Dodaj do ulubionych

Nie ma dobrej woli Władz Opola dla rowerzystów

IP: *.stat.gov.pl 10.09.08, 07:28
Ścieżki rowerowe, jeśli już są budowane, to często są robione źle. Dla przykładu ścieżka rowerowa na moście przez Odrę, ładna, ale zostawili metrowy chodnik, przez co piesi chodzą po drodze dla rowerów i w efekcie zarówno rowerzyści jak i piesi są niezadowoleni.
Nie ma dobrej woli Władz Opola dla rowerzystów, dlatego jest jak jest.
Obserwuj wątek
    • mx4 Re: Nie ma dobrej woli Władz Opola dla rowerzystó 10.09.08, 12:32
      I dalej tak jest i będzie.

      Wrocławska - droga (bardzo proszę nie używać terminu "ścieżka")
      pieszo-rowerowa od oczyszczalni ścieków do MCDonalda - czołgowy tor
      przeszkód

      Budowlanych - przejazd dla rowerów przez ulicę (przed OBI) -
      krawężniki 10cm, to samo wszystkie wyjazdy z umiejscowionych po
      prawej stronie firm.

      Most Zaodrzański - droga znikąd do nikąd, na dodatek umieszczona
      przy barierce zamiast przy krawężniku (sama radocha dla pieszych).

      Okolice Lidla + rondo - w całej Europie dwukolorowe chodniki są po
      to żeby był wydzielony pas dla rowerów, ale nie tutaj. Wystarczy
      namalować oznakowanie i przejazdy przez jezdnię (przykładem okolice
      Castoramy i ronda Behemota).

      Ozimska od Plebiscytowej po remoncie - można było zrobić coś dla
      rowerzystów, ale urzędnicy nie mają w zakresie czynności punktu -
      MYŚLEĆ.

      Groszowice, Grotowice, Luboszycka od Chabrów do Silesii,
      Częstochowska (dojazd do działek) itd. itd. itd.

      Zapraszam Wszystkich Dyplomowanych Urzędników Publicznej
      Administracji do gminy Dobrzeń Wielki (i kilku innych) lub do Nysy i
      okolic w celach przeszkolenia jak to się robi.
      • Gość: behemot A szczytem bezmyslności jest... IP: *.punkt.pl 10.09.08, 13:43
        Szef MZD powinien z okazji Dnia Drogowca otrzymać od swego
        zwierzchnika nagrodę, za najtańsze wybudowanie drogi rowerowej, a
        sam pomysł i projekt zastrzec znakiem patentowym. Miejsce tego
        epokowego osiagniecia to most dla pieszych na wyspę Bolko. Za 500
        pln brutto powstało około 130 mb drogi rowerowej w rekordowo krótkim
        czasie jednej dniówki.Wzdłuż mostu wymalował linię ciągłą, dzieląc
        trakt dla pieszych na dwie równe części. Jedną z nich oznakował
        poziomo namalowanym rowerem z czego wnosić można, że przeznaczona
        jest dla cyklistów, drugą zaś oznaczył namalowanym psem z czego juz
        jednoznacznie nie mozna wnosić czy ona dla zwierząt bez właścicieli
        czy jak? I tak spreparowany most jest kością niezgody pomiędzy
        pieszymi i rowerzystami. Piesi, ktorych jest zdecydowanie wiecej
        utracili znaczną powierzchnię przeprawy do Zoo i chcąc niechcąc
        wchodzą na pas dla cyklistów, bo w dwóch kierunkach po pasie dla
        pieszych masa ludzi nie ma szans się przemieszczać, gdy jeszcze
        pojawią się wózki dla dzieci i ludzie z psami. A cyklisci w tym
        tłoku tez chca skorzystać z mocy Tykowego prawa i śmignać przez most
        niczym Szozda. Dzwonią dzwonkami jak ministranci czym irytuja
        stloczonych piechurów. Iskrzy tam nieżle zwłaszcza w pogodne
        niedziele. Czekać należy tylko doniesień jak to jeden obywatel
        drugiemu, przerobił górala na rower wodny wrzucajac go z mostu do
        rzeki. Już raz byłem bliski tego ale małżonka mnie powstrzymała.
        Proponuję pomysl rowinąc jako już wypróbowany i sprawdzony i
        wszystkie chodniki tak podzielić i pomalować. Tanio i szybko
        przybedzie nam do końca roku parę setek km ścieżek rowerowych.
        • jawor10 Re: A szczytem bezmyslności jest... 10.09.08, 14:41
          Przejazdy dla rowerów ze ścieżką rowerową tylko przy skrzyzowaniach
          ze swiatłami.
          Zgrozą są przejazdy obok pasa dla pieszych bez świateł. Rowerzysta
          wjeżdża szybko na jezdnię nie patrząc czy jedzie samochód.
          W takich miejscach rowerzysta musi zejść z roweru i przeprowadzić
          bezpiecznie. Co na to Policja ????
          • mx4 Re: A szczytem bezmyslności jest... 10.09.08, 23:21
            Jest to przejazd dla rowerów, a nie miejsce do przeprowadzania
            rowerów. Natomiast policja powinna bezmyślnych szarżowaczy (którzy
            się najpierw nie zatrzymają i nie sprawdzą, czy można bezpiecznie
            przejechać walić bez łep na opamiętanie. Mandat potem.
            • mx4 Re: A szczytem bezmyslności jest... 10.09.08, 23:27
              P.S.
              Jawor10 proponuje żeby rowerzyści na przejazdach dla rowerów
              umieszczonych obok przejść dla pieszych prowadzili rowery. To po co
              wytyczone przejazdy ? Przeprowadza się rower na przejściu dla
              pieszych (jak nie ma przejazdu). A za jeżdżenie po pasach
              rowerzystom mandaty walić, bo jest to PRZEJŚCIE, a nie PRZEJAZD.
              • dar54 Precz z rowerzystami z chodników 11.09.08, 07:44
                Rowerzysta powyżej 18-tego roku życia nie musi mieć karty rowerowej,
                więc jak można mieć pewność o jego znajomości Kodeksu Drogowego. Nie
                ma jego zaszytego w szarych komórkach.
                Życzę kontaktu kierowcy samochodu z takim rowerzystą , który nagle
                wtargnie na "ten przejazd dla rowerów - na ścieżce rowerowej".
                Żaden kierowca nie ma szans na bezpieczne zahamowanie i rowerzysta
                przykleja się do maski.
                Kto winien ?
                Oczywiście zawsze kierowca, bo ma prawo jazdy, musi zachować
                szczególną ostrożność, mieć ograniczone zaufanie do innych
                użytkowników – a taki rowerzysta często śmiga przed samochodem i
                dalej pędzi po chodniku siejąc zagrożenie wśród pieszych – najgorzej
                wygląda sytuacja małych dzieci – zwłaszcza Ich delikatnych rączek ,
                które czasem wciągane są miedzy szprychy roweru ocierającego się o
                matkę prowadzącą dziecko.
                Dlaczego pozwala się na jeżdżenie rowerzystom po chodnikach
                • mx4 Precz z samochodami i pieszymi z dróg dla rowerów 11.09.08, 08:12
                  Oto przykłady:
                  Luboszycka od wiaduktu do przejazdu kolejowego. Piesi traktują ten
                  odcinek jak chodnik i jeszcze się awanturują (chodnik jest po
                  drugiej stronie), pod Beskidem albo pijacy na murku albo zaparkowane
                  samochody. To wszystko dotyczy całych Chabrów.
                  Droga rowerowa od Luboszyckiej do Obi - ulubione miejsce spacerów
                  mamuś z wózkami i i puszczania luzem malutkich dzieci wystawianych z
                  wózków żeby sobie pobiegały.
                  Przejazd rowerowy koło Obi - piesi traktują to miejsce jako
                  przejście dla pieszych.
                  Krakowska - mamusie z wózkami i puszczone luzem małe dzieci
                  Wodociągowa - nie ma dnia żeby jakiś kierowca tamtędy sobie drogi
                  nie skracał (aż dziwne, że jeszcze nikogo nie rozsmarowali na
                  asfalcie).
                  • Gość: behemot A wszystko to IP: *.punkt.pl 11.09.08, 10:11
                    jest wynikiem braku znajomosci prawa, w szczególności o ruchu
                    drogowym. Rower to nie pojazd, raz śmiga po chodniku, raz po jezdni,
                    drogi rowerowe wytyczone na chodnikach. Przecież piesi też chodzą po
                    drogach samochodowych jak święte krowy (zwłaszcza na wioskach).
                    Przywrócić karty rowerowe, których zdobywanie rozpoczynać od
                    podstawówki, uprawniające do prowadzenia motorowerów.
                    • Gość: Raid Re: A wszystko to IP: *.punkt.pl 11.09.08, 11:10
                      no i po malutku dochodzimy do sedna sprawy. infrastruktura drogowa to tylko
                      wierzchołek góry lodowej, a problem podstawowym jest wzajemne traktowanie się
                      użytkowników dróg i chodników. gdyby więcej w tym było myślenia i szacunku niż
                      agresji to problem braku ścieżek rowerowych nie byłby aż tak uciążliwy. kierowcy
                      notorycznie olewają przepisy ruchu drogowego, znaczna większość rowerzystów ich
                      w ogóle nie zna, natomiast piesi jak to piesi, cały chodnik ich i nie ma zmiłuj
                • Gość: rowerzystka Re: Precz z rowerzystami z chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:57
                  Jezdze rowerem po chodniku. Powoli. Dlaczego? Dlatego ze w starciu z
                  samochodem, jadącym 50 km/h mam małe szanse. Dlatego, że jazda ulicą
                  jest niebezpieczna. Dlatego, że nie chcę narażać się na
                  niebezpieczeństwo. Ewentualne spotkanie pieszy-rowerzysta nie jest
                  tak niebezpieczne dla obu tych osob, jak rowerzysta-samochod.
                  Po prostu chce przeżyc.
                  • jawor10 Zrobić porządek z rowerzystami 18.09.08, 21:40
                    Jak pisał behemoti inni:
                    Przywrócić karty rowerowe znajomość Kodeksu Drogowego.
                    Karać rowerzystów mających prawa jazdy a łamiących KD - na równi z
                    przestępstwem samochodowym.
                    Opracować wieloletni program budowy ścieżek rowerowych w miastach i
                    poza - to jest konieczność i od tego fachowcy nie mogą uciec -
                    wywalić negusów i zatrudnić kompetentnych.
                    Rozliczać każdego roku Radnych z RN z ilości zrealizowanych
                    kilometrów ścieżek rowerowych.
                    Przejazdy ścieżek rowerowych przez drogę komunikacyjną tylko przy
                    skrzyżowaniach ze światłami, pozostałe tylko jako przejście, więc
                    rowerzysta musi zejść i bezpiecznie przeprowadzić rower.
                    Rozliczać Straż Miejską i Policję z konsekwencji wobec rowerzystów
                    łamiących Kodeks Drogowy.
                    Bezwzględny zakaz jazdy rowerami po chodnikach - w miastach jest
                    dopuszczalna prędkośc do 50 km/h, więc rowerzysta na ulicę.
                    Rowerzyści obecnie stanowią wielkie zagrożenie dla pieszych -
                    zwłaszcza małych dzieci.

                    • Gość: behemot Re: Zrobić porządek IP: *.punkt.pl 18.09.08, 23:45
                      Jawor10 odpuść te chodniki:
                      rowerzysta może się poruszać po chodniku z zachowaniem najdalej
                      idącej ostrożności z prędkością pieszego i jest zobowiazany do
                      ustępowania drogi pieszym. Rowerzysto, pamiętaj, na chodniku jesteś
                      gościem.
                      Często używam chodnika na zasadach w/w bo chyba nie wierzysz jak i
                      ja w owe 50 km na godzinę w terenie zabudowanym. Tak jest na
                      papierze, wobec czego ja w uzasadnionych sytuacjach wolę być na
                      chodniku.
                      • dar54 Chodniki - chyba w przedpokoju 19.09.08, 08:00
                        Wybacz behemocie , ale o jakich Ty piszesz chodnikach?
                        Ile procent w tym mieście spełnia normy chodników??
                        Chodniki - w centrum - z okresu gierkowskiego nie nadają się do
                        użytkowania dla pieszych, niepełnosprawnych , tych o laskach, kulach
                        czy na wózkach.
                        Co na to powie MZD - jest to na poziomie intelektualnym MZD i tak ma
                        być - Opola nie stać na nic więcej.Opole wydaje najwięcej OJRO w
                        kraju , ale efektów nie widać.
                        To tak jak z drzewami stan beznadziejny, tak tez i z chodnikami.
                        Nowe chodniki poniszczone przez ciężkie pojazdy, które wjeżdżają na
                        kostkę i "po ptokach". Czy ukarano jakiegoś kierowcę? Na niby alei
                        solidarności mnóstwo błota z budowy developerskiej - czy Straż
                        Miejska ukarała tego developera za ten stan - nie bo to jest Opole -
                        musi byc brudno, smrodno i .......
                        • Gość: behemot Re: Chodniki - chyba w przedpokoju IP: *.punkt.pl 19.09.08, 09:00
                          Masz rację.
                          • jawor10 Re: Chodniki - chyba w przedpokoju 19.09.08, 10:45
                            ahoj behemocie
                            I co z tej racji jak przewinie się Tobie rowerzysta nagle przed
                            maską samochodu, bo on jest na ścieżce rowerowej - on nie zwalnia
                            przy przejeździe przez ulice - on szarżuje i to jeszcze jest pod
                            wpływem "rozweselacza". Marne Twoje szanse na spkój pozostałej
                            części dnia.
                            Ale na to pozwalają stróże porządku.
                            Czy widziałeś rowerzystę proszącego o przepuszczenie w tłumie ludzi -
                            on "przedziera się " , potrąca i jeszcze obsypie opornych wiązanką -
                            tylko takiemu spuścić powietrze z dętki,albo wsadzić w szprychy
                            parasolkę , ale to już zamach na jego mienie.
                            • Gość: behemot Re: Chodniki - chyba w przedpokoju IP: *.punkt.pl 19.09.08, 11:32
                              Racja dotyczyła jakości chodników. Jak debile tak pokonują
                              skrzyżowania ścieżek rowerowych z jezdniami, nic na to nie
                              poradzisz, to tak jak z pieszymi biegajacymi po przejściach dla
                              pieszych. Tu stosuję zasadę ograniczonego zaufania powiązaną z
                              zasadą dbałości o lakier mojego pojazdu.
                              Widziałem takich rowerzystów ale przyznam, że jest ich niewielu.
                              Musisz odróżnić rowerzystów ( to tacy którzy świadomie,
                              odpowiedzialnie, zgodnie z przepisami korzystają z roweru i czasami
                              z chodników) od użytkowników rowerów, którym chodzi o adrenalinę i
                              parkour pomiedzy pojazdami i pieszymi. Podobne zachowania zauważysz
                              wśród kierowców i motocyklistów. Nie potępiałbym wszystkich
                              korzystających z rowerów. Mówiąc ogólniej, reprezentujemy dosyć
                              niską kulturę drogową, brak życzliwości w pokonywaniu polskich dróg
                              i ulic, przez wszystkich ich użytkowników. Czasami jedni z nas są
                              pieszymi, rowerzystami, kierowcami, w jednym ale najzabawniejsze
                              jest to, gdy taki wsiada na rower to egzekwuje bezwzglednie swoje
                              prawo, gdy jest pieszym to to robi to samo w stosunku do pozostałych
                              użytkowników. Tak samo jak zasiada za kierownicą. Tymczasem majac
                              doświadczenie i pieszego i rowerzysty jadąc autem powinien ich tak
                              traktować jak wymaga tego od nich by go traktowali, gdy sam jedzie
                              rowerem. Jest to bardzo zadziwiające zjawisko niepamięci funkcji,
                              które pełnimy.
                              • Gość: ok Re: Chodniki - chyba w przedpokoju IP: 217.173.195.* 19.09.08, 13:41
                                dokladnie tak jest. Ale skoro kierowcy przewaznie nie jezdza
                                rowerami to sie czuja panami:)
                                odkad jezdze rowerem sam zaczalem zwracac wieksza uwage na
                                rowerzystow:)
                                • Gość: cez Re: Chodniki - chyba w przedpokoju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 14:07
                                  Jeżdżę rowerem po pasach. Tyle tylko, że zawsze przepuszczam samochody.
                                  Wjeżdzam powoli i jak się upewnię, że nic nie jedzie albo samochód jest daleko.
                                  Sam jestem kierowcą i wiem jak to wygląda.
                                  Nie mówmy, że WSZYSCY ROWERZYŚCI jeżdzą źle i rozbijają się po pieszych bo tak
                                  nie jest.
                            • Gość: Raid Re: Chodniki - chyba w przedpokoju IP: *.punkt.pl 19.09.08, 14:01
                              ej, no już bez przesady ;) ja się przez pieszych nie przedzieram jeśli już
                              jestem zmuszony do korzystania z chodnika to czekam grzecznie aż będzie
                              wystarczająco luźno, nikogo też nie straszę dzwonkami ani na nikogo nie krzyczę.
                              trenowanie stójki przepuszczając pieszych też jest fajne, przecież nigdzie mi
                              się nie śpieszy. wcześniej ktoś napisał, że nie korzysta z ulic, bo boi się
                              samochodów jadących 50km/h. ok, ale nie ma sensu hodować w sobie paniki, a
                              czasami jednak taką formę to przybiera. pozdrowienia dla wszystkich użytkowników
                              dwóch kółek!
                              • Gość: behemot Re: Chodniki - chyba w przedpokoju IP: 77.252.18.* 19.09.08, 15:49
                                To nie jest hodowanie paniki. Są takie miejsca, gdzie lepiej
                                pojechac chodnikiem by nie byc zawalidrogą dla zmotoryzowanych i
                                siebie przez to nie narazać na kontakt z samochodem np. Wroclawska
                                od skrzyżowania z Niemodlińska w stronę Karolinki. Jeden waski pas
                                plus rowerzysta skutecznie korkuje wazną trasę, a chodnik w tym
                                miejscu szeroki i mało uczęszczany. Oleska od Alibaby do obwodnicy,
                                to samo. Czy nie warto w takich sytuacjach zrezygnować dla płynności
                                ruchu i swojego bezpieczeństwa z prawa do poruszania się pasem
                                jezdni?
                                • dar54 Tragiczne kratki ściekowe przy chodnikach 19.09.08, 16:26
                                  Rozmawiałem z kierowca PKS, który jeździ do pracy rowerem. Zna
                                  problem jadącego rowerzysty, kóry musi ominąć "zapadniętą kratke
                                  ściekową" - wówczas zjeżdża pod koła samochodu.
                                  Dlatego On sam uważa na jadących rowerem po ulicy , bowiem liczy się
                                  w każdej chwili z manewrem - zjazdu - ominięcia.
                                  Na zachodzie takich kratek nie ma , bowiem woda deszczowa spływa pod
                                  chodnik przez wlewy boczne. Nawierzchnia jezdni jest równa, nie ma
                                  tam olbrzymiej ilości studzienek - przykład wciąż modernizowanej
                                  Partyzanckiej - majstersztyk MZD.
                                • Gość: Raid Re: Chodniki - chyba w przedpokoju IP: 77.252.18.* 19.09.08, 20:13
                                  ja nie widzę powodu dla którego rowerzysta miałby jechać ulicą od skrzyżowania
                                  Wrocławskiej i Niemodlińskiej. jest tam wystarczająco szeroki i rzadko
                                  uczęszczany chodnik, który nawet w pewnym momencie staje się ścieżką dla
                                  rowerów, krótką bo krótką ale zawsze coś. w tym miejscu zawsze zjeżdżam z ulicy.
                                  poza tym przy okazji warto przypomnieć, że znak oznaczający ścieżkę dla rowerów
                                  który występuje na tym odcinku jest znakiem NAKAZU, a nie informacyjnym. jeśli
                                  ktoś sunie tam po ulicy to robi to tylko z własnej głupoty
                                  • mx4 Re: Chodniki - chyba w przedpokoju 19.09.08, 23:42
                                    1. Dlaczego używasz błędnego określenia "ścieżka dla rowerów"
                                    zamiast "droga dla rowerów" ?
                                    2. Czy nie zauważyłeś przypadkiem, że ta droga pieszo-rowerowa
                                    istniejąca od oczyszczalni ścieków do McDonalda to poligon czołgowy ?
                                    • Gość: Raid Re: Chodniki - chyba w przedpokoju IP: 77.252.18.* 20.09.08, 09:13
                                      1. czepiasz się nazwy, sensu zdania to nie zmienia
                                      2. może i nie jest to dobra droga ale lepsza taka niż żadna, a jako rowerzysta
                                      wiesz dobrze, że niektóre ulice wyglądają gorzej
    • Gość: koniarski Re: Nie ma dobrej woli Władz Opola dla rowerzystó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 09:52
      konia z rzede dla tego kto wskaze sciezke rowerowa do Turawy, ale
      nie zbity szuter, piaszczysty trakt z korzeniami jak widelce, tylko
      asfaltowa wstege, pelna elegancji i bezpieczenstwa !? Zapowiadal to
      juz Panie swiec nad jego dusza sekretarz Żabinski w 1975 r., minelo
      cwiecwiecze i .... nic ! Wstyd !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka