Dodaj do ulubionych

Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera stali

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:53
Jutro w sobote 2 lipca czytajcie :
www.naszdziennik.pl

Czerwone życiorysy
Cimoszewicz - syn oficera stalinowskiej Informacji
Cimoszewicz, podobnie jak Kwaśniewski i inni liczni politycy SLD, stanowi typ
człowieka gruntownie uodpornionego na takie pojęcia jak polskość, polski
patriotyzm, poczucie polskiego interesu narodowego - sylwetkę kandydata na
prezydenta przybliża prof. Jerzy Robert Nowak.
Obserwuj wątek
    • Gość: MIeszaniec Nasz Dziennik IP: *.pl / 217.173.202.* 01.07.05, 18:35
      Już umieściłeś to na NTO. Powinieneś jeszcze zrobić akcję plakatową.
      Zobaczymy jutro, co tam JRN napisał, chociaż chyba mógłbym zrobić konspet
      tekstu przed jego przeczytaniem.
      A teraz całkiem poważnie, bez ironizowania.
      Czy mógłbyś zdradzić skąd wiedz co jutro będzie w "NDz"?
      • Gość: behemot Re: Nasz Dziennik IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.07.05, 19:00
        Z radia Maryja,ze strony internetowej,z zapowiedzi
        • Gość: MIeszaniec Do behemota IP: *.pl / 217.173.202.* 01.07.05, 21:27
          To niemożliwe, żeby kumys i behemot to była ta sama persona.
      • k100 Re: Nasz Dziennik 01.07.05, 20:04
        Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

        > Czy mógłbyś zdradzić skąd wiedz co jutro będzie w "NDz"?

        Ze spowiedzi.

      • kumys Mieszańcowi 01.07.05, 21:48
        Nie musisz mi przypominac gdzie to umiescilem,
        bo sam to przeciez tam umiescilem i nie mam jeszcze sklerozy,
        czesto wsadzam ten sam cytat i tu i tu,
        bo wydaje mi sie ze to sa inni odbiorcy, choc czesc sie powtarza.
        Co do akcji plakatowania, przyjdzie jeszcze czas , ze sie bedzie plakatowac
        wazniejsze rzeczy.
        A bierze sie to stad, ze wlasciwie cla prasa wysokonakladowa jest w obcych
        niepolskich rekach i nie reprezentuje naszego polskiego interesu.

        Informacja o tym co bedzie jutro w NDz, jest zawsze podawana na stronie glownej
        www.naszdziennik.pl po prawej stronie pod zapowiedziami o tym co dzisiaj mozna
        przeczytac.
        Polecam, bo sa naprawde ciekawe artykuly, pisane z pozycji Polaka i dla
        Polakow, a nie z pozycji bezpanstwowca, internacjonala, europejczyka jak w
        pozostalych.
        I to wlasnie jest sola w oku pozostalej, polskojezycznej prasy i innych mediow,
        stad ta kolejna nagonka teraz, przed 13 pielgrzymka sluchaczy RM do Czestochowy.
        TVN preparuje juz knoty na zamowienie, pod specjalny scenariusz, nie wierzysz?
        poczzytaj w NDz. Scenariusz jak z czasow stalinowskich.
        Oczywiscie mozesz tego nie pamietac, ale to byly straszne czasy.
        I to, ze dzisiaj rzadza nami nadal komunisci, czy postkomunisci, czy
        soclademokraci jak ich zwal, tak ich zwal, oni w kazdym bądź razie pochodza w
        pierwszej linii od tych utwarlaczy wladzy ludowej,ktorzy dostali te wladze na
        lufach sowieckich czolgow, ktorzy wymordowali kwiat polskiej inteligencji,
        oficerow, zolnierzy Armii Krajowej i Armii Andersa, ktorych po powrocie do
        Polski wsadzano na dlugie lata do wiezien , wywozono ponownie na Syberie, z z
        ktorej do Armii przeciez trafili. I to robia, kontynuuja ich dzieci, jednym
        znich jest wlasnie kandydat na Prezydenta Polski. jak dlugo nasz Narod bedzie
        sie kierowal kolorem krawata i pieknym usmiechem lalki Barbi przy wyborze na
        najwyzszy urzad?
        Paranoja.
        To po to wlasnie to tu wlejam i o tym pisze.
        Ale kto to czyta?
        pare zaledwie osob.
        a reszta?

        Napawa mnie strachem mozliwosc przed ponownym kolejnym okresem kadencji ktorą
        czerwoni zmarnowaliby dla Polski, dbajac jedynie czy zdążą się nachapać i
        napelnic swoje kabzy naszym narodowym majatkiem.
        POpatrz ilu ich juz w Opolu siedzi, i jaki jest opór nawet w komisji Orlena,
        aby posadzic nastepnych/
        Sluchaj komisji Or0ena i innych
        i czytaj NDz., to sie wszystkiego dowiesz.
        A przede wszystkim mysl samodzielnie, na podstawie faktow, a nie tego co Ci
        Michnikowska prasa podaje jak przezutą gowniana papke do strawienia.
        GW zastapila Trybune Ludu i ZOlnierza Wolnosci, najwieksze gadzinowki
        poprzedniego systemu.
        Ufff...
        • Gość: MIeszaniec Re: Mieszańcowi IP: *.pl / 217.173.202.* 02.07.05, 10:13
          Po pierwsze przeczytałem publikację w NDz. Pisanina JRN jest mi dość szeroko
          znana. To chyba też już czytałem. Przedstawione fakty przyjmuję do wiadomości.
          Natomiast z ocenami, szczególnie w akapicie "alergia na polskość" nie zgadzam
          się.
          Trudno mi się odnieść do wszystkiego co piszesz, bo po prostu poruszyłeś wiele
          kwestii. Absolutnie nie dziwę się nikomu, wrogo nastawionemu do ex-komunistów.
          W anjbliższych wyborach zostaną odsunięci i cześć. Mam niestety wrażenie, że
          nie ma na scenie politycznej jakiejś szczególnie lepszej alternatywy. Co jest
          ważne - żeby działała demokracja. Publikacje ocen kandydatów do władzy są
          elementem demokracji. Jeśli chodzi o JRN i konkretny tekst nie podoba mi się
          jedynie ocenianie syna poprzez sylwetkę ojca ..."pod opiekuńczymi
          skrzydłami"..., odmawianie komuś patriotyzmu bez podstaw, napastliwy język i
          antysemickie akcenty w końcu tekstu.
          Odniosę się tylko do ostatniego. Podzielam opinię JRN, że stosunki polsko-
          żydowskie są złożone i dokonuje się ich jednostronnej oceny. Natomiast nie
          zgodzę się na wypominanie komuś filosemityzmu, na twierdzenie, że w Polsce nie
          ma antysemityzmu (bo jest!) oraz na relatywizowanie ocen pogromu kieleckiego.

          Włodzimierz Cimoszewicz to dobry kandydat. W moim przekonaniu - najlepszy ze
          startujących. NIe będę uzasadniał, bo klepałbym jeszcze godzinę w klawisze.
          Póki co - mamy demokrację. Pójdziemy do urn i wybierzemy. A ci co nie pójdą -
          niech nie biorą udziału w dyskusji.
    • slezan Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 01.07.05, 20:13
      Sam na postkomuniste nie zaglosuje, ale ludzi, ktorzy czepiaja sie czyichs
      rodzicow uwazam za nikczemnikow. Jezeli ci dodatkowo stroja sie w piorka
      dobrych katolikow, to sa nikczemnymi hipokrytami.
      • k100 Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 01.07.05, 20:20
        Popieram wypowiedz slezana.
        Poglady polityczne rodzicow nie mozna przepisywac potomkom jest czysta i
        perfidna manipulacja.
        • Gość: MIeszaniec Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera IP: *.pl / 217.173.202.* 01.07.05, 21:25
          też tak uważam. Życiorysy rodziców prześwietlano za komuny. Uważano te praktyki
          za haniebne. Od 1989 komuny nie ma. Ale praktyki pozostały, chociaż stosuje je
          zupełnie kto inny.
          • kumys Mieszaniec napisal: 01.07.05, 22:13
            "...Od 1989 komuny nie ma. Ale praktyki pozostały, chociaż stosuje je
            zupełnie kto inny."

            Czyzby Mieszaniec sluchal tylko jednej stacji TVN i czytal jedna gazete
            wyborcza? Aha, i uwierzyl w to co powiedziala 4 czerwca nieswiadoma albo i
            swiadoma Szczepkowska?
        • kumys Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 01.07.05, 22:22
          Niedaleko pada jablko od jabloni,
          Juz za chwile, doslownie, a moze za dwie godziny, ak wrzuca nowa strone z 2
          lipca, chyba sie dowiemy o czym pisze JRNowak, to wtedy bedzie mozna stwierdzic
          czy przypisuje on poglady ojca synowi czy odwrotnie.
    • stefan_ems Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 01.07.05, 22:08
      Interesujące! Tylko te dwa słowa sprawiają, że jutrzejszy tekst nie będzie warty złamanego grosza – "Nasz Dziennik"
      • Gość: kumys Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 09:23
        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050702&id=my12.txt
        • Gość: kumys Adres artykulu w N Dz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 09:24
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050702&id=my12.txt
          • Gość: behemot Re: Adres artykulu w N Dz IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 02.07.05, 10:10
            Slezan,k-100,Stefan Gross,Mleszaniec coś w bezdech zapadli
            • k100 Re: Adres artykulu w N Dz 02.07.05, 20:22
              behemot nie w bezdech zapadli tylko trzeba korzstac z zycia na lonie natury a
              siedziec i wpatrywac sie w monitor.
              Przeczytalem wypracowania Naszego Dziennika te i inne. NDz to pismo skrajnie
              prawicowe nie wyobrazam sobie zeby napisalo obiektywnie o komuniscie a
              szczegolnie o Cimoszewiczu. Jezeli jednak to co pisza o ojcu Cimoszki
              potwierdzilyby wiarygodne zrodla to moralnie dyskwalifikuje to Wlodzimierza o
              ubieganie sie o najwyzszy urzad w panstwie.
              Spoleczenstwo winno przypomniec sobie arogancje pana Wlodka przy roznych
              okazjach. Mial kilka wpadek nie nejlepiej swiadczacych o nim.
              Ale w porownaniu z innymi kandydatami na ten zaszczytny urzad wypada jednak
              najlepiej. I pomimo calej niecheci do postkomuny nie pozostanie nic innego jak
              zaglosowac na niego. W rywalizacji liczyc sie beda tylko trzy osoby wlasnie
              Cimoszko, Kaczor i Tusk. Dojdzie do drugiej tury napewno bedzie Cimoszko a
              jezeli bedzie mial rywala Kaczora to wygra Cimoszko. Jezeli rywalem bedzie Tusk
              to wygra Tusk.
              • slezan Re: Adres artykulu w N Dz 02.07.05, 21:20
                Bez wzgledu na to kim byl ojciec Cimoszewicza, nie dykwalifikuje go to w
                ubieganiu sie o jakikowliek urzad. Co to za zwyczaj wypominac komus publicznie
                bledy rodzicow?
                Cimoszewicza moga dyskwalifikowac tylko i wylacznie jego wlasne czyny i slowa.
                A to juz zupenie inna sprawa.
                PS. Czy gadzinowka Rydzyka zajmie sie apologeta Hitlera Jedrzejem Giertychem i
                uzna jego postawe za dyskwalifikujaca Macieja Giertycha jako kandydata na
                prezydenta? Jak babrac sie w gownie to konsekwentnie.
                • kumys Re: Adres artykulu w N Dz 02.07.05, 22:41
                  Slezan?
                  Ciekawostka przyrodnicza.
                  Jesli syn pedala ubiega sie o stanowiska szefa osrodka wychowawczego dla
                  chlopcow lub chce byc nauczycielem, to powiedz, szczerze , czy poslalbys tam po
                  nauki swoje dziecko?
                  • slezan Re: Adres artykulu w N Dz 02.07.05, 22:50
                    Jezeli syn to najwyzej biseksualisty.
                    Zapewne nie interesowalaby mnie seksualnosc rodzicow nauczyciela. Malo tego.
                    Nie interesowalaby mnie takze seksualnosc samego nauczyciela, gdyby sie z nia
                    nie obnosil.
        • Gość: dziadek76 Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 02.07.05, 22:26
          Polecam również art. pt. "Polska a Unia Europejska - 21 pytań"
          • Gość: behemot Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.07.05, 00:04
            No Kumys się trochę zapędził z tym synem pedała[lepiej brzmi geja],aczkolwiek
            nie jest to niemożliwe w przypadku zezwolenia na rejestracje zwiazków
            partnerskich i adopcję.
            Jeżeli jest Ci wszystko jedno,komu powierzasz swoje dziecko w procesie
            wychowawczym i dydaktycznym to jest to twoje ryzyko i twoje liberalne
            poglady,wyprzedzajace epokę.Masz do tego prawo,ale nie odbieraj prawa innym do
            tego,że inni chca wiedzieć z jakiej rodziny pochodzi człowiek,ktoremu powierzają
            swoje dziecko lub urzad prezydenta Rzeczpospolitej.
            • slezan Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 03.07.05, 00:11
              Nie odbieram nikomu prawa do bycia prymitywem. Nie mam takiej mozliwosci. A
              prof. Nowak to patologiczny przyklad tej kategorii.
              Zaczynam sie zastanawiac nad poparciem Cimoszewicza. Skoro jego przeciwnicy
              musza uciekac sie do takich chwytow jak wyciaganie biografii jego ojca, to moze
              facet jwst czysty?
              • Gość: behemot Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.07.05, 00:46
                No slezan obrazasz,wyzywasz od prymitywow,walisz po pyskach w imie swojej
                racji.Jeszcze patalogia mianujesz,bo co tam ,łatwo rzucić w necie takie hasla.
                Akurat ten tekst to nie jest prymitywna demagogia,ale ma ,jakbys rzekł pozory
                wiarygodności.Oczywiscie muszą być potwierdzone z wiarygodnych dla ciebie żródeł.
                Skąd przychodzimy,kim jesteśmy,dokąd idziemy.To jest bardzo wazne,w ocenie
                człowieka,a co za tym idzie,obdarzenie go zaufaniem,oddaniem na niego głosu.

                Nie wiem czy masz dzieci?Ale gdy dziecko przedstawia ci swoją sympatię i ma
                powiedzmy poważne zamiary,to nie wierzę,byś się nie interesował z jakiej rodziny
                pochodzi,kim jest ojciec lub matka,ogólnie to jest dla ciebie bez znaczenia,to
                się nie liczy,to nic że siedzą po więzieniach np.ale ich syn jest w porzadku.
                • slezan Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 03.07.05, 00:59
                  Dziecko to czlowiek niedojrzaly, Cimoszewicz jest juz natomiast dorosly i
                  nalezy rozliczac go z tego, co sam zrobil i powiedzial.
                  Mam nadzieje, ze dzieci prof. Nowaka nikt nie bedzie przedstawial publicznie -
                  oto XXX, syn hochsztaplera, szowinisty i bufona. Niestety jego dzieci (jezeli
                  je ma), podobnie jak Cimoszewicz nie mogly wybrac sobie ojca.
                • Gość: MIeszaniec Mogę IP: *.pl / 217.173.202.* 03.07.05, 14:54
                  Behemot chyba się zapędziłeś. Nie można obarczać dzieci czynami rodziców.
                  Dorosły człowiek odpowiada sam za siebie. N.p. poseł Konstanty Miodowicz jest
                  synem Alfreda i czy coś z tego wynika? Ze wstydu powinien się zaszyć w
                  Bieszczadach?
                  • slezan Re: Mogę 03.07.05, 16:16
                    Swietny strzal. Ale niektorzy i tak nie zrozumieja.
                    • k100 Re: Mogę 03.07.05, 20:29
                      Zapominacie panowie za mowimy o najwyzszym urzedzie w panstwie i tu dzialaja
                      ostrzejsze kryteria ocen. Mowimy o rerezentancie narodu i panstwa. Dzialalnosc
                      ojca jest brana pod uwage moze przyszlemu prezydentowi pomagac albo
                      przeszkadzac w pelnieniu urzedu. Oczywiscie ze te poglady zaleza od
                      reprezentowanej obcji politycznej. A przyklad z Miodowiczami jest nie na
                      miejscu poniewaz wybieramy jednego z posrod 40 milionowego narodu. Jest w czym
                      wybierac, mozna i nalezy stawiac wysoka poprzeczke.

                      Slezan nie bac dwulicowy bo napewno bedziez szczegolowo analizowal przyszlych
                      swatow syna czy corki pod kontem pomyslnosci tego zwiazku. I nie klam ze to
                      bedzie dla ciebie obojetne.
                      • slezan Re: Mogę 03.07.05, 20:48
                        Pomieszanie z poplataniem. Dokonujac indywidualnego wyboru moge kierowac sie
                        sobie tylko znanymi kryteriami i to bedzie moja prywatna sprawa. Gdybym jednak
                        publicznie wolal - nie glosujcie na X, bo jest rudy, a rudzi sa falszywi, nie
                        glosujcie na Y, bo jest z Warszawy, nie glosujcie na Z, bo to Zyd - to juz
                        bylby idiotyzm. Ludzie przy zdrowych zmyslach nie musza byc wolni od przesadow
                        i uprzedzen, ale nie robia z nich sprawy publicznej.
                        Tlumaczenie, ze kandydatowi na prezydenta trzeba przeswietlic rodzine, a
                        kandydatowi na posla nie, jest niepowazne. Ciekawe, w jakim stopniu dzialalnosc
                        niezyjacego ojca moze Cimoszewiczowi przeszkadzac lub pomagac w rzadzeniu? Toz
                        to bzdura.
                        • Gość: behemot Re: Mogę IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.07.05, 22:23
                          Slezan nie bac dwulicowy bo napewno bedziez szczegolowo analizowal przyszlych
                          swatow syna czy corki pod kątem pomyslnosci tego zwiazku. I nie klam ze to
                          bedzie dla ciebie obojetne.
                          I tu k100 ma rację.Zastosuj tą mądrośc ludową podczas wyborów do
                          sejmu,senatu,parlamentu europejskiego,czy wreszcie prezydenckich.
                        • k100 Re: Mogę 03.07.05, 23:07
                          slezan zadziwiasz mnie.
                          Masz racje za kazdy indywidualnie bedzie podejmowal decycje na kogo odda glos
                          wyborczy i jakimi kierowac sie bedzie kryteriami. Badz pewni ze przeciwnicy
                          polityczni wykorzystaja kazda odkryta plame w zyciorysie jego i najblizszej
                          rodziny.
                          Napewno znasz powiedzenie o jablku i jabloni.
                          • Gość: behemot Re: Mogę IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.07.05, 00:15
                            Uczmy sie od starszych ugruntowanych demokracji.Od Stanów przez stara Europę
                            obowiazuje zasada,że kandydatów wybieranych,od gminy,na prezydencie kończąc
                            dokładnie się przeswietla do kilku pokoleń wstecz,bo daje to może złudną,ale
                            gwarancję dobrego pochodzenia.Tam kandydat,ktory miał w zaprzeszłej rodzinie
                            niegodziwców nawet nie kandyduje,bo wie,że go to dyskwalifikuje,bo takie sa
                            atandardy i dzięki nim do władzy dostają się ludzie z dobrą przeszłością i
                            jeszcze kompetentni.
                            W młodej demokracji wybiera sie z konieczności tych co są,a ludzie nienauczeni
                            demokratycznych kryteriów sa w stanie wybrać tego,który na czas kampanii
                            najbardziej im zawróci w głowie.Tak było z Tymińskim,Lepperem.
                            • slezan Re: Mogę 04.07.05, 10:47
                              Ale bzdura. Wiesz kogo mial w rodzinie Kennedy?
                              • Gość: behemot Re: Mogę IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.07.05, 10:50
                                Wyjątki potwierdzaja regułę.
                            • Gość: MIeszaniec Do Behemota IP: *.pl / 217.173.202.* 04.07.05, 12:39
                              I owszem, prześwietlają. Ale dziennikarze na zasadzie szukania sensacji.
                              Mój "ulubieniec" Dubya (jak go nazywa Playboy) jest potomkiem ludzi, którzy
                              zrobili pieniądz robiąc interesy z nazistami.
                              Ale nie stanowiło to problemu.
                              Natomiast problemem były prawdziwe powiązania rodziny Bushów z Saudami i ich
                              zaangażowanie w sektorze paliwowym wobec kwestii wojny w Iraku.
                              To jest sprawa o tyle realna, że dotyczy kształtowania cen ropy, wydatków
                              budżetowych, wreszcie narażania życia i ofiar w postaci synów narodu
                              amerykańskiego.
                              Nie widzę jaki realny wpływ może mieć nieżyjący ojciec, kim by nie był na
                              przyszłego prezydenta Polski. Tym bardziej, że już ujawniono kim ten ojciec
                              był. (Gdyby nie - możnaby mieć obawy o szantaż).
                              W naszych warunkach, ważne jest, żeby prześwietlić kandydata pod kątem jego
                              rzeczywistych układów i nie daj Boże jakichś zobowiązań ze strony tajnych
                              służb. Po to jest lustracja kandydatów. Tak się dokona i bardzo dobrze.
                              Będzie ona szła dwutorowo. Z jednej strony dokonają tego czynniki oficjalne,
                              działając na podstawie ustawy, z drugiej strony swoje dołożą media.
                              Problemem pan prof. JRN jest to, że dokonuje on oceny Włodzimierza Cimoszewicza
                              na podstawie przeszłości ojca.
                              Mi się bardziej podoba krytyka posła Czerwińskiego (której do końca nie
                              podzielam), który ma pretensje do Cimoszewicza o powódź 1997 i o jego dbałość o
                              polskie interesy na arenie międzynarodowej.
                              Ja mam przodków, którzy byli w NSDAP. Czy to oznacza, że nie mogę ubiegać się o
                              prezydenturę RP?
                              • kumys Mieszańcowi 04.07.05, 20:52
                                Powiedziane zostalo tu juz prawie wszystko.
                                Dodam, ze Cimoszewicz po przyjeciu jednoglosnie w ub roku uchwaly w sprawie
                                jednoznacznego odrzucenia przez SEJM RP dążeń Niemcow o przywrocenie im
                                majatkow porzuconych po wojnie, natychmiast wydal jako minister sprawa
                                zagranicznych oswiadczenie i rozeslal je do innych zainteresowanych rzadow, że
                                Sejm sie pomylil i ze nie mial prawa podejmowac takiej uchwaly.
                                Tym, samym okazalo sie po czyjej stanal stronie, czyje interesy sa mu bliższe.

                                Zatem zachodzi pytanie, czyje interesy bylby reprezenotwal gdyby go POlacy
                                wybrali na prezydenta?
                                No czyje?

                                I pytanie dodatkowe, czyje to interesy reprezentowal jego ojciec, gdy strzelal
                                do POlaków?

                                Gdybys to Ty startowal w wyborach i podal te fakty o swoich przodkach w NSDAP,
                                to oczywiscie, ze nikt z Polakow by Cie nie wybral na prezydenta,

                                I w przypadku Cimoszewicza chodzi o to samo, aby Narod, znajac jego przeszlosc
                                i przeszlosc jego rodziny, mogl samodzielnie podjac decyzje.
                                Jesli uwazaszz, ze przeszlosc ojca nie powinna rzutowac na dzisiejsze wybory
                                Polakow, to co stoi na przeszkodzie im wiedze o tej przeszlosci podac?
                                Czy zatajenie tego byloby korzystne?
                                Dla kogo?
                                • stefan_ems Re: Mieszańcowi 04.07.05, 21:44
                                  kumys napisał:

                                  > Powiedziane zostalo tu juz prawie wszystko.
                                  > Dodam, ze Cimoszewicz po przyjeciu jednoglosnie w ub roku uchwaly w sprawie
                                  > jednoznacznego odrzucenia przez SEJM RP dążeń Niemcow o przywrocenie im
                                  > majatkow porzuconych po wojnie, natychmiast wydal jako minister sprawa
                                  > zagranicznych oswiadczenie i rozeslal je do innych zainteresowanych rzadow, że
                                  > Sejm sie pomylil i ze nie mial prawa podejmowac takiej uchwaly.
                                  > Tym, samym okazalo sie po czyjej stanal stronie, czyje interesy sa mu bliższe.

                                  Z tego co wiem, to ta uchwała była niezgodna z europejski normami ustawowymi, czy coś tam i wybacz za te słowa, ale trzeba by być ostatnim idiotą, by podejrzewać Cimoszewicza, że bliższe mu są interesy Niemców niż Polaków! Wydaje mi się, że przewraca Ci się powoli w głowie od tych radykalnych prawicowych pism.
                                  Pzdr.
                                  • kumys Re: Stefan_ems-owi 05.07.05, 08:25
                                    Stefan pisze:
                                    Z tego co wiem, to ta uchwała była niezgodna z europejski normami ustawowymi,
                                    czy coś tam i wybacz za te słowa, ale trzeba by być ostatnim idiotą, by
                                    podejrzewać Cimoszewicza, że bliższe mu są interesy Niemców niż Polaków! Wydaje
                                    mi się, że przewraca Ci się powoli w głowie od tych radykalnych prawicowych
                                    pism.
                                    Otoz prawda jest taka, o czym swiadczy dzisiaj opublikowane oswiadczenie
                                    Olszewskiegio i Macierewicza do kandydatow na prezydentow:

                                    Liderzy Ruchu Patriotycznego Jan Olszewski i Antoni Macierewicz zaapelowali do
                                    Włodzimierza Cimoszewicza oraz wszystkich pozostałych kandydatów na prezydenta
                                    RP, aby jednoznacznie ustosunkowali się do kwestii roszczeń niemieckich.
                                    Skierowanie apelu w pierwszym rzędzie do Cimoszewicza wynika stąd, że obecny
                                    marszałek Sejmu - jeszcze jako szef resortu spraw zagranicznych w rządach
                                    Leszka Millera, a następnie Marka Belki - zablokował notyfikację rządom państw
                                    Unii uchwały Sejmu z 8 marca 2004 r. wyłączającej jurysdykcję europejskich
                                    trybunałów w sprawach roszczeń niemieckich wobec Polski. Cimoszewicz w
                                    rozmowach ze stroną niemiecką odciął się od uchwały Sejmu (przyjętej
                                    jednogłośnie) i posunął się nawet do publicznej krytyki Izby, dezawuując jej
                                    stanowisko na wszelkich możliwych forach. Ówczesny szef MSZ czynił również
                                    wszystko, by uniemożliwić podjęcie przez Sejm kolejnej uchwały o należnych
                                    Polsce reparacjach wojennych od Niemiec. Tu również poniósł klęskę, a uchwała
                                    została przyjęta jednogłośnie 10 września 2004 r. Niestety, i tym razem
                                    Cimoszewicz nie wykonał uchwały.
                                    - Społeczeństwo polskie powinno wiedzieć, czy kandydat lewicy na prezydenta
                                    podtrzymuje swoją dotychczasową linię postępowania...



                                    Calosc na stronie:
                                    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20050705&id=po25.txt
                                • Gość: MIeszaniec I taka krytyka mi się podoba IP: *.pl / 217.173.202.* 05.07.05, 10:25
                                  A nie grzebanie w życiorysach tatusiów.
                                  • kumys Re: I taka krytyka mi się podoba 08.07.05, 18:10
                                    Mieszancowi.
                                    Zauwaz, ze jak juz bylo mowione, niedaleko pada jablko od jabloni, czyli czym
                                    skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc traci.
                                    To co dla nas zwyklych zjadaczy chleba jest nie do pomyslenia, to dla nich jest
                                    zwyklym kawalkiem chleba. I taka jest roznica.
                                    A Narod nie wie o co chodzi i glosuje tak jak mu michnikowa gazeta wtloczy do
                                    mozgu.
                                    • Gość: MIeszaniec Katarynka IP: *.pl / 217.173.202.* 08.07.05, 20:02
                                      To jest zwykłe fanzolenie i zła wola. Jesteś zwyczajnie uprzedzony, co widać,
                                      bo nijak nie chcesz się odnieść do kwestii pana Miodowicza juniora. Klapy na
                                      oczy i wyłączone myślenie.

                                      Włodzimierz Cimoszewicz na każdym kroku udowadnia, że jest facetem o wysokiej
                                      kultirze politycznej i wysokich walorach osobistych, dalekich od standardów
                                      stalinowskich w jakie chciałbyś go ubrać razem z JRN. To jest naprawdę
                                      porządny facet o szerokich horyzontach. Z pewnością miał pewne wpadki,
                                      szczególnie w temacie powodzi, być może też w kwesti stosunku do NIemiec. To
                                      się każdemu zdarza.

                                      Michnikową gazeta nikomu nic nie tłoczy. Jeśli tłoczy to twój pałający
                                      nienawiścia "Nasz Dziennik". Ta gazeta prezentuje tylko jeden punkt widzenia,
                                      który zresztą ma niewiele wspólnego z etyką chrześcijańską. Michnikowa gazeta
                                      ma to do siebie, że w odróżnieniu od twojego "Naszego Dziennika", najczęściej
                                      publikuje minimum 2 punkty spojrzenia na ten sam kontrowersyjny temat. Jako
                                      przykład podam chociażby kwestię parady równości. Takie coś jest absolutnie
                                      wykluczone w wydawnictwie naszych rodzimych talibów. Poza tym nie zauważyłem,
                                      żeby "GW" forowała Cimoszewicza. "Gw" owszem kiedyś mocno się angażowała w
                                      kampanię Mazowieckiego.

                                      Na koniec pragnę jeszcze tylko powiedzieć, że choćbyś się pochlastał na środku
                                      Opola, choćbyś rozpętywał nie wiem jaką propagandę na tysiącu forów, to i tak
                                      prezydentem RP zostanie Włodzimierz Cimoszewicz. Jego notowania nieustannie idą
                                      w górę i obecnie ma już 31%. Wygrywa w II turze z tzw. palcem, wiesz gdzie.
                                      Jedyne co mogłoby w tym przeszkodzić, to jakiś nowy Eligiusz Niewiadomski,
                                      czego też wykluczyć nie można. Jeżeli nie daj Bóg tak by się stało, to z
                                      pewnością przyczynisz się do tego i Ty, i JRN i Nasz Dziennik. Na Sądzie
                                      Ostatecznym przyjdzie się wam z tego rozliczyć. Mam wszakże nadzieję, że do
                                      tego nie dojdzie i cały spór rozegra się wyłącznie na słowa.
                                      • slezan Re: Katarynka 10.07.05, 14:55
                                        Ja Cimoszewicza nie cenie i nie zaglosuje na zadnego towarzysza. Ale nie
                                        zaglosuje rowniez na nikogo, kto usiluje zdykredytowac przeciwnika przez ataki
                                        na jego rozdzicow.
                          • slezan Re: Mogę 04.07.05, 10:48
                            Jablku i jabloni, powiadasz? No to jak z tym Miodowiczem?
                            • k100 Re: Mogę 04.07.05, 22:57
                              slezan napisał:

                              > Jablku i jabloni, powiadasz? No to jak z tym Miodowiczem?

                              To znaczy ze Alfred byl malowanym komunistom.
    • k100 Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 09.07.05, 20:32
      Slezan co powiesz teraz po dzisiejszym zajsciu na komiski sejmowej na
      zachowanie Cimoszki? Czy nie jest to podobne zachowanie do tatusiowego? Roznica
      jedynie ze tatus w reku mial rewolwer a syn aktowke. Jeden i drugi pewnie i
      zdecydowanie poczyna sobie z bliznimi. A gdzie sie podzialy jego dobre maniery,
      ktore podobno nabily mu juz ze 31 % poparcia? Za usmiechnieta buzia czai sie
      potwor i reprezentant polskiej mafii.
      • stefan_ems Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 09.07.05, 21:20
        To było niezapomniane! Warto było widzieć te opadające szczęki Giertychów i innych ;-)
        Bravo!
        A na temat wypowiadali się już różni konstytucjonaliści i inni prawnicy, którzy nie mieli Cimoszewiczowi wiele do zarzucenia a wręcz przeciwnie - pozytywnie komentowali całe zajście. Może warto czasem posłuchać takich ludzi niż narodowców chowających się za Krzyżem.
        Pzdr.
        • Gość: MIeszaniec Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera IP: *.pl / 217.173.202.* 10.07.05, 11:49
          Miny św. trójcy G-W-M rzeczywiście rzedły. Muszę przyznać, że moje pierwsze
          wrażenie było negatywne, ale po tym co się tam działo dalej, nabrałem pewności,
          że postępowanie Cimoszewicza było właściwe. Jak potem się okazało, nie było
          możliwości wykluczenia świętej trójcy, więc zastosowanie pewnej wykładni
          prawnej do nieprecyzyjnych przepisów było jak najbardziej na miejscu.
          Nie było żadnego powodu do wezwania Cimoszewicza. Wnioskodawca uzasadniał
          sprawami posiadania akcji PKN, co zgodnie z treścią celów dla jakich została
          powołana komisja nie mogło być przyczyną wezwania. Nawet z wypowiedzi
          wnioskodawcy wynika, że świadek nie miał być przesłuchiwany w sprawach do
          jakich została powołana komisja.
          Najlepiej było widać jak ta komisja postępuje w konfrontacji dwóch
          następujących po sobie wniosków. Komisja odrzuciła po kolei wszytskie wnioski
          Cimoszewicza, natomiast bez mrugnięcią oka przychyliła się do wykluczenia
          Celińskiego z przesłuchania Gaszewskiej.
          To samo było jak św. Roman kusił na Jasnej Górze Kulczyka. Wpływanie na
          świadka, jego szantażowanie, i to w trybie potajemnych kontaktów poza komisją
          jest wielokroć cięższym przewinieniem, niż rozmowy posła Różańskiego z
          ekspertem komisji w obecności świadków. Oczywiście komisja nieznalazła pwodów
          wykluczenia knującego Romana, natomiast bardzo szybko wywaliła jawnie
          działającego Różańskiego.

          Mam zatem nadzieję, że tak jak dla mnie, tak i dla innych racjonalnie myślących
          ludzi, każdy, kto sprowadzi tą "komisję" do parteru dostanie automatycznym
          plus. To nie Cimoszewicz stawia się pnad prawem. Ponad prawem stawiają się
          członkowie komisji i to od początku jej działania. Szantażowanie świadków,
          lustracja kogo tylko się spodoba, rozpowszechnianie informacji objętych
          klauzulą tajności, odwoływanie niewygodnych ekspertów, odwoływanie niewygodnych
          człłónków komisji, nieustanne pomówienia.

          Cieszy mnie, że wsytarczająca duża ilość ludzi podziela takie myślenie.
          • stefan_ems Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 10.07.05, 16:30
            Dzięki za ciekawy tekst. Jeśli to wszystko, co napisałeś jest prawdą, (bo nie śledzę dokładnie poczynań szanownej komisji) to tylko utwierdziłeś mnie w swoim przekonaniu. Cieszę się, że w niektórych kwestiach się zgadzamy.
            Pzdr.
      • slezan Re: Czerwone życiorysy-Cimoszewicz - syn oficera 10.07.05, 14:57
        Mialem niezly ubaw,kiedy o tym czytalem. Poniewaz komisja to dla mnie zwyczajny
        kabaret, nie czuje sie poruszony. A poniewaz wisi mi, ktory z zalosnych
        kandydatow rownie zalosnych partyjek zostanie prezydentem, nie zaprzatam sobie
        glowy wplywem zachowania Cimoszewicza na sondaze.
    • Gość: MIeszaniec Ciasny nacjonalizm IP: *.pl / 217.173.202.* 10.07.05, 11:59
      Zauważcie, że tekst JRN został skrytykowany przez 2 Ślązaków i jednego pół-
      Ślązaka. Może wam to da coś do myślenia.
      • k100 Re: Ciasny nacjonalizm 10.07.05, 13:06
        Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

        > Zauważcie, że tekst JRN został skrytykowany przez 2 Ślązaków i jednego pół-
        > Ślązaka. Może wam to da coś do myślenia.

        Chcesz powiedziec ze Slazacy sa nieomylni sa wyrocznia? Jest to swojego rodzaju
        nacjonalizm.
        • slezan Re: Ciasny nacjonalizm 10.07.05, 14:59
          Moze mamy inne wyobrazenia o standartach, ktore powinny obowiazywac w polityce?
        • Gość: MIeszaniec Re: Ciasny nacjonalizm IP: *.pl / 217.173.202.* 10.07.05, 16:19
          Widzę, że nie pobudziłem cię jednak do myślenia.
          Proszę nie kpić i nie wulgaryzować. Myślę, że Ślązaków (oczywiście dalece nie
          wszytskich) cechuje pewna zdroworozsądkowość.


          Ot pewnie całe wytłumaczenie.
          • k100 Re: Ciasny nacjonalizm 10.07.05, 19:41
            Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

            > Widzę, że nie pobudziłem cię jednak do myślenia.
            > Proszę nie kpić i nie wulgaryzować. Myślę, że Ślązaków (oczywiście dalece nie
            > wszytskich) cechuje pewna zdroworozsądkowość.

            Mieszaniec bez przesadyzmu to normalni ludzie.
    • Gość: wilka Ale buta, ale syf, temu p. już dziękuję!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.05, 19:53
      Ale buta, ale syf, temu p. już dziękuję!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka