Gość: ciotka z Grudzic
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.04.12, 06:19
Wierzę bardziej profesorowi Markowi ! Frelicha ukształtowało ostatnich 25 lat, w ktorych rodziła się fałszywa mniejszość z cala falszywą argumentacją o np. śląskich noblistach. Jakich śląskich? Niemieckich ze Śląska, a to zasadnicza różnica. Niemieckich !
Prof. Marek doskonale zna jako historyk XIX wieczne argumentacje i nie trzeba Frelicha, nawiasem nie historyka, by odkrywal tekst z 1849 r. który ma być zasadniczym argumentrem. Podobnie nie mogą być argumentem bery bp. Czaji.
Marek ma racje w tym sensie, że statystyki niemieckie nie operowaly nigdy pojęciem
Ślązaka w dyskusjach o narodowości. Natomiast próbowały fałszowaś stosunki jezykowe wprowadzająć obok niemieckiego i polskiego pojecie "rozwodnionego polskiego" jako odrebnej kategorii, co byłó nieuczciwe.
Frelichowi jako naiwniakowi nie mieści się w głowie, że kreowanie "narodu" śląskiego i narodopobnych tworów doskonale pasuje do ideologii regionalizmów europejskich, czytaj autonomizmu/separatyzmu, co w tak newralgicznym obszarze jak Śląsk może prowadzić do nieprzewidzianych rozwiązań. Siłą napędową działań różnej maści rewidentów tego co jest i jak jest okazuje się być ta właśnie płynność i nieprzewidywalny rozwój zdarzeń w przyszłości.
Kto zna historię tak świetnie jak Marek ma prawo się niepokoić. Ideologia Frelicha (u nas na Sląsku jest cacy cacy, bo tako rzecze Czaja) mnie nie uspokaja, to jest zamykanie oczu na niepokojące fakty. Trzeba dmuchać na zimne, bo gdy ilość przejdzie w jakość będzie "po ptokach"