szaracja
06.09.02, 07:36
Myślałam, że w 1 LO w Opolu opócz nowych uczniow nie zmienilo się zbyt wiele.
Jednak wystarczy pojść do nowego sklepiku i całe wyobrażenie o tym co było
jedna z lepszych rzeczy w tej szkole znika od razu. Nasze pomieszczenie w
ktorym czuliśmy się "swojsko" teraz przypomina jakis dobry, zimny lokal. Jak
na dobry lokal przystało ceny też nie sa przystepne. W zeszłym roku caly
talerzyk świerzej saladki kosztował 1.30zł teraz za jakies kilka rzuconych
listkow sałaty z kukurydza i tunczykiem mamy płacić 3.20zł. Taka sama rożnica
jest tez na innych produktach, nawet nie ma ukochanych bułek ( zwykłych ) za
50gr tylko jak ktos jest glodny może kupić kanapke za 2.70zł. Najważniejsza
rzecza sa też panie " buffetowe" które jak widać nie pasuja swoim podejściem
do szkolnych murów, tylko teraz wspominamy Pania z zeszłego roku której
mogliśmy o wszytskim powiedziec, wyrzalić sie a ona zawsze optymistycznym
zdaniem umiała nas podtrzymać na duchu. Teraz już nie ma tej atmosfery, jest
zimno... Dlaczego zmieniliście nam to jedno z niewielu miejsc w szkole gdzie
czuliśmy się naprawde dobrze?