Gość: sobieradź
IP: *.chello.pl
27.10.09, 08:52
Pan dyrektor narzeka, iż ratusz zmniejszył dotację budżetową "z której opłaca
pracowników i bieżące potrzeby". Ponoć ogród odwiedza rocznie ponad 200
tysięcy osób. Wpływy z biletów powinny więc przekroczyć milion zł. A pan
Sobieraj nie może inwestować bo zabrano mu dotacje. Mam wrażenie, że byle kto
mógłby zarządzać opolskim ZOO - licząc na to, że jak braknie kasy, to miasto
dołoży. Taką gospodarkę już przeżyliśmy. Ale ogród zoologiczny to miejsce w
którym mogły uchować się dinozaury minionego systemu.