Dodaj do ulubionych

"Setka" już nas nie oświeci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 00:10
UE Kołchoz
Obserwuj wątek
    • Gość: Gościu "Setka" już nas nie oświeci IP: *.serv-net.pl 27.08.09, 00:10
      Ekoterror zwyciężył - smutne.
      A pani artystka, która wstydzi się podpisać pod swoim własnym zdaniem?
      Straszna głupota. Niech spróbuje nie podpisać się pod swoją kolejną pracą. Nie
      spróbuje? No tak, tantiemy nie wpłyną na konto...
      • Gość: kuba Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 szt. IP: *.aster.pl 27.08.09, 01:08
        Jakieś pół roku temu postanowiłem pozamieniać zwykłe żarówki na
        energooszczędne. Kupiłem 9 szt. Różnej wielkości i mocy, z gwintem
        małym i dużym. 3 szt. zwróciłem, bo gabarytami nie nadawały się do
        kloszy. Pozostałe 6 szt. zainstalowałem, ale zwróciłem w ramach
        reklamacji. Najdłużej świeciła 2 miesiące. Każda miała świecić kilka
        lat, każdą można było włączać i wyłączać wiele razy. Nie wiem, co
        jest złego w tych żarówkach, ale u mnie nie zdały egzaminu
        (Warszawa, Mokotów). Musiałem wkręcić tradycyjne.
        • Gość: zorro Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.c158.petrotel.pl 27.08.09, 01:17
          potwierdzam,że świetlówki są marnej jakości.Też musiałem powrócić do
          tradycyjnych żarówek. W domu mamy zabytkowe oświetlenie do którego
          pasują tylko stare tradycyjne tzw świecówki.A za komentarz powiem do
          pani Magdaleny Bogusz z Osram Polska -droga pani powiada pani,że po
          15 latach oszczędzę na jednej żarówce 530 złotych.Czy nie lepiej dla
          reklamy powiedzięć ile zaoszczędzę po 100 latach.I kwota większa i
          reklama głupsza.Nie dajmy się ogłupiać.Przecież te żarówki nie
          wytrzymają 15 lat.Więc ile tych żarówek będę musiał kupic.A ile lat
          wynosi gwarancja na te cuda techniki co to bardziej szkodzą
          środowisku niż żarówka tradycyjna.
          • Gość: BA BA Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 01:24
            U mnie ponad 14 sztuk swieci od ponad 10 lat.
            • Gość: Jesss Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.acn.waw.pl 27.08.09, 01:40
              Przestań kłamać. Albo inaczej... jeszcze coś widzisz?
              Bo świetlówki niestety nie działają tyle czasu - a jakby nawet to świtało ich
              byłoby tak nędzne, że do niczego by się nie nadawało. A żarówka owszem...
              świecić może baaaardzo długo bez zmiany parametrów.
              • Gość: BA BA Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 01:53
                Widze, bardzo dobrze widze, w tej chwili w pokoju jest wlaczone 5*7W i 2*20W
                wszystkie kupione w OBI przed ponad 10 laty! Maja piekna ciepla barwe, nie
                migaja, moze jedynie slabiej swieca niz kiedys, dlatego mam kilka punktow
                swietlnych w pokoju.
                Pokoj ma 24m²
                • Gość: anty-eko-wege Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 02:47
                  A jesteś z Godowej k. Strzyżowa i jesteś wegetarianką, i masz jeszcze ileś tam głupich pomysłów, że o ********* za kasę nie wspomnę? (przeprasazm, osobiste wspomnienie ex-miłości eko-trawiastożernej... To jest GŁUPOTA godząca w moją wolność- chcę żarówek (zużywają mniej prądu np. w WC, gdzie trzeba co chwilkę włączać i wyłączać światło, a w takich sytuacjach świetlówki chłoną więcej energy) to mam je mieć!
                  • Gość: anty-eko-wege Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 02:49
                    tw wypowiedź była do wcześniejszego anty-normalno-żarówkowego frajera, przepraszam!
                    • refleksyjny Pamiętacie głupka, któremu jeżdżenie w pasach 27.08.09, 06:44
                      bezpieczeństwa ograniczało swobody obywatelskie?
                      Czyżby zwolennicy żarowych żarówek także byli ograniczeni?
                      • jimmyjazz a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie 27.08.09, 10:40
                        Świetlówki sa do bani - każdy o tym wie.

                        Co może zastąpić zwykłe żarówki? Halogeny. Ale on sa słabiutkie i
                        trzeba ich sporo by oświetlić coś więcej niż obrazek na ścianie =
                        zamiast 2 żarówek 75w trzeba zainstalowac ze 250w a halogenach.

                        Zwykły wałek. Dojenie obywateli. Zaraz będzie żarówkowe podziemie.
                        Przeciez to jakiś absurd.
                        Gdyby świetlówki były takie super jak ich zwolennucy twierdzą to by
                        same wyparły tradycyjne żarówki z rynku. A jakoś tego nie widać.
                        Socjalistyczna ojczyzna musi pokazać obywatelom jacy są głupi i za
                        nich myśleć.
                        • Gość: divak2 Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie IP: 89.174.178.* 27.08.09, 11:06
                          > Świetlówki sa do bani - każdy o tym wie.
                          Dlaczego? Skuteczność świetlna jest większa. A jeśli idzie o barwę światła, to
                          trzeba sprawdzać co pisze na pudełku (ma być około 2700K). Jak się kupi takie
                          noname'y za 7 zł to rzeczywiście można oświetlać kostnicę.

                          > Co może zastąpić zwykłe żarówki? Halogeny. Ale on sa słabiutkie i
                          > trzeba ich sporo by oświetlić coś więcej niż obrazek na ścianie =
                          > zamiast 2 żarówek 75w trzeba zainstalowac ze 250w a halogenach.
                          Facet, idź do szkoły zamiast słuchać Clasha, bo Ci się móżg cLashuje. Przecież
                          Halogen się tym różni od żarówki że świeci mocniej przy tej samej mocy (o jakieś
                          30%). Wiec wyjaśnij mi jak to jest, że zamiast 150W żarówy musisz mieć 250W
                          halogena?

                          masz porównanie:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Skuteczno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwietlna
                          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:08
                            bo halogen świeci punktowo, więc musisz mieć mniejszych halogenów więcej....
                            • Gość: divak2 sam jesteś punktowo... IP: 89.174.178.* 27.08.09, 11:45
                              oto halogen:
                              www.energooszczedne.pl/index.php/id_1579_mode_proddet.html
                              wyjaśnij mi jak on świeci punktowo.
                              • jimmyjazz Re: sam jesteś punktowo... 27.08.09, 13:42
                                Gość portalu: divak2 napisał(a):

                                > wyjaśnij mi jak on świeci punktowo.

                                Jak taki halogen wkręcisz w standardową oprawę (dostosowaną do
                                tradycyjnych) żarówek to ci ją stopi. To nie jest alternatywa.
                                I jej miejsce trzeba kupić 3*50w zamiast 100w.

                                Cała akacja nic nie da - to oczywiste jak to za komuny.
                                Myślącym inaczej proponuję popczytanie czym się skończyły próby
                                ograniczenia przewozów kolejowych za komonu (poprzez nakaz wożenia
                                wszytkiego 50 km samochodami). Tutaj mamy taką samą sytuację i tak
                                samo się skończy.
                                No ale wiadomo że nie chodzi o oszczędnośc energii ale o kasę. Na
                                żarówkach po 80 gr ciężko zarobić
                                • Gość: divak2 no Goebels to z Ciebie nie będzie... IP: 89.174.178.* 27.08.09, 14:12
                                  > I jej miejsce trzeba kupić 3*50w zamiast 100w.

                                  A ja myślałem że zamiast 100w starczy 2*50W halogenowe :) A po doliczeniu ~30%
                                  zysku na jasności nawet 2*35W :) To 35W to Ci na pewno sufit stopi... w czaszce
                                  chyba...

                                  • Gość: świetlik Mózg Ci stopi... :P IP: *.jmpolska.com 27.08.09, 15:41
                                    No to dotknij, koleś, takiego zapalonego halogena! Nie zapomnij o zimnej wodzie pod ręką, bo będzi piekło, jak cholera! Wiesz, dlaczego "żarówki" halogenowej nie wolno dotykać gołą ręką przed założeniem? Bo te minimalne ilości zabrudzenia na bańce szklanej(tłuszczu i wilgoci) z Twojej ręki przy tak wysokiej temperaturze powoduję ogromne naprężenia na powierzchni szklanej bańki - i "żarówka" pęka, ot tak, po prostu...
                                    • divak2 Re: Mózg Ci stopi... :P 27.08.09, 19:39
                                      Tak, ale ta ma dwie bańki i zewnętrzną możesz brudzić ile chcesz:
                                      www.energooszczedne.pl/index.php/id_1579_mode_proddet.html
                                      Mam taką w domu (42W, zastępuje 60W zwykłą) i wiem, o czym mówię.
                                      Że halogen się grzeje nie neguję. Czepiam się jedynie bzdurnego twierdzenia, że
                                      do zastąpienia dwóch 75W zwykłych żarówek potrzeba 250W mocy halogena,
                                      wygłoszonego przez niejakiego jimmyjazz, który w innym miejscu głosi ideę
                                      oszczędzania prądu:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,30,99465263,99480354,dojenia_podatnikow_ciag_dalszy.html
                                      Według mnie, jako że halogeny są wydajniejsze, wystarczą dwa o mocy 60W, o
                                      kształcie takim takie jak na zdjęciu.



                                      • jimmyjazz Re: Mózg Ci stopi... :P 27.08.09, 21:53
                                        divak2 napisał:

                                        > Tak, ale ta ma dwie bańki i zewnętrzną możesz brudzić ile chcesz:
                                        > www.energooszczedne.pl/index.php/id_1579_mode_proddet.html

                                        Hmm 105W - od września tez już jej chyba nie kupisz. Zreszta taka moc i tak stopi obudowę standardowej lapmy. Lampy sa dostosowane do żarówek 40-60w i to tradycyjnych.

                                        > do zastąpienia dwóch 75W zwykłych żarówek potrzeba 250W mocy > halogena,

                                        Oczywiścien że trzeba bo będziesz musiał stosowac halogeny o mocy 35-50w. Czyli nadające się do oświetlania obrazków.

                                        > wygłoszonego przez niejakiego jimmyjazz, który w innym miejscu > głosi ideę oszczędzania prądu:

                                        Wiem że z logiką u ciebie nie bardzo to się nie dziwię. Nie odróżniasz nawoływania do nie dawania "najuboższym" kolejnego socjalu od nawpływania do oszczędzania energii.

                                        > Według mnie, jako że halogeny są wydajniejsze, wystarczą dwa o > mocy 60W, o kształcie takim takie jak na zdjęciu.

                                        Nie wystarczą. Tradycyjna żarówka 150w jest bardo efektywna (jak na tradycyjne żarówki). Zresztą też ich (tych halogenów 60w)wnet nie kupisz. Pomijam już fakt że są kilkanaście razy droższe do zwykłej. Gdzie tutaj sens?
                                      • jimmyjazz i na koniec 27.08.09, 22:03
                                        Skoro owe halogenowe są niby lepsze to:
                                        www.lamptech.co.uk/Spec%20Sheets/TH%20DJ%20Q60A60CL-B22d-240%20Osram.htm
                                        Ma efektywność: 13,7lm/w czyli w sumie 820lm.

                                        Klasyczna żarówka 60w: 14,2lm czyli w sumie 850lm
                                        za
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Żarówka
                                        Dziękuję za rozmowę.

                                        Dodatkowo polecam oceny z testów owych cud:
                                        www.testeo.pl/testy-produktow/osram-halolux-classic-a-es-42-w-64543-932675.html
                                        • Gość: divak2 i nie koniec IP: 89.174.178.* 28.08.09, 08:28
                                          jak podajesz dane to się trzymaj jednego źródła:
                                          tu masz porównanie z Wiki:
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Skuteczno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwietlna
                                          na korzyść halogena

                                          > Klasyczna żarówka 60w: 14,2lm czyli w sumie 850lm
                                          > za
                                          > pl.wikipedia.org/wiki/Żarówka
                                          > Dziękuję za rozmowę.

                                          Zauważ że zestawienie, na które się powołujesz w zacytowanym fragmencie ,jest w
                                          podpunkcie "Żarówka halogenowa." w tym artykule również napisano, że
                                          "Występowanie tego cyklu pozwala zwiększyć temperaturę żarnika do około 3200 K,
                                          zatem żarówki halogenowe cechują się jeszcze wyższymi skutecznościami świetlnymi."

                                          > Dodatkowo polecam oceny z testów owych cud:
                                          > www.testeo.pl/testy-produktow/osram-halolux-classic-a-es-42-w-64543-932675.html

                                          Zauważ, że w testach, do których się odnosisz, dobre wynika mają przede
                                          wszystkim świetlówki kompaktowe.
                                          over and stop
                                          • jimmyjazz Re: i nie koniec 28.08.09, 09:20
                                            Gość portalu: divak2 napisał(a):

                                            > jak podajesz dane to się trzymaj jednego źródła:
                                            > tu masz porównanie z Wiki:
                                            > na korzyść halogena

                                            No źródło jest jedno - wiki. A w twoim linku są przykładowe
                                            wartości - nie pokazujące zależności efektywności od mocy. Zreszta
                                            dobrane nie wiadomo wg jakiej zasady. Podałem ci link do danych
                                            fabrycznych halogenowaego cuda - efektywnośc 13,7 lm/w. I wiki nic
                                            na to nie poradzi.

                                            > Zauważ że zestawienie, na które się powołujesz w zacytowanym
                                            > fragmencie ,jest w podpunkcie "Żarówka halogenowa." w tym

                                            Bzdura. To jest nowy podpunkt w art. dotyczącym żarówki tradycyjnej
                                            (jest taka ładna pozioma linia oddzielająca fragmenty). O
                                            halogenowej jest osobny tekst.
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Lampa_halogenowa
                                            Ale rozumiem, że nie łatwo sie przyznac do błędu.

                                            > Zauważ, że w testach, do których się odnosisz, dobre wynika mają
                                            > przede wszystkim świetlówki kompaktowe.

                                            No i co z tego? W porównaniu do klasycznych też pisano źle. O
                                            halogenie napisano że:
                                            - nie jest energoszczędny w porównaniu do tradycyjnych żarówek
                                            - i nie daje więcej światła niż tradycyjna żarówka o podobnej mocy
                                            - jedyna zaleta to barwa światła - z czym się zgadzam.

                                            Dopiski "30% więcej" wynikają tylko z cwaniackiego sposobu
                                            przeliczania. Osram nawet na zwykłych żarówkach reflektorowych
                                            dopisuje "+10%" bo zawęzili promień z 35stopini do 30 i w efekcie
                                            mniejsza powierzchnia jest oswietlana ale niby mocniej. Zwykłe
                                            wprowadzanie w błąd.
                                    • Gość: ~~ Ech... chrzanienie... IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 11:49
                                      Dotykać nie wolno, bo bańka jest ze szkła kwarcowego, nie sodowego, a palce
                                      zanieczyszczają ją sodem i powodują obniżenie temperatury topnienia, dlatego
                                      łatwiej się uszkadza. Z temperaturą bańki ma to właśnie tyle wspólnego.
                                      Dalej - 100W to 100W - tyle zostanie zużyte przez żarówkę. Czy to halogenową,
                                      czy zwykłą - co za różnica? Tyle, że w przypadku zwykłej - 95% zostanie
                                      zamienione na ciepło, a w przypadku halogenowej - 75%. No to która będzie grzała
                                      bardziej?
                                  • jimmyjazz Re: no Goebels to z Ciebie nie będzie... 27.08.09, 21:42
                                    Gość portalu: divak2 napisał(a):

                                    > A ja myślałem że zamiast 100w starczy 2*50W halogenowe :)

                                    No niestety orle matematyki ale efektywnośc oświetlenia rośnie wraz z mocą. 2 żarówki 50w nie dają tyle samo światła co 100w tylko mniej. Gdyby komukolwiek zależało na wzroście efektywości wykorzystania tradycyjnych żarówek to by zakazano 60w a nie najbardziej efektywnych 100 i 150w.

                                    > zysku na jasności nawet 2*35W :) To 35W to Ci na pewno sufit > stopi... w czaszce chyba...

                                    Aby ze mną dyskutować powinieneś wpierw zrozumieć post na który odpisujesz. Pokazywałeś w linku żarówkę halogenową o mocy 100w jako alternatywę dla tradycyjnych. 35w halogeny to chyba występują tylko jako spoty - czyli sie nie nadają do oswietlanie większych pomieszczeń bo należy ich użyć dużo - czyli wpracamy do punktu o od którego zacząłem dyskusję. ciao.
                                    • Gość: divak2 Re: no Goebels to z Ciebie nie będzie... IP: *.connecta.pl 28.08.09, 22:21
                                      Tu porównujesz dane producenta z danymi z wikipedii:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,644,99482515,99524563,i_na_koniec.html
                                      A tu piszesze dane z wiki są niewiarygodne:

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,644,99482515,99536050,Re_i_nie_koniec.html
                                      "wiki nic nie poradzi"

                                      Porównaj więc dane producenta dot. halogena z danymi producenta dot. zwykłej
                                      żarówki, a nie odwołuj się do wiki, bo jest niedokładna. Jeżeli jednak
                                      odwołujesz się do wiki pamiętaj, że w każdym artykule nt. żarówek przytoczonym
                                      przez Ciebie jest napisane o większej efektywności halogena niż zwykłej żarówki.
                                      Np tu
                                      pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBar%C3%B3wka#.C5.BBar.C3.B3wka_halogenowatu
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Lampa_halogenowa
                                      i np. tu:
                                      en.wikipedia.org/wiki/Incandescent_light_bulb#Efficiency_comparisons
                                      A może zaproponujesz metodę pomiaru możliwego do przeprowadzenia w domu?
                                      Tak w ogóle oświetlenie nie jest chyba głównym pożeraczem energii el. w domach,
                                      więc dyrektywa może w tej kwestii jest rzeczywiście na wyrost?
                              • studi001 Re: sam jesteś punktowo... 28.08.09, 12:16
                                A wiesz jak jest zbudowana taka lampa?

                                Biała dioda a to malutki kryształ emitujący w najtańszej wersji UV pokryty
                                luminoforami. Powierzchnia od 1 do 4 mm2. (Jeśli nikt punktowe źródło to
                                gratuluję inteligencji). Potem jest konieczny kolimator, który kształtuję
                                właśnie wiązkę światła. Niestety tym jaśniej im ona jest węższa.

                                Problemem diod jest odprowadzanie ciepła. Zdziwisz się ale jeśli przez diodę LED
                                oświetleniową - np. Luxeon albo Ostar przepływa prąd około 1,2A wywołując spadek
                                napięcie około 3,6V (dioda nie jest liniowym opornikiem) to jaka moc tracimy?
                                Około 4W. Niewiele pójdzie na światło, reszta w ciepło. A teraz te 4W skupione
                                na 2mm2. A niestety wraz z wzrostem temperatury szybko spada wydajność świetlną.
                                Pomijam to ze i sam półprzewodnika jak i ten luminofor nie lubią ciepła. Dlatego
                                przy większej mocy są to zespoły diod - i bardziej złożone kolimatory. Tylko nie
                                piszcie że diodka się nie grzeje - tak taka mała z kontrolki w sprzęcie RTV czy
                                AGD - np. czerwona - natężenie prądu około 2mA i spadek napięcia na diodzie
                                około 1,7V. Niecałe 4mW mocy- tak tysiąc razy mniej niż diody służącej do celów
                                oświetleniowych. Jeszcze jedno oko postrzega zmiany jasności wykładniczo a nie
                                liniowo... - czyli taka sama różnica odczucia różnicy jasności dla 100W / 1W jak
                                i dla 1W - 10mW.

                                Jeszcze jedno - widmo żarówki ma jedno maksimum w środku zakresu widzialnego.
                                Widmo białej diody LED to dwa maksima - przy czym jedno na samym skraju pasma
                                widzialnego - kolor niebieski. Owszem jest dużo światła ale słabo je widzimy bo
                                tam gdzie oko jest najczulsze to efektywność emisji światła jest niewielka.

                                To nie są tajne dane. Powszechnie dostępne, Google i poszukać Ostar oraz Luxeon.
                                Odszukać datasheety. Jest tam wszystko. Bardziej wiarygodne źródło informacji
                                niż ew. szukanie po wikipedii albo ufanie reklamo czy 'specom' z brukowców i
                                tabloidów..


                                Na koniec - ciekawym źródłem światła mogą być OLED. Bowiem w ich przypadku znika
                                punktowość źródła światła. Świecić może cała ściana pomalowana farbą która jest
                                OLED'em. Ba można namalować świecące wzory, które mogą się dynamicznie zmieniać.
                                Co ważne OLED to szeroki kat widzenia anie jak w obecnych reklamach z diodek,
                                które widać dobrze tylko stojąc dokładnie na wprost. Na razie wady OLED - mała
                                trwałość mała wydajność.
                                Kilka lat temu jedna z firm (z Łodzi) oferowała granty dla polskich uczelnie aby
                                doskonalić OLED'y i co - nieciekawy temat tak kwitowała nasza 'nauka'.
                                • Gość: divak2 Re: sam jesteś punktowo... IP: *.connecta.pl 28.08.09, 22:25

                                  Wiem wiem, nie czaruj.
                                  Nie chodzi o punktowość elementu świecącego, tylko szerokość wiązki - czy lampa
                                  oświetla tylko małe kółko czy świeci we wszystkie strony. Ale z półprzewodników
                                  masz "bardzo dobrze - trzy plus" :)
                                  • Gość: STUDI Re: sam jesteś punktowo... IP: *.prokom.pl 31.08.09, 11:02
                                    7 strona polecam...
                                    www.led1.de/datasheet/Osram/LE_UW_E3B_Pb-free.pdf
                                    Tylko ta cena..... eeehhh 56 - 50EUR za sztukę... Tylko sama dioda. A do tego
                                    kolimator, stablizator natężenia pradu, odprowadzenie ciepła...


                                    www.philipslumileds.com/pdfs/DS23.pdf
                                    www.philipslumileds.com/pdfs/DS47.pdf
                                    Próbują z luminoforami, próbują. mają w końcu coś co lepiej naśladuje klasyczne
                                    żarowe źródła światła..... ale i ta nadal jeszcze za bardzo ostre to maksimum...
                                    www.philipslumileds.com/pdfs/DS62.pdf

                                    Sa tez spoecjalizowane dla prjektrów....
                                    catalog.osram-os.com/catalogue/catalogue.do;jsessionid=EA3168E561633BB6CAFBEABA74BC1E77?act=downloadFile&favOid=020000020003fea8000200b6
                                    Ale pewnie się zgodzisz że to nie jest tani zamiennik żarówki...
                                    • Gość: STUDI Re: sam jesteś punktowo... IP: *.prokom.pl 31.08.09, 11:12
                                      Dokładam ciepłobiałą Ostar - nadal widmo to dwa maksima...

                                      catalog.osram-os.com/catalogue/catalogue.do;jsessionid=EA3168E561633BB6CAFBEABA74BC1E77?act=downloadFile&favOid=020000000002510f000200b6
                                • Gość: ~~ Sprawność diod. IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 11:06
                                  Byłem przekonany, że jest większa; później poczytałem sobie dane katalogowe -
                                  dla standardowej diody jest taka sama jak dla żarówki - 11lm/W
                                  (OSRAM
                                  amber LED
                                  ).
                                  • Gość: STUDI Re: Sprawność diod. IP: *.prokom.pl 31.08.09, 11:04
                                    Są wydajniejsze - 65lm/W. prawie 7 razy wydajniej od żarówki.

                                    www.led1.de/datasheet/Osram/LE_UW_E3B_Pb-free.pdf
                                    Tylko cena 55,99EUR dla 5 sztuk do 49,99EUR dla zakupu powyżej 25 sztuk.
                                    • Gość: STUDI P.S. Re: Sprawność diod. IP: *.prokom.pl 31.08.09, 11:11
                                      Ale już te ciepłobiałe - tylko 33lm/W

                                      catalog.osram-os.com/catalogue/catalogue.do;jsessionid=EA3168E561633BB6CAFBEABA74BC1E77?act=downloadFile&favOid=020000000002510f000200b6
                            • Gość: STUDI Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie IP: *.prokom.pl 31.08.09, 13:37
                              Akurat to nie to jest problemem. W przeważającej większości zastosowań nie
                              świecą pełną mocą więc maja efektywność taką samą jak zwykłe żarówki. Ba jest
                              nawet gorzej - niskiej jakości transformator - straty energii, za cienkie
                              przewody - straty energii, kiepskie styki w oprawach zazwyczaj już silnie
                              utlenione - straty energii.... No ale moda....
                          • jimmyjazz Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie 27.08.09, 13:38
                            Gość portalu: divak2 napisał(a):

                            > > Świetlówki sa do bani - każdy o tym wie.
                            > Dlaczego? Skuteczność świetlna jest większa.

                            Bo się np nie nadają do miejsc typu łazienki, korytarze gdzie się
                            często włącza światło na minutę.
                            A światło ma nieprzyjemną barwę.

                            > Halogen się tym różni od żarówki że świeci mocniej przy tej samej
                            > mocy (o jakieś 30%). Wiec wyjaśnij mi jak to jest, że zamiast 150W
                            > żarówy musisz mieć 250W
                            > halogena?

                            Halogeny o mocy powyżej 100w to lepiej nie wkładać w standardowej
                            lampy bo się stopią tak więc nie stanowią alternatywy dla żarówek.
                            ozostają halogeny o niewielkiej mocy (i niewielkiej efektywność).
                            Takie 35-50w sa do dupy i potrzeba ich sporo aby cokolwiek
                            oświetlić.
                            Dodatkowo są kilkanaście razy droższe od standardowych żarówek
                            (czyli do ich produkcji zużywa się kilkanaście razy więcej energii).

                            No ale oczywiście "gupi" naród nie dostrzega mądrość rządzących.
                            Zwykły wałek na setkach mln ludzi. No ale czego się spodziewać po
                            socjalistach.
                            • Gość: divak2 Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie IP: *.connecta.pl 28.08.09, 22:36
                              > Bo się np nie nadają do miejsc typu łazienki, korytarze gdzie się
                              > często włącza światło na minutę.
                              > A światło ma nieprzyjemną barwę.

                              Barwa śwaitła - zależy od producenta. Mam obie i wiem, oczym mówisz. Takie za
                              30zł świecą barwą jak żarówki (sprawdzałem balansem bieli w aparacie), a takie
                              za 15 zł nadają się do trupiarni.

                              W łazience mam taką za 30 PLN i na razie działa 9 miesięcy. Jak padnie to
                              napiszę na forum.
                              100 W halogena ja się nie dotykam nawet przez papier. W jednej lampie mam 42W
                              zamiast poprzednich 60W zwykłej żarówy i nie narzekam. Kosztowała coś 4.50 w
                              supermarkecie.

                              > Dodatkowo są kilkanaście razy droższe od standardowych żarówek
                              > (czyli do ich produkcji zużywa się kilkanaście razy więcej energii).

