Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
13.01.17, 22:58
dziecko diety protestacyjnej w Gross Dobern. Niby są jak rodzina, mieli tam ołma i muti a o jedynym przedstawicielu Opola popierającym veto dla miasta, w artiklu Anny Pawlak słowa nie ma. Warum? Chłopak się namęczył, schudł, śpiewał, PR dla Adiego Zandberga robił tracąc wagę a Wyborcza milczy o młodym aktywiście
opole.wyborcza.pl/opole/1,111632,21237131,jaki-byl-protest-w-dobrzeniu-glod-nie-boli.html#BoxLokOpoLink