Dodaj do ulubionych

Wakacje w Górach Opawskich za PRL-u. Z łezką w ...

14.07.12, 11:19
znam te tereny dopiero od ok. 30 lat więc bardzo dziękuję za niezwykle ciekawy artykuł.
Obserwuj wątek
    • Gość: ŁADNIE 9/10 IP: *.252.19.65.internetia.net.pl 14.07.12, 13:36
      Taki artykuł w wyborczej? Niemożliwe panie. Co na to inni redaktorzy??? Uczcie się. Macie od kogo. Ocena: 9/10
      • Gość: behemot Re: 9/10 IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.12, 10:26
        Bardzo fajny artykuł wspomnieniowy. Tak dla tych, którzy pamiętają tamte czasy jak i dla tych, którzy dziś otrą się w swoich wędrówkach o te tereny. Na mnie największe wrażenie w latach tu omawianych zrobiła stacja kolejowa Pokrzywna. Peron, budynek stacyjny, bocznica na której stało kilka wspaniałych wagonów w których miały miejsce tzw. wczasy wagonowe dla kolejarzy. Ze stacji mieli blisko do kąpieliska leśnego z bardzo ładnym budnynkiem hotelowym wraz z knajpą, który później legł w ruinie by w końcu spłonąć podpalonym przez pijaczków. Był podobny do tego, który dotrwał do dziś po drugiej stronie zalewu. To kąpielisko było perełką Śląskiej Saksonii, jak przed wojną nazywano te tereny turystyczne z których korzystali głównie mieszkańcy Górnego Śląska. Ale wspomniana stacja kolejowa była martwa. Leżała na lini kolejowej Głuchołazy Krnov po której odbywał się ruch tranzytowy czeskiej kolei. Nazywaliśmy ją lukstorpedą bo z przodu miała żółtą gwiazdę a sama była czerwona i mknęła przez Polskę bez zatrzymywania się. Ile razy widywałem ją w parku zdrojowym przez który przejeżdżała zwalniając, czyli w Głuchołazach Zdrój, bo tak oficjalnie nazywało się miasto, miałem nieodparte wrażenie, że siedział w niej czeski milicjant ubrany na granatowo i pilnował, by nikt na terenie Polski z niego nie wysiadł czy też wyrzucał kontrabandy. Ta granica robiła wrażenie. Zaorany pas ziemi widoczny w Okolicach Kolonii Jarnołtówek(daleko za tamą) czy strażnicy w Konradowie a wcześniej wieżyczka w której dyżurował wopista pod bronią, sprawiały wrażenie, że tu kończy się Polska, a co jest za, było owiane niemożnością zobaczenia. Koło Dębowca była dziwna konstrukcja nad torami wyposażona w reflektor. Na niej siedział wopista a przejeżdżający czeski pociąg towarowy zwalniał, reflektor swiecił w głąb węglarek i sprawdzano czy ktoś z Polski w ten sposób nie chce jej opuścić. Od Białej zaczynała się strefa nadgraniczna więc obecność wojska była tu bardzo widoczna. Zejście zaś z któregoś ze szlaków opisanych w broszurze niemal zawsze skutkowło ze spotkaniem z wopistami. Zaś atrakcją parku zdrojowego w Głuchołazach obok przepięknego basenu była wieża widokowa na Górze Chrobrego. Miała może z 25 m wysokości a na szczycie przeszklony taras widokowy. Pod wieżą była restauracja i chyba schronisko. Autorowi artykułu polecam kontakt z Panią Turek, właścicielką pensjonatu Pod Lipami w Jarnołtówku. Na początku lat dziewięćdziesiątych za jej pośrednictwem trafiłem na grubą czerwoną księgę wydaną w Niemczech przez przedwojennych mieszkańców Arnoldsdorfu - Jarnołtówka, która miała charakter wspomnieniowy i dokładnie opisywała Jarnołtówek i jego mieszkańców. Była bardzo bogato ilustrowana fotografiami i rysunkami. Był pomysł żeby ją przetłumaczyć i wydać ale czy do tego doszło, to nie wiem.
    • harald2 Wakacje w Górach Opawskich za PRL-u. Z łezką w ... 20.08.12, 11:12
      w tamtych latach bylem studentem we Wroclawiu. To byl wspaniały czas dla turystyki pieszej.
      Non stop uczelnie organizowały rajdy uczelniane wiosenne i jesienne. Studenci otrzymywali suchy prowiant zamaist jedzenia stołówkowego,rektorzy oglaszali dni rektorskie /czyli wolne dla wzięcia udziału w rajdzie/ Autor wspomina o warunkach. A najczęsciej spalo sie u gospodarza na sianie. W plecakach kohery na spirytus. Wyjazd i powrot były zarezerwowanymi dla studentów wagonami doczepianymi do pociągow planowych.Czesto szla z nami kadra uczelniana z rektorem wlacznie. Gdy kiedys bedać w rektoracie opolskiej uczelni zapytałem gdzie opolscy studenci jeżdża na rajdy to padła odpowiedz " panie oni mnie tu naciskaja na otwaecie jeszcze jednego zlobka a nie mysla o rajdach." Nic dodac nic ujać. Amen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka