Dodaj do ulubionych

Agresywny pies na skrzyżowaniu Oleskiej i Pużaka

IP: 217.219.201.* 11.06.09, 14:48
Już parę lat ucieka przez słabo zabezpieczony płot groźny pies, który gryzie
postronnych przechodniów. Właściciel sobie nic nie robi. Jak kogoś zagryzie to
dopiero będą szukać winnych.

Gdzie? Przy światłach i przejściu dla pieszych.
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: Agresywny pies na skrzyżowaniu Oleskiej i Puż IP: *.chello.pl 11.06.09, 14:55
      Zgłoś do Straży Miejskiej.
      • grubyfacio Re: Agresywny pies na skrzyżowaniu Oleskiej i Puż 11.06.09, 15:26
        Straż Miejska ma ważniejsze sprawy na glowie
        • Gość: ... Re: Agresywny pies na skrzyżowaniu Oleskiej i Puż IP: *.chello.pl 12.06.09, 15:13
          grubyfacio napisał:

          > Straż Miejska ma ważniejsze sprawy na glowie

          Tak, zakładanie blokad na koła.I wypisywanie mandatów.
          A groźny pies to wg ciebie mało ważna sprawa?
          Ok. Poczekajmy jak kogoś porządnie pogryzie.
    • mieszaniec-zopola Re: Agresywny pies na skrzyżowaniu Oleskiej i Puż 11.06.09, 15:32
      To fakt. Dzisiaj mało mi doopy nie zeżarł. Wolałem przejśc na czerwonym świetle
      niż czekać, aż przeskoczy przez płot.
    • nikamika Re: Agresywny pies na skrzyżowaniu Oleskiej i Puż 12.06.09, 13:13
      dokladnie ten pies jest straszny
      • Gość: ugryziony Re: Agresywny pies na skrzyżowaniu Oleskiej i Puż IP: *.punkt.pl 12.06.09, 13:26
        rok temu stalem przed przejsciem a ten agresywny pies wyszedł z podwórka... pod
        siatką!!!! i mnie ugryzł!
        • mieszaniec-zopola Psa można się pozbyć 12.06.09, 15:36
          Nie będę podawał jak, bo mnie będę ścigać jacyś miłośnicy psów.
          Liczę jednak, że średnio inteligentny człowiek ma dość wyobraźni.
          Ten pies ewidentnie powinien zostać uśpiony, zaś jego właściciel nie powinien
          mieć prawa do posiadania żadnego psa w przyszłości.
          • Gość: kundel-zopola Re: Psa można się pozbyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 23:26
            "właściciel nie powinien mieć prawa do posiadania żadnego psa w
            przyszłości"

            Ty też ;]
    • rianka Re: Agresywny pies na skrzyżowaniu Oleskiej i Puż 12.06.09, 15:37
      Uchwała nr LXI/689/06 Rady Miasta Opola:

      "Obowiązkiem osób utrzymujących zwierzęta domowe jest [...]
      w szczególności:
      [...]
      7. należyte zabezpieczenie psa trzymanego na terenie
      nieruchomości przed wydostaniem się na zewnątrz lub stworzeniem
      jakiegokolwiek zagrożenia..."

      Straż miejska ma obowiązek się tym zainteresować. W uchwale
      jest zapisane: "Gmina zapewnia ochronę przed bezdomnymi zwierzętami
      lub pozostawionymi czasowo bez opieki poprzez interwencyjne
      wyłapywanie tych zwierząt oraz zapewnienie im opieki i schronienia.
      • mieszaniec-zopola Ten pies jest psychicznie chory 12.06.09, 17:10
        Psy, podobnie jak ludzie miewają skrzywione psychiki. Ten pies jest upośledzony psychicznie i stanowi ewidentne zagrożenie dla otoczenia. Powinien być izolowany na koszt właściciela, bądź uśpiony, również na koszt właściciela. Pies nie powinien ani chwili dłużej przebywać w tym ogrodzeniu, gdyż nie stanowi ono dla niego żadnej przeszkody.
        Ja się pytam gdzie są zafajdani miłośnicy psów?
        Co chwili się słyszy o wypadkach z agresywnymi psami i to towarzycho siedzi cicho. Jak ten pies spowoduje śmiertelne zejścia przechodnia, to też będą siedzieć cicho. Ale jak ktoś tego psa otruje, to zaraz zaczną drzeć twarz, a ja będę pierwszą ofiarą.
        Swoją drogą straż miejska ma zrobić porządek z tym psem. Ich zafajdany obowiązek.
        • Gość: mobber Re: Ten pies jest psychicznie chory IP: *.chello.pl 12.06.09, 20:06
          chciałem całą tą dyskusję wysłać do SDtraży Miejskiej. Niestety na
          srtronce Straży Miejskiej w Opolu klawiszek " kontakt" niczego nie
          otwiera. Maila nie mają czy co ?
          • Gość: xxx Re: Ten pies jest psychicznie chory IP: *.chello.pl 13.06.09, 11:50
            Gość portalu: mobber napisał(a):

            > chciałem całą tą dyskusję wysłać do SDtraży Miejskiej. Niestety na
            > srtronce Straży Miejskiej w Opolu klawiszek " kontakt" niczego nie
            > otwiera. Maila nie mają czy co ?

            Dziwne, ja pisałam do nich przez kontakt (w innej sprawie) i nawet dostałam
            odpowiedź od samego komendanta.
        • rianka Re: Ten pies jest psychicznie chory 12.06.09, 21:24
          mieszaniec-zopola napisał:

          > Ja się pytam gdzie są zafajdani miłośnicy psów?

          A co miłośnicy psów mogą tutaj pomóc? Jeśli właściciele psów nie
          widzą żadnego problemu w tym, że ich pies jest zagrożeniem dla
          przechodniów to tylko policja albo SM może tutaj coś zdziałać.
          Wcześniej jednak ktoś musi się pofatygować odpowiednie służby
          poinformować - najlepiej przechodzień, któremu ten pies stanie na
          drodze. No ale widzę, że wśród społeczeństwa panują poglądy typu "SM
          ma inne sprawy na głowie..." Więc najlepiej wziąć sprawy w swoje ręce
          i psa otruć tak??? Może trzeba otruć też właścicieli?

          > Co chwili się słyszy o wypadkach z agresywnymi psami i to
          towarzycho siedzi cic
          > ho. Jak ten pies spowoduje śmiertelne zejścia przechodnia, to też
          będą siedzieć
          > cicho. Ale jak ktoś tego psa otruje, to zaraz zaczną drzeć twarz,
          a ja będę pi
          > erwszą ofiarą.

          Żałosne jest to, co piszesz...
          • mieszaniec-zopola Miłośnicy psów 13.06.09, 11:26
            Psy jak ludzie, mają dobre i złe charaktery. Hodowla selekcyjna, a taką jest
            hodowla psów rasowych, może te złe geny przenosić. Niestety hodowcy bynajmniej
            nie pozbawiają możliwości prokreacyjnych najbardziej chorych osobników, gdyż ich
            potomstwo jest pożądane przez ludzi o złych charakterach.
            Opisywany pies to owczarek niemiecki. Niewykluczone, że jego tatuś też był psim
            bandytą i że ma rodowód.
            Za mojej młodości kolega Heniu miał takiego wilczura, z którym nie mógł przejść
            po ulicy. Wilczur był, a jakże z rodowodem i posiał swoje mordercze geny, kiedy
            został przez Henia oddany prywatnemu hodowcy, mieszkającemu poza miastem. Pies
            już nie stwarzał zagrożenia podczas spacerów, ale co posiał, to posiał.
            Ludzie hodują często psy celowo dobrane wedel morderczych charakterów, co
            skutkowało nawet wyselekcjonowaniem niektórych bardzo niebezpiecznych ras.
            Ciekawe, kto na to pozwala?
            Nie jest do wyobrażenia sytuacja, w której w najcięższych więzieniach
            prowadzilibyśmy planową hodowlę bandytów. Czemu zatem pozwalamy na takie
            działania na psach?
            Miłośnicy psów mają tu wiele na sumieniu. Gdyby naprawdę byli takimi
            miłośnikami, to hodowle psów bandytów powinny być zabronione. Tymczasem te
            agresywne rasy są hodowane dalej i wystawiane na wystawach kynologicznych.
            Miłośnicy psów nie robią też nic, aby genetycznie upośledzone osobniki nie
            stawały się nosicielami genów.
            Ergo - miłośnicy psów nie mają czystch sumień, c.n.d.
            Tego konkretnego psa powinien przebadać weterynarz. Stosownie do jego zaleceń
            pies powinien być trzymany w zamkniętym boksie lub uśpiony, czyli zgładzony.
            Właściciel powinien zapłacić grzywnę, a jeszcze lepiej powinine odpowiadać
            sądownie, skoro były przypadki pogryzienia przechodniów.
            • rianka Re: Miłośnicy psów 13.06.09, 12:42
              Wiele razy pisałam już na zwierzęcych forach o skutkach jakie
              przynosi bezmyślne rozmnażanie psów (bezdomność, przekazywanie wad
              genetycznych itp.). Niestety często jestem atakowana przez ludzi,
              którzy są zdania, że "rasowy pies" nie musi mieć rodowodu, bo
              papierek nie jest im potrzebny, bo pies jest "do kochania" - i to są
              pseudomiłośnicy zwierząt.

              Napiszę może coś, co już wiele razy powtarzałam, ale chyba nie na tym
              forum... Może to da komuś coś do myślenia ;)
              Jestem zdania, że jeśli ktoś marzy o rasowym psie powinien kupić psa
              rasowego z metryką - to znaczy z hodowli zarejstrowanej w
              ZKwP. Jeśli w takiej hodowli, w miocie zdarzy się szczenię z
              widocznymi, dyskwalifikującymi wadami, to też otrzymuje metrykę,
              również można mu wyrobić rodowód. Ale takie szczenię będzie miało
              wpis do dokumentów "nie hodowlany". Co to znaczy "nie hodowlany"?
              Jest to szczeniaczek, który nie jest zgodny ze wzorcem rasy (ma na
              przykład nieodpowiednie umaszczenie, urodziło się głuche całkowicie
              albo na jedno ucho, ma wadę zgryzu itp.) Są to tzw. pety - można je
              kupić za atrakcyjną cenę, jednak nie nadają się do wystawiania i
              rozmnażania. Hodowla danej rasy to wiele lat pracy i wszelkiego
              rodzaju złe kojarzenia (a także moda na dana rasę) nie przyniosły
              jeszcze niczego dobrego psom.
              Wyobraźmy sobie jak czuje się hodowca, który wkłada w przyszłość
              rasy swoje całe serce i angażuje się w to wszystko do granic
              możliwości, który szuka jak najlepszych skojarzeń - aby móc
              spodziewać się jak najbardziej wartościowych eksterierowo i
              psychicznie szczeniąt. Który dba o szczenięta najlepiej jak potrafi,
              ciągle uczy się, pracuje nad polepszeniem "linii" - i nagle ktoś mu
              usiłuje wmówić, że to wszystko jest guzik warte, bo przecież to samo
              można kupić z torby na bazarze albo na allegro za 100 zł... A wygląda
              przecież jak rasowy!
              Właśnie tylko wygląda... Nie ma czegoś takiego jak pies "rasowy
              bez rodowodu"
              ! Owszem, nadal jest w użyciu, a używają go
              najczęściej właściciele psów, które z racji nie udokumentowanego
              pochodzenia nie mogą tego rodowodu otrzymać. Ja mogę na mój maleńki
              domek mówić "ranczo", na Fiata 126p - limuzyna i nikomu nic do tego.
              W przypadku jednak psów największym niebezpieczeństwem, a również
              olbrzymią szkoda dla rasy jest rozmnażanie egzemplarzy NIE
              HODOWLANYCH (powielanie wad fizjonomicznych oraz psychicznych).
              W prawdziwej hodowli psy, które są agresywne, przesadnie bojaźliwe
              albo niezrównoważone są wykluczane z hodowli - nie przekazują swoich
              genów dalej. Przechodzą wcześniej testy behawioralne, na wystawach
              muszą zdobyć od co najmniej dwóch sędziów trzy oceny doskonałe lub
              bdb w tym jedną na wystawie międzynarodowej lub klubowej.
              Pseudohodowcy, nie przechodzą żadnej rekrutacji - rozmnażają swoje
              psy jak leci, kryjąc suki czym się da - często psami, które
              wystarczy, że trochę przypominają rasę. Suka eksploatowana jest do
              granic możliwości - w każdej cieczce zachodzi w ciążę, a jak już się
              "zużyje" wyrzucana jest na bruk, do lasu, albo podrzucana do
              schroniska :(

              Niestety, nie ma takiego prawa, które zabraniałoby rozmnażania
              zwierząt bez kontroli. No bo jak to zrobić? Skoro ludzie, którzy nie
              powinni mieć dzieci mogą się rozmnażać do granic możliwości, jak
              zabronić tego wśród psów???
              Władze też nie za bardzo są zainteresowane tym problemem. W
              petycji, jaka została skierowana do Prezydenta Rzeczpospolitej
              Polskiej Lecha Kaczyńskiego, Premiera Rządu Rzeczypospolitej Polskiej
              Jarosława Kaczyńskiego oraz do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa
              Ziobro w 2006 roku domagamy się:
              "W celu ograniczenia nadmiernego rozrodu psów
              - ograniczenie rozrodu zwierząt nierasowych poprzez zrównanie w
              obowiązkach hodowców zwierząt nierasowych (nierodowodowych) i
              mieszańców (rejestracja hodowli, obowiązek prowadzenia dokumentacji,
              trwałego oznakowania zwierząt) z obowiązkami hodowców zwierząt
              rasowych (rodowodowych)
              - zobowiązanie schronisk do wydawania wyłącznie zwierząt poddanych
              zabiegowi sterylizacji w przypadku suk i zabiegowi kastracji w
              przypadku psów
              - wytypowanie lecznic prowadzących dotowaną przez miasta i gminy
              sterylizację psów nierasowych
              - wprowadzenie zakazu handlu zwierzętami domowymi poza miejscem ich
              wyhodowania, tj. w miejscach użytku publicznego, bazarach, giełdach,
              itp."

              Oczywiście petycja pozostała bez odpowiedzi.
              Prawda jest taka, że dopóki będzie popyt na psy "rasowe bez rodowodu"
              ludzie będą psy bezmyślnie, bez żadnej koncepcji, bez ograniczeń je
              rozmnażać :(

              Inna sprawa, która powinna dawać snobom, którzy chcą "rasowego psa
              bez papierów", do myślenia - ile psów rodowodowych jest w
              schroniskach? Niewiele, zaledwie odsetek, a i tak takie psy nie
              goszczą tam zbyt długo, szybko znajdują się chętni na przygarnięcie
              takiego psiaka...

              Pozdrawiam :)
            • rianka Re: Miłośnicy psów 13.06.09, 12:57
              Dodam jeszcze, że oczywiście rodowód nie daje 100% gwarancji, że pies
              będzie zdrowy fizycznie i psychicznie, ale możemy być pewni, że
              hodowla jest w jakimś stopniu kontrolowana. Pseudohodowca nie daje
              żadnej gwarancji, ani na to, że pies będzie choćby przypominał
              rasę...)

              Piszesz: "Wilczur był, a jakże z rodowodem i posiał swoje mordercze
              geny, kiedy
              > został przez Henia oddany prywatnemu hodowcy, mieszkającemu poza
              miastem"
              Czy pies miał uprawnienia hodowlane? To że miał rodowód nie znaczy,
              że nadawał się do rozmnażania - podejrzewam, że na wystawie od razu
              zostałby zdyskwalifikowany za swoje zachowanie...

              Inna sprawa to wychowanie, ułożenie psa, szkolenie itp... Większość
              ludzi niestety nie ma o tym pojęcia!!! Ilu właścicieli przeczytało
              chociaż jedną książkę na temat psiej psychiki? Śmie twierdzić, że
              niewielu... Częściej słuchamy rad "doświadczonych" sąsiadów,
              znajomych, członków rodziny... Wtedy najczęściej przekazywane są
              mity, które przynoszą psom więcej szkody niż pożytku... Np, że psa
              trzeba porządnie uderzyć gdy okazuje agresje.. Ludzie nie mają
              pojęcia o mowie ciała psów, o rodzajach agresji, o tym gdzie są jej
              źródła...
              Jestem zdania, że każdego zdrowego psychicznie psa można
              wychować na wspaniałego, posłusznego i godnego zaufania towarzysza i
              przyjaciela. I to metodami pozytywnymi... :)
              Psy zawsze trafiały, trafiają i będą trafiały w nieodpowiednie
              ręce... Niestety.
              • mieszaniec-zopola Tak czy owak zgadzasz się moja droga 13.06.09, 15:40
                o genetycznych uwarunkowaniach charakteru zwierzęcia.
                Widzę, że nawet podzielasz mój pogląd o hodowli ras kumulujących na drodze
                selekcji genetycznej cech skrajnie niepożądanych.
                Pisanie do Ziobry nie miało sensu, bo Ziobro chwytał tylko sprawy, które
                potencjalnie przyniosłyby mu zysk polityczny. Agresywne psy takim nie były, poza
                tym hodowcy bandyckich psów, ze względu na sposób myślenia są w naturalny sposób
                zwolennikami ziobryzmu.
                • rianka Re: Tak czy owak zgadzasz się moja droga 13.06.09, 16:01
                  Przekleństwem psów ras niebezpiecznych jest to, że upodobali je sobie
                  ludzie, którzy nie powinni mieć żadnego zwierzęcia. A przyczyną tego
                  jest budzący respekt wygląd tych psów a nie ich wrodzony "instynkt
                  mordercy" - te psy zostały po prostu "zepsute", jak wiele innych,
                  które stały się ofiarami mody. Na szczęście są ludzie, którzy walczą
                  o dobre imię tych psów. Niestety przed nimi trudne zadanie, bo jak
                  widać stereotyp "dres + pies" żywy, oj żywy...
                  Poza tym panowanie mody na konkretną rasę (a patrząc ile psów typu
                  bull chodzi po ulicach w towarzystwie łysych, szerszych niż wyższych
                  panów, można wywnioskować, że taka moda obecnie panuje) jeszcze nigdy
                  nie przyniosło nic dobrego kynologii. W latach 70-tych czy 80-tych
                  bardzo popularne były cocker spaniele angielskie. Doprowadziło to do
                  tego, że nawet dzisiaj spotyka się psy tej rasy, których psychika
                  daje wiele do życzenia (zwłaszcza wśród psów bez rodowodu, w typie
                  rasy).

                  Może mi się wydaje, ale mam wrażenie, że mylisz hodowców psów z
                  pseudohodowcami. Chyba że pisząc "hodowcy bandyckich psów, ze względu
                  na sposób myślenia są w naturalny sposób zwolennikami ziobryzmu" masz
                  na myśli ludzi, o których pisałam wyżej (łysych dresów).
                  Szanujący się hodowca nie odda szczeniaka w takie ręce.

                  Istnieje coś takiego jak wykaz ras psów niebezpiecznych, na które
                  trzeba dostać pozwolenie (co podejrzewam nie jest trudne). Tylko że
                  gdy słyszymy o pogryzieniach przez psy, najczęściej są to psy w typie
                  rasy, które nie wiadomo skąd pochodzą, jak były traktowane w okresie
                  szczenięctwa, czy urodziły się w odseparowanym od ludzi kojcu, czy w
                  domu, gdzie miały zapewnioną odpowiednią socjalizację od pierwszych
                  dni życia...

                  A teraz coś dla tych, którzy uważają, że psy ras niebezpiecznych
                  zjadają dzieci na śniadanie... ;)

                  images42.fotosik.pl/102/a9762ffff021ace4.jpg
                  • Gość: blokersi Re: Tak czy owak zgadzasz się moja droga IP: 77.252.18.* 13.06.09, 21:36
                    trzymanie psów w miastach powinno być zakazane

                    a na pewno trzymanie ich w blokach!!
                    • rianka Re: Tak czy owak zgadzasz się moja droga 14.06.09, 02:47
                      Może coś więcej na ten temat? Jakieś sensowne argumenty?
                  • mieszaniec-zopola Jednak się nie zgadzasz 13.06.09, 21:39
                    Widzę, że jednak popierasz hodowlę selekcyjną psich bandytów, zaś cały z nimi
                    problem sprowadzasz do tego, że trafiają w ręce bandytów. Proponuję zatem, żebyś
                    stała się jednocześnie działaczką na rzecz koedukacyjnych ciężkich więzień, w
                    których najbardziej zdegenerowane chłopy i baby będą płodzić przyszłych
                    żołnierzy mafii i jednostek komandosów. Możesz też zaangażować się w budowę
                    banku spermy z nasieniem bandytów i komórek jajowych młodych morderczyń dla
                    potrzeb in vitro.
                    • rianka Re: Jednak się nie zgadzasz 14.06.09, 02:36
                      A ja widzę, że nie masz pojęcia o kynologii, hodowli psów, i ich
                      psychice... Psy ras bojowych nie nadają się dla każdego, niestety są
                      ogólnodostępne.

                      Amstaff, bullterier czy staffik jest psem radosnym, pełnym energii,
                      wesołym, świetnym towarzyszem aktywnych zabaw. To psy które potrafią
                      być bezgranicznie zakochane w człowieku. To psy które codziennie są
                      uśmiechnięte "od ucha do ucha".
                      Wybór rasy psa (i mówię tutaj o wyborach normalnych, myślących ludzi)
                      to po części potwierdzenie naszych zainteresowań, możliwości,
                      gustów, hobby. Jedni wybierają yorki, inni dogi niemieckie, a inni
                      amstaffy. I tysiąc razy wolę kogoś kto ma amstaffa bo pasjonuje się
                      rasami tego typu, niż kogoś kto ma labradora, którego kupił bo
                      widział takiego psiaka w reklamie papieru toaletowego :/
                      Złą "prasę" tym rasom, niestety, w Polsce robią debile którzy nie
                      tylko nie powinni mieć bulla ale i żadnego innego psa. Złą "prasę"
                      tym rasom zrobiła w Polsce moda na nie i cała masa psów za 100 czy
                      200 zł, na zakup których może pozwolić sobie byle menel.
                      Bulle w rekach normalnych właścicieli są cudownymi psami. Może
                      niekoniecznie idealnymi do wspólnych spacerów w gromadzie innych
                      psów, ale też zawierają przyjaźnie i też można z nimi pójść na spacer
                      do parku.
                      Mieszkam na osiedlu z duzymi terenami zielonymi. Ludzie mają psy
                      przeróżnych ras i zachowań. Nigdy nie miałam najmniejszego
                      problemu/starcia/kłopotu z jakimkolwiek przedstawicielem bullowatych.
                      Ale za to np. rzucał się na mnie i mojego psa golden retriever ;]

                      Ja na psy rasy bull patrzę trochę z innego punktu widzenia niż Ty.
                      Przez fundację, która takim psom pomaga, przez psie nieszczęścia,
                      przez fantastycznych ludzi, którzy mają fantastyczne bulle, i przez
                      ludzi- śmieci którzy te psy doprowadzają do kalectwa. Miałam kontakt
                      z wieloma psami tych ras i wiem czemu ludzie (ci normalni) chcą je
                      mieć za towarzyszy w życiu. Bo to fantastyczne, mądre, wesołe i
                      żywiołowe psy...


                      W Polsce żyje: 600 wilków * 200 rysi * 90 niedźwiedzi ...to za mało, żeby mogły przeżyć!
                      • mieszaniec-zopola Sranie w banie 15.06.09, 19:21
                        Pieprzysz 3 po 3. Takie założenia jak twoje co do psów, przyjmowali
                        oświeceniowi rewolucjoniści. Z takich też założeń wychodziła radziecka genetyka,
                        przyjmując, że można uprawiać ryż za kołem podbiegunowym.
                        Dziś wiemy, że nawet charaktery ludzi wynikają z uwarunkowań genetycznych.
                        Bandyta wychowywany w dobrych warunkach może mieć stłumione instykty i jeśli to
                        człowiek, to może jest nawet sam tłumić. Jednakowoż wiadomo, że z
                        uwarunkowaniami genetycznymi trudno walczyć. John Steinbeck napisał swoją
                        największą powieść wokół dylematu moralnego czy człowiek z natury zły musi
                        pokonać zło w sobie, czy też tylko może. Mądrzy autorzy "Bibli" twierdzili, że
                        nie musi tylko może. Jeśli nawet w przypadku człowieka wola przewyższa
                        imperatyw, co do dopiero mówić o psach. Pies durne stworzenie, będzie umielbiał
                        zabawy z dziećmi właściciela, aż pewnego dnia, zupełnie nieoczekiwanie zagryzie
                        małe dziecko. Bandyckie dziecko wzięte pod opiekę w "Na wschód od Edenu" morduje
                        swoich przybranych rodziców. Zawsze jest to samo.
                        Wy psi wielbiciele jesteście tak zaslepieni, że nie potraficie przynać rzeczy
                        oczywistych nawet po wypadakch śmiertelnych, zawsze znajdujecie jakieś
                        usprawiedliwienie dla psów bandytów.
                        Nic babo nie rozumiesz. Zrozumiesz, jak twój pupilek przegryzie ci tętnicę
                        szyjną i w ostatniej chwili życia przez zalane krwią oczy zobaczysz zębiska
                        swojego pupilka.
                        Nie powinno się wogóle hodować ras psów. Sztuczna selekcja prowadzi nie tylko
                        sprzyja kumulacji pewnych cech, czasami społecznie niepożądanych, ale i prowadzi
                        do degeneracji.
                        Człowiek odniósł sukces ewolucyjny właśnie dlatego, że się miesza.
                        Najlepsze psy to mieszańce.
    • mieszaniec-zopola Jakiś ciul zaspamował nasze forum, ciągnijcie star 15.06.09, 20:12
      Jakiś ciul zaspamował nasze forum, ciągnijcie stare wątki do góry!
      • mieszaniec-zopola Re: Jakiś ciul zaspamował nasze forum, ciągnijcie 15.06.09, 20:29
        x2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka