Gość: Lejak
IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl
20.07.06, 23:45
Same "kwiatki":
- "Na wózku, którego używała jedna z pracownic, podczas kontroli można
przewieźć 80 kilogramów". A poza czasem kontroli to ile można przewozić?
Inteligencji wielkiej tu nie trzeba, wystarczy odrobina logiki i czytanie
tego, co się pisze, włącznie ze znakami przestankowymi.
- "400 kilogramów na mkw.". To tajemnicze "mkw." to chyba nie "makolągwa",
tylko "metr kwadratowy". 2 wyrazy. 2 kropki.
- "800 kilo.". To nie gazetka szkolna, żeby pozwalać sobie na takie
kolokwializmy. Poza tym trzeba było nie wagarować podczas lekcji matematyki
czy fizyki. "kilo", w skrócie "k", to przedrostek oznaczający rząd wielkości
10 do potęgi trzeciej, czyli wartość tysiąckrotnie większą od jednostki
podstawowej. I nic więcej. KiloGRAM owoców, kiloMetr drogi do przejścia,
kiloWAT energii, kiloBAJT informacji.
- "te normy zostały znacznie przekroczenie.". Dlaczego dziennikarze prasowi
(?) tak konsekwentnie nie chcą przyjąć do wiadomości, że słowo pisane jest
ich orężem i świadectwem m.in. rzetelności, więc sami wydają na siebie wyrok
lekceważąc czytelników popełnianiem takiech "kwiatków"?