Gość: Matka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.06.07, 07:45
Ne można z dzieckiem wyjść na spacer na jeden z nielicznych deptaków w
mieście. Jestem przeciwniczką aborcji, bo wiem jakim szczęściem jest
posiadanie dzieci, ale nie uważam żeby ktoś na siłę musiał mnie umoralniać i
bombardować moje dzieci takim widokiem. Kobiety nie usuwają ciązy z kaprysu,
jeżeli to robią, to znaczy że nie widzą dla siebie innej alternatywy i są
zdesperowane. Pomóżcie im twórcy wystawy, wyciągnijcie do nich rękę a nie
wystawiajcie je na pręgierz publiczny.