Gość: behemot
IP: 217.197.79.*
17.04.07, 18:44
mogę tak powiedzieć bo znamy się ponad trzydziestkę.Józek wraz z zespołem,
dziarsko i z sukcesami zmaga się z sepsą, posocznicą i powikłaniami
meningokokowymi.No a jeszcze w powietrzu wisi przyczajona ptasia grypa.Mamy
niezłego jak wieść niesie zarządcę NFZ-tu Pana Lukawieckiego, jest szpital
dobrze zarządzany no i są ogniska choroby, której całkowicie wykluczyć się
nie da, bo i duza migracja ludności i mutowanie się paskudztwa.No i jest
marszałek województwa, wojewoda, oraz min. Kłosowski(jako lobbysta).Jest więc
szansa,okazja,sposobność, by stworzyć w Opolu prężny ośrodek leczenia
posocznicy, siłami,które wymieniłem powyżej.Zapewne będzie bezpieczniej.
Gdy tego nie zrobimy, to podkupią nam Józka i będziemy daleko jeżdzic się
leczyć.