o.tisk
03.10.05, 21:21
Nie chce byc jakims niedobrym wrozbita, a wrecz doceniam chec stworzenia
czegos po pustce w miejscu tej greckiej knajpki, ale mam dwa zastrzezenia :
1. Jak sobie poradza najemcy z czynszem (ktory to, jak pamietam ustalony byl
tak wysoko - jak w centrum, ze poprzednicy sie po prostu zwineli, nie mogac
zarobic nawet na koszty )
2. Jak dla mnie nazwa jest "co najmniej " niezbyt przyciagjaca - a kojarzy
sie nie z jakims malym jedzonkiem, a kims, takim malutkim, ktory ma w sobie
JAD - taki maly JADEK . Moze to przejdzie, ale nowomowa i sztuczne twory
jezykowe nie przyjmuja zbyt czesto ...
mimo wszystko - dobrou chut' :-)