maksik9
09.02.05, 18:59
ostatnio w woj. opolskim panuje dziwna mania atakowania wszystkiego, co jest
związane z niemiecką historią tej ziemi. Media opolskie a za nimi
ogólnopolskie podniosły wielki szum z powodu nadania szkole w Oleśnie imienia
"Noblistów Śląskich". Pretekstem do tego jest to że wsród Noblistów jest Fritz
Haber który otrzymał w 1918 roku Nagrodę Nobla z chemii za opracowanie syntezy
amoniaku, a wcześniej prowadził badania nad bronią chemiczną(gazy bojowe). W
TVN felieton na ten temat opatrzono nawet zdjęciami z obozu Auschwitz, jakby
pośrednio oskarżając go o mordowanie Żydów. Sam Halber będąc Żydem musiał
opuścić faszystowskie Niemcy, emigrując do Anglii. Ale widzów o tych faktach
już nie poinformowano.
Idąc tym tokiem rozumowania, jak w ogóle można przyjmować nagrody Nobla, jak
by nie było twórcy dynamitu, który jest podstawą produkcji różnego rodzaju
artykułów bojowych i bomb. I do tego przyznawane są nawet pokojowe Nagrody
Nobla. Toż to zgroza zupełna. A taki Einstein, którego wkład w pracach nad
wykorzystaniem energii atomowej jest bezdyskusyjny. Co więcej, to właśnie list
Einsteina przekazany prezydentowi Rooseveltowi w 1939 r., wskazujący na
możliwość skonstruowania broni atomowej i podkreślający wagę, jaką ma
wyprzedzenie Niemców przez Stany Zjednoczone w budowie takiej broni,
przyczynił się do rozpoczęcia prac nad Projektem Manhattan, które doprowadziły
do zbudowania pierwszej bomby atomowej. I który do tego też otrzymał Nagrodę
Nobla w dziedzinie fizyki przede wszystkim za pracę wyjaśniającą ważne
zjawisko fotoelektryczne, które stanowiło do owego czasu zagadkę dla fizyków.
Przecież w myśl tej zasady zaczynającej obowiązywać w opolskim piekiełku
powinni być oni na czarnej liście. No ale cóż, nie są oni jednak niemieckimi
Ślązakami i to jest ich zasługą.
Pani wojewodzina zabrała się znowu ochoczo do wyjaśniania sprawy, powołała
nawet sztab ekspertów. Różni politycy wygadują co im ślina na język
przyniesie, a cel jest jeden. Rugowanie niemieckiej historii Śląska i
zwyczajna zazdrość, że ten region wydał najwięcej Noblistów w Europie, bo aż
jedenastu.
Obserwuje się, szukanie na siłę różnych fobii antyniemieckich i robienie
z tego wielkich problemów. Czyta się w NTO poważne teksty o polakożercy
Fryderyku Wielkim. Nie wiedziałem że był on ludożercą. Jeśli tak to zasługuje
na wieczne potępienie, ludzi jadać nie wolno. Uważałem go za jednego z
mądrzejszych władców, ale stracił u mnie wszystko. Żeby ludzi jadać to trzeba
być jednak barbarzyńcą.