Dodaj do ulubionych

Do inspekcji PIP

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 10:50
Mam pytanie .Jak się ma sprawa przestrzegania przepisów BHP w lakolach typu
dyskoteka.
Przecież i tam pracują ludzie a nie tylko się bawią ,natomiast normy
natężenia hałasu są tam przekroczone jakieś 1000 %
Poza tym istnieje bezpośrednie zagrożenie dla zdrowiap racujących tam
pracowników ,gdyż lokale tego typu sa zazwyczaj gesto zadymione dymem
papierosowym .Dla osoby niepalącej wdychanie go przez 8 godz. napewno sie
odbije niegatywnie na zdrowiu.
Co na to inspektorzy , i jak należy podchodzić do tego typu miejsc pracy.
nadmieniam iż prowadzę firmę która często nękają róznego rodzaju
kontrole ,również PIP ,które to czepiają sie szczególnie natężeniom hałasu i
zapylenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: as Re: Do inspekcji PIP IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 23.02.06, 11:04
      To zmień chłopie branżę na rozrywkową. W dyskotekach nikt się o takie pierdoły
      nie czepia.
    • Gość: bysior Re: Do inspekcji PIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:04
      Co cię obchodzą dyskoteki ?
      Radze pilować własnego interesu !
    • Gość: przepisy heh pare rzeczy do kontroli by się znalazło :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:33
      pierwsza rzecz to "przeludnienie" -w dyskotekach w szczytach przebywa
      kilkakrotnie wiecej ludzi niż dopuszczają normy bezpieczeństwa (ilość
      i szerokość wyjść ewakuacyjnych).
      "dziwnym trafem" nikt kontroli nie robi, tylko czekać na tragedie

      druga rzecz, rzadko która dyskoteka ma odpowiednie parametry wentylacji
      mechanicznej - zawłaszcza przy pzeludnieniach na salach jest zaduch, smród pot
      lecz co najważniejsze dużo zużytego powietrza - łatwo o omdlenia, a w ścisku,
      czy podczas paniki ludzie którzy upadną są żywcem zadeptywani

      co do dymu papierosowego to pracownik musiałby wygrać w sądzie :/
      to samo z za głośną muzyką

      Opole to małe miasto. Dyskoteki padają po kilku sezonach/latach - więc każdy
      właściciel stara się wycisnąć max $ nie bacząć na bezpieczeństwo uzytkowników.
      A powody braku kontroli są chyba zrozumiałe ;)
      • Gość: behemot Re: heh pare rzeczy do kontroli by się znalazło : IP: 217.153.196.* 23.02.06, 19:36
        Zawsze można powiedzieć, że dostają dodatek za pracę w szkodliwych warunkach,
        ubranie ochronne i kelnerki co na pięterko kufle donoszą dodatek wysokościowy.
        Kiedyś tacy magicy do mnie przyszli i mierzyli natężenie światła na zapleczu
        knajpy i dali mandat bo było kucharkom i pomywaczkom za ciemno oczywiście według
        normy.Na gniazdkach elektrycznych zażądali oznakowania wielkości napięcia
        płynącego tam prądu w trośce, że gdybym zatrudnił jakiegoś Amerykanina to
        mogłoby go porazić bo oni mają tam napięcie 110.Na pytanie jakie są normy dla
        barmanów i kelnerek nie potrafili odpowiedzieć.Przyczepili się do obuwia
        kelnerek, że obcasy za wysokie i polakierowanych oczywiście paznokci u rąk.
        • Gość: pipschow Re: heh pare rzeczy do kontroli by się znalazło : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 20:02
          haha a co z natężeniem swiatła w dyskotekach ??
          Oj daje to możliwości dla pracowników oj daje. Wystarczy że słuch mu się
          pogorszy albo wzrok i już odszkodowanie od właścicieli może ciągnąc :))

          A PIP dalej bierze w łapę ! No bo jak nazwać taki stan rzeczy ???

          U mnie w 2004 r. się doczepili że na zapleczu biura , gdzie pracownicy mogą
          sobie przygotować śnadanie brak instrykcji uzywania czajnika bezprzewodowego .

          To mówię że to żadna filozofia ,że każdy ma taki czajnik w domu, ale gdzie tam !
          Jak inspektor zarządzi to musi być i basta !
          Teraz to trochę głupiawo wygląda taka instrukcja , a co może pomyśleć osoba
          postronna nie wtajemniczona w zawiłe przepisy PIPu ?
          • Gość: mobber Re: heh pare rzeczy do kontroli by się znalazło : IP: 217.153.196.* 23.02.06, 22:00
            u mnie żadali instrukcji " b e z p i e c z n e j" obsługi odkurzacza ale nie
            potrafili się zdecydować czy powinienem zrobić instrukcję " bezpiecznej"
            obsługi samochodu służbowego osobowego i wozić ją na antenie, czy też rurze
            wydechowej

            wyjaśniam wszystkim ,ze instrukcja powinna siem znajdywac w takim m-cu aby był
            do niej dostemp zanim się cuś obsłuży , nie może więc być dopiero wewnątrz
            autka, albowiem pierwsze wypadki mogom nastąpić już przy otwieraniu i schylaniu
            się do autka, a więc bez zapoznania siem z rzeczonom instrukcjom prze dowolnego
            z korzystajacych

            módlmy siem za PIP
            • Gość: A Re: heh pare rzeczy do kontroli by się znalazło : IP: 217.153.196.* 24.02.06, 15:59
              ?
              • jawor10 no i tak to już z ta prowincją 24.02.06, 20:30
                Trudno się dziwić, że Opole traktowane jest jako prowincja skoro takie posty,
                ale Unia pokaże Wam jak należy słuchać zaleceń PIP - tam maja bardziej
                restrykcyjne przepisy.Skoro skazańcy mają lepiej niż pacjenci w szpitalach, to
                i tutaj będzie wycisk
                • Gość: Teodozjusz Re: no i tak to już z ta prowincją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 21:32
                  jawor10 widzę że Unia ci się śni po nocach ! Kiedy zaś idziesz na kontrolę to
                  myslisz tylko jak by się tu jej przypodobać i walnąć większy mandat !
                  Mówię Ci ! W UE przepisą są spójne i jasne ,w naszym kraju natomiast co jeden
                  inspektor wymyśla coś innego!
                  Kiedyś kazali mi zrobić wentylację w warsztacie, zrobiłem w/g zaleceń
                  inspektora.
                  Kiedy przyszedł inny na kontrolę to stwierdził że to nie jest żadna
                  wentylacja,a kiedy mu pokazałem zalecenia jego kolegi to stwierdził jednak iż
                  jest OK.
                  Więc o co tu chodzi ?
                  • opolak Re: no i tak to już z ta prowincją 24.02.06, 21:46
                    Masz racje co do niejednoznacznego oceniania zagrożeń - masz zawsze mozliwość
                    odwołania się od bezsensownych zaleceń
                    • Gość: Teodozjusz Re: no i tak to już z ta prowincją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:34
                      ..tak i narobić sobie wrogów ?
                      • Gość: behemot Re: no i tak to już z ta prowincją IP: 217.153.196.* 25.02.06, 01:45
                        Prowincja to mentalność i ona doskonale się objawia w postępowaniu rewizorów z
                        pipu, pihu, sanepidu i innych uprawnionych do kontroli. O tym świadczą powyższe
                        posty i śmieszne i straszne, pokazujące, że jak nie ma się do czego przyczepić
                        to racja musi być po stronie urzędnika. Albo wymyśla się takie absurdy w
                        nadziei, że wpadnie coś do kieszeni. A tych dojarzy grasują dzikie bandy bo
                        prywaciarz ma i tu można coś zarobić strasząc go przepisami.
                        Zatrudniasz pracownika ma wymagane kwity.Przychodzi rewizor zastrzeżeń nie ma
                        wali kilka wódek i stwierdza, że owszem papiery są ale nieważne ponieważ
                        formularze na których zostały wypisane kilka lat temu, straciły ważność.No
                        chłopie mówię mam świadectwo maturalne sprzed iluś tam lat i co też nie jest
                        ważne bo dziś wypisują na innych drukach? No nie ale wiedza się zmieniła i
                        trzeba pracowników wysłać na pięciodniowy kurs i im go oczywiście opłacić.A
                        pracownika zwolnisz bierze nowe świadectwo ukończenia kursu i tyle go
                        widzisz.Przychodzi nowy i zaczynasz zabawę od nowa.Szybko liczę, cena kursu razy
                        ilość pracowników razy pięć dniówek, zastępstwa.....o qrwa a kiedy i czym
                        zarobię na podatki z których idzie pensja rewizora.No a nie dałoby się coś
                        ominąć zwłaszcza tego kursu? Jak się da to się załatwi.No i się dało bo musiało
                        po 120 pln za świeżutkie pachnące świadectwa i jeszcze kilka in blanco na
                        przyszłość.I wiecie co przez następnych 6 lat nikt się o takie zaświadczenia nie
                        pytał.
                        • borus6 Re: no i tak to już z ta prowincją 26.02.06, 18:01
                          Może i wymienią kilku inspektorów dla oczyszczenia tego organu kontroli
                          A kto kontroluje bezpieczeństwo klientów w marketach? Kto ręczy za ten obszar
                          swoją głową i podpisem , że wszystko OK?
                          PIP to tylko sprawy pracowników,
                          Straż - P.poż,
                          insp. budowlany za dach i ściany
                          a za bezpieczeństwo klientów - w szerokim zakresie organizacji pracy w
                          marketach?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka