Dodaj do ulubionych

PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ????

11.09.15, 20:11
tvn24bis.pl/z-kraju,74/tvn24-nieoficjalnie-po-chce-zlikwidowac-skladki-zus-i-nfz,576601.html
Platforma Obywatelska jutro ma ogłosić "wielką reformę finansową państwa". Jak dowiedziało się nieoficjalnie się TVN24, chodzi o likwidację składek na Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Narodowy Fundusz Zdrowia. Po zmianach, świadczenia te mają być finansowane z budżetu państwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: czytacz Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.15, 09:58
      Nie wiem, jakim trzeba być naiwniakiem, by dać się nabrać na tak bezczelne kłamstwa. Kto w tej Platformie robi PR? Kampania w wykonaniu PO ma wiarygodność bazarowej gry w 3 kubki.

      Przed wyborami mogę Państwu obiecać: głosujcie na mnie!

      :D

      • Gość: cair Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.15, 10:30
        platfusy chcą wmowić Polakom że prostytutka może być jeszcze normalna dziewicą.

        • Gość: behemot Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.15, 11:25
          A jak pisiory mamią "góralem" (500 pln) na dziecko to podnosi się rwetes PO, że gospodarka, budżet, finanse państwa , pierrrdoolną na bruk jak fortepian Chopina. Mądrzy ekonomiści z PO zadają słuszne wtedy pytanie, że żeby dać to trzeba komuś zabrać. Komu więc zabiorą żeby dać na ZUS i NFZ? OFE już zajumali, a lasy z KGHMem nie starczą. Chyba, że zlikwidują składki a obywatelom powiedzą zyskaliście piniondze to odkładajta se sami i leczta się jak u weterynarza. Komuniści kradli ale to co robią dzisiejsi partyjniacy (wszyscy) to jest złodziejstwo totalne. Ja przystępowałem do gry na okreslonych zasadach i te uje przed metą kilkakrotnie mi te zasady biegu zmieniali, a nawet zwiększyli dystans. I tu się nie mówi o prawach nabytych. Ale jak by tylko ktoś chciał ruszyć emerytury utrwalaczy poprzedniego ustroju i esbeków, to nie można cofać, zmieniać praw nabytych.
          • Gość: czytacz Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.15, 12:14
            Ja bym się cieszył, gdyby mi oddali MOJĄ część składki, chętnie ubezpieczyłbym się na własną rękę. TWOJĄ behemocią część mojej składki niech sobie trzymią, w myśl świętej zasady, że prawo nie działa wstecz, chyba, że na korzyść obywatela.

            Tyle tylko, że to jest takie samo pieprzenie, jak pisowskie 5 stówek na dziecko. Kiełbasa wyborcza, tylko, że to już nawet nie jest suszona krakowska, jeno jakaś podwawelska z mielonki. W sam raz dla kolegów pokroju lalecznika-7, którzy lubią konsumować takie coś przy urnie i jeszcze uważają to za przejaw postawy obywatelskiej:) Logiczny człowiek słysząc omawiane tu brednie porzuca wszelką myśl o udziale w "wyborze" mielonki. Kukiz nie wypalił, ostatecznym rozwiązaniem jest już tylko sprowadzenie systemu do właściwej mu rangi operetki, w której uczestniczą wyłącznie jego najzagorzalsi partycypanci, a frekwencja nie przekracza kilku procent.
            • lalecznik-7 Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? 12.09.15, 13:37
              Jak słusznie zauważył czytacz, to kiełbasa wyborcza dla takich jak ja, którzy rozczarowani polityką ekonomiczną PO przymierzają się do poparcia Petru. PO chce ich w ten sposób odebrać. To nie jest karma Royal dla prawicowych Kacperków. Nikt wam jej nie proponuje. Nie wiem, nie znam szczegółów. Nie kupię, ponieważ po raz pierwszy w życiu będę głosować na lewicę. Jak już tak okładamy się, to przypomnę tu niektórym, że jak pelikany ryby, łyknęli JOWy czy też 500 na każde dziecko, czy stare emerytury. I gra i buczy. Za chwilę w Polsce zgwałcone kobiety będą rodzić dzieci. Podoba się, co?
              • Gość: czytacz Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.15, 14:57
                Lewicę? Ale którą - na PiS rozumiem, że nie, bo choć to lewica, to jednak kato-, na PełO też nie, choć to lewica europejska jak najbardziej, Zjednoczona Lewica występuje w dwóch zdaje się odmianach i jeszcze jest jakaś lewica dla ekskluzywnych meneli, brodaczy. No to to można faktycznie przebierać jak w ulęgałkach:) Powodzenia, a niech ręka Tobie nad kartą nie zadrży, skoro to first time. Ale rozumiem, niejeden już dał się nabrać na twardą rękę "kanclerza" Millera, czy też na libertyński zapał lewaka-neofity Palikota. O ośmiu procentach to mogą te leśne dziadki zapomnieć, cud zdarzy się kiedy dostaną 5%.

                • lalecznik-7 Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? 12.09.15, 18:25
                  No niestety, w porównaniu z poziomem Kaczyńskiego, Macierewicza, czy Pawłowicz wspartych Hoserami czy Terlikowskimi, czy też lokalnie poślątkiem Jakim, tudzież fekalno-genitalnym językiem behemotów i cairów, stary komunistyczny beton partyjny w postaci Millera czy Czarzastego błyszczy obecnie niczym gwiazdy. Nigdy bym nie przypuszczał, że będę ich brał pod uwagę. Ale wyboru do koloru, jak zauważyłeś. Bardzo chciałem głosować na Petru. Jednak w obliczu takiej podległości do hierarchów kościelnych, jaka obecnie się rysuje, nie mam gwarancji, że człowiek Petru nie poleci w sprawach moralnych po radę do lokalnego Rydzyka. I będzie jak w przypadku PO. W przypadku lewicy, takich obaw nie mam, a można wybrać człowieka sensownego, który nie spieprzy gospodarki.

                  Przy okazji postulatów PO. Oczywiście mało kto w to uwierzy, skoro mieli na to 8 lat i nic. Tym niemniej i tak jest to o niebo lepsze niż postulaty jedynie słusznej PIS. Stawka minimalna godzinowa to jest to, od dawna postulowałem. I warto nad tym przysiąść. O ZUSie mówił dawno Pawlak i proponował model kanadyjski, ale został wtedy przez PO wyśmiany.
                  • Gość: czytacz Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.15, 19:32
                    Każde lewackie majstrowanie mające jakoby poprawić los pracownika, jak np. minimalna stawka godzinowa, skończy się powiększeniem szarej strefy tudzież zmuszaniem ludzi do pracy na jednoosobowej działalności gospodarczej. Wyjdzie to pracownikom na gorsze. Wielokrotnie pisałem - jedynie obniżka kosztów pracy przyczyni się do realnego wzrostu płac. Piszę to w imieniu swoim, drobnego sprzedawcy pietruszki, który chętnie by dał podwyżkę swoim pracownikom. Chętnie!!! Natomiast mam tak dojeeebane zusem, podatkiem itd. że ledwo ciągnę do pierwszego. A i tak wszyscy się cieszymy, że jest praca. Tak to wygląda, kolego laleczniku. Mali przedsiębiorcy jadą na jednym wózku ze swoimi pracownikami. Nie ma nawet z czego wyzyskiwać!!! Korporacje mają w nosie walkę Twoją i pana Dudy, tego od Kacperka - o los pracowników. W korporacjach nie ma związków zawodowych. Weźcie to w końcu pojmijcie. Waszą troską mordujecie drobny biznes w Polsce, sól tej cholernej gospodarki.
                    • lalecznik-7 Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? 12.09.15, 20:14
                      Nic chyba nie stoi na przeszkodzie by zastanowić się i nad obniżeniem kosztów pracy i nad stawką godzinową. Będę się jednak upierał na tą minimalną stawką godzinową, ponieważ znam przykłady z pierwszej ręki, gdzie na pełnym etacie pracuje się po 10, a nawet 12 godzin dziennie. To są granice opolskiego i łódzkiego, gdzie mam rodzinę. Bez wyraźnego określenia ile za godzinę ludzie są bezsilni w walce o swoje prawa. Istotny też jest problem pracy na czarno, lub częściej pół etatu legalnie pół do ręki. Nie wygrasz z konkurencją, która takie praktyki stosuje choćbyś nie wiem jak obniżał koszty pracy.

                      Minimalna stawka godzinowa jest też powszechna w USA i w UK, a trudno te państwa uznać za lewackie.
                      • Gość: cair Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.15, 22:14
                        a tu jesteś fiucie !!!!! wyleczyleś się już z ataku na kościół fiucie !!!!


                      • Gość: czytacz Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.15, 15:38
                        Piszesz o patologiach, jednak źle diagnozujesz problem. Po pierwsze to właśnie działania państwa doprowadziły do patologii na rynku pracy. Rynek jest pełen absolwentów nieprzydatnych kierunków, ale to jest jeszcze mało. Żeby chociaż ci ludzie byli wykształceni porządnie w tych nieprzydatnych kierunkach, ale gdzie tam. Poziom kompetencji absolwentów jest zastraszający. Młodzi ludzie nie potrafią napisać CV, ba, nawet ubrać się odpowiednio na rozmowę. To jak potem pracodawca ma ich traktować?
                        Po drugie: narzut państwowego haraczu na pracę doprowadził do powszechnego korzystania z tzw. "śmieciówek" - umów zlec., o dzieło, praca na działalności gospodarczej. Żadnych uprawnień chorobowych, urlopowych. W ostatnim przypadku konieczność samodzielnego opłacania składki.
                        Czy naprawdę uważasz za logiczne, że kolejne podniesienie narzutu (tym jest podwyżka płacy minimalnej - pamiętajmy o wzrastających jednocześnie składkach!!!) ZMNIEJSZY ilość patologii?

                        Lewicowcy wychodzą z założenia, że pracodawca to krwiożerczy kapitalista, wyzyskiwacz. Jak w każdej ideologii totalitarystycznej mamy do czynienia z wielkim uproszczeniem.
                        Pracodawca operuje pojęciami maksymalizacji zysków, przy jednoczesnej minimalizacji kosztów. Tylko, że człowiek też może być zyskiem, ale może być i kosztem. Źle wykształcony, niekompetentny absolwent to koszt, podczas gdy pracownik z doświadczeniem, wiedzą itd. to zysk. Nawet jeśli kapitalista jest krwiożerczą szują, to rozumie, że dobry pracownik wyprodukuje więcej, więc chcąc nie chcąc musi o niego dbać. Przestrzegać praw pracowniczych, dawać podwyżki etc. Wszyscy są zadowoleni.

                        Problem marnych zarobków dotyczy oczywiście "nowej" klasy robotniczej, którą stanowią absolwenci słabych kierunków na słabych uczelniach. Źle wykształceni, nieobyci, w dodatku roszczeniowi. Na takie osoby nie czeka dobra, stabilna praca na przyzwoitych warunkach. Czeka na nich hurtownia owoców, McDonald's itd - na stawkach rzędu 7-10 złotych. Przykre, ale to nie pracodawcy wyrządzają tym ludziom krzywdę. Krzywdę wyrządziło im państwo likwidując szkolnictwo zawodowe, deprecjonując rzemieślnictwo - w zamian za to wyznając kult wyższego wykształcenia. Niestety, rzeczywistość szybko weryfikuje lewicowe wizje. Zamiast wykształconego społeczeństwa, mamy armię mało lotnych młodych obywateli z dyplomami pedagogiki, psychologii, zarządzania itepe - nie przydatne do niczego! Pracę w zawodzie znajdzie mniej niż kilkanaście procent spośród setek tysięcy. I to jest problem.

                        To oczywiście budzi frustrację u kogoś, kto niby ma wyższe wykształcenie, a tymczasem parzy kawę albo roznosi ulotki za parę złotych na godzinę, w oparciu o umowę o dzieło. Co gorsza, pracuje w słusznym przeświadczeniu, że w ciągu 5 minut może zostać zastąpiony. Obsługa ekspresu nie jest skomplikowana, podobnie jak wykładanie towaru w markecie. I absolutnie nie deprecjonuję tutaj wagi tych czynności. Niemniej nie bujam w obłokach i nie wypieram, że jest to praca najprostsza, nie wymagająca żadnych umiejętności. I jako taka jest marnie opłacana, właśnie dlatego, że każdy może ją wykonywać.

                        Ale to nie jest wina pracodawców!!!





                        • lalecznik-7 Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? 13.09.15, 18:40
                          Nie spieram się z Tobą, w kwestii zmniejszenia narzutu. Jestem generalnie za. Ja mówię o wprowadzeniu minimalnej stawki godzinowej, jako sposobu rozliczania umowy pomiędzy zatrudnionym a zatrudniającym. Nie piszę też, ile ma taka minimalna stawka wynosić. To kwestia dyskusji. Zarówno PO, jak i PIS mówią o 12 złotych. Nie wiem, na czym opierają takie wyliczenia. Może biorą z sufitu. Piszesz o pracy w hurtowniach itd. za stawkę 7-10 zł/g. OK. No to niech będzie te 7, byle było wypłacone. Nie znam rynku młodych „wykształconych”. Przypuszczam, że możesz mieć rację. Ja piszę o patologiach w meblarni, tartaku, sadownictwie, masarni, roznosiciela pizzy, sprzedawcy obsługującego na stacji benzynowej. To są prace niewymagające kwalifikacji, tym bardziej studiów. Jeżeli w podanych przykładach zatrudniony robi na etacie 10 godzin dziennie za najniższą i jeszcze niektóre soboty, to jaka jest jego stawka? Albo, jeżeli jest powiedziane na wejściu, że formalnie na pół etatu, ale w rzeczywistości bite 8 h/dziennie? Są takie rejony Polski, że ludzie godzą się na takie warunki, bo nie mają wyboru oraz nie wierzą w opór. Tam patologia, o której mówisz jest na porządku dzienny. Młody chłopak, nieco naiwny, ale chętny do pracy, w ciągu dwóch lat ma 5 podjęć pracy, a zmiana pracy dotyczy tego samego, nie wypłacania pensji w kwocie wynikającej z umowy lub zaleganie z płatnościami. To świadczy o skali tej patologii. Jednym z elementów walki o swoje prawa jest wyliczenie liczby przepracowanych godzin, a nie etatu, który można rozdmuchać do patologicznych rozmiarów.

                          Bardzo bym chciał, aby każdy przedsiębiorca myślał Twoimi kategoriami. Niestety, z tego co widzę istnieje znaczna grupa, pozwolę sobie użyć Twojego wyrażenia „krwiożerczych szuj”, którzy swoją strategię biznesową opierają na oszukiwaniu pracowników, nie płaceniu im, wymyślaniu specjalnych kar, wymuszaniu dodatkowych godzin pod groźbą zwolnienia, i stosując ogromną rotację, w ten sposób minimalizując koszty. A jak interes się wali, to zamykają by otworzyć kolejny, tym razem na żonę.

                          Z czego to wynika. Struktura społeczna Polski regionalnej jest w znacznej części ciągle feudalna, z wbudowaną tendencją do wyzysku bliźniego. Przedsiębiorcy nie mają kultury zarządzania, która jest budowana przez pokolenie, ponieważ iż biznesy powstały w czasie ostatnich kilkunastu lat i oni kiedyś też byli zwykłymi pracownikami, jak ci, których teraz zatrudniają. A jak to mówi znane powiedzenie: „nie masz większego chama, co wyrósł z chłopa na pana”.
                          • Gość: czytacz Re: PO chce zlikwidować składki na ZUS i NFZ ???? IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.15, 19:13
                            Zaleganie z płatnościami to inna sprawa. Jakaś stawka minimalna tego nie zmieni. Nie wypłacenie wynagrodzenia - czy chodzi o pracę legalną, czy na czarno, to zwykłe przestępstwo. Kradzież.
                            Z kolei jeśli pracownik nie upomina się o nadgodziny i daje z siebie robić niewolnika, to niestety jest jego problem. Kodeks pracy wylicza dokładnie czas pracy, stawki za nadgodziny, pracę w nocy etc. Funkcjonuje płaca minimalna, która jest tym samym co stawka minimalna odpowiednio pomnożona.
                            Podobnie jak zakaz posiadania broni palnej bez zezwolenia raczej nie robi większego wrażenia na gangsterach, tak wszelkie pomysły typu płaca minimalna nie obejdą gangsterki wśród pracodawców. Koszt poniosą uczciwi, płatnicy składek i podatków. Padnie wiele firm i wiele osób wyląduje w pośredniaku. A potem pójdzie pracować za głodowe stawki. Dokładnie taki będzie efekt.
                            2,5 tysiąca płacy minimalnej, jak chce Miller? Bankructwo setek małych firm. Dlaczego pan Miller nie powie społeczeństwu, jaka będzie wysokość składek i zaliczek, które od tej kwoty poniesie pracodawca?
                            Koniec bezpłatnych staży? To jest największy śmiech. W firmach polikwiduje się staże i wprowadzi coś innego, np. wolontariat. Albo wprowadzi się płatne staże - nazwie się je kursami i każe młodemu za to bulić. Tak właśnie skończą się tego typu pomysły.

                            Mówisz, że jest feudalna mentalność. Może. Ale nie ma feudalizmu. Gdyby państwo dało żyć, to zapewniam, że zaraz rynek zweryfikowałby sytuację i źli pracodawcy mieliby szybko kłopot z niedoborem kadr. Oszustwo funkcjonuje, bo system na to pozwala. A każdy trzyma się pracy, choćby najpodlejszej, bo wie, że o inną trudno. Zamiast się rozwijać - trwamy. To są skutki 26 lat rządów złoczyńców: tych z PiSu, tych z PO i tych z SLD.
    • opolak Mapa budowy dróg 13.09.15, 00:03
      107 mld zł - tyle rząd zamierza wydać na budowę dróg i autostrad w ciągu najbliższych ośmiu lat. Od razu zaznaczamy, że nie jest to równoznaczne z wybudowaniem dróg do 2023 roku. Rząd daje sobie więcej czasu. Plan chce zrealizować do 2025 roku.
      www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/mapa-budowy-drog-te-autostrady-i-ekspresowki,135,0,1888135.html
    • borus6 podatek będzie wynosił od 10 do 39,5 proc. 13.09.15, 07:44
      Jednolity podatek PIT, który ma w sobie zawierać dotychczasowe składki ZUS i NFZ, ma wynosić w zależności od dochodów od 10 do 39,5 proc. - powiedział PAP po sobotniej konwencji programowej PO minister finansów Mateusz Szczurek. Zmiany miałyby obowiązywać od 2017 lub 2018 r.

      Jak powiedział PAP minister finansów, nowy, jednolity podatek ma być obliczany od dochodu na głowę w rodzinie. Najniższa stawka tego podatku - 10 proc. - będzie obowiązywać dla osób najgorzej zarabiających i płynnie rosnąć do 39,5 proc. dla najlepiej zarabiających.

      "Ani pracownik, ani pracodawca nie będą już odprowadzali składek na ubezpieczenia społeczne ani zdrowotne. Jedynym, bardziej logicznym i sprawiedliwym podatkiem będzie jednolity podatek dochodowy. Nie naruszamy w żaden sposób systemu emerytalnego, należne wpłaty do ZUS będą finansowane bezpośrednio z budżetu państwa" - powiedział minister finansów.

      Stawka podatku, która - jak mówił Szczurek - "jest nieporównywalna z dzisiejszym PIT", zawierać ma w sobie wszystkie dotychczasowe składki, w tym ZUS i NFZ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka