Dodaj do ulubionych

Śląscy Nobliści

09.02.05, 18:59
ostatnio w woj. opolskim panuje dziwna mania atakowania wszystkiego, co jest
związane z niemiecką historią tej ziemi. Media opolskie a za nimi
ogólnopolskie podniosły wielki szum z powodu nadania szkole w Oleśnie imienia
"Noblistów Śląskich". Pretekstem do tego jest to że wsród Noblistów jest Fritz
Haber który otrzymał w 1918 roku Nagrodę Nobla z chemii za opracowanie syntezy
amoniaku, a wcześniej prowadził badania nad bronią chemiczną(gazy bojowe). W
TVN felieton na ten temat opatrzono nawet zdjęciami z obozu Auschwitz, jakby
pośrednio oskarżając go o mordowanie Żydów. Sam Halber będąc Żydem musiał
opuścić faszystowskie Niemcy, emigrując do Anglii. Ale widzów o tych faktach
już nie poinformowano.
Idąc tym tokiem rozumowania, jak w ogóle można przyjmować nagrody Nobla, jak
by nie było twórcy dynamitu, który jest podstawą produkcji różnego rodzaju
artykułów bojowych i bomb. I do tego przyznawane są nawet pokojowe Nagrody
Nobla. Toż to zgroza zupełna. A taki Einstein, którego wkład w pracach nad
wykorzystaniem energii atomowej jest bezdyskusyjny. Co więcej, to właśnie list
Einsteina przekazany prezydentowi Rooseveltowi w 1939 r., wskazujący na
możliwość skonstruowania broni atomowej i podkreślający wagę, jaką ma
wyprzedzenie Niemców przez Stany Zjednoczone w budowie takiej broni,
przyczynił się do rozpoczęcia prac nad Projektem Manhattan, które doprowadziły
do zbudowania pierwszej bomby atomowej. I który do tego też otrzymał Nagrodę
Nobla w dziedzinie fizyki przede wszystkim za pracę wyjaśniającą ważne
zjawisko fotoelektryczne, które stanowiło do owego czasu zagadkę dla fizyków.
Przecież w myśl tej zasady zaczynającej obowiązywać w opolskim piekiełku
powinni być oni na czarnej liście. No ale cóż, nie są oni jednak niemieckimi
Ślązakami i to jest ich zasługą.
Pani wojewodzina zabrała się znowu ochoczo do wyjaśniania sprawy, powołała
nawet sztab ekspertów. Różni politycy wygadują co im ślina na język
przyniesie, a cel jest jeden. Rugowanie niemieckiej historii Śląska i
zwyczajna zazdrość, że ten region wydał najwięcej Noblistów w Europie, bo aż
jedenastu.
Obserwuje się, szukanie na siłę różnych fobii antyniemieckich i robienie
z tego wielkich problemów. Czyta się w NTO poważne teksty o polakożercy
Fryderyku Wielkim. Nie wiedziałem że był on ludożercą. Jeśli tak to zasługuje
na wieczne potępienie, ludzi jadać nie wolno. Uważałem go za jednego z
mądrzejszych władców, ale stracił u mnie wszystko. Żeby ludzi jadać to trzeba
być jednak barbarzyńcą.


Obserwuj wątek
    • optymista7 Re: Śląscy Nobliści 09.02.05, 21:44
      A mnie sie wydaje, ze jestes, drogi Maksiku, przewrazliwiony i w pewnych
      momentach swojego komentarza bliski przesady.

      Nazwisko Habera długo było łączone z dobrze znanym procesem syntetyzowania
      amoniaku. Synteza amoniaku pozwoliła uniezależnić się od eksportu chilijskiego,
      którego zasoby nie były nieograniczone. Nobla otrzymal wlasnie za ten
      wynalazek. No ale jest ta ciemna strona - nobliste uważa sie za ojca
      nowoczesnej wojny chemicznej. KIEROWAL OSOBISCIE atakiem chlorowym pod Ypres we
      Francji w kwietniu 1915 roku, ZGINELO wtedy około 5-15 TYSIECY LUDZI. I
      nieistotne jest w tym wypadku, czy Haber jest Niemcem, Zydem, Szwedem czy
      Marokanczykiem z pochodzenia. W takim wypadku ciezko byc wzorem dla mlodziezy,
      podkresle SLASKIEJ mlodziezy. Podejrzewam, ze podobne kontrowersje wywolaloby
      to w Niemczech, gdyby wynikla sprawa tego wlasnie rodzaju. Dodatkowo trzeba
      dostrzec fakt, ze poprawnosci politycznej za Odra poswieca sie wiele wiecej
      uwagi niz u nas, nie tylko ze wzgledu na zaszlosci historyczne.

      Co do materialu TVN'u, to nie wiem, o jakiej porze ogladales Fakty, ale w tych,
      ktore ja widzialem byla informacja o tym, ze Haber jest Zydem i musial z
      Niemiec wyemigrowac. Podobne zdanie zostalo wypowiedziane w serwisie telewizji
      publicznej.

      Ubawilem sie tym opolskim piekielkiem. Swoja droga - swietne okreslenie, ale
      uzylbym go w innym kontekscie. Wracajac do sprawy i poslugujac sie Twoja
      retoryka: To w "opolskim piekielku" jest stosowany jakis szablon, dzialaja
      tajemne sily sprawcze, ktore holubia Einsteina, Nobla i innych fizykow, a
      wyzywaja sie na niemieckich Slazakach? BEZ PRZESADY. Nie paranoizujmy prosze.
      Nikt nie zamierza rugowac niemieckiej historii Slaska, nie jest to takze
      przejawem zazdrosci o wyjatkowa "noblowska" plodnosc tego regionu. Docenia sie
      wklad slaskiej mysli w nauke, ale nie mozna na to wszystko patrzec zupelnie
      bezkrytycznie. Sa postacie, ktore maja zyciorysy krysztalowe, a sa i takie, nad
      ktorymi trzeba sie powaznie zastanowic, zanim ochrzci sie ich imieniem jakas
      instytucje.

      Z drugiej strony - mamy kolejna sprawe rozdmuchana przez media - jak ktos w
      komentarzu udzielonym telewizji zauwazyl - gimnazjum im. Slaskich Noblistow - a
      wiadomo, ktorych? Wszystkich? A moze tylko 5? 7? Albo wersja z 10 (bez
      Habera? ;)) Trzeba bylo sie zastanowic nad nadaniem innego imienia, na pewno by
      znalazl sie ktos zasluzony dla sprawy, najlepiej symbol polskiego i
      niemieckiego pojednania. Wtedy spotkaloby sie to z pozytywnym oddzwiekiem, a w
      najgorszym przypadku wszystko przeszloby bez echa.

      Co do Fryderyka Wielkiego - historia jest, jak sam zreszta wiesz, kontekstowa i
      kazdy narod postrzega ja przez wlasny paradygmat. Dla jednych krol pruski byl
      doskonalym organizatorem i wielkim wladca, a dla drugich wrogiem narodu i
      szefem zaborczego mocarstwa. Jesli chodzi o mnie, to staram sie do tego
      podchodzic w ten sposob - ani "debesciak" ani "szubrawca" - teraz juz kolejna
      postac historyczna. Znany czlowiek swoich czasow i tyle.

      Pozdrawiam!
      • stefan_ems Re: Śląscy Nobliści 10.02.05, 02:23
        optymista7 napisał:

        > A mnie sie wydaje, ze jestes, drogi Maksiku, przewrazliwiony i w pewnych
        > momentach swojego komentarza bliski przesady.

        No to ja dla odmiany napiszę, że zgadzam się z tym, co napisał Maksik ;-)


        > Nazwisko Habera długo było łączone z dobrze znanym procesem syntetyzowania
        > amoniaku. Synteza amoniaku pozwoliła uniezależnić się od eksportu chilijskiego,
        >
        > którego zasoby nie były nieograniczone. Nobla otrzymal wlasnie za ten
        > wynalazek. No ale jest ta ciemna strona - nobliste uważa sie za ojca
        > nowoczesnej wojny chemicznej. KIEROWAL OSOBISCIE atakiem chlorowym pod Ypres we
        >
        > Francji w kwietniu 1915 roku, ZGINELO wtedy około 5-15 TYSIECY LUDZI.

        Haber kierował użyciem gazów przeciw żołnierzom, nie przeciw cywilom, w wojnie,
        w której obie strony konfliktu go używały. W tym czasie nie były one zakazane
        międzynarodową konwencją, zakazany był bodajże tylko chlor a i tak obie strony
        go złamały, całkowity zakaz ogłoszono w 1925 roku. Haber zatem próbował
        przyczynić się do wygrania wojny przez swój kraj a czy istotą wojny nie jest
        eliminowanie przeciwnika? Wobec tego każdy zawodowy żołnierz, każdy zaangażowany
        w zbrojenia i wojskowość naukowiec jest zbrodniarzem? Zupełny absurd. W tej
        wojnie, wielokrotnie więcej ludzi zginęło od broni konwencjonalnej, – zatem, czy
        Maxim, który udoskonalił broń maszynową, był zbrodniarzem?


        > nieistotne jest w tym wypadku, czy Haber jest Niemcem, Zydem, Szwedem czy
        > Marokanczykiem z pochodzenia. W takim wypadku ciezko byc wzorem dla mlodziezy,
        > podkresle SLASKIEJ mlodziezy. Podejrzewam, ze podobne kontrowersje wywolaloby
        > to w Niemczech, gdyby wynikla sprawa tego wlasnie rodzaju. Dodatkowo trzeba
        > dostrzec fakt, ze poprawnosci politycznej za Odra poswieca sie wiele wiecej
        > uwagi niz u nas, nie tylko ze wzgledu na zaszlosci historyczne.

        A nieprawda. Jego imieniem nazwane jest wiele instytucji, m.in. prestiżowy
        berliński instytut chemii i elektrochemii czy instytucja naukowa w Izraelu, do
        której link www.fh.huji.ac.il/ podaję dzięki uprzejmości Judyty. Hebera w
        latach 20 XX w. Liga Narodów powołała na eksperta w dziedzinie tworzenia obrony
        gazowej. Po dojściu Hitlera do władzy schronienia i warunki do dalszej pracy
        zapewnili mu Anglicy – czy tak traktuje się zbrodniarzy? Dlaczego go nie
        aresztowali?



        > Ubawilem sie tym opolskim piekielkiem. Swoja droga - swietne okreslenie, ale
        > uzylbym go w innym kontekscie. Wracajac do sprawy i poslugujac sie Twoja
        > retoryka: To w "opolskim piekielku" jest stosowany jakis szablon, dzialaja
        > tajemne sily sprawcze, ktore holubia Einsteina, Nobla i innych fizykow, a
        > wyzywaja sie na niemieckich Slazakach? BEZ PRZESADY. Nie paranoizujmy prosze.
        > Nikt nie zamierza rugowac niemieckiej historii Slaska, nie jest to takze
        > przejawem zazdrosci o wyjatkowa "noblowska" plodnosc tego regionu. Docenia sie
        > wklad slaskiej mysli w nauke, ale nie mozna na to wszystko patrzec zupelnie
        > bezkrytycznie. Sa postacie, ktore maja zyciorysy krysztalowe, a sa i takie, nad
        >
        > ktorymi trzeba sie powaznie zastanowic, zanim ochrzci sie ich imieniem jakas
        > instytucje.
        >

        No więc właśnie! Nazwa szkoły wyraźnie wskazuje, jaki aspekt działalności
        patronów może być wzorem do naśladowania - to szkoła ŚLĄSKICH NOBLISTÓW, a nie
        Habera, Hauptmanna, Sterna itd. Czy w odniesieniu do innych patronów bierze sie
        pod uwagę cała ich postawę? Ileż mamy ulic, czy szkół Curie-Skłodowskiej? A
        podobno cudzołożyła, Plater była lesbijką, Boy-Żeleński kolaborował z sowietami,
        Kazimierz Wielki zamordował księdza, Bolesław Krzywousty kazał oślepić brata,
        Piłsudski dokonał krwawego zamachu stanu itd., a czy ktoś robi z tego jakąś
        aferę? Nie, bo to głupie a tymczasem w "opolskim" uwzięli się Habera.
        Drogi Optymisto w tym "opolskim piekiełku" nie ma tajemniczych sił, jest
        niestety wielu, których słowa "Śląskich Noblistów" parzą jak woda święcona diabła.
        Pzdr.
        • broneknotgeld Re: Śląscy Nobliści 10.02.05, 07:50
          Zdo mi sie, że wszysko to jest "bicie piany" w starym stylu.
          Na potwierdzynie tego polecom lektura wczorajszego dodatku do DZ ło historii
          Gornego Ślonska. Jest tam prawie tekst ło Plebiscycie.
          Autor twierdzi w niym, że głosy przibyłych emigrantow "przeważyły szala" na
          korzyść Niymiec.
          A przeca styknie zoglondnońć do "Historii Powstań Ślonskich" coby już takich
          flekow niy szkryflać.
      • judyta8 Re: Śląscy Nobliści 10.02.05, 09:50
        Maksik, w zasadzie krotko i tresciwie ujales wszystko, co chcialabym
        powiedziec, wiec nie bede sie nad tematem rozwlekac. Nie ulega watpliwosci, ze,
        tak jak zauwazyl Bronek, wszystko to jest "biciem piany". Zblizaja sie wybory,
        jesli nie ma sie planu akcji, jakichs sensownych planow dla regionu to sie
        czepiamy byle czego, grunt, zeby bylo glosno i zeby dotarlo do tych najbardziej
        podstawowych odczuc i emocji. Wtedy rozglos gwarantowany, wojewodzina na pewno
        powola komisje, jeszcze jedna, i generalnie mamy zamierzony efekt, czyli GUWW
        (Gugu Uderzylo W Wentylator).

        Drogi Optymisto, bardzo lubie czytac Twoje wypowiedzi, poniewaz masz wiele
        wartosciowych przemyslen i ciekawych komentarzy, wydaje mi sie jednak, ze tym
        razem i Ty dales sie nakrecic tej propagandzie, czy "biciu piany". Wiem, ze na
        pierwszy rzut oka poglady Maksika, Stefana i moje sa bardzo podobne i dla
        niewtajemniczonych moze sie wydawac, ze zawsze stoimy razem pro-niemieckim
        frontemn, ale tym razem patrzac na wypowiedzi moich poprzednikow moge z cala
        stanowczoscia stwierdzic, ze po prostu w glowach sie nam nie miesci, zeby w
        taki sposob podchodzic do tematu. I malo to ma wspolnego z pro-niemieckoscia.

        Z mojego punktu widzenia to wyglada tak: Bierze mnie straszna zlosc, kiedy
        obrzuca sie kalumniami (czyli epitetami typu "morderca") ludzi, ktorzy dla
        nauki i rozwoju cywilizacji zrobili wiecej niz wszyscy tutaj na tym forum razem
        wzieci. Zywie ogromny szacunek dla ludzi nauki, byc moze rowniez dlatego, za
        sama studiowalam nauki scisle i jest to temat bliski mojemu sercu. Nie jest
        zadna tajemnica, ze postep, ktory osiagnelismy przez ostatnie stulecie w
        szczegolnosci, zawdzieczamy wojnom. Wojsko i badania militarne byly, sa i beda
        zawsze glownym zrodlem rozwoju. Jest to fakt i nalezy sie z nim pogodzic.
        Wiekszosc najbardziej cenionych naukowcow miala swoj udzial w wynalezieniu i
        produkcji roznego rodzaju broni. Ci bardziej patriotycznie nastawieni szli
        dalej, pacyfisci zatrzymywali sie w polowie drogi. Tak jak wspomnial Maksik,
        Eisntein nie tylko wymyslil emcekwadrat = E, ale rowniez napisal do Roosevelta,
        ze NALEZY budowac bombe atomowa. Fieser, ktory zaczal laboratoryjna produkcje
        witaminy K wspomagajacej krzepniecie krwi wynalazl rowniez napalm. I w
        przeciwienstwie do Einsteina, dla ktorego dzien zrzucenia bomby atomowej na
        Hiroszime byl najczarniejszym dniem jego zycia i czul sie odpowiedzialny za to,
        Fieser nie ma skrupulow.

        I co, bedziemy wszystkich naukowcow tak osadzac?... Ci ludzie zrobili ogromnie
        duzo dla cywilizacji, dzieki Haberowi zniknal glod w Europie i nie tylko. Do
        dzis uzywa sie nawozow, do wynalezienia ktorych sie przyczynil. Nadzorowal
        administracje wynalezionej przez siebie trucizny bo kto inny mial to robic?
        Haber byl wielkim patriota, jego kraj prowadzil wojne a on wlasnie wynalazl
        cos, co pomoze jego ojczyznie te wojne wygrac. Miedzynarodowy swiat nauki juz
        dawno rozgrzeszyl Habera, poniewaz nie ulega watpliwosci, ze jego zaslugi sa
        rownie wazne jak i ciemniejsze karty jego zyciorysu. Sam fakt, ze jego nazwisko
        patronuje instytutowi w Berlinie, na rowni z nazwiskiem wielkiego naukowca
        naszych czasow Maxa Plancka, oznacza, ze komisja pani wojewody jest raczej, nie
        tylko nieadekwatna, ale wrecz zbedna.

        Tak latwo nam osadzac z pozycji osoby trzeciej, 80 lat pozniej. Kiedykolwiek
        mamy do czynienia z osobami, ktorych uczynkow nie mozna latwo sklasyfikowac,
        moze warto powstrzymac sie od oceny? Zostawmy to moze Temu, ktory wie
        najlepiej.

        A co do szkoly w Olesnie - szkola jest imienia Slaskich Nobilistow. Tak sie
        sklada, ze jeden z nich byl wielkim patriota i, miedzy innymi, nie tylko
        wynalazl trucizne, ale takze nadzorowal jej administracje. I z tego powodu jest
        taki szum? To naprawde wydaje sie kompletnym brakiem jakiegokolwiek poczucia
        dystansu i zdrowego rozsadku. A co z pozostalymi nobilistami?... Gdyby nikt nie
        zrobil z tego wielkiego halo, to dzieci chodzilyby do szkoly, raz na jakis czas
        mialyby uroczystosc obchodzenia swieta patronow szkoly, nauczylyby sie wiele o
        historii, moze nawet przyklad patronow naklonilby ich do uczenia sie pilniej.
        Tymczasem sprawa zostala rozdmuchana i biedne dzieci sie beda jeszcze wstydzic.
        Zupelnie bez powodu. I po co to komu?...

        A mialam sie nie rozpisywac....
        • optymista7 Re: Śląscy Nobliści 10.02.05, 11:55
          OK. Moze za bardzo posunalem sie w swojej wypowiedzi, ale nie jestem przeciez
          calkowicie podporzadkowany jednemu pogladowi. Dostrzegam fakt, iz szkola ma
          zbiorczego patrona i choc nie wszyscy sa krysztalowymi postaciami, zamierzenie
          jej wladz bylo pozytywne. Nagroda Nobla to swiatowy prestiz. Jak slusznie
          zauwazyl Maksik w swoim poscie, nie kazdy region moze poszczycic sie taka
          liczba zasluzonych dla nauki, jak Slask, wiec wydaje sie celowe nadanie wlasnie
          takiego, a nie innego imienia.

          Przy obecnej ignorancji wiekszosci mlodych rocznikow w stosunku do historii,
          watpie, czy po pierwsze rozumieja o co w ogole chodzi. Wazniejsze bylo to, ze
          ekipy telewizyjne zaatakowaly szkole i mozna pokazac swoja twarz w TV. Mam
          nadzieje, ze wladze szkoly odpowiednio wytlumaczyly uczniom, co sie dzieje i
          jak nalezy sobie z ta sytuacja radzic.

          Chcialem tez auwazyc, ze zwrocilem w swoim poscie uwage na aspekt produkowania
          szumu medialnego. Kiedys tez chyba pisalem, przy okazji innego tematu, ze
          Opolszczyzne istotnie nawiedza dziwna moda na rozgrzebywanie historyczno-
          narodowych zaszlosci. Taka krecia robota sluzy byc moze wypelnieniu czasu
          antenowego i wzrostowi ogladalnosci serwisow informacyjnych, ale burzy spokoj i
          lad mieszkancow Slaska, ktorzy (przynajmniej ja tak sadze) zamieszania na swoim
          podworku nie potrzebuja. Sami wiedza, jak ukladac pomiedzy soba stosunki.

          To chyba tyle. I nie mam, Judyto, zalu o to, ze sie rozpisujesz. Bardzo dobrze!
          Poza tym wyszlo, ze istotnie nie jestesmy kacikiem wzajemnej adoracji. Dodam
          jeszcze, ze wcale nie stawiam Ciebie oraz Maksika i Stefana w jakiejs jednej
          koalicji. Potrafie dostrzec roznice miedzy Waszymi pogladami, choc sa one
          czasem zblizone.

          Pozdrowienia!
          • optymista7 Re: Śląscy Nobliści 10.02.05, 12:32
            miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2543671.html
            Problem sie rozwiazal?
            • farys_stop Re: Śląscy Nobliści 11.02.05, 00:42
              W koncu ukazal sie bardziej szczegolowy opis tego jak doszlo do powolania nazwy Slaskich Noblistow, ktora jest w szkole zdecydowanie na miejscu. Skoro wszyscy zgadzaja sie ze "Nobel" to nagroda prestizowa czyli Szwedzka Akademia potrafi docenić wkład w światowe dziedzictwo jaki wnosi osoba obdarzona taką nagrodą a niektorzy maja problem z ocena jednego z noblistów to popieram decyzję Burmistrza aby wyjaśnic sprawę do końca tj. poprosić o opinie Królewską Szwedzką Akademię Nauk nt. Fritza Habera. Byc moze rozwlekanie sprawy jest niesmaczne ale lepiej od razu to wyjasnic - przy okazji moze sie dowiemy czy ktos tu nie krzyczy pod publiczke.
          • judyta8 Re: Śląscy Nobliści 10.02.05, 13:02
            Strasznie sie ciesze, ze jednak znalezlismy wspolny jezyk na ten temat.

            Oczywiscie, masz racje podkreslajac to, ze wiele afer naswietlanych ostatnio
            przez media to wynik zamilowania do rozgrzebywania rzeczy potencjalnie
            smierdzacych, bo wiadomo, ze nic sie tak nie sprzedaje jak granie na emocjach.
            A ze sprwawy narodowosciowe na Slasku gwarantuja emocje to tez ich sie
            czepiaja. I tym sposobem rozne oszolomy zyskuja glos, ktorego nigdy inaczej by
            nie otrzymali.

            Ja tez sie mocno zdenerwowalam tym tematem, czyli zrobilam dokladnie to, czego
            ode mnie oczekiwano. Trudno sie w takich sytacjach powstrzymac od komentarza, a
            moje wrodzone gadulstwo musi znalezc jakis upust.

            No coz, moze to znak kapitalizmu. Podczas wyborow w USA jesienia ubieglego roku
            na swiatlo dzienne wyciagane byly rozne brudy, prawdziwe i zmyslone i nawet
            wojna w Wietnamie swoja role odegrala. Wszystko dla zwrocenia na siebie uwagi.
            Moze trzeba sie na to uodpornic? Pomimo, ze mieszkam wsrod flegmatykow, wciaz
            jeszcze musze sie mocno starac, zeby policzyc do trzech zanim mnie diabli
            wezma. Ale przynajmniej sie staram! Ha, ha!

            Pozdrawiam rowniez!
            • maksik9 Re: Śląscy Nobliści 13.02.05, 14:40
              no i tak, pan burmistrz Flak, Rada Miejska Olesna, grono ekspertów pani
              wojewodziny oraz sama pani wojewodzina postanowiło odebrać nagrodę Nobla
              Fritzowi Haberowi. Pan Burmistrz Flak postanowił jeszcze skonsultować to z
              Szwedzkią Akademią, ale z listy Śląskich noblistów Halber już został usunięty.
              Czy my żyjemy faktycznie w jakimś nierealnym, nierzeczywistym świecie.
              Czy jeżeli się coś zrobi nie po myśli"poprawnościowców politycznych", to należy
              się z tego szybko wycofywać, gdy podnoszą oni larum, chcąc naginać fakty do
              swoich wykoślawionych i wydumanych wyobrażeń.
              Czekam z niecierpliwością na odpowiedź szwedzkiej akademii- ale nie ma co się
              łudzić, jeżeli to się dostanie do zachodnich mediów, infamia wstydu obejmie nas
              wszystkich nie tylko autora listu.
              • broneknotgeld Re: Śląscy Nobliści 13.02.05, 20:48
                Hehehe

                Dynamit był na poczontku
                Wybuchnoł w oleskim kontku?
                • maksik9 Re: Śląscy Nobliści 18.02.05, 19:31
                  pani wojewodzina uchyliła uchwałę oleskich radnych o nadaniu szkole im. Śląskich
                  Noblistów z powodów proceduralnych.
                  Cóż na to można powiedzieć. Jaki kacyk takie prawo. I wszystko.
                  Poranne wiadomości Radia Opole o tym, oraz o Haberze;
                  cytat "....który prowadził badania nad cyklonem wykorzystywanym w hitlerowskich
                  obozach koncentracyjnych."
                  Ani słowa o tym; kiedy i za co Haber dostał nagrodę Nobla, i że już wtedy nie
                  żył. Tylko przekaz dla niezorientowanych słuchaczy, że w Oleśnie nadano szkole
                  imię człowieka, który pośrednio pracował przy truciu ludzi w obozach
                  koncentracyjnych.
                  Jak to nie jest wyrafinowana i świadoma manipulacja, która w normalnym kraju nie
                  powinna mieć miejsca, to co o tym myśleć.

                  • broneknotgeld Re: Śląscy Nobliści 18.02.05, 21:16
                    To jest "normalność" w ty Polsce naszy
                    Ciyngym tu kogoś pierońsko straszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka