Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Najlepsza przyjaciółka

    IP: *.spray.net.pl 29.05.04, 12:37
    Od siódmej klasy szkoły podstawowej mam jedną przyjaciółkę od serca. Pamiętam
    jak doradzałam jej jak ma się ubierać, żeby dobrze wyglądać ze swoją figurą
    (175 wzrostu i całkiem niezła figura, tez dlatego, że wyższe kobiety lepiej
    wyglądają nawet z lekką nadwagą;-)Pamiętam jak na lekcji muzyki zaciągnęłam
    ja do łazieni i wydepilowałam krzaczaste brwi, jak poszłyśmy na zakupy i w
    końcu fajnie się ubrała, jak parę lat temu zaczął jej w końcu rosnąć biust;)
    i mnie cholera;) prześcignęła...to wszystko są sympatyczne wspomnienia.. Nie
    miałam nic przeciw jak zrobiła sobie zabieg na odstające uszy, usunęła
    wszystkie wystające pieprzyki z twrzy. Doradziłam jej żeby założyła aparat na
    zęby i ma teraz prościutkie i białe. Trochę się martwię, że nosi szkła
    kontaktowe, a ma wade 7! Ale najbardzie martwi mnie to, że od około dwóch lat
    stara się znaleźć w moim wyglądzie jakieś defekty. I to nie jest tak, jak ja
    jej pomagałam. Mówi mi, że mam grube uda i jestem za niska. Coś tu nie gra,
    bo mam 164cm i 47kg, przecież to mało! Specjalnie pokazuje mi albumy ze
    zdjęciami dziewczyny mojego byłego (kiedyś wszyscy się znaliśmy) Wydaje mi
    się, że chce się dowartościować moim kosztem. Może sobie pomyślicie, że teraz
    się chwalę czy coś, ale jestem bardzo atrakcyjna i ona za wszelką cenę chce
    bym miała kompleksy. Zawsze znajdzie się jakaś uszczypliwa uwaga z
    kosmosu..nie wiem, może ktoś jescze ma podobny problem. Może powinnam to
    delikatnie mówiąc olać i jak następnym razem powie mi coś o moich udach, czy
    piersiach- zaśmiać się jej w twarz? Tyle, że to moja przyjaciółka...
    Obserwuj wątek
      • facecja Re: Najlepsza przyjaciółka 29.05.04, 14:02
        może ona czuła się podobnie, jak jej wyrywałaś brwi, "ubierałaś" ją, może wtedy
        nieświadomie ją wpędziłaś w kompleksy - że ona sama to się nawet nie potrafi
        fajnie ubrać, a teraz - może też całkiem nieświadomie - chce sie jakoś
        odpłacić, odreagować
        • eirenne Re: Najlepsza przyjaciółka 29.05.04, 14:12
          Facecja ma rację; ja jeszcze sobie tak myślę, ze dziewczyna podświadomie ma Ci
          za złe, że pamiętasz ją jako zakompleksioną, brzydką, niezadbaną i w ten sposób
          dąży do odwrócenia ról, no nie wiem... żeby pokazać, że wcale nie jesteś taka
          idealna...
      • envi Re: Najlepsza przyjaciółka 29.05.04, 16:20
        nieważne dlaczego tak robi,następnym razem jak powie Ci coś takiego,to zapytaj
        po prostu dlaczego to robi i że masz wrażenie że po to aby ?Ci dokuczyć i
        wprowadzić w komplexy.Powiedz też dobitnie że dobrze wiesz że masz np.świetną
        figurę i niech przestanie tak mówić,ponieważ cię to denerwuje.Takie sprawy
        (zwłaszcza z przyjaciółkami należy załatwiać zanim rozwiną się na dobre,po
        pierwsze szczerość!).
        • Gość: o. Re: Najlepsza przyjaciółka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 20:54
          uuuu... faktycznie niepotrzebnie tak o nia dbalas. sama tez by w koncu sie
          nauczyla, a przynajmniej pamietalaby Cie jako kogos kto ja zawsze akceptowal.
          nie uszczesliwiajmy ludzi na sile.

          nie przejmuj sie i przede wszystkim badz wyrozumiala. przejdzie jej.
      • kochanica.francuza Re: Najlepsza przyjaciółka 29.05.04, 21:40
        może Twoja przyjaciółka, stworzywszy "nową siebie", ma Ci niejako za złe,że
        pamiętasz ją "poprzednią"?
        • Gość: a19a24 Re: Najlepsza przyjaciółka IP: *.spray.net.pl 30.05.04, 07:56
          To prawda, że ją zaakceptowałam. W podstawówce chłopaki się z niej śmiali, a ja
          ja broniłam, polubiłam. Na siłę nie starałam się jej pomóc, sama chciała. Chyba
          nie ma mi za złe, że wiem jak kiedyś było. Nawet wczoraj się z tego śmialiśmy,
          jak nosiła gigantyczne szkła i jej się oczy powiększały, jak by cały czas była
          zdziwiona. To już było tak dawno, że jej to już nie rusza.
          • a19a24 Re: Najlepsza przyjaciółka 30.05.04, 08:02
            A, to się jeszcze wyżalę przy okazji.. Kupiłam sobie wczoraj super sukienkę,
            poprostu bomba, tak sexy i elegancka, że mi narzeczony nie pozwala jej na dwór
            zakładać;-) Idę sobie do przedpokoju, żeby się poprzeglądać próżniaczo,
            wracam.. siadam sobie na łóżku i głaszczę moje dwa kotki (syjamy).. Myślę
            sobie: "jakie wy jesteście kochane.." a one mruczą szczęśliwe. Wstaję, patrze
            na ręce..całe w tuszu. Dotykam tyłka, cały w tuszu! Gnoje paskudne zdjęły z
            biurka długopis, wyjęły wkład, rozgryzły i zostawiły cieknący na pościeli.
            Sukienka (kolor kawa z mlekiem) na tyłku ma trzy duże niebieskie plamy. Na
            pościeli wyciek, kołdra i łózko w tuszu!!!! Ale się wk...!! Dwie godziny prałam
            pościel i kółdrę, potem prasowanie, sprawdzanie czy się barwić nie będzie...a
            sukienka....brak słów...załamałam się....
            • kochanica.francuza Re: Najlepsza przyjaciółka 30.05.04, 12:44
              A z czego ta kieca? Pierze się wodnie czy chemicznie?
              Udanego odplamiania!
              Pozdrawiam
      • envi Re: Najlepsza przyjaciółka 30.05.04, 12:37
        hehehe,podniosłaś mnie na duchu,widzę że nie tylko mi przytrafiają się takie
        przypały:DDD.Na sukienkę kup odplamiacz specjalny do tuszu,w hipermarketach są
        takie b.dobre,niemieckie w małych zielonych buteleczkach.
        • a19a24 Re: Najlepsza przyjaciółka 30.05.04, 20:00
          niestety już za późno cholera! Sama łapy w to wsadziłam i zaczełam ścierać, aż
          się kolor sukienki starł trochę...dżizes!! Ze mnie to jest poprostu...
          • kochanica.francuza Re: Najlepsza przyjaciółka 30.05.04, 20:48
            a19a24 napisała:

            > niestety już za późno cholera! Sama łapy w to wsadziłam i zaczełam ścierać, aż
            > się kolor sukienki starł trochę...dżizes!! Ze mnie to jest poprostu...
            hmmm...a może po prostu kup nową identyczną?
            Jak Ci tak w niej pięknie.
            Wcale nie żartuję.
            Kociska precz!;-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka