Dodaj do ulubionych

Przepisy w Tesco, to tylko teoria

IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 20.07.06, 23:45
Same "kwiatki":

- "Na wózku, którego używała jedna z pracownic, podczas kontroli można
przewieźć 80 kilogramów". A poza czasem kontroli to ile można przewozić?
Inteligencji wielkiej tu nie trzeba, wystarczy odrobina logiki i czytanie
tego, co się pisze, włącznie ze znakami przestankowymi.

- "400 kilogramów na mkw.". To tajemnicze "mkw." to chyba nie "makolągwa",
tylko "metr kwadratowy". 2 wyrazy. 2 kropki.

- "800 kilo.". To nie gazetka szkolna, żeby pozwalać sobie na takie
kolokwializmy. Poza tym trzeba było nie wagarować podczas lekcji matematyki
czy fizyki. "kilo", w skrócie "k", to przedrostek oznaczający rząd wielkości
10 do potęgi trzeciej, czyli wartość tysiąckrotnie większą od jednostki
podstawowej. I nic więcej. KiloGRAM owoców, kiloMetr drogi do przejścia,
kiloWAT energii, kiloBAJT informacji.

- "te normy zostały znacznie przekroczenie.". Dlaczego dziennikarze prasowi
(?) tak konsekwentnie nie chcą przyjąć do wiadomości, że słowo pisane jest
ich orężem i świadectwem m.in. rzetelności, więc sami wydają na siebie wyrok
lekceważąc czytelników popełnianiem takiech "kwiatków"?
Obserwuj wątek
    • Gość: alozj Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: *.atol.com.pl 21.07.06, 00:05
      toz to slonskie hepy zaroz po zawodowce..ni mo co wymagoc.
      • Gość: lila Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 06:23
        przepisy lamie sie wszedzie napietnuje sie tesko biedronki a kto dzwiga w
        polskich szpitalach pacjetow po operacjach po wylewach pacjentow w zol
        pielegniarki rowniez kobiety zarabiajace 900 zl Jak piszecie to piszcie
        owszystkich
        • Gość: juhas Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.07.06, 07:30
          Tesco jest niwinne "jako ta lilija". Winni są leniwi pracownicy.
    • Gość: Tajwan Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: 211.76.98.* / *.proxy.ebix.net.tw 21.07.06, 07:48
      Mam kolegę, który pracuje w Tesco i jest zadowolony! Też wykłada towary i mówi,
      że jak zrobi swoje to ma luz.
      • Gość: zainteresowany Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.07.06, 14:55
        Tak naprawde to winny jest system w Polsce. Ludzie ida do pracy do marketow
        itp. nie dlatego, ze to ich wymarzona praca ale dlatego, ze nie maja
        alternatywy.
        Jezeli chodzi o przepis ciagniecia przez kobiety towaru o masie nie wiekszej
        niz 80kg to jestem pewien, ze zaden market, supermarket, hurtownia itp.
        jednostki nie sa w stanie go przestrzegac poniewaz sam tzw. paleciak wazy ok.
        30kg. W tym wypadku kontrola byla przeprowadzona w Tesco, ale w kazdym innym
        przypadku wynik tego przepisu bylkby taki sam.
        • Gość: forumowicz Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 17:47
          Mylisz się, paleciak (w zależności od modelu) waży 50-60 kg. Wiem, bo sam
          jeździłem takim sprzętem...
          A kontrolerom polecam odwiedziny w Media Markt, gdzie można zobaczyć jazdę
          paleciakiem z ładunkiem co najmniej 800 kg!
          • Gość: fala Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 18:34
            Przecież tak jest w każdym markecie w całej POlsce tylko każdy boi się odezwać
            • Gość: zainteresowany Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.07.06, 20:09
              Jest przeciez ktos odpowiedzialny za taki stan rzeczy. Jezeli kontrola byla w
              Opolu to moze trzeba zmienic Dyrektora w OPOLU. Przeciez on na to pozwalal i
              nie wierze, ze tego nie widzial.
    • Gość: mixer Re: Przepisy w Tesco, to tylko teoria IP: *.atol.com.pl 23.07.06, 22:41
      W pełni popieram przedmówcę. Są ludzie którym NIE WOLNO popełniać gaf językowych
      ponieważ są odpowiedzialni za kształtowanie kultury słowa pisanego. Jakiś czas
      temu słuchałem wypowiedzi Naszego kochanego Ministra Edukacji, Pana Romana
      Giertycha w wywiadzie z Panią Moniką Olejnik. Co drugie słowo zwracał się do
      niej per " Proszę Panią". I jak ta nasza młodzież ma się nauczyć poprawnej
      polszczyzny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka