Dodaj do ulubionych

Skandale wokół rocznicy wojny

IP: *.punkt.pl 29.08.08, 22:26
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: abis Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 23:25
      odetchnałem.ciągłość tradycji zachowana.Był Kowalski,jest jeszcze
      Jaki,wyrasta Ociepa.oszolomstwo trzyma się.
      • Gość: gość Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 00:10
        O ile wiem, z gestapo współpracowała przede wszystkim komunistyczna
        partyzantka spod znaku AL - GL. Znaleziono nawet dowody, że
        marszałek Spychalski denuncjował gestapowcom konspiracyjne drukarnie.
        Komuniści chcieli rękami gestapo "oczyścić" tereny zajmowane
        następnie przez krasnoarmiejców. Jakim prawem te czerwone zbiry
        biorą udział w rocznicy wybuchu wojny. Przecież ich poplecznicy
        bolszewicy też wtedy na Polskę napadli. A parę lat później na pół
        wieku nas zniewolili. Rękami "utrwalaczy" naszego rodzimego chowu.
        Jak ta swołocz może teraz udawać, że i oni o wolną i niepodległą
        walczyli, skoro zrobili z nas sowiecką kolonię.
    • pamejudd Karbowiak, faszystowska pało bita w ryj... 30.08.08, 00:03
      ...długo jeszcze musimy cie znosić? Won ze stołka, śmieciu, najlepiej prosto do zakładu zamkniętego.
      • Gość: gosz 2 Re: Karbowiak, faszystowska pało bita w ryj... IP: *.gprs.plus.pl 30.08.08, 07:47
        a to sie dobrali
        zgrabna para: Karbowiak i Namysalo
        tylko dlaczego musieli sie znalezc wlasnie w Opolu
        i dlaczego ta dyskusja wokol daty ktora w Polsce nigdy nie budzila
        zadnych dyskusji
        Panowie opamietajcie sie - jak to napisano : wstydzu oszczedzcie
        • Gość: gość Re: Karbowiak, faszystowska pało bita w ryj... IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 08:41
          Gosz 2.
          Czy naprawdę data wybuchu wojny nie budziła w Polsce nigdy żadnych
          dyskusji? Od 1945 do 1989 kazano nam wierzyć, że w 1939 agresor był
          jeden - Niemcy. O Sowietach i 17 września ani mru mru. Następnie
          kazano nam wierzyć, że Armia Czerwona, a u jej boku tzw.
          LWP "wyzwoliła" Polskę. O tym, że wtedy dla Polski zmienił się
          jedynie kolor okupanta - z brunatnego na czerwonego - ani mru mru.
          Dziwi jedynie, że nie budzi powszechnego oburzenia głoszenie tez
          radnego Namysło żywcem przeniesione z czasów propagandy PRL.
          Czy naprawdę musimy znosić dalsze fałszowanie historii przez
          pogrobowców bolszewii? Dla mnie udział "utrwalaczy" władzy ludowej w
          takich obchodach w III RP to skandal.
          • pamejudd Re: Karbowiak, faszystowska pało bita w ryj... 30.08.08, 10:15
            Czy ci ktorzy walczyli w AL to "utrwalacze Polski Ludowej"? Przeciez wielu z nich po wojnie czekal podobny los, jak AK-owcow. W czasie wojny walczyli ramie w ramie z okupantem.

            I jeszcze jedno: w tamtych czasach chyba nikt nie wiedział, jak będzie wyglądać Polska pod rządami "władzy ludowej".
            • Gość: gość Re: Karbowiak, faszystowska pało bita w ryj... IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 15:46
              Pamejudd.
              W AL było sporo ludzi niekomunistów i walczyło obok AK przeciwko
              Niemcom. Jednakże cała wierchuszka AL i polityczna "nadbudowa" to
              byli agenci NKWD iGRU. Ich głównym zadaniem było zwalczać AK rękami
              Niemców, aby po wkroczeniu krasnoarmiejców mieć mniej do roboty. Na
              to są tysiące dokumentów w archiwach IPN. To oni stanowili trzon UB,
              MO i KBW
              Polska sąsiadowała przed wojną z bolszewicką Rosją. Jakieś
              wiadomości do Polski docierały. Tak więc coś tam wiedziano, jak
              wygląda "władza ludowa". Natomiast po agresji z 17 września połowa
              polski dostała się pod okupację sowiecką. Miliony ludzi na własnej
              skórze odczuło, co to jest komunistyczny raj. A zwłaszcza ci
              wywiezieni na Sybir. Twierdzenie, że nikt nie wiedział, jak będzie
              wyglądać "władza ludowa" jest bezpodstawne. Miliony Polaków
              doskonale wiedziało jak to wygląda, bo poznało to na własnej skórze.
              • pamejudd Re: Karbowiak, faszystowska pało bita w ryj... 30.08.08, 22:44
                Mnie chodzi o szacunek dla zwykłych ludzi - tych, którzy w organizacjach z prawej czy lewej strony płacili własną krwią za Polskę. W żadnym razie nie staję po stronie komunistów. Nie chcę tylko, żeby trzydziestoparoletni przydupas władzy wycierał swój brudny pysk życiorysami ludzi którzy mieli odwagę walczyć podczas tamtej wojny.
          • Gość: go gosc Re: Karbowiak, faszystowska pało bita w ryj... IP: *.gprs.plus.pl 30.08.08, 15:27
            mowimy o 1 wrzesnia
            kiedys i gdzie ty sie urodzil
            to co potem to zupelnie inna spiewka
            dzisiaj raczej juz dosc dobrze wyjasniona
            chyba ze masz watpliwosci, ja nie
    • Gość: obca Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 09:23
      1ooooooooooooooooooooooooooo% racji co do tych pokomunistycznych
      kombatantów.część Polaków powinna być pozbawiona obywatelstwa
      poslkiego i braku podstaw do innwego, np,niemieckiego, bo komuchom
      nie przeszkadza życ w niemczech.
      Ju,z nigdy takich jak AK Polacy nie będa mieli.Tarz chłopsko -
      robotnicze -daj to moze dam .A jak daja to bierz.Ciekawe kto by
      bronił chłopo-robotników.Najemnicy.Bo jak czytam często to za
      ojczyzne nie warto.rosja skutecznie wyrtuła myslenie polaków.
      • Gość: przemoc wzięła Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 09:30
        jak czytam p. Namysłę to przypomina sie zwrot o złogach PZPR-owskich
        w dzisiejszej SLD. Giń, przepadnij maro przebrzydła !
    • Gość: Janek Skandale wokół rocznicy wojny IP: 77.223.234.* 30.08.08, 10:16
      Wreszcie kochani naturalna selekcja. Bo kogóż my to mamy wśród liderów tzw.
      organizacji kombatanckich. Może ktoś przyjdzie po rozum do głowy i zaprosi bez
      ich pośrednictwa tych, którzy naprawdę walczyli o wolną Polskę. Cieszy że młodzi
      ludzie tak to widzą, no może z nutką przsesady, ale tak właśnie trzeba .Inaczej
      do nich to nie dotrze a na pewno odświeży im pamięć.Bo na ich pokorę nie liczę.
      Pozdrawiam wszystkich uczciwych kombatantów.
    • Gość: Bedesz Panie Karbowiak! IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.08, 10:24
      Jest Pan zbyt młody, aby wydawać jakiekolwiek opinie. Z iloma
      POLAKAMI walczącymi zarówno w AK jak i LWP Pan rozmawiał? Onii
      wszyscy walczyli o POLSKĘ a nie o idee społeczne.
      Ktoś już 200 lat temu powiedział: pójdziem razem na wroga. Z Bogem,
      albo przeciw Boga... To był Mickiewicz. I Polacy szli także z
      Rosjanami przeciw Niemcom. A nie przeciw Polakom.
    • Gość: Janusz Kowalski Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.acn.waw.pl 30.08.08, 11:08
      Kiedy kilka lat temu razem z Tomkiem Strzałkowskim, Tomkiem
      Kwiatkiem i Arkiem Karbowiakiem sprowadzaliśmy na Opolszczyznę
      wystawę "Żołnierze wyklęci" naszym celem było przywrócenie pamięci
      Opolan o walkach niepodległośiowego podziemia z komunistami po 1944
      r. Postawilismy sobie za cel wtedy uhonorowanie bohaterów wolnej
      Polski pomnikiem w centrum miasta.Dzięki współpracy z kombatantami -
      wspaniałymi ludżmi Panią Reginą Mac, Eugeniuszem Mrozem, Tadeuszem
      Czajkowskim - pomnik został postawiony. Zmieniliśmy nazwę haniebnej
      ulicy Armii Ludowej na nazwę Bohaterów Monte Cassino, zciągneliśmy
      haniebną tablicę PPR z gimnazjum na ul. Ozimskiej, uhonorowaliśmy
      Ronalda Reagana. Niestety do tej pory nie zostały przegłosowane
      leżące u Pana Smagały uchwały honorujące nazwami ulice np. majora
      Łupaszkę, Narodowe Siły Zbrojne, Polskę Walczącą. Wypowiedzi PAna
      Namysło cofają nas do komunistycznej propagandy lat PRL. Problem w
      tym że Pan Namysło nie zna historii - gdyby przeczytał jedyną
      dostępną na rynku opartą oźródła historię PPR i AL autorstwa PAna
      Gontarczyka to wiedziałby że to Armia Ludowa wielokrotnie
      współpracowała z Gestapo w walce z niepodległościową Armią Krajową.
      A Pan Szelka niech zamilczy bo nie ma prawa zabierać głosu po tym co
      robił po 1945 r. z bronią w ręku!!!Miejsce jest godne - wypowiedzi
      komunistów haniebne. Wierzę, że nie tylko Arek Karnowiak ale i
      Prezydent Zembaczyński stanie na wysokości zadania i obroni dobre
      imie żołnieżz antykomunistycznego podziemia. Wypowiedzi komunistów
      potwierdzają jak ważne są zmiany ulic w Opolu i uhonorowanie
      bohaterów wolnej Polski.
      • Gość: gość Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 11:39
        Bedesz, za przeproszeniem...
        W 1939 roku Polskę napadło dwóch wrogów. Niemcy i Sowieci. Nie
        zapominaj o Katyniu i zsyłce ok. 1,5 mln obywateli Polski na Sybir.
        Ci z tzw. LWP to byli zesłańcy, których jedyną możliwością ucieczki
        z Gułagu był zaciąg do podporządkowanej Sowietom armii. Nie potępiam
        ich, bo też bym się zaciągnął aby uciec z „lodowatych krematoriów
        Syberii”. Jednakże nie można zapominać, że to wojsko było posłusznym
        narzędziem w ręku drugiego śmiertelnego wroga Polski. Polski nie
        wyzwalało, a pomagało podporządkować ją Sowietom. Po zakończeniu w
        Europie wojny z Niemcami to właśnie „ludowe” wojsko było powszechnie
        używane przez NKWD do walki z AK-owskim podziemiem. Tak więc owo
        wojsko walczyło przeciwko Polakom.
        Była to ogromna tragedia dla wielu z tych żołnierzy. Wcale
        nierzadkie były przypadki samobójstw czy dezercji. Pojedyńczych
        żołnierzy zmuszonych tragicznymi kolejami losu do udziału w tym
        bratobójstwie nie potępiam. Najpierw mieli wybór – łagier albo
        front. Następnie - sąd polowy za odmowę wykonania rozkazu lub
        strzelanie do AK-owców. Ci ludzie byli tragicznymi postaciami.
        Jednakże LWP jako formacja była organizacją pomagającą wrogiemu
        mocarstwu w zniewoleniu własnego kraju. Oficjalnych ich
        przedstawicieli, zwłaszcza tych szczycących się „utwalaniem”
        komunizmu w Polsce nie powinno się zapraszać na jakiekolwiek
        uroczystości i obchody rocznicowe.
        Dziwi mnie jedynie, że są jeszcze ślepcy, którzy szczycą się tym, że
        pomagali sowieckiemu okupantowi zniewalać ich własny kraj.
      • Gość: zciągający żołnież Armii Ludowej na Bohaterów Monte Cassino?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 14:09
      • Gość: do kowalskiego Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.gprs.plus.pl 30.08.08, 15:32
        czy tylko dltego ze maczales palce w stawainiu tego pomnika to mamy
        go dzisiaj szczegolnie czsic i to przy byle wybranej okazji
        to kolejny dobry sposob na mieszanie kijem
        w tym jestes dobry
        zrob sobiue to 17 wrzesnia i bedzie ok
        1 wrzesnia kojarzy sie polakom troche z czyms innym
        sprobuj to zrozumiec

      • mieszaniec-zopola Endeckie kłamstwa i mity 30.08.08, 20:27
        Z NSZ długie lata mierzył się Dariusz Balicki, za wszelką cenę
        starając się udowodnić coś przeciwnego do oficjalnej propagandy.
        Niestety nadział się na ścianę. Wymordowanie całej ludności
        ukraińskiej we wsi Wierzchowiny, wymordowanie całych oddziałów AL i
        GL w Kieleckiem, współpraca z Niemcami, brygada świętokrzyska,
        spieprzanie przed Armią Czerwoną w towarzystwie wojsk niemieckich
        pozostają faktami. Z drugiej strony Kowalski i Karbowiak powtarzają
        opinię na temat AL, formułowaną przez Piotra Gontarczyka, któremu
        nieuczciwość i brak obiektywizmu w tej sprawie zarzucili inni
        historycy z IPNu w dość znanej dyskusji pomiędzy 3 historykami z
        IPNu. Potem wielokrotne inni historycy zarzucli Gotarczykowi
        nieuczciwość i kofabulacje zamiast faktów. Facet swoją nierzetelność
        i udowadnianie z góry przyjętych "aksjomatów" potwierdził w książce
        o Wałęsie. Osobiście słyszałem Gontarczyka w programi u Wildsteina ,
        jak się wyraził o KPP "mordestwa przeciwników politycznych były
        metodą politycznej rywalizaji tej partii". Kłamstwo na resorach! Do
        sformułowania takiej opinii musielibyśmy zapisać na konto KPP
        przynajmniej o dziesiątkach mordów przeciwników politycznych KPP. O
        ile mi wiadomo, to endecja zamordowała prezydenta Narutowicza, zaś
        nacjonaliści z OUB - ministra Pierackiego. Poleganie na opiniach tak
        nieuczciwego historyka nie jest nic warte.
        W moim przekonaniu to włąsnie honorowanie wyrosłej z ONRowskiej
        tradycji zbrodniczej formacji zbrojnej jest haniebne (czym jest n.p.
        WiN). Pan Ociepa nie ma racji, że Namysło powtarza wymysły
        komunistej propagady. Nie powinien się ciepać, tym bardziej ,że nie
        miał z NZS nic wspólnewgo i Namysło nie pod jego adresem pił. WiN
        plugawił tylko Gerhard, poza tym komuna raczej nie wykorzystywała
        WiN propagandowo. Komuniści i owszem nieźle wykorzystali haniebne
        fakty dot. NZS w celach propagandowych, ale fakty pozostają faktami.
        Z pewnością i tam byli i szlachetni ludzie, ale byli i tacy, którzy
        powinni być przez wolną POlskę być osądzeni i posadzeni do pierdla.
        Dariusz Balicki w swojej "Rewizji nadzwyczajnej" poświęconej
        Wierzchowinom udowodnił ponad wszelką wątpliwość odpowiedziałność
        NSZ za ten zbiorowy mord. Jednocześnie pokazał przed kamerą kilku
        żyjących tedy NSZtowców, biorących udział w pacyfikacji Wierzchowin,
        którzy, jak udowodnił Balicki, kłamali w żywe oczy dpo kamery. Moim
        zdaniem ci ludzie dokonali ludobójstwa i powinni być osądzeni przez
        niepodległą RP, o ile jeszcze żyją, tym bardziej, że nawet w PRLu
        nie dosięgła ich sprawiedliwość za morderstwa ,których dokonali.
        Dokładnie tydzień temu miałem przyjemność rozmawiać z 87-latkiem o
        wyjątkowo jasnym umyśle i fantastycznej pamięci. Kielczanin, zrobił
        maturę w 1939 roku i naturalną drogą trafił do lasu, do partyznatki,
        żeby potem przesiedzieć po wojnie w kieleckim więźniu pół roku bez
        przedstawienia zarzutów, śledztwa. Po pół roku ni stąd ni z owąd
        wypuszczony, jako żywo przypomniał mi film "Pułkownik Kwiatkowski".
        Ten weteran twierdził, że miał kumpli we wszytskich możliwych
        organizacji podziemnych, w tym AL i GL. Twierdzi ,że byłi to
        wspaniali ludzie i robili dobrą robotę dla Polski. Opowiedział mi
        jednocześnie jak po latach spotkał we Wrocławiu swojego kumpla z
        NSZ, który był wtedy działaczem PZPR i proponował mu załatwienie
        legitymacji partyjnej ze wieloletnim stażem.
        Sądzę, że dzisiaj chyba mamy wreszcie wolność i można nazywać
        bandytów i przywoitych ludzi po imieniu. Gdyby powojenną Polskę
        zawłaszczyła endecja i NSZ mielibyśmy w Polsce frankizm a la
        polonaise, dyktaturę pewnie o wiele gorszą niż "najweselszy barak" w
        obozie. Jakoś zresztą dziwnie się składa, że to część tego
        towarzystwa (Piasecki i kuple) znaklazł wspólny język z czerwonymi.
        Zamiast zatem mitologizować i opowiadać bajki z mchu i paproci,
        lepiej przyjąć, że ideałów nie było.
        Czarny obelisk byłby oczywiście dobrym miejscem do uroczystości z
        okazji 1-września, gdyby nie to, że on dzieli. Co zostało
        udowodnione całą wokół tematu zadymą. Nieprawdaż?
        • Gość: gość Re: Endeckie kłamstwa i mity IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.08, 01:00
          MIeszaniec
          Nigdy nie byłem miłośnikiem NSZ, ale uważam że powinno mierzyć się
          wszystko równą miarą. Za ludobójstwo nie ma rozgrzeszenia. Jednak
          barbarzyństwo tamtej wojny ze strony Niemców i Rosjan, wzmacniane
          znacznie większą rzezią polskiej ludności cywilnej przez Ukraińców
          jest jakąś tam okolicznością łagodzącą. Widząc, że wszyscy dookoła
          mordują naszych dostali szału i odpłacali okiem za oko. Co nie
          zmienia faktu, że powinno się ich za to postawić przed sądem.
          Mordowanie ludzi z AL i GL też na takiej samej zasadzie się
          odbywało. Zauważ.
          Zarówno Rosjanie, jak i Niemcy byli agresorami z września 39. Jeśli
          nie potępiamy zbyt energicznie komunistów, że sprzymierzyli się z
          drugim z agresorów, aby walczyć u jego boku z pierwszym agresorem,
          to taką samą postawę przyjmijmy dla NSZ, który sprzymierzył się z
          pierwszym agresorem i u jego boku chciał walczyć z drugim
          agresorem. Zresztą zdecydowana większość NSZ stała na
          stanowisku „dwóch wrogów” – Niemców i Sowietów. To tylko zdecydowana
          mniejszość u boku Hitlera chciała bić Ruskich. A że AL i GL byli
          sprzymierzeńcami Stalina, stawali się przeto i wrogami tych odłamów
          NSZ, które walczyły przede wszystkim z Sowietami. Podporządkowanie
          się któremukolwiek z agresorów należy potępiać tak samo. W niczym
          nie był wię NSZ gorszy od AL i GL.
          Wiadomości o AL i GL, o których wspominałem, oparte na dokumentach z
          IPN nie pochodzą od P. Gontarczyka.
          W książce o L. Wałęsie nie zauważyłam udowadniania przez niego z
          góry założonych aksjomatów. Raczej suchą relację o faktach na
          podstawie dokumentów.
          O zamachach wykonywanych na współtowarzyszach w KPP coś czytałem.
          Wiem, że fakty takie miały miejsce.
          Komuna propagandowo wykorzystywała przeciwko NSZ przede wszystkim
          zarzut jego taktyki „dwóch wrogów”. Kto to widział, że takie wyrodki
          nie chcieli uznać wielkości Stalina i jego miłości do bratniej
          Polski. Zamiast dziękować Bogu, że nam Stalina zesłał ku pomocy,
          nazywały go NSZ wrogiem. I jeszcze to zabijanie polskich patriotów
          komunistów (tak jakby oni nie zaczęli zabijać, chyba nawet jako
          pierwsi).
          Opowieści 80-cio i 90-cio latków znam wiele. Niestety nie zawsze
          zgodne z opowieściami Twojego znajomego.
          Natomiast w zupełności zgadzam się, że powinniśmy bandytów nazywać
          po imieniu. Jednakże w moim przekonaniu znacznie więcej, ilościowo i
          procentowo znajdziemy ich po stronie PPR, AL, GL, UB i MO niż po
          stronie Londynu, AK, WiN i NSZ. Napełnia mnie wstrętem taktyka, że
          drugiej stronie wypomina się zbrodnie, o własnych, znacznie
          większych milcząc lub oburzając się, gdy ktoś te zbrodnie przypomni.
          Gdyby po wojnie do władzy doszedł rząd z Londynu, to AK a nie NSZ
          byłoby jego „ramieniem zbrojnym”. Nie jestem jednak w stanie sobie
          wyobrazić, aby AK mogło i chciało nakręcić terror na wzór UB, MO i
          KBW.
          Ideały wolnej i niepodległej Polski były. Niestety nie po stronie
          zwycięzców. Choć i nie u wszystkich pokonanych. Mitologizowanie to
          specjalność bolszewii. Z katów i siepaczy uczyniono bohaterskich
          utrwalaczy władzy ludowej.
          Czarny obelisk nie musi dzielić. Dokąd jednak apologeci lewicowej
          wersji historii zarzucają drugiej stronie zbrodnie, podczas gdy te
          po ich stronie były jeszcze większe, ale czerwony uważa, że to on w
          pierwszej kolejności ma prawo decydować, kto gdzie i jak ma
          świętować, będą miały miejsce takie właśnie spory.
      • Gość: wóc Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: 77.223.237.* 02.09.08, 08:25
        o, przebudził się!!!
    • Gość: anty-Namyslo Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.08, 11:47
      Gdyby Pan Namyslo mial choc odrobine honoru to poczytalby troche i sam zlozyl
      mandat radnego. No, ale kazda swinia trzyma sie blisko koryta.
      • Gość: zeby Polska Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 12:55
        z obrzydzeniem czytam wywody "późno urodzonych", jak to haniebną
        były tzw formacje komunistyczne, które ponoć nic innego nie robiły
        tylko, podczas wojny z hitlerowskimi Niemcami,tak,tak z
        Niemcami,walczyły z prawdziwymi polskimi patriotami. Teza ta jest
        tak samo obłednie głupia, jak niegdysiejsze hasło "AK, zapluty
        karzeł reakcji".Odmawianie honoru kombatantom,którzy tylko spóźnili
        się do Andersa i doszli do Polski walcząc z Niemcami u boku armii
        radzieckiej tak jakby mieli inny wybór jest wręcz haniebne.Czasami
        aż żal bierze, że demokracja umożliwia swobodne
        wypowiedzi "stalinowcom inaczej". niestety są takie same tylko
        skierowane w przeciwnym kierunku.Panie Kowalski,Karbowiak ,Ociepa i
        inni zreflektujcie się odrobinę.
        • Gość: gość Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 13:51
          Gościu zeby Polsaka!
          Przeczytaj najpierw uważnie, a dopiero potem się „obrzydzaj”
          na „stalinowców inaczej”.
          Napisałem:
          „Po zakończeniu w
          Europie wojny z Niemcami to właśnie „ludowe” wojsko było powszechnie
          używane przez NKWD do walki z AK-owskim podziemiem.

          Nie negowałem tego, że „ludowa” armia walczyła z Niemcami. Jednakże
          było to robione na zasadzie, że wykorzystano ich do walki po stronie
          jednego z okupantów przeciwko drugiemu okupantowi. Polski nie
          wyzwalali. Po wojnie zostali zmuszeni do udzielenia pomocy przejęcia
          okupacyjnej kontroli nad Polską czerwonemu najeźdźcy.
          Piszesz:
          „Odmawianie honoru kombatantom,którzy tylko spóźnili
          się do Andersa i doszli do Polski walcząc z Niemcami u boku armii
          radzieckiej tak jakby mieli inny wybór jest wręcz haniebne.”

          Ja napisałem:
          „Była to ogromna tragedia dla wielu z tych żołnierzy. Wcale
          nierzadkie były przypadki samobójstw czy dezercji. Pojedyńczych
          żołnierzy zmuszonych tragicznymi kolejami losu do udziału w tym
          bratobójstwie nie potępiam. Najpierw mieli wybór – łagier albo
          front. Następnie - sąd polowy za odmowę wykonania rozkazu lub
          strzelanie do AK-owców. Ci ludzie byli tragicznymi postaciami.”

          Nie potępiam tych ludzi, widzę ich tragizm, ale nie jestem w stanie
          zrozumieć, za co należy się ich „honorować”. Czy za to, że zmuszeni
          sowieckimi bagnetami, po pokonaniu Niemców pomagali zakładać kajdany
          na własny kraj?
          Ludzie ci naturalnie nie ponoszą absolutnie żadnej winy za to, że
          ich do tego zmuszano. Gdybym miał przystawionego do potylicy nagana,
          pewnie robiłbym to samo. Ale „honorowe” to nie było.
          Proponowałbym, abyś wreszcie zrozumiał, że – na prawdę – Armia
          Czerwona Polski nie wyzwalała, a okupowała i zniewalała. Pomagała
          jej w tym bolszewia rodzimego chowu, a „ludowa” armia była jednym z
          narzędzi zniewalania.
          Na to jest wystarczająco dużo dowodów materialnych w postaci
          dokumentów. Z kompletnym fałszowaniem historii na wzór czerwonej
          propagandy nie ma to nic wspólnego. Na jakiej więc podstawie używasz
          określenia „stalinowcy inaczej”? Mówieniem prawdy o historii,
          nazywaniem okupacji okupacją, zniewalanie kraju zniewalaniem kraju
          tym właśnie różnię się od stalinowców, że czarne nazywam czarnym, a
          białe białym. A nie na odwrót, jak to robili „stalinowcy”.
    • Gość: Lestek Uszanowanie IP: 83.238.214.* 30.08.08, 14:12
      Szkoda ,że już w 1968 roku wypedziliśmy Żydów z Polski.Panowie
      Karbowiak i Kowalski dodali by swoją listę tych Polaków co to się
      ich wstydzą i wygonilibyśmy ich wszystkich razem,za jednym razem.
      Podziwiam zawsze ludzi ,którzy świat widzą biało-czarno.mają łatwe
      życie.
      A z drugiej strony to na uroczystości powinni przyjść Ci ,którzy nie
      mają nic sobie do zarzucenia tak jak panowie karbiwiak i Kowalski.
      PS.Ale sie pan Szelka panu Kowalskiemu naraził za roznoszenie kredek
      i temperówek i parzenia herbaty po 1945 roku!Ale się naraził!Pan
      Karbowiak to wie bo mu doniesiono ,że raz robił to pono na
      sowieckich bagnetach!
    • Gość: mania Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.08.08, 14:44
      Historio, oj historio ale cię szmacą.
      • Gość: gość Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 15:30
        Lestek
        Zydów nie „my”, a „oni” – czerwoni, wypędzili w 68.
        Z wypowiedzi panów Karbowiaka i Kowalskiego wnioskuję, że nie
        wypędzonych Zydów, a czerwonych organizatorów tej ohydnej nagonki
        woleliby się pozbyć. I słusznie. Wszakże Gomułka i Moczar to byli
        aktywni „utrwalacze” władzy ludowej, którzy pomagali Sowietom zakuć
        Polskę w kajdany.
        • Gość: Lestek Uszanowanie IP: 83.238.214.* 30.08.08, 21:04
          Dobre samopoczucie i na każdą okazję w historii mieć "onych"
          Żydów,czerwonych,cyklistów i masonów!A Rumuni do Czechosłowacji nie
          weszli!A my w1968 roku juz drugi raz w historii odwiedziliśmy braci
          Czechów.Ale zawsze się znajdzie "gość" co wytłumaczy ,że to za
          Husytó co nas kiedyś tam złupili.
          Ale goście zawsze widzą czarno-biało!I dla tego im właśnie łatwiej!
          Ale Pileckich ci u nas chyba niedostatek bo tylko gadać potrafimy i
          to jeszcze na jak niskim poziomie.
          • Gość: gość Re: Uszanowanie IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 23:22
            Cóż pocznę na to, że antysemicką nagonkę zrobili faktycznie "oni"
            czyli bolszewia. Inwazję na Czechosłowację też. Spoleczeństwa nie
            konsultowano w tej sprawie, referendum nie było. Nie chodziło o
            Husytów, a o "kontrrewolucję" (Czesi chcieli zrzucić
            kajdany). "Oni", nasza bolszewia usłużnie na rozkaz Kremla wzięła w
            tym udział. Pileckiego też "oni" wykończyli. Czy to moja wina, że
            ONI takie rzeczy robili?
            Nie widzę czarno-biało. Jedynie zabieram głos protestując,gdy
            pogrobowcy komunizmu utrzymują, że czarne to białe a białe to
            czarne.
            Pilecki nazywał czarne czarnym a białe białym. Dlatego go
            zamordowali.
            Nie tylko ode mnie zależy "poziom" tej gadaniny. To druga strona
            zaczęła od wyzwisk i inwektyw.
    • Gość: zniesmaczony Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 15:21
      Znana i lubiana poetka napisała parę lat temu do Pani Wisławy
      Szymborskiej:" Opole,Opole
      w Opolu głupole"
      Niby nic , a jak trafnie!
      • Gość: Olesław Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.chello.pl 30.08.08, 17:18
        Panowie kombatanci z AK
        wasze pojmowanie świata zastanawia.
        Zacznijmy od tego ze tu się chwalicie że pozmienialiście nazwy ulic,
        postawiliście słuszne pomniki (gratuluję rewolucyjnej postawy) a równocześnie na
        Wikipedii usunęliście informację o zamianie ulicy Krajewskiego na Bytnara.
        Dlaczego wstydzicie się swoich rewolucyjnych i czekistowskich metod? Powinniście
        jeszcze podać nazwiska tych którzy mieli odwagę zmienić nazwę osiedla nadaną
        przez tych co je wybudowali na imię tych co przez 60 lat bojkotowali i żadną
        pracą się nie zhańbili. Bo przecież AKowiec prze okupację stał z bronią u nogi
        (no czasami napadł na gorzelnię albo mleczarnię) i głównie rozpracowywał
        podziemie komunistyczne. I tak jak mówicie komuniści nasyłali na AK Niemców to
        AK załatwiało te sprawy samo, przy okazji likwidując Żydów którym przypadkiem
        udało się ujść ż życiem. Owszem działała Żegota ale też działały oddziały WiN, NSZ.
        Monte Cassino miało dokładnie taką samą wartość jak Lenino, czyli czysto
        propagandową.
        Komuna walczyła z AK a odwrotnie nie było? AK od początku chętniej walczyła z GL
        niż Niemcami. W Holandii kazali oddać broń i skończyła się partyzantka u nas
        trzeba było wybić zdziczałych AK (czy to było AK skoro zostało rozwiązane?)żeby
        zapanował spokój. Ten nastrój zachował się do dziś. 60 lat po wojnie
        zachowujecie się jak wściekłe psy, nie ma kogo gryźć więc przynajmniej
        szczerzycie kły i warczycie a nawet nie znacie historii (bo jak wyżej sami ją
        sobie pichcicie tak aby podtrzymywać oburzenie)
        To wstyd mając tyle za uszami udawać Dantonów. Jaki to przykład dla młodzieży? Dno!
        • Gość: !!! Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 17:44
          Spadaj z tego forum ubecka gnido! Spieprzaj do Putina!
          • Gość: gość Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 19:45
            Olesław
            Widzę, że propagowana przez dziesiątki lat PRL-owska wersja historii
            zbyt głęboko wżarła się w Twój umysł. Nawet materialne dowody
            zbrodni bolszewickich do Ciebie nie docierają.
            Powtarzasz te same, dawno już skompromitowane i zweryfikowane przez
            historyków kłamstwa. To Ty rewolucyjną, czekistowską metodą czarne
            nazywasz białym.
            Polemizowanie z Twoimi „rewelacjami” wydaje się bezsensowne.
            Zasygnalizuję tylko kilka spraw.
            Oskarżanie AK, że stało z bronią u nogi rodzi pytanie, kto wyzwalał
            Wilno, i kto walczył w Powstaniu Warszawskim? AL? GL?
            W dokumentach IPN znaleziono raporty z łupieżczych wypraw AL (GL) na
            polską ludność cywilną (a także na mleczarnie i gorzelnie). Tyle a
            tyle trofiejnych (zrabowanych) pierścionków, obrączek, pieniędzy.
            Łupy te zasilały kasę AL. Przy okazji napadów bandy AL podawały się
            za AK, aby AK-owców ludności zochydzić. Na to są dokumenty.
            Odnalazł się dokument, stwierdzający, że późniejszy marszałek
            Spychalski zadenuncjował na gestapo konspiracyjną drukarnię. Dureń
            pomylił się jednak, i zadenuncjował własną, AL-owską drukarnię
            (finansowaną za te zrabowane obrączki). Darowano mu jednak pomyłkę,
            bo zamiary miał dobre. Denuncjację propagandowo
            przypisano „zdradzieckiej” AK. Na to są dokumenty.
            Jeśli AK, WIN czy NSZ zabijało Zyda UB-ka, to nie za to, że był
            Zydem, a za to, że był UB-kiem. To właśnie aparat PPR, PKWN i UB
            nadproporcjonalnie nasycony synami Mojżesza rozpowszechniał plotki o
            żydożerstwie podziemia lojalnego wobec Londynu.
            Monte Cassino otworzyło drogę na Rzym, co mocno przyspieszyło
            pokonanie Niemców na południe od Alp. Nie było propagandą a faktem.
            Lenino otworzyło drogę do... no, dokąd? Do Psiej Wólki ? Jakie
            znaczenie miało militarnie? Wyłącznie propagandowe.
            Aby „zrównoważyć” Monte Cassino militarnym sukcesem „ludowej” armii.
            Nie przesadzaj z tą holenderską partyzantką. Gdyby „wyzwalał”
            ich „sojusznik”, który parę lat wcześniej do spółki z Hitlerem ich
            napadł, następnie zrobił im Katyń, a 1,5 mln wywiózł na Sybir, to
            pewnie tak chętnie, jak Amerykanom by się nie poddawali.
            Po 1956 sama bolszewia zrehabilitowała tysiące niewinnie
            aresztowanych i skazanych AK-owców. Ale tym samym przyznała, że te
            tysiące aresztowanych, skazanych (torturowanych i mordowanych) ludzi
            było NIEWINNYCH. Pozostaje pytanie, dlaczego nie postawiono wówczas
            kropki nad „i” przyznając, że to ci, co aresztowali, przesłuchiwali,
            torturowali oskarżali i skazywali niewinnych ludzi sami są bandytami
            i przestąpcami. Którzy torturami wymuszali przyznawanie się do
            idiotycznych, wyssanych z UB-ckiego palca zarzutów.
            Na marginesie. Dziesiątki tysięcy AK-wców uwierzyło w bolszewickie
            amnestie tuż po wojnie, i się ujawniło. Krótko później, pojedyńczo
            wyłapano ich wszystkich. Wszyscy wylądowali w kazamatach. Tyle są
            warte zapewnienia bolszewika. Jeśli dodamy, że od 1944 do końca lat
            czterdziestych wywieziono na Sybir 40- 50 tys. AK-wców, daje to
            obraz jakim „wyzwolicielem” był czerwony.
            I o jakim spokoju przez następnych 60 lat mówisz? A Gdzie Poznań
            1956? A studencki marzec 1968? A Grudzień 1970? A Radom i Ursus
            1976? A wielomilionowa Solidarność w 1980? Obudź się. Tamte czasy,
            kiedy bezkarnie kłamaliście i fałszowaliście historię już się
            skończyły.
            • Gość: gość Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 20:00
              Naturalnie wiem, że Lenino było parę miesięcy przed Monte Cassino.
              Ale to dopiero po Monte Cassino starano się bitwie pod Lenino nadać
              tym bardziej znaczenie propagandowe.
              • Gość: Olesław Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.chello.pl 30.08.08, 23:20
                Gościu,propaganda ostatnich lat jest nie gorsza niż propaganda PRL a tym
                bardziej razi że obiecywano że będzie demokracja.
                Z obiecanek nic nie zostało a walka o kiełbasę niewiedzieć kiedy zmieniła się w
                walkę o wolność. I Kiedy Rosjanie odjechali była wolność pełna (co nie znaczy ze
                przedtem nie było wolności na co dowód jest prosty ze Rosjanie wzięli swoje
                zabawki i odjechali)
                ale nasz kraj pod patronatem kilku złodziei się rozwijał i wkrótce już nie
                byliśmy wolni czego dowodem jest to że mało która fabryka, sklep należą do
                Polaków, rolnicy dostają tylko część dopłat uzyskiwanych przez rolników z innych
                krajów a my nawet o ilość produkowanego mleka musimy się pytać UE. A teraz
                będziemy mieli amerykańskie wojsko a o ile sobie przypominam nie było wypadku
                żeby USA się skądś wycofała. Natomiast nasze długi i to nie gierkowskie są już
                niebotyczne. W 20 lat nie tylko przpuściliście cały dorobek komunistów ale
                przpuściliście tyle ile przez 100 lat swoich rządów nie zdołacie spłacić!
                Ale nie o tym. Odpowiadam:
                AK nikogo nie wyzwalało bo nie miało czym. Wszelkie sukcesy z "wyzwalaniem"
                brały się stąd że AK było na miejscu i kiedy Niemcy wiali przed Rosjanami AK
                wyłaziła z nor.To jest tak jak ze słoniem i mrówką idącymi po moście a mrówka
                mówi: słoniu ale tupiemy. Polecam pamiętnik Klukowskiego - wyzwalanie
                Szczebrzeszyna. Niemcy bez problemu wysadzili most na Wieprzu, świeży,
                nowoczesny most z 1938 r. po wykryciu prze czujki Rosjan w tym czasie AK
                pucowała mundury i buty żeby zrobić defiladę. Jak przyszli Rosjanie w pełnej
                sile to oni defilowali główną ulicą. Walka z Niemcami w Warszawie to
                kompromitacja! Generał Grot specjalista od jazdy konnej odwalił taką chałturę,
                że nawet ja przed poborem, bym nie zrobił takich błędów. Oczywiście był
                niedoukiem ale czy aż takim? Generał liczył że Rosjanie wyzwolą Warszawę więc
                się skupił na opanowaniu budynków urzędowych, zupełnie bez znaczenia
                strategicznego ale ważnych propagandowo. Ważnych żeby przywitać Rosjan jak to
                było w planach jako oficjalna władza. Niestety Niemcy front na Wiśle
                potraktowali poważnie a Rosjanie zajęli się likwidacją Niemców od północy i od
                południa, aby ich nie wzięli w kleszcze. Trwało to dość długo bo Niemcy mieli
                jeszcze spore siły. Nawet na Odrze front zatrzymał się na pawie 2 miesiące!
                Inna rzecz że Stalin dał wam szansę na wyzwolenie przynajmniej stolicy i dziś mu
                to wypominacie. Chcielibyście zawdzięczać wolność Stalinowi? To jakaś paranoja.
                Bądźcie konsekwentni.
                AK miało oparcie w dworach czyli najbogatszej warstwie a AL w najbiedniejszej
                więc trudno się dziwić że musiała brać tam gdzie mogła. Sam piszesz że za
                obrączki utrzymywała drukarnię w których drukowała niosące nadzieję pisemka.
                Przypominam że jeszcze we wrześniu Niemcy ukradli wszystkim radia a dostępne
                gadzinówki były pełne propagandy hitlerowskiej. Część tych dokumentów
                spreparowali tacy ludzie jak Łupaszka w czasie gdy w celach dywersyjnych
                zapisywali się do MO. AL i GL wcale nie produkowali dokumentów za to AK miał
                specjalne komórki do fałszowania i walki z komuną i tu chętnie korzystali z
                pomocy Niemców. IPN jest tu dla mnie zupełnie niewiarygodną instytucją.
                przykłady Bolka,Olina, Tymińskiego itp pokazują że tu się sprytnie manipuluje
                faktami, nawet nie starając się o wiarygodność.
                Jak AK zabijało Żyda to dlatego ze był UBekiem. Tak bo jak był Zydem to był
                UBekiem a że przy okazji miał sklep np. z butami to tym lepiej dla zabijającego.
                Patrz Klukowski jako AKowiec został obrabowany prze kolegę z oddziału i tylko
                przypadkiem udało mu się ujść z życiem (skończyło się na kopie w d..ę i stracie
                kasy). Nie ma tak ze AKowcy byli krystalcznie uczciwi a GLowcy złodziejską
                komunistyczną hołotą. Raczej odwrotnie bo Akowców było więcej a więc łatwiej
                było o hołotę i różne opcje poglądowe.

                Komuniści mieli dość wrogów aby dorabiać sobie nowych w postaci Zydów, w końcu
                elementu cennego bo piśmiennego i zbliżonego w poglądach. Ale prawica była
                bardzo zainteresowana w rozłamie. Kiedy w Kielcach mordowano Zydów równocześnie
                w całej Polsce były łapanki na Żydów w pociągach robione przez bohaterskich
                obrońców wolności. Wyszyński tego nie potępił bo wiedział kto to robił i w jakim
                celu. Propaganda odwróciła kota ogonem. A przecież w Polsce przedwojennej gdzie
                KPP była nielegalna antysemityzm był na porządku dziennym właśnie wśród prawicy!
                Myślisz ze po wojnie antysemityzmem tak zainspirował lewicę że aż zajęła się
                pogromami? Zobacz co pisze Edelman na temat lewicy i prawicy podczas wojny. Jest
                to całkowicie sprzeczne z twoimi poglądami.

                Monte Cassino owszem, blokowało główną drogę ale nie Polacy je zdobyli tylko
                zajęli po opuszczeniu prze Niemców. A przyczyną opuszczenia było to że Francuzi
                kilka kilometrów dalej zaczęli okrążać pozycje Niemców. Propagandą jest że o tym
                się nie mówi! Anders po likwidacji Sikorskiego cierpiał że nie ma czym się
                wykazać a równoczesnie Anglicy martwili się że kupa Polaków siedzi na ich wikcie
                i właściwie nic nie robi. Wojna się kończy a tu pełne stany i co robić z takimi
                niezadowolonymi i nie czującymi międzynarodowej sytuacji typami?

                Co do wiarygodności sojusznika to chciałem po pierwsze przypomnieć że pierwsi
                sojusz zawarli przedstawiciele z Londynu a nie lewica. Po drugie okazuje się że
                po wymordowaniu 6-9 milionów Polaków przez Niemców ci nie są dziś kwestionowani
                jako sojusznik, ba nawet Polska płaci na ich "kulturę". Anglia wprawdzie
                wypowiedziała wojnę ale poza tym nie kiwnęła palcem we wrześniu! a 20 lat
                wcześniej stała na stanowisku granicy na linii Curzona i pozostawienia Śląska u
                Niemców! Widzisz ten relatywizm?
                Owszem wielu aresztowano niewinnie ale była to perfidia Zachodu gdyż oficjalnie
                rozwiązał AK a równocześnie kazał opanowywać urzędy i zajmować się wywiadem i
                dywersją. AK nie poszło zdobywać Berlina no i od początku prowadziło akcję Burza
                przeciwko Rosjanom. Anglicy może blefowali ale trafili na paranoję Stalina. Co
                skończyło się większymi stratami niż mogłyby być. Ze wspomnień wynika że bardzo
                szybko władza zaczęła dość precyzyjnie łapać kogo trzeba. I raczej aresztowano
                zbyt mało niż zbyt dużo. Ci co się przyznali utrzymywali kontakty z podziemiem i
                nie informowali o tym władz. W sytuacji gdy owo podziemie strzelało to nie były
                żarty. To że dziś się zlikwidowało tablice upamiętniające zamordowanych
                ORMOwców, Milicjantów itd. nie zmienia faktu ze AK strzelała (często w plecy) i
                nie może udawać niewiniątek które nie wiedzą dlaczego ich ścigano.

                Tamte czasy, kiedy bezkarnie kłamaliście i fałszowaliście historię już się nie
                powtórzą. No tak teraz nowa władza fałszuje ale ponieważ zmiany są pozorne
                nikomu nawet na myśl nie przychodzi żeby ujawnić fałszerstwa poprzedniej ekipy.
                Przed wojną, czyli za II RP strzelanie do protestujących robotników i chłopów
                było na porządku dziennym. usunięto tablice te fakty upamiętniające, nikt tam
                nie składa kwiatów. składa się je w Poznaniu, Gdańsku bo to oczywiście tylko
                komuna strzelała. Także nasza władza już strzelała do ludzi np. w Łodzi sprawę
                zatuszowano że niby była pomyłka nabojów. Na pewno pomyłka? Wpisałem w
                wyszukiwarkę słowo samospalenie i aż mnie zszokowało. Kilkanaście przypadków! i
                wszędzie wyjaśnienia typu że wariat, dyrektor zwolnił go z pracy itd, dziwnym
                trafem żadnego protestu przeciw rządom PO! To dopiero szok! 2-3 numery temu
                Polityka zamieściła artykuł o facecie istnym Pyjasie, znaleziony na klatce
                schodowej zabity, nikt nic nie wie a nawet poeta, pisał wiersze! Normalna
                sprawa ale gdyby to było za Jaruzelskiego byłby wymarzoną ofiarą komuny. Teraz
                zapił się i spadł! Za komuny ofiarami byli księża, robiono im fałszywe zdjęcia,
                szantażowano itd. Ostatnio szantażowała go była kochanka a zabił swój czyli
                ministrant! dlaczego teraz nie ma to podtekstu politycznego?
                Protestujący w II RP chłopi nie podpalali budynków a strzelano do nich wy
                dziwicie się że komuna strzelała do pijaków okradających sklepy i podpalających
                • Gość: gość Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.08, 23:45
                  Olesław
                  Jeśli to wszystko co napisałeś byłoby prawdą, to zastanawiam się,
                  dlaczego nie reaktywujecie do życia PZPR. Przecież - zakładając, że
                  to co napisałeś - jest prawdą - podając takie "fakty" w kampanii
                  przedwyborczej macie murowane 60 - 70 % głosów. Stare czasy i 99,8%
                  to już się jednak nie wróci. Ale reaktywujecie PRL, wypędzicie
                  kapitalistów, Kaczory i insze barachło, zrobicie prawdziwy socjalizm
                  z ludzką twarzą. Wierz mi, przy takich dowodach i takiej
                  argumentacji macie zwycięstwo w kieszeni. Czemu więc, do diabła,
                  tego nie zrobicie? A wtedy postawicie pomniki mordowanym przez
                  Sanację, odbudujecie pomniki utrwalaczy władzy ludowej mordowanych
                  przez zaplutych karłów reakcji. Będzie swojsko, peerelowsko...
                  Aż łezka się w oku kręci, nie?
    • jkredman a rocznica 17 września 30.08.08, 19:56
      tam gdzie chce Namysło
    • jkredman tajemnice WSzW w Opolu 30.08.08, 20:02

      płk Stefan SZELKA - szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Opolu w latach 1975
      - 1976
    • Gość: do uczestnikow Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.gprs.plus.pl 30.08.08, 20:21
      ludize czy wyscie sie szaleju najedli
      toz my rozmawiamy jak i gdzie ohchodzic rocznice 1 wrzesnia
      poziom tej dyskusji jest zenujacy
      ale jak najpierw karbowiak ma swoje pomysly a potem namyslo to
      omentuje to chyba nie moze byc inaczej
      a wiec za lby panowie
    • mieszaniec-zopola Kowalski wstydu nie ma 30.08.08, 20:42
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,4574388.html
      Gazowe stołki Ministerstwa Gospodarki
      Andrzej Kublik2007-10-12, ostatnia aktualizacja 2007-10-12 00:00

      Na niespotykaną dotąd skalę urzędnicy resortu obsadzają posady w
      spółkach gazowniczych. W niektórych firmach zajmują miejsca
      zarezerwowane dla innych ministerstw.


      Już po dymisji Kaczmarek został przedstawicielem resortu gospodarki
      w radzie nadzorczej spółki Mazowiecki Operator Systemu
      Dystrybucyjnego. To jedna z sześciu najważniejszych spółek Polskiego
      Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Kontrolowany przez państwo gazowy
      koncern jest jej jedynym udziałowcem.

      Dlaczego resort skierował do tej spółki byłego wiceministra, który
      nie zajmował się gazem lub energetyką? - Bez komentarza - ucina
      biuro prasowe resortu.

      Tajemnicą poliszynela są bliskie związki Kaczmarka z ministrem
      gospodarki Piotrem Woźniakiem. W minionej dekadzie pracowali w
      dyplomacji i byli kolejnymi radcami handlowymi Polski w Kanadzie.

      Sama obecność przedstawicieli Ministerstwa Gospodarki w spółkach
      PGNiG, które zarządzają gazociągami dostarczającymi gaz do naszych
      domów, nie zaskakuje. W statucie tych spółek już kilka lat temu
      zarezerwowano w radzie nadzorczej fotel dla osoby wyznaczanej przez
      resort. Ale od kilku miesięcy urzędnicy ministerstwa są powoływani
      także do rad tych spółek PGNiG, których statut nie przewiduje
      takiego klucza doboru kadr. Innymi słowy urzędnicy nadzorują owe
      spółki z mandatu giełdowego PGNiG, a nie Ministerstwa Gospodarki.

      W większości są to młodzi ludzie, którzy pracują w utworzonej za
      czasów PiS w Ministerstwie Gospodarki komórce o nazwie stanowisko
      ds. dywersyfikacji nośników energii. Podlega ona wiceministrowi
      gospodarki Piotrowi Naimskiemu.

      Tak jest np. w firmie Investgas powołanej do budowy podziemnych
      magazynów gazu i rurociągów, która obecnie żyje głównie z obsługi
      magazynu gazu w Mogilnie. PGNiG, który jest jedynym właścicielem tej
      firmy, do jej rady powołał w tym roku dwóch urzędników ze stanowiska
      ds. dywersyfikacji: Małgorzatę Palińską (26 lat) i Janusza
      Kowalskiego (30 lat). Musieliśmy to ustalić sami, bo PGNiG nie
      chciało, gdzie pracują osoby powołane do rady Investgas.

      Inny urzędnik ze stanowiska ds. dywersyfikacji, 27-letni Bartłomiej
      Słoma, został w tym roku powołany przez PGNiG do rady spółki
      Poszukiwania Nafty i Gazu Kraków.

      Przed wakacjami do rady nadzorczej Gas-Trading, spółki PGNiG,
      Bartimpeksu i Gazpromu, powołany został zaś Leszek Jesień, inny
      bliski współpracownik Naimskiego. Jesień zajmował się współpracą
      energetyczną w UE jako sekretarz stanu w kancelarii premiera
      Kazimierza Marcinkiewicza, a potem został doradcą w gabinecie
      politycznym ministra gospodarki. Do czasu nominacji Jesienia, do
      rady Gas-Trading PGNiG desygnował tylko swoich pracowników.

      Dla PGNiG te nowe obyczaje w spółce nie budzą wątpliwości. - Każdy
      może zgłosić kandydaturę do rad nadzorczych naszych spółek, a jeśli
      są to pracownicy zespołu ds. dywersyfikacji w Ministerstwie
      Gospodarki, to trudno im odmówić kompetencji - mówi rzecznik PGNiG
      Tomasz Fill.

      Jego zdaniem niesłuszne są przypuszczenia, że gazowy koncern po
      prostu tworzy synekury dla urzędników resortu. - W radach
      nadzorczych wynagrodzenie wynosi ok. 2,8 tys. zł brutto, a przecież
      udział w radzie wymaga dodatkowej pracy i wiąże się z
      odpowiedzialnością - podkreśla Fill.

      Ekspansję stanowiska ds. dywersyfikacji jeszcze wyraźniej widać w
      Gaz-Systemie, państwowej spółce zarządzającej siecią gazociągów
      transportujących gaz po Polsce. Krzysztof Rogala, który
      doświadczenia w energetyce zaczął zbierać jako pracownik zespołu
      wiceministra Naimskiego, najpierw był w radzie Gaz-Systemu, a wiosną
      tego roku został wiceprezesem.

      W radzie Gaz-Systemu Ministerstwo Gospodarki już w zeszłym roku
      obsadziło zarezerwowany dla siebie fotel. Ale w sierpniu
      Ministerstwo Skarbu zmieniło swojego reprezentanta w radzie tej
      spółki, wyznaczając jako nową osobę urzędnika... resortu gospodarki.
      To Jakub Kozera (27 lat), kolejny pracownik stanowiska ds.
      dywersyfikacji, wcześniej związany z redakcją miesięcznika "Stosunki
      Międzynarodowe" i zatrudniony m.in. w piwowarskiej Grupie Żywiec i
      spółce Astra CEE zajmującej się dystrybucją telewizji satelitarnej
      Astra.

      Reprezentowanie przez Ministerstwo Gospodarki innych resortów staje
      się w ogóle nowym obyczajem. W radzie Naftobaz obok powołanego przez
      Ministerstwo Gospodarki Janusza Kowalskiego ze stanowiska ds.
      dywersyfikacji zasiada też - z powołania przez Ministerstwo Spraw
      Wewnętrznych i Administracji - dyrektor departamentu w resorcie
      gospodarki Maciej Woźniak.

      Tyle tylko że dotąd była pewna logika w przyznawaniu osobnym
      ministerstwom prawa do desygnowani swoich przedstawicieli do rad
      tych spółek. Chodzi np. o podział kompetencji - bo Ministerstwo
      Gospodarki może nadzorować, czy spółka realizuje politykę państwa w
      branży energetycznej, ale nie zajmuje się już nadzorem
      właścicielskim, bo to kompetencje Ministerstwa Skarbu.

      Skoro urzędnicy Ministerstwa Gospodarki mogą występować w roli
      przedstawicieli Ministerstwa Skarbu, to po co istnieje ten drugi
      resort?


      Źródło: Gazeta Wyborcza
    • Gość: Wyzwanie Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.punkt.pl 31.08.08, 07:47
      Cieszę się, że są w tym mieście ludzie (Ociepa, Karbowiak), którzy
      potrafią stawać w obronie prawdy historycznej i tych, którzy już
      sami bronić się nie mogą. Pytam tylko, gdzie są "prawicowe" PiS i
      PO? Za daleko do wyborów, by walczyć o ideały?
    • Gość: tk bezczelny kolaborant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.08, 14:35
      Pan Namysło wywodzi się z formacji politycznej, która przez pół wieku
      bezwstydnie kolaborowała z Sowietami. Jak ten osobnik śmie ubliżać komuś od
      kolaborantów? Bezczelny kolaborant zniesławia ludzi, którzy walczyli z sowieckim
      okupantem, powtarzając stare kłamstwa stalinowskiej propagandy. To jeszcze jeden
      dowód na to, że całe gadanie o demokratycznej lewicy spod znaku SLD jest funta
      kłaków warte. SLD to po prostu dalszy ciąg PPR i PZPR. Godni spadkobiercy UB,
      KBW, SB itp. Oni nigdy nie odetną się od tych plugawych korzeni.
      • Gość: Gru Re: Spójrzcie dalej niz czubek nosa IP: *.chello.pl 31.08.08, 15:07
        Podziwiam waszą pryncypialność.
        Jedni współpracowali z ZSRR drudzy z Anglią, słusznie zakładająć że sami nie
        damy sobie rady
        Rosja po wojnie zrealizowała to co planowano już po I wojnie a Anglia i USA się
        na to zgodziły bowiem przez 20 lat okresu międzywojennego Polska nawet nie
        zainwestowała w oświatę. Wystarczyło niepiśmiennych Ukraińców wysłać do
        polskiej szkoły a już inne by były stosunki językowe. Najlepszy polski hrabia z
        1-2 dziećmi nie był w stanie przeważyć 5-10 osobowej rodziny ukraińskiej.
        Po II wojnie nie było już o czym mówić. Widzieliście jak się skończyła
        koegzystencja w Jugosławii? A rozpad ZSRR? Dzisiaj dopiero byście mieli problem!
        • Gość: maniu Re: Spójrzcie dalej niz czubek nosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.08, 17:09
          każdy naród ma takich kombatantów na jakich zasłużył. W Polsce
          kombatantami o największych zasługach są ludzie których jedyną
          zasługą jest to że się wysługiwali komunistycznej władzy. Kiedyś z
          tego tytułu dostawali dodatkowe kartki na mięso i paczkę kawy
          ponieważ ich mocodawcy już ich nie potrzebowali, czasami tym
          znaczniejszym wysyłano na pogrzeb kilku szwejów na pogrzeb jako
          kompanię honorową.

          Dzisiaj Namysło, w normalnym społeczeństwie byłby szumowiną, któremu
          z łaski pańskiej barany pozwolono by paść stroi się w piórka obrońcy
          uciśnionych do spółki z drugim bohaterem niejakim Szelką, capo di
          tutti capi, wszystkich kombatantów. Coś mi się przypomina że ten
          właśnie bohater pełnił obowiązki Szefa Wojewódzkiego Sztabu
          Wojskowego w Opolu w czasie stanu wojennego.

          Kto oglądał film o pacyfikacji kopalni "Wujek" Kazimierza Kuca pt:
          Śmierć jak kromka chleba, to powinien pamiętać postać oficera LWP
          odtwarzaną przez Jana Peszka, który razem z pododdziałami 25 pułku
          zmechanizowanego stacjonującego na Szczepanowicach przyczynili się
          do śmierci górników. Ten oficer nazywał się Gębka i był zastępcą
          Szefa Sztabu Wojewódzkiego w Opolu. Zapewne dzisiaj jest kombatantem
          i pobiera zasłużoną emeryturę a zokazji rocznicy najazdu Niemców na
          Polskę 1 września 1939 roku zostanie przez swojego kumpla Szelkę
          odznaczony kolejnym medalem za zasługi na polu umacniania obronności
          kraju.

        • Gość: gość Re: Spójrzcie dalej niz czubek nosa IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.08, 17:29
          Podziwiam Twoją nonszalancję. "Jedni współpracowali z ZSRR drudzy z
          Anglią..."
          Szkoda tylko, że historia nas oszukała i że nie dostaliśmy się po
          wojnie do strefy wpływów Anglii (i USA).
          Zapewne poziom oświaty na tym by nie ucierpiał. Mielibyśmy od 60 lat
          ułatwiony dostęp do Oksfordu i Cambridge. A sporów politycznych nie
          rozwiązywałyby procesy pokazowe i strzał w potylicę (1944 - 1956).
          Nie musielibyśmy też przez całe dziesięciolecia okupanta wielbić
          jako wyzwoliciela.
          A co do reszty, to masz rację.
        • Gość: Mirek śmieć na kazalnicy IP: *.xdsl.centertel.pl 31.08.08, 18:30
          Bezczelność komuchów przechodzi wszelką miarę. Ta banda jest absolutnie
          niereformowalna. Tacy ludzie jak Nymysło powinni przeprosić za to co robili do
          1989 roku i na tym zakończyć swoje wypowiedzi na temat historii. Tak zrobiliby,
          gdyby mieli choć trochę poczucia przyzwoitości. Ale ta banda nie wie co to wstyd
          i pokora. Zamiast uderzyć się w piersi, próbują osądzać i obrażać tych, którzy
          nie dali się zniewolić komunie. Dalej chcą być górą i zawłaszczać historię, tak
          jak to robili w czasach PRL. Panie Namysło! Pan jesteś historycznym śmieciem.
          Śmiecie nie powinny pchać się na kazalnicę.
          • Gość: gosc Re: śmieć na kazalnicy IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.08, 09:00
            Tylko obchodzac rocznice wybuchu 2 Wojny Swiatej nie wywolajcie z
            tego powodu nowej wojny.
            • Gość: Slezak s Polska Re: śmieć na kazalnicy IP: *.tygodnik.com.pl 01.09.08, 10:37
              Przepraszam bardzo, ale co ma wspólnego wojna na Śląsku Opolskim z
              AK i AL????? Oczywiście czasy powojenne....ale czy ktoś słyszał o
              jakiś jednostakch AL lub AK na Śląsku Opolskim w czasie wojny?
              • Gość: Gru Re: Grunt to znajomość historii IP: *.chello.pl 01.09.08, 13:52
                W czasie wojny nie ale po wojnie? i owszem. Żeby ich wyzwoleńczą działalność
                upamiętnić postawiono im pomnik i ich imieniem nazwano całe osiedle zbudowane
                przez ZMP. Karbowiak im to załatwił. Swój chłop - zna historię!
                • mieszaniec-zopola Obsikanie swoich terenów 01.09.08, 16:30
                  Pan Karbowiak i pan Kowalski plują na komunę i jednocześnie nie mają
                  nic przeciwko temu, że kawał Niemiec wraz z Opolem właśnie
                  ultrakomuna pod nazwą Stalin Polakom podarowała.
                  Żeby nikt nie miał wątpliwości co prawowitej własności, to panowie
                  obsikali swój teren stawiając po całym Opolu róznego rodzaju
                  monumenty, tablice pamiątkowe, nazwy ulic i placów.
                  Czy nie uczciwiej było jeździć na patriotyczne manifestacje do
                  centralnej Polski? Czy koniecznie w Opolu trzeba stawiać pomniki
                  NSZtowi? Jak się do tego doda rugowanie Ślązaków ze stanowisk
                  publicznych, to Opole jawi się jako centrum polskiego nacjonalizmu.
                  Nawet komuna nie rugowała tak Ślązaków jak obecna Polska. Był
                  Musioł, był Hajduczek. Dzisiaj w Radzie Miasta nie ma ani jednego
                  Ślązaka, choć Ślązacy zasiedlają prawie całą Neue Konigskirche,
                  Groszowice, Gosławice, Kolonię Gosławicką, Zakrzów, Wróblin i
                  mieszkają we wszystkich innych dzielnicach.
                  Wsród urzędników miejskich też niewielu jest Ślązaków.
                  Miasto zostało opanowane przez polskich nacjonalistów, którzy
                  stawiają pomniki organizacjom nacjonalistycznym i zamiast dobierać
                  neutralne nazwy, ustanawiają nazwy ulic i placów wyłącznie
                  podkreślające polskość. Nieprzywoite.
                  Mało było szabru w 1945?
              • z.bereszynski AK na Śląsku Opolskim 01.09.08, 17:44
                Jeden z forumowiczów wyraził tutaj wątpliwość co do tego, czy na Śląsku Opolskim
                działały formacje Armii Krajowej. W związku z tym podaję garść podstawowych
                informacji na ten temat.

                Pozdrawiam

                Zbigniew Bereszyński



                Od jesieni 1939 r. działała na terenach górnośląskich konspiracyjna Organizacja
                Orła Białego, utworzona we wrześniu tegoż roku w Krakowie. Okręg Śląski OOB
                obejmował Górny Śląsk, Śląsk Opolski oraz Śląsk Cieszyński wraz z Zaolziem. W
                wyniku postępującej rozbudowy OOB i jej scalania z innymi organizacjami
                konspiracyjnymi powstał Związek Orła Białego. OOB i ZOB były podporządkowane
                kierowniczym ośrodkom konspiracji wojskowej w kraju, zorganizowanej we wrześniu
                1939 r. jako Służba Zwycięstwu Polski, a w początkach 1940 r. jako Związek Walki
                Zbrojnej.

                W ramach struktur organizacyjnych Związku Walki Zbrojnej utworzony został
                również Okręg Śląski, wchodzący w skład Obszaru Krakowskiego ZWZ. Organizatorem
                i Komendantem Okręgu Śląskiego ZWZ, obejmującego Górny Śląsk, Śląsk Opolski,
                Śląsk Cieszyński i Zaolzie, został por. rez. Józef Korol ("Hajducki",
                "Starosta"), dotychczasowy organizator SZP na Śląsku, rodowity Ślązak ze
                Strzelec Opolskich, były powstaniec śląski, a następnie m. in. wiceprezydent
                miasta Chorzowa. Okręg podzielono na cztery inspektoraty: katowicki, rybnicki,
                bialski, cieszyński i nadodrzański. Inspektorat nadodrzański, zwany również
                opolskim i opatrzony kryptonimem "Skorpion", miał obejmować cztery obwody:
                Opole, Kluczbork, Nysę i Koźle. Inspektorem opolskim został kpt. Henryk Hulok
                ("Zabrzeski"). Projektowanych czterech obwodów nie udało się jednak utworzyć.
                Zamiast nich powstały dwa: tzw. miejski, na terenach uprzemysłowionych w rejonie
                Bytomia i Gliwic, oraz wiejski, na pozostałym obszarze. Na czele obwodu
                wiejskiego, obejmującego powiaty opolski, strzelecki, dobrodzieński, oleski,
                kluczborski i prudnicki, stał ppor. Leon Powolny
                ("Dobrzyński"), wybitny działacz polonijny z okresu międzywojennego.

                Po powołaniu Armii Krajowej (14 lutego 1942 r.) nas bazie Okręgu Śląskiego ZWZ
                powstał Okręg Śląski AK, dzielący się na pięć inspektoratów: katowicki,
                sosnowiecki, bielski, rybnicki i tarnogórski, oraz podinspektorat cieszyński. W
                skład inspektoratu katowickiego wchodził również, jako jeden z tzw. obwodów
                zewnętrznych (leżących w granicach Rzeszy z 1939 r.), obwód opolski. Innymi
                obwodami zewnętrznymi inspektoratu katowickiego były obwody strzelecki i
                bytomsko-gliwicki. Do struktury organizacyjnej sąsiedniego inspektoratu
                rybnickiego należał obwód zewnętrzny raciborsko-kozielski.

                Funkcjonujący od 1940 r. inspektorat nadodrzański czy opolski ZWZ-AK
                ("Skorpion") został rozbity przez aresztowania, do jakich doszło w połowie 1943
                r. Gestapo aresztowało wówczas około setki żołnierzy Armii Krajowej na
                Opolszczyźnie, a wśród nich dowódcę obwodu wiejskiego (opolskiego), Leona
                Powolnego, który 30 października 1944 r. został zgilotynowany w ciężkim
                więzieniu w Brandenburgu.

                Północne powiaty rejencji opolskiej były terenem działania Armii Krajowej z
                okręgów poznańskiego i łódzkiego, przy czym w powiecie kluczborskim
                funkcjonowały również struktury związane z Okręgiem Śląskim AK. Na terenie
                powiatu kluczborskiego powstał w 1942 r. obwód zewnętrzny ("Panew") inspektoratu
                sieradzko-wieluńskiego AK (Okręg Łódzki). Pod koniec 1944 r. siły tego obwodu
                liczyły około 1800 żołnierzy. Żołnierze "Panwi" prowadzili m. in. działalność
                sabotażową w fabryce w Osowcu i w hucie w Ozimku. W powiecie namysłowskim
                zorganizowany został w 1942 r. obwód zewnętrzny ("Reduta") podległy obwodowi
                kępińskiemu z ośrodkiem w Ostrzeszowie (Okręg Poznański). W połowie 1944 r.
                liczył on około 2600 zaprzysiężonych żołnierzy, w tym około 900 ludzi w
                podobwodzie namysłowskim. Działalność "Reduty" obejmowała m. in. sabotaż w
                zakładach przemysłowych i na liniach kolejowych. Prowadzono też działalność
                wywiadowczą, zdobywając m. in. niemiecki plan obrony wybrzeża morskiego od
                połowy Norwegii do Belgii.

                Na Śląsku Opolskim działał również wywiad Komendy Głównej AK, interesujący się
                szczególnie zakładami produkcyjnymi paliw syntetycznych w rejonie Blachowni
                Śląskiej, Kędzierzyna i Zdzieszowic. Oddział II (wywiadowczy) KG AK utworzył w
                Kędzierzynie dwie ekspozytury oraz placówkę wywiadu specjalnego o kryptonimie
                "Stragan". Niezależnie od tego wymienione zakłady były rozpracowywane
                wywiadowczo przez Oddział II Komendy Okręgu Śląskiego AK oraz przez żołnierzy
                obwodu zewnętrznego raciborsko-kozielskiego.

                Obszar rejencji opolskiej był także terenem bezpośredniego działania
                Kierownictwa Dywersji (Kedywu) KG AK.

                Działalność komunistycznej AL na Śląsku Opolskim można włożyć między bajki.
                • Gość: Gru Re: AK na Śląsku Opolskim IP: *.chello.pl 01.09.08, 21:03
                  Tak, a największa bitwa AKowców z komunistycznym podziemiem trwała 20 lat na
                  terenie opolskiego ZWMu. W 1991 zdobyli ulice a w 2008 opanowali całą dzielnicę.
                  Cześć i chwała bohaterskim działaczom AK i wpierającemu ich młodemu narybkowi,
                  wychowanemu na Dzierżyńskim i Andersie.
                • mieszaniec-zopola Re: AK na Śląsku Opolskim 02.09.08, 16:25
                  Z tego co Pan pisze wynika wyraźnie, że jakakoliwek działalność
                  polskich organizacji podziemnych na terenie rejencji opolskiej była
                  raczej prowadzona z obszarów granicznych, obejmujących graniczące z
                  Opolskiem południe Wielkopolski, trochęz Górnego Śląska.
                  Z pewnością Panu wiadomo, że śląscy działacze polonijni za Hitlera
                  byli masowo pobawiani życia za zdradę stanu. W lżejszej wersji był
                  KL. Tam trafili prawie wszyscy powstańcy. Babcia mojego kolegi
                  uniknęła powieszenia za działalność polonijną tylko dzięki temu, że
                  była w ciąży. Wierzyć się wręcz nie chce, że Leon Powolny został
                  zgładzony dopiero w 1944, ale widać tak było. Terror był straszliwy
                  i bardzo sprawny, donoszono na siebie nawzajem, brat donosił na
                  brata, za gadanie po polsku groził KL. Polskość, i tak słaba na tym
                  terenie, została brutalnie zdławiona.
                  Jeśli chodzi o nastroje społeczne, to było pełne poparcie tego co
                  robił Hitler, włącznie z jawnym poparciem wojny. Ludziska z
                  wypiekami na twarzy słuchali relacji z frontu.
                  Jak w tej systuacji miała być jakakolwiek polska działalność
                  podziemna? To co Pan pisze nie daje raczej prawa do formułowania
                  tezy o obecności AK na Opolszczyźnie. Wiele sformułowań mówi, że
                  jakiś tam okręg obejmował Opolszczynę, czy jej część. To jednak nie
                  znaczy nic. Osobiście uczestniczyłem w swoim życiu w kilku
                  przedsięwzięciach, które miały byt tylko papierowy. Jak kiedyś
                  historycy będą studiować dziej pewnych organizacji, to stwierdzą na
                  podstawie oficjanych dokumentów, że działlność miała miejsce. Nikt
                  nie zauważy, że działalności żadnej nie było. Powołano jednostkę
                  organizacyjnę, strukturę, odbyto parę spotkań i wszystko rozbiło się
                  na dobrych chęciach. To co Pan pisze, w większości też tak wygląda.
                  To, że żadnych polskich lewicowych organizacji w 1000 letniej Rzeszy
                  nie było, to jest oczywiste. Polskich i jeszcze lewicowych?
                  U Hitlera?
                  Odnoszę wrażenie, że się Pan zagolopował. Niby tylko przytacza Pan
                  fakty, ale jednocześnie przecież polemizuje Pan z tezą.
                  Jak najbardziej prawdziwą w moim odczuciu.
                  • Gość: op Re: AK na Śląsku Opolskim IP: 77.223.225.* 02.09.08, 18:31
                    Fakty przeczą tezie, ale teza jest "prawdziwa", bo tak czuje Mieszaniec. Jeżeli fakty nie pasują do tezy, tym gorzej dla faktów. Co to za logika, pożal się Boże?
                    • mieszaniec-zopola Re: AK na Śląsku Opolskim - fakty 02.09.08, 21:34
                      nie potwierdzają tezy.
                      Nie kwestionuję niczego z podanych przez Bereszyńskiego rzeczy.
                      Uważam jednak, że wyciąganie z przytoczonych źródeł tezy o obecności
                      AK w rejencji opolskiej jest przesadą. Sam Bereszyński podaje jaki
                      był terror i ilu ludzi straciło życie lub wyląowało w kunclagrach.
                      Bereszyński gdyby tak był do końca w porządku, podałby za szwabskimi
                      źródłami jak wyglądał sprawny hitlerowski terror. Wtedy obraz byłby
                      bardzo przygnębiający, ale bliższy prawdy.
                      Bądźmy realistami. System był straszny. Terror był taki, że do lasu
                      nie można było wejść za grzybami, jeśli się nie posiadało
                      zezwolenia. I nawet członek NSDAP nie mógł sobie jagódek pozbierać.
                      Za ryj faszyści trzymali tak krótko, że utrzymywanie się na wolności
                      wspomnianego Leona Powolnego do 1944 było ewenementem.
                      Ponieważ dotknęliś rzeczy strasznych zaiste, muszę w tym miejscu
                      podzielić się skojarzeniami z kilkoma a dowcipami apropo.
                      Pierwszy, to ten o mrówce, słoniu i wiatrach.
                      Drugi, to Ślązak w ZBOWiDzie przeszłością w AK, a ściślej w Afrika
                      Korps.
                      Trzeci zaś, to też o ZBOWiDzie i babci, której partyzanci za
                      jedzenie i granaty dziękowali "Danke Schon".
                      :-)
                      • z.bereszynski Re: AK na Śląsku Opolskim - fakty 02.09.08, 23:37
                        Nie uważam, abym się "zagalopował". Nie pisałem przecież, że AK na Śląsku
                        Opolskim była organizacją masową itp. Nie pisałem o żadnej wojnie partyzanckiej
                        na tym terenie itp. Nie rozumiem więc stawianego mi zarzutu.

                        Oczywiście, że działalność AK na Śląsku Opolskim była niezwykle utrudniona. Nie
                        tylko tutaj zresztą tutaj. O wiele łatwiej było konspirować w Generalnej Guberni
                        niż na terenach wcielonych do Rzeszy (Górny Śląsk, Wielkopolska, Pomorze).
                        Najgorzej było na terenach, które przed wojną należały do Rzeszy, jak obszar
                        rejencji opolskiej. Była to działalność w środowisku przeważnie wrogim bądź co
                        najmniej niechętnie nastawionym. Trudno więc było oczekiwać tutaj takich
                        sukcesów organizacyjnych jak w GG. Inna skala problemów, a związku z tym także
                        inna skala efektów. Są to rzeczy tak oczywiste, że nawet nie warto o nich
                        dyskutować.

                        To, że działalność ZWZ/AK na obszarze rejencji opolskiej była bardzo utrudniona,
                        nie znaczy jednak, że można tę działalność deprecjonować czy wręcz kwestionować
                        fakt jej prowadzenia. To nie była zabawa w jakieś kluby czy stowarzyszenia. To
                        była walka (głównie w sensie pracy organizacyjnej) – bardzo niebezpieczna i
                        okupiona wieloma ofiarami. Więcej było w tej walce ofiar niż sukcesów, ale
                        właśnie dlatego tym bardziej należy docenić odwagę i poświęcenie uczestników
                        owej walki. Robienie sobie żartów na ten temat uważam za grube faux pas.

                        W czasie wojny nikt oczywiście nie chwalił się publicznie swoją przynależnością
                        do polskiej konspiracji. Przez wiele lat po wojnie też lepiej było nie
                        przyznawać się do AK-owskiej przeszłości. PRL-owska propaganda zawsze starała
                        się umniejszać historyczną rolę AK, zaś o AK na Śląsku Opolskim nie mówiło się
                        praktycznie w ogóle. Znacznie więcej uwagi poświęcano miejscowym komunistom
                        niemieckim spod znaku KPD (bo polskich jako takich tutaj nie było!). W nowszych
                        czasach pokazało się trochę publikacji na temat AK na Śląsku, ale ich społeczny
                        rezonans był raczej niewielki. W związku z tym ciągle pokutuje utrwalony w
                        czasach PRL stereotyp, że AK na Śląsku Opolskim nie było. Tymczasem prawda
                        przedstawia się inaczej.

                        Struktury ZWZ/AK na Śląsku Opolskim nie istniały tylko na papierze i nie
                        działali w nich tylko ludzie z zewnątrz. Dla przykładu podam, że wiosną 1941 r.
                        inspektorat nadodrzański ZWZ (obejmujący obwody bytomsko-gliwicki i opolski)
                        liczył 600-800 zaprzysiężonych żołnierzy spośród miejscowej ludności. Pozyskanie
                        takiej liczby ludzi w panujących wówczas na Śląsku warunkach, wśród
                        niesłychanego zagrożenia, należy uważać za ogromny sukces.

                        Wszystko to miało niestety swoją cenę. Niemcy kilkakrotnie rozbijali śląskie
                        struktury ZWZ/AK, przeprowadzając masowe aresztowania wśród ich członków. Już w
                        sierpnia 1940 r. zginął z bronią w ręku, osaczony przez Niemców, pierwszy
                        komendant Śląskiego Okręgu ZWZ, por. Józef Korol. W grudniu 1940 r., w wyniku
                        wielkiej akcji Gestapo, przeprowadzonej przy użyciu dużych sił policji i SS,
                        aresztowano 456 osób, a 3 zastrzelono. Aresztowane zostało prawie całe dowództwo
                        okręgu wraz z kolejnym komendantem, Józefem Szmechtą. byłym powstańcem śląskim
                        (członkiem Grupy Destrukcyjnej "Konrada Wawelberga"), pochodzącym z Nowej Wsi
                        Królewskiej pod Opolem. Wszystkich aresztowanych skazano na śmierć i stracono.

                        W połowie 1943 r. kolejna fala aresztowań doprowadziła do rozbicia struktur
                        inspektoratu nadodrzańskiego AK. Gestapo aresztowało wówczas około stu osób, m.
                        in. Leona Powolnego, którego (jak już wcześniej pisałem) stracono w październiku
                        następnego roku. Wiosną i latem 1944 r., w wyniku prowokacji Gestapo, przestały
                        istnieć struktury dowodzenia inspektoratu katowickiego.

                        Z obawy przed możliwością penetracji podziemia przez agentów niemieckich,
                        dowództwo Okręgu Śląskiego AK nie podjęło prób nawiązania kontaktu z ocalałymi w
                        terenie strukturami konspiracyjnymi. Próby takie podjęte zostały natomiast przez
                        dowództwo Okręgu Częstochowskiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego formacji
                        wojskowej związanej z konspiracyjnym Stronnictwem Narodowym. Późną jesienią 1944
                        r. do rozsianych w przemysłowej części Górnego Śląska oraz w Koźlu i Blachowni
                        komórek AK dotarł emisariusz częstochowskiego dowództwa NZW, Stanisław Bartocha
                        "Orwid". Za sprawą owego emisariusza powstał Podokręg Śląsk Opolski Narodowego
                        Zjednoczenia Wojskowego. Na terenie inspektoratu rybnickiego AK, na bazie
                        placówek konspiracyjnych w Koźlu i Lubomi, powołany został obwód raciborski NZW
                        z siedzibą dowództwa w Koźlu
                        (komendantem został Serafin Myśliwiec "Krwawnik").

                        Na początku lipca 1944 r. Gestapo przeprowadziło masowe aresztowania na obszarze
                        działania obwodu zewnętrznego "Reduta" w powiecie namysłowskim. Aresztowano
                        wówczas około 400 osób, a wśród nich komendanta "Reduty", ppor. Józefa Rabiegę
                        ("Tytus", "Ordon"). Po kolejnych aresztowaniach na jesieni 1944 r. organizacja
                        "Reduty" praktycznie przestała działać.

                        Tak wyglądała bolesna rzeczywistość podziemnej walki AK na obszarze dzisiejszego
                        województwa opolskiego. Była to prawdziwa walka, okupiona setkami ofiar. Na
                        pewno nie tak spektakularna jak działania AK na przedwojennym obszarze II RP,
                        ale to nie znaczy, że fikcyjna. Tej walki i tych ofiar nie wolno deprecjonować.
                        Należy im się pamięć i szacunek.

                        Pozdrawiam

                        Zbigniew Bereszyński

    • Gość: dociekliwy Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.chello.pl 01.09.08, 17:47
      a kto wskrzesił Polskę po tym jak na 123lata znikła z map świata?
      to sedno tego, ze teraz jesteśmy!
      • Gość: maniu Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 19:34
        doskonała robota panie Bereszyński; ten materiał natychmiast
        przeniosłem sobie do worda. Tam sobie zbieram podobne kawałki, może
        kiedyś się przydadzą do edukacji jakiegoś komunistycznego matoła
    • Gość: tommi Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 09:52
      Pan Marcin Ociepa powinien oddać dyplom magistra politologii UO
      (jeśli go wogóle już zdobył). Bzdury, które opowiada wykluczają go z
      grona osób myślących trzeźwo. Prawdą jest przecież oczywistą, że
      tzw "podziemie antykomunistyczne" zwalczało aktywnie siły zbrojne
      legalnego rządu polskiego, jakiej by nie był on proweniencji.
      Prawdą, jest że były przypadki kolaboracji z władzami niemeickimi, w
      celu osłabienia lewicowych sił partyzanckich. Prawdą jest, że
      ci "żołnierze" uczestniczyli w różnego rodzaju "wydarzeniach" tj.
      rabunkach, napadach i akcacj odwetowych względem ludności cywilnej.
      Oczywiście taka była rzeczywistość i warunki w jakich działali.
      Nikomu z nas ich oceniać. Tak samo jak nie można nam
      wydawać "jedynie słusznych" wyroków na żołnierzy AL czy podziemia
      lewicowego. Oni wszyscy walczyli o wolną Polskę, choć każdy z nich
      miał swój jej obraz. A idiotyczne nawoływania p. Ociepy są śmieszne
      i świadczą o tym, że albo nie jest spełna rozumu, albo przespał
      wykłądy z historii i samorządności. Bo mandatu radnemu odebrać ni
      jak nie można, bo otrzymał on go od obywateli w wolnych wyborach.
      Stowarzyszenie HORYZONTY nawołuje zatem chyba do stosowania metod
      bolszewickich, bo jeśli dobrze pamiętam "odbieranie mandatów" było
      ich metodą.
      • Gość: wommi Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 11:51
        Drogi Tommi, pomijając kwestie merytoryczne (historyczne) Twojego
        wywodu, polecam bardziej precyzjne zapoznanie się z tematem. O ile
        mi wiadomo pan Ociepa nie wzywał do odebrania mandatu Namyśle, co do
        jego honorowego zrzeczenia się.
      • Gość: op Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: 77.223.225.* 02.09.08, 19:02
        Narzucone przez Stalina władze komunistyczne to nie był żaden "legalny rząd polski" ale obca agentura polityczna, obca administracja okupacyjna, złożona głównie z "tubylców", ale służąca obcym interesom politycznym. To, że reszta świata uległa dyktatowi Stalina i ten gwałt zaakceptowała na zasadzie uznania faktów dokonanych, wcale nie znaczy, że bezprawie stało się legalne. To było jedno wielkie bezprawie od początku do końca. Jedyne legalne władze Rzeczypospolitej Polskiej funkcjonowały na emigracji w Londynie aż do wyborów w 1990 r. i przekazania insygniów władzy prezydentowi Wałęsie. Podziemie antykomunistyczne nie walczyło z legalnym rządem polskim ale z obcą agenturą polityczną. Takie są fakty. Tacy ludzie jak Namysło chcieliby dalej fałszować historię i wmawiać ludziom coś innego.
        • Gość: Gru Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.chello.pl 02.09.08, 21:01
          Pięknie to brzmi, ze władze legalne funkcjonowały w Londynie. Dla mnie to miało
          g...ne znaczenie. Bo nie pisały do mnie ani nie informowały co tam u nich
          ciekawego. PRL był legalny i powszechnie uznawany. Mógł się nie podobać ale czy
          obecny wolny itd. się komuś podoba (poza tymi co zarabiają powyżej 10 tys na
          miesiąc)?
    • Gość: janus Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 17:54
      Panie karbowiak! I ci z lewa i ci z prawa walczyli z okupantem.
      Znowi hostoria służy partykularnym interesom władzy. Ani Pan ani
      Panu podobni historii nie zmienią. Pan powinien jaki wiceprezydeny
      stać ponad podziałami niestety tak nie jest. Mały człowiek, małe
      czyny i do tego nieuctwo. Przykro że mamy takiego stronniczego i
      niedouczonego wiceprezydenta. Milcz waść i stydu oszczędz.
      • Gość: op Re: Skandale wokół rocznicy wojny IP: 77.223.225.* 02.09.08, 19:10
        Sam jesteś niedouczony i stronniczy, Janus! Jedni i drudzy walczyli z okupantem niemieckim. To fakt. Ale nie wszyscy walczyli z okupantem sowieckim. Jedni z tym okupantem walczyli, a drudzy odwrotnie - czynnie się mu wysługiwali. Ci drudzy nawet dzisiaj nie potrafią za to przeprosić. Mało tego! Nadal próbują obrażać tych pierwszych, jak to zrobił Namysło. Komuchy są bezczelne i to jest prawdziwy skandal.
        • Gość: Gru Re: Fundamentalizm prawicowy bazuje na głupocie, IP: *.chello.pl 02.09.08, 21:09
          Współpraca z Rosjanami? i co w tym złego? Mieliście samoloty i czołgi dziś mimo
          że jestescie przyjaciółmi USA macie tyle samolotów na ile was stać, czyli tyle
          co nic a to oznacza ze jesteśmy na łasce jak w '39.

          W PRL wprowadzono powszechną oświatę i dano umiejętność pisania i czytania
          właśnie po polsku. I wykształcenie było lepsze niż dziś. Ja na studiach nie
          miałem czasu się po d..e podrapać. dziś w takim tempie jak dawniej dziś bym,
          zaliczył 3 osobne kierunki (nie na tej zasadzie jak dziś z przepisywaniem stopni
          na tym samym wydziale)
          I komuna nie traciła forsy na kler i religię! i umacnianie ciemnoty!
          • Gość: maniu Re: Fundamentalizm prawicowy bazuje na głupocie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 22:56
            gru może więc wiesz na co wydała komuna pieniądze że zbankrutowała.
            I nie mów mi ze wysyłali kacapom bo tamci też w Związku Radzieckim
            wpieprzali różne g...a
            • Gość: Gru Re: Fundamentalizm prawicowy bazuje na głupocie, IP: *.chello.pl 03.09.08, 09:04
              Nie wiesz na co poszła forsa? To proste, jak UB przestało wsadzać złodziei i ich
              wieszać skończyła się uczciwość no i rozkradli Polskę. Zwłaszcza panowie z
              Solidarności. Zobacz jak finansowo stał taki Wałęsa. Gdzieś czytałem że się
              pracą nie splamił bo cały czas siedział w szatni i odwalał propagandę. Dziś ma
              kamienicę i 5 dzieci ustawionych. Znam faceta który wszystko sprzedawał spod
              lady z narzutem. Komuna go zamknęła a teraz III RP dała mu odszkodowanie za
              prześladowanie. Polska dwa razy straciła.
    • Gość: Silo Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 18:11
      No cóż, jak widac Polacy sami maja problemy ze swoja historią i swoimi pomnikami
      a czepiaja sie pomników poległych w I i II WŚ Ślązaków.
      Skoro pan Namysło twierdzi że podziemie współpracowało z Gestapo to powinien
      wskazac jakieś dowody, żródła...i wtedy sie sprawa wyjaśni. Bo z jednej strony
      mamy oszołomów komunistów, a z drugiej narodowców którzy chca blokowac powstanie
      filmu fabularnego o Westerplatte... życzę torche dystansu do własnej historii
      Ślonzok
      • Gość: jasio Re: Szlezjerów wysiedlić IP: *.chello.pl 02.09.08, 21:17
        Nikt się nie czepia poległych Ślązaków, na cmentarzach mogą leżeć do woli.
        Chodzi o pomniki postawione hitlerowskim żołnierzom i zaopatrzone w hitlerowskie
        symbole, postawione w latach 1937-1939 przez hitlerowców oraz te "odbudowane" a
        de facto pobudowane przez rewizjonistów z MN, na których od góry, na pierwszym
        miejscu umieszczono najwyższych rangą hitlerowców. Bycie mordercą w żadnym kraju
        nie jest powodem do dumy, tylko szlezjerzy o tym nie wiedzą.
        A od Westerplatte to się odwal. Film już nakręcono i nie ma potrzeby nic
        zmieniać. Szkoda pieniędzy bo nowe tematy czekają
        • Gość: maniu Re: Szlezjerów wysiedlić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 23:00
          jasiu wytłumacz także różnym takim podobnym do gru że podobnie jak
          hitlerowcy w Polsce nie mogą mieć pomników mordercy spod znaku
          sierpa i młota oraz czerwonej gwiazdy. Per analogiam
          • Gość: Gru Re: Szlezjerów wysiedlić IP: *.chello.pl 03.09.08, 09:17
            Ty nie mieszaj w to jasia, on ma inne problemy.

            Ja ci odpowiem. Tak samo nie powinni mieć pomników mordercy typu Łupaszka! Nigdy
            nie uwierzę że całe AK było uczciwe, to po prostu nie jest możliwe. Albo jako AK
            określa się tylko niektórych albo się manipuluje. Nawet z relacji AKowców wynika
            że znaczna ich część zajęła się normalnym bandytyzmem i żadna władza także
            prawicowa, nie mogłaby tego tolerować. Jedyny pożytek że zlikwidowała ich komuna
            jest taki że przymykając oko, można dziś pisać o męczennikach i bohaterach.
            Faktycznie, w większości byli to bandyci i złodzieje nie warci splunięcia. Z
            okresu wojennego tez niewiele mają zasług. No bo 1 milion AKowców iluż Niemców
            zlikwidował? Co wyzwolił? Jakie wsparcie dostało AK z Anglii? Nawet nie było
            czym walczyć w powstaniu warszawskim. Czesi przynajmniej mieli świadomość tego
            kto ich i z której strony będzie wyzwalać. Warszawskie AK nawet tego sobie nie
            uświadamiało!
        • Gość: Silo Re: Szlezjerów wysiedlić - Jasio bajopisarz :)) IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.08, 10:30
          jasio jak zawsze bzdury pisze. Wymień mi choc jeden pomnik poległych w I i II z
          symbolami nazistowskimi i taki na którym sa wypisane nazwiska wraz z rangą od
          najwyższej :DD. Takich pominów, o jakich piszesz, poprostu niema nigdzie na
          całym Śląsku.
          • Gość: jasio Re: Szlezjerów wysiedlić - Jasio bajopisarz :)) IP: *.chello.pl 03.09.08, 13:02
            Silo, wbrew pozorom to nie ja zmyślam tylko ty udajesz niewiniątko.
            Piszesz pomniki Ślązaków, wystarczy wejść na godkę slounzaków aby z mety się
            przekonać że na pomnikach napisy są nie po slounskiemu a po szwabsku a ci na
            listach są nie tylko stąd - kupa wymienionej padliny pochodzi z Niemiec a to że
            tu ich odstrzelono nie czyni z nich slounzaków!
            Dalej jeżeli wodzisz pomnik a na nim lista nie jest spisana alfabetycznie masz
            pewność że na górze są wyższe rangą kanalie niemieckie ew. ksiądz z nadania
            hitlerowca Adolfa Bertrama, a więc ksiądz o poglądach hitlerowskich będący w
            ciągłych kontaktach z miejscowymi działaczami z NSDAP.
            Styl owych pomników nawiązuje do ogólnego stylu stosowanego w okresie
            hitlerowskim ku pokrzepieniu serc. Możesz mówić co chcesz ale prześledziłem
            trochę temat i stwierdzam że poza małymi wyjątkami większość pomników,
            dotyczacych I wojny zbudowano nie po I wojnie ale przed II wojną. Różnica jest
            taka że nie chodziło o uczczenie poległych a o zagrzanie do nazistowskiej
            napaści na kraje ościenne.
            Mówiąc krótko są to pomniki hitlerowskie w treści, stylu i celu.
            Zdarza się że mimo iż na pomniku napisano że poległym w I i II wojnie w
            rzeczywistości na tych poległych z I wojny zabrakło miejsca stąd na tablicy są
            sami hitlerowcy. Na szczęście bujać to może jasio ale nie jasia. Przyjdzie w
            końcu czas że w odpowiednim urzędzie pojawi się osoba dociekliwa i wynajmie
            spychacz i zrobi porządek. Wam się zdaje że jak schowacie głowę pod kołdrę to
            już was nie ma?
            Dla mnie was nie będzie jak przejdziecie przez komin albo Odrę. Warto zrobić
            słuszny wybór zawczasu.
    • Gość: Ryzykant Skandale wokół rocznicy wojny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 11:10
      Karbowiak jest zbyt durny na to, by zrozumieć, że swoim
      postępowaniem prawdziwego bolszewika trafił do jednej przegródki z
      Namysło. Czyli do grupy głupków, którym wydaje się, że historię po
      latach mozna pisać z ideologicznego punktu widzenia. Ani Hitler ani
      Stalin nie spodziewali się, że kiedyś wyrosną takie Karbowiaki - ale
      mieliby zaplecze polityczne!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka