Dodaj do ulubionych

Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:35
I znów zaczęły się koncerty w naszej filharmonii. Byłem w piątek. W
towarzystwie pięknych dziewcząt. A co!? Stać mnie.

Najpierw nie mogłem się doczekać kiedy gość w czarnym fraku przepiłuje takie
duże skrzypce w ciąży, a potem Pan Dyrygent nie zrobił przerwy, a mnie się
chciało siczku. Widocznie wysączyłem za dużo bronka.

Zdecydowanie wolę mecze naszej Oderki. Przynajmniej można połuskać sobie
słonecznika i nikt się nie czepia.

-----
Z każdym dniem rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować.
W doopę.
Obserwuj wątek
    • netgrazka Re: Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej 07.09.08, 22:02
      Nasza Filharmonia rzeczywiście wznowiła swoją działalność po wakacjach. Naszło
      się chamstwa, że głowa boli. Wiadomo - darmocha!

      Nasi filharmonicy byli w świetnej formie. Zagrali orgiastycznie:
      1. Symfonię Es-dur Wolfganga Amadeusza Mozarta zwaną "Łabędzi Śpiew"
      2. Adagietto z V Symfonii Cis-moll Gustawa Mahlera
      3. Alvoradę del gracioso Maurycego Ravela
      4. Pawanę na śmierć infantki tegoż Ravela
      5. Fantazję orkiestrową "Noc na Łysej Górze" Modesta musorgskiego w orkiestracji
      Michała Rimskiego - Korsakova.

      Były bisy. Kwiaty. I 'standing ovation'.
      Opolskie melomanki i melomani byli w siódmym niebie.
      Byłam dumna z naszych opolskich filharmoników. A szczególnie z Pana Dyrygenta
      Boguslava Davidoffa. Ma dar!
      • Gość: . Re: Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej IP: *.chello.pl 07.09.08, 22:19
        SZkoda tylko,że rozwalił big-band
        • Gość: chórman Re: Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:19
          "rozwalił big-band" - powiadasz?
          To pewnie przejął też finanse tego big-bandu, bo minę miał bardzo zadowoloną.
          Zarobić chłopisko lubi, aż strach. A urząd marszałka płaci, płaci, że aż miło.
          Słynny Davidoff kosztuje podatnika chyba ze 150 tysi rocznie. A może więcej? Ale
          warto dać, bo sympatyczny jest i uśmiecha się do pań tak zniewalająco. Niektóre
          mają na Jego widok kisiel w majteczkach :)
          • Gość: ciolo Re: Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 22:39
            Byłem raz w filharmonii i pocałowałem klamkę. Wziąłem za nią na skupie 6 i pół
            zeta. Warto było:)
            • Gość: behemot Re: Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej IP: *.punkt.pl 09.09.08, 22:49
              rozkręćcie ten wątek w wącior drodzy muzycy i melomani, bo się
              okazuje, sądząc z forum, że jeden co plumka w grodzie to Ted pioł
              Papisiak..
              • Gość: . Re: Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej IP: *.chello.pl 09.09.08, 23:58
                A co ma wspólnego p.T.P z fiharmonią?A tym bardziej z muzyką?
                Przecież to jest przedsiębiorca-znaczy sie biznesmen.
                • Gość: Grzegorz Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej to będzie IP: *.punkt.pl 10.09.08, 00:51
                  Oj ma, oj ma: ponoć zalał kiedyś (nieważne czym)... organy
                  filharmonijne. Zalał, że aż miło, a mało nie kosztowały, więc od tej
                  pory ma zakaz odwiedzania tegoż, skądinąd zacnego budynku.
                  • Gość: cycu Re: Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej to będz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 16:38
                    Co jak co, ale do takiej filcharmoni, to bym w życiu nie poszedł!!! Słonecznika
                    nawet łuskać nie pozwalają, chamy!
                    • Gość: chello Re: Łabędzi śpiew w Filharmonii Opolskiej to będz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 22:06
                      A ja chodzę do Filharmonii Opolskiej, bo mają dobrą wentylację. Nawiew świeżego
                      powietrza działa bez zarzutu.
                      W przeciwieństwie do Teatru im. Jana Kochanowskiego. Już są zażalenia:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=84701474
                      • Gość: cannabis Nowy 57. sezon w Filharmonii Opolskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 11:21
                        26 września w piątek, jak zwykle o godz. 19:oo ruszył nowiutki (ganz neue) 57.
                        sezon artystyczny. Ludzie! Byłem! A wraz ze mną 549 osób. Na sali komplet z
                        dostawkami.
                        Nasi filharmonicy na 'dobry wieczór' rozpoczęli zagrywką chińską. W roli głównej
                        wystąpiła seksowna pijanistka Yang Jiang (mam jej osobisty autograf).
                        Zagrała wraz z naszymi, Wolfganga Amadeusza Mozarta - koncert fortepianowy
                        B-dur. Potem było już tylko lepiej i emocje rosły. Porywająco było przy Maurycym
                        Ravelu no i Ryszardzie Straussie. Uczta muzyczna - palce lizać! Bogusław
                        Davidoff w znakomitej formie.

                        Na koncercie były najznamienitsze postacie Opola. Niestety Miszcz Tadeo Pabisiak
                        nie zaszczycił swoją obecnością.
                        Nie widziałem też dodo, zośki, jolki, gosi, bozi, pipi, behemota, MIeszańca,
                        grubegofacia, kontrapianisty, mx4, k100, Dytyliusa, anusiaka, centuriona,
                        mauegoprezesa, tiresiasa i innych znajomych z forum. Szkoda :(
                        Citizena nie wymieniam, bo był.
                        Obecni na koncercie to:
                        - Teresa Karol - wice-marszałek województwa - za zaproszeniem
                        - Janusz Kwiatkowski - wiceprezydent Opola - za zaproszeniem
                        - Jola Kawecka - rzecznik prasowy marszałka - na własny koszt (qurna, żeby nie
                        było!)
                        - Ania Wolny-Miksa - przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego
                        - Marian z żoną - najbogatszy człowiek w Opolu.
                        Na koniec dyrygent, Pan Bogusław Davidoff zaprosił wszystkich 550 osób + 99
                        osobową orkiestrę na obfity catering.
                        Ludzie! Co tam nie było?
                        Szparagi zawijane w szynkę, takież szparagi z norweskim łososiem, eskalopki
                        cielęce, foie gras na pieczywku, sałatki typu vegatable perversion. Więcej nie
                        pamietam :)
                        Było też winesio do woli:
                        czerwony Merlot i Cabernet Sauvignon oraz biały Tokai Furmint. Ale my dali w
                        palnik z kolesiem! :)

                        I WSZYSTKO TO ZA P-I-E-N-I-Ą-D-Z-E P-O-D-A-T-N-I-K-A, POWIECIE?

                        Otóż nie!
                        Fundatorem tej orgistycznej wyżery były "Górażdże Cement". Kto bogatemu zabroni
                        zafundować opolanom taki poczęstunek? No, kto?
                        Pytam grzecznie.

                        P.S. Przedstawicieli miejscowych mediów nie było. Możecie wydrukować tą
                        recenzję. Rezygnuję z praw autorskich :)


                        • Gość: Dytylius Re: Nowy 57. sezon w Filharmonii Opolskiej IP: *.centertel.pl 27.09.08, 15:55
                          Przepraszam prowincjonalne koncerty jak mawia mistrz Penderdcki
                          demoralizują moje wnętrze estetyczne (chyba cyt.z Adorna )

                          Pozdrawiam melomanów i bywalców teatralnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka