Dodaj do ulubionych

Rektor Skubis na rektora

IP: 82.160.97.* 07.03.08, 22:45
ew. z Politechniką Śląską w Gliwicach.
Obserwuj wątek
    • Gość: poprawka Re: Rektor Skubis na rektora IP: *.punkt.pl 07.03.08, 23:20
      Z ta politechnika poludniowa chodzilo o otwartosc na rozne rozwiazania do jakich
      moze zmusic wszystkie uczelnie ustawodawca swoimi pomyslami. Moga ustawodawcy
      wymyslic federacje i wtedy kierunek rozwoju bylby w strone Politechniki
      Poludniowej czyli np. konsorcjum uczelni na linii Wroclaw - Opole - Gliwice.
      Nigdy nie wiadomo co przyszlosc przyniesie.
    • Gość: ostrozny pesymista Rektor Skubis na rektora IP: *.gprs.plus.pl 08.03.08, 08:21
      plany duze a przy tym o dziwo dosc ostrozne.
      troche jednak tych naukowcow a szczegonie studentow bylo malo
      ale to czego mozna sie bylo spodziewac wiemy dosc dobrze - to
      niestety stary rep we wladzach uczleni.
      szkoda ze tej uczelni nie potrafimy przewietrzyc
      ale jak nie my sami to moze to zrobic minister

    • Gość: pesymista dalej Rektor Skubis na rektora IP: *.gprs.plus.pl 08.03.08, 16:12
      cala slabosc (niektorzy i pewnie sam kandydat uwazaja to za atut) to
      slaby zespol - albo inaczej nie ma zaspolu bo jest on zupelnie
      niepotrzebny
      chyba ze cos sie zmieni - czekamy
      albo po nas
    • Gość: AA Putinada IP: *.punkt.pl 09.03.08, 09:34
      Regulamin wyborczy powinien jednak gwarantować wybór spośród co
      najmniej dwóch kandydatów - inaczej wybory nie byłyby ważne.
      Sytuacja taka jak jest, w zasadzie w zarodku ucina chęc startu w
      wyborach kandydatów, nie mających pewności wygranej. Po coż narażać
      się byłemu i przyszłemu rektorowi, chwilowo kandydatowi? Aż trudno
      uwierzyć, aby istniała jedna tylko (jedynie słuszna) koncepcja
      rozwoju uczelni, której wyrazicielem - tak się składa - jest
      urzędujacy rektor.
      Nie mamy tradycji uczciwej przecież konkurencji, walki wyborczej,
      lansowania swoich koncepcji. Wystarczy popatrzeć na pseudokonkursy
      na dyrektorów szkół i przedszkoli. Na uczelni dodatkowo zapewnia to
      system, nie dopuszczający do pełnienia większosci funkcji
      organizacyjnych pracowników zwanych - chyba tylko u nas -
      "niesamodzielnymi" (czy przynajmniej poważnie ograniczajacy ich
      udział). Nie ma stopniowej drogi przechodzenia na coraz wyzsze
      stanowiska. Długo jest się nikim, po czym - po zrobieniu
      habilitacji - przychodzi nagle obejmować od razu stanowiska
      dyrektorskie czy dziekańskie. W świecie cywiliozwanym naukowiec ze
      stopniem doktora cieszy się pełnią praw akademickich.
      Społeczeństwo obywatelskie buduje się przez dziesięciolecia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka