Gość: cannabis
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.09.08, 21:35
I znów zaczęły się koncerty w naszej filharmonii. Byłem w piątek. W
towarzystwie pięknych dziewcząt. A co!? Stać mnie.
Najpierw nie mogłem się doczekać kiedy gość w czarnym fraku przepiłuje takie
duże skrzypce w ciąży, a potem Pan Dyrygent nie zrobił przerwy, a mnie się
chciało siczku. Widocznie wysączyłem za dużo bronka.
Zdecydowanie wolę mecze naszej Oderki. Przynajmniej można połuskać sobie
słonecznika i nikt się nie czepia.
-----
Z każdym dniem rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować.
W doopę.