Dodaj do ulubionych

Piątek, ważny dzień dla separatystów śląskich

IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 00:05
"Poseł PO Marek Plura zaznaczył, że z nadzieją czeka na to rozstrzygnięcie, także jako członek SONŚ. - To będzie ważny dzień nie tylko dla blisko półtora tysiąca członków naszego Stowarzyszenia, czy dla blisko miliona osób deklarujących narodowość śląską. To będzie ważny dzień dla Polski, która ma szansę zrewidować haniebny wyrok Sądu Najwyższego, ma szanse ustami sądu w Opolu opowiedzieć się za wartościami europejskimi, za podmiotowością obywateli Rzeczypospolitej, za wielonarodowościowym bogactwem kultury polskiej – zaznaczył Plura."
Patrząc na wydarzenia na Krymie, bogactwo wielonarodowościowe kultury polskiej zdecydowanie mnie nie pociaga. W tym względzie wolę ubóstwo.
wiadomosci.onet.pl/opole/rozprawa-ws-rejestracji-stowarzyszenia-osob-narodowosci-slaskiej/j75vq
Obserwuj wątek
    • Gość: czytacz Re: Piątek, ważny dzień dla separatystów śląskich IP: *.252.16.3.internetia.net.pl 07.03.14, 08:55
      Im państwo bardziej zdecentralizowane, tym silniejsze. Jeśli ktoś chce autonomii, to robi się referendum wśród mieszkańców regionu i sprawa jest wyjaśniona. Im państwo słabsze, tym bardziej obawia się autonomii regionów.
      • sedaluk Re: Piątek, ważny dzień dla separatystów śląskich 07.03.14, 11:55
        W Niemczech Slazakowi przez gardlo nie przejdzie "jestem Polakiem, z Polski".
        Jest calkowicie naturalne, ze powie "Ich bin Schlesie, aus Schlesien".
        Tak samo jak Rosjanom czy Tatarom na Krymie nawet do glowy nie przyjdzie.
        ze sa chocholami, a Ukraincom, ze kacapami.
        • Gość: gość Re: Piątek, ważny dzień dla separatystów śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.14, 20:44
          sedaluk napisał:

          > W Niemczech Slazakowi przez gardlo nie przejdzie "jestem Polakiem, z Polski".
          > Jest calkowicie naturalne, ze powie "Ich bin Schlesie, aus Schlesien".
          > Tak samo jak Rosjanom czy Tatarom na Krymie nawet do glowy nie przyjdzie.
          > ze sa chocholami, a Ukraincom, ze kacapami.

          masz racjeę bo slązak powie \sam slyszałem wielokrotnie\ - jestem niemcem polskiego pochodzenia.
          • sedaluk Re: Piątek, ważny dzień dla separatystów śląskich 09.03.14, 00:42
            Na Dolnym Slasku Polakow nie bylo prawie wcale, ale na Gornym rzeczywiscie duzo.
            Nie zapominajmy tez, ze w Prusach masowo werbowano polskich robotnikow- przed I WS
            bylo to calkiem normalne. Mieli tez zazwyczaj potem wiele dzieci, ktore w przeciwienstwie
            do sytuacji na polskich wsiach, mialy duze szanse przezycia.
    • Gość: Antoś Re: Piątek, ważny dzień dla separatystów śląskich IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.03.14, 16:07
      www.silesia-schlesien.com/index.php?option=com_content&view=article&id=361:mgr-ryszard-wodek-lzakow-trzeba-nienawidzi-&catid=37
      Widziane z Polski

      Świąteczny i noworoczny czas obfituje w spotkania rodzinne i towarzyskie. Zbierają się starzy i młodzi. Pasterka, narodziny Jezusa, samo dobro i miłość do bliźniego. Zostałem zaproszony na wielopokoleniowe rodzinne spotkanie, gdzie na honorowym miejscu w bujanym fotelu siedziała otoczona gromadką wnuków i prawnuków siwiuteńka szczupła staruszka. Wyglądem przypominała jakąś świętą promieniującą dobrocią, uśmiechem i miłością.
      Ze zrozumieniem życzliwie patrzyła na domagających się kielicha. Wiadomo, że Polak nie kaktus i wypić musi, a jak wypije, to staje się bardziej szczery i otwarty w swoich wypowiedziach. Zanim do tego dojdzie, wędruje po kolejnych wypitych kieliszkach do najgłębszych pokładów swojej szczerości.
      Siedzący przy stole mutują ze zwykłych „biurew” i „fizoli” w wybitnych specjalistów z zakresu prawa, czy polityki. Ci pierwsi, w miarę opróżnionych kieliszków zmieniają zdanie, że błądzili chcąc wpierw wysyłać do kamieniołomów, czy obozów pracy sprawców drobnych wykroczeń, bo po „halbie”, za niewielką kradzież obcinaliby ręce, a za groźniejsze przestępstwa oddawali katu na stryczek.
      - Antoś polej! – bo szkłem przechodzi.
      Drudzy, po kielichu, przekrzykując pierwszych, między kolejnym toastem: „chlup, w głupi dziób”, szybko i sprawnie rozwiązywali polityczne dylematy - obecne i dawne. Ich „trzeźwemu spojrzeniu” nic nie mogło umknąć. Mają skuteczne recepty na wszystko. Recepty proste niczym konstrukcja cepa. O mało co by i do bójki doszło, bo butelki na stole były puste, a nerwowości nie było czym ugasić.
      Całe szczęście, że gospodarz postawił na stole amunicję – kolejną baterię 0,7 litra FINLANDIA Redberry. Goście dwukrotnie w skupieniu załadowali, wypili, zagryźli. Załadowali ponownie i już uspokojeni zmienili temat. Nie wiem jak się to stało, że zaczęli od nielubianego polityka kurdupla.
      Później zmienili temat na zakamuflowaną opcję niemiecką.
      Wnet znalazł się biegły historyk-chałupnik, który udowadniał, że Śląsk był pod zaborami i spod pazurów pruskiego zaborcy uwolnił się dzięki powstaniom śląskim.
      Nie wytrzymałem mówiąc, że gada głupoty, bo Śląsk pod rozbiorami nie był, a powstania wzniecili Polacy, a nie Ślązacy. ….
      Dopiero się zaczęło dziać. Jeden drugiego przekrzykiwał i każdy z nich był mądry „jak Maćków kot” udowadniając, że się mylę, bo Ślązacy, to Polacy, a tylko garstka tych zniemczonych wezwała podczas plebiscytu na pomoc Niemców.
      Jad nienawiści płynął większym strumieniem od polewanej w kieliszki Finlandii. Kiedy przegryzali kolejny łyk, zapytałem
      – Czy Ślązacy, to według was – Polacy?
      - Tak, odkrzyknęli chórem.
      Skoro Polacy, to czemu tyle w waszych słowach nienawiści do nich?
      Zapadła złowroga cisza.
      Wtem, z bujanego fotela zaskrzeczał starczy kobiecy głos:

      - Ślązaków trzeba nienawidzić!

      - Słucham? - dlaczego nienawidzić – zapytałem?

      - Trzeba i już – wycharczała staruszka, która aż poczerwieniała na twarzy.

      Z dobrotliwej świętej osoby przemieniła się w jednej chwili w okrutną jędzę z nienawistnym spojrzeniem gotowym zabijać.
      Atmosfera zrobiła się ciężka i trudna do zniesienia, niczym po pierdnięciu w salonie. Rozmowy ucichły. Poczułem się obco i bez pożegnania opuściłem ten dom.
      Idąc starałem się zrozumieć dlaczego, niby normalni ludzie, a nawet sympatyczna staruszka, jak na komendę zmienili się w stado wilków szczerzących kły. Przecież nikt z nich nie zaznał od Ślązaków krzywdy i chyba żadnego Ślązaka osobiście nie zna.
      Wątpliwości pozostały bez odpowiedzi do czasu, kiedy Tomasz Lis, redaktor naczelny Newsweek Polska stwierdził:
      ”Słuchać już się nie daje bredni o tym, że Polska nie dorobiła się żadnej mocnej, wyjątkowej, a najlepiej rozpoznawanej w świecie marki. Otóż dorobiła się. To „skondensowana nienawiść made in Poland”. … na razie zainteresowanie naszym narodowym produktem wyraziły jedynie Syria, Sudan, Afganistan i Irak. … Ekstrakt „skondensowanej nienawiści made in Poland”, ta specyficzna mieszanina jadu, żółci, śliny i wrednych toksyn, został już opatentowany. Daje to Polsce szansę na Nobla z chemii, który dodatkowo rozsławiłby naszą zasługującą przecież na to ojczyznę. …”.
      Pax vobiscum. Rozgrzeszyłem znajomych i starowinkę. Przecież z przyczyn genetycznych nie mogą odstawać od standardu.


      • sedaluk Re: Piątek, ważny dzień dla separatystów śląskich 07.03.14, 19:46
        Antek-troche duzo piszesz, ale warto cie czytac.
        Na forum chodzi raczej o skroty.
        Moge ale jedno do tego elaboratu dodac-moze ciocia cos wyzywa-
        ja jom kocham sowiso.
        • Gość: behemot Re: Piątek, ważny dzień dla separatystów śląskich IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 21:07
          Ten z de co nie jest de ochrzcił się na Antosia i pisze też do de, jak Morcinek odwrócony. W wigilię Dnia Kobiet sąd wydał wyrok, który nijak nie mieści się w pale zakutej w pruską pikelhaubę. Czują się Ślazakami i szanuję to, rozumiem w imię dobrego sąsiedztwa i życzliwości. Czują sie narodem? Od biedy też ich rozumiem. Stowarzyszenia Ślązaków jak najbardziej i gdyby jakiś sąd nie chciał zarejestrować (no chyba, że w statucie by mieli coś sprzecznego z prawem) to pierwszy będę protestował. Póki co, to Gorzeliki, Kutze, Langery Putleryzują Śląsk. Według nich Śląsk może być Niemiecki, Śląski a nawet Czeski ale nie Polski.
          Nienawiść do wszystkiego co Polskie najlepiej widać po czubku góry lodowej, jakimi są wszelakie fora dyskusyjne. Oficjalnie Rasiowcy, Narodowcy śląscy, a pod nickami w necie mentalni faszyści z 45r. Jaki więc tedy sąd niezawisły, władza sądownicza, zarejestruje naród, którego obiektywnym istnieniem jest tzw. "czucie się"?
    • Gość: gość do behemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.14, 20:34
      ku...szon o nicku behemot znowu jątrzy !!!
      • Gość: behemot Re: do behemot IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 21:21
        Odpowiem słodkim:
        Chooooju (czujesz jak słodycz opływa twoje usta?) Ja nie jątrzę, ja zadaję fundamentalne pytania.
    • mieszaniec-zopola Re: Bo jesteś sarmatą 07.03.14, 22:05
      i nacjonalistą, wychowanym na literaturze romantycznej i kulcie narodu - ofiary. To nie jest obelga, takie postawy prezentuje znakomita większość Polaków i to nie jest ich wina czy dowód ograniczoności umysłowej. To są spustoszenia półtysiącletnie,które trudno przełamać w zbiorowej świadomości. Jeśli porównywać do Ukrainy, to myślowo jesteś blisko chłopciv z pravoho sektoru, banderowców z czerwono czarnym sztandarem. Spójrz na nich. Ci ludzie zaprzepaścili całą walkę innych, światłych młodych ludzi, którzy w domu mówią na zmianę po rosyjsku i po ukraińsku i którzy walczyli o lepszą Ukrainę, narażając swoje życie na Majdanie. Ci nacjonaliści napluli w twarz prawdziwym patriotom z Majdanu, Kliczce i ministrowi Sikorskiemu i pierwsze co zrobili, to anulowali ustawę o językach regionalnych (robota Tiahnyboka), dając Putinowi pretekst do zagarnięcia Krymu. Tak, tak to właśnie anulowanie tej ustawy było decydującym momentem dla pułkownika Putina i separatystów. Podobnie polskie sądy właśnie napluły właśnie w twarz 876 tysiącom polskich obywateli, którzy zadeklarowali narodowość śląską.
      Zrozum wreszcie, że narodowość jest sprawą głównie subiektywną, zaś owe 876 tys. jest liczbą, która czyni ową kwestię obiektywną. Zrozum, że merytorycznie te kwestie mogą badać socjolodzy, a nie sądy. Zrozum też, że pistoletu do głowy przystawiając nie wymusi się deklaracji narodowej. Pomyśl jakie to poniżające, że w Polsce możesz być narodowości niemieckiej, ukraińskiej, romskiej, litewskiej, żydowskiej, a nie możesz być narodowości śląskiej. Dlaczego? To jest relikt niedawnej jeszcze odmowy bycia Niemcem, Cyganem czy Żydem. W zbiorowym myśleniu Polaków dokonała się bardzo duża zmiana. Spójrz, jeszcze 15 lat temu, jaka histeria była z powodu deklaracji narodowości niemieckiej. To już mamy za sobą. Niestety w międzyczasie w Polsce wzrosły nastroje nacjonalistyczne. Nie będę się tu zajmował wyjaśnieniem przyczyn i ewolucją tych nastrojów. Dość powiedzieć, że na nieszczęście ta ewolucja zbiega się to w czasie z rejestracją SONŚ. Potwierdzeniem mojej obserwacji w tym względzie, jest legalność RAŚ. RAŚ w odróżnieniu od SONŚ ma cele polityczne i można byłoby formułować zarzuty o niezgodności statutu z Konstytucją RP. Wtedy w 2001 roku polskiemu sądowi RAŚ nie przeszkadzał, dziś można ze 100% pewnością założyć, że rejestracji nie uzyskałby.
      Ukraińcy już są mądrzy. Na polskiej licencji - po szkodzie. Polecam na facebooku odezwę burmistrza Lwowa, Andrija Sadovoho do rosyjskich mieszkańców Ukrainy, wygłoszoną oczywiście po rosyjsku.
      www.youtube.com/watch?v=Vd_Or3xrQDc&feature=player_embedded
      Człowiek, który jeszcze niedawno stawiał za wzór dla lwowskich skautów "bohatera" Ukrainy, architekta mordu na Wołyniu, Romana Szuchewycza, dzisiaj, w czystym języku rosyjskim, bez śladu ukraińskiego akcentu, mówi do Rosjanie z Ukrainy - jesteśmy z wami, nie dajcie się zwieść obietnicom wolności przyniesionej na bagnetach.
      I po to, żebyśmy my w Polsce nie musieli iść po rozum do głowy po szkodzie, lepiej już dziś odrzucić te sarmackie uprzedzenia, ten nieświadomy nacjonalizm, tą pogardę wobec Ślązaków i uznać ich. Zasługują na to, to jest prawie milion. Zawsze mnie zastanawiała geneza mordu na Wołyniu. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nienawiść do Polaków musiała być niezmierzona, skoro mordu dokonywano za pomocą pił, siekier i ognia. Taki był odsunięty w czasie skutek polityki narodowościowej II RP i wielowiekowiej kolonizacji Ukrainy przez polską szlachtę.
      Wcześniej było powstanie Chmielnickiego, trochę później powstanie hajdamackie. To wszystko ta sam bajka.
      Takie niestety bywają skutki nie liczenia się z aspiracjami i duchowymi i ekonomicznymi zwykłych ludzi. Dzisiaj szczęściem rządzących w Polsce, ich ratunkowym wentylem stała się UE. Bunt zosatłskanalizowany za pomocą emigracji. Nietrudno zgadywać, że dziś byłby Majdan w Warszawie, na Krakowskim Przedmieściu pod Pałacem Namiestnikowskim. Zresztą już był tylko trochę słaby. I podobnie, szczęściem Polaków nieświadomych swojego nacjonalizmu, posiadaczy czuprynek i rubasznych czerepów jest, że Ślązak przez wieki nauczony szacunku wobec władzy. Ślązak nie tylko pokornie kasował bilety w autobusie, ale też nie podnosił buntu, kiedy już Gdańsk się palił. Ale biada wszytskim, jeśli Ślązak wyjdzie z nerw. Wtedy ciężko go uspokoić. Dlatego też apeluję, żebyś przestał deklarować jako zwolennik ubóstwa narodowościowego, bo skutek będziesz miał odwrotny do tego, co ci się chwilowo wydaje. A za 5 lat będziesz się wstydził tego, co teraz napisałeś.
      W Kijowie spędziłem najpiękniejsze lata mojego życia. I cieszy mnie, że Polacy popierają ukraiński bunt, chociaż wydaje mi się, że z powodu swojego nacjonalizmu i rusofobii nie dostrzegają złożoności problemu ukraińskiego, choćby w kwestiach, które powyżej opisałem. Ale skoro do diabła popieramy ukraiński bunt, to przecież popieramy aspiracje ludzi, którzy są godnie żyć, którzy chcą decydować o sobie i swojej przyszłości sami - nie róbmy wyjątku u siebie w Polsce. Czas wreszcie raz na zawsze skończyć z jawną dyskryminacją Ślązaków, którą ma tradycje od czasów wojewody Grażyńskiego, a może jeszcze wcześniej i trwa nadal.
      W końcu mamy ten XXI wiek czy znowu wracamy do roku 1572 ?
      Pozdrowienia
      Mieszaniec-zopola, sercem i deklarację w spisie - też Ślązak.
      • Gość: behemot Re: Bo jesteś sarmatą IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 22:36
        Jakże się cieszę, że żyjesz mój daleko młodszy kolego z ogólniaka, najlepszej dwójki, wytrzeszczu kochany z wyspy Pasieki, przeciwniku, interlokutorze, komunisto, mieszańcu krwi polskiej, szwabskiej, ruskiej i innej.. ach szkoda gadać.. kundlu zadeklarowany, a przez to kochany bo czymże jest mieszaniec. Ale nie o tym. Możemy się ebać, bluzgać i deptać..ale lata walki zbliżają. Jak się dziś czujesz? Możesz walnąć lufę? Jak się czujesz? Nadal narodowością, czy Ślązakiem. Pozdraawiam Cię, istotną wartość tego forum, które odchodzi w niebyt, jak jego glówni animatorzy. Miechu (mieszańcze) ja dopiero teraz zobaczyłem coś w swoim poście nabrechtał. Sorry taki mamy klimat..Jutro oddatajam, przeczytam ( jak zrozumiem) to odpowiem.te nach mieszańcze chwilowo.
        • Gość: gość Re: Bo jesteś sarmatą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.14, 07:58
          koorwiszoon i nicku behemot znowu jątrzy !!!
        • Gość: gosc Re: Bo jesteś sarmatą IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.03.14, 07:01
          To ze ktos skoczyl "dwojke" wcale nie swiadczy ze jest najmadrzejszy ja np. znam kilku durni z tej szkoly.
      • Gość: frelka z Opola Re: Bo jesteś sarmatą IP: 80.50.134.* 08.03.14, 17:16
        to twoje słowa mieszańcu z Opola :

        Dzisiaj szczęściem rządzących w Polsce, ich ratunkowym wentylem stała się UE. Bunt zosatłskanalizowany za pomocą emigracji. Nietrudno zgadywać, że dziś byłby Majdan w Warszawie, na Krakowskim Przedmieściu pod Pałacem Namiestnikowskim

        A ja sądzę, że za daleko się posuwasz porównując śląską mniejszość w Polsce do większości ukraińskiej na Ukrainie.
        Lubię mniejszość śląską wszak nią jestem w połowie, lecz nie uważam, aby ta mniejszość miała prawo czynić jakiś MAJDAN w Warszawie.
        MAJDAN w Kijowie Ukraińcy zrobili jako większość narodowa w swoim własnym Państwie, a ty byś pragnął, aby w Polsce większość mniejszości przyporządkować.
        To prawie tak jakbyś pragnął w Ameryce władzę Indian przywrócić.

        dalej ciebie cytuję:

        Pomyśl jakie to poniżające, że w Polsce możesz być narodowości niemieckiej, ukraińskiej, romskiej, litewskiej, żydowskiej, a nie możesz być narodowości śląskiej. Dlaczego? To jest relikt niedawnej jeszcze odmowy bycia Niemcem, Cyganem czy Żydem. W zbiorowym myśleniu Polaków dokonała się bardzo duża zmiana. Spójrz, jeszcze 15 lat temu, jaka histeria była z powodu deklaracji narodowości niemieckiej

        Histeria mówisz, a ja uważam, że raczej kabaret z tym narodem niemieckim na Śląsku w latach 90- tych powstał.
        Co to za Niemiec co mówić się uczy w swym narodowym języku z chwilą gdy mu Polska wolność przywróciła.
        Gdzie on ten Niemiec był wcześniej, że tak się spytam ?
        A też jest i tak,że wielu tych "Niemców" do dziś niewiele umie powiedzieć w swym "własnym" języku.
        Moim zdaniem w większości ta mniejszość jest narodem ekonomicznym, a nie etnicznym.
        Dziś dobrze jest przykleić się do tego kto kasę trzyma.
        Mnie nic do tego, nie moja sprawa , lecz zdanie swe mam prawo wyrazić na temat "narodu" owego.

        Natomiast sprawa "narodu" śląskiego, jest bardziej skomplikowana, ale że temat jest wszem i wobec dobrze znany nie widzę powodu go tu omawiać.
        Ja osobiście jedynie uważam, że bezsensem jest praca nad jego zakładaniem , no chyba, że na złość Polakom.
        Ale czy to jest powód aby nowy naród wymyślać, może dla co niektórych tak , lecz ja uważam to za następny KABARET śląski.




        • Gość: do freliczki Re: Bo jesteś sarmatą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.14, 17:32
          Bravo frela, jeszcze tylko dopowiedz jak bardzo skrzywdzonym jest Slazak Kutz. Biedny pognebiony 85 latek, całe życie bardzo cierpiał, kariery nie zrobił, filmów nie kręcił, telewizją nie kierował, nie rezyserował, nie wystawial, jednym slowem Polska mu urządziła dno nie życie. Nawet teraz siedzi z jednym pokoiku i opala 4 sciany zeliwna koza na wyzebrany wagiel..:) tak sie ludziom w głowie przeraca z dobrobytu..
          A przecież mógł, jak już rozumu nabrał, z Polski do efu jechac, tam papiery na niemieckie pochodzenie pokazac, paszport dostac, kurs jezykowy zrobic, zostalby magazynierem, albo gryzipiórkiem. Bo chop gupi nie jest.


          • Gość: frelka z Opola Re: Bo jesteś sarmatą IP: 80.50.134.* 08.03.14, 18:36
            No właśnie, pan Kuc to dla mnie dobitny przykład śląskiego KABARECIARZA.
            Czy jeśli Ślązak, z którego Bismark zrobił pruskiego Kutza i który do takiego pruskiego przerobionego przezwiska powrócił może być traktowany poważnie ?
            Moim zdaniem na poważne traktowanie przeze mnie nie zasłużył.
            Robi kabaret i nic więcej, zwłaszcza, gdy z Palikotem stoi w jednym szeregu ,któremu w ręce kutas stoi.
            Jak takich kabareciarzy brać można poważnie, śmiechu warte.
            • Gość: Gość Re: Bo jesteś sarmatą IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.03.14, 08:55
              Gość portalu: frelka z Opola napisał(a):
              > No właśnie, pan Kuc to dla mnie dobitny przykład śląskiego KABARECIARZA.
              > Czy jeśli Ślązak, z którego Bismark zrobił pruskiego Kutza i który do takiego p
              > ruskiego przerobionego przezwiska powrócił może być traktowany poważnie ?
              > Moim zdaniem na poważne traktowanie przeze mnie nie zasłużył. Robi kabaret i nic więcej, > zwłaszcza, gdy z Palikotem stoi w jednym szeregu ,któremu w ręce kutas stoi.

              Frelka, ciagle myslenie o stojacym w rece kutasie przycmiewa ci troche umiejetnosc informowania sie i analizy.

              Ciekawe kto przerobil niemieckie nazwiska na polskie na polskim podkarpaciu ?

              pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82uchoniemcy
              Nazwiska o genezie niemieckiej

              Nazwiska o genezie niemieckiej

              Niewątpliwym jest faktyczny stan rzeczy stosowania w rodzinach chłopskich na omawianym obszarze dziedzicznych nazwisk obecnie od XV wieku, zarówno w regionie łańcuckim i krośnieńskim. Honor nazwisk o genezie niemieckiej jest używana do dziś, choć przeważają w lekko zmienionej formie. Szkoła wyższa ponad pochodzeniem nazwisk mogą być przydatne ponad analizą regionów i kierunków, których mogli przyjeżdżać osadnicy), Büttner (współcześnie Butnar/Bytnar) Dressler (Dreslar), Eschenrath, Flossnitzer, Fakenday, Grebestetter, Gerlach (dzisiaj Gierlach, Gierloch), Glockenbrecht, Grob Hoffmann, Hofman,Hallmann, Haechsler, Hansel, Heckerth (Ekiert), Klein, Klejna, Krause, Krauze, Krüger, Kruger, Keller (Kyellar, współcześnie Kielar/Kielur), Kiedos, Kolb, Krauss (Krausz), Kassner, Linde, Linda, Matthorn, Müller, Miiller, Megger Meyer, Mayer, Majer, Mejer, Meierth, Neumaier, Neumayer, Niemeyer, Naumaier, Nickel (Nikiel), Niebel Neumann, Nojman, Nauman, Sauhaar, Schiller (Sziler, Szeler, Szylar, Silar), Schmidt, Szmid, Scholz (Solcz), Schindler (współcześnie Szyndlar), Struner, Springler (Szprynglar), Scheiner, Schröder, Szreder, Schweingreber, Strampe, Schulz, Schultz, Szulc, Schulzenhayn, Schwartz (Szwarc), Tasz, Polnar (Pojnar), Paetzhold, Rosenberg (Rozenbark, Rozembark), Rumpel, Runge, Reiss, Rothbart, Reichel (Rajchel, Raichel), Regel, Ross, Rautenkranz, Vlamann, Weiss (Weys, Weisz, Wajs, Wais), Weissgerber (Weisgirb), Zöckler (zob. Haczów, Klimkówka, Markowa, etc.)

              Do niemieckich przodków z omawianego regionu, przyznaje się współczesny polski poeta Janusz Szuber, zamieszkały w Sanoku.
              • Gość: frelka z Opola kulą w płot strzelasz IP: 80.50.134.* 09.03.14, 10:01
                Niemieccy osadnicy w polskiej Małopolsce nie po to tam jechali, żeby ją germanizować, a po to aby byt swój nędzny poprawić, i godzili się dobrowolnie na polskie warunki, wszak Polacy ich tam nie sprowadzali siłą, był to tych Niemców dobrowolny wybór.
                Bismark natomiast na Śląsku był okupantem i nazwiska autochtonów na germańskie zmieniał siłą.

                Mniemam, że zauważasz pewną różnicę, jeśliś posiadasz trochę rozumu i przemoc od dobrowolnego wyboru potrafisz odróżnić.

                Chyba nie masz zamiaru dowodzić, że słowo KUTZ ma obraz słowiański, czeski lub polski ,wszak pisownia taka ze Ślązakiem wspólnego nic nie ma.
                • Gość: Gość Re: kulą w płot strzelasz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.03.14, 13:24
                  Frelka jeses klotliwa i odporna. Nie bo nie, w kazdym watku.
                  Mentalnosc Kalego na 100%. Jak sie Niemiec polonizuje, to jest super, wspaniale,
                  bo dopasowuje sie do kultury polskiej. To wywiera uznanie i usmiech Polakow.
                  Odwrotnie germanizuje sie Slazak albo Polak, to wywoluje pomstowanie, obelgi,oplucie i skalanie, bo jak mozna . Niechec do nich lub conajmniej chec skucia pyska.

                  Czytasz te wlasne pierdoly ktore wysylasz w przestrzen czy nie. Poczytaj sobie co znacza rozne „ Begriffe“ jak „okupacja, okupant, zanim je zastosujesz.
                  Osadnictwo niemieckie na Slasku zaczelo sie w sredniowieczu oko roku 1000.
                  Osadnicy niemieccy nie wypierali nikogo, tylko zakladali osady, wsie i miasta, karczowali las, zakladali rolnictwo i uprawiali rzemioslo. Ludnosc miejsowa mieszala sie i germanizowala dobrowolnie. Kazimierz Wielki odstapil w 1335 roku, juz prawie calkowicie zgermanizowany, niemiecki Slask, Karolowi IV, krolowi Czech, ktory byl jednoczesnie cesarzem Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego ze stolica w Pradze, a Czechy jego integralna czescia . Tym samym Slask byl od tego czasu czescia tego cesarstwa albo inaczej RZESZY.
                  Po ca. 400 latach pruskoniemiecki krol Friedrich II zwany Starym Fritzem odebral
                  austriackoniemieckiej cesarzowej Maria Therese niemiecki Slask zwany Schlesien bo mu sie tak podobalo. To byla zwada w jednej rodzinie, niemieckiej rodzinie. Stary Fritz rozbudowal i rozwinal Slask do tego stopnia ze potrzebowal Gastarbeitrow do roboty, ktorzy przyszli z polskiej kongresowki albo malopolski. Potomkowie tych stali sie pozniej terrorystami nazywajacymi siebie powstance slaskie.

                  Kiedy to Bismarck byl okupantem na Slasku ! Podziel sie tymi danymi.
                  Kto zmienenial ludziom nazwiska na Slasku oprocz was Polakow ?
                  Przekrecasz jawnie bez zmruzenia oka. Mam watpliwosci co do twojego rozumu. Chcialabys, ty polowiczna , te twoje polowiczne „madrosci“ podniesc wyzej i okreslic jako prawde calkowita .
                  Bismarck zrobil blad ze w kulturkampfie pogonil niemieckich katolickich duchownych, bo na ich miejsce nalazlo polskich ksiedzow katolickich, ktorzy tym mniej ogarnietym zaczeli burzyc w glowach i im tak namieszali, ze uwiezyli w ta najjasniesza i ta krowa od Korfantego
                  Krowy nie dostali. Grazynski ich powyciepowou z roboty. Potem jako pierwsi pouciekali do Niemiec. W plebiscycie 700 tys. ( bez 99 % niemieckich, powiatow Nysa, Grotkow, Glubczyce ) opowiedzieli sie za pozostaniem w Reichu. Wsrod nich byli nawet slaskojezyczni, ktorzy
                  Polski nie chcieli.
                  400 tysiecy opowiedzialo sie za Polska, w tym polowa to byli ci potomkowie tych gastarbeitrow z zachodniej Russyji( kraj priwislanski).
                  Ps.
                  "Niemieccy osadnicy w polskiej Małopolsce nie po to tam jechali, żeby ją germanizować, a po to aby byt swój nędzny poprawić, i godzili się dobrowolnie na polskie warunki, "

                  Według historyka Marcina Bielskiego (1551) osiedlanie niemieckich kolonistów przypisywano już Bolesławowi Chrobremu. A dlatego je (Niemców) Bolesław tam osadzał, aby bronili granic od Węgier i Rusi;
                  • Gość: frelka z Opola historia swe piętno odbiła IP: 80.50.134.* 10.03.14, 07:53
                    - na Śląsku ,trudno zaprzeczyć, lecz spytam jedynie.
                    Skąd to się wzięli tutaj ci ludzie ,którzy mówili nie po niemiecku.
                    Niemcy, jak mówisz, przyszli tu przy różnorakiej okazji, a skąd to się wzięli ci co po dzień dzisiejszy mówią językami śląskimi, które mało podobne są do niemieckiego.
                    Sól Ziemi, czy to ci coś mówi ?

                    • Gość: frelka z Opola post scriptum IP: 80.50.134.* 10.03.14, 08:12
                      Czasami ten Bismark pożytecznym był, bo Trąba już nie musiał być trąbą.

                      Bo germanizacja nazwisk bywa też... błogosławieństwem. Kiedyś brałem udział w panelu dyskusyjnym z prof. Robertem Trabą. Ten świetny znawca pogranicza kulturowego dawnych Prus Wschodnich publicznie wyznał, że jest wdzięczny Niemcom, że jego ojcu przymusowo wymienili w nazwisku "ą" na "a".

                      - Tak jest lepiej, niech tak zostanie - przekonywał ze śmiechem.


                      www.dziennikzachodni.pl/artykul/803741,krzysztof-karwat-jak-z-baczka-robi-sie-bontzek-i-vice-versa,id,t.html
                      • Gość: frelka z Opola i td. IP: 80.50.134.* 10.03.14, 08:24
                        Dlatego też, jeśli ktoś z Kuca zrobił dziś zaś bismarkowego Kutza to tym wyraził swą opcję konkretną,a nikt go do tego nie zmuszał.
                        Taki jest mój, zwykłej Ślązaczki, pogląd.
                        Dlatego dziwi mnie to, że ktoś się obraża, iż się go o opcję posądza.
        • Gość: frelka z Opola śląskie fakty historyczne IP: 80.50.134.* 08.03.14, 18:24
          "Panna Maria – osada Górnoślązaków w USA, w południowej części stanu Teksas, na południowy wschód od San Antonio. Najstarsza w Stanach Zjednoczonych osada polska, założona w 1854 przez emigrantów z Górnego Śląska kierowanych przez księdza Leopolda Moczygembę, pochodzących z Płużnicy Wielkiej koło Strzelec Opolskich. Początki osady Mieszkańców nękały węże, koniki polne, malaria, powodzie i susze oraz włóczędzy.
          Wskutek trudnych warunków bytowania populacja osadników zmniejszyła się ze 120 rodzin w 1858 do 80 w 1909.
          Obecnie w osadzie mieszka około 100 osób. Ksiądz Moczygemba, który pod dębem odprawił pierwszą mszę w wigilię 1854, kilka lat potem musiał uciekać przed wściekłymi parafianami, chcącymi go na tym samym dębie powiesić,pewnie za to,że wywiódł ich z ojczystej krainy . Resztę życia spędził na północy USA, gdzie w 1879 założył polskie Seminarium św. Cyryla i Metodego w Orchard Lake (Detroit). Niewielka grupa wyjechała do Bandery.
          Mieszkańcy Panny Marii założyli w późniejszych latach pobliskie osady Cestohowa i Pawelekville.
          Obchody rocznicowe Jako najstarsza ze wszystkich osad założonych przez Polaków w Ameryce, Panna Maria często przyciąga licznych turystów z okazji wielu uroczystości rocznicowych. Tak było zwłaszcza na obchodach tysiąclecia chrześcijaństwa i polskiej państwowości w 1966, kiedy w mszy i grillu wzięło udział 10 000 osób. Z tej okazji prezydent Lyndon B. Johnson przekazał prezent dla miejscowego kościoła – mozaikę przedstawiającą Matkę Boską Częstochowską wykonaną przez artystę polskiego pochodzenia Jana E. Krantza z 12 000 kamyków.
          Związki z Polską Potomkowie osadników nawiązali kontakty z woj. opolskim w końcu XX wieku. Nazwiska osadników to m.in. Moczygemba, Kowolik, Polok, Jainta (Yanta), Piegza, Korus, Korzekwa, Dziok (Dziuk), Jarzombek. Zachowali archaiczny dialekt śląski, wykształcając gwarę teksaską, wyróżniającą się przede wszystkim mniejszym wpływem języka niemieckiego. XIX wieczni emigranci ze Śląska do Ameryki często rubryce "kraj pochodzenia" podawali "Poland" mimo, że Polski nie było na mapach z powodu rozbiorów, a Śląsk znalazł się w granicach Polski dopiero w XX wieku; ich potomkowie oznajmiają ciekawskim.


          "My dycki byli Polokoma. My zawżdy rządzili doma po polsku" ... takie są fakty .


          Zatem jedynie pasuje spytać,czy na podstawie takowych faktów można dowodzić ,że istnienie śląskiego naródu ma rację bytu ?
          Przecież to były śląskie plemiona ,które stały się protoplastami NARODU POLAKÓW.
          • Gość: do freliczki Re: śląskie fakty historyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.14, 08:59
            Śląskie plemiona - protoplaści narodu Polaków ! Pięknie frelko powiedziałaś i w dodatku zgodnie z prawdą historyczną. Widzisz ty masz tę wiedzę, ale inni nie! Brak tej wiedzy, którą się wynosi głównie ze studiów, a czasem z domu oświeconego, a nie ciemnego, plus zamęt wokół śląskości-polskości-niemieckości poczynając od gdzieś połowy lat 80 dał tu swoje kwaśne owoce. Przedtem, sprawa była prostsza, po wojnie wysiedlano Niemców, a sprawdzian był prosty: test językowy i aktywna postawa proniemiecka. Zostali w swej masie właśnie Poulocy ale trochę podniemczeni, tylko część z nich była aktywnie polska! Mlodzież np. ta z 1945 r. w większości była podniemczona! Podniemczony był np. późniejszy biszof Nossol, sam to mówił nieraz. Generacja żołnierzy Wehrmachtu była mocno podniemczona, choć ich rodzice jeszcze modlili sie z polskiej Drogi do Nieba (wydawnictwo Meyer z Raciborza). Repolonizacyjne licea były hitem! Upraszczając, potem były wyjazdy za lepszym życiem, rzadziej powroty, potem akcja łączenia rodzin (bardzo humanitarna!) ale po części ekonomiczna kwestia ("Kuhhandel"), a gdzieś tak od 1985 r. zaczęło się spisywanie ludności śląskich wsi z "pochodzeniem niemieckim", by obiecać paszporty ( a` la dzisiejsze rozdawanie poszportów na Krymie), 100 marek miesiecznie etc. Tu sie zaczął tzw. syf, ale skutecznie doprowadził do zorganizowania struktur organizacji mniejszościowej potrzebnej Niemcom z Efu, politykom. Na kontrze wyłonił sie śląsk odpowiednik, ale sąd powiedział stop! to bzdura! jaki naród, puknijcie sie w czoło. Wraca kwestia ciemnoty i niewiedzy, eksponuje sie "czucie sie", a co ! wolno mi sie czuć. Tak, ale to jest kwestia aberracji, wyobcowania, fałszywej świadomości, jak u Twardocha idioty, który co prawda mówi i pisze po polsku, warszawka go nawet na salony bierze (vide 4 śniadanie "mistrzów") ale duch u niego nie polski się z tej niewiedzy ulągł. Zesra się ale polskości w sobie nie poczuje, mimo że w polskim jezyku w gambie się po świecie obraca, nie boi się grubym słowem do Polski się zwracać ("Pie...dol się Polsko"). Mieszaniec łaskawie daje im prawo, a czujcie sie kim chcecie, ale niepolitycznie myślący, frustrzy się korzeń swój gdzie indziej maczając zapomniał, że w społecznej skali takie postawy niczego dobrego dać nie mogą, bo nie żyjemy na bezludnej wyspie. Śląsk nie jest próżnią, A4 i swoboda ruchu dają tu wielkie możliwości oddziaływania z zewnątrz! Gra toczy się dalej. Więc freliczko masz rację, ale jak to zrobić żeby pisać o Poulokach z XIX wiecznego Śląska więcej. Mam pomysł: niech wyborcza publikuje serie artykułów z prasy śląskiej sprzed I wojny! Albo niech zacznie drukowac Bednorza, Nad rocznikami dawnych gazet śląskich..?
            • Gość: frelka z Opola Re: śląskie fakty historyczne IP: 80.50.134.* 09.03.14, 10:32
              Nie o rację mi chodzi, lecz o historyczną prawdę.
              Natomiast osobistym marzeniem mym jest, abyśmy my wszyscy i ja także stali się EUROPEJCZYKAMI, no ale EUROPEJCZYCY jakoś też będą się musieli porozumiewać ze sobą, zatem chyba pora najwyższa przyszła, żeby jakiś wymyśleć EUROPEJSKI język.
              Ja sobie nie wyobrażam PAŃSTWA bez jednolitego języka urzędowego.
              Dziwię się swoim pobratymcom, że zamiary mają jakieś, i siły marnować pragną w tworzeniu śląskiej mowy , wszak to ewidentna strata.
              Nie lepiej czas poświęcić i uczyć się EUROPEJSKIEJ MOWY ?

              Czy może już masz na myśli, jaki to mógłby być ten nasz wspólny EUROPEJSKI JĘZYK ?
              • sokratovicz Re: śląskie fakty historyczne 09.03.14, 12:56
                ESPERANTO !!!
              • sedaluk Re: śląskie fakty historyczne 09.03.14, 14:05
                Przyjezdza taki Slazak do efu-od razu witalo sie go jak utraconego syna-niemieckie papiery, paszport, uznanie zawodu, pomoc w nauce jezyka-owe slawetne szprachkursy-prawo
                do bezrobotnego w zaleznosci od pracy "drüben", przeszkolenia, tanie pozyczki na
                zagospodarowanie sie, rekompensata za "Haushalt", zwrot kosztow przesiedlenia, itd, itc...
                Starsi ludzie bez problemu na niemieckie renty....kazdy cierpliwie sluchal niemieckiego dukania.
                Nikt sie nie dopytywal o jakies rodzinne historie.
                Dzieci w szkolach dostawaly specjalne godziny, stypendia na studiach.
                I potem sie ten Slazak przypominal , jak sie z nim obchodzono w jego hajmacie.....
                Reszte moze kazdy sam sobie dopowiedziec.....
                • Gość: frelka z Opola Re: śląskie fakty historyczne IP: 80.50.134.* 09.03.14, 16:12
                  I potem sie ten Slazak przypominal , jak sie z nim obchodzono w jego hajmacie.....

                  - gdyby tak przez Niemcy od wieków przewalały się hordy bandytów, plądrowały, paliły i inne gwałty czyniły, pewnie i im na koniec kasy zabrakłoby zapewne, aby kupić "Ślązaków" serce.
                  No ale czy to jest NARÓD, który sprzedał swe serce ?
                  Zaznaczam, że myślę o tych co się dali kupić, bo przecież wielu Ślązaków swe śląskie i słowiańskie zarazem,serce zachowało.

                  Tak spytam, w przypadku ewentualnego konfliktu ZBROJNEGO Rosji z UNią po czyim terenie będą jeździły te czołgi pierwszego i podstawowego rzutu ?
                  Cóż takie to mamy to położenie, że trudno zebrać pieniądze, żeby tych o słabym charakterze, a nawet takich zdradzieckich zdrajców przekupić.
                  Niemców stać na to.

                  p.s.

                  czy MATKĘ i OJCA ktoś wybiera ? nie sądzę, chyba ,że jest to człowiek bez serca.
                  A kto nim jest niechaj sam sobie dopowie.
                  • sedaluk Re: śląskie fakty historyczne 09.03.14, 17:13
                    No tak, cos w tym jest.
                    Przez Slask przetaczaly sie zazwyczaj polskie bandy.
                  • Gość: Gość Re: śląskie fakty historyczne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.03.14, 19:09
                    Frelka co ty fandzolisz. Wlasnie, matki i ojca sie nie wybiera.Vater und Mutter. Oma i Opa. Starka i Starzik a dziecka nie wiedzialy co to je tata bo wolali papa abo Vatl. To tak tyle o pochodzeniu.
                    Ty wlasnie jako patriotyczna Polka, tak sobie dalej w swojej manierze.
                    Jak nie chce byc Polakiem, to napewno sprzedal serce. Pod plaszczykiem slowianszczyzny chciala bys ukryc te wasze zapedy zaborcze, wysiedlenia i te cale upodlenie Slaskiego Narodu.
                    Renegaci byli i u nas. Ci sprzedali dusze i serce Polakom za poklepanie po plecach i 20 zlotych. Potem jako pierwsi pouciekali do Niemiec i powyciagali dokumenty ktorych innym nie wolno bylo miec. Byli nawet idioci ktorzy za polski krzyz zaslugi chcieli wiecej niemieckiej renty.

                    Jakbys znala choc troche historie Niemiec to wiedziala bys, ile band, zlodzieji, napadow, pladrowan, pozog i wojen przetoczylo sie przez Niemcy. Napadli wszyscy sasiedzi z Polakami wlacznie np. Lisowczycy. Napadali Francuzi i Szwedzi. Wojna 30 letnia zniszczyla Rzesze a w niej Slask.
                    Opor przeciw Napoleonowi powstal w niemieckim Breslau i niemiecka „Schlesische Armee“ pod przywodztwem Feldmarschala Blüchera dowalia Napoleonowi pod Waterloo i wyzwolila Niemcy spod francuskiego buta. Ciekawe dlaczego Slazacy nie walczyli o Polske ?, tylko pod Lipskiem pogonili te polskie „Krakussen“ Josefa Poniatowskiego do wody tzn. Elster

                    Co ty tak o konflikcie zbrojnym gdybasz. Swedzi cie skora czy jak. My wojny nie chcemy ani nie potrzebujemy. Chcesz sie na Rusa postawic ?.
                    • Gość: frelka z Opola Re: śląskie fakty historyczne IP: 80.50.134.* 10.03.14, 07:19
                      Co ty tak o konflikcie zbrojnym gdybasz. Swedzi cie skora czy jak. My wojny nie chcemy ani nie potrzebujemy. Chcesz sie na Rusa postawic ?.

                      No cóż, jeśli się nie postawisz, to mamy nowego hitlera u granic tej naszej Wolnej Europie.
                      My też wojny nie chcemy, jedynie pragniemy być wolni od stalina.
                      Widzisz jak niewiele potrzeba ,aby obudzić upiora.
                • Gość: Gosc Re: śląskie fakty historyczne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.03.14, 17:39
                  sedaluk. Genau tak bylo tak 45 lat temu. To bylo tak do 1985 roku. Potem zalala nas ogromna fala fiatow 125 i rozpoczelo sie ......................, ........................, ..................
                  • sedaluk Re: śląskie fakty historyczne 09.03.14, 20:16
                    "Gosciu, siondz po lipom mojom, i odpocznij sobie.
                    Nie dojdzie cie tu slonce, przyzekam ja tobie.
                    Chocby najwyzej sie wzbilo........"
                    Tak, tak-pieknie bylo, ale dawno sie skonczylo.
                    Tak osobiscie nie przypominam sobie krewnego, ktory by polegl za Polske.
                    Ale mase za Prusy, drugom i trzeciom rzesze.
                    • Gość: Gosc Re: Joseph von Eichendorff`s 226 Urodziny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.03.14, 20:37
                      Joseph von Eichendorff wielkim poetą był. Śląskim poetą. Wciąż mało kto o nim pamięta.
                      Urodził się 10 marca 1788 roku w Lubowitz/Łubowicach koło Ratibor/Raciborza. Tam do dziś stoją ruiny rodzinnego pałacu poety.
                      "Eichendorff to śląska harmonia serca i myśli, możliwa do zaistnienia w tej formie tylko w tym miejscu Europy, dzięki dziejom, stykowi narodów i kultur, jakiejś też tajemnicy ukrytej za śląskim człowiekiem i czasem" - pisze ks. prof. Szymik.

                      www.dziennikzachodni.pl/artykul/3357673,joseph-von-eichendorff-czczony-w-lubowicach-a-w-dz-jego-wiersze,id,t.html
                      • sedaluk Re: Joseph von Eichendorff`s 226 Urodziny 09.03.14, 20:58
                        Naja-on byl pruskim urzednikiem, ktory pisal wiersze.
                        Czy czasem nie byl nawet w Warszawie???
                        Uwazam, ze musimy sie nareszcie pozbyc tego wielbienia przeszlosci.
                        Na maturze pisalem o Broniewskim-z Plocka.
                        I sie tego nie wstydze-...." Ty przychodzisz jak noc jasminowa..."
                        Niemiecki ma w sobie inny sens jak polski.
                        A tak nawiasem-kto zna w Polsce anglosaskich poetow????
                        A som-jak najbardziej.
                      • Gość: dziwak polski Re: Joseph von Eichendorff`s 226 Urodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.14, 06:49
                        gościu z de. nie śląskim tylko niemieckim ze Śląska, a to jest różnica. to samo dotyczy noblistów, malarzy, adwokatów, zdobywców, mleczarzy, fotografow etc. niemcy mieli tu przecież mieszkańców, ale to się skończyło w 1945. kto to spropokurował, niemcy dobrze wiedza. słowo śląski zarezerwowane jest w języku polskim dla "polskośląskiej" opcji. niemiecka opcja, czy ścislej niemieckość ma swoje własne określenie: niemiecki bądź szlezjerski. powiesz szlezjer i wszystko jasne! co nie znaczy, że musi być be, może być nawet piękne, ale trzeba to jasno nazywać. zacieranie i rozmywanie pojęć doprowadziło własnie do tego miszmaszu i zamętu jaki mamy dziś. mówisz galla i nie wiesz polak to, niemiec czy ślązak? kameleon czy sprofilowany echt niemiec? ktoś wpadł na pomysł żeby szkołę w Oleśnie nazwać szkołą śląskich noblistów? jakich śląskich, to byli niemieccy nobliści, ale w takim wypadku nazywanie polskiej szkoły w śląskim Oleśnie to już jest dziwoloąg totalny.
      • Gość: behemot Plujesz na Polskę mieszańcze IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.14, 10:19
        Nic w tym zresztą nadzwyczajnego. Przedtem jako internacjonalista do sowietów na nauki wysłany by na najświatlejszych pismach poszukać korzeni skundlonego bytu i coś sobie dopasować. A dziś gdy 50+ i do mety blisko deklarujesz, żeś Narodowy Ślązak. Dotychczas kim byłeś? Tym czym najlepiej pasowało w aktualnej chwili. Ta moskiewska domieszka w plwocinach wychodzi, bo skorupka za młodu nasiąkła i na starość trąci. Lecisz Putinem, że w Katyniu to Niemcy, w Smoleńsku piloci a w Kijowie faszyści z OUN mordujący Wołyń. No i gdyby nie anulowali ustawy o językach to batiuszka Putin by palcem nie kiwnął a i samego Janukowycza nie azylował u siebie. Zapewne paru durni to kupi jak kupiła Wyborcza i głos ludu opublikowała.
        Gdy zostałeś już Narodowym Ślązakiem, to oczywiście pluć można na Polskę, na sądy, co to nie chciały narodu paru zjadaczom klusek śląskich z Sowade zarejestrować. Oczywiście 876 tys. to dobrze wygląda w stosunku do 150 sztuk, którzy chcą rejestracji. Oni się zorientowali, że z kołocza można sobie wykroić kawałek taki jak dla RAŚ czy MN i pożyć na tych fruktach. Obrona klusek, kołocza, krupnioka, mowy, stroju to tylko przykrywka. Wspomnianych rzeczy można bronić przed wymazaniem z kultury zakładając stowarzyszenia wszelakie śląskie. Ale nie, tylko wpisane w nazwie osoby narodowości (bo tylko o tę narodowość tu chodzi o uznanie jej bytu) śląskiej mogą to robić. Stowarzyszenie Ślązaków z Sowade już tego nie zrobi i kultura śląska będzie zagrożona. Piszesz
        Pomyśl jakie to poniżające,
        > że w Polsce możesz być narodowości niemieckiej, ukraińskiej, romskiej, litewski
        > ej, żydowskiej, a nie możesz być narodowości śląskiej. Dlaczego?
        No bo takiej narodowości nie ma. Zrozum to kundlu. Czuć sie możesz a więc być nawet piecykiem gazowym. MOżesz to zadeklarować w dokumentach paszportowych. Idź do sądu i poproś by wyrejestrowali cię z PESEL,ZUS i NFZ, usunęli nazwisko, bo oto poczułeś się piecykiem gazowym a piecyki jak wiadomo podatków nie płacą. Tendencje nacjonalistyczne wzrosły, co widać po usilnych próbach zarejestrowania narodowości śląskiej. Więc gdy będziesz się podpisywał to pisz Narodowy Ślązak w zgodzie do tych 150 Ślązaków co naród chcą założyć w sądzie a w przeciwieństwie do tych co aspiracji narodowych nie mają. A czy ty wiesz co to jest poniżenie kundlu? W Polsce dorastałeś, kształciłeś się, pożerałeś kartkowe jedzenie, waliłeś baby a teraz plujesz ordynarnie na jej organy władzy, bo ci kółka zainteresowań sąd nie zarejestrował, bo nie mógł? Sądy są skorumpowane, nie podległy lustracji, burdel tam a nie sprawiedliwość - od biedy można się z taką krytyką zgodzić, ale że plują w twarz Ślązakom to już nacjonalistyczne przegięcie, bo nie plują. Ty wiesz co to jest pogarda? W najwyższym stopniu na nią zasługujesz jako mieszaniec, kosmopolita, internacjonalista i mieszkaniec planety Ziemi, wygłaszający nacjonalistyczne bzdury o poniżanym, pogardzanym,prześladowanym narodzie śląskim. W sytuacji gdy Polacy są zaangażowani na Ukrainie broniąc żywotnych interesów Rzplitej, odsuwając jak najdalej Moskala od swoich granic, w zamieszniu kundle próbuja kąsać po kostkach chwycić kość i uciec z nią do krzaków, coś dla siebie. Agenci wpływu, śpiochy i pożyteczni idioci na zapleczu judzą: To jak, Ukrainę popieracie a Ślązakom plujecie w twarz? I jeszcze straszą, że jak się Ślązacy wqrwią...to co kundlu narodowy?

        > W Kijowie spędziłem najpiękniejsze lata mojego życia. I cieszy mnie, że Polacy
        > popierają ukraiński bunt, chociaż wydaje mi się, że z powodu swojego nacjonali
        > zmu i rusofobii nie dostrzegają złożoności problemu ukraińskiego, choćby w kwes
        > tiach, które powyżej opisałem. Ale skoro do diabła popieramy ukraiński bunt, to
        > przecież popieramy aspiracje ludzi, którzy są godnie żyć...
        Cieszysz się, że Polacy popierają ukraiński bunt...a co względem tego buntu ukraińskiego mają Narodowi Ślązacy? No nie mogą się do Polaków przyłączyć z powodu polskiego nacjonalizmu i rusofobii. A za chwilę dodajesz.. ale skoro do diabła popieramy ukraiński bunt...Ty mimo deklaracji dalej nie wiesz kim jesteś i z kim jesteś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka