Dodaj do ulubionych

Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las

IP: *.punkt.pl 14.05.08, 03:07
Co za bzdura! Wycinać "kilometr" lasu żeby jakiś pokraczny wiatrak miał się
kręcić??? Skoro potrzebny jest aerator (czyli napowietrzacz) to może być
zasilany z sieci - na brzegu sprężarki i zatopionymi przewodami powietrze do
normalnych aeratorów a nie wydziwnionych.
Obserwuj wątek
    • Gość: no problem! :-) Re: Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las IP: *.punkt.pl 14.05.08, 03:14
      To znowu ja. :-)
      Dlaczego tylko jeden areator i na środku jeziora. Lokalizacja powinna być
      ustalona na podstawie batymetrii jeziora. Co z bieżącymi pomiarami i
      dostosowywaniem aeracji do aktualnych parametrów biochemicznych wody. Wiatr
      będzie regulował?

      Pamiętam taką informację, że kiedyś gdy ustanawiano strefy ciszy na kilku
      jeziorach (chyba na Mazurach) stwierdzono, że pogorszyła się jakość wody i
      warunki tlenowe. Okazało się, że te głośne motorówki, którym zabroniono pływania
      w tych strefach były pożyteczne - napowietrzały wodę!! Wniosek: więcej motorówek
      na jeziora!! :-)
    • Gość: ratownik Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las IP: *.chello.pl 14.05.08, 07:52
      Już widzę ekologów, którzy przywiążą się do drzew...
    • Gość: HWK Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las IP: 80.48.177.* 14.05.08, 08:43
      Czegoś tu nie rozumiem: w przypadku pomysłów niezrealizowanych, o których mowa w artykule, szukano milionów na jednorazowe działania, które dałyby efekt na nie wiadomo jak długo, a w każdym razie nie na wieczność, a kiedy trzeba wydać 300 tysięcy złotych raz na 5 lat, by szybko osiągnąć efekt, to jest problem?

      A to, czy należy wycinać las, czy doprowadzić zasilanie z sieci oraz czy tylko 1 aerator, czy kilka i w którym miejscu - to zupełnie oddzielna sprawa.
      • Gość: HWK Re: Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las IP: 80.48.177.* 14.05.08, 08:50
        No tak, dopiero teraz spojrzałem jeszcze raz na tytuł i połączyłem go z treścią.
        To jednak "dziennikarz" ma chyba problemy z logiką :(

        I radziłbym jeszcze zajrzeć do jakiejś encyklopedii, np. Wikipedii, a chociażby
        do słownika języka polskiego poprzez Infobota, w poszukiwaniu znaczenia słowa
        "areator". Życzę owocnych poszukiwań.

        Żeby nie było wątpliwości: "ludzie, jedzcie gówna, miliony much nie mogą się
        mylić!".
    • Gość: Raid Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las IP: 77.252.18.* 14.05.08, 10:05
      przestańcie już czarować, że kiedykolwiek oczyścicie jeziora. jest tam brud,
      smród i tak pozostanie. jezioro duże "oczyszczacie" już od kilku lat, średnie
      miało być "oczyszczone" już w zeszłym roku. co nam po usuwaniu sinic skoro
      główna przyczyna problemu nadal pozostaje w wodzie?
    • Gość: lesnik Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 10:11
      Mocno się walnijcie w głowę z tym wycięciem lasu. Jak go wytniecie
      jezioro straci cały swój urok. Jak można wogóle wpadać na takie
      pomysły. Jest to możliwe chyba tylko w Polsce.
    • Gość: Nijaki Re: Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las IP: *.easynet.co.uk 14.05.08, 10:23
      Skoro wyciecie takiego paska lasu ma pomoc wiatrakowi sie krecic, to dlaczego
      nie dac wiatrakowi wyzszego masztu, zeby "lepiej" siegal ponad drzewami. Poza
      tym mozna przeciez postawic go na brzegu jeziora w dobrze wybranym miejscu
      (zamiast sugerowanego juz wczesniej agregatu).
      • Gość: leśnik2 Re: Nie ważne jezioro ważne komu dać zarobić! IP: *.chello.pl 14.05.08, 11:01
        Nie uwierzę że 10-metrowy pas bez lasu może na cokolwiek wpłynąć!
        Mogło by tak być gdyby zawsze wiatry wiały tylko z tego jednego
        kierunku ale każy o tym wie że tak nie jest (dlaczego nie wiedzą
        tego ci "fachowcy", potrzebują drewna do tartaku?)
        Dalej w latach 70tych robiono eksperymenty gdzieś na Mazuach -
        silnik i pompa powietrzna - wyników jednak nie znam - chyba nie były
        zachęcajace skoro tego nie nagłośniono. Faktem jest ze wszystko
        rozbija się o brak tlenu w wodzie. Jeśli będzie dużo tlenu to całe
        to ziele zjedzą jakieś zwierzęta.
        A problem nie leży w wodzie lecza na lądzie - w rowach pełnych
        odpadów z szamb na całym odcinku rzeki i brzegów jeziora. Trzeba
        przejść brzegiem i wszystkim wysadzić tajne kanały z szmba no i
        zrobić kanalizację (przymusową). Bez tego to jest tylko udawanie że
        chce się coś zrobić!
        • Gość: max Na wycietym fragmencie lasu zrobic pas startowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 17:39
          ...trzeba by wyciąc troche wiecej niż 10 x 1000 m ale korzysc byłaby ogromna!
          Pomyslcie sami, o ileż to blizej niz do Kamienia Śląskiego.
          Startujace i lądujące samoloty (zwłaszcza AIR-busy )wytwarzałyby podmuch
          powietrza, który natleniałby wodę jeziora. Na sameje tafli jeziora mogłyby też
          lądować specjalnie przystosowane do tego celu awionetki a na wybudowanych
          platformach śmigłowce. Transport do brzegu zapewniałyby motorówki. Ponadto
          kazdego turyste nalezałoby wyposażac w specjalne rurki, którymi mogli by tłoczyc
          powietrze do jeziora. Rurki powinny mieć zawór bezpieczeństwa zapobiegający
          zassaniu wody oraz alkomat mierzacy zawartosć alkoholu w tłoczonym powietrzu.
          Chyba, ze te sinice nie lubia alkoholu :)
          • Gość: zefirek Re: Na wycietym fragmencie lasu zrobic pas starto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 17:45
            taniej wyjdzie jak odwiedzający jezioro srednie sami będą puszczać wiatry :]
    • katarsis blad logiczny w tytule artykulu 14.05.08, 11:22
      powinno byc: "oczyszcza jezioro jesli wytna las"
      implikacja (nastepstwo) a nie alternatywa.
      takie male slowko a robi wielka roznice w rozumieniu (lub jego
      braku) tresci artykulu.
      Kazimierz Ajdukiewicz sie w grobie przewraca szanowni redaktorzy!
    • gandharwa Eutrofizacja Jeziota Turawskiego - cz.1 14.05.08, 13:06
      W marcu 2008 roku napisaliśmy list do Wójta Gminy Turawa, Waldemara Kampy w sprawie eutrofizacji jezior turawskich.

      W tym liście zadaliśmy kilka pytań odnośnie planowanych działań i strategii oczyszczenia jeziora oraz aktywizacji turystyki.
      Dostaliśmy odpowiedź gdzie wspomniano o planowanym przetargu na oczyszczanie Jeziora Średniego ( ok. 300 tys. PLN ) oraz o planach RZGW na przeciwdziałanie eutrofizacji Jeziora Dużego, spotkanie w tej sprawie odbyć się ma w maju 2008 roku.

      Z tekstu artykułu wynika, że wójt nie chce czekać na drogie programy sanacji ( zmniejszenia dopływu substancji odżywczych, w tym fosforu do jeziora ) których finansowanie w ramach Programów Sektorowych zostało obcięte a sięga do programów restauracyjnych ( łagodzących skutki ładunku substancji odżywczych w jeziorze ), które obiecują szybszy acz niepełny efekt.

      W liście do wójta napisaliśmy też m.in.:

      „Osoby planujące oczyszczenie jeziora zbyt łatwo zapominają, że zjawisko eutrofizacji jest fenomenem biologicznym a nie chemicznym, jest wiele czynników które doprowadziły do zakwitu latem cyjanobakterii w wodach powierzchniowych jeziora. Niektóre w proponowanych metod oczyszczenia jeziora z cyjanobakterii mogą wywołać inne niepożądane skutki, których rozmiarów nie sposób tego przewidzieć. W skrajnym przypadku może wystąpić przekwaszenie zbiornika ( odczyn pH poniżej 4 ) do doprowadzi do rozbicia „trwałych” soli fosforanowych i wyzwolenia jonów metali ciężkich zalegających w mule do wody.

      (…)

      1. Bez zmniejszenia ilości świeżego fosforu transportowanych ze zlewiska do jeziora nie uda się zapobiec postępującej eutrofizacji jeziora. Wymagana będzie oczyszczalnia ścieków III-go stopnia (eliminacja fosfatów ze ścieków, całkowita denitryfikacja).
      2. Wpływ hałdy po hucie „Małapanew” na stężenie metali ciężkich w wodach jeziora dużego i jego mule jest niedoceniany. Z jednej strony muł z jeziora nie nadaje się jako nawóz dla rolnictwa i leśnictwa oraz może spełniać warunki odpadu niebezpiecznego wymagającego drogiego składowania ), z drugiej gwałtowne zrzuty wody z jeziora mogą być zagrożeniem ekologicznym dla terenów położonych poniżej.
      3. Wieloletnie uprawy wierzby energetycznej ( Salix Viminalis sp. ) w zlewni Małej Panwi, szczególnie koło Szczedrzyka i Jedlicz mogłoby zahamować dopływ substratu dla cyjanobakterii.
      4. Bioreaktor na biogaz w systemie mokrej fermentacji byłby ujściem dla fekaliów siedliskowych i z produkcji rolniczej dla nieskanalizowanych gmin.”

