Gość: turystka
IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl
28.03.04, 20:50
Czy w Opolu naprawdę nie można dobrze zjeść? Byłam w tym mieście jako gość
wraz z przyjaciółmi przez dwa weekendowe dni. W sobotni wieczór zwiedziliśmy
kilka opolskich restauracji, niektórych z pięknym wystrojem , w których nikt
nie sprawiał wrażenia żebyśmy byli tam oczekiwanym gościem gościem. Tak było
i w greckiej tawernie i w restauracji muzycznej Pająk.Wreszcie po długim
poszukiwaniu udało nam się coś zjeść w rybnym Marlinie. Reklamówka
zapowiadająca rozkosze podniebienia w postaci świeżych ryb i owoców morza
mocno nas wyprowadziła w pole. Podane jedzenie było wysuszone i smakowało tak
jakby je ktoś przyrządził tydzień temu i od tego czasu wielokrotnie
odgrzewał. Ten sam smak wegety, czy też równie subtelnej przyprawy pokrywał
równo ziemniaki,owoce morza i ryby zrównując je smakowo do tego samego
niewyszukanego poziomu.