iminlove
14.01.10, 20:49
Witam:)
Co sądzicie o getrach (ale chodzi mi tutaj o takie ocieplacze na
łydki a nie takie spodnie/rajstopy bez stóp :)) ? Może być czy
totalny obciach? Bo zima jest, i to ostra, a ja do pracy niestety
chodzę w spódniczkach/sukienkach i niezależnie od grubości rajstop
nie jest mi zbyt ciepło. Założyłabym 'coś więcej' na nogi, chociażby
po to, żeby tylko w tym 'przemknąć' i zdjąć już w pracy:)
No i druga sprawa (a z nią związane pytanie poboczne:)) - krótko
przed świętami rozwaliły mi się moje kozaki (Nine West, 10 miesięcy
miały, nie polecam). Jako, że krótko przed świętami nie cierpię
zazwyczaj na nadmiar gotówki, postanowiłam jakoś brak tych butów
przeżyć. Do wyboru miałam takie standardowe, wiosenno-jesienne buty
na obcasie, buty w których jeżdżę na snowboardzie i glany (jeszcze z
czasów liceum). Przy tonach śniegu zalegających na ulicach Warszawy
oczywistym było, że wybiorę glany (co okazało się w sumie zbawieniem
przy wiecznie nieodśnieżonych chodnikach i półmetrowych zaspach:)).
I tak sobie chodzę od pół miesiąca w tych glanach (do spódniczek i
sukienek:)). W pracy buty przebieram. I o ile nie mam z tym
większego problemu teraz, to jednak jutro idę na spotkanie do nowej
pracy (praca biurowa, z cyklu:
'faceci_w_garniturach_a_kobiety_w_garsonkach'). I mam dylemacik -
przerzucić się na butciki na obcasach czy olać to zupełnie i udawać,
że nie widzę dziwnych spojrzeń? :))
Pozdrawiam