Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Moda bez prawa jazdy;)

    02.11.09, 14:08
    Jako osoba niezmotoryzowana czuję sie nieco dyskryminowana (to strasznie modne
    być dyskryminowanym)Obserwując ofertę sklepów ,a w mniejszym stopniu i
    projektantów(target raczej samochodowy) mam wrażenie,że jako piesza/klientka
    komunikacji miejskiej zwykle muszę dostosować swój strój do środka
    transportu.Np super modne obcasy-w mpk niie mam w nich szans,cienkie ,sklepowe
    płaszczyki-zmarznę już na klatce schodowej ,nie mówiąc o czekaniu na
    przystanku itp
    Mam nadzieję,że potraktujecie wątek z przymrużeniem oka i dopiszecie cos od siebie
      • maggi9 Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 14:42
        Ja co prawda raz samochodem raz autobusem ale mam podobne odczucia.
        Dorzucę jeszcze cieniutkie oraz zupełnie gładkie podeszwy w butach.Nie dość, że
        od ziemi ciągnie to jeszcze zęby można sobie wybić na lodzie.
        • dakota77 Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 15:24
          Mozna sobie kupic ocieplajace wkladki do butow, nie bedzie ciagnelo od
          ziemi.
          • nessie-jp Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 22:36
            dakota77 napisała:

            > Mozna sobie kupic ocieplajace wkladki do butow

            Ha, ha, i jeszcze HA. Akurat. Można? Czyżby? Przecież producenci obuwia wychodzą
            z założenia, że kobieta ma stopy jak kaczka: wprawdzie długie, ale o grubości
            zaledwie kilku milimetrów!

            Wiele damskich kozaków ma tak mało miejsca w palcach, że trudno nawet wsunąć
            stopę w skarpetce bawełnianej, a co dopiero mówić o dodatkowej wkładce!
            • titta Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 12:57
              A moze by tak zamiast wiosenno-letnich kozakow kupic po prostu
              ocieplane, zimowe?
              Ale nie, wtedy nie beda takie modne.

              Wedlug takiej logiki, powinnam wystapic przeciw idei sprzedawania
              sandalow w Skandynawi, bo mozna je nosic zaledwie kilka dni w roku.
              Oj, no jeszcze jak sie na poludnie na wakacje wyjezdza. A wiadomo,
              nie kazdego stac. To dopiero dyskryminacja!
              • nessie-jp Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 12:58
                > Wedlug takiej logiki, powinnam wystapic przeciw idei

                Ale najpierw przymruż oczko, titta. Przymrużyłaś oczko? Tak? To jeszcze bardziej
                przymruż
              • sankanda Re: Moda bez prawa jazdy;) 04.11.09, 09:19
                titta napisała:

                > A moze by tak zamiast wiosenno-letnich kozakow kupic po prostu
                > ocieplane, zimowe?
                > Ale nie, wtedy nie beda takie modne.
                >
                > Wedlug takiej logiki, powinnam wystapic przeciw idei sprzedawania
                > sandalow w Skandynawi, bo mozna je nosic zaledwie kilka dni w
                roku.
                > Oj, no jeszcze jak sie na poludnie na wakacje wyjezdza. A wiadomo,
                > nie kazdego stac. To dopiero dyskryminacja!


                tak, ale negatywna ;) natomiast moda bez prawa jazdy jet modna w UE
                dyskryminacja pozytywna...z ekologicznego punkty widzenia,
                oczywiscie ;)
        • armanda81 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 15:35
          maggi9 napisała:

          > Dorzucę jeszcze cieniutkie oraz zupełnie gładkie podeszwy w butach.

          Gładkie podeszwy w butach na nogach osoby kierującej pojazdem mogą
          być przyczyną tragedii. Zrozumiałam to kiedyś, gdy noga w takim
          właśnie bucie zjechała mi z pedału hamulca. Na szczęście nikt przede
          mną nie stał ani nie jechał. Od tego czasu nie kupuję takich butów.
          Szpilki w samochodzie też odpadają.
      • shellerka Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 14:47
        BMW - ja zmotoryzowana w pełni jestem, a wg mnie płaszczyki w sklepach to
        ubranka na wczesną wiosnę i jesień, a nie zimę:)
        akurat co do szpilek, to za "młodu" biegałam w szpilkach z autobusu do tramwaju,
        a teraz wolę płaskie mimo poruszania się autem.
        • nioma Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 14:56
          ja jako zmotoryzowana jestem dyskryminowana
          wiekszosc butow ktore mi sie bardzo podobaja ma giga obcasy w
          ktorych nie da sie jezdzic autem. a nawet jak sie da to nie jest to
          bezpieczne :))

          poza tym uwazam, ze jestem dyskryminowana z powodu klimatu
          panujacegow Polsce.
          jest wiecznie zimno, wieje, pada i generalnei kicha. A np na takiej
          Sycylii jest pieknie.
        • esceven Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 14:57
          Zgadzam się w kwestii butów i cholernie cienkich podeszw:/ Zimno!! Płaszcze są
          dla mnie ok bo mi jest za gorąco w czymś cieplejszym.
          A w ogóle zima nie służy mojemu lookowi - gruba, czerwona niezgrabota! fe!:) (w
          płaszczu, z rumieńcami od mrozu ślizgam się po oblodzonych chodnikach:)
      • abigail83 Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 15:39
        Ja dodam modę na krótkie rączki w torbach. Na ramieniu nosić się nie
        da, a jesli np w autobusie chce sie czytac, trzeba ja miec w zgieciu
        lokcia, zeby miec dwie wolne rece - niewygodnie!
        • black_magic_women Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 15:47
          abigail83,a już myślałam,że tylko ja nie radzę sobie w fajnym wyglądem
          zimą/jesienią.Latem to nawet w zatloczonym autobusie potrafię fajnie
          wygladać,ale od listopada brrryyy.
          Zmotoryzowane-myślałam,że wszystkie zmieniacie(obowiązkowo)buty samochodzie
          • jak_matrioszka Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 16:11
            black_magic_women napisała:

            > Zmotoryzowane-myślałam,że wszystkie zmieniacie(obowiązkowo)buty samochodzie

            A skad ten pomysl? Jakis watek mnie ominal, tu na forum?

            Bez wzgledu na to jaki styl panuje na wybiegu, to jeden element ubrania nigdy
            nie spelnia warunku uzytkowosci w moim wietrznym miescie: kapelusz. W zasadzie
            zadne nakrycie glowy, ktore nie jest przywiazane do noszacego, nie ma szans
            utrzymac sie na swoim miejscu...

            Zima to kolor bialy, przynajmiej jesli chodzi o skojarzenia projektantow, wiec
            sliczne biale twory duze (kurtki) i male (dodatki) pojawiaja sie na wybiegach i
            w sklepach co sezon. Szczecin w porze zimowej ma zazwyczaj kolor szary i
            konsystencje mokrej brei, wiec nawet kiedy jakims cudem uniknie sie obryzgania
            przez zakolkowanych uzytkownikow jezdni, to mozna byc pewnym ze osoba stojaca
            kolo Ciebie w autobusie nie miala takiego szczescia...
          • shellerka Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 16:47
            > Zmotoryzowane-myślałam,że wszystkie zmieniacie(obowiązkowo)buty samochodzie

            pffff:)))
            zrobiłam to jeden jedyny raz - jak chodziłam na kurs 13 lat temu:) Tatuś, który
            mi ten kurs zafundował twierdził nieustannie, że nie ma mowy, żebym chodziła na
            obcasach na jazdy i kupił mi specjalnie obuwie sportowe:D
            Na egzamin poszłam już po swojemu, czyli na obcasach i nigdy przez te 13 lat nie
            robiło mi różnicy czy jeżdżę w balerinkach, czy na 10 cm szpilkach.
            Robiło to natomiast różnicę dywanikom samochodowym (dziury od szpilek) oraz moim
            butom - z tyłu buta robią się takie zadrapania, i to właśnie częściej w tych na
            obcasach
            • terwase Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 18:41
              Wow, twardzielka:))))
              mi się w wysokich obcasach noga klinuje, mam wrażenie że nie wyhamuję kiedy
              należy...
              najlepiej mi się jeździ i chodzi w butach na obcasie około 5cm, albo w płaskich
              na grubej podeszwie, w balerinkach też nie znoszę jeździć:D
              • shellerka Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 19:23
                terwase! tylko nie gruba podeszwa! wtedy mam problem z wyczuciem pedałów;)
                • venettina Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 15:29
                  Dolaczam sie do "wow" :) Dobrze prowadzic na wysokich obcasach... to
                  jest sztuka!
          • magdalaena1977 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 00:54
            black_magic_women napisała:

            > Zmotoryzowane-myślałam,że wszystkie zmieniacie(obowiązkowo)buty samochodzie
            Tylko przy wyjątkowo wysokich szpilkach. Wtedy biorę czasami buty na zmianę.
            Na co dzień noszę takie średnie obcasy i spokojnie w nich prowadzę.
          • black_magic_women Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 07:48
            black_magic_women napisała:

            > abigail83,a już myślałam,że tylko ja nie radzę sobie w fajnym wyglądem
            > zimą/jesienią.Latem to nawet w zatloczonym autobusie potrafię fajnie
            > wygladać,ale od listopada brrryyy.

            ah,to nie abigail83,tylko esceven ja ja narzeka n wygląd;)Przepraszam
            • esceven Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 08:41
              Nie szkodzi black magic women:)
      • mankencja Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 16:20
        jeszcze krótkie skórzane kurtki - nawet mi sie podobaja, ale nie zakrywaja ani
        kawalka tyłka, ktory w konsekwencji marznie

        poza tym zauwazylam, ze gdy mialam 16lat, takie rzeczy przeszkadzaly mi znacznie
        mniej, niz teraz (gdy mam lat 20)
        odrzucalam ze wzgarda wszelkie czapki, bo twierdzilam, ze w nich zle wygladam,
        nosilam kurtke, ktora nie odslaniala co prawda nerek (nigdy mi sie ten trend nie
        podobal), ale nie byla tez wystarczajaco dluga, chodzilam czasem w niezbyt
        wygodnych butach, bo byly ladne etc.
        • violiii Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 16:50
          no to fakt. Ci co jezdza autobusem mają przesrane ;)
          • shellerka Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 17:07
            viooliii dziecko drogie - uwierz mi, że gdybym mieszkała w samym mieście, a nie
            pod miastem i gdybym pracowała gdzieś w centrum, albo na drugim końcu tego
            miasta, to zapewniam Cię, że mimo iż jestem posiadaczką auta, nie męczyłabym się
            stojąc 1,5 godziny w korkach, tylko przesiadłabym się do komunikacji miejskiej -
            tramwajem ten sam dystans pokonuje się w godzinach szczytu zdecydowanie szybciej.

            obecnie, jak mam spotkanie w centrum w ciągu dnia, to dostaję delirki na samą
            myśl o pchaniu się w ten cały korkowy syf.
            • violiii Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 17:12
              szkoda, że większość starych bab nie myśli tak jak Ty;) Było by mniej
              niedzielnych kierowców.
              • shellerka Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 19:20
                oj violi violi...:)
                zabolało - mam dzisiaj okrągłe urodziny...

                a jesli chodzi o kobiety za kółkiem - no cóż... większość kobiet wogóle nie
                powinna dotykać kierownicy - to fakt. Na szczęście ja - trzydziestoletnia stara
                baba do nich nie należę:)
                • violiii Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 21:29
                  to najlepszego, stara babo ;)
                  • jeriomina Re: Moda bez prawa jazdy;) 04.11.09, 11:05
                    30-tka to już starość? To mi już tylko 3 lata do starości zostały?:(
                    • black_magic_women Re: Moda bez prawa jazdy;) 04.11.09, 14:46
                      jeriomina napisała:

                      > 30-tka to już starość? To mi już tylko 3 lata do starości zostały?:(

                      pomyśl sobie,że ja TO NA PRAWDĘ NAD GROBEM STOJĘzstał mi okrąglutki
                      miesiąc!buuuu
                      • shellerka jezu BMW naprawdę??!!! 04.11.09, 16:20
                        zawsze Ci dawałam najwyżej !!!
                        ja tam obstawiam, że violi ma coś koło 18-22 - w tym wieku też 30 wydawało mi
                        się już wiekiem starczym:)
                        teraz czterdziestolatkowie są dla mnie ludźmi w średnim wieku;)
                        • jeriomina Re: jezu BMW naprawdę??!!! 04.11.09, 17:58
                          shellerka napisała:

                          > teraz czterdziestolatkowie są dla mnie ludźmi w średnim wieku;)

                          A dla mnie młodymi:) Wiek średni to tak po 50:)
                          To dlatego, że nie chcę o mojej mamie tak mówić, która pół wieku będzie miała za
                          3 miesiące:) A dla mnie jest wciąż moją śliczną, młodą mamą z pięknymi oczami:)
                        • black_magic_women Re: jezu BMW naprawdę??!!! 05.11.09, 09:15
                          shellerka napisała:

                          > zawsze Ci dawałam najwyżej !!!
                          > ja tam obstawiam, że violi ma coś koło 18-22 - w tym wieku też 30 wydawało mi
                          > się już wiekiem starczym:)

                          I tak po rodzicach mam takie geny,że wyglądam na max 25lati jakoś nie mam już
                          tego parcia egzaltowanych panienek,żeby koniecznie udawać
                          poważniejszą,mądrzejszą itp.


                          > teraz czterdziestolatkowie są dla mnie ludźmi w średnim wieku;)


                          i z 40 letnim "dziadem"można nawet pójść na randkę;)A fe!
                          • shellerka Re: jezu BMW naprawdę??!!! 05.11.09, 10:49
                            i z 40 letnim "dziadem"można nawet pójść na randkę;)A fe!
                            >

                            :)))
        • cpt1 Re: Moda bez prawa jazdy;) 05.11.09, 11:58
          U mnie bylo podobnie.
          Tylko ja jeszcze w wieku 25 latalam bez czapki, w kusej kurteczce,
          niewygodnych ale modnych butach :)
          Teraz w wieku lat 30 - stu przeprosilam sie z czapka, buciki cieple
          i na grubszej podeszfie, kurteczka za tylek:)
          No chyba ze na jakies wyjscie to wtedy kozaczki na szpilce zakladam
          i fryzura tez nie przyklapnieta czapka:)
      • greentea2 Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 17:55
        Od dawna chodze, a w zasadzie jezdze w plaskim obuwiu zazwyczaj, jak
        obcasy to tez nie za wysokie. Niedawno jechalam na impreze, mialam
        11cm buty na koturnie i myslalam, ze mi stopy odpadna, nie wiedizlam
        jak je sobie ulozyc, stope na sprzegle mialam dziwnie zawieszona w
        powietrzu, az w koncu zaczela mi dretwiec:) Koszmar, widac, ze takie
        butki to tylko z szoferem:)
      • rozkojarzonaaa Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 18:13
        Heheh, dokładnie. Np. chętnie założyłabym jakąś spódniczkę, ale na samą myśl mi
        zimno. Tak, wiem, że istnieją grube rajstopuchy, ale ja nienawidzę takich - ze
        spódniczkami będę musiała do wiosny poczekać :\

        A co do obcasów/szpilek, to no problem - do pracy docieram w obuwiu
        zapewniającym mi komfort w transporcie, a na miejscu zmieniam na szpileczki -
        wilk syty i owca cała ;]
      • paulinaa Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 18:49
        no dlatego ja się w tym roku przeprosiłam z puchowymi kurtkami i kupiłam jedną
        fajną, niestety jak kurtka jest długości za tyłek to nie ma kaptura;/ jak chcesz
        z kapturem to musisz taką ledwie nerki zasłaniającą kupić ;/ a eleganckie
        płaszczyki muszą poczekać do wiosny...
      • kadfael Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 19:44
        Ale to jest prawda! Będę teraz jeździć do pracy samochodem drugą
        zimę, ostatnio przeglądając ciuchy zdałam sobie sprawę, że części z
        nich, np. gruba kurtka, ciepłe buty, wielka ciepła czapa, od czasu
        jak nie jeżdże autobusem nie uzywam. Przy takiej temperaturze jak
        teraz dawno bym już wkładała cieplejszą bieliznę, rękawiczki, jakąs
        czapkę. A tak nie muszę :)
        • nioma Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 19:49
          Ja np dzisiaj wyszlam z domu tylko w marynarce: samochod mam 3 metry od domu,
          parkuje pod sama firma.
          Zrozumialam, ze jest zimno jak wieczorem szlam na poczte - brrrrr
          Od kiedy jezdze samochodem w ogole nie zwracam uwagi na to jaka bedzie jutro
          pogoda czy temperatura.
        • magdalaena1977 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 01:04
          kadfael napisała:

          > Ale to jest prawda! Będę teraz jeździć do pracy samochodem drugą
          > zimę, ostatnio przeglądając ciuchy zdałam sobie sprawę, że części z
          > nich, np. gruba kurtka, ciepłe buty, wielka ciepła czapa, od czasu
          > jak nie jeżdże autobusem nie uzywam.
          Ja też. Odkąd jeżdżę samochodem nie noszę ciepłych majtek - do pracy do spódnicy
          mi niepotrzebne, bo mam kilkanaście metrów do wejścia. A jak wyjątkowo mam
          chodzić cały dzień po dworzu (np. wczoraj na cmentarzu), wkładam rajstopy i
          spodnie.
      • n_nicky Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 22:16
        Godzinę temu czekałam 20 minut na przystanku na tramwaj i stwierdziłam, że mój
        "zimowy" płaszcz z Zary nadaje się jednak na zimę hiszpańską, a nie polską.
        Dobrze, że w ubiegłym roku udało mi się kupić okazjonalnie prostą, puchową
        kurtkę z kapturem w H&M za 60 zł, która - chociaż nie do końca w moim stylu - to
        jednak jest naprawdę ciepła. Jeszcze ciepły sweter, grube skarpetki, wojskowe,
        pustynne buty i nawet -30 stopni mi niestraszne ;)) Pomimo, że nie jestem
        zmarzluchem.

        A co do butów na obcasach to w tramwaju czy w autobusie mi w ogóle nie
        przeszkadzają, ale chodzenie w nich po wrocławskich chodnikach to ryzyko
        połamania nóg ;)) a przynajmniej skręcenia kostek...
        • turzyca cudze bierzecie, swojego nie znacie... 03.11.09, 13:54
          > Godzinę temu czekałam 20 minut na przystanku na tramwaj i stwierdziłam, że mój
          > "zimowy" płaszcz z Zary nadaje się jednak na zimę hiszpańską, a nie polską.

          Dlatego ja od lat wszelkie zimowe okrycia kupuje od polskich firm. Jesienny
          plaszcz z tatuum nie tylko jest cieplo podbity, ale ma tez sensowny kroj -
          stojkowy kolnierz chroni przed jesiennymi wiatrami. Zimowa kurtka z Reserved z
          odpowiednio cieplym podbiciem, z kapturem i kolnierzem do zapatulania sie, i do
          tego na tyle dluga ze nawet na rowerze nerkami nie swiece. Zimowy plaszcz
          polskiej, lokalnej firmy kosztowal 1/3 tego, co sobie zyczyly niektore
          sieciowki, a jest cieplutki, wygodny i tak szykowny, ze wzbudza regularne zachwyty.
          Tez nie cierpie marznac. :)
      • eenso Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 22:30
        oj zgadzam się zgadzam:) nie wyobrażam sobie założyć teraz butów innych niż
        botki czy kozaki, niestety wszelkie inne buty odpadają. Poza tym wszelkie mało
        praktyczne ozdóbki typu torebka kopertówka (nawet duża odpada) i inne takie.
        Jedna sprawa, że niewygodnie i zimno, a druga, że imho dziwnie bym wyglądała tak
        w biały dzień w szpilach i z kopertówką w starym poczciwym mpk- jak stróż w boże
        ciało. Samochodem to jednak inaczej.
      • nessie-jp Re: Moda bez prawa jazdy;) 02.11.09, 22:45
        Oprócz tego, że korzystając z transportu publicznego trzeba nosić, za
        przeproszeniem, ciepłe gacie od października do marca (i kurtki puchowe, i czapy
        jak na Syberię, i buciory na grubej podeszwie, i luźne worowate spodnie, żeby te
        ciepłe gacie gdzieś zmieścić, i swetrzyska wełniane zamiast uroczych bluzeczek...)

        No więc oprócz tego wszystkiego, czuję się dyskryminowana także w galeriach
        handlowych.

        Ze wszystkich znanych mi przybytków tego typu (Warszawa), chyba tylko dwie mają
        SZATNIĘ: Galeria Mokotów i Blue City. Kto, na miłość boską, wpadł na pomysł,
        żeby zmuszać klientki do targania po całej galerii kożucha pod pachą i wielkiej
        siaty z zakupami pod drugą pachą? Dlaczego nie można wydzielić choć kawałka
        miejsca z parkingu podziemnego na szafki, w których niezmotoryzowani klienci
        mogliby schować płaszcz, przechować część zakupów w miarę przybywania kolejnych
        toreb itp.?

        Czy to naprawdę takie nie do pomyślenia, że wchodząc do przegrzanego sklepu czy
        galerii w grubej kurtce, chciałabym tę kurtkę zdjąć i odwiesić w bezpiecznym
        miejscu, żeby mi nie przeszkadzała?

        Jeszcze w przypadku galerii na jakimś skrajnym zadupiu to rozumiem
        • magdalaena1977 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 01:00
          nessie-jp napisała:

          > No więc oprócz tego wszystkiego, czuję się dyskryminowana także w galeriach
          > handlowych.
          >
          > Ze wszystkich znanych mi przybytków tego typu (Warszawa), chyba tylko dwie mają
          > SZATNIĘ: Galeria Mokotów i Blue City.
          Ostatnio otworzyli szatnię w Arkadii.

          Popieram Cię w 100 %. Jeżdżę samochodem i zawsze zostawiam płaszcz w bagażniku,
          bo w środku jest jak w oranżerii - swoją drogą to nie wiem, czy w galerii zimą
          nie mogłoby być trochę chłodniej np. 18 stopni zamiast 25 ?
          Jest jeszcze opcja dużej torby plastikowej , do której zwijasz kurtkę i nosisz w
          ręku.

          Zresztą od dawna brakuje mi szatni także w kościele - na zewnątrz temperatura
          około zera, a w środku tłok i włączone ogrzewanie.
        • rozkojarzonaaa Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 06:51
          Jeszcze w Złotych Tarasach wpadli na pomysł z szatnią, jest na tym poziomie, co
          supermarket (kiedyś Albert, teraz chyba Carrefour Express). Niestety, płatna i
          to stosunkowo (do skali usługi) niemało - z tego, co pamiętam, 2PLN - ale
          chętnych do skorzystania jest naprawdę dużo.
          • esceven Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 08:45
            W złotych przydupasach jest szatnia. Ale mnie też wkurzają zakupy zimą. I sama
            ja. Nie chce mi się iść do szatni więc łażę albo w kurtce/płaszczu albo zdejmuje
            i noszę w ręku. Jestem leniwa, wiem:)W ogóle okres zimowy to czas kiedy
            zarabiają na mnie sklepy internetowe. Nienawidzę zimy:(

      • zigzaur Supermodne obcasy 03.11.09, 09:49
        Akurat buty na wysokich obcasach nie nadają się do prowadzenia samochodu. Taki
        but po prostu może się zaklinować i nie będzie możliwe np. wciśnięcie pedału
        hamulca.

        No to zrób prawo jazdy. To nie takie trudne.
        • eenso Re: Supermodne obcasy 03.11.09, 10:21
          kiedy miałam bardzo wysokie obcasy to brałam buty na zmianę, zresztą zawsze je
          miałam w samochodzie. To imho mniejszy problem niż przedzieranie się w szpilkach
          przez błotne zaspy;)
        • nessie-jp Re: Supermodne obcasy 03.11.09, 12:33
          zigzaur napisał:

          > No to zrób prawo jazdy. To nie takie trudne.

          Zigzaur, ja chętnie zrobię nawet dwa. A kupisz mi samochód? Tylko nie jakiegoś
          szrota powypadkowego składanego z trzech
          • black_magic_women Re: Supermodne obcasy 03.11.09, 13:24
            nessie-jp napisała:

            >
            >
            > Zigzaur, ja chętnie zrobię nawet dwa. A kupisz mi samochód? Tylko nie jakiegoś
            > szrota powypadkowego składanego z trzech
          • bezzebnypirat Re: Supermodne obcasy 03.11.09, 18:21
            Moze jeszcze w oponki napierdziec?

            Przy takich wymaganiach 80% obecnych posiadaczy aut nie mialoby ich. Nie wiem po
            co takie wymagania, skoro auto za 10-12 klockow w zupelnosci wystarczy do
            calkiem niezawodnego i duzo bardziej komfortowego (niz autobus etc)
            przemieszczania sie. Miejsca w garazu nawet nie skomentuje;-)

            Coz, nie dziw sie, ze projektanci projektuja ciuchy pod osoby, ktore maja
            normalne podejscie do auta - narzedzie do wozenia pupy z A do B.
            • nessie-jp Re: Supermodne obcasy 03.11.09, 18:28
              > > co takie wymagania, skoro auto za 10-12 klockow w zupelnosci wystarczy

              Ach, to w takim razie poproszę jeszcze o pieska rasy amstaff i odpowiednie
              karczycho na złotym łańcuchu do prowadzenia tego 20-letniego golfa czy beemki
              :))) A poduszkę, jak rozumiem, powinnam sobie kupić puchową w supermarkecie i ze
              sobą wozić na wypadek wypadku?

              > Miejsca w garazu nawet nie skomentuje;-)

              Ja skomentuję, tym razem na poważnie: nie każdy ma wykupione miejsce w garażu,
              nie każdy też na ojcowej łące parkuje. W miastach jest permanentny deficyt
              miejsc parkingowych, a że różne buraki i zwyczajne truje parkują, zastawiając
              chodniki i dewastując trawniki, to już jest skandal. Zdrowa na umyśle i
              jako-tako uspołeczniona jednostka, kupując samochód zastanawia się, gdzie go
              będzie stawiać
              • justynnka Re: Supermodne obcasy 04.11.09, 08:38
                to już rozumiem dlaczego jesteś skazana na miejską komunikacje.
                wybacz, ale chyba nikt kupujący samochód nie martwi się gdzie go
                będzie parkował. to raz. dwa - w tej chwili osiedla mają albo
                parkingi podziemne lub wydzielone miejsca parkingowe więc w czym
                problem? i albo chce się mieć samochód tylko jako ,,dojazdówkę"do
                pracy czy supermarketu - wtedy ten za ok.15 tys jest absolutnie
                wystarczający (mała pojemność, tani w eksploatacji- ale ja osobiście
                nie lubię prowizorek)albo kupuje się dobry samochód za grubszą kasę
                i ma się komfort. wolny wybór.
                • nessie-jp Re: Supermodne obcasy 04.11.09, 12:16
                  justynnka napisała:

                  > to już rozumiem dlaczego jesteś skazana na miejską komunikacje.
                  > wybacz, ale chyba nikt kupujący samochód nie martwi się gdzie go
                  > będzie parkował.

                  ?????? Rany Boskie... To ja już wiem, skąd tyle szympansów na ulicach za
                  kierownicą.... Skrajny prymitywizm.


                  > to raz. dwa - w tej chwili osiedla mają albo
                  > parkingi podziemne lub wydzielone miejsca parkingowe więc w czym
                  > problem?

                  Aha, starym osiedlom automagicznie przybyły wydzielone miejsca parkingowe albo
                  parkingi podziemne? Cudownie! Dlaczego ja o tym nie wiedziałam?! I tych miejsc
                  jest oczywiście dość dla wszystkich chętnych? Tak, justynka?

                  i albo chce się mieć samochód tylko jako ,,dojazdówkę"do
                  > pracy czy supermarketu - wtedy ten za ok.15 tys jest absolutnie
                  > wystarczający (mała pojemność, tani w eksploatacji- ale ja osobiście
                  > nie lubię prowizorek)albo kupuje się dobry samochód za grubszą kasę
                  > i ma się komfort. wolny wybór.

                  To ja poproszę tę grubszą kasę. Bez samochodu. No dawaj, justynka, skoro mam
                  wolny wybór, to proszę o kasę. Leć wyciągaj z konta i mi wypłać :)

                  PS. Powiem ci dowcip, justynka. Ja MAM samochód. Natomiast nie stać mnie na to,
                  żeby kupić drugi (ani nie miałabym go gdzie postawić). Dlatego wtedy, gdy
                  samochód jest "w pracy", ja muszę jeździć KM.
                  • justynnka Re: Supermodne obcasy 04.11.09, 15:45
                    nie zaskoczyłaś mnie zbytnio bo większość znanych mi osób (par)
                    posiada dwa samochody zeby nie byc uwiązanym albo skazanym na
                    komunikację miejską.

                    co do miejsc parkingowych na starych osiedlach to wszystko kwestia
                    organizacji i zaradności np. wspólnoty mieszkańców albo zarządu
                    spółdzielni.
        • annaagata ;) 03.11.09, 13:24
          trzeba dokupić do płaszczyka automat z wysoko ustawionym pedałem hamulca:) obcas
          wtedy niestraszny:)))))
      • iluminacja256 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 09:50
        Myslę, ze troche przesadzacie.

        Od zawsze poruszam sie komunikacja miejską, do centrum mam 8-9
        przystanków tramwajowych. Przy takiej pogodzie , jak np. 1
        listopada, spokojnie i bezproblemowo przechodzę tę odległosc
        pieszo - oczywiscie, wracajac, bo w tamtę strone mi sie spieszy. W
        ogole uwielbiam chodzić, wiec sprawia mi to przyjemnosc, zwłaszcza
        odkd wreszcie kupiłam sobie wygodne oficerki.


        No w kazdym razie - nie przesadzałabym z tym zimnem. O ile ktoś nie
        jezdzi autobusami podmiejskimi to w miescie zazwyczaj w
        tramwajach /większosci autobusów jest ogrzewanie, a do tego nie ma
        klimatyzacji, wiec jest człowiekowi za goraco w jakiejś puchowej
        wersji. Np. w tamtym roku w listopadzie było 13 stopni (!), a w
        lutym słońce swieciło non stop i temparatura dochodziła do 10
        stopni --------teraz jest trochę zimniej, ale to temp. w okolicach
        zera, a nie -18 , jak było nieraz z 15 lat temu. W ogole zimy w
        Polsce zrobiły się cieplejsze i krótsze, jedyne co mi naprawdę
        przeszkadza to breje roztopionego, czarnego sniegu - gdyby nie było
        sniegu , całkiem by mi nasz klimat odpowiadał :)
        • eenso Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 10:18
          jak dla mnie to jest kolejny problem- właśnie to, że na postój na przystanku
          przydałby się kożuch, ale potem trzeba wsiąść do ogrzewanego tramwaju- więc z
          kolei trzeba się rozebrać. Chociaż rzeczywiście, to już nie te zimy co kiedyś,
          pamiętam jak na moim pierwszym roku studiów (5 lat temu) temperatura dochodziła
          do minus 30 stopni, mieszkałam na zadupiu i tramwaje z pętli nie odjeżdżały bo
          zamarzły.

          Co do chodzenia pieszo- nie mam ani czasu (z półtorej godziny spokojnie), ani
          ochoty, ani butów (właśnie o tym mowa- zeby móc nosić coś ładnego i na obcasie a
          nie trampki dla chodziarza:)

          do pani troche powyżej- autorka zaznaczyła że to wątek z przymrużeniem oka, więc
          tekst zrób sobie prawko nie jest na miejscu. Tym bardziej, ze pewnie większość z
          nas ma, a problemy są innej natury:)
          • iluminacja256 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 12:23
            >
            > Co do chodzenia pieszo- nie mam ani czasu (z półtorej godziny
            spokojnie), ani
            > ochoty, ani butów (właśnie o tym mowa- zeby móc nosić coś ładnego
            i na obcasie
            > a
            > nie trampki dla chodziarza:)

            No i własnie ja jestem mega zadowolona, bo w tamtym roku udało mi
            się kupić swietne, wysokie oficerki, płaski obcas, bardzo wygodne,
            ładne i wyszczuplają łydke - mogę się w nich szybko porusząc i są
            ładne, a to rzadkie zestawienie. Wbijam sie w nie w listopadzie i do
            połowy marca mam spokoj - zimą, w zyciu codziennym, naprawde nie
            chce mi się chadzać na obcasach.
        • aiczka Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 10:20
          > No w kazdym razie - nie przesadzałabym z tym zimnem. O ile ktoś nie
          > jezdzi autobusami podmiejskimi to w miescie zazwyczaj w
          > tramwajach /większosci autobusów jest ogrzewanie,

          Ale zazwyczaj nie są ogrzewane przystanki ^_^. Jeśli się chche przejechać gdzieś
          w środku miasta, to zwykle nie trzeba długo czekać na autobus/tramwaj/pociąg,
          ale niestety jeśli startuje się z bardziej odległych okolic to i przystanek jest
          "na wygwizdowie" i autobus jeździ rzadziej (tak, można mieć sprawdzone o której
          przyjeżdża, ale zwł. zimą może zdarzyć się, że spóźni się albo nie przyjedzie a
          następny jest odległy).

          A poza tym zgadzam się ze wszystkikmi żalami powyżej - ja zimę przeżywam w
          męskich półbutach na grubej podeszwie z bieżnikiem albo w butach turystycznych.
          Muszę kupić nowy zimowy płaszczyk i już się martwię, jak to będzie - czemu te
          ładne flauszowe praktycznie przestano ocieplać? Moda na puchowe i puchawe (ze
          sztucznym wypełnieniem) płaszcze sprzed kilku lat była wybawieniem.
        • dakota77 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:01
          Ja tez jezdze komunikacja miejska i nie uwazam, ze wymaga to noszenia
          odziezy polarnej:)
        • nessie-jp Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:08
          > Od zawsze poruszam sie komunikacja miejską, do centrum mam 8-9
          > przystanków tramwajowych.

          A jakbyś miała 19-20 przystanków? I konieczność dojścia 1,5 km do najbliższego
          przystanku autobusowego oraz czekania na nim 15-20 minut, aż autobus raczy
          przybyć? Przystanków jakoś, psiakość, ogrzewać nie chcą...


          > teraz jest trochę zimniej, ale to temp. w okolicach
          > zera, a nie -18 , jak było nieraz z 15 lat temu.

          Wczoraj wieczorem np. temperatura odczuwalna wynosiła -12 stopni. To, co widzisz
          na termometrze za oknem, daje niewielkie pojęcie o faktycznej temperaturze,
          ważny jest także czynnik chłodzący wiatru.

          A z tymi -18 stopniami 15 lat temu to... bez przesady, wiem, żyłam wtedy i już
          dorosła byłam, i wcale nie było epoki lodowcowej ani białe niedźwiedzie po
          ulicach nie chodziły :) Ubierałam się lżej niż teraz...
          • iluminacja256 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:26
            >A jakbyś miała 19-20 przystanków?

            To bym nie chodziła, ale najprawdopodobniej jezdziła z krańcówki na
            krańcówke, albo miała jeszcze przesiadkę po drodze.

            >Wczoraj wieczorem np. temperatura odczuwalna wynosiła -12 stopni.

            Kiedy idziesz szybko to się rozgrzewasz , kiedy stoisz i się nie
            ruszasz , marzniesz w dwojnasób. Chodze tak z 10 lat, wiec sie
            przyzwyczaiłam. Zmuszam do tego kogoś ? Nie.

            >z tymi -18 stopniami 15 lat temu to... bez przesady
            >Ubierałam się lżej niż teraz...

            Bo byłas o 15 lat młodsza, a w pewnym wieku czapka i gruba kurtka
            zimą to obciach, trzeba sie lansować. Białe niedzwiedzie nie
            chodziły po uliach, ale zimy były dłuzsze, snieg był kazdej zimy, a
            w lutym naprawde bywały trzaskające mrozy w porównaniu z tym, co
            jest teraz.


            • nessie-jp Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 14:21
              > Kiedy idziesz szybko to się rozgrzewasz , kiedy stoisz i się nie
              > ruszasz , marzniesz w dwojnasób. Chodze tak z 10 lat,

              Ale ty masz 8-9 przystanków. Jakbyś miała 19, to byś nie chodziła, tylko stała i
              czekała na zmiłowanie KM :) I marzła.

              Jasne, że jak się ma wszędzie blisko, to zima niestraszna. Gorzej, jak się ma
              wszędzie daleko.

              A jeśli w dodatku trzeba się ubierać według dresscodu, to już w ogóle
              marszobiegi przez błota i śniegi odpadają.
      • iva.na Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 10:01
        Też poruszam się komunikacją miejską i czuję się dyskryminowana:

        - eleganckie buciki na szpileczce odpadają - mało wygodne jak się przemierza
        miasto na własnych nogach lub stoi w tramwaju/autobusie
        - jasne płaszcze, kurtki w deszczowe dni itd: większość kierowców wjeżdżając z
        dużą prędkością w kałuże ma za nic pieszych
        - eleganckie torebki - kopertówki odpadają jak wszystko muszę taszczyć sama a
        nie w bagażniku

        To chyba tyle modowych bolączek...;-)
      • dorrie Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 10:18
        Jest też inny aspekt tej dyskryminacji. Ja jestem zmotoryzowana, ale
        jestem strasznym zmarzluchem, a w sklepach odzież z innej stefy
        klimatycznej. Przecież te sieciówki są z Hiszpanii, UK, Włoch czyli
        krajów gdzie w zimie jest ok 5-10 stopni plus. Czytałam gdzieś że
        pewiem importer nalegał, żeby buty zimowe produkowane z
        przeznaczeniem do sprzedaży w Polsce, były z "futerkiem". Producent
        z Włoch odpisał zdziwiony "dlaczego?", ale wkońcu "kient nasz pan" i
        spełnił ten warunek.
      • zewszad_i_znikad Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 10:42
        Też jestem niezmotoryzowana, ale na modę sobie gwiżdżę i dzięki temu
        sobie radzę. Butów na wysokich obcasach nie założę za nic na
        świecie, krótkich kurtek nie lubię (idealna długość bluzki, kurtki
        też, to dla mnie taki nieduży kawałek przed kolano), zimą łażę po
        mieście w takim samym obuwiu jak po skoczniach (jestem maniaczką
        skoczni narciarskich, skoczniołazicą, byłam na szczycie 229
        skoczni), tj. w grubych, stricte sportowo-turystycznych traperach.
        Ale mam jedną uwagę krytyczną: osdobne elementy chodników z jakiejś
        takiej łupanej kostki, czy co to jest. Widać i czuć ostre krawędzie.
        Jestem tęga, spory ciężar dociska mnie do ziemi i chodzenie po czymś
        takim to po prostu fizyczny ból. Kiedyś byłam we Frensztacie w
        Czechach (wyprawa skoczniowa, a jakże :)), idę po rynku, patrzę:
        kostka, i tak się zastanawiam, dlaczego jej nie czuję. Dopiero po
        chwili się zorientowałam, że przecież mam na nogach trapery. Latem
        sandały o pogrubionej gumowej podeszwie (ok. 1 cm z przodu, 3 cm pod
        piętą) też są w porządku, ale boli mnie chodzenie po czymś takim w
        butach o cienkiej podeszwie. Taką ozdóbkę wymyślili, a tak
        nieprzyjemna...
      • misself Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 11:57
        To nie jest kwestia bycia zmotoryzowanym czy nie - tylko tego, że w Polsce
        klimat nie jest taki jak w południowej Europie. Na Polskę są dobre buty Emu i
        futra, w których się wygląda jak yeti.
      • basia172 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 12:11
        no, buty na szpilkach i wysokich obcasach albo na koturnach tez do samochodu się
        nie nadają, chyba że siedzisz jako pasażerka. Kapelusze do auta tez nie bardzo,
        długie płaszcze i spódnice - zupełna porażka.
      • sapalka1 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 12:17
        Jasne, zamszowe botki przegrywają w zderzeniu z breją na ulicach/chodnikach w
        okresie zimowym (i ubłoconymi butami współpasażerów w mpk). Tylko poruszanie się
        samochodem może ochronić ;)
      • 40stka Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 12:28
        Ja do polskie mody w ogóle się nie nadaję. Nosiłabym 34/36 gdyby nie to, ze mam
        felery figury: biust, talię i biodra, czyli mam figurę jak kobieta a nie
        nastolatka o chłopięcej budowie.
        Co do klimatu to cóż, preferuję przemieszczanie się piesze lub komunikacją
        publiczną .
        To powoduje, że po prostu korzystam z krawcowej. Wszystko pasuje, odpowiada
        kolorem, krojem i jest dostosowane do naszego klimatu, a nie
        południowoeuropejskiego.
        • justynnka Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 12:42
          no to ja jakaś dziwna jestem. butów na płaskim obcasie nie mam
          wogóle ( nie licząc halówek na fittnes). nie posiadam czapki ani
          innego wielce gustownego nakrycia głowy - poprostu nie lubię i nie
          uznaję. nie uznaję puchowych kurtek ( no,moze gdyby lubiła jezdzić w
          góry), nie noszę ciepłych majtek, nie lubię grubych swetrów a moje
          dłonie rekawiczek innych niż skórzane.ale nie uznaję tez komunikacji
          publicznej a jeżeli nie mogę gdzieś jechać samochodem to albo jadę
          taksówką albo nie jadę. nie lubię zimy ale nie widzę potrzeby aby
          przebierać się za coś w stylu baławana.
        • aneta-skarpeta Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 12:46
          no niekoniecznie to moda samochodowa ;)

          ciezko prowadzic samochód w 12 cm obcasach, cienki płaszczyk
          przewaznie jest po wizycie w aucie wymiety, w duzej torbie (
          kieszonki nie sa w modzie, najlepiej zeby był to worek na kartofle,
          ciezko znaleśc kluczyki

          zreszta może tylko ja, ale jako kierowca strasznie niszcze buty, bo
          ścieram zew stronę z tyłu od pedałów

          jak sie głębiej zastanowić to trzeba było miec kierowce;)
          • justynnka Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:19
            no fakt, trochę się buty- a dokładnie tył obcasów -niszczą;( ale ja
            do miejskiej komunikacji niezależnie od pory roku się nie zmuszę.
      • titta Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:05
        To ja juz sie w ogole zdyskrymiowalam: nie dosc, ze spodnice moge
        nosiec tylko wtedy gdy snieg uniemozliwia jazde na rowerze, to moge
        zapomniec rowniez o eleganckim plaszczu. Za to wyposazona jestem w
        mniej wiecej nieprzemakalne spodnie (czasem ocieplane) i takaz
        kurtke. I niech mi ktos powie, ze nie pasuja do tego byty na
        obcasie. Jak najbardziej pasuja :)
        • esceven Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:15
          titta:) Jak ja ci zazdroszczę:)

          Duzo jeżdżę (właściwie jeździłam:/)rowerem w moim rodzinnym mieście i
          wielokrotnie na wysokich obcasach:) boskie:)
      • mopek1 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:16
        No co Wy?
        Jeżdżę samochodem, więc mam zjechane obcasy w butach od gazu i
        hamulca, szcególnie lewy (nie wiem czemu), podobają mi się grube
        wełniane szale, omotane w okół szyii, ale w samochodzie chyba bym
        się w tym ugotowała, więc nie mam. Od kilku sezonów nie mam długiego
        płaszcza bo w tym poprostu nie da sie prowadzić! POza tym mam
        przesuszona cere od klimy, a ostatnio w galerii obtukłam zderzak,
        będzie droższe AC w przyszłym roku, więc mniej kasy na ciuchy... :-)
        • esceven Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:39
          mopek - właściwie dobrze gadasz:)
        • nioma Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 13:43
          :) mozna zmniejszyc ogrzewanie
        • nessie-jp Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 15:03
          > Jeżdżę samochodem, więc mam zjechane obcasy w butach od gazu i
          > hamulca, szcególnie lewy (...)

          No wiesz, ale to jest wątek narzekania niezmotoryzowanych :) Zmotoryzowane muszą
          własny wątek założyć i tam narzekać na cholerne zwijające się albo niszczące but
          dywaniki; parujące od środka szyby, które wymuszają włączenie ogrzewania i
          zdjęcie płaszcza, swetra i bez mała spodni albo odwrotnie, otwarcie szyb i
          prowadzenie w kożuchu i rękawicach; szyby zamarzające rano od zewnątrz, przez co
          trzeba skakać dookoła samochodu ze skrobaczką (świetnie się to robi w szpilkach
          i jasnej spódnicy) albo gotować się wewnątrz, czekając aż odmarzną; śliskie
          drogi i wariatów drogowych, przez których nie można odprężyć się za kierownicą,
          tylko trzeba non stop pilnować, czy ci jakiś kretyn drogi nie zajeżdża, nawet
          gdy się stoi w korku... itd., itp. :D
      • hejanna Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 15:06
        mam to samo, patrząc na kurtki z rękawami do łokcia , długością sięgające ledwie
        do bioder. w sam raz do tramwaju. po prostu mistrzostwo świata
        • lesialesia Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 15:19
          hmm a ja jakoś żyję, chociaż MPK mnie doprowadza do szewskiej pasji, to ubrania
          potrafie sobie dobrać i chyba ubierałabym się podobnie gdybym jeździła autem.
          mozna w sklepach dostac cieple ubrania i buty tylko trzeba poszukac
          • niewyspana123 Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 16:37
            pocieszę niezmotoryzowane jeszcze jedną rzeczą, o której nie było chyba mowy:
            uświnione spodnie i płaszcze!!! jako posiadaczka 2 dzieci oraz zaopatrzenie
            (zakupy!!!) muszę się nachylić nad samchodem, by dzieciary włożyć w foteliki,
            przypiąć, siaty wrzucić, choć samochód mam dość wysoki - efektem są nieustannie
            ubłocone ciuchy!!! dodam, że mycie samochodu jesienią i zimą jest zasadniczo
            pozbawione sensu.
      • marakota Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 16:42
        ja też pojęczę- od miesiąca szukam "flauszowego" (?) płaszcza. moje wymogi: ma
        zakrywać nerki i tyłek, być ciepły, mieć kaptur.
        Do pracy chodzę pieszo, przez park, około 15 minut marszu... i wierzcie mi
        czasami jest zimno mimo niezbyt niskich temperatur....
        • marakota Re: Moda bez prawa jazdy;) 03.11.09, 16:44
          a w sklepach tylko cieniutkie płaszczyki.. na ciepły październik raczej- nie na
          zimę.
          ps
          kurtki puchowe w moim przypadku nie wchodzą w grę... (nie znoszę uczucia bycia
          "Sigmą" z takiego starego programu edukacyjnego)
          kurtka ma być taka, aby nie ograniczała ruchów.
        • gabrielafrancuz Re: Moda bez prawa jazdy;) 04.11.09, 09:12
          Zbyt wolno chodzisz ;-)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja