anka33_online
06.01.13, 17:58
FOTO
Na zdjęciu Szumowska i jej partner na premierze filmu.
Pierwsza moja myśl ( szczególnie dot. JEGO wyglądu) to: ostentacyjne obnoszenie się z nieprzywiązywaniem wagi do wyglądu, ubioru. Ja rozumiem, że to artyści, żyją trochę w innym świecie, mają wygląd gdzieś. Ale ten facet wygląda jak nieumyty lump, spodnie i buty schodzone, bluza 5 rozmiarów za duża, jakaś byle jaka kurtka, wszystko jakieś takie nieświeże i wymiętolone.
Coraz częściej zauważam skrajności: albo kreacje bijące drogimi markami i luksusem, nowobogackie i kiczowate, albo w drugą stronę: skrajne manifestacje nieprzynależenia do tego całego komercyjnego światka poprzez niechlujny ubiór. Fajnie, że ludzie próbują wyrażać swoją osobowość poprzez wygląd, ale czy taki niechlujny- wg mnie wstrętny- wygląd można jeszcze nazwać stylem? Czy o co chodzi?
Czy ktoś, kto jest artystą i przywiązuje wagę do -powiedzmy- mniej przyziemnych rzeczy jakim są ciuchy MUSI wyglądać jak menel???:)