Gość: Agent J23 W każdym procesie sądowym wystarczy.... IP: *.acn.waw.pl 26.03.08, 15:29 zeznanie jednego świadka, żeby sąd mógł orzec swój werdykt. Uznaje się powszechnie darwinowską Teorię Doboru Naturalnego mimo, że nikt nie udowodnił istnienia tzw. elementów pośrednich w ewolucji gatunków. Ale teoria bardzo przypadła do gustu naukowcom i mimo braku tzw. ,,missing link" nadal jest z uporem nauczana w szkołach. Podobnie było kiedyś ze statycznym obrazem wszechświata. Dla wielu naukowców Big Bang jest nadal obiektem kpin i żartów. Udokumentowane relacje kilku milionów ludzi, najróżniejszej narodowości, religii, rasy, płci i wieku , dotyczące NDE są traktowane jako ,,iluzja" i halucynacja, mimo że nie istnieją żadne dowody na wywołanie takiego doświadczenia u ludzi zdrowych i żyjących. Szokujący jest poziom ignorancji i ograniczenia świata naukowego. NDE wrzuca się do kupy niewyjaśnionych zjawisk jak UFO, Wielka Stopa, potwór z Loch Ness. Tak jakby to była jedna wielka fikcja milionów ludzi, którzy w najdramatyczniejszych chwilach swojego życia postanowili sobie pozmyślać na złość łapiduchom. dziwne, że ludzie, którzy umierali z lubością i zachwytem wspominają ,,przejście" na tamtą stronę. Ale przecież są też doświadczenia bardzo negatywne. Ludzie widzą rzeczy straszne,którymi są przerażeni. Czyżby rodzaj ostrzeżenia za postępowanie w życiu? Można się jedynie zastanawiać. Niemniej zjawisko jest tak powszechne, dotyczy wszystkich krajów świata i ludzi o najprzeróżniejszych światopoglądach. Warto poczytać wspomnienia byłych sceptyków, ateistów, materialistów, biznesmenów i naukowców, którzy doświadczyli NDE. Ich życie zmieniło się diametralnie. Dotychczasowe zainteresowania ,,materialne" przestaja mieć dla nich znaczenie. Rodziny skarżą się, że nie interesują ich pieniądze. Wielu żyje na granicy ubóstwa rezygnując z zarabiania. Niezależnie od miejsca na Ziemi, często pojawia się wątek miłości i wiedzy. Osoby, które doświadczyły NDE twierdzą, że w życiu najważniejsze są miłość i nauka. Ponieważ są to wartości, które ,,można ze sobą zabrać". Niczym motyl wyzwolony z ograniczeń ciała gąsienicy, tak ludzka świadomość opuszcza ciało, które jest nośnikiem dostosowanym do życia w trójwymiarowym świecie. Tymczasem we wszechświecie jest o wiele więcej wymiarów. Człowiek widzi w określonej częstotliwości światła i słyszy w określonej częstotliwości dźwięku. Mimo, że jesteśmy świadomi swojej potwornej ułomności empirycznej to uznajemy jedynie to co widzimy i umiemy ,,logicznie" udowodnić. Środowisko lekarskie jest szczególnie zamknięte na wszelkie próby badania zjawisk paranormalnych. Nawet zjawisko spontanicznej remisji guza wywołane gorliwą modlitwą jest tematem tabu wśród lekarzy, którzy bezradnie rozkładają ręce przy próbie logicznego wytłumaczenia podobnych tajemnic. W sali sądowej wystarczy zeznanie jednego świadka do zasądzenia wyroku, ale w świecie nauki zeznania 7 milionów ludzi są traktowane tak jak to zrobiła autorka powyższego artykułu. Z głupawą ignorancją. Z jednej strony GW pisze o ,,godnym umieraniu" a z drugiej świadomie lub głupkowato wprowadza tysiące czytelników w błąd, idiotycznie tłumacząc zjawisko nad którym głowią się największe umysły naukowego świata. I dlatego takie dziennikarstwo, które prezentuje GW i jej klon TOK FM jest kompletnie bezwartościowe. Wyobraźmy sobie, że jakiś wielki autorytet naukowy jutro nam powie w TV, że NDE to dowód na istnienie życia po śmierci. Po co komu będzie potrzebny kościół, po co komu pieniądze, po co jakieś patriotyzmy i ideologie? Wszystko w ciągu jednej chwili będzie wyglądać kompletnie inaczej. Zabijanie utraci sens. Wierność jakiemuś krajowi czy ideologii przestanie mieć znaczenie. Duchowieństwo okaże się ślepym towarzystwem nie mającym bladego pojęcia czym jest życie. Przypomina się ostatnia scena z filmu Monty Pythona ,,The Meaning of live". Wyobrażcie sobie waszą reakcję na taką wiadomość: ,,naukowcy udowodnili, że życie nie kończy się na śmierci". Jaki byłby wasz stosunek do kasy, majątku, waszego kraju, waszego proboszcza, waszego nauczyciela? Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: W każdym procesie sądowym wystarczy.... 26.03.08, 17:30 Zamiast się wymądrzać na obce sobie tematy, może lepiej zapoznać się z nieco prostszą koncepcją akapitu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W@cuś Słuszna rada! Więc zastosuj ją do siebie i spadaj! IP: *.acn.waw.pl 26.03.08, 19:05 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo I po co nam ta inteligencja IP: *.customer.cloud9.net 26.03.08, 15:57 Te rozterki, myslenia, bojaznie itd. Zycie jest proste, konczy sie smiercia, po co ludzie doszukuja sie w tym czegos wiekszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkin Re: I po co nam ta inteligencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 16:55 Gość portalu: kolo napisał(a): > Te rozterki, myslenia, bojaznie itd. Zycie jest proste, konczy sie > smiercia, po co ludzie doszukuja sie w tym czegos wiekszego. Potrafię odróżnić post przypadkowego forumowicza od pozornie głupawych prowokacji cisnących się z redakcji pod coraz to róznymi klonami autorskimi mającymi na celu wywoływanie sensacji, bo kłamstwo wywołuje żywą dyskusję, a ta stwarza sugeruje mądrość i celność artykułu, dalej są reklamy dla gazetki i przy okazji kłamstwo Ale odpowiem na to: życie wcale nie jest proste chyba, że w redakcji GW, która przez lata była zwalniana z podatku, czyli niejako żyła z naszych pieniędzy w mało elegancki sposób jeszcze nas okłamując. Jest oczywistą racją, że życie kończy się śmiercią, bo trzeba obumrzeć by mieć życie wieczne - bez tego nic nie miałoby sensu, co gorsze podobnie kłamliwe ośrodki propagandy nie miałyby końca, a mają Ludzie doszukują się większych rzeczy choćby dlatego, że umysł ludzki jest złozony jak galaktyka do 120 potęgi do 120 potęgi - patrz co zacytowałem we wpisie wcześniejszym. A taki potencjał nie znosi próźni, chyba że jest próżny dosłownie i w przenośni. Starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Wspomnienia ze śmierci 26.03.08, 16:56 Może warto też dodać, że śmierć jest z definicji stanem _nieodwracalnym_, więc wszystkie te opowieści dotyczą stanów okołoagonalnych, ale na pewno nie śmiertelnych. Ale któż by się tam szczegółami przejmował, skoro można pobredzić o "świetle" i "tunelu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Autentyczne przezycia, ale nie smierc............. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.03.08, 17:18 Tunel, swiatlo, zawrotna predkosc,krzyki setek ludzi i postac Matki Boskiej, poczucie, ze na koncu tego tunelu przekroczy sie granice smierci i krzyk, ze nie chce, ze mam tylko 19 lat, ze chce zyc..... Fakt autentyczny, przezycie szokujace, nieowyobrazalne.....prawdziwe, ale w stanie glebokiego omdlenia, nie zagrozenia zycia. Moja mama wytlumaczyla mi to natychmiast jako reakcje niedotlenionego mozgu...... i tak po prostu bylo. Zadna smierc, zadne zycie po zyciu, zaden dowod.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Wspomnienia ze śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 17:37 A niektórzy twierdzą, że widzieli UFO. Miłego bujania w obłokach:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Raczej OOBE IP: *.centertel.pl 26.03.08, 18:05 Nic odkrywczego, temat badany na świecie od bardzo dawna. Oczywiście u nas automatycznie łączony z wiarą. Zjawisko to zostało nazwane OOBE. Bardziej zainteresowanym polecam lekturę książek Roberta Monroe np: Podróże poza ciałem, Dalekie podróże, Najdalsza podróż. W Stanach już od dawna istnieje Instytut Monroe badający profesjonalnie takie zjawiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkin Re: Raczej OOBE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 18:16 Badanie tych zjawisk nauką nic nie da, a jedynie owocuje powstawaniem coraz to nowych szarlatańskich religi w stylu scientologów. Ich twórcy dla wyciągnięcia i podporządkowania ludzi w imię kłamstwa myślą: skoro Bóg może i ja mogę mieć swoje owieczki. A w rozwiniętych Stanach nie brakuje niedorozwiniętych owieczek, którym trudno szukać pasterza na polu grasujących wilków. Forumowicz "ja" ma takie doświadczenia, które mozna streścić w słowach: ludzie mówią o jakiś doświadczeniach na granicy życia mylnie zresztą interpretowanych, a "ja" nawet nie byłem na tej granicy, bo tylko zemdlałem i do tego nic nie widziałem, więc co mi tu p... Chłopcze no litości, słyszeliście synu o logice jakiejś ? Odpowiedz Link Zgłoś
ivellios1988 Re: Raczej OOBE 23.09.14, 19:14 Ostatnio za badanie OOBE wzięli się również naukowcy z Kanady: www.paranormalium.pl/ochotnicze-oobe-badanie-naukowe,926,19,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldek Swiatelko w tunelu... IP: *.198-70-69.mc.videotron.ca 26.03.08, 19:34 Z powodu oszczednosci energetycznych, swiatelko na koncu tunelu pozostaje wylaczone do odwolania ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bet Dziwne stany umysłu IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.08, 23:17 Widziałam takie rzeczy nie raz przy atakach epilepsji. Takie wizje są efektem chwilowych zaburzeń układu percepcyjnego (w przypadku epilepsji - efektem nieskoordynowanych wyładowań grup neuronów, w przypadku omdleń- "wyłączeniem" części mózgu z powodu niedotlenienia). Takie stany są dość dobrze zbadane. Zainteresowanym polecam kognitywistykę. Odpowiedz Link Zgłoś
elczajgrze Wspomnienia ze śmierci 26.03.08, 23:20 Tak jak każdy z nas inaczej się rodzi tak i inaczej umiera .Na pewno jest coś dla nas nie zrozumiałego , coś wyższego i od nas mądrzejszego , nasza religia nazywa BOGIEM i dla mnie tak zostanie , inna religia inaczej ale wszystko prowadzi do jednego , któremu nie należy się sprzeciwiać .Moja mamusia jak zachorowała miała długą utratę przytomności , siedząc przy mamusi słyszałam rozmowę z dziadkami , moim tatusiem , moim nienarodzonym dzieckiem .Po jakimś czasie już w domu pytałam mamusię czy pamięta coś z tego okresu kiedy była nieprzytomna , pamiętała długi tunel z pięknym jasnym światłem na końcu i że było mamusi tak dobrze . po dwóch latach zmarła /1980/ .Do tej pory jest przy mnie ostrzegając mnie o każdym niebezpieczeństwie , tak jak mój nieżyjący mąż. Także wierzę że po śmierci Pan Bóg pozwala nam na kontakt z bliskimi także życie po śmierci jest , niewierny Tomasz też nie wierzył . Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy Re: Wspomnienia ze śmierci 27.03.08, 00:23 Mowia, ze po smierci czlowieka spotyka go to, w co on sam wierzyl. I ja mysle, ze to jest prawda, ze tak wlasnie rzeczy sa urzadzone. Kazdy tworzy swoj raj, albo pieklo i to jest wlasnie nasza wolna wola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Collonna Re: Wspomnienia po epilepsji albo po innym szoku. IP: *.pool.einsundeins.de 27.03.08, 00:51 Mahomet w tych atakach duzo widzial, napisal Koran (podyktowal mu go arch. Gabriel)i stworzyl Islam.Cezar ( tez epileptyker) zobaczyl wizje Imperium i tez to zrealizowal.Ludzie na wojnie albo w obozach,ktorzy naprawde napatrzeli sie na smierc, nic w niej nadzwyczajnego nie zobaczyli.A wizje mozna miec tez po LSD,roznorakich grzybkach a muzyczne w ostatnim etapie syfilisu. Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy Re: Wspomnienia po epilepsji albo po innym szoku. 27.03.08, 03:03 Gość portalu: Collonna napisał(a): .Cezar ( tez epileptyker) zo...> - chyba epileptyk jest poprawnie.;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa22 Re: Wspomnienia ze śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 00:58 ble ble ble Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ER Wspomnienia ze śmierci IP: *.c3-0.elm-ubr1.qens-elm.ny.cable.rcn.com 27.03.08, 01:23 Nie przezylam smierci klinicznej ,ale ktoregos wieczoru przezylam wyjscie z siebie i widzialam siebie jak leze,jak probowalam wyjac reke z pod twarzy bo napewno zrobi mi sie zmarszczka -ale nie moglam bo nie bylo mnie we mnie,widzialam mojega jamniczke lezaca kolo mnie ,wiedzialam ze cos sie dzieje i to byla frajda.Przenioslam sie w poblize domu brata ale nie moglam go zobaczyc bo jakas sila nie pozwalala na to. Stale powtarzalam sobie-jak nie mozna to nie idz.Spotkalam blakajaca sie dusze.Z pozniejszego mojego prywatnego sledztwa wyniklo ,ze czlowiek ten umarl tydzien wczesniej.Widzialam swiatlo ale nie widzialam tunelu.Chcialam podazyc za tym swiatlem ale GLOS mi powiedzial ,ze nie nadszedl moj czs i mam wracac do siebi bo nie zdaze wrocic .Wiem,ze bylam w innym wymiarze i wiem ze jest SILA WYZSZA, ktora tym steruje.Krociutko wam napisalam o epizodzie wyjscia z siebie(ale nie wszystko).Dodam ,ze nie bylam wtedy chora,zreszta ja jak dotad dzieki Bogu nie choruje.Bylo to w czasie jak najbardziej zwyklego ,codziennego zycia.ER Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baalsaack Chcecie więcej "near death experience"? Erowid! IP: *.btsnet.pl 27.03.08, 03:22 Jak chcecie sobie poczytać więcej, to zapraszam na www.erowid.org/experiences/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Wspomnienia ze śmierci IP: 80.48.4.* 09.04.08, 21:24 Nie wiem czy coś jest po śmierci ale niech mi ktoś wytłumaczy taką sprawę. Czy mieliście wrażenie że sytuacja która się akurat dzieje już kiedyś wam się przytrafiła? Człowiek śni jakieś zdarzenie a po jakimś czasie przeżywa je ze 100 procentową zgodnością. I zastanawia się nad tym, że już to kiedyś było. Miałem w swoim życiu wiele takich zdarzeń. Czasami śniłem o czymś co miało się wydarzyć za kilka miesięcy, nie zdając sobie z tego sprawy , że śniłem przyszłość. Jak ktoś umie to niech mi naukowo wyjaśni co to jest i jak powstaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FIAT DUNA CL 1.6 Most exist left, middle, encephalitis. IP: *.vhoster.org 12.12.15, 08:03 Odpowiedz Link Zgłoś