Gość: czytacz
IP: *.dynamic.chello.pl
14.11.14, 17:41
Grupa kopaczy zrzeszonych w mafijnej strukturze będzie dziś po raz kolejny reprezentować państwo w ramach zawodów organizowanych przez jeszcze większą strukturę mafijną. Zabrzmi hymn i powieje flaga. Zdaje się, że to nazywa się patriotyzmem.
Kilka dni wcześniej ministra spraw wewn. chwali policjantów, rzecznik Sokołowski rozpływa się nad świetną organizacją policyjnej akcji podczas Marszu Niepodległości (czego?!). Jednocześnie te same media podają dane: 200 chuliganów aresztowanych 50 gliniarzy rannych, z czego większość ląduje w szpitalu. Chuligani mają tedy lepsze statystyki niż powstańcy warszawscy, chociaż byli gorzej od nich wyposażeni (pałki, bruk, koktajle). I to się nazywa skuteczna akcja policji... Zapewne w przyszłym roku też będzie tak samo przygotowana, dzięki czemu naród będzie mógł sobie pooglądać panów okładających innych panów, bo chyba to po prostu lubimy.
A skoro już o powstańcach mowa. Oglądam ostatnio "Czas honoru", który nota bene, jest produkcją bardzo dobrą uwzględniwszy lokalne warunki. Fabuła serialu powiela powtarzane od lat bajania o dobrych Polakach, złych Niemcach i jeszcze gorszych Ruskach. Gorszych, bo przecież to alianci, powinni pomóc, a stali bezczynnie - zdrajcy. Jednocześnie wiadomo nie od wczoraj, że Powstanie 44 było elementem "Akcji Burza" wymierzonej w Sowietów, a realizowanej z niemałym zacięciem i zarazem idiotyzmem na ziemiach wschodnich. Czyli logicznie rozumując, Powstańcy mieliby oczekiwać od Rosjan pomocy w przedsięwzięciu wymierzonym przeciw nim samym (Rosjanom). Absurd, ale wciąż powielany, chyba na zasadzie, że ciemny lud to kupi. Szkoda tylko, że takie myślenie kształtuje naszą politykę wschodnią, która polega znowuż na przekonywaniu nas, że Ukrainiec to nasz brat, w odróżnieniu od wrażego Rusa. Tymczasem Ukrainiec to jest taki nasz brat jak nie przymierzając Czech. Jeśli był kto na Ukrainie (zwł. zachodniej) oraz w Czechach, to się dowie, że najwyższe notowania mamy wciąż w Budapeszcie i w Bratysławie. Tymczasem oczywiście iluzja gra w najlepsze, a w niej Węgier to teraz faszysta i ciemnogród, kochajmy miłujących demokrację Ukraińców.
Pojutrze iluzja też niezgorsza się szykuje - niby to będziemy wybierać. Tak, oczywiście.