      W piśmie tym wyraziliśmy też zainteresowanie aktywnym udziałem w pracach nad oczyszczeniem jezior turawskich.
      Nie zostaliśmy jednak poinformowani o tym spotkaniu naukowym. Pozwolę sobie więc tu, na łamach forum GW przedstawić kilka propozycji od nas ( pod rozwagę ), liczę na komentarze i listy.

      Wójt Kampa otrzyma je także listownie, w nieco rozwiniętej formie.

      Pozdrawiam i zapraszam do części drugiej.

      T.Wollny
      STE
      • Gość: behemot Re: Eutrofizacja Jeziota Turawskiego - cz.1 IP: *.punkt.pl 14.05.08, 14:17
        Wójt Kampa się miota i próbuje coś zrobić w sprawie akwenów
        turawskich.Budżet gminy nie udżwignie kosztów ich deeutrofizacji.Ma
        na swoim terenie kurę, która może znosić złote jajka i powodować
        rozkwit gminy, ba powiatu całego, ale co z tego jak do kurnika
        wpływa mu syf cały ze zlewni Małej Panwi, okolicznych pól, rowów i
        szamb.I może kurę trzymać na kroplówce, podawać antybiotyki i
        najlepszą paszę a ona mu jaja nie zniesie bo smród w kurniku i
        przyducha w okresie lęgowym.KIedyś codziennie szorowałem wannę,
        lałem różne kwasy i środki zagraniczne a ona wanna była ruda cała
        jak zardzewiała i nic nie pomagało bo z kranu lał się rdzawy
        syf.Dopiero prymitywny filtr poprawił sytuację bo szans na kupno
        wanny w komunie nie było. I tak jest z Turawą.Zauważcie że ten
        problem na taka skalę nie występuje na Jeziorze Otmuchowskim i
        Nyskim, bo te zbiorniki zasila jeszcze stosunkowo czysta i zimna
        woda spływajaca z Sudetów. Ale jeżeli nie wyciagną lekcji z Turawy,
        to brudna woda i ocieplony klimat zrobią to samo.
        Chcąc ratować choć część złotego jaja wójt chce zmienić sytuację na
        mniejszym i nieprzepływowym akwenie,a ewentualne sukcesy w walce z
        beztlenowcami przenieśc na jezioro duże.Niebagatelna jest też sprawa
        znacznie mniejszych kosztów tego przedsięwzięcia.Akwen jest mały a
        więc łatwy do napowietrzenia.Beztlenowce tlenu nie lubią więc jak go
        dostaną to popadają na dno, te ktore już zakwitły,a to co nie
        zdążyły to nie zakwitną.POmpowanie powietrza za pomocą pomp
        elektrycznych jest kosztowne zwłaszcza po podwyżkach
        energii.Wykorzystanie wiatraka do produkcji energii zasilającej
        pompy jest rozsądne bo tanie i ekologiczne, ma jeszcze tę zaletę, że
        po sezonie napowietrzania, energię z wiatraka można sprzedawać
        ZE.Minus tej koncepcji to wycinka lasu.Wiatrak można usytuować w
        takim miejscu i na takiej wysokości gdzie cały czas wieje wiatr
        zdolny produkować energię ale obawiam się, że na postawienie takiego
        wiatraka 300 tys. nie wystarczy.Ale słowa uznania dla wójta się
        należą za jego próbę działania i zmienienia obecnego stanu rzeczy,
        nie tylko zresztą w tej sprawie.
        • gandharwa Odp dla Behemota 14.05.08, 14:37
          Właśnie jestem w trakcie pisania części drugiej, zapraszam za jakąś godzinką do
          lektury.
          Już teraz jednak spieszę z ingormacją że "sinice" ( cyjanobakterie ) które tak
          wszytskim przeszkadzają są organizmami tlenowymi i tym samym potrzebują
          środowiska tlenowego dla fotosyntezy. Napowietrzanie strefy dennej ma inny cel
          ale o tym napiszę.

          Za to zupełnie nie rozumiem tematu wycinki lasu. Tutaj elektrownia wiatrowa nie
          ma nic do rzeczy, zauważ że wg artykułu chce się wyciąc pas 10m x 1 km...być
          może miało to służyć lepszemu napowietrzaniu tafli jeziernej ( przez turbulencje
          ) ale przy tej wielkości zbiornika i przeważającego kierunku wiatrów zachodnich
          ( wiejących od strony bezdrzewnej korony wałów ) wycinka jest wg mnie zupełnie
          zbędna.

          Nie jestem przeciwnikiem energetyki odnawialnej ale tutaj wystarczy jak na
          jakims stateczku zakotwiczonym na środku jeziora zainstalują agregat
          prądotwórczy i aerator ( pompe napowietrzającą )...

          Czynnikiem dla jezior Nyskiego i Otmuchowskiego nie jest tyle temperatura wody
          Nysy Kłodzkiej i Białej Głucholaskiej ile stosunek powierzchni zlewni i ilości
          przepływu rzeki do ilości osób mieszkających na jej terenie a to do objetości
          jezior.
    • Gość: margota Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las IP: *.chello.pl 14.05.08, 13:53
      No proszę, ile wykształconych ekspertów, doradcó, specjalistów na forum a jeziora nadal zasyfiałe.
      Wiecie chociaż o czym piszecie ?? - śmigajcie do wójta Turawy i proszę - zrealizujcie swe ideologie, maszty, kable z napięciem, motorówki (jak najwięcej i najlepiej bez tłumików, po tunningach jak motory).
      Wszyscy maja wiele pomysłów a efektów ZERO, Turawa umiera na waszych oczach specjaliści.....
      • gandharwa Odp dla Margota 14.05.08, 14:45
        Co ja poradzę, że władze i dpowiedzialne instytucje nie chcą rozmawiać z
        organizacjami NGO traktując je jak uprzyrzającą się muchę? Nasze stowarzyszenie
        może zaoferować wiedzę i wskazywać na nowe możliwości, co robimy pisząc pisma do
        Gminy Turawa i Marszalka Sebesty oraz wypowiadając się tutaj na forum. Nie mamy
        niestety aż takich środków własnych by samodzielnie przeprowadzić redukcję
        fosforu w jeziorze.
        Sorry, ale ja nie będę umierał za Turawę, to mieszkańcom i ich reprezentantom
        powinno najbardziej na tym zależeć.
        Wiem że istnieje "Stowarzyszenie Przyjaciół Jezior Turawskich"...zainteresuj się
        co do tej pory zrobili, zapisz się do nich, działaj, bądź aktywna
        • Gość: ufo Re: Odp dla Margota IP: *.chello.pl 14.05.08, 17:16
          Wyciąć kawałek lasu i spowodować, aby wiatr wiał tylko z tamtego
          kierunku. To wspaniała technologia i amerykanie na Marsie już tak
          oczyszczają tamtejsze jeziora sztuczne.
          • Gość: asdad Re: Odp dla Margota IP: *.punkt.pl 14.05.08, 18:33
            Wójt Kampa wkrótce znajdzie pieniądze na oczyszczanie jeziora. Podatek od
            nieruchomości płącony przez planowany hipermarket przeznaczyć na jezioro. Nie
            będzie wymówek, że nie ma pieniędzy, że inni nie dofinansowali itp.
      • Gość: nemo do margoty Czysta woda to woda bez życia, a sinice są życiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 20:02
    • gandharwa Eutrofizacja Jeziora Turawskiego - cz.2 14.05.08, 19:58
      Poniżej krótkie wprowadzenie do tematyki eutrofizacji, kilka definicji i propozycje dla jezior turawskich. Ci którzy nie potrzebują wprowadzenia zapraszam od razu do części trzeciej „METODY”.

      Jak już wspomniałem eutrofizacja ( „użyźnianie” ) jeziora poprzez dopływ substancji odżywczych to fenomen biologiczny, który jest naturalnym etapem rozwoju każdego jeziora w naszej strefie klimatycznej. Problemem jest przyspieszenie tego procesu poprzez masowy dopływ substancji odżywczych ( w szczególności fosforu w jonach fosfatowych i azotu w jonach nitratowych ) przez człowieka. Mówi się o antropogenicznym dopływie substancji odżywczych.
      O ile jeszcze w XIX wieku rybacy celowo użyźniali jeziora w celu zwiększenia jego życia biologicznego ( a tym samym zasobności jezior w ryby ) to dziś walory wypoczynkowe, w tym kąpieliskowe są ważniejsze. Pożądane jest by jeziora wykazywały cechy jezior oligotroficznych, bez glonów i o przejrzystej wodzie.

      Kilka pojęć:

      Stopnie trofizacji ( z greckiego trophe-pożywienie )

      Jezioro oligotroficzne - jezioro o małej ilości substancji odżywczych i tym samym małym życiu biologicznym, duża zawartość rozpuszczonego tlenu w wodzie, woda klarowna o odcieniu błękitnym, brzegi często kamieniste lub żwirowate

      Jezioro eutroficzne – jezioro o dynamicznym dopływie substancji odżywczych, w tym dużej zawartości fosfatów w wodzie. Wody powierzchniowe ( epilimnion ) przez silną produkcje glonów silnie utlenione, wody głębokie ( hipolimnion ) o małej zawartości tlenu. Woda zielona, mętna

      Jezioro dystroficzne – jezioro biologiczne martwe poprzez przekwaszenie jej wody przez kwasy organiczne i nieorganiczne oraz braku tlenu zużytego przez organizmy, woda brązowa, postępujące torfowienie.

      Warstwy wodne

      Epilimnion – powierzchniowe wody jeziora, latem o wyższej temperaturze niż wody poniżej, w jeziorach eutroficznych o dużo wyższym poziomie utlenienia

      Termoklina – skokowa warstwa temperatury miedzy Epilimnionem a Hipolimnionem w lecie

      Hipolimnion – denne wody Jezierne o dużo niższej temperaturze, które latem nie otrzymują tlenu powierzchniowego przez turbulencje wietrzną. W jeziorach eutroficznych niska zawartość tlenu, czasem środowisko beztlenowe, z zalegającą warstwą siarkowodoru powstałego z fermentacji martwej masy organicznej

      Biocenozy wodne

      Litoral – obszar płycizn , tereny blisko brzegu
      Pelangial – tereny otwartych wód
      Profundal – tereny otwartych wód leżące pod pelagialem , „bezświetlne”
      Banthal – strefa denna ( nie przybrzeżna )

      Sposoby ingerencji w procesy eutroficzne:

      Sanacja – ( łac. „uzdrowienie” ) przez sanacje rozumie się wszelkie próby zmniejszenia dopływu substancji odżywczych do jeziora. Metody te są drogie; wskutek wolnego stopnia wymiany wody w zbiorniku i remobilizacji fosforu z osadów dennych ( przez organizmy żyjące w bentalu ) ich efekt zauważalny jest dopiero po kilku lub kilkunastu latach.

      Restauracja – ( łac. „odnowienie” ) przez restauracje rozumie się wszelkie próby złagodzenia skutków dopływu substancji odżywczych w jeziorze. Metody te są tańsze i czasowo szybciej skutkujące, jednak bez czynności sanacyjnych jest to de facto „syzyfowa praca”.

      W artykule w GW opisano dwie metody restauracyjne:

      1: Akademii Rolniczej w Poznaniu : napowietrzanie hipolimnionu z injekcją ( wstrzykiwaniem ) nitratów ( azotanów ) do sedymentu.

      2: Politechniki Opolskiej : chemiczna eliminacja cyjanobakterii przez chlorowanie wody ClO2, podobnie jak się to robi w sieciach wodociągowych i basenach kąpielowych.

      CDN..( cz.3 )
      • mx4 A będzie tak: 15.05.08, 08:06
        I wytną las i nie oczyszczą jeziora
    • pietro.sat Albo oczyszczą jezioro, albo wytną las 15.05.08, 11:55
      witajcie,

      zupełnie nie rozumiem potrzeby wycinki lasu, tym bardziej że mowa o
      kilometrze, a może dalej być i mowa większej częsci lasu lecz o tym
      się nie mówi...
      Wyrażam stanowczy sprzeciw wycince lasu!!

      Najważniejsze jednak są starania o poprawę kondycji naszej Turawy,
      wyrażam jednak osobiste poparcie dla działań z wykorzystaniem
      technologii z zastosowaniem urządzenia typu AERATOR (vide
      www.aerator.pl i
      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3551391.html).
      To interesująca technologia i perspektywiczna w krótkim całkiem
      czasie. Ciekawy technicznie i technologicznie sposób na rozwiązanie
      problemów z Naszym jeziorem.

      Wiatr, jego siła i kierunki, z mojej żeglarskiej wiedzy i praktyki,
      są wystarczające do wytworzenia niezbędnej energii
      elektrycznej "uzyskanej z wiatru" czytaj zielonego odnawialnego
      źródła energii.

      Sama powierzchnia Turawy - 24 km2, daje wiele alternatyw na dogodne
      usytuowanie pływającej konstrukcji w celu zapewnienia wystarczającej
      energii uzyskanej z siły wiatru. Oczywiście bez wycinki lasu o
      której mowa w arykule.

      Ponadto, gminne źródło dochodów w postaci podatków od nowobudowanych
      hipermaketów to cenne finanse z przeznaczeniem na rewitalizcję
      Naszego jeziora.

      Dbajmy o Naszą Turawę bo nie ma takiej drugiej w okolicy.
      Z żeglarskim pozdrowieniem
      <AHOJ>
    • gandharwa Eutrofizacja Jeziora Turawskiego - cz3 15.05.08, 17:31
      Metoda Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu polega utlenianiu hipolimnionu za
      pomocą aeratora ( zasada działania:
      www.wipo.int/pctdb/en/wo.jsp?wo=2002078825 ) wraz z dodawaniem środka
      utleniającego ( np. azotyn sodu NaNO3 ) lub wiążącego fosfor rozpuszczony w
      wytrącające się sole ( FeCl2, Al2(SO4)3, mleko wapienne Ca(OH)2 ).
      Celem tej metody jest niedopuszczenie do wytworzenia się w profundalu lub
      bentalu ( strefach dennych ) środowiska beztlenowego, gdyż wtedy już związany
      fosfor (np. w sól FePO4 ) na wskutek przejścia Fe3+ do Fe2+ ulega remobilizacji
      i znów jest dostępny dla organizmów żywych. Dodawanie środków utleniających lub
      wiążących ma na zadanie wyłapywanie i wiązanie dodatkowego fosforu
      rozpuszczonego. Dodatkowo tlen w warstwie skokowej (termoklinie ) ma nie
      dopuścić do wypłynięcia cyjanobakterii na powierzchnie.

      Metoda Politechniki Opolskiej polega na chlorowaniu wody dwutlenkiem chloru (
      ClO2 ) w celu zabicia cyjanobakterii, podobnie jak to się czyni w sieci
      wodociągowej lub na kąpieliskach. Dipolowa struktura dwutlenku chloru łatwo
      przenika przez błony komórkowe mikroorganizmów, jednak nie szkodzi organizmom
      wyższym.

      Ja bym jednak był ostrożny z tą metodą, gdyż w warstwie dennej znajdują się
      produkty fermentacji (beztlenowej) mikroorganizmów, w tym siarkowodór.
      Reakcje mogą być następujące:
      ClO2 + Fe --> FeCl2 +O2 ( żelazo jednak potrzebne jest dla wiązania fosforu )
      FeCl2 + H2S --> FeS + 2 HCl ( zakwaszenie wody )
      ClO2 + H2S --> HCl + SO2 -----> H2SO3 ( zakwaszenie wody )
      Obniżenie współczynnika pH w wodzie powoduje podobnie jak brak tlenu
      remobilizacje fosforu z sedymentu.

      .
      Metoda Uniwersytetu Przyrodniczego ( aeratorowa ) jest ciekawa, jedak to tylko
      metoda restauracyjna, która nie rozwiąże długoterminowo problemu bez
      ograniczenia dopływu substancji odżywczych do zbiornika. Takie rozwiązanie
      umożliwiają jedynie metody sanacyjne:

      a) Niedopuszczanie ścieków do jeziora – w naszym przypadku wymagana byłaby
      odbudowa „zbiornika wstępnego” w rejonie ujścia rzeki Mała Panew do jeziora w
      celu kontroli jakości wody jaka się dostaje do zbiornika wraz z jej biologicznym
      oczyszczaniem: płytka, ciepła woda działa trochę jak biologiczna oczyszczalnia
      ścieków, wybieranie nadmiaru glonów pozwala usunąć fosfor przed obumarciem
      biomasy. Innym sposobem jest wykopanie rowu który bądzie zapobiegal
      niekontrolowanym spływom wody z hałdy byłej Huty Małapanew ( metale ciężkie? )
      oraz dzikim zrzutom ścieków z rejonu wsi Szczedrzyk

      b) Oczyszczanie ścieków – przed tym nie uciekniemy. Większość fosforu jaki
      trafia do jeziora jest pochodzenia ludzkiego: ze środków piorących, z
      kanalizacji i w mniejszym stopniu z rolnictwa. Realizując plan regeneracji
      zbiornika wstępnego oraz budowy rowów wokół hałdy sensowne wydaje się
      wybudowanie zbiorczej oczyszczalni ścieków ( z elementami mechanicznymi,
      biologicznymi i chemicznymi ) dla Gminy Turawa i Ozimek w rejonie huty szkła w
      Jedliczach. Nie wiem czy konieczne jest skanalizowane całej zlewni Małej Panwi,
      najlepiej zacząć od tych dwóch gmin i od zbiornika wstępnego.
      Metody sanacyjne dają rezultaty dopiero po kilku lub kilkunastu latach. Powodem
      jest powolna wymiana wody w zbiorniku oraz wspomniana już remobilizacja (
      „internal loadig” ) fosforu z dna jeziora.

      Dodatkowo może się okazać, że czynnikiem limitującym wzrost cyjanobakterii nie
      był fosfor… a na przykład azot ( nitraty ).
      Dlatego warto sięgnąć po metody restauracyjne.

      Metoda Uniwersytetu Przyrodniczego jest bardzo dobra, do tego tania. Oprócz niej
      specjalnie dla Jeziora Turawskiego warto wspomnieć o tzw.

      a) Rurze Olszewskiego. Rura ta pozwala eksportować ( spuszczać do rzeki ) wodę
      głębinową ( hipolimnion ) o najwyższej zawartości fosforu. Normalnie przez tamę
      przelewa się woda powierzchniowa (epilimnion ) która choć bogata w tlen, z
      powodu wysokiego życia biologicznego małą ma koncentracje fosforu. Rura
      Olszewskiego działa podobnie jak się spuszcza benzynę z baku pojazdu: drugi
      koniec rury jest niżej od pierwszego, przez co mimo „kolanka” woda denna może
      wypływać mimo zapory. Jest to metoda najtańsza.

      b) Inną metodą jest przerywane ( intermitiere ) przemieszywanie wody za pomocą
      pomp. Wysokoutleniona woda wpompowywana jest w rejony denne, zimniejsza woda bez
      tlenu ( jednak z substancjami odżywczymi ) przepompowywana jest w rejony
      przybrzeżne. Ważne jest by kierunek pompowania nie był ciągle taki sam, gdyż
      wtedy nastąpi załamanie się warstwy termokliny i cyjanobakterii będą miały i
      tlen, i substancje odżywcze. Jednak jest udowodnione, że długo się rozwijające
      cyjanobakterii nie lubią gwałtownych i częstych zmian środowiska życia, będąc
      przez to wypierane przez nanoplankton lub okrzemki który nie jest toksyczny dla
      zooplanktonu jak cyjanobakterii i może być w ten sposób eliminowany

      c) Ostatnią metodę którą chcę wymienić jest tzw. biomanipulacja. Polega to na
      zachwianiu następującego łańcucha pokarmowego: substancje odżywcze –
      fitoplankton – zooplankton – ryby planktonożerne – ryby drapieżne. W naszym
      przypadku należałoby obniżyć ilość ryb zoo planktonożernych przez ich odłowienie
      oraz przez zarybianie jeziora rybami drapieżnymi, np. sandaczem. Pozwoli to na
      zwiększenie się populacji zooplanktonu( szczególnie rozwielitek Daphnia sp. )
      który będzie atakował fitoplankton. Spowoduje to nie tylko zmniejszenie się
      biomasy ale także mniejszą sedymentacje martwych glonów oraz zwiększy ilość
      tlenu w wodzie.

      Reasumując myślę że można postawić następujący plan dla Jeziora Turawskiego:

      1) Krótkoterminowy: instalację aeratora oraz rury Olszewskiego wraz z
      biomanipulacja ( te metody się wzajemnie uzupełniają, natlenianie dna sprzyja
      sandaczom, rura Olszewskiego obniża poziom epilimnionu

      2) Średnioterminowy: regeneracje zbiornika wstępnego , okopanie hałdy w Ozimku,
      rozszerzenie natleniania dna na przerywane przemieszywanie wody

      3) Długoterminowy: budowa oczyszczalni ścieków dla Ozimka i Turawy,
      skanalizowanie Szczedrzyka i wsi obok, rozwój plantacji wierzby energetycznej na
      terenach w zlewni Małej Panwi, rezygnacja i intensywnego rolnictwa i hodowli.
      Czekam na komentarze: hydroxy@o2.pl
      • pietro.sat Re: Eutrofizacja Jeziora Turawskiego - cz3 16.05.08, 09:51
        witajc Kolego,

        po lekturze Twojego wywodu (m.in. cz.3), należy jedank udzielać
        wszelkiego poparcia i pomocy osobom oraz instytucjom, które angażują
        się obecnie, w krótkoterminowy według Twojej teorri, sposób
        rewitalizacji Naszego jeziora.

        Należy sobie zdać sprawę, iż działania z aeratorem odniosą
        odczuwalny przez nas efekt działań dopiero za ok.6-10 lat.
        Nie należy się tego okresu bać i szukać efektywniejszych metod.
        Np. jakość wody w Jeziorze Jaroszewskim w Sierakowie poprawiła się
        po 8 latach pracy m.in. aeratora. W Naszym jeziorze możemy
        spodziewać się podobnych efektów. Nie należy jednak zapominać o
        skali zanieczyszczeń wszelkiej maści w strefie dennej i naddenej
        Turawy. Co może wydłużyć czas poprawy jakości wody notowany i
        potwierdzany przez Sanepid.

        Dalsze działania "średnioterminowe" na rzecz budowy lokalnych
        oczyszczalni ścieków trzeba podejmować równolegle. Bezwzględnie
        należy wzmocnić "na całym froncie walki" starania o uzyskanie
        dodatkowych środków z funduszy Unii na ochronę środowiska.

        Owszem skanalizowanie okolicznych wiosek, m.in. Szczedrzyk, Dylaki,
        Jedlice (nie Jedlicze!!) są szczególnie istotne w Naszej walce o
        Turawę.
        Również świadomość okolicznych polskich i "niemieckich chłopów"
        pozostawia dużo do życzenia. Oni muszą wiedzieć, że pozbycie się
        wszelkich ścieków w sposób nie udokumentowany grozi pokaźnymi karami
        finasnowymi, w tym również podanie do publicznej wiadomości danych
        personalnych sprawcy takiego zdarzenia. Ten typ ludzi takiej kary
        obawia się najbardziej.
        W tym również publikacja na łamach prasy lokalnej m.in. Gazeta
        Wyborcza.

        Owszem budowa dodatkowych progów na nurcie rzeki Mała Panew pozwoli
        wzmonić szerokie działania rewitalizacji jeziora. Jedank budowle
        takie to dodatkowe koszty o których nie mam pojęcia, sorry. Sam
        pomysł natleniania wody poprzez progi i jazy jest jednak skuteczny.

        Jeżeli mowa o hałdzie w Ozimku, to powoli, oj powoli zmniejsza ona
        swoje rozmiary, gdyż jest sukcesywnie wykorzystywana w sektorze
        budownictwa drogowego w trakcie budowy okolicznych dróg i
        poprawiania ich jakości.

        Mimo wszystko:
        Dbajmy o Turawę, jest jednak Nasza!
        <AHOJ>
        • gandharwa Hałda w Ozimku 20.05.08, 13:03
          pietro.sat napisał:

          Jeżeli mowa o hałdzie w Ozimku, to powoli, oj powoli zmniejsza ona
          swoje rozmiary, gdyż jest sukcesywnie wykorzystywana w sektorze
          budownictwa drogowego w trakcie budowy okolicznych dróg i
          poprawiania ich jakości.
          Mimo wszystko:
          Dbajmy o Turawę, jest jednak Nasza!
          <AHOJ>

          Skontaktuj się proszę ze mna na hydroxy@o2.pl
          Ta informacja o ozimskiej hałdzie jest bardzo...poruszająca. Myślę że warto się
          tym bliżej zainteresować.

          Odnośnie artykułu to ja chyba choruję na pomroczność jasną bo dopiero teraz
          doczytałem że chodzi o Jezioro Srednie :-)))) A ja już widziałem restaurację
          Jeziora Wielkiego.

          Dla Jeziora Sredniego aerator wystarczy, plus trochę mleka wapiennego dla pewności.

          Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: sandra Re: Eutrofizacja Jeziora Turawskiego - cz3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.09, 11:18
        jestem studentka z u.o przeczytalam pana posty i jestem zainteresowana współpraca jezeli ma pan jakies informacje o eutrofizacji innych jezior i sposobach bardziej dokładnych technologicznie rewitalizacji bardzo prosze o kontakt bo pisze prace inzynierska na ten temat i bardzo potzrebuje pomocy
        kontakt na maila bart2500@wp.pl lub tel.603839424
    • Gość: Collonna Tu jest kasa. IP: *.pool.einsundeins.de 15.05.08, 21:02
      Czy ta turbina od Adolfa jeszcze pracuje?
      Kto tam kasuje? To bylaby tylko oczywista oczywistosc aby te zyski przeznaczyc
      na sanacje jeziora.
      Mozna tez wziac kredyt z zabezpieczeniem w energii el.
      • Gość: misiek Re: Tu jest kasa. IP: *.uni.opole.pl 16.05.08, 08:26
        oczywiście że pracuje - Adolf robił porządne urządzenia. gdzieś tam powyżej gość
        o trudtym nicku (na "g") pisze dobrze. Czasem robi drobne błędy (hypolimnion
        Panie kolego) lub zapomina o ważnych stopniach trofii 9a- i b-mezo troficzne)
        ale generalnie ma dużo racji.
        A w artykule jest napisane że "fosfor zniknie". Harrego Pottera zatrudnią czy jak?
        • Gość: Collonna Re: Tu jest kasa. IP: *.pool.einsundeins.de 17.05.08, 20:21
          Ja nie jestem expertem.
          Ale na zdrowy chlopski rozum to nalezy wode spuscic,szlam gdzies do
          lasu wybagrowac,Malapane puscic sztucznym korytem do elektrowni,
          nawet na palach.I znowu bedzie jak kiedys-jak za Niemca.
          • Gość: jasio Re: Tu jest kasa. IP: *.chello.pl 17.05.08, 21:27
            OK! Pod warunkiem że teraz niemiccy niewolnicy będą odwalać tę
            pozyteczną robotę. Na pocztek proponuję szlezjerów z TSKN, Nadmiar
            kultury tępym umysłom może zaszkodzić a wysiłek fizyczny dobrze
            osiłkom zrobi i trochęich utemperuje.
          • Gość: nemo To jest na chory chłopski rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 21:46
            • Gość: Collonna Re: To idzie IP: *.pool.einsundeins.de 18.05.08, 09:30
              Jasio- tu nie trzeba konia ani Slazaka-wystarczy 2 albo 3
              Catapilary i pare km. tasmy.
              • Gość: kiki Re: To idzie IP: *.punkt.pl 18.05.08, 11:29
                Wójt Turawy już tyle lat jest na posadzie i co? No i nic...
                Dziwi mnie, że mieszkańcy jeszcze go nie odwołali.
                • Gość: add Początek maja 2009 - duże jezioro już zakwitło IP: *.starnet.md 17.05.09, 09:40
                  Srednie pewnie czeka to samo
    • mieszaniec-zopola A ktoś mnie przekonywał, że wycięli las od północy 17.05.09, 10:39
      z powodu rzekomych wiatrołomów.
      Dobrze czasem sięgnąć po starą prasę.
      Te sprężarki na prąd są pomysłem oczywistym. Jeśli ktoś chce czerpać energię z
      wiatru, to wystarczy postawić wiatrak w dogodnym odkrytym miejscu. Co za idioci
      pracują w naszych samorządach i naszych uczelniach!
      • Gość: dfa Re: A ktoś mnie przekonywał, że wycięli las od pó IP: *.punkt.pl 17.05.09, 11:11
        Parę drzew nad jeziorem zniknęło. Ale to czysty zbieg okoliczności. Wiatr je
        połamał w czasie tornada jakie przeszło pół roku temu nad województwem. Za
        wałami do dziś straszą jeszcze połamane drzewa. Chyba wszystkiego nie
        uporzadkowano jeszcze.
        • Gość: taki sobie Re: oczyszczenie jeziora IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.09, 18:40

          Hallo !!!!

          Proponuje wyciecie WSZYSTKICH drzew wokol jeziora , a dno wylac betonem ,bedzie
          latwiej do sprzatania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka