Dodaj do ulubionych

Lustracja, frustracja,kac

IP: 217.197.79.* 14.03.07, 11:56
W sobotniej nto przeczytałem dwa felietony opolskich Pelikanów (Pelikan -
światowej sławy firma produkująca wieczne pióra, na długo przed Watermanem),
czytam je po raz enty, na różne sposoby, szukam klucza, i wychodzi mi, że
przystąpili do chóru obywatelskiego nieposłuszeństwa w sprawie oświadczeń
lustracyjnych dziennikarzy.No fajne chłopaki są i prywatnie i tekstowo, a tu
siurpryza.Spiew nie jest doniosły i zdecydowany, jak Zakowskiego czy
Milewskiej,a nawet Bratkowskiego, którego konterfekt malowany ręką Jacka
Fedorowicza zdjąłem ze ściany po jego oświadczeniu,ale bardziej wyrażający
wątpliwości autorów.Jakby co do czego, to można go interpretowac na nie albo
na tak.Cały ten protest warszawskich pieszczochów jest nie wart funta
kłaków.Bo oto pierwsi lustratorzy RP biorący pod buty polityków, ich
kochanki, specsłuzby,naukowców, duchowieństwo i kogo tam jeszcze chcecie, gdy
sprawa dotyczy ich samych - mówią nie.Wszyscy mają być zlustrowani,
transparentni, ale my nie.Bo jak chce Bratkowski my się sami zlustrujemy, ja
ciebie, a ty mnie, a czytelnicy jak nie chcą nie muszą nas czytać.No i ta
represja, że jak nie złożą oświadczeń to wylecą z roboty.Ograniczenie
wolności słowa, pacyfikacja środowiska, lojalki itede.Aj waj gewałt.A
wszystko ze strachu, bo burdel w teczkach jest wielki i nie wiadomo co
zostało, a co zostało zniszczone.I co tu napisać by nie wyjść jak abp Wielgus.
Najlepiej więc tedy nic nie podpisywać i podnieść sztandar zamachu na
konstytucję i wolności obywatelskie.
Obserwuj wątek
    • Gość: MIeszaniec Re: Lustracja, frustracja,kac IP: 217.173.202.* 14.03.07, 16:33
      Czy na KULu logiki nie uczyli?
      Nie chodzi o lustrowanie, tylko o oświadczenia lustracyjne. To nie jest to
      samo. Nikt z tych dziennikarzy nic naprzeciw aby go zlustrowano. Jeśli chodzi o
      transparentność, to lustrowaniu dziennikarzy z pewnością jest konieczne i to
      pod każdym względem. Co mi z tego, że dowiem się, że redaktor X nie
      wpółpracował byłz SBcją, jeśli nie dowiem się, że jest na przykład bierze
      pieniądze od jakiejś prywatnej firmy. Szczerze powiedziawszy współpraca z SBcją
      sprzed 25 lat gó.. mnie obchodzi, natomiast, czy facet nie pisze tekstów
      sponsorowanych - bardzo.
      Wracając do oświadczeń lustracyjnych, to, po-pierwsze, są one upokarząjące w
      ewidentny sposób. Przykład red. Milewicz - życiorys wzorcowy i ona ma
      oświadczać, że jest czyta. Wystarczy zdobyć się na trochę empatii i popatrzeć
      na sprawęz jeje punktu widzenia. Po-drugie, niby z jakiej racji państwo ma
      ingerować w stosunki pracy w prywatnej firmie. Po-trzecie, praktyka pokazała,
      że celem całego procesu lustracji, od listy Macierewicza, poprzez Olina, Listę
      Wildsteina, sprawę WSI, lojalkę Kaczora, sprawę Wielgusa, książkę Isakowicza,
      sprawę abp MIchalika, lustrację NIezabitowskiej, itd, itd. jrest tylko i
      wyłącznie uwalenie potencjalnych konkurentów politycznych. Bardzo gładko
      rozgrzeszono z lojaki Kaczora i abp Michalika, bardzo gładko wykluczono z
      raportu Maciara "swoich". Po-czwarte, nakręcanie lustracyjnej spirali jest
      kolejnych zabiegiem politycznym kaczorów, mających na celu odwrócenie uwagi
      tzw. opinii publicznej od spraw bardziej istotnych, powiedziałbym
      fundamentalnych dla przyszłości tego kraju, które kaczory rozpieprzają krok po
      kroku. Po-piąte, przewidziana sankcja karna jest zamachem na wolność słowa, w
      tym sensie, że niezłożenie oświadczenia ma skutkować zaklazem pisania. Biorąc
      pod uwagę, ilość pierdół, jakie tu obaj wypisujemy, my również takie
      oświadczenia powinniśmy złożyć. Tylko pod ch... Po-szóste, biorąć pod uwagę,
      że kaczory niszcząustrój demokratyczny w Polsce, każdy akt sprzeciwu nie
      powodujący uszczerbku finansowego państwa i naruszenia praw obywatelskich jest
      moralnie uzasadniony. Po-siódme, nie wierzę, że nie ma w IPN również fikcji.
      Paczkowksi może sobie we wszytsko wierzyć i Dudek też. Jestem pewie, biorąc pod
      uwagę, jak funkcjonował system władzy w realkomunizmie, że wielu oficerów
      tworzyło fikcję i konia z rzędem temu, któ byłby w stanie odróżnić.
      Podsumowająć, sprzeciw wobec nakazu oświadczeń lustracyjnych jest jak
      najbardziej uzasadniony.
      Zwracam zresztą uwagę, że wśród sygnatariuszy protestu połowa przynajmniej
      oświadczyła, że te zafajdane oświadczenia złoży. To jak myślisz, po co
      podpisywali protest?
      Logika, messer, studia się kłaniają. Jest co prawda paru kretino-oszołomo z
      profesorskimi tytułami, ale mam wątpliwości co do tych profesur, kiedy staram
      się analizować tych panów twórczość akurat niezwiązaną z lizaniem kaczych
      kuprów. Praktyka pokazuje, że rasowe profesory, nawet przez kaczki namaszczone,
      z szambem IV RP nie chcą mieć nic wspólnego.
      • Gość: gość Re: Lustracja, frustracja,kac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:49
        Mieszaniec jak zwykle uprawia antylustracyjną demagogię w stylu red. Michnika.
        Zero własnych przemyśleń. Norma antylustracyjnej ortodoksji. Zainteresowanych
        poważnym podejściem do tematu odsyłam do artykułu "Ślepy zaułek lustracji?" w
        najnowszym numerze opolskiego pisma uniwersyteckiego "Indeks". Tekst dla
        myślących, bez podlizywania się komukolwiek - Michnikowi lub Kaczorom. Warto
        przeczytać i poważnie podyskutować.
        • Gość: MIeszaniec Re: Lustracja, frustracja,kac IP: 217.173.202.* 14.03.07, 18:13
          Niby kto lub co ci blin daje prawo do takiej oceny? Jaki Michnik, co ty
          pieprzysz. Adam MIchnik już od dawna prawie nic nie pisze, a to co pisze nie ma
          nic wspólnego z lustracją. Od razu widać, że nienawiść do MIchnika masz wyssaną
          ze stron ziemkiewiczowej szmaty.
          W/s zostało już tyle powiedziane, że trudno być oryginalnym i z pewnością takie
          argumenty były przytaczane. Co prawda nie słyszałem argumentu, że kaczorom na
          złość robienie jest moralnie uzasadnione, o ile nie narusza praw obywatelskich
          i finansów państwa i tu zastrzegam sobie wyłączność i będę ściagał
          plagiatorów :) Nihil novi? OK! Ale nazywanie tego demogogią to jest zwykła
          bolszewia, czyli walenie pięścią w stół i wołanie to ja mam rację. Z demagogią
          moje wypociny nie mają nic wspólnego. Radzę sobie poczytać definicję demagogii,
          a potem stosować. Wyborcza ci pomoże - właśnie wydała piękny słownik języka
          polskiego.
          Napisze taki dwa zdania bez uzasadnienia, jeszcze się podpisze nickiem, którym
          się podpisuje pół forum. Do tego jeszcze kryptoreklama jakiegoś niszowego
          pisemka. Ja sobie blin wypraszam.
          Pewien entomolog stwierdził, że można by się spokojnie obyć bez komarów. Tak
          samo można by się obyć bez połowy różnego rodzaju specjalistów od
          profesji "miękkich". W sensie istnienia gatunku i postępu nie ma z takich
          pożytku. To samo dotyczy tzw. lustracji, robinej zresztą przez "miękkich", a
          rozumianej jak to, co odbywa się obecnie. Z tego co się dzieje nie ma żadnej
          wartości dodanej, ani w sensie materialnym, ani niematerialnym. Antycypując, że
          i tym razem jak mi blin napiszesz, że MIchnik też tak pisał, poleciłbym ci
          zając się lepiej flaszką, którą masz schowaną w wersalce miast lichutkiego
          komentowania moich wypocin.
          Adieu!
          • Gość: gość Re: Lustracja, frustracja,kac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 18:28
            ... wypociny - dobrze scharakteryzowałeś swoją twórczość w tym wątku, Mieszańcu.
            Gratuluję samokrytycyzmu! Z twojego pisania ciągle jednak przebija nuta pychy.
            "Indeks" - pismo Uniwersytetu Opolskiego, to dla ciebie "niszowe pisemko", do
            lektury którego nie zamierzasz się zniżać. Może jeszcze napiszesz, że UO to
            "niszowa" uczelnia, a rektor tej "niszowej" uczelni powinien ci buty sznurować i
            wiązać krawaty? Nie za wysoko się ustawiasz, przyjacielu? Więcej pokory, mniej
            samouwielbienia!
            • Gość: MIeszaniec Re: Lustracja, frustracja,kac IP: 217.173.202.* 14.03.07, 19:40
              Akurat rektor owej uczelni jest człowiekiem, którego wyjątkowo szanuję i
              podziwiam, o czym powinieneś był wiedzieć jako namiętny czytelnik moich
              wypocin. Zmień sobie nick na bardziej konkretny i przestań mi przypisywać słowa
              i poglądy, których ani nie mam, ani nie wyrażałem. W swoim czasie pracowałem w
              redakcji pisma studenckiego i nikomu nie wciskałem, że to jakieś wielkie mi co.
              W kioskach twój "Indeks" nie leży, więc przestań się nadymać. Jak taki piękny i
              mądry text to poproś autora o zgodę i wrzuć kopię na forum. Ocenimy. By the
              way, studia ukończyłem 30 lat z okładem temu. A wogóle całe to pieprzenie już
              daleko leży od tematu wywołanego przez Kocurro Behemoto.
              • Gość: gość Re: Lustracja, frustracja,kac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:47
                "Indeks" nie jest pismem studenckim, ale pismem UO, a to duża różnica. Pismu
                temu osobiście patronuje rektor, którego ponoć tak poważasz. Ma ono swoją stronę
                internetową, gdzie sam możesz się o tym przekonać. Ostatni numer pisma jeszcze
                na stronę nie trafił, ale zapewne niebawem zostanie tam umieszczony. Na razie z
                łatwością można nabyć go na uczelni. Wystarczy spytać na portierni.
                • Gość: MIeszaniec Re: Lustracja, frustracja,kac IP: *.pl 14.03.07, 20:02
                  Na UO od dawna nie bywam mospanie. Jak byłem ostatnio, to się nazywało WSP.
                  A jak coś polecasz, to wal od razu link. Tylko bez nadymania się. Jeśli to
                  pismo uczelniane, to i tak niszowe, bo zasięg jego oddziaływania jest bardzo
                  ograniczony. SSNa nie ponoć poważam, tylko bezwględnie poważam. Chociaż
                  czasownik poważam dość słabo obrazuje moją poniekąd admirację dla SSNa.
      • Gość: Pulpiarz Re: Lustracja, frustracja,kac IP: 62.233.176.* 14.03.07, 17:03
        Behemocie Drogi, sam mialem mieszane uczucia, gdy to przeczytalem w druku, taki ni pies ni wydra byl
        ten felieton. Cholera, zabraklo miejsca i czasu na pointe, a pewnie i konceptu. troche pogmatwalo sie i
        zaciazyla nad wszystkiem ogolna niechec do kaczorstwa. Czasem tak bywa u autorow felietonow,
        slabszy dzien, presja czasu. Rzecz w tym, ze jest mala watpliwosc: skoro i tak akta beda jawne, to po
        co jeszcze ta deklaracja? To takie belferskie bardzo. To tak, jakby po zbadaniu kogos alkomatem i
        majac jego wyniki, domagac sie, aby jeszcze sam okreslil, czy jest po spozyciu czy nie, a jak sklamie, to
        ho, ho, ho!!! Ale moga byc sytuacje, gdy sami nie wiemy, czy mamy te promille we krwi czy juz
        wyparowaly. Ale to drobny niuans, bo ogolnie to trzeba byc za. Ja juz zreszta jestem po lustracji, bo
        mnie do niej zobowiazal pan Bronek W. jeszcze latem jakos. Mam kwit opatrzony stosowna pieczecia,
        nota bene, bardzo latwy do pordobienia, he, he. szacuenk.Pa
        • Gość: MIeszaniec Copyright: MIeszaniec from Opole IP: 217.173.202.* 14.03.07, 18:24
          I co Zbyniu? Lepiej się czujesz z tym papierkiem?
          A jeśli wziąć rzecz w ujęciu ilościowym. Ciekawe ilu dziennikarzy zostanie
          trafionych? Mam na myśli papierami z IPNu, a nie oświadczeniami.
          Myślę, że bardzo, bardzo niewielu.
          Ponieważ jakiś fiut zarzucił mi brak oryginalności, to teraz strzelę rzecz
          obasolutnie oryginalną, do której niniejszym zastrzegam prawa autorskie.
          Teza MIeszańca:
          Powszechna lustracja, w tym wymóg składania oświadczeń lustracyjnych przez
          dziennikarzy, został wysmyślony przez pisowskich piarowców w celu ujawnienie i
          kontestowania postaw prezentowanych przez sygnatariuszy protestu, w celu ich
          oplucia i zmieszania z błotem. Inaczej mówiąc - celem tak skonstruowanej
          lustracji nie była lustracja sama w sobie, tylko wywołanie określonych reakcji
          w środowiskach nieprzychylnych kaczyzmowi i zakwestionowanie ich wiarygodności.
          Jak mi teraz ten fiut gościem zwany powie, że zero własnych przemyśleń, to go
          przez sieć opluję :) (tylko jak to blin zrobić ?)
          • Gość: gość Re: Copyright: MIeszaniec from Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 18:32
            Ty się uważasz za oryginalnego myśliciela, chamie internetowy? Nie ty jeden z
            braku lepszych konceptów sypiesz f...tami, ch...mi, k...wami itp. Idź na
            ławeczkę pod dworzec główny PKP. Tam znajdziesz więcej takich oryginalnych
            "myślicieli", z którymi podyskutujesz sobie jak równy z równym.
            • Gość: MIeszaniec Re: Copyright: MIeszaniec from Opole IP: 217.173.202.* 14.03.07, 18:43
              Piana? Typowe.
              Wypraszam sobie. Fiut i owszem, ale żadnym słowami na "k" się nie posługuję na
              tym forum. Nie przypominam sobie, żebym kogoś nazwał chamem, ale może się
              zdarzyło. Jednemu Szwabowi powiedziałem, że jest czystą wiejską ciulą, tu się
              przyznaję. Jako przerywnik używam słowa blin, co jest pewnym rosyjskim
              eufemizmem i nie powinno nikogo wzburzyć.
              Behemot bluzga permanentnie, zachodzi pytanie, czemu się do niego nie
              przywalasz? Bo nie wyraża negatywnego stosunku do IV RP?
              • Gość: gość Re: Copyright: MIeszaniec from Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 18:56
                Do Behemota się nie "przywalam", bo mi osobiście nie ubliżył, a ty tak. F...ta,
                jak chcesz, możesz sobie obejrzeć we własnych gaciach, albo w lusterku, a ode
                mnie wara!
                • Gość: :-) Re: Copyright: MIeszaniec from Opole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 23:00
                  Ewidentny brak poczucia humoru. Gościu, wyluzuj trochę, bo ci żyłka pęknie. Ze
                  wzrostem u ciebie, mam nadzieje, wszystko w porządku? Bo jakoś tak znajomo, z
                  poziomu ptactwa domowego brzmi...
                  • Gość: gość Re: Copyright: MIeszaniec from Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 23:19
                    Cóż, nie każdy reprezentuje poczucie humoru w stylu "Świata według Kiepskich".
                    Jeżeli zwracanie się do kogoś per "f..ut" ma świadczyć o poczuciu humoru, to
                    tylko pogratulować wyrobienia w tym zakresie!
                    • Gość: MIeszaniec Re: Copyright: MIeszaniec from Opole IP: *.pl 15.03.07, 17:54
                      Nie zwracałem się per fiut, tylko mówiłem o fiucie. Podtrzymuję swoją fiutową
                      ocenę, ponieważ:
                      1. nick gość jest nieidentyfikowalny i za chwilę przyadkowo ktoś inny się tak
                      podpisze.
                      2. pobudzony emocjami piszesz rzeczy ewidentnie nieprawdziwie (n.p. te o
                      Michniku),
                      3. kwestionujesz moją kreatywność i brak samodzielnego myślenia, bez cienia
                      dowodu, a to poczytuję za tysiąckrotnie większą obrazę niż nazwanie mnie nie
                      tylko fiutem fiutów, polaczkiem, czy szwabskim pomiotem. Dla mnie - kamień
                      obrazy, wystarczający powód do oplucia interlokutora. bytheway - jeden z
                      polskich misjonarzy w Afryce nazywa się ks. Adam Fiut i jakoś mu to nie
                      przeszkadza. Wierzejski z kolei twierdzi, że szambo nie jest obraźliwym słowem.
                      4.Cały czas popełniasz merytoryczne błędy i toczysz pianę, jakbyś co najmniej
                      bronił honoru swojej małżonki.
                      5. Lepsze poczucie humoru Ferdynanda Kiepskiego niż żadne.
                      • Gość: gość Re: Copyright: MIeszaniec from Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 18:54
                        Kto tu toczy pianę, MIeszańcu? Zobacz do jakiej pisaniny popchnęła cię urażona
                        duma czy raczej pycha! Na dwa zdania odpowiadasz dwudziestoma, zapluwając się i
                        tocząc pianę ze złości. Jeśli takie pieniaczenie się, plus operowanie epitetem
                        "f...t", ma świadczyć o twoim "poczuciu humoru", to tylko pogratulować wysokich
                        lotów w tej dziedzinie. Wyluzuj, brachu, bo się rozpukniesz! A oryginalny czy
                        kreatywny to ty nie jesteś na pewno. Jesteś tylko marnym naśladowcą późnego
                        Michnika, bez jego heroicznych kart życiorysowych z lat młodości. Poza tym
                        krętaczysz nieprzyzwoicie. Piszesz, że ciągle popełniam "merytoryczne błędy" -
                        wymień choć jeden!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka