Gość: Kazmirz
IP: *.ipt.aol.com
10.07.03, 22:50
> Wstaje rano, wlaczam moje japonskie radio, zakladam amerykanskie spodnie,
> wietnamski podkoszulek i chinskie tenisowki, po czym z holenderskiej
> lodowki wyciagam niemieckie piwo. Siadam przed koreanskim komputerem i w
> amerykanskim banku zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do
> czeskiego samochodu i jade do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po
> uzupelnieniu zarcia w hiszpanskie owoce, belgijski ser i greckie wino
> wracam do domu, siadam na wloskiej kanapie i szukam pracy w polskiej
> gazecie.
>
> Znowu nic...
>
> Zastanawiam sie, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...