Gość: koń trojański
IP: *.pools.arcor-ip.net
21.09.09, 02:12
Zamierzałem więcej w sprawie Zbysia się nie odzywać, ale spotkał
mnie z jego strony nieoczekiwany zaszczyt.
Otóż na jego stronie, która z „historycznej” ewoluuje w stronę
publicystyki i propagandy Zbysio w kolejnym odcinku „gorzkich żali”,
czyli po Zbysiowemu – „prawdziwa twarz OSPN – ciąg dalszy” –
awansował mnie do „głównego napastnika”.
www.bereszynski.cba.pl/aktualnosci.htm
Łza wzruszenia zakręciła mi się w oku.
Jeszcze nie tak dawno Zbysio mnie nie ceniło. Nazywało mnie nikim
znikąd, zerem, „człowiekiem chcącym zaistnieć” a w prywatnej
korespondencji używało Zbysio nawet brzydkich słówek. Gnojek,
szmaciarz, to były te łagodniejsze.
W pierwszym odcinku „gorzkich żali” byłem u Zbysia jeszcze na
trzecim miejscu, za Łysiakiem i Bezegiem.
A tutaj nagle „główny napastnik”! Takie uznanie ze strony Zbysia
zmusiło mnie do zabrania głosu. Nie chcę po prostu, żeby Zbysio
wyszło na głupa. No bo nazwało mnie głównym napastnikiem, a ja
siedzę na ławce rezerwowych i nic nie robię.
Nie zabiegałem o ten zaszczyt. Nie napisałem żadnej książki (której
nikt nie chce wydrukować). A nawet odmówiłem opolskiej GW zaszczytu
wydrukowania moich wypowiedzi w jakimś tam artykule.
Cytuję: „...Andrzejem Szubertem (nie rozmawia z „Gazetą”).”
miasta.gazeta.pl/opole/1,35106,6097015,Wesele_przed_dlugim_bie
giem_do_wolnosci.html
A więc – do dzieła!
Pisze Zbysio, że rozbijałem wątek o „Krzysztofie”, co nie do końca
jest prawdą, bo bardziej rozbijały go inne osoby (każdy może
sprawdzić) a wątek nie kleił się od samego początku. No bo o czym
było gadać. Niby ten „Krzysztof” był TW, niby podpisał współpracę.
Ale jej nie „skonsumował”, donosu nie napisał żadnego. A krótko
potem i tak bezpieka stała się porządna, państwowa, i „Krzysztof”
przestał być TW. Zbysiowi chodziło nie tyle o „Krzysztofa”, a
jedynie o to, żeby dowalić ZR Solidarności. Bo świnie nie chcieli
sponsorować jego książki. O to była cała ta zadyma.
Ciekawa jest wybiórczość Zbysia. „Piast” pisał donosy, sypnął
Jurkiewicza (akt oskarżenia przeciwko temu ostatniemu wystawiony
jest na podstawie zeznań „Piasta” – i Zbysio o tym wie).
Jurkiewicz na podstawie zeznań „Piasta” i „Renka” dostał 1,5 roku
więzienia w zawieszeniu. „Piast” oprócz TW był także KO, o czym
Zbysio dziwnie milczy. A więc w porównaniu z „Krzysztofem” „Piast”
wypada znacznie gorzej. A tutaj „Piasta” zgłosiło Zbysio do
encyklopedii Solidarności, a o „Krzysztofa” robi awanturę, domaga
się wyjaśnień, rozliczeń, wyrzucenia na zbitą buzię.
„Krzysztof” ma pecha. Jakby był pupilkiem GW, tak jak „Piast”
i „Renek”, to by Zbysio zrobiło z niego bohatera.
Pisze Zbysio o mnie, żem „koń trojański”.
Zbysio zapomniało???
Na wątku o nim
forum.gazeta.pl/forum/w,65,85910031,86376794,Re_Zbigniew_Bereszynski_manipulatorem_historii.html
pisało Zbysio jako „antars”. Choć oficjalnie napisało, że ze mną nie
będzie dyskutowało, bo z takimi jak ja się nie dyskutuje. Ale
jako „antars” dzielnie walczyło Zbysio o jego dobre imię.
Znawcy „pióra” Zbysia bez trudu w „antarsie” go rozpoznają:
forum.gazeta.pl/forum/w,65,85910031,86342757,manipuluje_ktos_i
nny.html
forum.gazeta.pl/forum/w,65,85910031,,Zbigniew_Bereszynski_manipulatorem_historii.html?v=2
Ale miałem pisać o „koniu trojańskim”...
To właśnie Zbysio mnie tak nazwało.
forum.gazeta.pl/forum/w,65,85910031,86240074,insynuacje_p_Andr
zeja_Szuberta.html
A ja odpowiedziałem, że lepiej to, niż być nadwornym hagiografem
Piasta i Renka.
forum.gazeta.pl/forum/w,65,85910031,,Zbigniew_Bereszynski_mani
pulatorem_historii.html?v=2
Pisze też Zbysio, że go „obsesyjnie szkaluję jako rzekomego
manipulatora”.
Zbysio się pomyliło. Nie szkaluję go, a jedynie wykazałem, że jest
manipulatorem. Faktycznym, a nie rzekomym.
Przypominam.
Zbysio napisało o „Renku”, że w kwietniu 1982 robił on konspirę.
Pisze Zbysio, że „Renek” pisał teksty do bibuły (od lutego 83)
Pisze Zbysio, że „Renek” woził bibułę z Warszawy do Bąkowa (a tam
odbierałą ją jego pociecha)
www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_historia_9.htm
A „Renek” w liście do kolegi (list nr 2) napisał, że poszedł wtedy
do pierdla za „dowcip” a nie za konspirę.
Podpisał tekst, w którym stoi jak byk, że nie „Renek” a „Piast” i
Pastwiński pisali teksty do ichniej bibuły.
Podpisał tekst, że bezimieni czy umyślni (których nazwisk nie mogą
wymieniać) kolportowali i odbierali bibułę z Warszawy. A nie "Renek"
i jego pociecha. Jego pociecha nie mogła tego robić tym bardziej,
że „Renek” napisał i podpisał, że jego pociecha włączyła się do
konspiry dopiero po wyjeździe "Renka" na za Zachód. Nie mogła więc
pociecha odbierać bibuły z rąk "Renka" tatusia. Bo jak tatuś
działał, to pociecha jeszcze się nie "włączyła".
www.internowani_z_kluczborka.republika.pl/
Zbysio wie to wszystko i dlatego tylko dla picu płacze i skarży się,
żem oszczerca. Pierwszy polemista opolszczyzny, a takiemu oszczercy
jak ja nie potrafi udowodnić kłamstw? Nawet nie próbuje?
Zbysio w pierwszym odcinku „gorzkich żali” poskarżyło się, że nawet
nagonka na Cenckiewicza i Zyzaka to niewinna igraszka w porównaniu z
nagonką na niego.
Zbysio zapomniało o pewnych drobnych szczególikach.
Tamci napisali prawdę o „Bolku”. Za to zrobiono na nich nagonkę.
Nawet ulubiona gazeta Zbysia brała w niej udział.
Gdyby Zbysio napisało wcześniej prawdę o „Piaście”
i „Renku”, „nagonki” na niego by nie było. Jedynie GW zerwałoby z
nim współpracę.
Poza tym, dlaczego krytyczne, choć zgodne z prawdą uwagi, to od
razu „nagonka”?
A skorom "główny napastnik", to jeszcze kilka uwag.
Zbysio lubi na podstawie szczątkowych teczek wyciągać ostateczne
wnioski i wydawać werdykty.
Pierwszą wersję „Oporu społecznego” napisało Zbysio na podstawie
trzech szczątkowych teczek. Ale już wtedy Zbysio wiedziało, kto
dobry, a kto zły. Drobne błędy były nieistotne. Jak to, że „Renka”
włączyło Zbysio do wojennej konspiracji, co było trafieniem kulą w
płot. A w jednej z kolejnych wersji włączyło Zbysio dwie zatrzymane
w maju 82 nauczycielki do represjonowanych za druk i kolportaż, a
one były z żałobnego marszu na 1 maja. W wersji finalnej wiszącej
kiedyś w Kulisach Powiatu Zbysio udowadniało, że moja relacja spod
pomnika (z września lub października 82) jest wątpliwa. Zbysio
bowiem wyczytało w raporcie SB z września 83, że było inaczej. Było
wtedy faktycznie inaczej, bo raport SB dotyczył protestu o rok
późnie