                              A może substancje potrzebne do ich zbudowania są droższe (to co potrzeba by
                              działał halogenowy cykl regeneracyjny)
                          • asmok6 Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie 27.08.09, 19:39
                            Gość portalu: divak2 napisał(a):

                            > > Świetlówki sa do bani - każdy o tym wie.
                            > Dlaczego? Skuteczność świetlna jest większa.

                            i to jest ich jedyna zaleta. Poza tym wszystkie cechy ma gorsze od tradycyjnych
                            zarowek.

                            >A jeśli idzie o barwę światła, to
                            > trzeba sprawdzać co pisze na pudełku (ma być około 2700K). Jak się kupi takie
                            > noname'y za 7 zł to rzeczywiście można oświetlać kostnicę.

                            No i co z tego ze 2700K jak i tak monochromatyczne swiatlo? To nienaturalne.

                        • studi001 Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie 28.08.09, 12:41
                          > Co może zastąpić zwykłe żarówki? Halogeny. Ale on sa słabiutkie i
                          > trzeba ich sporo by oświetlić coś więcej niż obrazek na ścianie =
                          > zamiast 2 żarówek 75w trzeba zainstalowac ze 250w a halogenach.

                          One nie są słabe. nie pisz bzdur. Faktem jest natomiast to ze robi się
                          'oszczędne' badziewne trafa, zbyt cienkie przewody, kiepskie podstawki o słabym
                          kontakcie z wyprowadzeniami lampy. Z racji niskich napięci potrzebne są duże
                          natężenie prądu zasilającego żarówkę halogenową. W praktyce są one znacznie
                          niedożarzone. Pracują tak może na 70% mocy. Sprawdź - jaki kolor ma ich światło
                          - nie powinno żotłopomarańczowe - powinno być białe - bielsze niż żarówek jakie
                          masz w domu. Efekt halogenowy jest po to aby umożliwić zmniejszenie odparowania
                          wolframy - czyli uzyskanie sporo wyższej temperatury żarnika niż w przypadku
                          żarówek małej mocy przy jednoczesnym zachowaniu tej samej trwałości.
                          (spowodowane jest to kruchością i słabą kowalności a wolframu - a do tego iloraz
                          powierzchni do objętości np. 1 mm drutu - małej i dużej średnicy - co szybciej
                          odparuje? - zadanie na poziomie gimnazjum).

                          Widać w Twoim przypadku jakiś 'fahofiec' zrobił isntalację dla halogenów.
                      • laremid Re: Pamiętacie głupka, któremu jeżdżenie w pasach 27.08.09, 10:41

                        > Pamiętacie głupka, któremu jeżdżenie w pasach
                        > bezpieczeństwa ograniczało swobody obywatelskie?
                        > Czyżby zwolennicy żarowych żarówek także byli ograniczeni?

                        A pamiętasz głupka, któremu jeżdżenie w pasach nie ograniczało swobód obywatelskich?

                        A pamiętasz głupka, któremu nakaz kupowania określonych produktów nie ograniczał
                        swobód obywatelskich?

                        To właśnie kretyństwo demokracji - ktoś kto się tak bezmyslnie wypowiada ma
                        prawo głosu.

                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Pamiętacie głupka, któremu jeżdżenie w pasach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:56
                          Pusta i idiotyczna demagogia. Nie możesz zrozumieć, że ten zakaz ma więcej wad
                          niż zalet - a w zasadzie żadnej zalety?
                      • Gość: zenn Świetlówki mają same wady: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.09, 10:59
                        są szkodliwe dla wzroku, u niekŧórych wywołują alergię skórne, są szkodliwe dla
                        środowiska. Ponadto niedawno udoskonalono żarnik tradycyjnej żarówki tak, że
                        mniej niż 60-watowa świeci jak 100-watowa (wygooglaj sobie "żarówczana
                        rewolucja"). A że odkrycia dokonano przypadkiem, to jest duże pole do ulepszeń.
                        No, ale towarzysze z UE wiedzą lepiej
                        • Gość: jarkacz Re: Świetlówki mają same wady: IP: *.hallmark-ifa.com 27.08.09, 13:33
                          > są szkodliwe dla wzroku, u niekŧórych wywołują alergię skórne, są szkodliw
                          > e dla
                          > środowiska. Ponadto niedawno udoskonalono żarnik tradycyjnej żarówki tak, że
                          > mniej niż 60-watowa świeci jak 100-watowa (wygooglaj sobie "żarówczana
                          > rewolucja"). A że odkrycia dokonano przypadkiem, to jest duże pole do ulepszeń.
                          > No, ale towarzysze z UE wiedzą lepiej


                          mowie no ja Ci, tyn internet to jyst diobel wcielony, odkund se Borczyki
                          poduonczyli to krowy mlika nie daja, a kury padaja co noc od jakiegos chorubska.
                          Kasia od Witkiewiczow to nowet brzucha dostala od tego biobelstwa.
                      • bopin Re: Pamiętacie głupka, któremu jeżdżenie w pasach 28.08.09, 14:17
                        refleksyjny napisał:

                        > Czyżby zwolennicy żarowych żarówek także byli ograniczeni?

                        jak ci głąbie każą jeździć autobusem w kasku (dla bezpieczeństwa), to też
                        stwierdzisz, że jesteśmy ograniczeni?
                      • Gość: STUDI Re: Pamiętacie głupka, któremu jeżdżenie w pasach IP: *.prokom.pl 31.08.09, 12:44
                        Jeśli te kompaktowe świetlówki są takie super to czemu trzeba do nich zmuszać
                        zakazami?
                  • Gość: t Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: 139.191.142.* 27.08.09, 09:32
                    Mozesz 'se' chciec tych zarowek. Nie dostaniesz ich, chyba ze na czarnym rynku
                    :P I dobrze Ci tak!
                    Argument, ze swietlowki swieca 'trupim' swiatlem to bzdura. Jest na rynku
                    mnostwo takich, ktore daja cieple swiatlo (Philips Ecotone).
                    U siebie w pokoju mam swietlowke kupiona w markecie, ktora dziala od 7 lat.
                    Zreszta wszelkie lamenty sa na darmo. KE tak nakazala, to tak ma byc. Jak Wam
                    sie nie podoba, to prosze przeprowadzic sie do Chin.
                    • Gość: gaus Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 09:48
                      Świetlówki nie sprawdzają się przy niskich temperaturach. W zimę otworzyłem
                      okno, przy którym stała lampka i nagle w pokoju pociemniało.
                    • asmok6 Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s 27.08.09, 19:48
                      Gość portalu: t napisał(a):

                      > Mozesz 'se' chciec tych zarowek. Nie dostaniesz ich, chyba ze na czarnym rynku
                      > :P I dobrze Ci tak!
                      > Argument, ze swietlowki swieca 'trupim' swiatlem to bzdura. Jest na rynku
                      > mnostwo takich, ktore daja cieple swiatlo (Philips Ecotone).

                      A wez mnie nie denerwuj z tym dziadostwem. Chyba jestes daltonista.
                      Trwalosc tez tragiczna.
                      Mialem takie Philipsy. Pierwszy padl dzien po zakupie. Wymienilem. Kolejny padl
                      jakies trzy miesiace pozniej. Wyrzucilem i wstawilem normalna zarowke. Ostatni
                      swiecil cos kolo roku ale po 3 miesiacach rozjarzal sie z 15 minut a mruganie
                      bylo widac golym okiem.

                      > U siebie w pokoju mam swietlowke kupiona w markecie, ktora dziala od 7 lat.

                      Jakbym nie probowal przestawic sie na swietlowki to moze bym uwierzyl. Ale po
                      eksperymentach ze swietlowkami roznych firm zdecydowanie musze stwierdzic ze
                      takie posty jak twoj pisza chyba tylko handlarze tym dziadostwem. Jedna na kilka
                      swietlowek dotrwala mi do 2 lat. Na dodatek to dziadostwo nadaje sie tylko do
                      pomieszczen w ktorych sie nie bywa, bo nawet jesli poczatkowo swiecily znosnie
                      to z czasem sa coraz slabsze, dluzej sie rozpalaja, a co bardziej badziewne
                      mrugaja tak ze widac golym okiem.

                      > Zreszta wszelkie lamenty sa na darmo. KE tak nakazala, to tak ma byc. Jak Wam
                      > sie nie podoba, to prosze przeprowadzic sie do Chin.

                      Po co my do Chin? Prosciej sprowadzic z Chin zarowke niz sie tam przeprowadzac :)
                      Zobaczycie za kilka lat. Tak jak teraz na wschodniej granicy kursuja z
                      papierosami tak za pare lat beda kursowac z zarowkami.
              • zdzisiek_2 Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s 27.08.09, 10:36
                Gość portalu: Jesss napisał(a):

                > Przestań kłamać. Albo inaczej... jeszcze coś widzisz?
                > Bo świetlówki niestety nie działają tyle czasu - a jakby nawet to świtało ich
                > byłoby tak nędzne, że do niczego by się nie nadawało. A żarówka owszem...
                > świecić może baaaardzo długo bez zmiany parametrów.

                Nie przesadzaj. Ze świetlówkami jest bardzo różnie. Mam w domu kilka (mam też
                kilka zwykłych i jeden całkiem nieekologiczny halogen 300W) i niektóre
                rzeczywiście padały szybko (choć zwykle działały > rok) ale większość pracuje od
                lat (8-9 lat bo około 2000 roku kupiłem). I jakoś na tych najstarszych to nie
                widać spadku jasności czy zmiany barwy.
                Wydaje się że ważna jest tu jakość i trochę szczęścia.
              • Gość: Lumena Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 20:19
                Tanie świetlówki rzeczywiście psują się szybko.Moim zdaniem lepiej kupić te droższe,markowe.U mnie 23 watowe Osramy świecą od 1996r. i dalej są sprawne.Większość tanich świetlówek,nawet te z IKEA,to słabiej jakości wyroby chińskie.
          • Gość: Lookas Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.chello.pl 27.08.09, 02:13
            Świetlówki i żarówki się uzupełniają - nie można ot tak sobie we wszystkich
            sytuacjach korzystać tylko z żarówek lub tylko ze świetlówek. Wprowadzanie
            świetlówek przez EU na siłę to faszyzm, inaczej się tego nie da nazwać. A
            politycy i urzędnicy tylko im wtórują, nie mówiąc o ekologach, którzy w
            większości nie znają znaczenia tego słowa.

            Lepiej by było dla nas gdybyśmy wystąpili z Unii i zaczęli sami na siebie liczyć
            jak kilkaset lat temu. Unia Europejska to zjednoczone niewolnictwo. Zapomniałem,
            przecież prawie wszyscy politycy i główne media siedą w tym po uszy :P
            • Gość: BA BA Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 02:25
              Juz nawet wasze radiomaryja gadalo, ze bez tej Uni sie samej Polsce napewno by
              nie udalo nic, a nic. Pewno zes chopie ta audycje przegapil.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:09
              Najciekawwsze jest to, że niedawno wycofano ze sprzedaży termometry rtęciowe,
              ponieważ są niebezpieczne, jak się stłucze, a teraz pytam, co jest w żarówkach
              kompaktowych?
              • furry Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s 27.08.09, 11:12
                Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                > Najciekawwsze jest to, że niedawno wycofano ze sprzedaży termometry rtęciowe,
                > ponieważ są niebezpieczne, jak się stłucze, a teraz pytam, co jest w żarówkach
                > kompaktowych?

                Szukasz logiki i konsekwencji w postępowaniu polityków?

                Co do termometrów - szlag mnie trafia, bo z elektronicznych próbowałem takiego
                za 6zł z allegro (6zł to cena rtęciowego) i takiego za 30zł (5 razy droższy niż
                rtęciowy). Oba pokazują temperatury "od Sasa do lasa", raczej poniżej 36 °C

                W każdym razie zrobiłem zapasy termometrów rtęciowych, może nie będą robić
                przeszukań, co kto ma w apteczce :-)

                Ale wracając do żarówek - jak się przepali i idziemy kupić nową, sprzedawca ma
                obowiązek przyjąć zużytą i ją potem odpowiednio potraktować. Oczywiście jak znam
                życie, będą oszczędzać, ale to już sprawa dla PIH.
          • Gość: aDam Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: 57.66.195.* 27.08.09, 10:10
            Wystarczą podstawowe działania matematyczne. Przy obecnych kosztach
            prądu w Krakowie oszczędny odpowiednik żarówki 100W (20W świetlówka)
            zwróci się po 828 godzinach świecenia. 530zł oszędności osiągnie się
            świecąc 15 lat po 3.5 godziny dziennie. Każdy może sobie przeliczyć
            czy w jego konkretnej sytuacji się opłaca... Np u mnie w przedsionku
            świecę max 15 minut dziennie więc oszczędna zwracała by się po 9
            latach! Marny biznes. Ale już w pokoju dziennym zwróci się pewnie po
            dwóch.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:12
              musisz jeszcze wziać pod uwagę różnicę w cenie żarówek i ile ich wymienisz....
              • Gość: aDam Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: 57.66.195.* 27.08.09, 10:18
                Wziąłem. 100W - 1.5zł 20W - 25zł. Wymieniania nie wziąłem pod uwagę.
                Zakładam, że 2 lata wytrzymają. Tak jak napisałem czekanie 9 lat nie
                ma sensu chociażby właśnie dlatego, że pewnie oszczędna nie
                dotrzyma...
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:22
                  No właśnie, czy wytrzyma, czy nie, już ktos zwrócił uwagę, że energooszczędna
                  jest bardzo czuła na zmiany temperatury, jak również na częste włączanie i
                  wyłączanie, to powoduje zmniejszenie jej żywotności. Dodatkowo tą energoszczędną
                  powinno się utylizować, bo jest niebezpieczna dla zdrowia i środowiska...
                  • Gość: aDam Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: 57.66.195.* 27.08.09, 10:26
                    Dlatego napisałem, że każdy powinien zdecydować sam. Najlepiej
                    przeliczyć i przetestować. Np nie sposób kupić oszczędnej żarówki o
                    małym gwincie w kształcie świecy. Wszystkie mają max 5-7W co jest
                    porównywalne do 25W normalnej a w żyrandolu trzeba było 60W żeby
                    było jasno w pokoju... Zgadzam się również, że tanie oszczędne
                    szybko się wypalają - wiem z własnego doświadczenia.
                    Najgorsze w tym wszystkim to nakaz KE. Ja chcę wolnego wyboru!
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:29
                      No właśnie. O to chodzi, by mieć wybór. Nie kwestionuję, że w wielu miejscach
                      opłaci się miec ta energooszczędna, ale w wielu nie....
        • Gość: M Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.cs.ubc.ca 27.08.09, 02:14
          Mozesz miec problemy z napieciem. Tez mam jeden zyrandol, w ktorym kompaktowe
          sie nie sprawdzaja.
        • studi001 Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s 28.08.09, 12:32
          Jakbyś przeanalizował układ zapłonowy tej energooszczędnej świetlówki
          kompaktowej to byś się cieszył że aż tyle świeciła. Bardzo podobne do
          amatorskich prymitywnych układów turystycznych świetlówek z Młodego Technika z
          lat -70-tych - informowano lojalnie o szybkich zużywaniu się świetlówek
          podłączonych do takiego układu..

          Porządna świetlówka - a nie to ścierwo kompaktowe - o odpowiedniej oprawie z
          właściwym statecznikiem (a nie firmowym szajsem z Chin), układem wymuszającym
          jedynie ciepły zapłon będzie świecić latami nawet przy kilkunastukrotnym
          włączaniu i wyłączaniu dziennie.

          Świetlówka kompaktowa. Od samego początku chore urządzenie. Są podżarzane
          elektrody. OK, ale one nie znoszą zapłonu zimnego (czyli podanie wysokiego
          napięcia zanim się nie rozgrzeją) - wtedy szybko trafia szlag jedną z tych
          elektrod i niestety prymitywny układ zapłonowy - (może cie sprawdzić jest z
          zwykły generator samodławny - bo na porządny układ producenta nie stać). A wtedy
          już nie świeci. Te rurki można po modyfikacjach tej elektroniki nadal zaświecać.
          Prosty wniosek - celowo obniżona trwałość. Jak dodam jeszcze ze nie stosuje
          kontroli mocy podżarzania elektrod (aby były trwałe) - bo pozystor za drogi to
          macie jedno - celowo obniża się ich trwałość do minimum.
          Taką świetlówkę wykańczają częste cykle włączania ich.

          A przecież można inaczej - zimne katody plus przy jednej elektroda zapłonowa -
          która przy małym napie3ću spowoduje zapłonie łuku który szybko doprowadzi do
          wyładowania jarzeniowego. Prosta lampa, prosty układ startowy. Dłuższa
          żywotność. Takie lampy są znane od wielu lat. No ale przecież nie o to chodzi w
          tej 'ekologii'.

      • Gość: Jan Dobroszycki Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 08:55
        No dobrze, "Gościu". A dlaczego Ty się nie podpisałeś tylko występujesz
        anonimowo? Przygadał kocioł garnkowi.
      • Gość: MarcinK A co z rtęcią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 08:56
        Niedawno wycofano ze sprzedaży termometry i ciśnieniomierze zawierające rtęć, bo
        ponoć niosą zagrożenie. A przecież świetlówki kompaktowe bazują na rtęci. I tu
        jest to bezpieczne? Banda kłamców i ekołobuzów!

        MarcinK
        • ssamiec Re: A co z rtęcią? (wycofać świetlówki?) 27.08.09, 11:04
          Rtęć i ołów to bardzo poważne zagrożenia dla zdrowia, nie jakieś tam CO_2.

          Jeśli mówisz prawdę, to akcja powinna być w drugą stronę: wycofywanie świetlówek.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: A co z rtęcią? (wycofać świetlówki?) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:07
            Mówi prawdę... Co więcej, nie jest to rtęc, a opary rtęci, więc po stłuczeniu od
            razu działają, a nie po jakimś czasie, tak jak rtęć ze zbitego termometru...
            Dodatkowo - pytanie za 100 punktów, co zrobi przeciętny obywatel ze zużytą
            świetlówką, zaniesie do punktu recyklingu, czy wyrzuci do śmieci?
          • studi001 Re: A co z rtęcią? (wycofać świetlówki?) 28.08.09, 11:54
            Rtęć to pikuś. Powinno jej być tam od 3 do 5mg. Ale zapewne jest znacznie więcej
            - z racji prymitywnego układu zapłonowego.

            Żarniki - maja wyemitować elektrony. Nie są rozżarzane do 2500 - 3000 'C. więc
            jest to z musu katoda tlenkowa taka jak w lampach elektronowych (może niektórzy
            pamiętają). Czyli mamy bar, stront. Na dodatek ta 'elektronika' w świetlówce w
            zasadzie zapalana zapłonem zimnym te lampy - a to powoduje rozpylenie tej
            warstwy emisyjnej.

            Kolejny syf to luminofor. Ani słowa o jego składzie chemicznym Często jest
            stosowany beryl. Arszenik przy berylu to przyprawa anie trucizna.
            A te lepsze luminofory - długa poświata, inne widmo - pewnie tam znajdziemy
            wiele ciekawych pozycji z tablicy Mendelejewa.

            No i teraz sama lampa - szkło i jego dodatki, elektrody, oprawka - tworzywa
            sztuczne odporne na temperaturę - tez pewnie wiele 'ciekawych' składników
            znajdziemy.

            Odzysk - pic na wodę. co będziemy płukać resztki luminoforu równie trującymi i
            szkodliwymi chemikaliami? A c oz tym uciążliwym odpadem służącym od odzysku
            składników w luminoforze?
            Inny przykład - dość powszechnie używa się złota w tej lepszej elektronice.
            Złoto cenny, drogi metal. I co może myślicie że się go odzyskuje? Nie. Czemu -
            bo trzeba ogromnych ilości szkodliwych kwasów, mieszanin itd. Potem coś tym
            odpadem trzeba zrobić. A na koniec uzyskane złoto które i tak wymaga dalszej
            rafinacji jest droższe do tego co można kupić nawet jako gotowy wyrób u jubilera.

            Jeśli złota się nie opłaca to co rtęć, stronty, bar się opłaci odzyskiwać? Tacy
            naiwni jesteście?

            Uprzedzę tezę że LED'y nie mają rtęci. Tak ale za to mają i tak luminofor - też
            nikt nie mówi o jego składzie chemicznym ale inne surowce - arsen, gal, antymon,
            ind, selen, być może tellur i czort wie co jeszcze... A te tanie padają bardzo
            szybko - i co? na śmietnik. Tylko same LED'y a dodatkowe ścierwo zasilające diodę.
        • Gość: STUDI Rtęć to pikuś. A beryl w luminoforze? IP: *.prokom.pl 27.08.09, 15:36
          Przy berylu to i arszenik nie jest trucizną...
          A i pewnie w luminoforze w można wiele 'ciekawych' pierwiastków znaleźć...
      • Gość: amber UE = nowe ZSRR IP: *.chello.pl 27.08.09, 09:18
        ekoterroryści...
      • kim-lan-san Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 09:39
        Bez dramatów. Tradycyjna żarówka to archaizm, do tego niewydajny. Większość
        energii jest zamieniana na ciepło, zamiast na światło.
        Można połączyć nowoczesne rozwiązania takie jak CLF, LED czy halogen. Tam gdzie
        światło włączamy na dłużej- zamontować CLF. Do podświetlania numerów posesji,
        szafek, schodów spokojnie nadaje się LED. A halogeny wszędzie tam, gdzie
        energooszczędna byłaby narażona na zbyt częste włączanie i wyłączanie.
        Pamiętać o barwie światła - ciepłe do 2700K, potem to już stopniowo coraz
        zimniejsze. Stosować tzw daylighty to i depresja zimowa nie będzie taka uciążliwa ;)
        • Gość: STUDI Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.prokom.pl 31.08.09, 14:07
          > Można połączyć nowoczesne rozwiązania takie jak CLF

          Trudno się doszukać nowoczesności w świetlówce kompaktowej - przekonaj się i
          sprawdź te 'nowoczesną elektronikę' na poziomie lat 50tych... I tylko dlatego
          50-tych z racji zastosowania półprzewodników - bo w z wersji próżniowej to
          pochodzi z lat 30tych....

          Dlaczego nie stosuje lamp z zimnymi katodami i elektrodą startową? Sterowanie
          proste, i tanie. No tak ale byłaby ta lampa za trwała.

          > LED
          Owszem super ale te tanie diody mają niewiele lepszą sprawność niż żarówki.
          Reszta idzie w ciepło jak żarówce. Owszem są wydajne diody - zapłacisz 28USD za
          ekwiwalent 4W żarówki?

          > czay halogen

          Tak tylko że niestety z racji oszczędzania na materiałach te żarówki pracują z
          niepełną mocą. W efekcie ich efektywność jest taka sama ja zwykłej żarówki.

          > Pamiętać o barwie światła - ciepłe do 2700K,
          Wiesz tu jest pole do manipulacji. Diody maja tez jakąś temperaturę barwowa
          podawana przez producenta ale widmo ich światła ma dwa maksima. Nadużywa się
          określenia temperatura - sugeruje się że to to samo so światło białe o 2770K -
          ale niestety jest inaczej.

          Tam gdzie inne źródła światła mają zalety tam już się stosuje. Bez konieczności
          wprowadzania nakazów i zakazów. Jeśli tak te żarówki są be to czemu potrzeba aż
          zakazu by stosowano coś innego?
      • Gość: zenn Trzeba było myśleć przy okazji referendum ws. UE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.09, 10:54
        Sami chcieliście, to teraz nie jęczcie jak stare baby.
        Głupi naród.
      • Gość: R3novator Krótki wiersz o żarówkach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:13
        panie co mnie to obchodzi, że oszczędna jest świetlówka, skoro fajniej mocniej
        świeci tradycyjna "zła" żarówka, czemu mam się tak przejmować, by żarówki
        pozdejmować, komu one przeszkadzają, skoro dobre światło dają, unia nowy przepis
        daje, sprzedaż świetlówek nastaje, pewnie lobby jakieś było, komuś dobrze się
        złożyło, teraz kase na tym trzepie, ekolog co mówił, że tak będzie lepiej, komu
        lepiej temu lepiej, ja chcę mieć żarówki w sklepie, nie chcę chronić środowiska,
        nie chcę widzieć zwierząt z bliska, chcesz to chroń ekosystemy, przeż to
        wszystko głupie ściemy, wszyscy tylko ostrzegają, a nas wszystkich w dupie mają...
        • kim-lan-san Re: Krótki wiersz o żarówkach... 27.08.09, 13:42
          Tradycyjna żarówka nie świeci mocniej.
      • Gość: Mi Ha ha ha "Artystka" IP: *.chello.pl 27.08.09, 13:26
        Tacy właśnie są dzisiejsi "Artyści"... Brak własnego zdania,
        potulność i spolegliwość lub wszystko robione pod publiczkę!
        Taką "sztukę" to o kant d..py rozbić.

        Dziwicie się potem, że przymieracie głodem... I dobrze! Nie będę wam
        płacił za hipokryzję wystarczy, że płacę za nią politykom. Nie
        umiecie bronić własnych idei i racji to nie jesteście artystami
        tylko pseudo hołotą która naciąga ludzi na "sztukę". Artyści się nie
        boją. Artyści łamią ustanawiane kanwy i konwenanse, z przekonania, a
        nie dla hecy. Sztuka ma mieć ideę, a ona wyrasta z właśnie
        przekonań. Sztuka bez idei to błazenada.


        Życzę Pani dalszego spokojnego i radosnego życia, ale niech Pani się
        już artystką nie głosi. Zwyczajnie nie nosi Pani tego w sercu! Jeśli
        ma Pani dobry "warsztat" i chce się nim chwalić, to może Pani zostać
        jedynie rzemieślnikiem.
      • Gość: elektryk Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.warszawa.mm.pl 27.08.09, 19:57
        Witam
        1)tzw świetlówki mogą nie działać ze ściemniaczami i z wyłącznikami z podświetleniem
        2)Firmy mówią że żarówka się zwróci za kilka lat, pytajcie na ile dają gwarancję
        3)Przeważnie wszystkie szacunkowe czasy świecenia są podane dla przypadku kiedy
        nie włączamy anie nie wyłączamy, z własnego doświadczenia wiem że dobre firmy
        wytrzymują max 2-3 lata
        4)Niech Firmy wyraźnie, ale to wyraźnie napiszą ile zarabiały na zarówce
        tradycyjnej a ile zarabiają na energooszczędnej, może to wyjaśni ich "parcie do
        ekologii"

        Piotr
      • studi001 Z innego forum.... (1) 28.08.09, 10:48
        Kilka cytatów:

        Uważam ten zakaz za głupotę z kilku względów. Po pierwsze, skoro trąbi się tyle
        o ekologii i od pierwszego kwietnia z tego tytułu nie kupisz w żadnej aptece
        termometru rtęciowego, to dlaczego jednocześnie pozwala się na zwiększenie jej
        emisji poprzez wzmożone korzystanie z lamp fluorescencyjnych? Każde takie
        cacuszko to podobno 5 mg rtęci. Może dane będzie mi sprawdzić, czy ta
        deklarowana wartość jest prawdziwa.
        Nie mówię tu ani słowa o związkach baru i strontu w paście emisyjnej, a tym
        bardziej ani słowa o składzie luminoforów. Pomijam też cuda zawarte w obudowie
        plastikowej i w elektronice.
        Po drugie, to światło to się nadaje do ubikacji, a nie do oświetlenia miejsca
        pracy. Widmo żarówki i widmo jakiejkolwiek lampy fluorescencyjnej to dwie różne
        rzeczy.
        Po trzecie, na uzyskanie pełnego świecenia w lampach fluorescencyjnych czeka się
        kilka minut. Jest to co najmniej irytujące, w sytuacji, gdy wchodzę tylko na
        chwilę do pomieszczenia.
        Po czwarte, napisy na tych fluorescencyjnych lampach są kłamliwe. 20W lampa
        fluorescencyjna wcale nie daje tyle światła co jedna wstrętna żarówka setka.
        Wypraktykowane od dawna, zatem mowa o redukcji zużycia energii do 1/5 jest bujdą
        na resorach. Także trwałość jest niezadowalająca. O ile pierwsze lampy tego typu
        miały jeszcze trwałość rzędu 3-5 lat, obecnie mało która tyle dożywa.
        Mówi się o zużyciu energii żarówek na ciepło. Zgoda, bilans jednak nie wypada aż
        tak niekorzystnie jak przedstawia to powszechna propaganda. Już od pewnego czasu
        lansuje się tezy o wspaniałym ogrzewaniu elektrycznym. Ogrzewanie podłogowe,
        piecami akumulacyjnymi itd. W Polsce okres grzewczy trwa od 15 października do
        15 kwietnia, ale zdarza się, że dogrzewać trzeba i poza tymi datami. Jeśli
        żarówka tak strasznie grzeje, to dokłada się ona swym bilansem cieplnym do
        ogrzewania. A zatem oszczędzamy tak naprawdę na ogrzewaniu i to nieważne, czy
        gazowym czy elektrycznym. Wszyscy przecież mamy inteligentne regulatory
        temperatury, prawda?
        Nigdy w historii oświetlenia nie było sytuacji, by jakąś odgórną dyrektywą
        zakazywać jednego rodzaju oświetlenia na rzecz innego. Żarówka wyparła
        oświetlenie gazowe i naftowe, ale stało się to wskutek jej ewidentnej przewagi.
        Tam, gdzie lampy fluorescencyjne okazały się lepsze, tam zadomowiły się na dobre
        i ludzie się do nich przekonali.
        Tam, gdzie są nieodpowiednie nie są stosowane. Teraz ma się do tego przymusić.
        Diody LED posiadają szereg wad, charakterystycznych dla lamp fluorescencyjnych,
        a zwłaszcza to samo trupie widmo.
        Są bezpieczniejsze dla środowiska, gdyż nie tłuką się z wydzieleniem rtęci. Ale
        zawierają też cudowne związki takich pierwiastków jak arsen, gal, kadm czy selen.
        Co do żarówek halogenowych, te mają podobno zacząć znikać od 2016r.


        To dla odmiany ja się nie zgodzę, w handlu typu Castorama itp. dostaniesz
        najtańsze świetlówki o barwie 830 (różowa świnka) ewentualnie 840 (kostnica),
        nic nie stoi na przeszkodzie, aby dostosować widmo lampy dla potrzeb i
        zastosować świetlówki o lepszym oddaniu barw np. 965 niestety takich w handlu
        detalicznym nie uświadczysz. Kto wie co nadruk na świetlówce za 4,90 ma
        wspólnego z mocą i barwą - chyba nikt.


        Z upowszechnianiem się lamp kompaktowych faktycznie wiąże się wiele problemów.
        Najpoważniejszym z nich nich jest prawdopodobnie ich utylizacja, gdyż tak
        naprawdę to nikt chyba jeszcze nie wymyślił skutecznego, "ekologicznego" i
        zarazem taniego sposobu pozbywania się tychże lampek, które jak wiadomo wewnątrz
        zawierają wiele trujących substancji, w tym od 3 do 5 mg rtęci (wg zapewnień
        renomowanych producentów, bo te sprowadzane z Chin mogą zwierać jej znacznie
        więcej). Kolejnymi problemami są:

        - trwałość, określana na 6..10 tyś. godzin, co może być zgodne z prawdą tylko
        dla lamp pracujących bez częstego ich wyłączania, i co zresztą jest kompletnie
        nielogiczne, gdyż w dobie kryzysu energetycznego powinniśmy je gasić jak
        najczęściej.

        - barwa, która niekoniecznie jest optymalna z punktu widzenia naszego narządu wzroku

        - "smog elektromagnetyczny", którego poziom jest niestety na tyle wysoki, że
        lepiej byłoby dla naszego zdrowia, gdyby pracujące znajdowały się od nas
        możliwie daleko..

        - zmniejszona sprawność w niskich temperaturach, co powoduje, że nie są
        odpowiednie do stosowania na zewnątrz budynków w okresie zimowym.

        Widać więc pewien brak konsekwencji, a nawet logiki, albowiem z jednej strony w
        Unii Europejskiej zakazuje się sprzedaży w aptekach termometrów rtęciowych,
        które w każdej rodzinie tłukły się może raz na kilka pokoleń, a z drugiej strony
        promuje się żarówki kompaktowe, które zawierając rtęć, potrafią uszkadzać się
        raz na kilka miesięcy (te częściej wyłączane)...

        Robiąc bilans zysków i strat autorzy pomysłu wycofania klasycznych żarówek i
        zastąpienia ich kompaktowymi chyba nie wzięli pod uwagę kilkukrotnie wyższej ich
        ceny, oraz zdecydowanie wyższych kosztów produkcji, co oznacza, że w stosunku do
        typowych żarówek więcej energii trzeba zużywać na ich wytworzenie, więcej
        energii tracić by użytkownik mógł sobie na nie zapracować, oraz więcej energii
        poświęcać by je później utylizować (o ile to w ogóle jest możliwe).


        > są już lampy złożone z białych diód LED, wygląd podobny do halogenowych........
        Przetestowaliśmy w pracy te żarówki, wymieniając klasyczne halogeny w
        podłogowych oprawach podświetlających.
        Barwa światła bliżej nie określona - nieprzyjemna, jeżeli się przyjrzeć to każda
        led'a świeci w innym kolorze i gdyby nie matowa szyba w oprawce wyglądało by to
        paskudnie, widać poszczególne ledy, a nie jednolitą powierzchnię jak w
        halogenie. To tyle o estetyce, wiedzieliśmy, że tak będzie więc to nie jest problem.
        Największa porażką jest ich trwałość - skandal. Żadna z 55szt zamontowanych
        przed rokiem nie jest sprawna. W większości lamp nie świeci jedna lub kilka
        sekcji (ledy łączone są po trzy szeregowo i takie sekcje równolegle).
        Wyświetlają więc różne ciekawe wzorki. Kilka sztuk przestało świecić całkowicie.
        Przyczyna jest prozaiczna. Po rozbebeszeniu żarówki okazuje się, że palą się
        ledy, montaż i luty są poprawne. Więc gdzie trwałość 50tys godzin, u nas nie
        świeciły nawet 10tys. Oczywiście teraz walczymy z gwarancją, ale nic z tego
        chyba nie wyjdzie.


        Obecne przepisy unijne prowadzą tak naprawdę do zmniejszenia trwałości.
        Dobrym tego przykładem jest dyrektywa ROSH, z którą związane było wprowadzenie
        badziewnych lutowi bezołowiowych.

        Trwałość świetlówki kompaktowej na poziomie roku to już dziś jest raczej
        rzadkość. Nie ma więc praktycznie szans, by jej zakup się zamortyzował.
        Szanse dowiezienia jej do hipotetycznego punktu utylizacji w całości są
        minimalne: Nawet jeśli zostanie oddana w sklepie to chyba raczej bez opakowania.
        Myślicie, że się nie potłucze, uwalniając przy tym pary rtęci?



        Co do niezawodności to jedyne rozwiązanie to klasyczna oprawa na świetlówki
        liniowe i porządny dławik (ale nie taki na dwóch tranzystorach) z funkcjami
        miękkiego startu, wykrywania uszkodzenia skrętek no i oczywiście "ciepłego"
        zapłonu. Świetlówka markowa potrafi w takich warunkach świecić kilka lat, przy
        kilkunastokrotnym dziennym załączaniu.


        Będąc w podstawówce kupiłem sobie (nowość!) świetlówkę Philipsa. Kosztowała
        majątek, ciężka jak jasny gwint, z dławikiem w środku. Światło zaczyna dawać
        gdzieś po 15 minutach, ale porządne, a przede wszystkim do tej pory działa.
        Współczesne lekkie i tanie wynalazki ze stadem tranzystorków zalanych glutem
        psuja się po kilku miesiącach. Oczywiście na naprawę nie ma szans.
        Znowu wychodzę na starego zrzędę, ale co tanie to drogie, a co stare to dobre
        • studi001 Z innego forum.... (2) 28.08.09, 10:51
          W kuchni od jakichś 3 lat mam energooszczędnego Philipsa (ekwiwalent 100W). No
          niby działa. Ale zdarza się właśnie, że po włączeniu świeci gorzej niż żarowe
          25W i również potrzebuje kilkunastu minut.
          Na razie wygląda to tak, że z punktu widzenia zwykłego człowieka, rachunek jest
          na niekorzyść promowanego przez UE rozwiązania. "Żarówka" stała się nagle
          urządzeniem elektronicznym, w którym manipulacja trwałością i portfelem klienta
          wiadomo jak działa... A i fiskus nagle zyska spore możliwości, by to urządzenie
          opodatkować inaczej, niż jakieś muzealne żarzydło, różne narzuty recyklingowe, itp.


          O tym już kiedyś pisaliśmy, w 99% kompaktów przegrzewa się elektronika, rura
          jest sprawna. Więc karać powinno się tych który produkują miliony ton zawodnej
          elektroniki.


          Same rury wyładowcze z przepalooną skrętką (lub obydwiema) możesz wykorzystać z
          samoróbnymi prztwornicami o "zimnym zapłonie" w najprostszym jednotranzystorowym
          układzie genreatora samodławnego, jakich bez liku opisano dotąd w "Zrób to sam",
          Młodym Techniku" czy "Radioelektroniku". Poświecą lepiej lub gorzej, do czasu
          zanim to co zostalo z elektrod nie zapyli na czarno całego wnętrza rury, albo
          tranzystor wskutek coraz to wyższego napięcia towarzyszącemu zasilaniu lampy w
          tak prymitywnty sposób nie ulegnie przebiciu. Tylko takie wykorzystanie szeroko
          propagowanych niegdyś układów "świetlówek turystycznych" jestem skłonny
          zaakceptować - do zasilania czegoś co w normalny, techniczne poprawny sposób
          zasilać się już nie da. Stosowanie ich do zasilania fabrycznie nowych świetlówek
          uważam za przestępstwo :evil: , niezależnie od tego że niemało hipermarkecianej
          tandety funkcjonuje w ten sposób. Powinni jak najszybciej tego zabronić, tak jak
          zabroniono wprowadzania do obrotu dwusyfów przeznaczonych do stosowania na
          łodziach.
          Natomiast sprawnych prztwornic pozyskanych ze zużytech świetlówek kompaktowych
          można spróbować użyć do zasilania nowych liniowych świetlówek miniaturowych, np
          13W. Może jednak okazać się konieczne dostrojenie głównego dławika (często ma on
          szczelinę powietrzną sporządzoną przez celowo krzywe sklejenie połówek rdzenia
          silikonem czy klejem termotopliwym) aby zachować przewidziane dla nowych
          świetlówek warunki pracy. Pewniejsze byłoby użycie fabrycznie nowych rur
          kompaktowych o tej samej mocy co te zużyte (trafiają się w sprzedaży, trzeba by
          tylko gniazda do oprawki z przetwornicą dorobić). Może się jednak zdarzyć że
          szybkie zużycie oryginalnej rury było spowodowane niestarannym doborem warunków
          pracy przetwornicy, np "zimnym" zapłonem, lub przeciwnie, przeżarzaniem skrętek
          po zapłnonie lampy. Możesz więc rozczarować się i tu.


          Chcesz powiedzieć że byly one zdolne zaświecać nawet świetlówki z upalonymi
          skrętkami? Tym gorzej to o nich świadczy, pewnie niektóre rozwiązania
          funkcjonowały na zasadzie "zimnego zapłonu" nawet tych jeszcze nie przepalonych,
          co skutkowało szybkim ich zużyciem. Może stąd biorą się narzekania na niską
          trwałość niektórych typów?

          Rtęciówka LRF jest prosta jak budowa cepa. Są tam dwie nieżarzone elektrody
          główne (żarzą się one samoistnie - łuk termoelektronowy samodzielny) oraz jedną
          lub dwie elektrody pomocnicze, zasilane przez jakieś rezystory (termistory PTC?)
          znajdujące się bardzo blisko elektrod głównych. Dzięki niewielkiej odległości
          łatwo zapala się w takiej lampie wyładowanie jarzeniowe, które następnie
          przenosi się na obszar pomiędzy elektrodami głównymi (analogicznie jak w lampie
          przekaźnikowej z zimną katodą). Wskutek tego że prąd wyładowania jest znaczny,
          elektrody główne szybko się nagrzewają w wyniku czego wyładowanie jarzeniowe
          przechodzi w łukowe. Niepotrzebne jest, w odróżnieniu od świetlówki, wstępne
          żarzenie elektrod a następnie pobudzanie lampy impulsem napięcia
          przewyższającego napięcie zasilające. W zupełności wystarczy element
          ograniczający prąd po zapłonie. Bezapelacyjnie najprostszy układ zasilania
          rtęciówki zawiera nawet nie szeregowy dławik, tylko... żarówkę. Tak działały
          lampy MIX.


          Co do rtęci w świetlówkach, jakiś czas temu widziałem pewien wykres. Obrazował
          on spodziewaną ilość rtęci wydzielonej do atmosfery przez żarówkę oraz
          świetlówkę kompaktową, które świecą tak samo jasno, podczas pracy przez 5 lat.
          Do tych ilości dodano spodziewaną ilość rtęci wydzielonej w elektrowni węglowej,
          podczas produkcji energii dla zasilania tych źródeł światła. I świetlówka, mimo
          tego że zawiera wewnątrz rtęć, wypada w tym zestawieniu lepiej. Nie wiem, na ile
          prawdziwa jest prognoza ilości rtęci z elektrowni, ale jeśli te wartości są
          zgodne z prawdą, to mamy obalonuy jeden z argumentów przeciwników tych źródeł
          światła.
          Ostatnio spotkałem się z (na oko) bardzo solidnie wykonanymi świetlówkami
          kompaktowymi, pod którymi podpisuje się producent MyPlanet. Można je kupić za
          grosze w serwisie Allegro (skąd oni to biorą?). Barwa światła dobra, potrzebuje
          koło minuty do osiągnięcia sensownego strumienia światła, do tego są małe, więc
          typ o mocy 11W mieści się nawet w małych 'płaskich' oprawach. Nie wiem jak z
          trwałością, ale obecność 'standardowego' pozystora startowego (którego w
          większości taniego dziadostwa, a nawet w 'Philipsach' - to powód czernienia
          końców rurki i szybkich awarii - brakuje), i dodatkowego termistora NTC na
          zasilaniu, sugeruje że będzie całkiem nieźle.
          Tam gdzie pełna jasność potrzebna jest natychmiast, a światło jest włączone
          czasem na chwilę a czasem długo, polecam świetlówki liniowe producenta Osram
          (Philipsy łatwiej kupić, ale się muszą rozgrzać, i mają nieprzyjemną barwę).
          Przykładowo mam taką (moc 13W) zawieszoną nad biurkiem, i drugą pod sufitem -
          zasilane ze statecznika elektronicznego. Sprawdzałem barwę 827 - dziwnie żółte
          światło, ale można się do niego przyzwyczaić - dobre do normalnego oświetlenia
          pokoju, i barwę 930 - barwa lepsza do oświetlenia miejsca pracy, kolory bardziej
          naturalne, ale znacznie słabsze światło. Jeśli włożyć 930 do oprawy
          oświetlającej pokój, jest za ciemno, i światło ma nieprzyjemny 'trupi' odcień
          mimo że to niby 3000K.
          Żarówki sprawdzają się tylko tam, gdzie światło włącza się na krótko i
          stosunkowo rzadko, a nie wystarcza słabe światło diod LED.


          A skąd w wolframowej (próżniowej czy argonowanej lub jodowanej) żarówce miałaby
          się wziąść rtęć :shock: :?: :?:

          To jakieś ekofilityczne pranie mózgów nie znającym istoty rzeczy frajerom


          Czy świecić się będzie świetlówkami czy bezrtęciowymi żarówkami wolframowymi,
          kagankami, łuczywami albo gołymi d*** to w wyziewach i popiołach elektrowni
          węglowych rtęci nie ubędzie - zależy to wyłącznie od jej zawartości w paliwie -
          podobnie jak siarki w ropie czy gazie ziemnym (0,000...% H2S).

          Niech się zajmą choćby cięciem lasów deszczowych, zawartością fosforanów w
          ściekach (z detergentów) - od których przenawożone morza i oceany zamieniają się
          w cuchnące martwe kloaki albo zasypywaniem świata nierozkładalnymi "plastykami",
          które znaleźć można nawet w żołądkach waleni, żółwi morskich i na wybrzeżach
          Antarktydy :twisted:

          A, po za tym, ilość energii zużywana do celów oświetleniowych to zaledwie
          niewielka część w porównaniu z jej wykorzystaniem do celów przemysłowych -
          choćby nawet w samym hutnictwie (stalownicze piece łukowe, elektrolizery miedzi
          i aluminium).

          Dla mnie to nachalna i prostacka demagogia producentów "alternatywnych" źródeł
          światła i ich lobbystów.

          Także z racji strategicznych: łacniej użyć drogiego wolframu (podobnie jak
          zubożonego uranu) do produkcji korpusów ciężkich, twardych i skutecznych - za to
          małowymiarowych - bomb i pocisków kruszących niż "marnować" go do trywialnego
          oświetlania czyichś kuchni, sypialni albo sraczyków...



          Obrzydzanie do żarówek:
          Philips znalazł chyba skuteczny sposób na obniżenie trwałości żarówki. Coraz
          częściej przepalone egzemplarze mają nieuszkodzony żarnik i przerwany drucik
          łączący go z cokołem. Na zdjęciu przedstawiającym "zdrową" żarówkę zaznaczyłem
          to miejsce kółeczkiem.
          ->
        • studi001 Re: Z innego forum.... (3) 28.08.09, 10:52
          Oraz UV w źródłach światła.

          No, dobrze, UV, UV, UV, klepane jak mantra - nieważne czy miękki czy twardy (a
          znacie szczyt perswazji ), :wink: którego w świetle lamp halogenowych czy
          białych LED jest tyle co kot napłakał.

          I którego ilość jest właściwie pomijalna w porównaniu z zawartością UV w
          dziennym świetle "wysokogóskim" - choćby tylko tatrzańskim czy alpejskim. A
          jednak żyjący tam ludzie zachowują zdrowe oczy aż do (zwykle późnej) śmierci.
          Jeżeli już jaki góral oślepnie albo ma kłopoty z siatkówką to częściej od picia
          fikołków czy ciosu uorcykiem w puotylicę podczas spotkania koleżeńskiego niż jej
          uszkodzenia "ufałem" :wink:...

          A Andy, a Kaukaz, a Himalaje :?: :?: Tubylcy mieszkają tam nieomal 4km nad
          poziomem morza...
          A śnieżne bezkresy koła podbiegunowego czy bez przerwy skąpane w słońcu nieomal
          białe jak śnieg piaski pustyń :?: :?: :?:
          Ludzie żyją tam od tysiącleci...

          I jakoś nikt tam nie nosił jakichkolwiek wynalazków w postaci okularów
          przeciwsłonecznych z filtrami UV - kolejnego marketingowego złodziejstwa - a
          jeżeli już chroni oczy to to tylko osłonami szczelinowymi ograniczającymi
          nadmiar światła jako takiego - bez względu na skład jego widma.

          A w EU dywaguje się nad zawartością UV w świetle żarówek samochodowych albo
          latarkowych bądź pisze na bateriach "0% Mercury" (podobnie jak LIGHT na
          papierosach) - jakby pozostałe ich składniki były odżywką dla niemowląt :?



          I recykling:



          -w sprawie utylizacji swietlowek.
          Miałem zadanie /pracę /- wymiany swietlówek-na 4szt trzy wrzuciłem do smietnika
          a z jedna -jako wzór poszedłem do sklepu .Kupiłem cztery -
          z tym ,ze jako pożądny ekologiczny /doswiadczalny idiota/ -/teraz to wiem/ -
          oddałem tę jedną jako zwrot ekologiczny.I dostałem po kieszeni -bo za utylizację
          tej jednej sztuki sklepikarz policzył od razu kasę /jakies 2zl/. I nie wierzę
          ,że sklepikarz to gdzies odda -po prostu za te 2zł sam zaniesie do zsypu obok
          bloku /wieczorkiem/.....
          Czyli zarządzenia raczej sa po to aby golarka finansowa strzygła na okrągło to
          ciemne społeczeństwo za jakie nas mają posłowie .


          ... a ja już coraz mniej angażuję się w recykling plastyków i papierów :D

          Niedawno przyuważyłem, że zawartość osiedlowych pojemników z tworzywami i
          papierem wrzucana jest przy wywózce śmieci do wspólnej "bajadery" :shock:

          Jej obsługa oświadczyła mi, że gliwickiemu Remondisowi nie kalkuluje się
          wysyłanie oddzielnych śmieciarek po plastyki i papiery... więc ładują to
          wszystko razem do jednej a potem (ponoć :?: ) sortują na taśmie :wink:

          Pracownik "bajadery": "to wszystko o kant rzici trza roztrzaść - papiórów i
          plastików i tak nie ma kaj przedać i naszo firma (Remondis) ino mo same straty
          bez tyn wosz pieroński recykling".

          Całkiem jak w znanym powiedzonku: "hebluj Jaśku, hebluj, przyjdzie majster to
          siekierką poprawi" :?

          Jedynie to sumiennie oddaję akumulatory samochodowe - 35zł karnej kaucji za
          sztukę w przypadku nieoddania zużytego stanowi pewną motywację...

          Na Targówku,obok dawnych WZT gmina postawiła spalarnię.I w ostatniej
          przedświątecznej gazetce osiedlowej przeczytałem ,że mogli by więcej spalać
          ale.... nie domyślicie się za chińskie lampy wiec od razu podam:za DUŻA
          kaloryczność dowożonych śmieci.To może by tak od razu te ,,kaloryczności" do
          elektrociepłowni na Żeraniu...
          • Gość: behawior Re: Z innego forum.... (3) IP: *.warszawa.mm.pl 01.06.11, 02:19
            Jeżeli rtęcią z termometru można zatruć wszystko w średniej wiekości jeziorze to co moga zatruc rtęciow żarniki żarówek-świetlówek z elektronicznym zapłonem tysiącami wyrzucane do smieci- ktore sa w Polsce nie selekcjonowane bo nie ma na to forsy.Większość tych żarowek jest wytwarzana w Chinach stad te trujace opary klejów.
            Niemcy wycofały sie z instalowania takiego oświetlenia w szkołach,przedszkolach ,szpitalach. po opiniach naukowców ale tam jest demokracja.
            Polacy zawdzieczaja brak mozliwości wyboru oswietlenia euroidiocie i lobbyście TURSKIEMU ponoc profesorowi już do którego nie trafiały ŻADNE naukowe i logiczne argumenty przeciw wprowadzeniu świetlówek.Facio jest prezesem jakiejś fundacji oszczędności energii czy czegoś równie głupiego i kosztownego- tak ta glista zarabia.
      • studi001 Re: "Setka" już nas nie oświeci 28.08.09, 12:19
        Przecież można je będzie legalnie produkować i sprzedawać pod nazwa promiennik
        podczerwieni z dodatkową funkcją emisji światła. Na opakowaniu jakieś bzdety dla
        debili o właściwościach leczniczych... W czym więc problem?
        Na debilizmy komisarzy ludowych znajdzie się sposób. A my jesteśmy wyjątkowo
        kreatywni pod tym względem.
    • Gość: mruffka Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.tpnet.pl 27.08.09, 00:12
      krajów.
      • Gość: theorema Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 00:26
        No, ja sie juz na serio zastanawiam, do jakiego kraju wyemigrowac - wlasnie z
        tego powodu. Azja? Ma sporo wad, Afryka? to samo -insekty, bakterie
        "nieeuropejskie". Moze Australia? Bywam czesto w Austrii, gdzie wszedzie, nawet
        w odrestaurowanych zamkach sa te cholerne swietlowki - no nie da sie. Oczy bola,
        ludzie wydaja sie brzydcy, jak kurczak w ladzie chlodniczej, widac wszystkie
        mankamenty...Jakim prawem nasz rzad ma tak gleboko w d... swoich obywateli, ich
        zdanie i ich zdrowie. Dla dobra naszego pobytu w Unii zgodza sie na wszystko. A
        kto zadba o doplaty do okularow i na leczenie raka rogowki i skory od promieni
        UV za kilkanascie lat? To ich nie interesuje, nic ich nie interesuje, co ma
        rzeczywisty zwiazek z nauka, badaniami - kasa, kasa - zarobia na tym producenci
        nowych zyrandoli, zarobia Ci co opatentuja oslony anty UV na klosze...Ciekawe,
        jak sie naszym proeuropejskim dobroczyncom bedzie zylo i pracowalo przy tym
        cholernym swietle? A moze oni po cichutku sobie zachowaja prawo do normalnego
        oswietlenia, przy zarobkah politykow, starczy i na sprowadzenie zarowek z innego
        kraju i jeszcze na lapowke dla celnika...
        A co do artystki - ja bym sie tam nie bala nawet w sejmie wystapic i powiedziec
        co mysle o tym calym proekologicznym pieprzeniu, panu Alu Gore itd. Wzieli by
        sie za rzeczywiste problemy, a nie szukaja tematow zastepczych. I niech by mnie
        nawet do aresztu wsadzili za "obraze majestatu". Traktuja obywateli jak
        maluczkich idiotow, ktorym mozna wszystko wmowic - przeciez te oszczednosci
        energii sa na po prostu smiesznym poziomie, srednio inteligentny czlowiek, gdyby
        mu dac rzetelne wyliczenia, nie dalby sie nabrac na te "korzysci", a ile szkod z
        tego bedzie...
        • Gość: dfg Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.toya.net.pl 27.08.09, 00:34
          najlepiej na księżyc
          • tw.jacek_i_placek Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych 27.08.09, 00:42
            tam też zza krateru wyskoczą "eko"terroryści
            • Gość: mm Po alarmistycznych materialach w TVP lud wykupil! IP: *.fbx.proxad.net 27.08.09, 01:16
              n/t
              • Gość: mm Wiadomosci postawily kraj na nogi- kupujta ludzie! IP: *.fbx.proxad.net 27.08.09, 01:19
                n/t
                • Gość: [ja!] A co z RoHS i "ekologiczną" rtęcią? IP: 77.255.237.* 27.08.09, 02:20
                  Mam pytanie: co z oświetleniem na mrozie (choćby ganek) świetlówek
                  produkowanych wg RoHS? No i gdzie eklogia w zawierających trującą
                  rtęć świetlówkach?

                  [ja!]
                  • Gość: Tomek Re: A co z RoHS i "ekologiczną" rtęcią? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.08.09, 11:05
                    Gdyby tu chodziło o ekologię - trucie środowiska poprzez zużycie prądu - to
                    zamiast zabraniać konkretnej metody zużycia prądu (mało wydajne żarówki),
                    wprowadzonoby równomierną dodatkową opłatę za zużycie prądu, od kilowatogodziny,
                    niezależnie od metody zużycia.

                    Środowiska nie obchodzi, czy prąd jest marnowany przez żarówkę, czy przez
                    grzejnik, czajnik, czy telewizor, czy też przez moje eksperymenty z widelcem i
                    gniazdkiem.

                    Ale w polityce nie chodzi nigdy o to, czym się daną rzecz uzasadnia, więc i
                    metody mogą wydawać się dziwne.
                    • ssamiec Re: A co z RoHS i "ekologiczną" rtęcią? 27.08.09, 11:10
                      Jakby chodziło o nie trucie środowiska, to by kazano zakładać filtry na kominy.
                      Ale to już dawno zrobiono (całe szczęście).

                      Jeśli by chodziło o emisję CO_2 to by budowano elektrownie wodne i jądrowe a
                      zamykano węglowe i gazowe.

                      A tu chodzi o to aby u*upić obywatela, żeby nie myślał sobie że jest wolność i
                      żeby przygotować do kolejnych znacznie poważniejszych zmian prawa.
                  • studi001 Re: A co z RoHS i "ekologiczną" rtęcią? 28.08.09, 11:39
                    RoHS jest chyba tylko po to wymyślone aby zmontowane układy padły po krótkim
                    okresie eksploatacji. Każdy komu zależy na jakości zmontowanego urządzenia nie
                    użyje lutowi RoHS.

                    Co do mrozu - po co mróz - wystarczy jesień i wczesna wiosna. Świetlóweczka
                    kompaktowa odpada. Jej wydajność będzie sporo niższa niz znamionowa. A w
                    praktyce - niższa od żarówki o tej samej mocy.

                    Od oświetlenie na zewnątrz - lampy rtęciowe bez podgrzewanych elektrod ale z
                    elektroda zapłonową. Nie potrzeba układów zapłonowych, tylko ogranicznik
                    natężenia prądu - który robi się z żarnika jak w żarówce - który podgrzewa
                    wstępnie żarnik lampy aby ułatwić zapłon i skrócić czas rozgrzewania się lampy w
                    niskich temperaturach. Jedna wada - to nie żarówka od razu nie zaświeci się
                    pełnym światłem.

                    LED'y - no cóż znowu RoHS. W praktyce trwałość LED'owych zamienników żarówek
                    jest tragiczna. w pomieszczeniach nie udaje się uzyskać 10 tysięcy godzin pracy.
                    Na zewnątrz - padnie szybciej niż dobrej jakości żarówka.
              • Gość: zed Komuna Wróciła IP: 195.20.110.* 27.08.09, 08:03
                Znowu mamy czasy gdy jedyna słuszna władza wie lepiej co dla ludzi
                jest lepsze.
                Więc teraz zafundowali nam trującą bombę nad głową w każdym domu.
                Z jednej strony wycofuje się rtęciowe termometry z handlu, z drugiej
                strony zmusza do kupowania nafaszerowanych rtęcią żarówek.
                • Gość: anty-ZSRE Komuna nie wróciła. Cały czas jest na miejscu. IP: *.chello.pl 27.08.09, 08:06
                  Nigdzie się nie ruszała. Ona się tylko przepoczwarza.
                • Gość: Tomek Re: Komuna Wróciła IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.08.09, 08:23
                  Ha, ależ nonsens. Władze oszczędzają obywatelom energię elektryczną, za którą
                  sami płacą, wbrew ich woli, dla ich dobra.
                  • Gość: Seti Re: Komuna Wróciła IP: 193.158.111.* 27.08.09, 10:28
                    Zeby oszczedzala ta wladza. Ale to bedzie tak. Wszyscy wkrecimy energooszczedne zarowki i dochody elektrowni gwaltownie spadna (nasze rachunki w pierwszym momencie TEZ).
                    Ale potem zacznie sie lament. OlaBoga... jakie my biedne elektrownie jestesmy i same straty, bo ludziska mniej placa, a musimy inwestowac. I rach-ciach zwieksza koszty pradu. I wielkie G... wyjdzie z tego oszczedzania, bo bedziemy zuzywac mniej pradu, ale zaplacimy za niego wiecej.

                    A EKO-Terrorystow wyslijmy w Bieszczady i otoczmy szczelnym murem! Zeby nie wyszli z tej swojej krainy szczesliwosci!!
                    • Gość: divak2 Re: Komuna Wróciła IP: 89.174.178.* 27.08.09, 11:10
                      > I rach-ciach zwieks
                      > za koszty pradu. I wielkie G... wyjdzie z tego oszczedzania, bo bedziemy zuzywa
                      > c mniej pradu, ale zaplacimy za niego wiecej.

                      No to wkręcisz wtedy zwykłe żarówki i będziesz zadowolony, zwłaszcza z rachunków.
                • Gość: Zuzia Re: Komuna Wróciła IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 09:08
                  Tu chodzi o biznes. Teraz ceny żarówek energooszczędnych się podniesie i parę
                  firm będzie miało na nie monopol. A nie są one wcale aż tak trwałe, bo pękają i
                  psuje się elektronika.
                  • zagranicznik Re: Komuna Wróciła 27.08.09, 17:56
                    Dokladnie tak. Koncern Osram lobbowal prze wiele lat EU komisje.
                    Problem Osram to konkurecja na zarowki z krajow wschodnich (Korea,
                    Indie). Na rteciowkach moze Osram przezyc jeszcze kilka lat.
              • koham.mihnika.copyright w imieniu wszystkich setek, ktorych nie wypilem- 27.08.09, 12:17
                PROTESTUJE!!!!!
          • Gość: theorema Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 00:52
            nie ma sie co smiac. Wcale bym sie nie zdziwila, jesli za pare lat slepota
            stanie sie w Unii choroba spoleczna. Jesli jest komus wszystko jedno... coz, sa
            ludzie, ktorzy daja sobie wmowic, ze papierosy i alkohol nie szkodza i oni tez
            napedzaja rynek, ku uciesze producentow i politykow(ach, wplywy z akcyzy...)sa i
            tacy, co bezrefleksyjnie psuja sobie wzrok grajac w gry komputerowe i tacy, co
            za szybko jezdza - ludzie lubia sobie szkodzic, a inni zarabiac na tym. Byleby
            opchnac odpowiednia ideologie. Moze niedlugo kaza nam jesc krowie odchody, albo
            zabronia nosic stringi - wszystko mozna jakos uzasadnic i sprzedac dla mas.
            • acid.jazz Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych 27.08.09, 07:40
              Ale chrzanisz, wyemigruj na Madagaskar, tam ocalisz swoje oczy.
        • Gość: BA BA Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 00:59
          No i kury sie nie nieso przy tych strasznych zarowkach.
          • Gość: moluman sprzedam 100W IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 07:36
            sprzedaję 100 W żarówki firmy "PILA", mam na magazynie ok 1000 szt. Cena za
            sztukę 6 zł, promocja! Wysyłka przy zakupie powyżej 10 szt. gratis!
            tel. 501-549-667
            • Gość: hehe Re: sprzedam 100W IP: 151.193.120.* 27.08.09, 08:11
              wczoraj kupowalem w Lidlu za 79gr...
              • Gość: qwertyuiop Re: sprzedam 100W IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 08:19
                a dziś kupisz od tego pana za 6zł :)
                Wolny (prawie) rynek bracie...
        • Gość: Autor Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.cust.tele2.se 27.08.09, 01:04
          AMowa jest o 100 W. Wkrec sobie 2 x 60 W, albo 60W + 40 W po
          klopocie. Takie trudne zmienic ?
          • Gość: zz Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.114.135.100.plusnet.thn-ag1.dyn.plus.net 27.08.09, 01:17
            Zarówka 40Wat=340 Lumenów 60Wat=800 Lumenów
            100 Wat = 1500 Luemnów
            • Gość: joe Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 01:49
              Eee, cos ci sie pokrecilo.
              • Gość: niespodziewany Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.chello.pl 27.08.09, 01:54
                chyba tobie od pracy przy swietlowkach............
            • Gość: aDam Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: 57.66.195.* 27.08.09, 10:15
              Dziwi mnie, że jeszcze polacy nie wpadli na genialny pomysł i nie
              zaczęli produkować żarówek 99W. W przyszłym roku 74, potem 59 itd...
              :)
              • Gość: tla Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:08
                podejrzewam, ze normy unijne zabraniaja produkcji zarowek o takich nietypowych
                parametrach - tak samo jak nie mozna sprzedawac wodki w butelce 250 ml ;)
                • Gość: ojek Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:29
                  To dlaczego Niemcy sprzedają 250ml a nawet 150ml a nawet 75, hmm?
          • Gość: nickt Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: 193.17.71.* 27.08.09, 06:15
            jełopie tamtych też nie będzie i to wcześniej niż ustawa przewiduje
            bo cwaniaczki nie będą produkowac.
          • Gość: men dwie zarówki wkrecone w jedną oprawkę ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:14
            A widziłes kiedyś dwie zarówki wkrecone w jedną oprawkę ?
            (równocześnie, oczywiscie).
            Przy okazji - rachunek zawiera błąd - dwie żarówki (np. 60+40W dają
            znacznie mniej swiatła niż jedna 100W). Tu akurat zasady matematyki
            nie obowiązują.
            • Gość: gosc Re: dwie zarówki wkrecone w jedną oprawkę ? IP: *.fbh-berlin.de 27.08.09, 10:42
              Zasady matematyki jak najbardziej obowiazuja, tylko ze wzor jest bardziej
              skomplikowany :)
          • Gość: świetlik Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.jmpolska.com 27.08.09, 15:24
            Nie, wymienić 1x100W na 3x40W jest cholernie łatwo. Trzeba tylko ...WYMIENIĆ LAMPY!!! Zacznij myśleć, albo przestań pić/ćpać/...
        • Gość: Not-me Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.acn.waw.pl 27.08.09, 06:35
          Już wyjechałeś? Nie? Szkoda...
        • Gość: gosc Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:25
          racja, żarówka ma swiatło podobne do słonecznego dwa lata temu
          kolega w mojej kuchni zamontował energooszczędne,po paru dniach
          nerwy pusciły, mam znowu stare dobre setki,one są jak
          słoneczko,wielka mi oszczędnosc 1-2 zeta na miesiąc i miec uczucie
          przebywania w piwnicy lub noc żywych trupów.Dzięki za głupie zmiany
          • lia.13 Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych 27.08.09, 10:18
            Zależy ile się świeci - tyle się zaoszczędzi. Ja, po wymianie żarówek na
            świetlówki, zaoszczędziłam na zużyciu prądu 20 zł, zatem koszt zakupu 3
            świetlówek zwrócił mi się po 1 miesiącu użytkowania (trafiłam na promocję, za
            świetlówki zapłaciłam po 4,50 za sztukę). A co do koloru? Owszem, kiedyś
            świetlówki dawały obrzydliwe światła, o lekko fioletowej barwie, podobnie jak
            jarzyniówki w szkołach czy szpitalach - brrr, ale obecnie światło świetlówki
            jest podobne do światła tradycyjnej żarówki. Poza tym, problem rozwiązuje się
            sam przy użyciu lamp z zamkniętym kloszem, które każdemu polecam, bo zdrowsze
            zarówno przy używaniu świetlówek jak i żarówek. Na zwykłą żarówkę również nie
            powinno się patrzeć bezpośrednio.
          • miken1200 Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych 27.08.09, 12:34
            W kuchni od kilku lat mam energooszczędną, w pokoju też. Jak ktoś jest frustrat
            i nerwus, to byle co go wyprowadzi z równowagi.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:41
        Chyba, że znajdzie się luka prawna, tak jak jest z solą niejodowaną, której też
        teoretycznie nie można sprzedawać, a się na szczęście normalnie sprzedaje w
        sklepach :)
      • Gość: noe88e Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: 131.152.84.* 27.08.09, 11:01
        Jestem z normalnego kraju i dziś sobie kupię żarówkę 150W, albo i 300W. Stać
        mnie na prąd.
        A dla dociekliwych: niczego nie zanieczyszczam, prąd jest z elektrowni wodnych
        60% i 40% z jądrowych.
        • Gość: tu-166 Re: Trzeba będzie przemycać z normalnych, wolnych IP: *.chello.pl 27.08.09, 14:37
          Kup sobie jeszcze wodę mineralną do spuszczania zawartości w klopie. Stać Cię, a
          co. Woda mineralna też niczego nie zanieczyszcza.
    • poborowy102 Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:14
      złodzieje, złodzieje. Nie ma zadnego sensownego uzasadnienia ten
      zakaz.
      • Gość: kapral Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.izacom.pl 27.08.09, 01:01
        A wy poborowy czemu nie w koszarach? Do wyra marsz!
      • Gość: BA BA Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 01:07
        Nie ma uzasadnienia? A wiesz, ze zarowka wiecej energii zuzywa na grzanie niz
        swiecenie?
        • Gość: Jesss Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.acn.waw.pl 27.08.09, 01:36
          A wiesz ile będzie kosztowała naprawa wzroku tych wszystkich co od dzieciaka
          lądują przy świetlówkach? To światło jest po prostu nędzne.
          Nie wspominam już o tym, że te pseudo-żarówki bardzo szybko tracą swoje
          parametry i właściwie powinno się je wymieniać często częściej niż zwykłe
          żarówki żeby otrzymywać tą samą moc światła. A wtedy koszty ponoszone przez
          użytkowników będą dramatycznie rosły (pi razy oko o kilkaset, jak nie o kilka
          tysięcy procent). Nikt o tym nie wspomina ale naprawdę wystarczy poobserwować
          światło odrobinę.
          • Gość: BA BA Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 01:44
            Nie bedzie zadnej naprawy, bo to co opowiadasz to mit. Zwykly strach przed nowym.
            Uzywam swietlowek od ponad 10 lat, wiekszoc ludzi w tamtych czasach nawet nie
            wiedziala co to jest.
            Mam tez 2 szt z przebiegiem 15 lat.
            • Gość: niespodziewany Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 01:56
              tak jak i moja tesciowa ,to samo zacofanie komunistyczne i ten sam
              sposob myslenia...........a swietlowa nie jest nowa ,...jesli
              sluchales uwaznie w szkole to powinienes wiedziec ze to g..wno jest
              najbardziej szkodliwe dla wzroku............
              • Gość: BA BA Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 02:29
                W moich czasach nie uczono w szkole o swietlowkach, wiec oswiec mnie dlaczego Ty
                to wiesz, a nie wie tego moj znajomy lekarz okulista.
                • Gość: Lukasz Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 80.72.40.* 27.08.09, 09:35
                  ponieważ świetlówka świeci swiatłem nierównomiernym. drga i jest to
                  bardziej zauważalne im świetlówka jest starsza. widocznie Pana
                  lekarz okulista pochodzi z tej samej wsi co Pan i za Waszych czasów
                  problem oświetlenia w ogóle nie istniał, bo chodziliście spać razem
                  z kurami.
                  • Gość: niespodziewany Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 10:03
                    Lukasz ale mu dowaliles .....teraz to nawet swietlowka juz baby nie
                    rozswietli......No ,niiezle sie ubawilem.....UHAHAHAHAH.........
                    • Gość: bloody Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 12:15
                      brawo, dobry poziom trzymacie chłopaki
                  • pe1 Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 11:38
                    Gość portalu: Lukasz napisał(a):

                    > ponieważ świetlówka świeci swiatłem nierównomiernym. drga i jest to
                    > bardziej zauważalne im świetlówka jest starsza.

                    Masz informacje sprzed 20 lat. Dzisiejsze świetlówki oraz żarówki
                    energooszczędne (też rodzaj świetlówek) świecą światłem absolutnie ciągłym,
                    ponieważ mają wbudowany sterownik elektroniczny, który zamienia prąd zmienny na
                    stały.
                    • Gość: MxC Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 80.72.40.* 27.08.09, 12:30
                      to w takim razie powiedz mi jak bardzo ekologiczna jest produkcja i
                      utylizacja takiego cudownego sterownika??
                    • Gość: ~~ Oj, chrzanicie, kolego, chrzanicie IP: 212.114.200.* 27.08.09, 13:26
                      Ale zajrzyjcie sobie chociaż do wikipedii (angielskiej), to może się czego
                      nauczycie. Kolego...
                    • Gość: Gość Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 62.69.219.* 27.08.09, 14:21
                      Pel, wiedzę o świetle to masz tak na poziomie gimnazjum.

                      Barany, zapamiętajcie sobie to raz na zawsze - gorące żarówki dają
                      światło o widmie ciągłym - wszystkie zimne i wydajne źródła to widmo
                      liniowe (świetlówki), ewentualnie pasmowe (bardziej zaawansowane
                      ustrojstwa). Owszem, można sobie jeszcze poświecić sychrotronem -
                      piękne ciągłe widmo, tyle że promieniowanie gamma. Tak świecą m.i.
                      okolice czarnych dziur.

                      Tak więc świetlówka daje naprawdę inne światło niż żarówka. I to jest
                      fakt z którym nawet nie próbujcie polemizować.

                      Jeżeli ktoś dziś widzi miganie świetlówek - to jedyne wyjaśnienie
                      jest w niestabilnej pracy przetwornicy (modulacja, dudnienia). Przy
                      25 klatkach na sekundę człowiek widzi film.

                      A osobiście jestem za wydajniejszymi źródłami światła (np. emitery
                      OLED - powinny być tańsze niż LED, powinny mieć ładniejsze widmo i
                      mnóstwo innych zalet - przyjemne światło, podobne do świecenia
                      robaczków świętojańskich). Lecz po prostu denerwuje mnie, gdy ktoś
                      próbuje kolejny raz ograniczać wolność wyboru w chamski sposób -
                      ukazem - zamiast staranną edukacją i bodźcami ekonomicznymi zachęcać
                      do dobrych rozwiązań.

                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 14:51
                        > Jeżeli ktoś dziś widzi miganie świetlówek - to jedyne wyjaśnienie
                        > jest w niestabilnej pracy przetwornicy (modulacja, dudnienia). Przy
                        > 25 klatkach na sekundę człowiek widzi film.

                        Tylko co to ma do rzeczy, jeśli widzi, że ekran migocze przy 50 Hz....
                        • Gość: ~~ Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi. IP: 212.114.200.* 27.08.09, 14:57
                          Właśnie to ma do rzeczy.
                          • studi001 Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi 28.08.09, 11:18
                            Szczególnie jak na te 20kHz nałożymy 100Hz pozostałe po pełnookresowym
                            wyprostowaniu prądu zmiennego - albo (bo taniej) 50Hz po półokresowym. W tej
                            opraweczce nie ma miejsca na porządny filtr wygładzający wyprostowane napięcie.
                            A aby nie tracić zbyt dużo mocy na ciepełko powinie to być filtr CLC - ale nie
                            ma tam miejsca na dławik). Pomijam fakt iż te nowe g*** LowESR, 105'C bardzo
                            szybko tracą pojemność.

                            • Gość: ~~ Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi IP: 212.114.200.* 28.08.09, 12:26
                              To zależy od konstrukcji, również od czasu śwecenia luminoforu.
                              A co do jakości elektroniki - nie spodziewasz się chyba, że za 5EUR dostaniesz
                              jakość jak za 20?
                              • Gość: STUDI Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi IP: *.prokom.pl 28.08.09, 18:11
                                ... i dlatego te świetlóweczki migają jak cholera.
                                A 20 EUR to też za mało by to było porządne.

                                Porządny falownik to nie coś do wrzucenia w trzonek świetlówki kompaktowej.
                                A zresztą porządne oprawy z porządnym wyposażeniem i porządną świetlówka nie
                                wymagają zasilania jej prądem zmiennym o częstotliwości rzędu kiloherców.
                                No ale nie dałoby się zrobić wystawki dla idiotów w markecie.

                                Sama zaś jej idea jest zaprzeczeniem ekologii, dbałości o środowisko. To co
                                powinno być w oprawie - układ startowy jest wyrzucane na śmieci - masowo.

                                No ale jak to nazywam mają nas za debili wiec mus jest i teraz w sprawie żarówek
                                - dawać się doić frajerzy. No ale sami tego chcieliśmy.
                                • Gość: ~~ Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 10:14
                                  Wczoraj sprawdziłem - "normalne" - 16€, przeznaczone do ściemniaczy - 27€.
                                  Fajnie, bonormalna żarówka nadaje się do ściemniaczy bez podnoszenia ceny...

                                  Co do oprawy, falownika itp. - nie sądzę, żeby wszyscy się zgodzili zamienić
                                  żarówkę z oprawą na świetlówkę - tu raczej byłyby protesty, bo za dużo trzeba
                                  zmienić na raz.

                                  A co do ceny - skoro za 25€ da się zrobić kontroler poduszek powietrznych, to za
                                  15€ da się MSZ zrobić świetlówkę. Wziąłeś pod uwagę efekt skali?
                                  • Gość: STUDI Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi IP: *.prokom.pl 31.08.09, 10:42
                                    > Fajnie, bonormalna żarówka nadaje się do ściemniaczy bez podnoszenia ceny...

                                    Tam gdzie swietlówki (i to nie kompaktowe) albo inne lampy wyładowcze mają
                                    przewagę i zalety to już się je stosuje - od wielu lat. Bez nakazów, zakazów...
                                    i innych kretynizmów kmomisarzy ludowych z Brukseli...


                                    > Co do oprawy, falownika itp. - nie sądzę, żeby wszyscy się zgodzili zamienić
                                    > żarówkę z oprawą na świetlówkę - tu raczej byłyby protesty, bo za dużo trzeba
                                    > zmienić na raz.

                                    Ale za to mamy propagowanie wybitnie nieekologicznej idei wyrzucania na śmietnik
                                    elektroniki która mogą by być w oprawie....

                                    A co stoi na przeszkodzie by stosowne urządzenie sterujące były wbudowane w
                                    instalacje elektryczne w budynkach?

                                    No cóż wielki wydatek, wiem - ale to wywalanie tego szajsu kilka razy w roku to
                                    nie jest koszt?

                                    > A co do ceny - skoro za 25€ da się zrobić kontroler poduszek powietrznych
                                    > , to za
                                    > 15€ da się MSZ zrobić świetlówkę. Wziąłeś pod uwagę efekt skali?

                                    Ten kontroler - to tylko czujnik przyspieszenia i tani mikrokontroler plus
                                    klucze sterujące. Da sie za pewne upchnąć typowej 8-pinowej kostce...
                                    Sam krzem, czyż nie? Zapewne sam czujni przyśpieszenia już ma w obudowie
                                    stosowny mikrokontroler i kluczy wyjściowe do sterowania poduszką.

                                    A układ zapłonowy lampy - npo masz cewki - drogie, sporo biernych elementów....
                                    Ciężko to zamknąć do jednego chipa.

                                    Jakoś za te 16EUR nie chce im się robić porządnego układu zapłonowego
                                    świetlówki. Te 27EUR o czymś świadczy.
                                    • Gość: ~~ Wybacz, ale o kontrolerze p.p. nie masz pojęcia. IP: *.adsl.alicedsl.de 22.09.09, 23:42
                                      Tak się zastanów - czy w czasie wypadku na pewno masz zasialnie? Jaką musisz
                                      mieć tolerancję na spadki napięcia, ile poduszek należy odpalić (kurtyny,
                                      boczne, 2-stopniowe - te mają po 2 spłonki) i w ile czasu po zaniku zasilania
                                      (np. do 1s)? Zakładając, że spłonka ma ustaloną rezystancję i moc (moc - bo
                                      energię wydzieloną w - krótkim - czasie) potrzebną do zadziałania jakie musisz
                                      mieć napięcie na "wejściu" takiej spłonki? W rezultacie masz przetwornicę
                                      _podnoszącą_ napięcie (cewki) i kondensatory (energia do odpalenia). Dodaj do
                                      tego wymagany czas życia (15 lat) i zakres temperaturowy (nie każdy trzyma
                                      samochód w garażu; raczej też jeździ poza domem).
                                      Cała reszta Twojego opisu też mało oparta na rzeczywistości.
            • Gość: Gość Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 62.69.219.* 27.08.09, 02:19
              Ba!, oszczędności będą fantastyczne: energooszczędne żarówki III
              generacji i grzejnik elektryczny ze spiralką z chromonikieliny w
              akumulacyjnym piecyku... takie obrazki rozczulają mnie do łezek. O
              grillu takim węglowym czy po prostu kominku z płonącym ogniem nie
              wspomnę, bo aż głupio. Bo wiadomo - można być ekologiem-amatorem ale
              grill to rzecz święta (zwłaszcza pośrodku suchego lasu).

              I zamiast np. obniżyć ceny świetlówek kompaktowych (i wprowadzić
              świetlówki o bardziej naturalnym widmie oraz inne bardziej nowoczesne
              jeszcze źródła) - to wciska lampeczki dające trzy-cztery wąskie linie
              widmowe przy których nawet ładna kobieta wygląda jak nieboszczka.
              Osobna sprawa - żadna z tych świetlóweczek nie wytrzyma w piekarniku
              (w lodówkach też niewesoło, bo samej lampce nie szkodzi, ale
              elektronice przy niej - jak najbardziej - wilgoć, szron).

              Niedaleki jest czas, gdy będziecie musieli hodować hipopotamy.
              • Gość: jood Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.md4.pl 27.08.09, 06:22
                Zamiast marudzić, że chińskie gó... za 8 złotych kiepsko świeci i przepala się po roku, wystarczy kupić za 30 zł świetlówkę Osram albo Philips Softone, mieć ładne światło i spokój przez 10 lat co najmniej.
                • Gość: amber Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 09:22
                  pieprzysz, żaden softone nie wytrzymał u mnie dłużej niż 3 lata...
                • Gość: xxx Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.toya.net.pl 27.08.09, 09:27
                  osram padł mi po roku, wystarczył brak jednej fazy, gó... jakich mało

                  • Gość: ania24radom Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 89.108.251.* 27.08.09, 20:51
                    gdzie kupowałeś żarówki trójfazowe ?
                    • absurdello Przy asymetrii zasilania trójfazowego (np. przy 28.08.09, 04:10
                      nagłym zaniku jednej fazy) mogą się pojawić dziwne napięcia na
                      pozostałych fazach.

                      Normalnie napięcie fazowe (między przewodem fazowym i neutralnym)
                      powino wynosić 230V -10%/+5%(+10%) czyli od 207V do 241.5V (253V dla
                      odchyłki +10%).

                      Te 230V to jest wartość skuteczna napięcia (wartość pozwalająca
                      porównywać wartości energetyczne przebiegów o różnych kształtach
                      przebiegu napięcia w czaie).

                      Tak na prawdę to napięcie w gniazdku zmienia się w przybliżeniu
                      sinusoidalnie (patrz funkcja sinus) o okresie zmian 20ms
                      (czętotliwość 50Hz) i wartości maksymalnej w okresie wynoszącej
                      wartość skuteczna razy pierwiastek z dwóch (dla sinusoidy)

                      Umax=Usk * 1.4142 = 230*1.4142= 325.23 V

                      Uwzględniając jednak dopuszczalną odchyłkę napięcia skutecznego
                      +10%, to napięcie maksymalne przebiegu napięcia wynosi:

                      Umax(+10%)=Usk*1.4142*1.1=230V*1.4142*1.1=357.8V

                      Z istoty działania przetwornicy wbudowanej w trzonek lampy
                      kompaktowej wynika konieczność przetworzenia napięcia przemiennego
                      zasilającego lampę na napięcie stałe, które potej jest przetwarzane
                      na napięcie wysokiej częstotliwosci (ponan 30 000 Hz) zasilające
                      rurę świetlówki.

                      W obwodzie wejściowym jest prostownik powodujący zamianę
                      dwukierunkowej sinusoidy na jednokierunkowy przebiego pulsujący
                      (wygląda to jak sinusoida, której ujemne brzuszki odwrócono tak by
                      wyglądały jak dodatnie) a następnie kondensator wygładzający te
                      pulsacje (ładunek zgromadzony na kondensatorze utrzymuje napięcie na
                      wyjściu prostownika w momentach gdy sinusoida wejściowa maleje do
                      zera.
                      Kondensator ten ma określone maksymalne napięcie pracy powyżej
                      którego nastąpi jego uszkodzenie (do rozerwania włącznie).
                      I tu się pojawia pięta achillesowa takiej lampy, bo w starszych
                      modelach były stosowane kondensatory o napięciu maksymalnym
                      wynoszącym 350V co jak widać powoduje, że taki kondensator przy
                      dodatniej odchyłce napięcia w sieci pracuje na granicy napięcia
                      dopuszczalnego a nawet ta granica zostaje przekroczona. Obecnie
                      stosuje się też kondensatory na 400V mające zapas na odchyłki
                      napięcia sieciowego. Niestety przeciętny klient nie ma możliwości
                      sprawdzić jaki kondensator wstawił producent i może się okazać, że
                      lampa ta będzie pracować u niego na granicy wytrzymałości co bardzo
                      skróci jej żywot. Dodatkowo w sieci elektrycznej mogą się pojawić
                      chwilowe skoki napięcia wynikające ze zmian obciążenia sieci lub np.
                      wyładowań piorunowych w pobliżu. O ile zwykła żarówka wytrzyma takie
                      chwilowe skoki to kondensator w lampie kompaktowej już raczej nie i
                      ulegnie uszkodzeniu.
                      • Gość: STUDI Re: Przy asymetrii zasilania trójfazowego (np. pr IP: *.prokom.pl 28.08.09, 18:49
                        A czy ty w ogóle rozebrałeś taka świetlówkę?

                        Jaka przetwornica zmieniająca na prąd stały? Mostek prostownicy i małej
                        pojemności kondesator - który i tak nie zapewni dostatecznego wygładzania
                        napięcia. A dalej jest zwykła przetwornica zaporowa zbudowana na prymitywnym
                        generatorze samodławnym.

                        Problem to leża gdzie indziej. Rozrzut samych lamp wyładowczych oraz tych
                        przetwornic powodują że najczęściej dochodzi do zimnego zapłonu. to szybko
                        niszczy warstwę emisyjną elektrod (w sumie to są tam dwie katody).
                        Otóż sama przetwornica zaporowa (flyback converter) ma pewną cechę napięcie
                        wyjściowe zależy od natężenie prądu obciążenia - tj im mniejszy prąd tym wyższe
                        napięcie. Za to ma zaletę nie boi się zwarcia i przeciążenia.
                        Ale czym to skutkuje? Otóż wysokie napięcie pojawia się prawie natychmiast zanim
                        nie rozgrzeją się katody. To je podstawowy zarzut dla tych świetlówek.
                        tradycyjny starego typu starter z bimetalem zapewniał rozłączenie obwodu
                        podżarzania i powstanie wtedy przepięcia (statecznik będący klasycznym
                        dławikiem) zapłonowego po czasie gdy katody są już rozgrzane.
                        Kolejna rzecz to samo żarzenie tych katod. Ani za mało ani za dużo. Ponieważ to
                        tlenkowa katoda bezpośrednia nie da się wykorzystać odtruwania warstwy emisyjne
                        jak to mia miejsca w lampach elektronowych - w katodach pośrednio żarzonych - a
                        to odtruwanie jest dzięki katodzie wykonanej z niklu.

                        Kolejna rzecz to to to że katody tlenkowe nie znoszą atakowania ciężkimi jonami.
                        Ato ma miejsce gdy przyłożymy za duże napięcie pomiędzy elektrodami. O tym
                        jeszcze dalej.

                        Wracając - układ zapłonowy musi zapewnić jedno - podżarzenie katody i
                        zaprzestanie żarzenia po zapłonie lampy. Najprostszy element który to realizuje
                        oprócz klasycznego układu zapłonowego ze starterem to pozystor. Ale go w
                        obecnych świetlówkach (nawet tych renomowanych firm, droższych) nie znajdziecie.
                        I słusznie wg producentów. Włókna katod maja się jak najszybciej przepalić.

                        A teraz co się dzieje jak padnie jedno włókno... Otóż potrzeba dużego przepięcia
                        by nastąpił zapłon. I tu dość sprytnie postępują producenci - że pomimo
                        sprawnego drugie włókna już zapłon nie następuje. Choć czasem przez proste
                        modyfikacje przetwornicy udaje się zaświecić lampę. Ale jak padnie drugie włókno
                        już nie da rady.... Przepięcia jakie powstają po stronie wtórnej pojawiają się
                        po stornie pierwotnej trafa w przetwornicy. I one najszybciej spowodują
                        uszkodzenie. A na czy polega ew. spryt producentów ano pochłaniać energie
                        przepięć tak aby nie uzyskać za dużego napięcia na elektrodach świetlówki.

                        Opisany kondesator prostownika napięcia sieciowego. Otóż on wytrzyma takie
                        zakłócenia. to szybciej szlag trafi tranzystor w przetwornicy, przebicie diod
                        prostownika albo nastąpi przebicie w uzwojeniach transformatora przetwornicy. To
                        czy był on na 350V czy na 400 to nie istotne bowiem i tak uformuje się na wyższe
                        napięcie - 1,14 * 230V. nie będzie tam większego z racji układu pełnomostkowego.
                        Dwie diody są tańsze od kondesatora elektrolitycznego na napięcie 360V. Ew.
                        przepięcie - a jakim problemem jest tani stosunkowo warystor na wejściu
                        prostownika?

                        Więc mamy jedną kombinację - układ tak zrobiony by szybko uszkodzić palnik
                        lampy. Druga storna medalu to jakość montażu przetwornicy. Fatalna, brak
                        chłodzenia, byle jak nasmarkane lutowiem - nie daj Bóg RoHS. Sama 'elektronika'
                        nie ma prawa długo wytrzymać.

                        Jak padnie jedno z włókien - to można rozebrać tę lampę i spróbować nawet z
                        prymitywnym prostownikiem powielaczem napięcia. Można uzyskać pewny zapłon. Ba
                        ograniczanie natężenia prądu - dobranie pojemności w powielaczu. Często taka
                        prowizorka potrafi jeszcze długo działać poprawnie. Przy okazji nie śmiecimy
                        zakłóceniami jak oryginalny układ (o wymogach dot. zakłóceń to nawet nie mówmy w
                        przypadku tego cholerstwa jakim jest świetlówka kompaktowa).

                        Naprawdę nie trzeba dorabiać ideologii o kondesatorach o raz tezy że teraz się
                        wstawi te o wyższym napięciu bo to bzdury. Sam idea tej przetwornicy kłóci się z
                        sama budową świetlówki z gorącymi katodami. Od samego początku to niszczy lampę.
                        Taka ściema i sposób aby wyłudzić kasę.

                        Zamiast lamp z gorącymi katodami powinna być to lampa z zimnymi katodami a
                        elektroda zapłonowa. A umieszczona blisko spowoduje szybki zapłon przy napięciu
                        takim jak w sieci. Zapalone wyładowanie łukowe szybko nagrzeje katodę i
                        spowoduje emisją elektronów - a potem już łatwo szybko nastąpi wyładowanie
                        jarzeniowe. A zamiast stateczka (czy to dławika czy elektronicznego) wystarczy
                        bareter czyli - żarnik taki jak z z żarówki. Daje on jeszcze jedna korzyść
                        podgrzewa lampę aby ułatwić zapłon np. w niskiej temperaturze. Konstrukcja znana
                        od dawna.

                        Na ale przy takiej prostej w konstrukcji lampie nie uda się zarobić na frajerach
                        - czyli nas konsumentach.

                • Gość: Gość Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 62.69.219.* 27.08.09, 09:33
                  Śmieszne rzeczy piszesz - bo zwyczajnie się nie znasz na temacie i
                  kojarzysz tylko po linii chińskie vs. markowe.

                  Weź sobie płytkę CD, ustaw pod odpowiednim kątem i puść promyczek ze
                  swojej markowej świetlówki kompaktowej: zobaczysz ile linii
                  spektralnych generuje - jak wyjdzie ci więcej niż pięć, to sam będę
                  zdziwiony. Przy piętnastu usiądę z wrażenia. Nie sądzę aby nawet
                  najbardziej chińska chińska świetlówka kompaktowa dawała mniej niż
                  trzy. I to tyle w temacie kiepskich/dobrych świetlówek.

                  Aha... jest na to rada - kupować bardzo różne świetlówki, od różnych
                  producentów - jeżeli będą miały różne luminofory, to zamiast
                  nędzowatych 4 linii widmowych będzie sumarycznie, przy odrobinie
                  szczęścia, nawet i kilkanaście - oświetlenie będzie nieco bardziej
                  naturalne.

                • Gość: zło Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 14:30
                  10 lat to w reklamie ,u mnie fak że w łazienkach roku nie
                  wytrzymują.Zapewne jest to skutek częstego włączania na krótko ale
                  za kilka lat i tak wyboru nie będzie .Druga sprawa to pozbycie się
                  tego dziadostwa .Bedą lądować na zwykłych wysypiskach .Mimo że ich
                  używam pomysł uważam za kompletną bzdurę (będzie się od ruskich
                  kupować z przemytu)
                • luni8 Re: "Setka" już nas nie oświeci 28.08.09, 01:37
                  Dobra, tylko co to za oszczędność na tej żarówce w kibelku czy lodówce?
                  Więcej energii zużyje na jednokrotne włączenie niż zwykła żaróweczka przez cały dzień w tych miejscach.
            • aazz91060 Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 02:55
              Nie badz taka madra.Gadasz jak potluczona zarowka.
            • absurdello Tyle, że nie zapominaj, że jakość sprzed 15 lat a 27.08.09, 03:09
              jakość (a raczej jakoś) dzisiaj to są dwie nieporównywalne wielkości
              z jednogłośnym wskazaniem na tę dawną. Obecnie produkowane lampy to
              chłam robiony najtańszym kosztem i to z założeniem, że ma się
              możliwie szybko zepsuć. PRZECIEŻ PRODUCENCI TYCH LAMP NIE MOGĄ
              DOPUŚCIĆ DO NASYCENIA RYNKU WYSOKOTRWAŁYMI LAMPAMI, BO PRZECIEŻ
              MUSIELIBY POTEM ZWIJAĆ INTERES Z BRAKU POPYTU !!

              Porównanie nakładu materiałowego żarówki i lampy kompaktowej:

              Żarówka:

              1. Bańka szklana
              2. Żarnik wolframowy
              3. Dwa druty doprowadzające prąd do żarnika
              4. Dwa lub trzy dodatkowe wsporniki żarnika
              5. Ceramiczna stopka izolacyjna
              6. Tuleja gwintowana, tzw. gwint edisonowski o średnicy 14mm lub 27mm
              (w bardzo dużych lampach 40 mm)
              7. Kropelka lutowia cynowo-ołowiowego (stopka)
              8. Odrobina kleju termoodpornego (klejenie bańki gwintu)

              Czynności:
              1.Wykonanie bańki
              2.Wykonanie dolnej części bańki+wtopienie wsporników i doprowadzeń
              3.Montaż żarnika
              4. Spawanie bańki ze szklaną częścią wsporczą
              5. Odpompowanie powietrza+ewentualne napełnienie gazem obojętnym
              6. Zatopienie bańki
              7. Wykonanie części gwintowanej
              8. Montaż izolatora ceramicznego
              9. Doklejenie gwintu do bańki
              9. Polutowanie doprowadzeń żarnika do stopki i gwintu.
              10. Sprawdzenie
              11. Pakowanie



              Lampa z serii Economy 20W (chińska)

              W lampie tej najpierw prąd przemienny z sieci oświetleniowej (230V,
              50Hz) jest przetwarzany na prąd stały o napięciu 325V, a następnie
              przetwornica przetwarza go znów na prąd przemienny tyle, że o
              częstotliwości wielu tysięcy Herców (cykli na sekundę). Zastosowanie
              tak wysokiej częstotliwości pozwala na zmniejszenie rdzeni dławików
              i transformatorów (stosowane kiedyś dławiki do świetlówek pracujące
              przy 50 Hz miały bardzo masywne i ciężkie rdzenie z blach
              transformatorowych).


              1. Rura świetlówkowa (łączona z kilku)
              2. Luminofor (plus cała chemia związana z jego produkcją)
              3. Kropelka rtęci
              4. 2 żarniki na końcach rury świetlówkowej
              5. Koszulki izolacyjne 4 sztuki (na przewodach od lampy do
              elektroniki zapłonnika)
              6. Tuleja gwintowana E14 lub E27
              7. Izolator ceramiczny (między stopką i tuleją z gwintem)
              8. Kropla cyny na stopkę

              9. Płytka z laminatu z nałożonymi ścieżkami połączeniowymi (płytka
              drukowana)
              10. Lutowie cynowo ołowiowe do polutowania ok. 50-60 punktów
              lutowniczych (montaż elementów elektronicznych do płytki drukowanej

              Elementy elektroniczne:

              11. Kondensator elektrolityczny filtru sieciowego
              12. 4 diody prostownicze w mostku prostowniczym (układ Graetza)
              13. 2 tranzystory do przetwornicy napięcia
              14. 4 diody półprzewodnikowe w układzie przetwornicy
              15. 9 rezystorów (oporników)
              16. 2 kondensatory elektrolityczne w układzie przetwornicy
              17. 4 kondensatory ceramiczne
              18. Transformator przetwornicy
              19. Dławik przeciwzakłóceniowy
              20. Transformator zapłonowy (podwyższający napięcie dla uzyskania
              zapłonu lampy)

              21. 4 kołki stykowe (podłączenia końcówek rury świetlówkowej)
              22. Dwuczęściowa obudowa plastikowa

              Dodatkowe materiały wynikające z procesu produkcji płytki drukowanej:

              1. laminat+obróbka mechaniczna
              2. folia miedziana na laminacie

              3. Środki do odtłuszczania i oczyszczania powierzchni miedzi z
              tlenków miedzi przed trawieniem,
              4. materiał fotochemiczny do wykonania na miedzi zarysu ścieżek
              (naświetla się go ultrafioletem co powoduje, że pewne jego części
              stają się nierozpuszczalne, a resztę się wymywa dzięki czemu roztwór
              trawiący miedź ma do niej dostęp a do miejsc pokrytych utwardzonym
              środkiem fotochemicznym nie.

              5. środki chemiczne używane do trawienia miedzi w procesie
              wytwarzania ścieżek na laminacie (usuwa się zbędną miedź drogą
              trawienia chemicznego i pozostają ścieżki przewodzące)

              6. Środki chemiczne używane do zmywania materiału fotochemicznego i
              płukania płytki.
              7. Farba do sitodruku (na laminacie są nadrukowane opisy gdzie ma
              być jaki element)

              8. Lakier elektroizolacyjny chemoutwardzalny (tzw. maska) nakładany
              na płytkę w celu ochrony ścieżek miedzianych przed wpływami
              (wilgoć, składniki reagujące z miedzią)
              9. Wiertła do wiercenia otworów w płytce drukowanej dla
              przeprowadzenia przez nie końcówek elementów.

              Utylizacja odpadów poprodukcyjnych (płyny do trawienia zużywają się
              i nie nadają się do spuszczenia wprost do kanalizacji, bo są silnie
              korodujące i szkodliwe dla otoczenia)


              Do powyższych dochodzą jeszcze: zużycie prądu przez
              - komputery sterujące montażem,
              - zasilanie linii automatycznego montażu elementów na płytce
              - komputery używane przy projektowaniu płytek drukowanych
              - stanowiska lutownicze montażu ręcznego (montaż całości w obudowie)
              - zasilanie linii lutowniczej (na fali) - lutowanie elementów do
              płytki drukowanej

              Dalej:
              - elementy półprzewodnikowe (diody, tranzystory) to oddzielny zakład
              produkcyjny
              - kondensatory - następny zakład produkcyjny
              - rezystory - kolejny zakład produkcyjny

              - transformatory i dławiki -> produkcja drutu nawojowego i emalii,
              produkcja rdzeni (ferryt), nawijanie, składanie rdzenia, lutowanie
              doprowadzeń - to jeszcze inny zakład produkcyjny


              - laminat do płytek - następny zakład produkcyjny (+chemia)


              Do tego dochodzi transport elementów (plus emisja spalin
              samochodowych) i gotowych wyrobów.


              Więc niech nikt nie p...przy, że te lampy są ekologiczne, bo koszty
              produkcyjne i dla środowiska (ta cała chemia i energia zużyta w
              procesie produkcji) są dużo większe niż oszczędności na energii w
              stosunku do żarówki, którą od biedy można jako całość wykonać w
              jednym zakładzie produkcyjnym.
              • slsmyl Re: Tyle, że nie zapominaj, że jakość sprzed 15 l 27.08.09, 04:02
                Dzieki. Ale ekologow i tak nie przekonasz.
              • Gość: J Re: Tyle, że nie zapominaj, że jakość sprzed 15 l IP: *.vc.shawcable.net 27.08.09, 07:18
                Wszystko prawda, tyle ze nie sa znowu tak drogie (przynajmniej w Kanadzie), wiec
                tak strasznie wiele roboty to z nimi nie ma. Nowoczesny samochod tez jest duzo
                bardziej skomplikowany od starego.
                • Gość: xxx Re: Tyle, że nie zapominaj, że jakość sprzed 15 l IP: *.toya.net.pl 27.08.09, 09:30
                  i też się łatwiej psuje, przy czym o wiele trudniej go naprawić, nieraz bez
                  specjalistycznych narzędzi i komputerów diagnostycznych nie ma co maski podnosić
                  • Gość: t Re: Tyle, że nie zapominaj, że jakość sprzed 15 l IP: 139.191.142.* 27.08.09, 09:38
                    Czyli po co inwestowac w innowacje, jak stare jest dobre?

                    Z takim mysleniem nadal lazilibysmy po drzewach.
                    • absurdello A po co inwestować w pozorne innowacje 27.08.09, 19:14
                      do tego nikomu niewygodne oprócz tych co na tym zarobią

                      www.youtube.com/watch?v=JMSctiO-quc
              • zdzisiek66 1 świetlówka = 6 żarówek 27.08.09, 09:57
                Generalnie nie zgadzam się z Tobą co do tych kosztów ekologicznych,
                ale docieniam, że zadałeś sobie trochę trudu na podanie rzetelnych
                argumentów zamiast trollowania w stylu "bomby rtęciowej".
                Pozwolę więc sobie wskazać na jedną lukę w Twojej argumentacji.
                Porównujesz koszty ekologiczne produkcji jednej świetlówki
                z jedną
                żarówką. Tymczasem koszty "produkcyjno-ekologicze"
                żarówki tradycyjnej powinieneś pomnożyć przez co najmniej 6. Bo
                porządnie wykonana świetlówka będzie działać tak długo, co 6 żarówek
                tradycyjnych.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: 1 świetlówka = 6 żarówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:00
                  Tylko w idealnych warunkach, a takich nie ma. Świetlówki są bardziej kapryśne
                  jeśli chodzi o temperaturę, tudzież częstość włączania i wyłączania...
                • Gość: xx Re: 1 świetlówka = 6 żarówek IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 11:15
                  Weź nie pieprz.

                  Ja 2 lata temu wprowadziłem się do nowego mieszkania i zamontowałem WSZYSTKIE
                  żarówki energooszczędne. Około 25 sztuk. Obecnie nie mam żadnej z tych co
                  kupiłem 2 lata temu. Mam dość tego chłamu i teraz jak jakaś się przepala to
                  kupuję zwykłą żarówkę. Póki co jeszcze żadna się nie przepaliła.
                  • zdzisiek66 Re: 1 świetlówka = 6 żarówek 27.08.09, 11:58
                    Sam nie pieprz. Pewnie kupiłeś jakiś chłam typu Firefly.
                    2 - 3 lata to mi wytrzymuje jakaś taniocha w łazience, gdzie wkręcam
                    ją na zmarnowanie, bo często zapalam i gaszę. Normalnie używane (3 -
                    5 h dziennie, włączanie/wyłączanie ze 2 - 3 razy dziennie) gorsze
                    świetlówki wytrzymują mi min. 4 lata, porządne ok. 6.
                    Niedawno pożegnałem Philipsa kupionego z 8 lat temu, oraz 6 lat temu
                    kupioną świetlówkę pod marką Ikei.

                    Porządna świetlówka
                    • Gość: xx Re: 1 świetlówka = 6 żarówek IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 13:29
                      Oczywiście wszystko wiedzący. To ja jestem winien.

                      Jest jeszcze jeden argument, który możesz wyciągnąć wskazując moją winę, otóż z
                      pewnością mam złą instalację.

                      Spróbuj.

                      PS. To były tylko Osram i Philips.
                      • zdzisiek66 Re: 1 świetlówka = 6 żarówek 27.08.09, 15:13
                        Oczywiście, że to ty jesteś winien. Masz złą instalację, za często
                        je włączałeś/wyłączałeś, zamiast porządnego markowego prądu
                        elektrycznego masz w sieci jakąś tandetną chińską podróbkę, a może
                        uszkadzasz świetlówki negatywnymi wibracjami swojego toksycznego
                        pola bioenergetycznego ;)
                        Na szczęście w moim mieszkaniu świetlówki zachowują się mniej więcej
                        zgodnie z deklaracjami producentów :)
                        • absurdello Tak, najlepiej podporządkować swoje życie ... 27.08.09, 19:23
                          robieniu dobrze świetlówce ;)

                          Poza tym jak napisałem wcześniej, dawne lampy to nie to samo co
                          współczesny chłam.

                          Jedna lampa typu świetlówka (w tym kompakt) zawiera od 10 do 15 mg
                          rtęci, żarówka rtęci nie zawiera.
                • Gość: Miron Re: 1 świetlówka = 6 żarówek IP: 80.72.40.* 27.08.09, 12:31
                  Fajnie a w Zębową Wróżkę też Waść wierzysz?
                • emen56 Re: 1 świetlówka = 6 żarówek 27.08.09, 12:45
                  Używam świetlówek od 6 lat. Wydałam na nie majątek, bo średnio ich żywot to 9
                  miesięcy (jak ciąża). Cena kilkakrotnie wyższa niż zwykłych żarówek. Światło,
                  które emitują zimne i szkodliwe dla oczu. A co z zużytymi świetlówkami? Już
                  teraz nie wiedzą co z tym wyjątkowo toksycznym badziewiem robić. I kto tu mówi
                  o ochronie środowiska?
                  Chyba zrobię sobie solidny zapas żarówek, póki nie oślepnę do końca!!!!!!!!!!!
                • Gość: ~~ Bomba rtęciowa. IP: 212.114.200.* 27.08.09, 14:47
                  A jednak - w skład wchodzi szkodliwa rtęć. Jak bardzo? Widać za bardzo, żeby
                  znaleźć się w termometrach (przecież nie litry, tylko też kropelki). Zauważ, że
                  termometrów w domu było raczej 1, niż 20; działały one również lat >30, nie 5
                  (maks. 10 - przynajmniej w Obi w moim mieście, ale wtedy cena to raczej 20EUR,
                  nie 5). To jak- szkodliwa ta rtęć, czy nie? Jeśli jest - wprowadzenie świetlówek
                  jest właśnie bombą rtęciową. Jeśli nie jest - to po co wycofywano termometry?
                • Gość: aba Re: 1 świetlówka = 6 żarówek IP: 80.50.126.* 27.08.09, 15:19
                  ja używam świetlówki w domu do oświetlenia niektórych pokoi, ale średni czas
                  pracy takiej żarówki energooszczędnej w moim przypadku to dwa lata (ok.4godz.
                  świecenia dziennie) , więc oszczędności można sobie między bajki włożyć
                  • studi001 Re: 1 świetlówka = 6 żarówek 28.08.09, 19:35
                    Nie czas świecenia ale ilość cykli włącz / wyłącz zdecyduje o życiu tego gówna.
                    Zacznij częściej wyłączać i włączać te świetlówki to nie przetrzymają kwartału.
                    Winne są te bebechy w oprawce - celowe działanie producentów.


            • Gość: kaczoland atakuje Re: "Setka" już nas nie oświeci... brrrr! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.08.09, 05:12
              Uzywalem przez rok "nowoczesnych" swietlowek... Wyrzucilem i wrocilem do
              tradycyjnych zarowek!

              P.S. Pisze z poludnia USA i u mnie wiekszosc energii (pradu) zuzywa
              klimatyzacja. Oswietlenie to tylko niewielka czesc rachunku...
              • Gość: t Re: "Setka" już nas nie oświeci... brrrr! IP: 139.191.142.* 27.08.09, 09:39
                Piszesz z kraju, ktory nie podpisal konwencji z Kyoto, wiec siedz cicho czlowieku.
                • mrarm Re: "Setka" już nas nie oświeci... brrrr! 27.08.09, 11:47
                  Podpisał, ale nie ratyfikował :D
              • zdzisiek66 American way of life :) 27.08.09, 10:11
                Czyli podgrzewasz sobie dom tradycyjnymi żarówkami i włączasz klimę,
                żeby ten dom ochłodzić :)
                Kupiony produkt, nieodpowiadający ci, ale sprawny, wyrzucasz (mam
                niewielką nadzieję, że do kosza, który umożliwi ich rozsądną
                utyliazację). Koszty ekologiczne produkcji i utylizacji produktu,
                który mógły komuś służyć przez wiele lat, niezbyt cię interesują.
                Czy mogę zapytać, jakim jeździsz samochodem? Nie jest to chyba
                kompakt z oszczędnym silnikiem. No ale przecież stać cię na benzynę.
                Z jednej strony american way of life, a u nas eurokołchoz :(((
                Są gdzieś jeszcze normalne kraje???
          • Gość: joe Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 01:51
            duh, uzywaj halogenowych. CRI praktycznie to samo co wolframy, a oszczedniejsze
            i duzej pochodzi.

            Zreszta nowe swietlowki, to nie to socjalistyczne, migoczace gowno ktore straszy
            jeszcze gdzieniegdzie.
            • Gość: niespodziewany Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 01:57
              jest ot dokladnie to samo tylko w troszke uszlechetnionej ,HAHAH
              wersji.......... takiej co to latwo ubrac w slowko""
              ekologia"".........
            • Gość: niespodziewany Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 10:11
              uwazasz ze terazniejsze swietlowki sa lepsze ,to prosze zrob
              test ,wylacz inne ( cieple ) oswietlenie i popatrz na
              takowa ""wspaniala"" nowoczesna swietlowke przez piec (5 )
              minut .... i uczciwie opisz swoje wrazenia...........
          • Gość: gosc Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 05:52
            no tak, po ip widac ze z warszawy, a po tresci posta widac ze z betonowego slumsu...

            oj warszawka, warszawka, wy to jestescie ksenofoby... teraz sie okazuje ze nawet
            swietlowka... gryzie:)
            • Gość: W Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 80.240.177.* 27.08.09, 09:03
              IP ze Stolicy. Użytkownik z prowincji. Nie masz co sie podniecać"warszawką". :P
              • Gość: niespodziewany Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 10:13
                Masz racje ,z PROWINCJI,bo polska to prowincja , z tym sie
                zgodze..........i tak trzymac................
        • Gość: nexus Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 79.162.140.* 27.08.09, 07:40
          Świetlówka zresztą też "jaśnie oświecony" :-)
        • Gość: Tomek Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.08.09, 08:28
          > Nie ma uzasadnienia? A wiesz, ze zarowka wiecej energii zuzywa na
          > grzanie niz swiecenie?

          No i cóż to za uzasadnienie zakazu? Ja mam grzejnik elektryczny który 100%
          energii zużywa na grzanie i w ogóle nie świeci, i nikt mi go nie zabiera.
          • bopin Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 13:28
            Gość portalu: Tomek napisał(a):
            >
            > Ja mam grzejnik elektryczny który 100%
            > energii zużywa na grzanie i w ogóle nie świeci, i nikt mi go nie zabiera.

            jakie 100 procent? Nie znasz się. A i tak ci zabiora...
        • scriptus Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 14:12
          i pewnie, przecież ogrzewać też trzeba i tak jest dwa w jednym :)
        • Gość: ania24radom Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 89.108.251.* 27.08.09, 20:46
          a ile silnik z samochodu zużywa na grzanie ?
          ciepło z żarówki zostanie w mieszkaniu a ciepło z silnika samochodowego ?
          zastanów się nad tym jadąc do pracy w urzędzie swoim samochodem .
    • reniaczek1980 "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:16
      wlasnie zerknelam - mam swietlowke kompaktowa w pokoju ;) Ludzie no -
      najcieplejsze swiatlo i najbardziej klimatyczne daje ognisko - to co
      zaczniecie takie palic?

      A wiecie jaki klimat jest w jaskiniach? ;)
      • Gość: gosia bez przesady IP: *.mtnet.eu 27.08.09, 02:22
        nie przesadzaj, mądralo! sam(a) se rozpal ognisko w domu, a nie kpij z ludzi
        lubiących ciepłą barwę światła. nie każdemu musi się podobać trupioblade światło
        energooszczędnych świetlówek. gdyby ludzie je lubili, to już od dziesiątek lat
        siedzieliby masowo w domach przy jarzeniówkach, które są tańsze w eksploatacji i
        równie trupioblade.
        aha, i nie każdego stać na jednorazowy wydatek rzędu 25 - 30 zł na
        energooszczędne świetlówki o ciepłej barwie światła, nawet jeśli wie o
        przyszłych oszczędnościach. te ceny są z kosmosu nawet dla mnie, przyzwoicie
        zarabiającej, nie jestem pewna, czy technologia i materiały ją uzasadniają, czy
        to cwaniactwo i chciwość producentów. także nie dziw się wykupywaniu
        100-watowych żarówek dopóki jeszcze są w obrocie, babe.
        • muphygen Re: bez przesady 27.08.09, 02:37
          Po pierwsze: mnie udało się kupić świetlówkę dające żółte światło, aż czasem
          wydaję mi się, że zbyt. Także da się.
          Po drugie: w moim poprzednim mieszkaniu jak pierwszy raz zainstalowałem
          świetlówki, to też mnie wkurzało, że wszystko takie bardziej sine, ale po dwóch
          dniach się przyzwyczaiłem i nie żałowałem nigdy zmiany
          Po trzecie: u mnie w domu wszystkie pokoje są na świetlówkach (poza łazienką, bo
          czekam, aż się wypalą) i nigdzie nie ma trupiego światła. Trupie to są czołówki
          górskie, ale z tego co wiem celowo
          • Gość: gosia no to gratuluję, ale... IP: *.mtnet.eu 27.08.09, 10:48
            w to, że się da, to nie wątpię. pytanie tylko - za ile. co do tych tańszych
            świetlówek - nigdy nie trafiłam na dającą ciepłą barwę, choć szukałam.
            co do przyzwyczajeń - każdy ma inaczej. jeden łatwo się czegoś przyzwyczaja,
            drugi nie. i tyle. zanim wprowadziliśmy się z mężem do wspólnego mieszkania,
            dużo przebywałam u niego w domu, gdzie były same trupioblade świetlówki.
            niestety, nie przyzwyczaiłam się i chyba nie muszę do tego dążyć za wszelką cenę.
            aha, nie tylko "czołówki górskie" są trupioblade, tak jak nie tylko ognisko
            daje ciepłą barwę światła.
        • miken1200 Re: bez przesady 27.08.09, 12:46
          W kuchni na środku mam energooszczędną, a przy ścianie nad szafką małą
          jarzeniówkę. Normalnie chodzi energo, a jarzeniówka jest włączana, gdy nic się
          nie robi, tylko np. ogląda TV (ze względu na położenie nad szafką światło świeci
          nie bezpośrednio, ale takie bardziej odbite od ściany i sufitu). I co ty na to?
      • puba Cieple a zimne swiatlo. Szkoda 27.08.09, 09:21
        reniczku, z całym szacunkiem.
        Jak by Ci tu wytłumaczyć: ze światłem jest jak z muzyką, sa Ci wrażliwi na nią i
        Ci, którym słoń na ucho nadepnął.
        Tobie nadepnął, więc byś zrozumiała sparafrazuję Twoją opinię:
        własnie zerknęłam, leci zetka.
        Ludzie no - najładniejszą muzykę daje orkiestra dęta na żywo, zaczniecie taką
        sobie do domu sprowadzać?
        A wiecie jaka byłą muzyka w jaskiniach?


        a teraz pomysl sobie o kims kto maluje obrazy. przy swietlówkach można operować
        ale nie mieszać kolory:(

        reniaczek1980 napisała:

        wlasnie zerknelam - mam swietlowke kompaktowa w pokoju ;) Ludzie no -
        najcieplejsze swiatlo i najbardziej klimatyczne daje ognisko - to co zaczniecie
        takie palic?
        A wiecie jaki klimat jest w jaskiniach? ;)
        • Gość: kala Re: Cieple a zimne swiatlo. Szkoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:13
          Od kiedy to artysta malarz pracuje w nocy? z tego co wiem najlepsze to światło
          dzienne i to rano!!!!
    • magic3 Debilni ekolodzy 27.08.09, 00:17
      Ekologia to jedna z plag XXI wieku. Sam używam świetlówek, ale niby dlaczego
      zabraniać ludziom używania zwykłych żarówek? Jeden wybuch wulkanu czy, za
      przeproszeniem, piwrdzace krowy emitują więcej CO2 niż "zaoszczędzi się" na
      "ekologicznych" żarówkach czy filtrach cząstek stałych w autach ( też to mam ).
      • strikemaster Sprytni producenci 27.08.09, 00:39
        A wiesz, ze w świetlówkach zawarta jest rtęć, plastiki i duzo innech cholerstwa? Ciężko się to utylizuje. IMO nie chodzi tu o żadną ekologię, tylko zwykłe nakręcenie kasy producentom świetlówek.
        • Gość: M Re: Sprytni producenci IP: *.cs.ubc.ca 27.08.09, 01:59
          Znikome ilosci rteci, mniej niz w baterii w zegarku, ktore wymienia sie duzo
          czesciej.
          • Gość: niespodziewany Re: Sprytni producenci IP: *.chello.pl 27.08.09, 02:10
            podaj parametry zarowki oraz zegarka.....bo tylko takie ogolniki to
            sa dobre dla przedszkolakow.............z ktorymi sie
            zadajesz............
            • Gość: als Re: Sprytni producenci IP: *.chello.pl 27.08.09, 12:30
              baterie guzikowe zawieraja max 2% masy w postaci rteci - dopuszczalny limit jest wyzszy niz w zwyklych bateriach (0,0005%). najczesciej uzywane baterie guzikowe waza od 1 do 4 gramow. swietlowki zawieraja zwykle od 1mg do 5mg rteci.
          • Gość: kaczoland atakuje Re: Sprytni producenci! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.08.09, 05:14
            "Znikome ilosci rteci, mniej niz w baterii w zegarku, ktore wymienia sie duzo
            czesciej."

            Akurat to NIE jest prawda!
            • Gość: maruti Re: Sprytni producenci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:40
              Akurat to JEST prawda.
          • strikemaster Re: Sprytni producenci 27.08.09, 11:46
            Wymagają dość skomplikowanej utylizacji.
            Jest jeszcze kilka kwestii odróżniających świetlówki od żarówek. Już o tym kilka dni temu pisałem, ale powtórzę:
            1. W miejscach, gdzie się często i na krótko zaświeca światło (łazienki, klatki schodowe itp.) świetlówki są mało ekonomiczne, bo się długo "rozgrzewają".
            2. Będą łakomym łupem dla żarówkowych złodziei działających na klatkach schodowych, w piwnicach.
            3. Nie do końca wiem, czy mogą współpracować z wszystkimi typami automatów schodowych? Nie będą wzbudzać elektronicznych?
        • Gość: BAH Re: Sprytni producenci IP: *.chello.pl 27.08.09, 05:18
          Rzetelne porównanie wymaga by doliczyć do rachunku
          elektrownie które należy wybudować do zasilenia żarówek.
          • Gość: deepshitdiver Re: Sprytni producenci IP: 217.153.203.* 27.08.09, 06:59
            Żarówki najdłużej używamy w okresie jesienno-zimowym. Ciepło żarówki ogrzewa
            nasze domy - tak więc ta energia się NIE MARNUJE!
            • Gość: Tomek Re: Sprytni producenci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.08.09, 08:42
              Co ważniejsze - przecież za zużytą energię *płaci* użytkownik żarówki. Więc wara
              od tego, czy pali sobie żarówkę, czy odpala grzejnik elektryczny, czy gotuje
              wodę w czajniku elektrycznym.
              • zdzisiek66 Eurokołchoz 27.08.09, 09:41
                Nie zgadzam się z większością argumentów przeciwników świetlówek.
                Nie przeszkadza mi barwa ich światła. Uważam, że pomimo bardziej
                skomplikowanej budowy i produkcji z użyciem szkodliwych materiałów,
                szkodzi środowisku mniej niż tradycyjna. Przy odpowiedniej
                utylizacji oczywiście, a nie kiedy jakiś bałwan wyrzuci do zwykłego
                kosza. Ponadto używanie ich jest znacznie tańsze. Od lat używam
                prawie wyłącznie świetlówek. W całym mieszkaniu mam jedną
                tradycyjną żarówkę (z małym gwintem, w łazience). Generalnie mam też
                sceptyczny, ale umiarkowanie pozytywny stosunek do UE.
                Ale wiecie, co jutro zrobię? Wybiorę się na zakupy i jak znajdę
                gdzieś zwykłe stuwatówki, to kupię ich z 10. Nie wiem, gdzie je
                wkręcę, ale coś wymyślę. Będę ich używał, póki się całkiem nie
                wypalą albo dopóki za samo posiadanie zwykłej żarówki nie będą
                wsadzać do więzień.
                Precz z eurokołchozem.
                • strikemaster Re: Eurokołchoz 27.08.09, 11:54
                  A ja znam kilka osób, które nie są w stanie wytrzymać światła świetlówki. Niestety, producenci nie uważają za słuszne wprowadzać LEDów większej mocy. Są tylko takie, które nadają się wyłącznie do oświetlania akwarium, do tego w cenach zaporowych.
                  Żeby było jasne, sam wymieniłem żarówki na świetlówki ok. 6 czy 7 lat temu.
                • furry Re: Eurokołchoz 27.08.09, 13:30
                  > Ale wiecie, co jutro zrobię? Wybiorę się na zakupy i jak znajdę
                  > gdzieś zwykłe stuwatówki, to kupię ich z 10. Nie wiem, gdzie je
                  > wkręcę, ale coś wymyślę. Będę ich używał, póki się całkiem nie
                  > wypalą albo dopóki za samo posiadanie zwykłej żarówki nie będą
                  > wsadzać do więzień.

                  Też tak zrobię. Położę na półce obok tych termometrów rtęciowych, które kupiłem
                  w maju na zapas.

                  Za parę lat pokażę synowi: "Patrz synu, to jest śmiertelnie niebezpieczne, a to
                  powoduje globalne ocieplenie". A pewnie przez te parę lat na półce coś
                  przybędzie. Oczywiście jeśli mnie do tego czasu nie wsadzą "za posiadanie".
              • unitestates Re: Sprytni producenci 27.08.09, 10:32
                tym grzejnikiem elektrycznym i gotowaniem też się zajmiemy , nie bój nic
      • Gość: Water Proof Re: Debilni ekolodzy IP: *.icpnet.pl 27.08.09, 00:47
        Ekologia nie równa się ochronie środowiska! Kiedy wreszcie ludzie nauczą się
        rozróżniać te dwie, zupełnie różne, dziedziny biologii??
        A świetlówki opłacają się znacznie bardziej niż żarówki, żarówka przepala mi się
        czasem po miesiącu użytkowania, świetlówki, które mam świecą już kilka lat bez
        problemu.
        • tw.jacek_i_placek Re: Debilni ekolodzy 27.08.09, 00:50
          I co się dzieje jak wywalisz żarówkę na śmietnik, a co jak świetlówkę. Tylko
          proszę bez snucia wizji pt. "będzie rozwinięta sieć odbioru zużytych"
          • Gość: jood Re: Debilni ekolodzy IP: *.md4.pl 27.08.09, 06:36
            Już od kilku lat sklep ma obowiązek przyjąć i skierować do utylizacji przepaloną świetlówkę, kiedy ty kupujesz tam nową. Zresztą tak samo jest ze sprzętem typu lodówka, pralka, telewizor, czy choćby golarka elektryczna.
            • Gość: aaa Re: Debilni ekolodzy IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 09:24
              nie mów że idziesz do sklepu po nową jak stara ci się przepali i nie masz nic w
              zapasie. A jak masz zapas i chcesz oddać starą a zapas uzupełnić później to
              będziesz musiał za tą utylizację jawnie zapłacić. Nie pójdziesz na coś takiego,
              a starej świetlówki nie będziesz trzymał do najbliższej okazji tylko wyrzucisz
              do zwykłych śmieci, przecież to jasne. Eurośmieciarze musieliby przeglądać twoje
              śmieci żebyś tego nie robił.
            • Gość: void Re: Debilni ekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:58
              tak kolego ma obowiazek ale transport w wlasnym zakresie, niedawno kupowalem
              lodowke wiec nie pie...dobrze
              • strikemaster Re: Debilni ekolodzy 27.08.09, 11:56
                Jaki problem, wynajmujesz dostawczaka i wieziesz zużytą świetlówkę do sklepu. :)
              • Gość: świetlik Re: Debilni ekolodzy IP: *.jmpolska.com 27.08.09, 15:11
                Gdzie Ty kupujesz??? Mnie ostatnio dwukrotnie odbierano m.in. lodówkę z adomu JEDNOSCZEŚNIE z dostawą nowej! Bez dodatkowych kosztów. Inaczej bym tam nie kupił!
                • Gość: ~~ Świetlik - ty tak na co dzień, czy tylko na forum? IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 11:25
                  A myślisz że sklep za darmo to transportuje? Że jak nie napisał, że transport ma
                  transport w marży, tak? "Nie widać, to nie istnieje"?
            • Gość: ~~ Zapraszam po odbór zepsutej świetlówki, IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 11:21
              zepsuła się. Możesz ją oddać do skupu. Inaczej - jak żarówkę - wyrzucam do
              śmieci. Więc jeśli chcesz zadbać o środowkisko - masz okazję.
          • zdzisiek66 Re: Debilni ekolodzy 27.08.09, 09:48
            Sieć odbioru elektrośmieci działa od roku. Może nie jest bardzo
            rozwinięta i działa głównie w soboty, ale każdy normalny człowiek ma
            możliwość zebrania takich odpadów i raz na pół roku podjechania do
            takiego punktu.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Debilni ekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 12:45
              Jeśli masz duży dom i gdzie to trzymać, to pewnie, że tak...
            • sierzant_nowak Re: Debilni ekolodzy 27.08.09, 17:09
              > ale każdy normalny człowiek ma
              > możliwość zebrania takich odpadów i raz na pół roku podjechania do
              > takiego punktu.

              bedziesz skladowal swietlowki czekajac az taki "zbiorek" wezmie
              sobie i pier...nie kiedys (bo ktos zrzuci skrzynke w ktorej to
              trzymasz), radosnie te "kropelki" rteci sobie w domu rozsiewajac?

              Nie kumam jednego.... Jezeli to sie oplaca dlaczego nakazem trzeba
              ludzi zmuszac do korzystania z tej cud technologii?? Przeciez
              czlowiek umie liczyc i nie wyrzuca kasy dla zabawy... Chyba
              ze "wyrzuca" kase na grzanie tradycyjnych swietlowek, bo u nas i tak
              najwiecej sie pali w okresie jesienno-zimowym, kiedy grzanie swiatla
              sie nie marnuje przeciez, tylko dogrzewa pomieszczenie.

              debilizm... tez jade po zapas klasycznych i laduje karton do
              piwnicy. Elektrooszczedne gowno ma mnie zmuszac do martwienia sie
              czy aby nie zapalam swiatla za czesto??
            • Gość: ~~ Przyjedź, zabierz. Zapraszam. IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 11:27
              Jakaś nowa moda - mówić innym, co mogą sobie zrobić? OK - to przyjedź i zabierz.
        • Gość: oki Re: Debilni ekolodzy IP: *.chello.pl 27.08.09, 01:26
          a tobie sie ekologia z ekonomia pomylila heheehhe
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Debilni ekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:10
          Raczej sprytni lobbyści zakładów produkujących świetlówki... Świetlówki są
          bardziej niebezpieczne dla środowiska niż tradycyjne żarówki, po tym jak się
          zużyją...
      • Gość: RR Ciekawe, ile przyrody niszczy produkcja okularów IP: *.ekspres.net.pl 27.08.09, 01:09
        Bo wkrótce będziemy mieć multum ślepot.
      • Gość: gosc Re: Debilni ekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 05:29
        tu chodzi jak zwykle o hajs. jak ludzie w calej unii beda korzystac z
        energooszczednych zarowek, to zuzycie pradu bedzie mniejsze (bedziew troche
        wolniej rosnac) i unijne rzady nie beda musialy budowac az tylu nowych
        elektrowni. i tyle
        • Gość: Tomek Re: Debilni ekolodzy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.08.09, 08:45
          Przecież użytkownicy prądu za niego płacą. Koszt budowy elektrowni jest częścią
          kosztu prądu.
      • ffs Re: Debilni ekolodzy 27.08.09, 07:32
        ekologia to nie plaga a nowa religia XXI wieku.
      • Gość: mste Debilni ekolodzy, plotkujący korwiniści IP: *.chello.pl 27.08.09, 08:16
        > Jeden wybuch wulkanu czy, za
        > przeproszeniem, piwrdzace krowy emitują więcej CO2 niż "zaoszczędzi się" na
        > "ekologicznych" żarówkach czy filtrach cząstek stałych w autach.

        Ile można z tymi wulkanami czy pierdzącymi krowami? Ile już widziałem wariacji
        tej plotki, która ułatwia zapomnieć o kłopotach z klimatem.
        • magic3 Re: Debilni ekolodzy, plotkujący korwiniści 27.08.09, 14:28
          Gość portalu: mste napisał(a):

          > > Jeden wybuch wulkanu czy, za
          > > przeproszeniem, piwrdzace krowy emitują więcej CO2 niż "zaoszczędzi się"
          > na
          > > "ekologicznych" żarówkach czy filtrach cząstek stałych w autach.
          >
          > Ile można z tymi wulkanami czy pierdzącymi krowami? Ile już widziałem wariacji
          > tej plotki, która ułatwia zapomnieć o kłopotach z klimatem.

          Nawet jeśli to plotka, to procesy o tej skali nie zachodzą za sprawą małego
          człowieczka i jego żarówek/ samochodów, itp.
        • sierzant_nowak Re: Debilni ekolodzy, plotkujący korwiniści 27.08.09, 17:14

          > Ile można z tymi wulkanami czy pierdzącymi krowami? Ile już
          widziałem wariacji
          > tej plotki, która ułatwia zapomnieć o kłopotach z klimatem

          tylko ze g.. wiemy nt. tego, czy obecne ocieplanie sie klimatu ma
          jakikolwiek zwiazek z nasza (ludzka) aktywnoscia. Wiesz jaka jest
          roznica w sredniorocznych temperaturach miedzy XVI w. a poczatkiem
          XXw? A wtedy ludzka emisja CO2 jeszcze nie miala nic do gadania...
          Kiedys mozna bylo na saniach regularnie do Szwecji jechac w zimie -
          nie da sie tego zrobic juz od wieku. Przez CO2? Nie - przez inne
          procesy o ktorych nie mamy pojecia.

          Najsilniejsza grupa kwestionujaca wplyw czlowieka na klimat sa
          geolodzy zajmujacy sie analiza rdzeni lodowych i skalnych. Okazuje
          sie ze byly okresy w historii Ziemi (nie tak odlegle w geologicznej
          skali), gdzie stezenie metanu (o wiele mocniejszy efekt
          cieplarniany) bylo o niebo wyzsze niz teraz gazow cieplarnianych, a
          temperatury byly o ulamek procenta wyzsze niz teraz...
          • studi001 Re: Debilni ekolodzy, plotkujący korwiniści 28.08.09, 19:51
            A aktywność słoneczna, precesja ruchu ziemi - zmiana średniej odległości
            aktualnej orbity od słońca....
            No ale łatwiej jest pi**** o jakimś CO2 bo stało się to wygodne do robienia kasy.
      • titta Re: Debilni ekolodzy 27.08.09, 12:39
        Wulkany produkuja znikoma ilosc CO2, ze juz o krowach nie wspome (za
        to inne gazy cieplarniane jak najbardziej). Jak ja lubie jak
        jakis "madry inaczej" cos napise w necie i wszyscy powtarzaja bez
        sprawdzenia...
        • magic3 Re: Debilni ekolodzy 27.08.09, 14:22
          Prawda jest zaś taka, że dysponując danymi z sekundy dziejów Ziemi, wyznawcy
          nowej religii ekologicznej terroryzują ludzkość swoimi idiotycznymi wymysłami.
          Jest wielu naukowców, którzy sprzeciwiają się teorii ocieplenia klimatu, ale są
          sekowani przez "myślących" "prawomyślnie". Nie ma rzetelnej debaty na ten temat,
          tylko jest jeden dogmat - prawda oświecona pomalowana na zielono.
    • najlepszeblogi "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:17
      Znów ktoś za nas decyduje. Czyli oczywiście jest wolny rynek, ale
      pod totalnym nadzorem Unii. To się źle skończy.

      ubezpieczenie.blox.pl
    • cover_w "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:18
      Otwiera sie nowy czarny rynek, chińczycy powinni sobie poradzić z
      produkcją.
      • studi001 Do przeczytania. 28.08.09, 10:42
        Kilka cytatów:

        Uważam ten zakaz za głupotę z kilku względów. Po pierwsze, skoro trąbi się tyle
        o ekologii i od pierwszego kwietnia z tego tytułu nie kupisz w żadnej aptece
        termometru rtęciowego, to dlaczego jednocześnie pozwala się na zwiększenie jej
        emisji poprzez wzmożone korzystanie z lamp fluorescencyjnych? Każde takie
        cacuszko to podobno 5 mg rtęci. Może dane będzie mi sprawdzić, czy ta
        deklarowana wartość jest prawdziwa.
        Nie mówię tu ani słowa o związkach baru i strontu w paście emisyjnej, a tym
        bardziej ani słowa o składzie luminoforów. Pomijam też cuda zawarte w obudowie
        plastikowej i w elektronice.
        Po drugie, to światło to się nadaje do ubikacji, a nie do oświetlenia miejsca
        pracy. Widmo żarówki i widmo jakiejkolwiek lampy fluorescencyjnej to dwie różne
        rzeczy.
        Po trzecie, na uzyskanie pełnego świecenia w lampach fluorescencyjnych czeka się
        kilka minut. Jest to co najmniej irytujące, w sytuacji, gdy wchodzę tylko na
        chwilę do pomieszczenia.
        Po czwarte, napisy na tych fluorescencyjnych lampach są kłamliwe. 20W lampa
        fluorescencyjna wcale nie daje tyle światła co jedna wstrętna żarówka setka.
        Wypraktykowane od dawna, zatem mowa o redukcji zużycia energii do 1/5 jest bujdą
        na resorach. Także trwałość jest niezadowalająca. O ile pierwsze lampy tego typu
        miały jeszcze trwałość rzędu 3-5 lat, obecnie mało która tyle dożywa.
        Mówi się o zużyciu energii żarówek na ciepło. Zgoda, bilans jednak nie wypada aż
        tak niekorzystnie jak przedstawia to powszechna propaganda. Już od pewnego czasu
        lansuje się tezy o wspaniałym ogrzewaniu elektrycznym. Ogrzewanie podłogowe,
        piecami akumulacyjnymi itd. W Polsce okres grzewczy trwa od 15 października do
        15 kwietnia, ale zdarza się, że dogrzewać trzeba i poza tymi datami. Jeśli
        żarówka tak strasznie grzeje, to dokłada się ona swym bilansem cieplnym do
        ogrzewania. A zatem oszczędzamy tak naprawdę na ogrzewaniu i to nieważne, czy
        gazowym czy elektrycznym. Wszyscy przecież mamy inteligentne regulatory
        temperatury, prawda?
        Nigdy w historii oświetlenia nie było sytuacji, by jakąś odgórną dyrektywą
        zakazywać jednego rodzaju oświetlenia na rzecz innego. Żarówka wyparła
        oświetlenie gazowe i naftowe, ale stało się to wskutek jej ewidentnej przewagi.
        Tam, gdzie lampy fluorescencyjne okazały się lepsze, tam zadomowiły się na dobre
        i ludzie się do nich przekonali.
        Tam, gdzie są nieodpowiednie nie są stosowane. Teraz ma się do tego przymusić.
        Diody LED posiadają szereg wad, charakterystycznych dla lamp fluorescencyjnych,
        a zwłaszcza to samo trupie widmo.
        Są bezpieczniejsze dla środowiska, gdyż nie tłuką się z wydzieleniem rtęci. Ale
        zawierają też cudowne związki takich pierwiastków jak arsen, gal, kadm czy selen.
        Co do żarówek halogenowych, te mają podobno zacząć znikać od 2016r.


        To dla odmiany ja się nie zgodzę, w handlu typu Castorama itp. dostaniesz
        najtańsze świetlówki o barwie 830 (różowa świnka) ewentualnie 840 (kostnica),
        nic nie stoi na przeszkodzie, aby dostosować widmo lampy dla potrzeb i
        zastosować świetlówki o lepszym oddaniu barw np. 965 niestety takich w handlu
        detalicznym nie uświadczysz. Kto wie co nadruk na świetlówce za 4,90 ma
        wspólnego z mocą i barwą - chyba nikt.


        Z upowszechnianiem się lamp kompaktowych faktycznie wiąże się wiele problemów.
        Najpoważniejszym z nich nich jest prawdopodobnie ich utylizacja, gdyż tak
        naprawdę to nikt chyba jeszcze nie wymyślił skutecznego, "ekologicznego" i
        zarazem taniego sposobu pozbywania się tychże lampek, które jak wiadomo wewnątrz
        zawierają wiele trujących substancji, w tym od 3 do 5 mg rtęci (wg zapewnień
        renomowanych producentów, bo te sprowadzane z Chin mogą zwierać jej znacznie
        więcej). Kolejnymi problemami są:

        - trwałość, określana na 6..10 tyś. godzin, co może być zgodne z prawdą tylko
        dla lamp pracujących bez częstego ich wyłączania, i co zresztą jest kompletnie
        nielogiczne, gdyż w dobie kryzysu energetycznego powinniśmy je gasić jak
        najczęściej.

        - barwa, która niekoniecznie jest optymalna z punktu widzenia naszego narządu wzroku

        - "smog elektromagnetyczny", którego poziom jest niestety na tyle wysoki, że
        lepiej byłoby dla naszego zdrowia, gdyby pracujące znajdowały się od nas
        możliwie daleko..

        - zmniejszona sprawność w niskich temperaturach, co powoduje, że nie są
        odpowiednie do stosowania na zewnątrz budynków w okresie zimowym.

        Widać więc pewien brak konsekwencji, a nawet logiki, albowiem z jednej strony w
        Unii Europejskiej zakazuje się sprzedaży w aptekach termometrów rtęciowych,
        które w każdej rodzinie tłukły się może raz na kilka pokoleń, a z drugiej strony
        promuje się żarówki kompaktowe, które zawierając rtęć, potrafią uszkadzać się
        raz na kilka miesięcy (te częściej wyłączane)...

        Robiąc bilans zysków i strat autorzy pomysłu wycofania klasycznych żarówek i
        zastąpienia ich kompaktowymi chyba nie wzięli pod uwagę kilkukrotnie wyższej ich
        ceny, oraz zdecydowanie wyższych kosztów produkcji, co oznacza, że w stosunku do
        typowych żarówek więcej energii trzeba zużywać na ich wytworzenie, więcej
        energii tracić by użytkownik mógł sobie na nie zapracować, oraz więcej energii
        poświęcać by je później utylizować (o ile to w ogóle jest możliwe).


        > są już lampy złożone z białych diód LED, wygląd podobny do halogenowych........
        Przetestowaliśmy w pracy te żarówki, wymieniając klasyczne halogeny w
        podłogowych oprawach podświetlających.
        Barwa światła bliżej nie określona - nieprzyjemna, jeżeli się przyjrzeć to każda
        led'a świeci w innym kolorze i gdyby nie matowa szyba w oprawce wyglądało by to
        paskudnie, widać poszczególne ledy, a nie jednolitą powierzchnię jak w
        halogenie. To tyle o estetyce, wiedzieliśmy, że tak będzie więc to nie jest problem.
        Największa porażką jest ich trwałość - skandal. Żadna z 55szt zamontowanych
        przed rokiem nie jest sprawna. W większości lamp nie świeci jedna lub kilka
        sekcji (ledy łączone są po trzy szeregowo i takie sekcje równolegle).
        Wyświetlają więc różne ciekawe wzorki. Kilka sztuk przestało świecić całkowicie.
        Przyczyna jest prozaiczna. Po rozbebeszeniu żarówki okazuje się, że palą się
        ledy, montaż i luty są poprawne. Więc gdzie trwałość 50tys godzin, u nas nie
        świeciły nawet 10tys. Oczywiście teraz walczymy z gwarancją, ale nic z tego
        chyba nie wyjdzie.


        Obecne przepisy unijne prowadzą tak naprawdę do zmniejszenia trwałości.
        Dobrym tego przykładem jest dyrektywa ROSH, z którą związane było wprowadzenie
        badziewnych lutowi bezołowiowych.

        Trwałość świetlówki kompaktowej na poziomie roku to już dziś jest raczej
        rzadkość. Nie ma więc praktycznie szans, by jej zakup się zamortyzował.
        Szanse dowiezienia jej do hipotetycznego punktu utylizacji w całości są
        minimalne: Nawet jeśli zostanie oddana w sklepie to chyba raczej bez opakowania.
        Myślicie, że się nie potłucze, uwalniając przy tym pary rtęci?



        Co do niezawodności to jedyne rozwiązanie to klasyczna oprawa na świetlówki
        liniowe i porządny dławik (ale nie taki na dwóch tranzystorach) z funkcjami
        miękkiego startu, wykrywania uszkodzenia skrętek no i oczywiście "ciepłego"
        zapłonu. Świetlówka markowa potrafi w takich warunkach świecić kilka lat, przy
        kilkunastokrotnym dziennym załączaniu.


        Będąc w podstawówce kupiłem sobie (nowość!) świetlówkę Philipsa. Kosztowała
        majątek, ciężka jak jasny gwint, z dławikiem w środku. Światło zaczyna dawać
        gdzieś po 15 minutach, ale porządne, a przede wszystkim do tej pory działa.
        Współczesne lekkie i tanie wynalazki ze stadem tranzystorków zalanych glutem
        psuja się po kilku miesiącach. Oczywiście na naprawę nie ma szans.
        Znowu wychodzę na starego zrzędę, ale co tanie to drogie, a co stare to dobre

    • Gość: bezsensu "Setka" już nas nie oświeci IP: *.cable.ubr16.sgyl.blueyonder.co.uk 27.08.09, 00:20
      totalnie bez sensu ! tym bardziej ze tych energooszczednych swie...obek nie
      mozna podlaczac do wlacznikow i lampek z tzw sciemniaczem bo padaja jak muchy
      ! teraz trzeba bedzie normalnie przemycac z ukrainy albo bialorisu
      żarówki ! porazka, popieram wpis ze w
      euro-kolchozie sie we lbach niektorym poprzewracalo !
      • Gość: Gość Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.dialog.net.pl 27.08.09, 00:24
        Dlatego są specjalne żarówki energooszczędne które działają ze ściemniaczami...
        • Gość: niespodziewany [...] IP: *.chello.pl 27.08.09, 01:43
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: joe Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 01:52
            Jakie drgania bialego koloru?

            Ty wiesz co to w ogole jest swietlowka? Co tam niby mialo by drgac?
            • Gość: niespodziewany [...] IP: *.chello.pl 27.08.09, 01:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Gość Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 62.69.219.* 27.08.09, 02:29
                Takie "gów..no" jest zasilane prądem przemiennym. Prawda? Prawda! Ten
                prąd pulsuje? Prawda? Ale widzialnym światłem świeci nie pulsujący prąd
                - a luminofor. I jeżeli jest odpowiedni luminofor - to wszystko jest
                cacy - pulsowania światła nie ma - bo czas "poświaty" jest tak długi,
                że wszystko się wyrównuje.
                • absurdello Spróbuj to "wyrównanie" sprawdzić przy wirującej 27.08.09, 03:15
                  maszynie a zobaczysz jak się mylisz (efekt stroboskopowy)
                  • Gość: Gość Re: Spróbuj to "wyrównanie" sprawdzić przy wirują IP: 62.69.219.* 27.08.09, 03:34
                    Jeżeli czas wyświecania luminoforu będzie dłuższy niż sekunda - to nici
                    z efektu stroboskopowego przy nawet nędznych 50 Hz. Oczywiście - przy
                    lampie neonowej - czyli takiej w którym świeci sam gaz - efekt będzie.

                    I nie chrzań że się mylę, bo jak na razie to reprezentujesz poziom
                    wioskowego głupka co został chłoporobotnikiem i tokarkę obsługuje...
                    • Gość: stopp5 Dokładnie! IP: 94.254.161.* 27.08.09, 10:19
                      Już od ładnych lat kilku są świetlówki specjalnie do zastosowań w halach
                      fabrycznych, nie dające efektu stroboskopowego.
                      • studi001 Re: Dokładnie! 28.08.09, 15:15
                        Ale to uzyskano zupełnie czymś innym niż prymitywna przetworniczka na
                        generatorze samodławnym i najtańszy badziewny luminofor.
                    • r.maszkowski Re: Spróbuj to "wyrównanie" sprawdzić przy wirują 27.08.09, 13:22
                      Gość portalu: Gość napisał(a):
                      > Jeżeli czas wyświecania luminoforu będzie dłuższy niż sekunda - to nici
                      > z efektu stroboskopowego przy nawet nędznych 50 Hz. Oczywiście - przy
                      > lampie neonowej - czyli takiej w którym świeci sam gaz - efekt będzie.

                      Nowe świetlówki są zasilane prądem stałym - w obudowie jest mostek Graetza
                      i kondensator.
                      • Gość: ~~ Inżynierze od 7 boleści. IP: 212.114.200.* 27.08.09, 13:33
                        I może jeszcze stałym 220? Tia... a zapłon wywoływany jest zapałką?
                      • studi001 Re: Spróbuj to "wyrównanie" sprawdzić przy wirują 28.08.09, 12:47
                        No super. Przy dość dużym poborze padu wiesz jakiej pojemności musiałby być ten
                        kondesator aby nie było tętnień?

                        A teraz weź rozbierz tę świetlówkę i przekonaj się że jest tam prymitywna
                        przetwornica zrobiona z generatora samodławnego - często pracująca niestabilnie
                        i wpadającą w różne cykle zmian dostarczanej mocy do świetlówki - często jest to
                        w tak harmonicznych częstotliwości sieci - a jak dodamy liczne zakłócenia od
                        innego chłamu impulsowego...).

                        Sprawdź sobie jeszcze "zasilacz" tej przetwornicy - celowo użyłem cudzysłowów. A
                        później wypisuj te bzdety.
                • Gość: Zgoda Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.dsl.bell.ca 27.08.09, 04:59
                  Poza tym czestotliwosc przetwornicy kilkanascie/kilkaset KHz czyni pulsacje
                  niewidocznymi. Pozdrawiam.
                  • ilirian Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 09:17
                    > Poza tym czestotliwosc przetwornicy kilkanascie/kilkaset KHz czyni pulsacje
                    > niewidocznymi.
                    Niewidoczne to one są dla mózgu, ale nie dla oka.
                    Oko się męczy, głowa boli, potworność. Wolę już siedzieć przy świecy.
                    • Gość: Gość Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 62.69.219.* 27.08.09, 09:49
                      A weź ty poducz się o tym jak przebiegają procesy biochemiczne w oku -
                      a nie wypisuj bzdur.
          • Gość: M Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.cs.ubc.ca 27.08.09, 01:59
            Piekna kultura osobista sie wykazujesz.

            Co do regulatorow to przesadzasz, uzywam, wszystko dziala, nic nie pada a w
            kuchni duzo przyjemniej, bo 2x100W juz dodatkowo nie podgrzewa pomieszczenia.

            • Gość: niespodziewany Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 02:09
              chyba nie wiesz o czym facet mowisz ...........bo na pewno nie o
              elektronicznych regulatorach...............i o jakim ty podgrzewaniu
              mowisz????????????pogielo cie czy co???????????? otworz
              okno ........jak ci goraco ..............zebys poczol jakakolwiek
              roznice w temperaturze musialbys albo pod sama zarowke sie
              podsunac,albo zamknac dzwi i okna ,wlaczyc na full 400W i siedziec
              tam caly dzien............
              • Gość: BA BA [...] IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 02:35
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: mj Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 03:08
            Chciałbym zobaczyć, jak "palancinie", stojąc twarzą w twarz, rzucasz ten stek
            obelg. Dziecko internetu, wole nie wiedzieć, ile masz lat :)
      • bartoszpiotrowski Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:24
        są jeszcze ledy, a z ledami nie ma problemu przy ściemniaczach, i
        zużywają mniej prądu
        • Gość: niespodziewany [...] IP: *.chello.pl 27.08.09, 01:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • studi001 Re: "Setka" już nas nie oświeci 28.08.09, 15:17
          I maja nieprzyjemne, męczące światło.
          Chyba żeby 'składać biel' z modułów RGB ale to za drogie. Więc nadal mamy diody
          z luminoforem emitującym kiepskie światło.
      • Gość: BA BA Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.09, 01:09
        od ponad 10 lat mam energooszczedne z regulatorami w calym domu. Ponad 14 sztuk.
        Swieca i swiecia i swieca.
    • jestembond [...] 27.08.09, 00:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • janonet4 Re: Precz z ekościerwami 27.08.09, 07:47
        nowe diodowe kosztyja od 18 do 60 zlotych szt przy zyzyciu enegii
        elekrycznej 1-3W i zywonosci do 100000 godzin wysztrczy sprwidzic w
        castoramie -licznik prawie sie nieporusza!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: STUDI Re: Precz z ekościerwami IP: *.prokom.pl 28.08.09, 14:45
          Dioda 1W o barwie białej neutralnej to może 70lumenów. Dla mocy 4W tak
          osiągniesz w porywach 130 lumenów. Około 200 to dla diod o świeceniu zimnobiałym
          - wyjątkowo trupiobladym. A dla ciepłobiałych wydajność świetlna jest jeszcze
          niższa.

          200 lumenów - to 20 - 25W żarówka. Kiepsko.... a te 130 to 13 - 18W żarówka.
          Czyli co ciepłobiała dioda o mocy 4W jak ledwo co 10W żarówka. No super oszczędność.

          Owszem są
          'hity' - niby 1400lm ale bez żadnej gwarancji ani barwy, ani tego strumienia ani
          trwałości - no cóż 7 razy jaśnie i taniej od tych z zagwarantowanymi parametrami
          - to tylko w Chinach ...


          100 tysięcy godzin - wyssane z palca w przypadku tego co oferujesz. To co
          sprzedają nie wytrzymuje 10 tysięcy godzin (nawet wykonane na Ostarach czy
          Luxeonach Lumileds - tak jest w praktyce). Po drodze znacznie spada jasność.


          I mam gdzieś te wystawki w Castoramie dla napędzania frajerów.
        • studi001 Re: Precz z ekościerwami 28.08.09, 14:47
          Dioda 1W o barwie białej neutralnej to może 70lumenów. Dla mocy 4W tak
          osiągniesz w porywach 130 lumenów. Około 200 to dla diod o świeceniu zimnobiałym
          - wyjątkowo trupiobladym. A dla ciepłobiałych wydajność świetlna jest jeszcze
          niższa.

          200 lumenów - to 20 - 25W żarówka. Kiepsko.... a te 130 to 13 - 18W żarówka.
          Czyli co ciepłobiała dioda o mocy 4W jak ledwo co 10W żarówka. No super oszczędność.

          Owszem są
          'hity' - niby 1400lm ale bez żadnej gwarancji ani barwy, ani tego strumienia ani
          trwałości - no cóż 7 razy jaśnie i taniej od tych z zagwarantowanymi parametrami
          - to tylko w Chinach ...


          100 tysięcy godzin - wyssane z palca w przypadku tego co oferujesz. To co
          sprzedają nie wytrzymuje 10 tysięcy godzin (nawet wykonane na Ostarach czy
          Luxeonach Lumileds - tak jest w praktyce). Po drodze znacznie spada jasność.

          Nawet te 100 tysięcy z noty katalogowej - tak pod warunkiem spełnieni wielu
          rygorystycznych wymogów. A niestety te lampki w hipermarketach nie zapewniają
          tych warunków. A po drugie są zrobione na podróbach o niższej trwałości i
          gorszych parametrach.

          I mam gdzieś te wystawki w Castoramie dla napędzania frajerów.
    • Gość: Michał "Setka" już nas nie oświeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 00:22
      czekam na żarówki 99W :)
      • niezapowiedziany dokladnie! wypuscic 99W!!! najweselszy barak obozu 27.08.09, 08:16
        ze tez sam na to nie wpadlem :)) Jeszcze przez kilka lat zbyt
        murowany!
    • juszatek "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:22
      "Już w pierwszym roku używania oszczędzamy 35 zł na prądzie, a w
      perspektywie 15 lat (nawet tyle może świecić świetlówka) - aż 530 zł
      -
      przekonuje Bogusz."

      530 zł w 15 lat, dziękuje za taką oszczędność.
      A o rtęci w żarówkach energooszczędnych nie wspominają? W termometrach
      wycofali, a w tych rzekomo ekologicznych jest jej od groma.

      "Przy tych energooszczędnych nie da rady długo wytrzymać, bo światło takie jak
      w kostnicy - mówi znana stołeczna artystka, która nie chce tego powiedzieć,
      podając nazwisko, aby nikt nie przypiął jej łatki, że jest
      nieekologiczna
      . "

      Artystom to już chyba kompletnie odbiło, wiwat polityczna poprawność!
      Lobby producentów żarówek może sobie pogratulować, opłaciło się dawać w łapę w
      Brukseli...
      • muphygen Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:28
        Ty 530 zł, ale już przemożone przez ponad 100 milionów gospodarstw w Europie
        daje duży wynik. Zastanów się nad tym.

        Wiem, że niektórzy byliby w stanie dopłacać, ale po co.
        • tw.jacek_i_placek Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:52
          A przemnóż przez koszt utylizacji rtęci... to dopiero "zysk"
          • muphygen Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 01:09
            No nie wiem, za 15 lat może raz albo 2 wymienię świetlówki, a poza tym wierzę,
            że LEDy zdominują, za parę lat oświetlenie, a one już są całkiem bezpieczne
            • absurdello Nie łudż się !! 27.08.09, 03:30
              Dawne świetlówki może wytrzymywały 15 lat ale nie te obecne (na
              chińskich jest np, napis Economy 3yrs (3 lata ?). Nikt nie bedzie
              produkował trwałych lamp, bo po nasyceniu rynku by musiał zamknąć
              produkcję.

              Diody LED dają światło kierunkowe a nie dookólne jak żarówka, a ich
              produkcja jest bardziej trująca (związki używane przy produkcji jak
              i same półprzewodniki są szkodliwe dla zdrowia ) i energochłonna (ze
              względu na warunki czystościowe jakie są wymagane przy produkcji
              półprzewodników) niż żarówek.
              • Gość: d. Re: Nie łudż się !! IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 07:36
                Zgodzę się, że te tańsze wytrzymują znacznie krócej. Świetlówki mam w domu od 15
                lat (w zasadzie to wymienił je jeszcze ojciec). Do tej pory działają jeszcze
                trzy z nich - Philipsa, jest jeszcze kilka dziesięcioletnich Osramów, reszta to
                albo polskie "no name", albo chińskie - tyle, że zasada jest prosta - markowe
                kosztują ze trzy razy drożej (30 zł i więcej), w chwili kiedy najtańsze można
                kupić za niewiele ponad 10 zł.
                A co do oszczędności - no powiedzmy, że 500 zł przez 15 lat. Na piętrze mam 20
                żarówek, podobnie na parterze. Na poddaszu, w piwnicy i w garażu razem
                następnych 20. 60 x 500 = 30000 zł przez 15 lat pi razy drzwi. Było nie było
                2000 zł rocznie drogą nie chodzi. Ach, no i oczywiście zapomniałbym. Ekologię
                mam głęboko w poważaniu. Wybieram to, co tańsze. Dlatego też m.in. ogrzewam
                węglem - mmmm.. mnóstwo CO2.
              • Gość: orwell Re: Nie łudż się !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:36
                kierunkowość oświetlenia można "regulować" i konstrukcją i optyką. Poza tym po
                co oświetlać sufit, gdy żarówka ma oświetlać dół?
                Wiele, bardzo wiele procesów przemysłowych stosuje bardzo szkodliwe dla
                środowiska substancje. To jest nieuniknione. Ale na poziomie zakładu pracy i
                procesu technologicznego jest stosunkowo łatwo to kontrolować. Problem ze
                świetlówkami polega na tym, że rtęć jest składnikiem finalnego produktu. W
                diodach LED nie ma żadnych super szkodliwych substancji. Energochłonność,
                czystość procesu technologicznego to tylko zwiększone koszty NRE. Potem
                produkcja jest już stosunkowo tania.
                • Gość: Gość Re: Nie łudż się !! IP: 62.69.219.* 27.08.09, 14:43
                  Nie byłbym taki pewien: german, arsenek galu to raczej niejadalne są.
              • Gość: divak2 półprzewodniki gryzą!!! IP: 89.174.178.* 27.08.09, 11:29
                > i same półprzewodniki są szkodliwe dla zdrowia )

                To nie używaj komórek, komputerów, nie oglądaj telewizji, nie używaj odkurzacza
                z regulacją ciągu, itp. To wszystko zawiera półprzewodniki.
                Jaskinie czekają.
                • studi001 Re: półprzewodniki gryzą!!! 28.08.09, 13:03
                  To daj mi diodę półprzewodnikową oferującą widmo z jednym maksimum pokrywającym
                  całe widmo widzialnego światła. A potem pisz te bzdety o jaskiniach.

                  Oświecę Ciebie ze białe LED'y to mają luminofor. Nie próbuje się nawet robić
                  białego światła z trzech struktur - niebieskiej, zielonej i czerwone diody.
                  Choć ostatnio i te też już się robi bazując na luminoforach.
                  • Gość: ~~ LEDy na luminoforach? IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 10:36
                    ??? Ale po co?
          • kiks4 Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 12:01
            tw.jacek_i_placek napisał:

            > A przemnóż przez koszt utylizacji rtęci... to dopiero "zysk"
            ---
            nie czarujmy się, w świetlówce są pary rtęci - nie rtęć metaliczna. Odzyskiwanie
            miligramów par rtęci jest absolutnie nieopłacalne. Ale miligramy par rtęci
            zabijają człowieka. Na śmierć!
        • Gość: niespodziewany Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 02:06
          a skad wiesz czy zaoszczedzisz cokolwiek.....????? ...........chyba
          ze wyliczyles to sobie na liczydelku.............
        • Gość: neo-1 Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.centertel.pl 27.08.09, 03:27
          ""Ty 530 zł, ale już przemożone przez ponad 100 milionów gospodarstw w Europie
          daje duży wynik.""

          Przemnóż to jeszcze przez 1000 lat, to da jeszcze lepszy wynik.
        • Gość: Tomek Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.08.09, 08:49
          Wszystko fajnie, ale rządy nie powinny zajmować się decyzjami
          mikroekonomicznymi, w stylu czy lepiej wydać kasę na świetlówkę, aby
          zaoszczędzić X zł. Od tego jest wolny rynek. Jeśli to rzeczywiście dobry
          interes, to znaczy że przymuszać nie trzeba. Jeśli zły, to tym bardziej.
        • Gość: xxx Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.toya.net.pl 27.08.09, 09:38
          muphygen napisał:

          > Ty 530 zł, ale już przemożone przez ponad 100 milionów gospodarstw w Europie
          > daje duży wynik. Zastanów się nad tym.

          ty się nie przejmuj, koncerny energetyczne zagospodarują ta oszczędność
          podnosząc tobie cenę za prąd, nic nie zaoszczędzisz
    • muphygen "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:23
      Nie widzę ŻADNEGO powodu, dla którego mielibyśmy trzymać tradycyjne żarówki?
      Że niby zimne? Moja jedna energooszczędna w pokoju daje tak żółte światło, że
      się zastanawiam czy jej nie wymienić na taką 100W (też energooszczędna) jak
      mam w kuchni. Po co 80% energii elektrycznej marnować?
      Ludzie nie mają żadnych argumentów i nawet BOJĄ się podpisywać własnym nazwiskiem.
      Głupota, głupota, głupota...
      Chyba tylko można świecić zwykłymi, żeby Unii na złość robić. "Bo nie będzie
      mi ktoś mówił jakie mam żarówki wkładać". No sami powiedzcie, chyba z czystej
      przekory.

      Przyzwyczaiłem się do głupoty niektórych, tak jak mnie przeraża, że w kasie w
      Złotych Tarasach w Carrefourze, gdzie są kasy automatyczne i tak większość
      pcha się do kasjerek, a automaty stoją puste. Po co? Żeby marnować czas? Część
      rodaków wybitnie nie lubi nowinek technicznych...

      Dodam, że zalety żarówek energooszczędnych, to nie tylko, że zuzywają 5x mniej
      prądu (co przy takich cenach prądu jest dużo), ale też rzadziej się zużywają.

      To nie jest eko-terror, tylko zwykły racjonalizm i pragmatyzm.

      • Gość: elibre Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.leed.cable.ntl.com 27.08.09, 01:22
        > Przyzwyczaiłem się do głupoty niektórych, tak jak mnie przeraża, że w kasie w
        > Złotych Tarasach w Carrefourze, gdzie są kasy automatyczne i tak większość
        > pcha się do kasjerek, a automaty stoją puste. Po co? Żeby marnować czas? Część
        > rodaków wybitnie nie lubi nowinek technicznych...

        Albo lubi urocze kasjerki..
        • muphygen Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 01:33
          No może...

          Ja się przyzwyczaiłem, że w Carrefourze przyjaźniejszy jest dla mnie automat niż
          "zmęczone po całym dniu" kasjerki. I zawsze się pyta o Rodzinkę...
      • Gość: joe Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 02:05
        Ich wytworzenie kosztuje znacznie wiecej.

        Ich utylizacja to czysty ekologicznych horror w porownaniu do zwyklych zarowek.

        Czas zycia i energooszczednosc bardzo zalezy od tego jak ich uzywamy. Przy
        czestym wlaczaniu/wylaczani elektrooszczedna zarowka padnie szybciej niz zwykla
        za 60 groszy.
        • muphygen Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 02:39
          A przy otwartych oknach klimatyzacja się zepsuje. Co to za argument.

          Po prostu jak się planuje wyjść z pokoju na krócej niż 5-7 minut, to się nie
          gasi, czy to takie trudne się nauczyć.
          • Gość: pragmatyk Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.acn.waw.pl 27.08.09, 09:14

            Z jednej strony masz rację - wychodząc z pokoju po kubek kawy do kuchni, można
            nie gasić światła w pokoju. ale z drugiej strony, w kuchni właśnie zapalisz
            światło na 2-3 minuty. A tak na prawdę, najbardziej "pstryka" się światłem w
            łazience - wchodzisz zazwyczaj na krótko, pomieszczenie najczęściej ciemne (bez
            okien) więc jak chcesz umyć ręce przed obiadem też zapalasz światło, a światła
            potrzebujesz raczej dużo, bo po ciemku ciężko się ogolić, nie mówiąc już o
            malowaniu się przez szanowną małżonkę. Tak więc w łazience najlepiej sprawdzają
            się mocne żarówki, odporne na częste zapalanie i gaszenie, a z sumarycznym
            czasem świecenia na dobę/miesiąc/rok stosunkowo krótkim
      • Gość: niespodziewany Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 02:13
        wyobraz sobie ze ,choc mieszkam w warszawie nigdy nie bylem w
        zlotych tarasach.............ale za to mozesz sobie w kerefurze pare
        kursow ,HAHAH zrobic zeby uswiadomic wszystkim i pokazac jedna i
        sluszna droge..........HAHAHAHAH............
      • Gość: pomysl trochę! Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 217.153.203.* 27.08.09, 07:09
        ciepło żarówek SIĘ NIE MARNUJE - ogrzewa nasze domy w okresie jesienno-zimowym
        (wtedy najdłużej świecimy!).
        Kolejny argument - świetlówek nie można używać na mrozie (elektronika siada) -
        więc jak oświetlić np. podwórko?
        • muphygen Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 10:04
          Znam zasadę zachowania fizyki i wiem o czym mówisz, ale zamiana energii
          elektrycznej na ciepło jest skrajnie nieekonomiczne tym bardziej, że to ciepło
          dostajesz tuż pod sufitem. To co mówisz, to to są mrzonki
          • muphygen Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 10:06
            Z.z. energii oczywiście
          • zdzisiek_2 Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 10:25
            muphygen napisał:

            > Znam zasadę zachowania fizyki i wiem o czym mówisz, ale zamiana energii
            > elektrycznej na ciepło jest skrajnie nieekonomiczne tym bardziej, że to ciepło
            > dostajesz tuż pod sufitem. To co mówisz, to to są mrzonki

            Jak to nieekonomiczna ? Akurat tu masz wszystko ładnie zbilansowane. 5% idzie ci
            w światło a 95% w ciepło i wtedy nic ci się nie marnuje.
            Jedyny sensowny tu argument to ten że podgrzewa się powietrze pod sufitem.
            Trzeba jednak pamiętać że większość tego ciepła jest unoszona przez
            promieniowanie podczerwone i nagrzewa całe pomieszczenie. Mniejsza część energii
            idzie na nagrzanie samej bańki szklanej i powietrza wokół niej na drodze konwekcji.
            Tak więc twierdzenie że żarówki sprawnie dogrzewają nam mieszkania jest całkiem
            uzasadnione.
            • muphygen Re: "Setka" już nas nie oświeci 30.08.09, 23:54
              Oczywiście, że nie, bo ogrzewanie gazem albo centralnym ogrzewaniem jest tańsze
              niż prądem. To jest OCZYWISTE
      • Gość: wer Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 87.239.196.* 27.08.09, 07:33
        co z tego że oszczędze na tych żarówkach 35 zł rocznie (jakos w to nie wierze...) jak te złodzieje z vatenfala podniosą ceny zebym za bardzo tej oszczednosci nie odczul? jak to juz pisali o cenie wegla ktora spadła od zeszęłgo roku o iles tam % a ceny pradu poszły w góre... teraz piszą ze zboze tanie jak nigdy i ma spaść cena chleba nawet o 25%! ha! ciekawe jakie bajki jeszcze w tym tygodniu nam zafundują
      • Gość: Aisha Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 79.110.194.* 27.08.09, 09:30
        Jak to oszczędnosć skoro płace o połowę mniejsze rachunki przy
        tradycyjnych zarówkach niz moja przyjaciółka z psełdo energo
        oszczęndnymi...
        • muphygen Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 10:09
          To co piszesz jest mało wiarygodne.
          Lepiej by było byś odczytał zużycie prądu po tygodniu używania tradycyjnych,
          potem wszędzie zmienił żarówki i po kolejnym tygodniu znowu spisał licznik.
        • Gość: gwóźdź Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.MAN.atcom.net.pl 27.08.09, 10:22
          > Jak to oszczędnosć skoro płace o połowę mniejsze rachunki przy
          > tradycyjnych zarówkach niz moja przyjaciółka z psełdo energo
          > oszczęndnymi...

          Może płaci więcej, bo częściej pierze ubranka, częściej myje głowę (suszarka), może piecze pyszności w elektrycznym piekarniku, skąd wiesz skoro u niej nie mieszkasz bo chyba nie mieszkasz jesli masz czas na świecenie żarowkami ?
          • figgin1 Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 10:46
            Gość portalu: gwóźdź napisał(a
            skąd wiesz skoro u niej nie mi
            > eszkasz bo chyba nie mieszkasz jesli masz czas na świecenie żarowkami ?


            No, to już wiemy, czemu ma małe rachunki :)
        • strikemaster Widocznie niektórym wystarcza ciemnogród :) 30.08.09, 20:34

      • Gość: Tomek Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.08.09, 10:56
        > Nie widzę ŻADNEGO powodu, dla którego mielibyśmy trzymać tradycyjne żarówki?

        To, że Ty nie widzisz powodu, to nie powód, żeby zabraniać innym.

        To, że produkt A jest lepszy od produktu B to nie powód, żeby produktu B zabraniać.

        Nie chodzi też tu o ochronę środowiska. Gdyby chodziło o ekologiczne koszty
        produkcji energii elektrycznej, to po prostu te koszty powinny zostać wliczone w
        cenę prądu, i tyle. A to, czy ktoś tego prądu używa do kiepskiego oświetlenia,
        czy do gotowania, czy też robi sobie głupie zabawy marnując kupę prądu, to już
        jego osobista sprawa.

        > Chyba tylko można świecić zwykłymi, żeby Unii na złość robić. "Bo nie będzie
        > mi ktoś mówił jakie mam żarówki wkładać". No sami powiedzcie, chyba z czystej
        > przekory.

        Mi nie zależy specjalnie na tym, żeby świecić zwykłymi. Ale zależy mi na tym,
        żeby mieć do tego prawo. Dlatego, że to element zwyczajnej wolności osobistej,
        której powolutku ubywa, z miesiąca na miesiąc.
      • studi001 Re: "Setka" już nas nie oświeci 28.08.09, 13:51
        Pieprzysz głupoty.

        Żarówka jest tania w produkcji. Świetlówka droga - o wiele bardziej
        materiałochłonna. W żarówce nie masz gamy silnie toksycznych związków - nie
        tylko rteć, bar, stront, beryl w luminoforze.
        Przetwarzać zużyte świetlówki - dodatkowy koszt, dodatkowa energia.

        Kolejna rzecz. Żarówka praktycznie w ułamku sekundy osiąga swoja pełną jasność.
        Świetlówka nie. Czyli co? Ma się świeci świetlówka non-stop - to jest
        oszczędność? Dwa wydajność świetlną świetlówki silnie zależy od temperatury. Im
        chłodniej tym ciemniej.

        Te badziewne kompaktowe świetlówki nie lubia częstego włączania. bowiem norma
        jest u nich tzw. zimny zapłon, to powoduje szybkie niszczenie warstw emisyjnych
        elektrod. Czyli znowu co - rzadko włączać - broń Boże na krótko - jak to się ma
        wiec do oszczędzania energii.

        Skąd Twoja pewność że oszczędzasz 80% energii? Materiały z brukowca czy reklama
        z hipermarketu? Weź z półki taką niby równorzędną ze 100W żarówką i poównaj jaką
        jasność Twoje oko odbierze. Okaże się ze świetlówka 15W to to samo do 30 - 35W
        żarówka. Tak będzie bowiem sporo tej energii stracisz w produkcję światła słabo
        dostrzegalnego dla oka. Tego na skraju i poza widmem światła widzialnego. Owszem
        są świetlówki z odpowiednimm luminoforem - tylko znajdź taką na pałce w
        hipermarkecie jako świetlówka kompaktowa. Cenę przemilczę....

        Owszem świetlówki maja swoje zalety i tam gdzie te zalety są istotne już dawno
        są stosowane. I niestety najlepsze są te tradycyjne długie rury z nowoczesnymi
        oprawami które zapewniają wieloletnie świecenie przy kilkunastokrotnym cyklu
        włącz wyłącz dziennie. W takich warunkach świetlówka kompaktowa zdycha
        kilkunastu tygodniach.

        Mówisz że oszczędzasz 805 energii. Super a skąd wynika cena porządnych
        świetlówek (których i tak mniej) w porównaniu z żarówką. I żarówki i świetlówki
        kompaktowe masowo produkowane nie zużywają drogich surowców. Czyli co nakład
        energii na wyprodukowanie jednej sztuki. Doliczmy utylizację złomu z tych
        świetlówek. Kosztowna i energochłonna.
        Podsumowując nie będzie ŻADNEJ oszczędności energii. Wręcz przeciwnie. Zręsztą i
        o to chodzi - to pod zapewnienie większych zysków. I dla producenta świetlówek i
        dla elektrowni. Ba i będzie biznes na 'utylizacji' zużytych świetlówek.

        Napisałeś cały stek bzdur. Te dostępne w handlu świetlówki - po pierwsze są
        sporo droższe od zarówek, nie oferują tego 5 krotnie zmniejszonego zużycia prądu
        (może dwukrotnie) a roku nie wytrzymują. Dodam mam jeszcze u rodziców świecące
        nadal porządnej produkcji żarówki z lat 80-tych - świecą już ponad 20 lat. Qźwa
        przepalić się nie chcą.

        Porównałem typowa świetlówka OSRAM niedawno kupiona - moc 15 W dała tyle światła
        co 60W żarówka odpalona ściemniaczem na 1/2 swojej mocy. A na opakowaniu - tyle
        światła co 75W żarówka.

        A jak ściemniacz. proszę bardzo mogę regulować jasność żarówek. A tego chłamu
        świetlówkowego już nie. Możesz znacznie ograniczyć napięcie skuteczne a one w
        niewielkim stopniu zmniejszają jasność. Czyli co reszta pobieranej mocy to moc
        bierna? W sam raz dla elektrowni - sprzedać energie której nie można zamienić na
        pracę, ciepło czy światło. Bo przecież impulsowy pobór prądu spowoduje straty
        mocy spowodowane składowa bierną. A jakaś inna dyrektywa nakazuje korekcję
        współczynnikiem mocy (nie mają jej te kompaktowe świetlówki). Po tej korekcji
        okaże się że pobierzesz jeszcze więcej mocy czynnej z sieci energetycznej niż w
        przypadku tradycyjnej żarówki.

        Ani racjonalizmu ani pragmatyzmu. Jedyne co widać w Twoim tekście to tylko
        sponsorowane brednie - typowy marketingowy bełkot dla debili.
    • Gość: st "Setka" już nas nie oświeci IP: 77.255.154.* 27.08.09, 00:25
      może siwecić nawet 15 lat :) niezły żart no chyba że zapalmy ja raz na tydzień
      Za 10 lat kolejny przykaż by pozbywać się świetlówek energooszczędnych bo
      nadejdzie era lamp LED
      • Gość: joe Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 02:03
        zwykla zarowka moze i sto lat wutrzymac. Serio, jest kilka takich wiekowych.
        Wystarczy tylko trzymac je na bardzo niskim pradzie.
    • Gość: jkl "Setka" już nas nie oświeci IP: 90.156.118.* 27.08.09, 00:25
      Od lat uzywam "ekologicznych" swietlowek tam gdzie sztuczne swiatlo potrzebne
      jest przez wiele godzin dziennie. Niestety zmusza sie mnie do uzywania drogich
      swietlowek , tak, tak, porzadne kosztuja 60 zl w miejscach gdzie swieca sie
      one pare minut dziennie, Jestem normalnym wolnym czlowiekiem i bardzo prosze
      UE faszystow o nieuszczesliwianie mnie na sile!!!!
      • Gość: marcingliwice Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 01:28
        Dokładnie!
        Mam świetlówki tam gdzie używam ich intensywnie i tu rzeczywiście sprawdzają się
        świetnie, chociaz oszczędności na rachunkach jakoś nie zauważam.
        W spiżarni, do której zaglądam rzadko i nie dłużej niż na minutę mam zwykłą
        żarówkę.
        Czyli będzie tak: włączam żarówkę energooszczędną, która zaczyna się powoli
        rozjaśniać. W ciemnym pomieszczeniu szukam po omacku słoika i zanim żarówka
        zacznie dawać normalne światło, ja już ją gaszę i wychodzę. Kompletnie bez sensu.
        Poza tym już widzę jak ludzie zakładają żarówki po 60 złotych np. w piwnicach i
        na klatkach schodowych, gdzie będą regularnie kradzione.
        • Gość: joe Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 02:02
          One sie nie rozjasniaja, tylko potrzebuja ok 2-3 sekund na odpalenie. Potem
          swieca juz ze stala jasnoscia. Czyli bedzie tak - wchodzi,sz wlaczasz, szukasz
          po omacku, klniesz, znajdujesz, oo, zarowka sie wlaczyla, i znow klniesz.

          A poniewaz do odpalenia potrzebuja znacznie wiecej energii niz do normalnej
          pracy, zupelnie nie nadaja sie do miejsc takich jak korytarze czy
          klatkischodowe, gdzie swiatla bardzo czesto sie wylancza.
    • maaac Ekokomuniści 27.08.09, 00:28
      Świetlówki niestety nie wszędzie się sprawdzają. Tam gdzie światło
      często jest zapalone i gaszone, albo tam gdzie są drgania lepsze
      jednak są zwykłe żarówki.
      Normalny człowiek będzie wybierał tam gdzie może bardziej
      ekonomiczne rozwiązanie czyli... świetlówki. Zmuszanie ludzi to
      takich działań to jednak komunizm.
      • strikemaster Re: Ekokomuniści 30.08.09, 20:38
        Proponuję się jednak trochę douczyć:

        pl.wikipedia.org/wiki/Komunizm
        A dopiero potem wypowiadać na Forum. IMO zmuszanie do kupowania drogich i trudnych w utylizacji źródeł światła ma przede wszystkim poprawić warunki biznesowe dla producentów tychże źródeł światła. Przy okazji odciąża się elektrownie (np. w Polsce zapas mocy już prawie nie występuje) i idzie w świat komunikat "Europa jest ekologiczna).
    • Gość: żarówa "Setka" już nas nie oświeci IP: 194.181.193.* 27.08.09, 00:29
      Ok, a co z tymi którzy używają takiego oświetlenia np do ogrzeania
      np drobiu (wykluwanie piskląt) a co z tynkarzami dla których takie
      żaróki są niezbędne w pracy (tzw 200 -tka na patyku którą się
      oświetla ściany dla wyszukania nierówności energooszczena się nie
      nadaje..) Ciepłe światło ze świetlówek? Wolne żarty mam w dmu
      WYŁĄCZNIE energooszcędne żarówki już od lat ale w jednym miejscu
      przy biurku właśnie ciepłe światło zwykłej żarówki bo inaczej się
      nie da wytrzymać!!!! To bzdura! Jeżeli tak strasznie dbają to mogli
      nałozyć na nie wysoką akcyzę! (która byłaby wykorzystywana przez
      zielonych) używali by tylko ci którzy naprawdę ich potrzebują i
      spadłą by ich sprzedaż a nie ograniczono by swobody obywatelskiej. A
      tak kto zarobi? :))) tylko ten kto produkuje te "dobre" żarówki.
      • Gość: joe Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 02:08
        Tacy uzywaja 500Watowych zarow/promiennikow podczerwieni, a nie zwyklych 100-ek.
        A promienniki podczerwieni (zwykla zarowka, tylko wyprofilowana by swiecila w
        jedna strone a nie na okolo) zostaja.
    • Gość: Paolo "Setka" już nas nie oświeci IP: 212.106.21.* 27.08.09, 00:34
      Przy pracach budowlanych i warsztatach, w lampach przenośnych, nawet
      świetlówki mają krótką żywotność bo po prostu się tłuką a nie wiem czy
      kogoś będzie stać na 2-3 nowe w ciągu jednego dnia. :-(
      • kiks4 Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 11:58
        Gość portalu: Paolo napisał(a):

        > Przy pracach budowlanych i warsztatach, w lampach przenośnych, nawet
        > świetlówki mają krótką żywotność bo po prostu się tłuką a nie wiem czy>
        kogoś będzie stać na 2-3 nowe w ciągu jednego dnia. :-(
        ---
        Jeśli będziesz tłukł 2- 3 świetlówki dziennie to długo to nie potrwa. Każda
        świetlówka wypełniona jest parami rtęci- wyjątkowo toksycznymi dla człowieka.
    • lokiferrari "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 00:37
      Unia tak likwiduje te żarówki jak w USA slumsy likwidują tnij.org/d5wn

      a biedne ludziki dostają po tyłku. ech...
    • Gość: Krociech Jeden detal IP: *.abaks.pl 27.08.09, 00:39
      te 100 W było nie było marnowane, tylko zużywane na ogrzanie mieszkania, kiedy akurat nie było Słońca. Jeżeli ktoś sądzi, że to 100 W energiii zostanie zaoszczędzone, to musi być grubym idiotą, z całym szacunkiem do grubych i do idiotów.
      • Gość: Gość Re: Jeden detal IP: 62.69.219.* 27.08.09, 03:07
        Dokładnie.

        Inna rzecz, że latem we Włoszech to nie jest dobry pomysł.
        • studi001 Re: Jeden detal 28.08.09, 13:11
          A żelazko, czajniczek do zaparzenia kawy, suszarka do włosów, lokówka,
          telewizor, klima latem, lodówka, kuchenka mikrofalowa, komputer dla super gierek....

          Całkiem spora moc ogrzewająca mieszkanie. No i biznes dla eletkrowni.
        • Gość: ~~ Ale po co latem we Włoszech IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 10:46
          włączać światło? Skoro jest długo jasno?
    • Gość: spider kretynizm ^2 IP: *.multimo.pl 27.08.09, 00:43
      W miejscach gdzie często się zapala na chwilę światło i gasi, zwykła żarówka
      jest ekonomiczniejsza, bo energooszczędna wykończy się po pół roku używania, a
      kosztuje niemało.
      • Gość: normalny Re: kretynizm ^2 IP: *.acn.waw.pl 27.08.09, 00:49
        O żarówkach Led to zapewne waćpan nie słyszał???
        • absurdello A ty słyszał o żarniku w lampie na LED-ach ? 27.08.09, 03:35
          Bo ja nie, więc nie nazywaj tego żarówką. Poza tym LED-y dają
          światło punktowe co wymusza konieczność montowania ich w dużej
          ilości na jednej lampie co zwiększa koszty a i dla wzroku jest
          przykre jak w takie diody spojrzysz !
          • studi001 Re: A ty słyszał o żarniku w lampie na LED-ach ? 28.08.09, 12:59
            Kolimatory coś tymi punkcikami mogą zrobić. Ale fakt - światło białych LED to
            suma dwóch świateł jednego niebieskiego a drugie go to żółtego. spróbuj zobaczyć
            kolor czerwony przy tym oświetleniu. To samo co przechodzona sodówka na ulicy -
            suma żółtego światła sodu i purpurowego zabarwienia od dostających się
            zanieczyszczeń do żarnika lampy. Przy takim świetle można tylko sporadycznie
            przebywać i to pod warunkiem że nie musimy patrzeć długo w to samo miejsce lub
            na ten sam przedmiot. Nic dziwnego że światło tych diod męczy.

            Są ciepłobiałe LED' - ale ich kolor jest taki sobie a i niestety maja sporo
            mniejszą wydajność świetlną od tych 'trupiobladych'.

            Trwałość gotowych 'żarówek' LED'owych jest wręcz tragiczna. Niestety porządne
            diody LED są za drogie aby były powszechnym zamiennikiem żarówek. do tego RoHS
            dzięki któremu nie można zrobić trwałych połączeń lutowanych.

            A i same żarówki robi specjalnie tak aby się szybko przepaliły. Nie ma problemy
            by uzyskać trwałość żarówki większą od kompaktowych świetlówek obecnie
            sprzedawanych jak i trwalszych od tych reflektorów na LED'ach.
        • Gość: STUDI Re: kretynizm ^2 IP: *.prokom.pl 31.08.09, 13:55
          Policzyć?

          Te do celów oświetleniowych. Bo te tanie to mają efektywność na poziomie
          żarówki. Ciepłobiała - 33lm/W dla mocy 1W. Żarówka 100W to 1200 lumenów. to 36
          diodek. Każda po 28 USD. Ponad 1000USD. To tylko same LED a to za mało by zrobić
          z nich oświetlenie.
    • Gość: shoovar "Setka" już nas nie oświeci IP: 24.68.238.* 27.08.09, 00:44
      w sumie dosyc ciekawe posuniecie ze strony UE szczegolnie w swietle
      zeszlorocznego raportu Brytyjskiej Agencji Ochrony Zdrowia ktora
      stwierdzila ze zarowki kompaktowe bez podwojnej oslony (te pokazane
      na zdjeciu) moga w pewnych sytuacjach produkowac nadmierne
      promieniowanie ultrafilletowe ktore moze byc/jest szkodliwe dla
      zdrowia. Agencja ta odradza instalowanie powyzszych zarowek w
      miejscach gdy zrodlo swiata bedzie oddalne mniej niz 30 cm (lampki
      biurowe) od uzytkownika a czas ciaglego uzytkownia bedzie wynosil
      wiecej niz 1 godz. Kanadyjska Agencja Ochrony Zdrowia poszla sladem
      Wielkiej Brytanii i zalecila podobne badania.

      Raport mozna znalezc na stronie
      www.hpa.org.uk/webw/HPAweb&HPAwebStandard/HPAweb_C/1223534061375
      albo tutaj www.medicalnewstoday.com/articles/125371.php
    • Gość: qq "Setka" już nas nie oświeci IP: *.chello.pl 27.08.09, 00:45
      Ekologiczne? A czemu się nie mówi, że zawierają rtęć! Po stłuczeniu zwykłej
      nic się nie stanie po stłuczeniu tamtej dochodzi do skażenia!
      Już widzę jak wszyscy w Polsce będą wyrzucać je do specjalnych pojemników -
      byle jeszcze było je gdzie wyrzucać nie mówiąc o tym jak by się potrzaskała w
      domu!
    • tw.jacek_i_placek a co się powinno robić z butelkami zwrotnymi? 27.08.09, 00:48
      A co się powinno robić z butelkami zwrotnymi? Wypier*alać???!!! Nie można
      rozwiązać problemu ze skupem zykłych butelek, a z pewnością mamy już rozwiązany
      odzysk szkła z rtęci!!!


      Jak to mawiał mój nauczyciel starej daty: jak widzę takich de*ili to mnie krew
      zalewa!
      • muphygen Re: a co się powinno robić z butelkami zwrotnymi? 27.08.09, 01:15
        Masz rację. Też mnie to w...wia, że istnieją butelki bezzwrotne? Co to znaczy,
        W Niemczech tam plastikowe butelki i puszki są zwrotne i wszędzie są maszyny. Da
        się, jak się chce, ale nie może być to argument w tej sprawie
      • mieux Re: a co się powinno robić z butelkami zwrotnymi? 27.08.09, 14:33
        > Nie można rozwiązać problemu ze skupem zykłych butelek, a z pewnością mamy już
        rozwiązany odzysk szkła z rtęci!!!

        Zużyte (=nieszczelne rtęciówki) będą sobie leżeć na trawnikach, w lesie, nad
        rzekami i w jeziorach. Zwierzęta będą zdychać od rtęci w wtedy ktoś weźmie
        kolejną łapówkę. Tym razem nie od firm produkujących rtęciówki, tylko zwykłe
        żarówki. Aha, ten pomysłowy rządowy człowieczek jeszcze dostanie super premię i
        nagrodę za ekologiczny pomysł. Tak jak obecny debil, który wprowadza obowiązkowe
        rtęciówki.
      • studi001 Re: a co się powinno robić z butelkami zwrotnymi? 28.08.09, 12:48
        Tłuc bo odzysk szkła sposoduje utratę zarobku prze firmę produkującą butelki.

        A na dodatek a te chemikalia do umycia tej butelki to co? Do rzeki?
    • Gość: normalny Poparpańcy w naszym kraju... IP: *.acn.waw.pl 27.08.09, 00:48
      Z ciekawości zapytam po co komu żarówki 100 watowe????
      Sam w domu posiadam ok. 20 źródeł światła z czego najmocniejsze pobiera 60
      wat. Poza tym żarówki energooszczędne to dno i kicz.
      Wole raz zainwestować i wydać 60 zł na porządną żarówkę ledową o mocy 210
      lumenów, i oszczędzić znacznie na rachunkach.

      Ciemność w naszym kraju panuje cały czas...

      • Gość: pool Re: Poparpańcy w naszym kraju... IP: 167.127.24.* 27.08.09, 03:48
        Lumen nie jest jednostka mocy...
      • Gość: nickt Re: Poparpańcy w naszym kraju... IP: 193.17.71.* 27.08.09, 06:44
        Mnie potrzeba. Mam jedną żarówkę 100 lub 150 na oświetlenie pokoju.
        Nie każdy chce mieć siedemnaście trylionów punktów świetlnych w
        mieszkaniu.
      • studi001 Re: Poparpańcy w naszym kraju... 28.08.09, 14:03
        > Wole raz zainwestować i wydać 60 zł na porządną żarówkę ledową o mocy 210
        > lumenów, i oszczędzić znacznie na rachunkach.

        No i co dalej? Jak tam Twój wzrok będzie się miał po 20 latach tego katowania
        światłem z diod LED?

        Sprawdź sobie widmo tych LED'ów (datasheety od Luxeonów czy Ostarów) a potem
        dowiedz się w jakich sytuacjach dopuszcza się takie oświetlenie.

        No i jeszcze jedno i co ta Twoja lampka LED'owa ile wytrzyma? Jak na razie
        ciężko im przekroczyć 10 tysięcy godzin.

        Nie dziękuję , nie teraz. Żadna LED nie oferuje znośnego dla oka światła białego
        lub zbliżonego do białego. Szukaj sobie gdzie indziej frajerów dla zarobienia
        kasy na szajsie z diodek LED produkcji made in China.
        Luminofor w tych diodkach się wypala.

        Prędzej doczekam się wydajnych i trwałych OLED niż diod LED nadających się do
        zdrowego oświetlenia.

        60 PLN na rok - i to tylko jedna lampka LED o dość kiepskiej jasności.
        Kurcze toż tej jedne rok to kilka lat używania kiepskich żarówek o celowo
        obniżonej trwałości (jak z każdym obecnym masowym towarem).

        Taniej będzie zainwestować w opdowiednią oprawę i sprowadzić porządna klasyczną
        świetlówkę (nie szajs hipermarketowy) - odpowiednią barwa luminoforu - i wymieć
        ją może po 12 latach eksploatacji. Ale to i tak słaby wynik - mam żarówki które
        już świecą ponad 20 lat. Przepalić się nie chcą...
      • Gość: x Re: Poparpańcy w naszym kraju... IP: *.toya.net.pl 30.08.09, 11:59
        xGość portalu: normalny napisał(a):

        > Z ciekawości zapytam po co komu żarówki 100 watowe????
        > Sam w domu posiadam ok. 20 źródeł światła z czego najmocniejsze pobiera 60
        > wat. Poza tym żarówki energooszczędne to dno i kicz.
        > Wole raz zainwestować i wydać 60 zł na porządną żarówkę ledową o mocy 210
        > lumenów, i oszczędzić znacznie na rachunkach.
        >
        > Ciemność w naszym kraju panuje cały czas...
        >

        jakie światło daje to twoje LED?

        teraz zamiast jednej setki będę musiał założyć dwie 60, łada mi oszczędność,
        światła ze świetlówek nie trawię

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka