Dodaj do ulubionych

prawienie moralow forumowiczek

26.10.06, 13:24
Laski,
czytajac kilkanascie watkow, zauwazylam, ze kazda z nas (mnie wiecej) prawi
ktorejs autorce jakiegos watku moraly... Przeciez nie kazda z nas jest
swieta, ma swoje plusy i minusy! Wydaje mi sie, ze autorki watkow, zwracaja
sie tutaj by im bylo lepiej na duszy i chcac sie "podzielic" swoim
zyciem/przemysleniami etc.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • g0sik Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 13:31
      A czasami opowiedzieć szerszemu gronu czytelniczek o własnej głupocie....Sory
      ale Twój wątek to też prawienie morałów....
      • cytrynka123 Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 13:39
        Ja uwazam, ze autorka ma troche racji. To taka nasza polska natura, ze
        przerywamy w pol slowa i udzielamy rad. daj Boe tylko rad, a nie kopniakow.
        Obecnie mam powazny problem i obawialabym sie go poruszyc na tym forum. Z
        pewnoscia dostalabym batem i lekcje umoralniajaca. Czasem ci, co zle postepuja,
        rowniez potrzebuja pomocy w zrozumieniu swoich bledow i porady jak sie wyrwac z
        problemow.
        • kiecha3 Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 14:11
          klotylda widz tylko jeden koniec kija...

          umoralnia się.. a jasne.. każda ma jakis kodeks moralny... a jak ktos wyskakuje
          z dziwnym/innym/głupim tematem postu... to dostaje odpowiedź.. i nie dziwota że
          czasem, już w 100 poście, ktos się zirytuje i pwie wulgarnie/czy dobitnie... ale
          zaraz wznosi sie lament że go atakują... hm.. bo atakują.. za głupote powinni
          karac...

          pozdrawiam..
          • anusiaczek87 Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 14:18
            umoralniac nie mozna, zartowac nie mozna, to co mozna?
            • cytrynka123 Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 14:55
              Mozna wszystko, ale w granicach rozsadku. Co innego powiedziec: nie podoba mi
              sie twoja opinia, nie zgadzam sie, ja bym zrobila inaczej... a co innego
              wyzywanie, naskakiwanie i odbieranie praw do swojej opinii. Wszystkie baby, co
              tu przychodza chca sie czyms podzielic. radosci, problemy, poszukuja rozwiazan
              lub po prostu "spowiedzi". Inaczej sie taki ktos czuje, gdy mowi sie, ze zle
              postepuje, a inaczej gdy go od idiotow i szmat. Na dowod tego polecam watek o
              zdradzajacej. Sama nie popieram, ale ciekawi mnie opinia autorki. Zamiast
              wyzwisk proponowalaym jej wizyte u psychologa. U ksiedza raczej nie ;)))
              To forum jest wzglednie wolne od troli, wolalabym by tak zostalo. Pewnie nie
              tylko ja. Wiele innych osob pewnie tez.
    • sonia9912 Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 14:26
      klotylda78 napisała:

      > Laski,
      > czytajac kilkanascie watkow, zauwazylam, ze kazda z nas (mnie wiecej) prawi
      > ktorejs autorce jakiegos watku moraly..


      Każda z "nas" czy każda z "was".Bierzesz siebie pod uwage bo ten nick to chyba nowy.
      • klotylda78 Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 15:03
        sonia9912 napisała:

        > Każda z "nas" czy każda z "was".Bierzesz siebie pod uwage bo ten nick to
        chyba
        > nowy.

        Soniu,
        zanim cos napiszesz to sie najpierw zorientuj... bo ja tutaj nowa nie jestem ;)
        Pozdrawiam cieplutko

        klotylda78
    • gato.domestico Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 15:10
      dokladnie sie zgadzam...dziewczyny piszace tutaj sa czasami wyzywane nawet od
      szmat i kurew (!) post ponizej..jesli ktos juz pisze to raczej nie po to aby
      zostac obrazonym
      • aniolek791 Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 15:20
        klotylda ma racje!ktos sie przyjdzie podzielic problemem i nie prosi wcale o
        rozgrzeszenie. chce poprostu posluchc opini, a nie obelg!!!!
    • tadaam niestety zyjemy w czasach, 26.10.06, 15:23
      w których zwykłe kurestwo nazywa się szukaniem sponsora, kradzież pozyczeniem,
      zbiorowy gwałt dokuczaniem koleżance z klasy - vide Gdańsk.
      Nie dziwcie się, że są jeszcze ludzie nazywający rzeczy po imieniu!
      • cytrynka123 Re: niestety zyjemy w czasach, 26.10.06, 15:30
        Ale chyba tutaj nie mamy takich problemow z nazewnictwem. Sponsorynki nie maja
        czego tu szukac, gwalciciele pewnie czatuja w karzakach anie na mezatkach
        i...., ukrasc to tu tez nijak. CZasy jak to czasy, zawsze mowiono ze trudne. I
        100 lat temu byly trudne. Tu nie ma tak drastycznych przypadkow by od razu
        zjezdzac forumki. Nikomu wyzwisko sie nie nalezy. Jezeli ktos lamie etykiete,
        nalezy pouczyc, a nastepnie wyprosic. Zycie nie jest latwe i mlodziutkie
        mezatki i..... nie zyja wylacznie szydelkowaniem i pieczeniem ciast dla meza i
        dziatwy. Nie o wszystkim mozna pogadac z "realnymi" przyjaciolmi, partnerem czy
        rodzicami. Odrzucajac kogos, liczmy na to, ze i nas odrzuca.
        • aniolek791 Re: niestety zyjemy w czasach, 26.10.06, 15:39
          cytrynka, podzielam twoje zdanie.
          • klotylda78 do cytrynki 26.10.06, 15:40
            dziekuje, widze, ze mnie rozumiesz i wiesz co mam na mylsi!
            • cytrynka123 Re: do cytrynki 26.10.06, 15:46
              nu... ja swieta nie jestem i kamieniem w nikogo rzucic nie zamierzam.
              chrzescijanka tez nie jestem, a jakos biblijne wyznaje zasady. czasem sie je
              lamie, ale przykrosc ogromna chwyta, gdy uzmyslowi sobie czlowiek cale swoje
              zlo.
              tylko ci, co siedza w domu i nie rozmawiaja z innymi, lub pija do lustra moga
              uwazac, ze bledow nie popelniaja... relacje miedzyludzkie bardzo ulatwiaja
              wszelkie "grzechy". dzisiaj ja jestem ta zla, jutro ty. wybaczmy sobie i po
              jeszcze jednej kawce.
        • tadaam Re: niestety zyjemy w czasach, 26.10.06, 15:41
          Zgodzę się z Tobą - i to w całości - za wyjątkiem tego, że nie ma tu przypadków
          drastycznych. Są.
          A niby dlaczego nie mam nazywać rzeczy po imieniu? Jak zgwałci dziecko to dla
          mnie pieprzony pedofil a nie człowiek chory, któremu nalezy pomóc a nie karać.
          Jak ma faceta (to wcale nie musi być mąż) i daje dupy na prawo i na lewo to
          zwykła kurwa. Bo jakby go zostawiła, a potem, z wolnej stopy, robiła tak samo,
          wtedy bym jej tak nie nazwała.
          Ludzie, gdzie tu jeszcze w ogóle są jakies wartości....
          • cytrynka123 Re: niestety zyjemy w czasach, 26.10.06, 15:57
            tadaam napisała:
            ...Jak ma faceta (to wcale nie musi być mąż) i daje dupy na prawo i na lewo to
            > zwykła kurwa. Bo jakby go zostawiła, a potem, z wolnej stopy, robiła tak
            samo,
            > wtedy bym jej tak nie nazwała.
            > Ludzie, gdzie tu jeszcze w ogóle są jakies wartości....


            Zauwaz, ze tylko kobiety taka miarka mierzysz... Aby zdradzic, musza byc
            powody. Te powody niekoniecznie siedza w majtkach. Zycie jest skomplikowane,
            ale niestety ludzie potrafia je jeszcze bardziej uprzykrzyc. Odroznijmy zwykla
            ulicznice, co to kazdemu, za darmo i do woli od takiej, co sie przytrafilo i
            zzera ja sumienie. Rozne sa uklady miedzy partnerami.. Niektorzy preferuja
            otwarty zwiazek i spotykaja sie na boku. Nie podoba mi sie to, jednak nie
            jestem sklonna narzucac nikomu stylu zycia. Nie wszyscy popelniaja grzechy, ale
            wszyscy popelniaja bledy. Mnie tam nie obchodzi prowadzenie sie ludzi jako
            takie, o ile nie narusza prawa i wspolzycia spolecznego. No moze tylko gdy to
            niekontrolowane "wspolzycie" narusza dobro dzieci i rodziny.
            Pupodajka jest ofiara swojej glupoty i od zycia sie doigra chocby kaktusa,
            jednak nie ona jest tu najgorsza. Zapominamy o tych, ktorzy do nich
            przychodza... Mezczyzni nie sa transparentni i nie stawiajmy ich na pozycji
            ofiar kobiecych wdziekow i przebieglosci.

            Wartosci wyznawane przez Ciebie nie musza odpowiadac innym. Choc uwazam, ze
            slusznie myslisz i postepujesz, to jednak wiedz, ze inni po prostu zyja i robia
            tak jak uwazaja i nie odwoluja sie do zadnych autorytetow. Krzyzyk im na droge
            i oby nie lamali prawa i porzadku publicznego.
            • tadaam nie kochana, nie tylko kobiety 26.10.06, 15:59
              i wyraznie pislam o tym nieraz. W tym w wątku zdradzającej.
              • cytrynka123 Re: nie kochana, nie tylko kobiety 26.10.06, 16:00
                a to zwrot honorow ööö :)
                • lenchen Re: Cytrynka 26.10.06, 16:15
                  Cytrynko, a ja mam pytanie z innej beczki: czy jesteś już w Szwecji? A jeżeli
                  tak - jak ci się tam powodzi? Pozdrawiam
                  • cytrynka123 Re: Cytrynka 26.10.06, 16:57
                    Jestem... Stukam z Göteborga. Moj zacny jest teraz na szkoleniu medycznym.
                    Biega ze strzykawkami i sie cieszy, ze bedzie mnie klul w razie szczepionek. Ja
                    sobie siedze w domku, wylaze z psem na spacer, robie zakupy itd. Mam studia w
                    Polsce, wiec co jakis czas dolatywac musze. Pomoc ze strony komuny (lokalnej
                    administracji/spolecznosci) bedzie jak tylko otrzymam szwedzki pesel. Kurs
                    jezyka bede mogla kontynuowac, jak udam, ze nic po szwedzku nie potrafie, potem
                    jakies doszkalanie jezyka ekonomii/marketingu/logistyki i na jakies praktyki
                    sie udam.
                    A tak w ogole, to leje, szaro i smetnie, choc wczoraj slonce bylo piekne. Pies
                    musi siusiac co 3-4 godziny, wiec nie zrzucam z siebie dzinsow... Stoje na
                    strazy jego interesow öööö

                    Cieplo pozdrawiam z wietrznej polnocy ;))
                    • lenchen Re: Cytrynka 26.10.06, 17:59
                      No to fajnie. Przede mną jeszcze długa droga i zapewne wyboista (zanim
                      przeprowadzę się do Niemiec do chłopaka i tam wystartuję). Super, że ci się
                      powiodło :-))
                      • aniolek791 do lenchen 26.10.06, 18:16
                        a dlaczego to chlopak sie do ciebie nie przeprowadzi?!ze wzgledu na prace, czy
                        jak?ja tez mieszkam w niemczech z mezem niepolakiem, ale w styczniu powracam na
                        ojczyzny lono! i sie bardzo z tego powodu ciesze:-)
                        • lenchen Re: do lenchen 26.10.06, 18:27
                          Chłopak jest urzędnikiem mianowanym w Niemczech, ma dobrą, bardzo stabilną
                          pracę z przywilejami i socjalem. Nie mówi po polsku. Stąd nasza decyzja o moim
                          wyjeździe. Ja nie mam tutaj ani tak pewnej ani tak dobrze płatnej pracy, poza
                          tym płynnie mówię po niemiecku. Stąd ten kompromis.
                          Fajnie, że wracasz, nie ma to jak u siebie :-))
                          • aniolek791 Re: do lenchen 26.10.06, 18:48
                            jestem tu juz ponad piec lat!moj maz tez jest niemcem, ale ucze go usilnie mowic
                            po polsku, jakos mu nawet wychodzi:-)wraca, bo tesknie i w moim przypadku mam w
                            polsce wieksze szanse na dobra prace, niz tutaj. niestety, ale tak jest. tu tez
                            nie jest juz tak latwo, mimo, ze studiowalam w niemczech i ukonczylam pomyslnie
                            studia!!tragedia, zycze ci mimo to powodzenia. a kiedy planowy wyjazd?
                            • lenchen Re: aniołek 26.10.06, 18:58
                              Wiem Aniołku, że nie jest łatwo. Jestem na to wstępnie przygotowana. Studia
                              skończyłam w Polsce, pracuję. Moje studia w Niemczech nie są nic warte
                              (germanistyka), dlatego na pewno będę musiała w Niemczech dodatkowo się
                              kształcić. Zaniżę ambicje i pewnie będę wykonywać zawód nie wymagający długiego
                              kształcenia się. Nie należę już też niestety do najmłodszych :-)) Plany nie są
                              jeszcze skonkretyzowane. Chłopak lata do Arbeitsamtu i coś tam załatwia, nie
                              znam szczegółów, poznam niedługo. Eh, to nie jest łatwe. Nad tą decyzją
                              myślałam 2 lata! Wyjazd pewnie latem 2007, zobaczymy.
                              Super, że masz taką sytuację, że twój mąż chce i może jechać do Polski. Mam
                              koleżankę - ona i jej mąż studiowali w Hannover i też wrócili w tym roku i
                              osiedli w PL - małżeństwo Polaków.
                              • aniolek791 lenchen 26.10.06, 20:36
                                ja tez skonczylam germanistyke, wiec moge ci powiedziec z wlasnego
                                doswiadczenia, ze cienko z tym kierunkiem tutaj. wiele ocob nawet nie wie co to
                                jest! niezle, nie?dlatego mam juz dosc i uciekam do kraju!caluje, aniolek
                                • lenchen Re: lenchen 26.10.06, 20:55
                                  Aniołku, mam do ciebie parę pytań. Może na priva? Oczywiście jeśli masz ochotę.
                      • lenchen ..... 27.10.06, 08:05
                        nastepna przyszla Niemka.... ach dziewczyny, zle wam w Polsce !!!!!1
    • oxygen100 Re: prawienie moralow forumowiczek 26.10.06, 19:03
      klotyldo nie badz niemadra oczywiscie ze tak:))))
    • annubis74 Re: prawienie moralow forumowiczek 27.10.06, 09:54
      po pierwsze taka jest chyba idea forum dyskusyjnego, że sie dyskutuje
      po drugie ktoś pisząc przedstawia swój subiektywny punkt widzenia, i chyba może
      mu pomóc poznanie innego spojrzenia na sprawe
      jeśli to jest prawienie morałów....
      ja z kolei mam wrażenie, że niektóre dziewczyny piszą post ze swoim mniej lub
      bardziej poważnym problemem lub przemyśleniem, a kiedy słyszą opinię nie po
      swojej myśli od razu sie jeżą i obrażają
      może po prostu przydałoby sie wiecej dystansu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka