za piękne uważa się 3,7 proc. lub 0,3 proc. respondentek."
      no chyba nie respondentek, tylko kobiet, Polek. Respondentek to te
      wspomniane 2%. Jakiś mało kompetentny ten artykuł, dlatego nie
      przemówił do mnie.
    • Gość: ola Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.schunter.etc.tu-bs.de 10.02.08, 21:36
      to 0procent nie skusi Polek do zakupu produktow Dove, wrecz przeciwnie
      znajda inny srodek na swoje piekno,poporstu stwierdzenie tego najwazniejszego:
      slicznie dzis wygladasz :)
    • Gość: gosc USA Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.socal.res.rr.com 10.02.08, 21:38
      mydlo Dove jest okey, kupuje w costco w opakowaniach 10 sztuk bo
      jest tanie,chyba maja szampony, ale tego jest tyle ze co za roznica
    • Gość: a Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.08, 22:27
      masz samochód to masz czym wozić swój brzuszek ;)
      • maruda.r Re: Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 23:53
        Gość portalu: a napisał(a):

        > masz samochód to masz czym wozić swój brzuszek ;)

        **************************************

        A jak nie masz samochodu, to wozisz go komunikacją publiczną.

    • Gość: eps Re: Wielkie zero w kampanii Dove IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 22:39
      czyżby samochody i obowiązujące w nich gadżety to nie próżność, a może Wy
      Panowie za mało nas doceniacie i stąd ta niska samoocena?
    • ewka2222 Wielkie zero w kampanii Dove 10.02.08, 22:46
      No cóż, to jest kampania reklamowa. I moim zdaniem skuteczna. Produkt Dove był
      pierwszym produktem w moim życiu, który kupiłam tylko w etekcie reklamy. Widząc
      półkę z produktamu Dove, pomyślałam o ich reklamie i stwierdziłam "za odwagę
      pokazania tych normalnych kobiet - należy im się". Kupiłam ich produkt, nie był
      zły, potem kupiłam drugi. Ktoś to u mnie zobaczył i na gwiazdkę dostałam serię
      ich kosmetyków. W tej chwili mam ich sześć. Skuteczna reklama???
    • Gość: Victor Pani czwarta od lewej na zdjęciu - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 22:48
      ma najseksowniejsze proporcje!
    • orellanina nie moglo byc inaczej! 10.02.08, 23:06
      Figura jako symbol piekna! przeciez ona moze sluzyc za przyklad jak
      szybko kobieta potrafi sie rozpadac!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka