Dodaj do ulubionych

basy i buc

IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 08.10.05, 14:41
piękna pogoda - wspaniałą cisza , a między batalionu i skautów 1 buc słownie
jeden buc , który dudni basami dla 2,500 ludzi

Sąsiedzi wiecie kto to jest - dajcie mu w durny leb bącka
Obserwuj wątek
    • Gość: ;-) Re: basy i buc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 14:52
      Było się pchać w to slamsowisko ????
      Zobaczysz za jakieś 5 lat kogo będziesz miał za sąsiadów za ścianą - a to
      rodzinę rumuńską z ośmiorgiem dzieci, to azylantów z Zambii, to meneli po
      eksmisji z centrum, a to wyzwoloną młodzież żyjącą w komunie 12-tu osób.
      Nie jest to żadna katastroficzno-futurystyczna wizja. W ubiegłym roku byłem u
      znajomych w Kolonii w takim właśnie blokowisku - i nie wiedziałem, czy jestem
      gdzieś na Balkanach (Jugo), czy na arabskim wschodzie . Smród, brud, BIAŁYCH na
      lekarstwo. Brakowało tylko jeszcze wyjącego muezzina. Tak będzie (może być) i w
      naszych blokowiskach.
      Kto może ucieka pod miasto, albo do śródmiejskich kamienic.

      ;-)
      • Gość: .behemot Re: basy i buc IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 09.10.05, 00:14
        A wszystko będzie się nazywało im.Armii Krajowej.
        • Gość: zetwuuem Re: basy i buc IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 09.10.05, 10:28
          Byłem na tym samym blokowisku w Kolonii przy Adenauer Str chyba, tam kolesie z
          Polbau mieszkają, potwierdzam - jest gorzej niż na naszym AK. Dlatego zanim tu
          bedzie tak jak tam, krzyczcie na sąsiadów debili za głośną muzykę
          Byłem też na porządnych osiedlach i wierzcie mi ,że w znacznej mierze polega to
          na tym ,że mikt sie nie odważa zachowywać głośno, bo będzie opier... a jak to
          nie zadziała to ukarany surowo (Policja). Oczywiście o psach nie ma mowy
          W Niemczech za aspołeczne zachowanie orzekana jest eksmisja na bruk. A ten
          gnój w Koloni polega na tym , żę nielegalnie pracujący Polak boi się wołać
          Policję na nielegalnie przebywającego Turka. Boi sie Policji i Turka.

          A czego my się boimy na ZWMie, pijanego Kubusia z psem ? Dlaczego sie boimy?

          Dlaczego Kierownictwo S-ni nie przeprowadza żadnej akcjii która przypomniała by
          słabszym umysłowo lokatorom, jakie obowiązują regulaminy porządkowe
          • Gość: ;-) Re: basy i buc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 10:46
            Myslę, że to o czym rozmawiamy dotyczy szerszej sprawy - braku egzekwowania
            prawa w Polsce. Jesli jeden małolat z drugim "walą" browary pod nocnym, z
            potem "walą" spokojnych pijaczków albo przechodniów o kasę - wszyscy okoliczni
            sąsiedzi znają ich z nazwiska i adresu, a wezwana policja/straz daje im jakies
            śmieszne manadaty (i tak nikt ich z nich nie płaci), to o czym tu mówić ???

            U mnie (a nie mieszkam na szczęście na ZWM-ie) jest czasem podobnie. Policja
            sie okopała w swoich posterunkach - tłumacząc sie brakiem paliwa, a Straż
            Miejska ??? - szkoda gadać - tych nierobów powinno się rozwiązać, a wolną kasą
            doposażyć policję.
            Ale czy to wystarczy ? Śmiem wątpić .


            ;-)
          • Gość: behemot Re: basy i buc IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 09.10.05, 10:58
            Ogólnie blokers(mieszkaniec blokowiska nie tylko młody,fajnie to brzmi w
            stosunku do tych po 40-stce),ma wszystko w dupie.Byle był spokój,cisza
            nocna,autka na parkingu.Na zebrania członków spółdzielni nie chodzi bo nie
            wierzy,że może coś zmienić.Ogólnie jest bojący i zastraszony.Uwagi gó..arzom
            nie zwróci po porysują autko,albo drzwi do mieszkania.Narzeka na psy i gówna na
            trawnikach bo to temat dyżurny i bezpieczny.Policji i Straży M. nie wezwie bo
            nie wierzy,że przyjadą,a jak przyjadą to po półgodzinie i zaczną od spisywania
            jego.I zamyka się w swojej betonowej klatce,zrywając z domofonu i drzwi
            wizytówkę pozostajac numerem.
            Nie lękajcie się.
            • Gość: abc Re: basy i buc IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 09.10.05, 16:47
              A jak tu wierzyć w Straż Miejską?
              Kiedyś wieczorem zaparkował w poprzek przed zatoczką podobny do tego melomana.
              Zablokował mój samochód i jeszcze dwa sąsiednie. Nie przejmowałem się, w końcu
              była dopiero 20:00 a myślałem, że goś tak tylko na chwilkę. Jednak rano nadal
              tam stał. Nadal nie denerwując się wypełniałem poranne obrządki. Jednak ok.
              9:00 musiałem jechać. Byłem nadal zablokowany. ZWM-owskim obyczajem zszedłem do
              auta, włączyłem światła i zacząłem trąbić (wybaczcie sąsiedzi). Chyba nie
              dobudziłem gościa. Zadzwoniłem więc po SM. Dowiedziałem się, że to nie ich
              sprawa, ale policji (dlaczego?).
              Zadzwoniłem na policję aby się dowiedzieć, że gość nie stwarza zagrożenia (!)
              zatem nie mają powodu do interwencji. Mogę jednak zadzwonić po lawetę i kazać
              odholować blokujące auto na własny koszt. Czy policja jest faktycznie
              niedofinansowana? Dlaczego nie potraktowała sprawy jako jako okazji do
              zarobienia kilkuset złociszów?
              Nie było już czasu na dyskusje, jakoś wyjechałem po trawnikach, ryzykując
              porysowanie lakieru. Domownicy powiedzieli, że policjanci jednak przyjechali -
              około 11:00. Wsadzili mandat za wycieraczkę. Rozkoszniaczek pojawił się po
              12:00. Rzucił mandat na ziemię i odjechał.
              To tyle w kwestii ochrony lokatorów przez zdawałoby się powołane do tego
              służby.
        • Gość: Tom Re: basy i buc IP: *.dreamnet.pl 09.10.05, 11:39
          Oby jak najszybciej
          • Gość: A Re: basy i buc IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 09.10.05, 14:22
            A co najszybciej
            • Gość: Mx Re: basy i buc IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 09.10.05, 16:18
              Można w odpowiedzi puścić (w porze kiedy to "coś" odpoczywa) na full płytkę z
              nagranym młotem pneumatycznym, wiertarką, taki ogólny plac budowy. Jeden mój
              znajomy poszedł do mieszkania takiego kmiota i zaoferował bardzo grzecznie i
              uprzejmie 100zł na naprawienie tego "zepsutego sprzętu". Jeszcze inny znajomy
              (duży i silny) zastosował metodę perswazji najbardziej zrozumiałą dla takiego
              przygłupa. Po prostu - w pysk. Po ciemku i bez świadków. Inaczej to by był
              wybryk chuligański, napaść albo jeszcze coś innewgo. A tak był to tylko dobry
              uczynek. Każda metoda prowadząca do celu jest dobra. Może potrzeba w naszym
              społeczeństwie trochę więcej dobrych uczynków ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka