Dodaj do ulubionych

mrówki faraonki

12 lat temu
witam.chcialabym sie poradzic kogos kto mial je w domu i udalo sie je wytepic.
jak sobie z nimi radzicie???
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: mrówki faraonki 12 lat temu
      Sama w żadnym wypadku nie pozbędziesz sie mrówek faraona. Na pewno
      dostaniesz tu rady typu: kup płytkę przeciwko mrówkom, czy popryskaj
      tym czy tamtym. To środki doraźne i nieskuteczne. Szkoda czasu i
      pieniędzy. Walka z mrówkami tylko wtedy jest skuteczna jesli
      przystąpia do niej wszyscy sąsiedzi. Porozmawiaj wiec z sąsiadami i
      wspólnie napiszcie pismo do administracji z prośbą o wytrucie
      mrówek. Taka rozmowa z sąsiadami czasami jest trudna, ludzie często
      za nic sie nie przyznają, że mają mrówki, ponieważ uważają, że
      mrówki sa tam, gdzie jest brudno, a za brudasy nie chcą uchodzić:)
      Trzeba ich jakoś przekonać, że niby nie mają, ale powinni sie
      zgodzić dla wspólnego dobra:) Teraz środki przeciwko mrówkom sa
      bardzo proste w stosowaniu, nie szkodza ani ludziom, ani zwierzetom
      domowym. U nas, we wszystkich mieszkaniach zalożyli takie
      pojemniczki, mniejsze od pudełka z zapałkami, przyklejone za pomoca
      tasmy samoprzylepnej w miejscach, w których przebiegała droga
      mrówek, czyli w kuchni, wc, łazience obok kratek wentylacyjnych, w
      szafce pod zlewem i w szybie, w ktorym sa rury. Pudełeczka zawierają
      zatruty pokarm. Nie wolno wtedy mrówek zabijać, bo one zabierają to
      zatrute żarcie do gniazda. Całe trucie trwało ze trzy dni i od
      przynajmniej sześciu lat jest spokój.
    • matylda1001 Re: mrówki faraonki 12 lat temu
      Niestety nie, moje Drogie:) Żeby zwalczyć mrówki trzeba zadziałać
      radykalnie, w porozumieniu ze wszystkimi sasiadami. Tymi, co mrówki
      mają, i tymi, co za żadne skarby sie do tego nie przyznają. Mrówki
      nigdy nie występują tylko w jednym mieszkaniu. Jeżeli nawet podłoży
      im się truciznę we własnej kuchni, to wytrują sie te "nasze" a potem
      przyjdą ich kuzynki:) Walka w pojedynke to strata czasu, nerwów,
      pieniedzy i nadziei. Po co zresztą kombinować, skoro sa doskonałe,
      nowoczesne, skuteczne środki do walki z tym paskudztwem?
      • Gość: ooo Re: mrówki faraonki IP: *.dolsat.pl 11 lat temu
        ja też stosowałam cynamon, spodeczek z miodem (topiły się tysiacę),
        ale mam wrażenie że najskuteczniejszy był domestos w spraju- pryskałam
        tresy przebiegu mrówek 2 razy dziennie (to było lato okna mogły
        byćciągle otwarte i nie było dużego problemu z zapachem)
    • kol.3 Re: mrówki faraonki 11 lat temu
      Namówienie sąsiadów do wytrucia mrówek i do porządku graniczy z
      cudem. W chwili pojawienia się mrówek najlepiej zrobić generalne
      porządki, pousuwać okruchy, zamknąć szczelnie mąkę, makarony, chować
      żywność do lodówki, kupić takie pakieciki z zatrutym żarełkiem dla
      mrówek, które one zaniosą do gniazd i zatrują królową. Można mrówki
      zniechęcać poprzez rozstawianie płytek Globol (metoda szybka ale
      toksyczna).
      Generalnie rzecz biorąc nie można trzymać w domu produktów
      spożywczych, w których zalęgły się mrówki, nie przetrzymywać jedzenia
      na blatach kuchennych, nie kruszyć. Przy wyjeździe na urlop zamknąć
      szczelnie takie produkty jak mąka, makarony itp.
    • anna-sara Re: mrówki faraonki 11 lat temu
      Jako jedyna ma rację matylda1001. To wszystko o czym piszecie
      jest dobre ale do poprawienia sobie samopoczucia. Mrówek faraona w
      ten sposób jeszcze nikt sie nie pozbył. My też walczyliśmy za pomocą
      boraksu, płytek, cynamonu, liści z orzecha, octu itp. Pomoglo
      dopiero ogólne trucie mrówek przez spółdzielnię i to chyba nawet
      taki sam sposób jak opisuje matylda10001, bo wcześniej raz kiedyś
      czymś posypali za szafkami, ale nie pomogło na długo. Szkoda tylko
      tych zmarnowanych lat na bezsensowną walkę.
      • kol.3 Re: mrówki faraonki 11 lat temu
        U mnie w bloku była taka sytuacja że lokator będący jednocześnie
        pracownikiem spóldzielni zorganizował akcję trucia ogólnoblokowego
        mrówek. Guzik do dało, a nie wiem, czy to co wysypano nie było
        bardziej szkodliwe dla ludzi niż dla mrówek. Każda firma
        dezynsekcyjna powie, że to co ona stosuje jest najlepsze i
        nieszkodliwe. W końcu zorganizowałam sobie własny system zniechęcenia
        mrówek, który polegał na wprowadzeniu rygorów czystości, częstego
        wynoszenia śmieci i chowania żarcia, absolutnego niekruszenia.
        Doszło do tego, że sąsiadka vis a vis nie mogła jedzenia położyć na
        blacie, bo od razu miała oblepione mrówkami, u mnie były nieliczne
        sztuki w łazience.
        • matylda1001 Re: mrówki faraonki 11 lat temu
          Nie znam nazwy środka zastosowanego u mnie, ale było to coś takiego:
          www.dezynfekcja.snk.pl/mrowki.htm
          Pomogło od razu i już dawno zapomniałam koszmar związany z
          codziennym wyciąganiem z szafek calej żywności, przecieraniem szafek
          octem, wynoszeniem śmieci po pół wiaderka, kupowaniem płytek, które
          ograniczały ilość mrówek, ale nie likwidowały, sporządzaniem
          domowych trutek. Porządek w kuchni jest sprawa podstawową, nie tylko
          na okoliczność mrówek. Czasami coś musi pozostać jednak na stole czy
          blacie. Pamiętam foremke z pysznym sernikiem, która nie zmiesciła
          sie do zapchanej świątecznymi smakołykami lodówki. Miałam wrażenie,
          że ta foremka sama spaceruje po stole. Stół stał odsuniety od
          ściany, obrus do niczego,po czym mogły przywedrowac mrówki, nie
          dotykał, a nogi stołu przy podłodze były grubo wysmarowane tłustym
          kremem. Mrówki i tak sobie poradziły. Pamietam tez jak z szafki,
          gdzie przechowywałam jedzenie małych dzieci, gdzie panował wyjątkowo
          sterylny porzadek, wyjęłam pudełeczko z urodzinowymi swieczkami,
          połozone tam ze dwa tygodnie wcześniej. Otworzyłam i wysypało sie na
          mnie całe gniazdo mrówek. Tak, jak stałam, w ubraniu, wskoczyłam pod
          prysznic, gdzie następnie dopadł mnie odruch wymiotny, jakiego nie
          pamiętałam od czasu ciąży:) Gniazdo znalazłam kiedyś w pokoju, w
          pudełku z kasetą video, innym razem w książce, a nawet w doniczce z
          duzym kwiatem. Suszyłam na kaloryferze tetrowe pieluszki, było ich
          kilka, jedna na drugiej.Przy zdejmowaniu okazało sie, że między
          pieluchami jest pełno mrówek. Musiałam prać od poczatku. Gdy dzieci
          byly maleńkie czuwaliśmy na zmiane nad łóżeczkiem patrząc, czy
          mrówki nie spacerują po dzieciach. Gdy zaczęły marudzić i kręcić się
          we śnie, rozbierałam szukając mrówek, które mogły wejść pod ubranko.
          Dzień, w którym znalazłam mrówki w lodówce, był dniem przełomowym.
          Powiedziałam sobie dość tego. Napisałam pismo do spółdzielni,
          zebrałam podpisy sąsiadów i po kilku dniach zapanował spokój.
          Jeszcze przez kilka lat po definitywnym pozbyciu sie mrówek, nie
          mogłam pozbyc sie odruchu postukania chlebem o blat żeby zobaczyć,
          czy nie wypadną z tego (przechowywanego w szczelnym, foliowym
          woreczku i zawiązanym gumką) chleba, mrówki.
          Tak więc mam spore doświadczenie w walce z mrówkami i radzę jak
          najszybciej zrobić z tym radykalny porządek.
            • matylda1001 Re: mrówki faraonki 11 lat temu
              kol.3 napisała:

              > Jak miałaś taką inwazję na mieszkanie to musiały mieć wyjątkowe
              warunki do rozwoju.<

              Nie wiem co to sa w/g Ciebie "wyjątkowe warunki". Blok był nowy.
              Mrówki pojawiły sie jakies pół roku po zasiedleniu. Bardzo możliwe,
              że przeprowadziły sie razem z kimś, kto wcześniej mieszkał w innym,
              zamrówczonym bloku. Pół roku wystarczyło, żeby rozprzestrzeniły się
              po 3-klatkowym, 4-piętrowym bloku, bo mieli je wszyscy. Wszyscy też
              z nimi walczyli. Nie wiem, czy z zapałem równym mojemu, ale coś tam
              robili na własną rękę, bo normalnie żyć się nie dało. Musiało to
              trwać, jak sobie teraz uświadamiam, jakies osiem lat! bo od sześciu
              jest spokój.
    • doodka019 Re: mrówki faraonki 11 lat temu
      faratox dziala do miesiaca czasu nie bylo sladu po mrowkach byly w domu od 20
      lat . wystarczy to powiesic. ida do tego bardziej jak do miesa. cale czarne
      sciezki. i niosa do krolowej. pozniej wypadaja z tych gniazd niezywe az w koncu
      ich nie ma. przy koncu trzeba czesto sprawdzac szafki bo sie orientuja ze cos
      nie gra i probuja sie przenosic np pod doniczka znalazlam pare krolowych.
        • doodka019 Re: mrówki faraonki 11 lat temu
          Gość portalu: kola napisał(a):

          > Jak wyglądają mrowki faraona?

          mrówki faraona so mniejsze niz te czarne czy czerwone u nas byly takie rude
          malutkie. jest ich w cholere laza po blatach po podlodze w koszu na smieci w
          lazience. najgorsze byly te gniazda z jajami ktore zakladaly np za albumem ze
          zdjeciami ktory sie zadko bralo z pulki albo w ciuchach u tesciowej czy w szafce
          z posciela. brrr wreszcie jest po tym paskudztwie ale dla odmiany wprowadzily
          sie do nas czarne mroweczki...:P one na szczescie same wyleca jak dostana
          skrzydel(chyba im redbula kupie:):P sa duzo mniej dokuczliwe ale na nie chyba
          tez cos kupie.
    • Gość: Gość Re: mrówki faraonki IP: *.chello.pl 11 lat temu
      Proszę o kontakt jeśli ktoś ma te mrówki ,chętnie odkupię...Na serio..
      od Wielu lat zajmuję się mrówkami - tzn hodowlą ale nie miałem jeszcze tego gatunku a jest bardzo ciekawy w sensie biologii.
      Mój adres: lasius@wp.pl
      a strona internetowa: www.owady.republika.pl
      • Gość: bbb Re: mrówki faraonki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
        starsznie ciezko sie ich pozbyc , kupowalem rozne srodki min faratox b i nic to nie daje, mrowki wogole tym karmnikiem sie nie iteresuja, probowalem nawet je tam wrzucac i nic. Teraz kupilem bixan, wczoraj rano postawilem bixan tinypic.com/r/wakm4p/7 i wieczorem juz kreca sie kolo niego mrowki, wchodza do niego, mam nadzieje ze to pomoze, czy ktos tego uzywal?
          • matylda1001 Re: mrówki faraonki 10 lat temu
            :) Wiesz co, BBB? Napisze bez fałszywej skromności, że kilkanaście lat temu dużo bym dała za taka radę, jak moja w tym wątku, a gdy widze kierownika mojej administracji, to do dziś robi mi sie ciepło na sercu. Wolisz pójść oznakowanym szlakiem, czy sam zdobywac szczyty? :) Przeczytaj, prosze, jeszcze raz to, co napisałam powyżej.
            • Gość: bbb Re: mrówki faraonki IP: *.ip.netia.com.pl 10 lat temu
              @matylda1001 dzieki za odpowiedz.
              nie mam kierownika adaministracji ani sąsiadów, więc rozumiem że chodzi Ci o to zeby zwrocic sie z problemem do profesjonalnej firmy? głównie chodziło mi o to jaki srodek kupic bo própowałem apre i tylko jednym zaineteresowały sie mrowki, moze za malo pojemników kupilem, a moze szybko przestaje dzialac, wietrzeje albo cos takiego
              pozdrawiam
              • matylda1001 Re: mrówki faraonki 10 lat temu
                No tak... trochę mnie zaskoczyłeś:) Mieszkasz w domu jednorodzinnym? Wierz mi, zanim wypowiedziałam wojnę wrogowi, postarałam sie o nim dowiedziec tyle, ile sie da, i jest to pierwszy przypadek (o jakim słyszę) występowania mrówek faraona nie w bloku. W kamienicach tez ich nie ma. Musisz sobie jednak jakoś poradzić. Trucizna, którą zastosowali u nas była w małych pudełeczkach, wielkości pudełka zapałek. Zakładali te karmniki w kuchni przy wywietrzniku, w szafce pod zlewozmywakiem, w wc przy wywietrzniku, w łazience obok wywietrznika i w szybie z rurami kanalizacyjnymi. W sumie w każdym mieszkaniu po pięć. Moje mieszkanie ma 84m. Myslę, że powinieneś rozstawić swoją truciznę w podobny sposób. Dodatkowo zostawiłabym truciznę w piwnicy (jeśli ją masz), w wilgotnym miejscu. Mrówki faraona nigdy nie tworza jednego gniazda. Zniszczenie jednego nie pomoże na długo. Dlatego dostęp do karmników nalezy zapewnić wszystkim. Myslę, że mógłbys zadzwonić do profesjonalnej firmy i pod pretekstem zamawiania usługi wypytac czym trują, może powiedzą i to byś sobie kupił. A może taka usługa wcale nie jest kosztowna? Warto zapytać. Powodzenia:)
    • Gość: Hogacia 84 Re: mrówki faraonki IP: *.gmk.net.pl 7 lat temu
      Sprawdzały się zielone płytki z Brosa, niestety ostatnio zmienili skład i na nic już nie działają :/
      Wszelakie pułapki z jedzeniem mrówki omijały szerokim łukiem. Po długich poszukiwaniach w końcu znalazłam coś co utrzymuje mrówki z dala od mojej kuchni: Bros 007. Popsikałam w okolicach wszelakich rur i wszystkiego co wychodziło z szybu wentylacyjnego i mrówek nie widać, co kilka tygodni poprawiam dla pewności.
    • kosa371 Re: mrówki faraonki 4 lata temu
      Macie problem z mrówkami na posesji? U mnie też były, ale ta firma z branży DDD z Warszawy dddwarszawa.pl/ wszystkim się zajęła, polecam ich
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka