Dodaj do ulubionych

Zginęli, nie polegli

14.07.16, 20:51
Czy ofiary katastrofy samolotu w Smoleńsku w roku 2010 zginęły, czy poległy?

Osoby związane z PIS używają określenia - polegli, jak przykładowo obecna minister edukacji Anna Zalewska. Profesor Bralczyk, uznany językoznawca, pisze, że takie stosowanie pojęcia poległych do ofiar katastrofy smoleńskiej jest nadużyciem. Sprawa wraca w kontekście zamiaru wyczytania listy ofiar katastrofy przy obchodach Powstania Warszawskiego. Wyczytywany jest tzw. apel poległych, czyli powstańców, którzy zginęli w walkach. Teraz ma być również czytany apel smoleński.

Ktoś może zapytać ? a co to za różnica? Bardzo istotna, ponieważ nadużywanie znaczenia słów jest podstawową metodą manipulacji ludźmi. Jak wykłada znany filozof Artur Schopenhauer w swojej Erystyce ? czyli sztuce prowadzenia sporów, jest to tzw. petitio principii, użycie tezy dowodzonej jako przesłanki dowodu. Prościej, to co dopiero ma być dowiedzione, wkładamy już z góry w nazwę, zamiast dowieść tego przez wnioskowanie. Osoba stosująca ten erystyczny chwyt już z góry zdradza swój zamiar przez nazwę, jaką wybiera dla danej rzeczy. Nie dochodzi do prawdy, zakłada że już ją zna. Znamienne, że stosując takie chwyty dana osoba przede wszystkim chce wygrać dyskusję, natomiast prawda nie ma znaczenia, a często wręcz przeciwnie, ujawnienie prawdy nie jest jej na rękę.

Kłamstwo zaczyna się od zniekształcenia znaczenia słów. Większość osób nie rozumie takich słownych niuansów. Poprzez stosowaną propagandę, nachalne, celowe, wielokrotne powtarzanie błędnej informacji, przyjmie interpretację manipulantów. Zamiar w omawianym przypadku jest następujący. Powstańcy walczyli i zginęli, inaczej polegli. Tu prawda. Ofiary katastrofy smoleńskiej zginęły, inaczej poległy, czyli walczyły. Tu fałsz. Miesza się prawdę z fałszem, w celu osiągnięcia konkretnych korzyści politycznych. Na przykład, że był zamach. Że jesteśmy w jakimś stanie wojny, ogólnie zagrożenia. A zatem trzeba zewrzeć szeregi, nie słuchać głosów krytycznych, w imię wyższej konieczności. Że śmierć prezydenta nie była typową śmiercią, ale specjalną, bohaterską. W ten sposób podwyższamy rangę osoby, która zginęła, ponieważ zginęła w walce, czyli poległa. A zatem i w obliczu śmierci nie wszyscy są równi. Są równi i równiejsi. Że nie umiemy dowieść zamachu, ale chcemy utrzymywać ludzi w przekonaniu, że taki był, że nic nie jest w tej sprawie pewne. Kolejny fałsz. Że krytyczna analiza katastrofy umożliwiłaby krytyczny pogląd na całą klasę polityczną.

Oczywiście można powiedzieć, że profesor Bralczyk to wykształciuch, łże-elita, czy też ? jak ostatnio ? że jest to znowu tylko opinia pewnego kolesia. Czyli kolejny chwyt, jak pisze Schopenhauer, tzw. argumentum ad personam, który polega na tym, ze porzuca się przedmiot sporu i atakuje przeciwnika w sposób obraźliwy i grubiański. ? Twoje racje Sokratesie, są tak odrażające jak Twój wygląd -



Obserwuj wątek
    • Gość: cair Re: Zginęli, nie polegli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.16, 21:11
      myśli psychola w formie pisemnej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • lalecznik-7 Re: Zginęli, nie polegli 14.07.16, 22:25
        No właśnie to o tobie jest Cair, szczególnie na końcu.
        • Gość: cairiac Re: Zginęli, nie polegli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.16, 23:03
          Uderz w stół a nożyce się odezwą...
    • Gość: behemot Zginęli i polegli IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.16, 13:22
      Każdy człowiek, język jakim się posługuje wynosi z domu rodzinnego.Semantyka, składnia, przenośnie porównania,intonacja, to kształtuje dom. Później uzupełniany jest lekturą książek. POczucie językowe daje dom, wzbogaca szkoła, lektury, historia. Język się rozwija. Powstają nowe wyrazy, które z czasem wypierają stare, nieużywane przechodzą do tzw. archaizmów. Niektóre zaś pozostają ale zmieniają swoje znaczenie. Taki wyraz trybuszonek, oznaczający korkociąg, otwieracz do butelek, spotkać można najwyżej w krzyżówkach albo w Lalce B.Prusa. Wszelakoż wyraz swojsko brzmiący - kutas - występuje we współczesnej polszczyźnie najmniej jednak jako okeślenie frędzla czy fontazia. Kutas znany jest jako zamiennik penisa, delikatniejszy od choooja. Ponieważ eurofederaści podkreślają, że wojny w Europie nie ma już od wielu pokoleń znany i często używany czasownik -lec- od którego wywodzi się -poległ -brzmi niektórym nowoczesnym jak archaizm językowy typu Acan albo Aśćka. Poległ większość Polaków rozumie, że oto ktoś oddał życie w godnej sprawie dla ogółu. Był w służbie narodu. A gdy śmierć ma miejsce w czasie wojny to sprawa jest prosta, wszystkich można nazywać poległymi.Tak więc dla jednych konkretnych Karol Świerczewski poległ w Bieszczadach. Poległ również Janek Krasicki bohater ZWM.Dla innych konkretnych poległ Kutschera, kat Warszawy zamordowany przez polskich bandytów. To, czy ktoś zginął, czy poległ zależy od mówiącego i jego poczucia językowego. O strażakach, którzy spłonęli w pożarze można powiedzieć, że polegli w walce, bo walczyli z żywiołem. O policjancie, który ścigając przestępcę zginął w wypadku samochodowym, można powiedzieć, że poległ. O załodze karetki, która zginęła jadąc do chorego, też można powiedzieć, że polegli, bo walczyli z chorobą albo ze śmiercią o życie. O klawiszach, zabitych w buncie więźniów też można powiedzieć, że polegli, bo walczyli ze złem. W powyższych przykładach chodzi również o uwznioślenie samej śmierci, bo wszyscy w/w byli w służbie społeczeństwa i dla niego oddali życie. Natomiast nie można tego powiedzieć (że polegli) gdy chodzi o zawartość samolotu tu 154. Urzędujący prezydent i dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych w daleko mniejszym stopniu był w służbie narodu niż wymienieni powyżej strażacy, lekarze, ratownicy, policjanci czy klawisze. Leciał sobie na prywatną wycieczkę na grilla do Smoleńska z zaproszonym przez siebie i dla siebie gronem przyjaciół w sobotę po robocie i po kielichu. Oficjalna wizyta miała miejsce wcześniej pomiędzy bedącym w służbie narodu premierem Tuskiem i Putinem . Przecież o nic nie walczył, bo nie ma wojny.Dla kogoś, kto tak widzi rzeczywistość, to wyjaśniona przecież przez MAK katastrofa to banalny wypadek komunikacyjny, jakich setki co roku ma miejsce.Pikanterii dodaje fakt, że piloci mogli co najwyżej szybowce pilotować a dowodził nimi pijany generał. Nie polegli ale zostali zamordowani przez niewykwalifikowanych pilotów. Zresztą coraz cześciej o żołnierzach zabitych przecież w Afganistanie, Iraku, na misjach mówi się nowoczesnym jezykiem, że zginęli. Przecież jechali tam na ochotnika i dla kasy. Skoro mamy zawodową armię, to jak wypadek przy pracy czy w pracy można uwznioślać i mówic, że zołnierze polegli.
      • Gość: tao szatanski za 125$ poległa.... IP: *.206.123.188.multiplay.pl 15.07.16, 16:44
        za 125$ (500 pln) poległa wolność, przyzwoitość i demokracja, a rozum? nie, on nie poległ gdyż motłoch niewiele go ma. mieszanie gówna w zardzewiałym wiadrze. poległa tow. od oświaty. artur schopenhauer (urodził się w gdańsku) zostanie wybitnym polakiem a prezes polski jak sam sobie obciągnie polakiem tysiąclecia. niebawem, z woli prezesa, wszyscy polegniemy. wszyscy.
        a ja sobie siedzę w swojej pracowni i gaworze z mańką (mój pies), która jest wiekowa i niebawem polegnie.
        że też dożyłem tak pojebanych czasów. dlaczego nie poległem wcześniej? okazji było wiele np.
        w 1982 z rąk katolickich oprawców w obozie internowania w głogowie.

        szalom

        tao szatanski
        • Gość: cair Re: za 125$ poległa.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.16, 19:46
          Gość portalu: tao szatanski napisał(a):

          > za 125$ (500 pln) poległa wolność, przyzwoitość i demokracja, a rozum? nie, on
          > nie poległ gdyż motłoch niewiele go ma. mieszanie gówna w zardzewiałym wiadrze
          > . poległa tow. od oświaty. artur schopenhauer (urodził się w gdańsku) zostanie
          > wybitnym polakiem a prezes polski jak sam sobie obciągnie polakiem tysiącleci
          > a. niebawem, z woli prezesa, wszyscy polegniemy. wszyscy.
          > a ja sobie siedzę w swojej pracowni i gaworze z mańką (mój pies), która jest wi
          > ekowa i niebawem polegnie.
          > że też dożyłem tak pojebanych czasów. dlaczego nie poległem wcześniej? okazji
          > było wiele np.
          > w 1982 z rąk katolickich oprawców w obozie internowania w głogowie.
          >
          > szalom
          >
          > tao szatanski

          dożyłeś pojebanych czasów bo sam jesteś pojebany funkcjonując we własnym pojebanym świecie.
          P.S. uważaj świrze ,niewiele brakuje byś zapalił się z nienawiści jak wódka w gardle pijaka.


      • quamtsa Re: Zginęli i polegli 15.07.16, 18:46
        A pies może polec? Taki będący na służbie, ratując ludzi pod gruzami na ten przykład. Pytam, bo miałem kiedyś psa i zawsze mówię, że umarł. A są wśród nas homosapiensy, którzy czują nieodpędzalną potrzebę, by mnie tutaj poprawiać, bo psy z natury nie umierają, tylko zdychają. No to jeśli pies węchem swoim wybawiając niespokrewnionych nieszczęśników innego gatunku od niechybnej śmierci nie zasługuje na umrzenie, to na polegnięcie, które jest rodzajem honorowego zakończenia żywota i ma znaczenie wznioślejsze od zwykłego umarcia, nie zasługuje tym bardziej.
        I jakąż ma to uratowane życie dla nas wartość, kiedy ratujący oddając życie, zdycha?

        (mój post chiba nie za bardzo na temat, niemniej chciałem go napisać i zrobiłem to)
        • lalecznik-7 Re: Zginęli i polegli 15.07.16, 20:08
          Wyrażenie umarł ma charakter ogólny, informuje o śmierci, nie wnika w przyczynę. Wyrażenie zginął oznacza nietypową sytuację, nagłą, dotyczy wypadku, zabójstwa, walki, wojny, ale już nie choroby czy samobójstwa. Słowo poległ jest mocno związane z walką. Tą w swoim pierwszym znaczeniu, jak i w pewnej przenośni. W tym ostatnim przypadku, często odnosimy to do rzeczy nawet banalnych. Mówimy poległ na egzaminie, poległ przy flaszce (pod stołem). To jest zrozumiałe. Intuicyjnie jasne. Nikt nie protestuje. Warto jednak zaznaczyć, że stosując w ten sposób określenie ?poległ? robimy to celowo, nadając określony sens. Tak samo jest, jeżeli słowo poległ używamy polityce. Ktoś, kto to stosuje ma określony zamiar.

          W Powstaniu Warszawskim było około 200 tysięcy zabitych, powstańców i cywili. Powstańcy polegli, albo też zginęli. Jak kto woli, oba określenia są poprawne, ponieważ zginęli to określenie ogólne. Ofiary cywilne zginęły, ale nie poległy. Tutaj rozdział semantyczny jest klarowny i pilnowany. Nigdy nie spotkałem określenia polegli na ofiary cywilne PW. Mimo, że zginęły na wojnie, od bomb i kul.

          Analogicznie, ofiary katastrofy samolotu TU-144 pod Smoleńskiem. Zginęły. Jeżeli ktoś stosuje określenie poległy, ma w tym określony cel. Nie chodzi tutaj o upamiętnienie ofiar. Wręcz przeciwnie. O wykorzystanie ich śmierci do konkretnych korzyści politycznych. Jak określił pięknie ś.p. prof. Wnuk-Lipiński, socjolog, chodzi o mit założycielski, wokół którego Jarosław Kaczyński zbudował ten nurt polityczny, który obecnie rządzi Polską. Jego podtrzymanie i pielęgnowanie. Jakakolwiek krytyczna analiza katastrofy, rzucająca złe światło na zaniedbania proceduralne i zachowania mentalne uczestników bezpośrednio temu mitowi zagraża. Macierewiczowi nie udało się przekonać wystarczającej liczby obywateli. Nie udało się też podważyć ustaleń komisji Millera, a te są miażdżące, zarówno dla rządzących bez względu na polityczną opcje, jak i całego naszego społeczeństwa. Tam jest zawarta trudna i gorzka dla nas prawda. Wobec tego obecna władza, próbuje przenieść wydarzenie, tragedię, do sfery sacrum. Wytworzyć święty obrazek. A świętości się nie krytykuje i racjonalnie nie analizuje.

          • Gość: behemot Re: Zginęli i polegli IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.16, 23:19
            Ofiary katastrofy samolotu TU-144 pod Smoleńskiem zginęły. Jeżeli PO z PSL
            stosują określenie zginęły, mają w tym określony cel. Chodzi im o maksymalne uproszczenie, zbagatelizowanie i sprowadzenie smierci elity, do wypadku komunikacyjnego. Przecież prawdziwa elita została w Wawie. Mądrzy, wykształceni, liberalni, ludzie sukcesu byli wcześniej z Donkiem i wrócili. Ciemne bogobojne pijane z małych miast i wsi katole poleciały z Lechem i mieli wypadek a wlaściwie zabójstwo przez niewykwalifikowanych pilotów szybowcowych.I o to chodzi. Wypadek jakich wiele i szlus. Polacy nic sie nie stało, Polacy nic się nie stało. III RP powstała na micie okrągłego stołu oraz wódki w Magdalence i bezkrwawej rewolucji, gdzie tyrani spadli doopą na aksamitne poduszki i zyskali tyle, ile sami rzadząc nie mieli a przede wszystkim bezkarność. Dlatego tak bardzo boją się mitu zalożycielskiego IV RP, teraz budowanej samodzielnie przez PiS. A jaki jest ten mit? Ano taki, że po raz kolejny na nieludzkiej ziemi zginęła elita i winnych należy osądzić skazać a w końcu po chrześcijańsku wybaczyć. Święty obrazek okrągłego stołu z apostołami Geremkami, Kuroniami, konsumentami wódki w towarzystwie komuszym zastąpić obrazkiem niewyjaśnionej katastrofy.

            > h korzyści politycznych. Jak określił pięknie ś.p. prof. Wnuk-Lipiński, socjolo
            > g, chodzi o mit założycielski, wokół którego Jarosław Kaczyński zbudował ten nu
            > rt polityczny, który obecnie rządzi Polską. Jego podtrzymanie i pielęgnowanie.
            > Jakakolwiek krytyczna analiza katastrofy, rzucająca złe światło na zaniedbania
            > proceduralne i zachowania mentalne uczestników bezpośrednio temu mitowi zagraża
            > . Macierewiczowi nie udało się przekonać wystarczającej liczby obywateli. Nie u
            > dało się też podważyć ustaleń komisji Millera, a te są miażdżące, zarówno dla r
            > ządzących bez względu na polityczną opcje, jak i całego naszego społeczeństwa.
            > Tam jest zawarta trudna i gorzka dla nas prawda. Wobec tego obecna władza, prób
            > uje przenieść wydarzenie, tragedię, do sfery sacrum. Wytworzyć święty obrazek.
            > A świętości się nie krytykuje i racjonalnie nie analizuje.
            >
            • Gość: suplemencik Re: Zginęli i polegli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.16, 23:42
              Zapomniałeś dodać, że przy Okrągłym Stole i w Magdalence byli też Kaczyńscy (konkretnie jeden z braci). Obecny prezes PiS zaczynał karierę parlamentarną jako senator wybrany w czerwcu 1989 r. w tzw. wyborach kontraktowych zgodnie z ugodą zawartą przy Okrągłym Stole. Krótko mówiąc należał architektów i beneficjentów tzw. Układu, który teraz niby to zwalcza. Może mit zamachu w Smoleńsku jest potrzebny w szczególności po to, żeby przesłonić prawdę o roli odegranej przez Kaczyńskich, Wyszkowskiego itd. w czasach Okrągłego Stołu?
              • lalecznik-7 Re: Zginęli i polegli 16.07.16, 11:46
                Tak czy inaczej, kłamią aby uniknąć współodpowiedzialności za tę tragedię, a jeszcze uzyskać polityczną korzyść.
                • Gość: suplemencik Re: Zginęli i polegli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.16, 13:11
                  Dokładnie tak. Fałszywy mit założycielski, kłamstwo założycielskie.
                  • Gość: czytacz Re: Zginęli i polegli IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.16, 13:24
                    Baju, baju. Jak ktoś chce to niech se wierzy w poległych, co to przeszkadza niewierzącemu?
                    Serio nie macie ważniejszych problemów, niż konfesyjna semantyka w kontekście nagłej dezintegracji kadłuba statku powietrznego skutkującej nieodwracalnym ustaniem funkcjonowania kluczowych systemów tegoż statku?
                    • lalecznik-7 Re: Zginęli i polegli 16.07.16, 18:12
                      Wybrałem taki, jaki mnie interesuje. Chętnie poczytam Twój wpis na temat tych poważniejszych problemów.
              • Gość: behemot Re: Zginęli i polegli IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.16, 22:41

                Zaiste Kaczor był przy stole i w Magdalence, rozpoczynał karierę jak wszyscy z ówczesnego Komitetu Obywatelskiego, fota z Lechem (Wałęsą) i wygrana w wyborach. Wtedy żartowalismy, że gdyby z Lechem sfotografować konia, psa, czy nie daj Bóg maupę, to też by wygrali zajmując miejsce w sejmie albo senacie. Można powiedzieć, że nalezał do architektów układu okragłostołowego a także beneficjentów, bo po wyborach zaczął brać sejmową kasę jakiej nie dostawał do tej pory jako pracownik uczelni i wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność. No ale jako pierwszy wstał od ustaleń okrągłego stołu, i nie był zgodny z Geremkami, że umów z komunistami przy stole, należy dotrzymywać. Mit smoleński akurat do tego nie jest potrzebny, no może gimbusom. Wyszkowski zaś od stołu był tak daleko jak Gdańsk od Warszawy.
                • Gość: suplemencik Re: Zginęli i polegli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.16, 01:05
                  I znowu muszę cię poprawiać. Kaczyński zerwał z takimi ludźmi jak Geremek a potem Wałęsa gdy zaczęła się walka o podział tortu upieczonego wspólnymi siłami przy Okrągłym Stole. Zwyczajna walka o podział łupów. Nieprawda, że Wyszkowski "od stołu był tak daleko jak Gdańsk od Warszawy" - był przy Okrągłym Stole jako obserwator z ramienia Video Studio Gdańsk. W latach 1990 - 1992 działał w Kongresie Liberalno-Demokratycznym, nazywanym ironicznie partią aferałów. W partii tej robił karierę m.in. Donald Tusk. pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Wyszkowski Warto też wspomnieć o obecnym prezydencie RP ze stajni PiS. Zaczynał karierę polityczną w Unii Demokratycznej a później był działaczem Unii Wolności, która powstała z połączenia UD i KLD ("partii aferałów"). Te partie to kwintesencja ducha Okrągłego Stołu, partie Mazowieckiego, Geremka, Balcerowicza, Tuska itd. Andrzej Duda odszedł z UW dopiero potem jak w 2001 r. partia ta przepadła w wyborach parlamentarnych i działalność w niej przestała się opłacać. Gdy w 2005 r. wybory wygrał PiS, przeflancował się do PiSu... Niestety życiowe drogi czołowych postaci PiS nie przedstawiają się tak prosto jak próbuje to przedstawiać pisowska propaganda. Mają bardzo wiele wspólnego z "Układem" jaki rzekomo zwalczają.
                  • Gość: behemot Re: Zginęli i polegli IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.16, 22:27
                    Brawo. Wiki masz obcykaną, fakty również ale wnioski wyciagasz z faktów całkiem do doopy. Poza tym zaczynasz mówić nie na temat. Więc jeżeli masz coś do powiedzenia na temat polegli czy zginęli to proszę bardzo.
                    • Gość: suplemencik Re: Zginęli i polegli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.16, 00:11
                      "Do doopy" to twój jedyny argument? Jak nie masz nic mądrzejszego do napisania, to nie pisz w ogóle i nie rób szamba z tego forum! Ja tylko prostowałem twoje przekłamania historyczne. Sam pisałeś nie na temat więc co się czepiasz? Tobie wolno rozwijać temat i tworzyć wątki poboczne a innym nie wolno nawet polemizować ad vocem bo to już będzie nie na temat? Na jakiej zasadzie uzurpujesz sobie takie przywileje? Wszędzie chcielibyście wprowadzić swoje rządy, nawet na tym forum?
                      W temacie tego wątku mogę powiedzieć jedno: zginęli nie polegli. To nie byli żołnierze na froncie. Generał Sikorski, premier i wódz naczelny, zginął na służbie w katastrofie, której okoliczności nigdy nie zostały wyjaśnione. Niewykluczone nawet, że padł ofiarą zamachu, za którym mogli stać Sowieci. Nigdy jednak nie zaliczano gen. Sikorskiego do "poległych". Zawsze pisano, że zginął i tak pisze się po dziś dzień! Nie ma żadnego racjonalnego powodu dla innego traktowania ofiar katastrofy smoleńskiej (nawet w wypadku przyjęcia hipotezy zamachu).
                      W państwach totalitarnych uprawiano tzw. nowomowę czyli specjalny język propagandowy, wypaczający celowo sens słów i nadając im nowe znaczenia, żeby w ten sposób można było zniewalać ludzkie umysły. Pisał o tym Orwell, a w praktyce zjawisko nowomowy kwitło w państwach komunistycznych i w III Rzeszy. pl.wikipedia.org/wiki/Nowomowa PiS uprawia bardzo podobne praktyki. Też próbuje tworzyć i narzucać społeczeństwu swoją nowomowę. Jest to robione na siłę, czego przykładem jest słynne zarządzenie Macierewicza, że wszelkie apele pomięci z udziałem wojska mają obejmować również apel "poległych" w Smoleńsku, nie ważne czy będzie to rocznica wybuchu powstania śląskiego, Czerwca'56 czy powstania warszawskiego. Są to oczywiste manipulacje, służące krzewieniu pisowskiej nowomowy i partyjnej obrzędowości czy wręcz nowej kwazireligii państwowej. W tym wypadku PiS posuwa się nawet dalej niż kiedyś komuniści, bo ci ostatni nie wymagali, żeby przy każdej okazji był czytany np. apel poległych pod Lenino.
                      • Gość: nie_maciar Re: Zginęli i polegli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.16, 21:27
                        Ostatni Polacy polegli w Smoleńsku to żołnierze armii Księstwa Warszawskiego zdobywający to miasto w 1812 r. gdy Napoleon szedł na Moskwę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka