Dodaj do ulubionych

Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie

IP: *.cable.ubr14.uddi.blueyonder.co.uk 04.11.08, 23:37
Pozdrowienia Wiesku!
I życze abys dostał to co Tobie się nalezy.
W obliczu fortun ,jawnej grabieży , jakie czerwone pajaki i ich
rózowe odmiany porobiły w końcu PRLu i w niepodległej Polsce , suma
o jaką się starasz jest naprawdę niewielka.
Powodzenia!
Obserwuj wątek
    • Gość: koko Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 23:55
      w sumie przedpiszący ma rację...Pomijając jego obecne poglądy, które
      mi osobiście nie pasują, należy doceniac ludzi, którzy coś robili
      dla wolnej Polski i nie mam tu na mysli pisania doktoratów z
      cytatami z Lenina. Choc nie do końca przemawia do mnie argument:
      wszyscy wokoło kradną, to co mi tam...jakiego użył przedpiszący.
      Takie argumenty odbierają przywoitośc dochodzeniu odszkodowania w
      sądzie za to co sie poświęciło dla Polski.
    • Gość: znajomy Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.08, 23:58
      chwala mu za to co zrobil, ale pozniejsze ciagle intrygi i brak szacunku do
      ludzi nie pozwalaja zbyt pochlebnie wypowiadac sie na temat tego pana
    • Gość: bleblak Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 00:38
      Należy mu wypłacić za "skutki (...) psychiczne", koniecznie wypłacić
      • Gość: jasio Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.chello.pl 05.11.08, 10:22
        A nie wystarczy darmowy pobyt w psychiatryku? Żeby poprawić atmosferę proponuję
        dołączyć naszego ulubionego Koszałka Opałka i Jednego wysadzacza Kowalczyka.
        A propos odszkodowania, ile zarabia dziś kierowca opolskiego PKS?
    • Gość: dojek Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: 77.252.18.* 05.11.08, 02:36
      Walcz. :-)
    • Gość: zasmuciles mnie Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 06:30
      Wiesiek
      to ci sie nalezy
      mam nadzieje ze zdajesz sobie z tego sprawe ale tracisz cnote - tym
      razem juz naprawde
      jak to sie ma do twoich przekonan

      • grubyfacio Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie 05.11.08, 06:36
        Będzie miał na fryzjera.
        • Gość: Pajacyków Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.opole.internetia.pl 05.11.08, 09:49
          i na szampon
    • Gość: lach Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 07:17
      No i znowu następny "autorytet moralny" pokazuje o co chodziło
      wszystkim walczącym. O KASĘ. Nie udało się ileś lat temu załapać do
      koryta to teraz w świetle prawa można o kaskę wystąpić. A co należy
      się, inni kradli ........ to ja też ????? wyszarpię pazurami od tej
      kochanej Polski za którą tak walczyłem. SMUTNE TO.
      • Gość: do lacha Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 09:49
        wtedy to on o kasie nie myslal
        zawodzi nie ze teraz
        a moze tak trzeba . . .
    • Gość: S-80 Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.centertel.pl 05.11.08, 08:48
      Panie Wiesławie głupia sprawa.Pan jako osoba niejako publiczna dba w
      tym wypadku tylko o swoje interesy.Takich poszkodowanych przez
      komunistów jest nas tysiące,nie tyko Pan.
    • Gość: wara kasa kasa kasa o kasę sie walczyło i to .. IP: 77.223.238.* 05.11.08, 09:03
      teraz...z moich podatków...żal mi gościa
    • Gość: Andrzej Wianecki Wartości skazane na śmierć ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 09:27
      Nigdy wcześniej nie myślałem o dochodzeniu swoich krzywd mimo, że
      przesiedziałem w areszcie 3 miesiące w tym 1 miesiąc w podłych
      warunkach , w piwnicach opolskiej Komendy MO bez światła dziennego
      gdzie w strachu i ze łzami w oczach „obchodziłem” swoje 18-ste
      urodziny. Nie występowałem o wyrównanie krzywd nawet kiedy Izba
      Wojskowa Sądu Najwyższego w 1994 uznała wyroki mnie skazujące za
      nieważne, zapominając nie tylko o zwyczajnych przeprosinach i
      podziękowaniach za zaangażowanie w słusznej sprawie dla dobra
      ogółu, ale i sprawach formalnych tj. o zwrocie zasądzonych mi
      niemałych grzywien i kosztów sądowych (razem ówczesne 14 200 zł) .
      Miałem nadzieję, że po kilku latach dynamicznych przemian
      gospodarczych przyjdzie czas na refleksję i sprawiedliwość , na
      wymazanie grubej kreski i przynajmniej na odebranie przywilejów
      moim oprawcom. Nie przypuszczałem ,że w dowód wdzięczności moje
      wolne już społeczeństwo zaproponuje mi żenującą ścieżkę sądową
      ograniczoną w czasie- do 18.XI.2008 i wysokości odszkodowania do
      25 000 zł. Chciałem być zwyczajnie zauważony i doceniony
      symbolicznym medalem, który z dumą mógłbym pokazywać moim dzieciom
      i wnukom tłumacząc , że medal ten jest bezcenny podobnie jak
      wolność i sprawiedliwości za którą walczyłem . Teraz dzieciom i
      wnukom będę mówił , że wolność i sprawiedliwość to takie coś co
      kosztuje nie więcej niż 25 000 zł. I tak właśnie umierają
      wartości
      • Gość: opolanin Re: Wartości skazane na śmierć ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 09:43
        A jakby nie było to 25000 zł a przypuśćmy 2 mln nowych złoty to już
        byłby Pan zadowolony ? I za tyle to sprzedałby Pan swoje wartości ?
        Czy jak panowie działali w opozycji w latach poprzedniego ustroju to
        już wtedy sobie liczyliście ile to kasy dostaniecie za wolnej
        Polski ? Jeżeli nie (a myślę, że nie) to dlaczego teraz chcecie doić
        tą wolną Polskę ? Gadanie, że złodzieje, ..... itd jest niepoważne i
        niegodne prawdziwego patrioty za których Panowie się oczywiście
        uważają i osądzają na prawo i lewo innych.
        Wartości właśnie umierają nie ze względu na wysokość kasy jaką się
        wyszarpnie z gardła naszej Polski ale ze względu na sam fakt
        wyszarpywania tej kasy. Ale tego faktu to Panowie kombatanci jakoś
        nie chcą zobaczyć.
        • Gość: jasio Re: Wartości skazane na śmierć ! IP: *.chello.pl 05.11.08, 10:31
          Wolną Polskę?
          Q...wa. Dlaczego to ja mama płacić odszkodowania dla hrabiów którzy tak rządzili
          że przepuścili wszystko, okradzionym przez szwabów Żydom, niemieckim emigrantom,
          leniwym i nawiedzonym opozycjonistom, spłacać długi wzięte za Balcerowicza, itd.
          Czy moim rodzicom ktoś zrekompensuje niedopłacone pensje? inflacje itp.
          złodziejskie metody stosowane przez rządy III i IV RP?
        • Gość: Andrzej Wianecki Re: Wartości skazane na śmierć ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 16:59
          Opolanin czytaj teksty uważnie i bez z góry założonej tezy.
          Z jednym się z Toba zgodzę , że wartości upadają "...ze względu na
          sam fakt wyszarpywania tej kasy..."
          Afera spirytusowa, afera bankowa, afera rublowa, afera FOZ oraz
          inne to koszt liczony w miliardach złotych i są to sprawy w których
          do dziś nie ma winnych, zapewne dlatego , że powszechnie wiadomo,
          że stoją za tymi aferami byli komuniści i ich spec służby !
          Tymczasem ministerstwo finansó oszacowało że koszt odszkodowań i
          zadośćuczynień może wynieść nawet 700 milionów złotych. Jestem
          przekonany , że odebranie uprzywilejowanych emerytur służbom PRL-u
          wyrównało by ten wydatek szybko i z nawiązką zwłaszcza ,że wielu z
          uprawnionych do odszkodowania nie wyciągnęłoby reki po kasę od
          Polski sprawiedliwej, która spełniła ich marzenia , marzenia które
          sporo ich kosztowały.
          To żenujące ,że Opolanin i inni obywatele nie dostrzega komu, za co
          i ile kasy oni jako obywatel III RP oddali !
          Skoro na moralne wyrównanie krzywd ani Opolanina ani Polski nie
          stać to dopuki gruba kreska będzie chronić komunistyczny aparat zła
          winny wielu krzywd w tym śmierci wielu patriotów doputy będę
          przekonany , że przynajmniej zadośćuczynienie i odszkodowanie
          materialne pokrzywdzonym sie należy !
          • Gość: asdasd Re: Wartości skazane na śmierć ! IP: *.punkt.pl 05.11.08, 17:43
            Szanowny Panie!
            Nic wam się nie należy.Z co najmniej dwóch powodów:
            1-Wasza działalność była obarczona takim ryzykiem, że zostaniecie
            pozbawieni wolności lub nawet życia, a mimo to działaliście Z
            PRZEKONANIA, a nie dla kasy-wtedy czy później.
            2-Nie dopilnowaliście, by Polska odrodziła się WOLNA i by komunistów
            odsunioęto w niepamięć.Niestety daliście się uwieść Bolkowi i innym
            kreaturom, a dopełnieniem waszych zaniechań była Magdalenka.Do
            dzisiaj miliony rodaków płacą za to nędzą i coraz większym
            zniewoleniem-tak, tak zniewoleniem, większym nawet niż za zwalczanej
            przez was komuny.
            Wszelkie afery były konsekwencją pomagdalenkowych ustaleń, zatem
            pretensje należy znowu kierować tylko do siebie, drogi Panie, za
            własne zaniechania.I na koniec-NIECH NIKOMU NIE PRZYCHODZI DO GŁOWY
            BY POZBAWIAĆ KOGOKOLWIEK PRZYWILEJÓW ZA SŁUŻBĘ w PRLu.Polska jest
            spadkobiercą całego bagażu politycznego, historycznego,
            ekonomicznego etc.Jak Pan sądzi, jakim my będziemy krajem, gdy jego
            funkcjonariusze nie będą pewni swojej roli i przyszłości?Proszę się
            zastanowić.
    • Gość: Lestek Uszanowanie IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.08, 09:55
      Był żołnierzem stał się żołdakiem.Wolno mu.Inne czasy ,inne
      pieniądze ,ci sami ludzie ,a jednak inni!
    • Gość: z opola Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 10:38
      brawo Panie Wieśku; kasa i tylko kasa.
    • Gość: z opola Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 10:41
      super opinia jasia; P. wieśku z czyich pieniążków otrzyma pan rekompensatę; za
      czyje pieniążki skończył Pan studia; po prostu wychodzi marność.
      • Gość: opoltres Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 10:54
        Takim ludziom spod znaku PiS...chodzi tylko o kase...Pokazali to juz
        w sejmie jego koledzy partyjni...gdzie chcieli wyludzic nawet 300
        zl. Tak, ze ja sie nie dziwie jak Ukleja chce 200.000 zl...ja
        starlabym sie o 200 mln...bo to bylo robione dla pieniedzy panie
        Ukleja....
        • tiresias Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie 05.11.08, 11:11
          kto twierdzi, że np.Ukleja i Wianecki czy paru innych robili wtedy to, co
          robili, dla pieniędzy, jest idiotą. w tamtych czasach dostawało się za to mocno
          w dupe a chętnych do nadstawiania karku było niewielu.
          tak może mówić tylko były esbek.
          co do etyczności występowania teraz o odszkodowanie to można
          dyskutować.niewątpliwie jednak wiele karier zawodowych, studenckich czy
          uczniowskich zostało złamanych albo bardzo utrudnionych. można to nawet dośc
          precyzyjnie wyliczyć.
          ci ludzie powinni dostać rekompensaty, tak, z moich podatków, bo między innymi
          dzięki nim mogę pisac tu to co piszę.
          • Gość: jasio Re: i 200 batów będzie za mało! IP: *.chello.pl 05.11.08, 11:34
            To że tu piszesz jest zasługą Microsoftu i twórców darmowego oprogramowania typu
            Linux, Apache itp.

            Zamiast obalać ustrój mogli żądać odszkodowania. Od systemu który tworzyli niech
            żądają nagród- w końcu to dzięki nim Polska rośnie w siłę a biznesmenom żyje się
            lepiej. Niech ci biznesmeni się złożą i podziękują swoim dobroczyńcom.
            ja nie zamierzam płacić byle cwaniakom odszkodowań. Kończę studia i wyjeżdżam do
            Kanady!
            Tym wszystkim którzy rozsprzedali Polskę i przehandlowali niepodległość zamiast
            nagród należy się stryczek!
            • tiresias do jasia 05.11.08, 12:53
              > To że tu piszesz jest zasługą Microsoftu i twórców darmowego oprogramowania typ
              > u
              > Linux, Apache itp.
              jasiu, nie rozumiesz słowa pisanego.
              taak, dzięki tym produktom ludności w Korei Północnej żyje się lepiej....
              jasiu kochany - jesteś bucem. jedź do Kanady. tam potrzebują drwali. (a najpierw
              zdaj maturę) życzę szczęścia.
          • Gość: behemot No toś Wiesku ebnął.. IP: *.punkt.pl 05.11.08, 12:06
            ...." między obowiązkiem wobec Ojczyzny, napisał do sądu." - koniec
            cytatu. Z obowiazku sie wywiazałeś, lepiej niż inni jej synowie, a
            teraz żądasz zapłaty? Przeciez nie Ojczyzna Cie po więzieniach
            ciagała, tylko wasalne,marinetkowe,narzucone państwo. Państwo nie
            Twoje i nie moje. I słusznie, żeś przeciwko niemu występował.
            Niesłusznie, że wolne i niepodległe, choć ułomne i koślawe Państwo
            ciągasz po sądach a może i do Sztrasburga zaciagniesz.Patrz na
            rzesze i bierz przykład, Synów I Córek II Rzeczypospolitej, którzy
            daleko wiekszej krzywdy doznali od hitlerowców, sowietów, czy
            peerelu a Wolnej Polski o pieniadze za obowiazek po sądach nie
            ciagają. I żaden to argument, że czerwoni i różowi rozszabrowali RP.
            Ojczyzna winna sama swoich synów za trudy w jej uwalnianiu z pęt
            niewoli wynagrodzić, nie zaś zmuszona wyrokiem sądowym. Frustrujace
            jest to, i tu zgoda, że ci, którzy bagnetem tę władzę utrzymywali
            korzystają z tzw. praw nabytych i w nos sie smieja z takich jak TY.
            Desperacja Twa musi być wielka, że sięgasz po niegodne środki.
            • Gość: Andrzej Wianecki Re: No toś Wiesku ebnął.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 17:14
              Sowieci I Hitlrowcy nie maja obowiązku wyrónania krzywd nie swoim
              obywatelom . Ojczyzna to co innego ona ma obowiązek zatroszczyć sie
              o swoich kombatantów o tych , którzy walczyli o jej dobro i wolność
              nadając kombatantom przywileje renty czy odszkodowania! Jeżeli
              uważamy , że to nie Ojczyzna prześladowała Ukleję i innych tylko
              wasale obcego państwa to musimy zderzyć się z nieprzyjemną
              rzeczywistością. To byli i są nasi rodacy, żyjący pod polską
              jurysdykcją prawną , pośród nas i pobierający uprzywilejowane
              emerytury i renty a jednak nie osądzeni nie pozbawieni przywilejów.
              Albo jesteśmy niewdziecznym i niesprawiedliwym narodem , albo dalej
              rządzą Polską wasale a wtedy odebranie przez partiotów
              jakiejkolwiek kasy wasalom jest czynem chwalebnym !
              • mieszaniec-zopola Re: No toś Wiesku ebnął.. 05.11.08, 17:45
                Najpierw wiele dobrego słyszałem o Wiesławie Ukleji. Koledzy mi
                opowiadali jaki to fajny facet, jaki koleżeński, jaki piątkowy
                student, jak stawał za innymi, jaki świetny inżynier mechanik,
                znawca Mercedesów itd. Obrazu dopełniał wizerunek wiecznego
                hippisa. Potem obraz zaczął się sypać. Najpierw jak z Bereszyńskim
                napadli na jubilata Kowalskiego, potem relacje z ekscesów w Ratuszu,
                potem "u cioci na imieninach" dowiedziałem się o jego przygodach
                osobistych, potem o odmowie przyjęcia orderu od Kwasa, o
                histerycznych wypowiedziach, o ultraprawicowym odchyleniu, o Marku
                Jurku, o rozwodzie z Bereszyńskim, o modlitwie pod MBCz, kolejne
                bogate w środki ekspresyjne wypowiedzi, teraz o kasie za internat.
                Jak widać z wypowiedzi na forum nie tylko ja uważam, że Wiesław
                Ukleja to nie jest ten sam Wiesek z NZSu, podziwiany przez młodszych
                kolegów i szanowany przez całe WSI.
                Moje wielokroć zadawane pytane znowu jestem zmuszony powtórzyć:
                Dlaczego "Gazeta Wyborcza" jest tubą propagandową swoich jawnych
                wrogów? Uczciwiej byłoby zmilczeć. Przecież Ukleji nie chodzi o
                pieniądze, bo mu ich nie brakuje, tylko o to, żebyście o nim pisali!
          • Gość: asdasd Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: 77.252.18.* 05.11.08, 20:17
            Oj naiwniaku.Można ci tylko pisać i mówić/za komuny ludzie też
            mówili i za kraty się nie trafiało, choć owszem, można było mieć
            kłopoty/.Za to nie wolno ci dzisiaj robić wielu innych rzeczy, które
            mogłeś robić za komuny.Teraz możesz za to zapłacić grzywnę lub
            trafić za kraty.Taką mamy wolność.Naiwniaku, to wolność ubecka, dali
            ci to, co chcieli i mieli dać, byś był niewolnikiem.Tyle.
    • Gość: toja Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.chello.pl 05.11.08, 14:15
      200000 za rok w nędzy ja za 1000 zł muszę przeżyć aż miesiąc, to za 200000
      powinienem przeżyć prawie 20 lat. Ale ja nie jestem prawdziwym patriotą.
      • Gość: opolanin Do Pana Kupca IP: 77.252.18.* 05.11.08, 14:41
        Wycenił Pan swoją działalność.Prosze nie nazywac jej
        patriotyzmem.Patriotyzmem sie nie kupczy.A jesli juz dostanie Pan te
        swoje pieniążki to prosze zamilknąć.Bo nie bedzie Pan mówił o ruchu
        wolnościowynm,patriotycznym ale o biznesie.
        czyli.Działał Pan,zapłacono i finał.Niech Pan zniknie i konsumuje w
        pokoju.Że też Wy musicie wszystko poplamic.Szacunku zero.
        • Gość: do Wieska Re: Do Pana Kupca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 17:43
          tym ruchem zamknales sobie droge do prawa do mowienia innym o
          prawdzie
          to jakis koniec

          tylko i az tyle

    • Gość: ono Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 05.11.08, 16:07
      żenada panie Wieśku
    • Gość: humvee Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.chello.pl 05.11.08, 17:26
      Nekano "bohatera" jako ucznia I LO a potem, prosze "gnebiony" przez milicje zostaje studentem.
      Jeszcze kilka lat a wyjdzie na jaw że to taki "drugi" Maleszko czy jak mu tam (ten co donosił na kolegów w Krakowie)
      A teraz prosze - ideały o wolnej Polsce sprzedane za kase.
      Tak trzymać "towarzysze" z "S".
    • z.bereszynski sprostowanie 05.11.08, 18:16
      W artykule znalazły się bardzo nieścisłe informacje, które chciałbym w tym
      miejscu sprostować.

      Po pierwsze - nigdy nie było żadnej organizacji opozycyjnej pod nazwą "Grupa
      Destrukcyjna". Mianem "grupy destrukcyjnej" określano nieformalną grupę
      rówieśniczą w jednej z klas I Liceum Ogólnokształcącego w Opolu. Określenie
      wzięło się stąd, że członkowie owej grupy, do której też należałem, miewali na
      bakier z obowiązującymi w szkole zasadami dyscypliny. Chodzili na wagary, palili
      papierosy itp. Któregoś dnia (po grupowej ucieczce z klasówki z fizyki)
      wychowawczyni wyraziła się o nas – "grupa destrukcyjna" i tak już zostało. Nazwa
      ta spodobała nam się na zasadzie przekory i sami zaczęliśmy używać jej na swoje
      określenie. Grupa nie miała z początku żadnych aspiracji politycznych. Dopiero w
      III klasie liceum, w 1973 r., zapoczątkowałem dyskusje polityczne na lekcjach
      WRS (wychowania w rodzinie socjalistycznej - właśnie wtedy wprowadzono taki
      przedmiot), a następnie także na lekcjach historii i lekcjach wychowawczych. Z
      innych członków "grupy destrukcyjnej" najbardziej wspierał mnie w tym zakresie
      Krzysztof Tomański, który regularnie słuchał "Wolnej Europy".

      Wiesław Ukleja, inny członek "grupy destrukcyjnej", był w tym czasie entuzjastą
      ruchu hippisowskiego. Toczyliśmy ze sobą ostre spory polityczne, ponieważ nasze
      poglądy dość mocno się różniły (byłem przeciwnikiem popieranych przez niego
      haseł pacyfistycznych i innych haseł typowych dla ruchu hippisowskiego). Łączyła
      nas niechęć do panujących w kraju i w szkole porządków, aczkolwiek motywy
      sprzeciwu były bardzo różne.

      Mimo ogromnej różnicy poglądów, myśleliśmy o wspólnym wydawaniu biuletynu,
      odbijanego na powielaczu. Nic jednak z tego nie wyszło, ponieważ SB kontrolowała
      korespondencję między hippisami w kraju i w ramach tej kontroli dowiedziała się
      o naszych zamierzeniach z listu wysłanego przez Ukleję do pewnej hippiski w
      Łodzi. W listopadzie 1973 r. funkcjonariusze SB przeprowadzili rozmowy
      profilaktyczne z trzema członkami "grupy destrukcyjnej" – ze mną, z Wiesławem
      Ukleją oraz z Andrzejem Jaroszem. Dokonano także przeszukania mojej piwnicy, w
      której spotykała się "grupa destrukcyjna". Nie było żadnych dalszych
      "przesłuchań", o jakich pisze autorka artykułu.

      Dalsza aktywność polityczna "grupy destrukcyjnej" sprowadzała się do ostrych
      często sporów i dyskusji po lekcjach (kością niezgody były nadal hasła
      pacyfistyczne, z którymi się nie zgadzałem) oraz moich wystąpień na lekcjach
      historii. Ot i cała opozycja.

      Do bardziej konkretnych działań doszło dopiero pod koniec 1977 r., gdy razem z
      Wiesławem Ukleją kolportowaliśmy ulotki w formie listu gończego za Gierkiem.
      Skończyło się wpadką i zatrzymaniem nas na 48 godzin w areszcie w lutym 1978 r.
      Na tym skończyła się nasza wspólna działalność opozycyjna przed Sierpniem’80.
      Zaczęliśmy działać razem ponownie dopiero jesienią 1980 r., gdy przystąpiliśmy
      (wraz z innymi osobami) do organizowania NZS na opolskiej WSI.

      Oczywiście byłoby bardzo miło, gdybyśmy mogli pisać o osobie, że już w liceum
      założyliśmy prawdziwą organizację opozycyjną. Ale tak nie było, a ja nie chcę i
      nie potrzebuję żadnych mitów na swój temat. Cenię sobie fakty i wolę, by ich
      sztucznie nie upiększano.

      Pionierem działalności opozycyjnej pod szyldem KPN był na naszym terenie
      Kazimierz Klucznik z Kędzierzyna-Koźla (obecnie już nie żyjący). To on jako
      pierwszy jeszcze przed Sierpniem’80 podjął próby rekrutowania ludzi do tej
      partii. Jest to poświadczone w licznych dokumentach. Duży wkład w organizację
      opolskich struktur KPN wniosły również takie postacie jak: Konrad
      Makush-Woronicz, Tadeusz Żyliński, Bogusław Bardon i Lesław Poeckh. W 1981 r.
      opolskie kierownictwo KPN tworzyli: Tadeusz Żyliński, Bogusław Bardon
      (wiceprzewodniczący), Wiesław Ukleja (wiceprzewodniczący), Lesław Poeckh
      (skarbnik) i Jacek Szumański. Każda z tych osób należała do grona
      współzałożycieli KPN na Opolszczyźnie. Nikt nie „zakładał” opolskich struktur
      tej partii jednoosobowo.

      Mam nadzieję, że sprostowanie to przyczyni się do tego, że w ewentualnych
      dalszych publikacjach na temat początków opolskiej opozycji będzie więcej
      faktów, a mniej mitów i legend. Lubię mity i legendy jako takie, ale w
      dziedzinie historii najbardziej cenię sobie zgodność z rzeczywistością.


      Zbigniew Bereszyński


      • mieszaniec-zopola Re: sprostowanie 05.11.08, 21:56
        Przykro mi słyszeć, że z hippisa zrobił się po 35 latach narodowiec.
        Wolałbym hippisa. Jeśli pan Wiesław kiedyś z powrotem nawróci się na
        pacyfizm i będzie pikietował tarcze antyrakietowe i inne temu
        podobne faszystowskie pomysły krzakowłazidupców, może liczyć na moje
        wsparcie. Te długie włosy na odsłoniętej czaszce pozwalają mi mieć
        nadzieję, że kiedyś wróci dawny Wiesław, który sztandary narodowe z
        wyrazami szacunku schowa do malowanej skrzyni. Może jeszcze
        zrozumie, że i pieniążki przyniosą mu więcej sdzkody niż pożytku.
        Ja pacyfistą byłem, jestem i mam nadzieję (nigdy nie mów nigdy!), że
        dane mi będzie pozostać nim po kres dni moich, do wojska nie dałem
        się wziąć i moich synów na poniewierkę też nie oddam.
        A tak nawiasem mówiąc mógłby Pan sobie panie Zbigniewie darować te
        przynawania się do gó...arskich zachowań zwiewania z lekcji fizyki.
        Ja osobiście, mimo pacyfistycznych, liberalnych i lewicowych
        poglądów na wagary nie chodziłem. Nigdy też nie ściągałem.
        I szczycę się tym, że mimo to jakoś przeżyłem moją drogę edukacyjną
        i nikt mnie żadnym kujonem czy lalusiem nie nazywał bo bimbałem
        sobie nieźle. Myślę, że tyle nie warto było wspominać o tych
        wagarach, bo młodzież to czyta i powiedzą, pan Bereszyński i pan
        Ukleja "komunę obalali" i do czegoś w życiu doszli, a na wagary też
        chodzili. Było tak, ale czy warto się tym chwalić.
        Jeden z moich profesorów będąc studentem wyleciał na zbitą twarz z
        uczelni, bo 1 kwietnia na wykładzie u swojego profesora wypuścił na
        sali audytoryjnej, a właściwie wyrzucił w powietrze z najwyższych
        ław, żywego koguta. Odwalł też inne numery, wobec których bieganie
        na golasa prezydenta G.W.Busha było małym piwem. I co ten człowiek
        mówił do mnie studenta: "Przecież jeśli sam byłeś za młodu łobuzem,
        nie będziesz do łobuzowania zachęcać swojego syna!".
        Ale z Was z Ukleją to niezłe były łobuzy!
        Bambus musiał tam mieć z Wami prawdziwy Krzyż Pański!
        :-)
        • z.bereszynski Re: sprostowanie 05.11.08, 22:33
          O tej szkolnej niesforności nie pisałem po to, by się nią chwalić. Chodzenia na
          wagary, palenia papierosów itp. nie uważam dziś za rzeczy chwalebne. Bynajmniej
          nie czuję dumy z tego powodu. Były to grzechy i błędy młodości, typowe dla
          okresu dorastania, gdy młody człowiek dostaje na jakiś czas tzw. małpiego
          rozumu. Z czasem zmądrzałem i zacząłem postępować inaczej. Na studiach już na
          żadne wagary nie chodziłem. Palenie też rzuciłem, choć niestety znacznie
          później. Jeżeli coś miałoby dziś stanowić przykład dla młodych ludzi, to właśnie
          ta przemiana na lepsze. Na własnym przykładzie mogę pokazać, że można się
          poprawić i "wyjść na ludzi". To może być całkiem dobra lekcja dla młodzieży.

          Dodam jeszcze, że początkiem owej przemiany było zaangażowanie się w działania
          polityczne. Po prostu nie wypadało chuliganić i jednocześnie rozprawiać o
          wartościach wyższego rzędu. Trzeba było dokonać wyboru. Mój wybór był taki a nie
          inny. To też może być materiał do refleksji dla młodych ludzi.

          Napisałem całą prawdę o naszych latach szkolnych, bo nie znoszę wciskania kitu,
          idealizacji, upiększania rzeczywistości itp.
          Nie chcę żadnych mitów na swój temat. Nie chcę, żeby pisano o nas w konwencji
          sowieckich opowieści o młodym Leninie. Robiłem w swoim życiu także rzeczy
          niemądre, nie jestem z tego dumny, ale nie będę się tego wypierać i opowiadać
          ludziom bajek na temat tego, jakim to rzekomo byłem ideałem.

          Poza tym nie chcę się wstydzić przed ludźmi, którzy pamiętają mnie osobiście z
          czasów szkolnych i dobrze wiedzą, skąd się wzięło określenie "grupa
          destrukcyjna". Jeżeli ludzie ci przeczytają w gazecie, że była to organizacja
          opozycyjna, to będą zrywać boki ze śmiechu. Jeżeli przeciwko takim bajkom nie
          zaprotestuję, to będą śmiać się z mnie, uznają mnie za jakiegoś mitomana czy
          hochsztaplera i dopiero będę miał powód do wstydu. Wolę przyznać się do grzechów
          młodości niż narazić się na zarzut fałszowania prawdy o przeszłości.

          Pozdrawiam

          Zbigniew Bereszyński
          • mieszaniec-zopola Napisałby Pan coś o Bambusie 06.11.08, 16:37
            tak, żeby go nie obrażać, ale żeby było sympatycznie i wesoło.
            My z 2-ki wspominając naszego ś.p. dyra Witalisa Brągla możemy tylko
            wspominać go z należnym mu głębokim szacunkiem, bo człowiek był to
            nad wyraz poważny i kochany.
            Wasz dyro był podobno osią wszelkiej szkolnej wesołości i
            niepowtarzalnych emocji uczniowskich i można by coś napisać w stylu
            wańkowiczowskim, ale musiałby Pan wtedy trochę pobreszyć.
            Ja znam tylko nieliczne historyjki, a wiem, że był ich worek.
    • Gość: Bella Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: 77.252.18.* 05.11.08, 20:18
      Bohaterowie są zmęczeni ...
      • Gość: sde Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 20:23
        Paranoja - podatniku płać
        • Gość: ciamciaramcia Re: Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:29
          I trzeba chłopu dać, bo zasłużył sobie. Ale może nie 200 tys.?
          Stówa, najwyżej stówa...
    • Gość: GTX Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 11:55
      Panie Wianecki - jak wtedy miał Pan 18 lat, to co p. wiesz o życiu,
      pracy, robotnikach - za których walczyła solidarność. Czy uważa pan,
      że gdyby są przyznał żadaną kwotę to była by to odpowiednia cena?.
      Wstyd. Jak chce się być bohaterem to nie za pieniądze. Mało, żeby
      teraz zaistnić to tacy jak Pan i powód niszczycie autorytety tamtego
      czasu.
    • Gość: ziomal Ukleja chce 200 tys. zł za internowanie IP: *.chello.pl 06.11.08, 16:13
      WU legędą? tfu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka