Dodaj do ulubionych

sprawiedliwosc spoleczna...

IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:45
prosze o wytlumaczenie mi pewnej sprawy.

podatek liniowy wedlug niektorych politykow jest niesluszny, poniewaz nie
mozna kazac biednemu placic tyle samo co bogatemu (proporcjonalnie, wedlug
jednej stawki). tak?
dobrze. to w takim razie na czym polega sprawiedliwosc spoleczna becikowego,
ktore dostaja wszystkie matki, nawet te najbogatsze?
to jest troche bez sensu. zabierac nie mozna "po rowno", ale dawac tak...
mozna bylo dac tym najbieniejszym wiecej, a corki najbogatszych
polakow "jakos" sobie poradza...

ja nie wiem, czy podatek liniowy jest sluszny, czy nie, ale zastanawia mnie
tylko ten fakt "sprawiedliwosci" spolecznej...
Obserwuj wątek
    • Gość: Op. Re: sprawiedliwosc spoleczna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:50
      Sprawiedliwość to sprawiedliwość, bez przymiotników. A sprawiedliwość
      ze "sprawiedliwością społeczną" ma tyle wspólnego, co demokracja z demokracją
      ludową.
      • Gość: maki Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:17
        oj, próżno w tym narodzie szukać logiki i sensu...
    • Gość: Jan Niezbędny Re: sprawiedliwosc spoleczna... IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:02
      sprawiedliwość a sprawiedliwość społeczna
      to jest to samo co
      krzesło a krzesło elektryczne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka