Ukarana za dobre serce

IP: *.zwm.punkt.pl 21.08.07, 08:05
Oj, Dezor, Dezor. Ty się już chyba nigdy nie zmienisz. Właściwie to
powinno być wszystkim Ciebie bardzo żal.
    • Gość: wara I Dezor chciał być Prezydentem Opola??.... IP: 77.223.238.* 21.08.07, 09:13
      ....myślenie jednak ma nadal przyszłość
    • Gość: misiek Ukarana za dobre serce IP: 213.158.197.* 21.08.07, 09:21
      Prezes niech sie leczy albo niech sie poda do dymisji jeżeli nie ma
      pojęcia o pewnych sprawach to lepiej niech trzyma dziub na kłódkę bo
      co ón potrafi zrobić oprócz podwyżek za czynsz??? NIC KOMPLETNIE
      NIC !!!!!! HA HA HA MIAŁ BYĆ PREZYDENTEM OPOLA TO CHYBA JAKIŚ
      ŻART !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! LUDZIOM BEZ HONORU MÓWMY
      NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: juhas Re: Ukarana za dobre serce IP: *.zwm.punkt.pl 21.08.07, 09:29
        Mało, że ten człowiek sam chciał być prezydentem miasta, to jeszcze
        ze swoich popleczników zestawił listę kandydatów do rady miasta. Na
        szczęście ludzie jeszcze (przynajmniej niektórzy) myślą.
    • Gość: ja Ukarana za dobre serce IP: 212.244.126.* 21.08.07, 09:57
      Dzięki takim ludziom jak Dezor niedługo na osiedlach
      spółdzielnianych członkowie zarządu z prezesem na czele będą
      ćwierkać bo ptaków zapewne nie będzie.....
    • Gość: Basia Ukarana za dobre serce IP: 213.216.83.* 21.08.07, 10:49
      Popieram decyzję Zarządu Spółdzielni.Jestem mieszkanką Osiedla
      Dambonia.Codziennie po przyjściu z pracy muszę myć parapety,ponieważ
      są tak zabrudzone odchodami gołębi,że nie można otworzyć okna.
      • Gość: Mind Re: Ukarana za dobre serce IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.07, 11:42
        Łupucupu, łupucupu- to mówiłam ja głupia Basia.
        • Gość: no przecież Re: Ukarana za dobre serce IP: *.zwm.punkt.pl 21.08.07, 12:01
          Straszna sprawa trzeba codziennie sprzatać.... Kurcze kobieto na to, że sie myjesz też narzekasz?? W jakim my żyjemy zasranym kraju jak sie daje ludziom chleb za darmo to cie doprowadza do bankructwa, jak pomogasz zwierzeta to nalezy Ci sie kara!!! Żeby "być ok" w tym pokichanym kraju to trzeba być chamem, oszustem albo złodziejem i myśleć tylko o końcówce swojego nosa i o swojej dupie....
          • Gość: ZŁY Re: Ukarana za dobre serce IP: *.chello.pl 21.08.07, 13:35
            Artykuł pani Żbikowskiej jest nieobiektywny. Wniosek z przeprowadzonej przez nią
            "nibysądy" jak ze starego kawału,że gdy muszę wyrwie się skrzydła to mucha nie
            słyszy. Według autorki na temat czy gołębie są uciążliwe i czy brudzą należy
            przeprowadzić referendum i jak większość mówi ,że nie ,to wszystko jest w
            porządku. Proszę Pani to wcale nie jest w porządku. Smucą mnie komentarze
            czytelników, których mózg tak szczelnie chroni moherowy beret, że wszędzie widzą
            tylko zaszczepioną nienawiść do wszelkich prezesów, wykształciuchów itp.
            Rozpisałem się, a gołębie jak srały tak srają czego życzę z całego serca tym w
            beretach.
            • Gość: GOSC Re: Ukarana za dobre serce IP: *.chello.pl 21.08.07, 19:38
              POPIERAM
            • Gość: Piłsudczyk Re: Ukarana za dobre serce IP: *.chello.pl 21.08.07, 23:36
              Gość "Zły" uważa,że wszyscy adwersarze,którzy mają odmienne poglądy niż On, to
              moherowe berety z zaszczepioną nienawiścią do wszelkich prezesów,na dodatek
              osoby słabo wykształcone.Nie wiem,jaką uczelnię kończył autor tej wypowiedzi,ale
              z pewnością nie była to żadna uczelnia renomowana,skoro pozwala sobie na
              używanie wulgaryzmów w stylu:"s..ły",i tym podobne.poza tym mądrość życiowa nie
              zawsze idzie w parze z wykształceniem,o czym wymownie świadczy wypowiedż
              autora.Co do prezesów,kto tu mówi o wszystkich prezesach? sprawa dotyczy jednej
              konkretnej osoby,a mianowicie prezesa Dezora,którego ja osobiście nie
              darzę sympatią,nie dlatego,że jest prezesem,ale dlatego,że w mojej
              ocenie jest złym prezesem,dlaczego? ponieważ wyrządził wiele krzywd
              członkom spółdzielni.Wiem to z autopsji.a przecież "Spółdzielnia jest
              dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób o zmiennym składzie osobowym
              i zmiennym funduszu udziałowym,które W INTERESIE
              swoich członków prowadzi działalność gospodarczą"
              Doniesienia do prokuratury zazwyczaj kończą się odmową wszczęcia dochodzenia i
              to nie dlatego,że składający je nie mają racji.Dlatego,że Pan prezes ma do
              swojej dyspozycji prawników opłacanych z naszych pieniędzy,my natomiast musimy
              się bronić sami,bo
              na obronę zazwyczaj nas nie stać.W przypadku Pani Ireny,próba wymuszenia
              nienależnej kwoty do zapłaty ma znamiona czynu zabronionego?Nie ma,tak ustaliła
              prokuratura w wyniku żmudnego i dociekliwego dochodzenia.Bo przecież sądy w
              Polsce są niezależne i niezawisłe.
      • Gość: KR Re: Ukarana za dobre serce IP: 195.234.40.* 22.08.07, 00:55
        droga Basiu....na mój samochód też srają ptaki, bo często parkuję
        pod drzewami (niestety, taki parking obok pracy) i według Twojej
        logiki rachunki za mycie samochodu z "kleksów" komu mam przesyłać?
        Czy mam zamontować kolce na dwóch drzewach, bo "kleksy" wytrawiają
        lakier?
        a mnie bardziej denerwują starsze panie, które przez wiele lat nie
        nauczyły się, że żyją w mieście i przez balkon wytrzepują swoje
        dywaniki...także palacze, rzucający pety przez okno; a może przejść
        się po piwnicach i spojrzeć, jakie zagrożenie dla lokatorów całego
        bloku kryje się w niejednej z nich, np. opony, kanistry, oleje ....

        warto umyć też okno, by spojrzeć trochę dalej niż parapet....
    • Gość: kkk Ukarana za dobre serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 13:57
      Wyrzucanie ze spółdzielni to specjalność Pana Dezora. Nie ma sie
      czym martwić. Pani wygra w sądzie, tylko że my bedziemy musieli
      ponieść koszty sprawy. A powinien za to zapłacic prazes z własnej
      kieszeni. Wtedy zastanowiłby się zanim podejmnie głupia decyzję.
    • Gość: Opolanka Tylko kary potrafią dać! IP: *.zaodrze.punkt.pl 21.08.07, 19:53
      Może jest ktoś w tym mieście wojewódzkim(?) kto pomógłby kobiecie?
      Szukaja aktywnych, szukaja mocnych punktów Opola, szukają AKCJA
      AKACJA, aktywizacja lokalnego środowiska, poszukuja przyczyn
      ogólnowojewódzkiej ucieczki młodych poza granice...
      itp. a pani Irena jest TU i TERAZ.
      Czy można lepiej okazać bezinteresowna pomoc..? Czyżby ogólna
      znieczulica?
      POPIERAM PANIA CAŁYM SERCEM PANI IRENO!!! Weterynarz, do którego
      zawieźlismy rannego szpaka powiedział,że Pani jest JEDYNA w
      100tysiecznym mieście.... Chyba to raczej smutne..
      Ps. A ile nas podatników kosztują urzędasy w Urzędzie Miasta?
      • Gość: ekolog Re: Tylko kary potrafią dać! IP: *.chello.pl 22.08.07, 00:22
        panie dezor ( z małej litery) straszenie pokrycia kosztów to se pan mógł takie
        metody stosować w PRL.

        Ludzie kto takich buców wybiera ?
        • grubyfacio Re: Tylko kary potrafią dać! 22.08.07, 01:35
          Najgorsze jest to,że jak jeszcze z tego dobrego serca głosowała na
          Kaczyńskiego,to jest ukarana podwójnie
    • Gość: Wartości_ludzkie Re: Serce do sąsiadów a potem ptaki IP: *.Red-80-58-205.staticIP.rima-tde.net 22.08.07, 23:14
      Tej Pani a z nią "bandka" z TOnZ i wtyka w Prokuraturze w tym SM
      pomyliły się wartości. Serce do ludzi w tym do sąsiadów a potem do
      ptaków. Zrobić szum medialny i zwerbować "oszołomów" aby wyciągali
      pieniądze z nazych kieszeni to potrafią miłosnicy cukrówek. Proszę
      mi wskazać osobę z TOnZ której relacje z ludźmi są poprawne ? Po 17
      latach podstawili tą Panią o wartości zwierząt, nie dajmy się i
      trzymajmy z daleka od takich osób. Charles
Inne wątki na temat:
Pełna wersja