lulka77
16.12.04, 00:07
musiałam załozyć ten wątek. ponieważ "skarpety" nie mają konkurencji (oprócz,
masz rację b_bb-kultowych "majtek", ale łone gdzies już na 5 stronie......
(żegnajcie na zawsze, mam nadzieje)
otóż mój mąż nazywa nasze podkolanówki (wiecie te zwykłe cienkie, co pod
spodnie, do jakiś wyjściowych butów)- asexy
oczywiście nie wspomnę o cienkich skarpetach do kostki, przewaznie łączonych
z plysowaną spódnicą oraz zapachem cebuli......
ale dalej....
czy miałyście kiedyś okazję stanąć przed duzym lustrem (mam takie w
przedpokoju) w samych gaciach i tychże asexach???jeju komiczny widok
jak z jakis opowieści o szaleństwach Barona De Sade- tuż przed gra
wstepną.....i pejczykiem.
dlaczego dla kolesi widok kobiety w pończochach jest taki podniecający, a już
tylko o parenaście cm krótsze asexy, są wstretne i odrażające???
ciekawe.....
aaaaa zapomniałam o tych co są "ledwie za pietkę"- te sa paskudne, fuuuujj...
jak widzę kobitę w spodniach i pod spodem są te asexy (domyślam sie że są) to
mi sie włacza "fuuuuj" i może mieć na sobie suuper ciuchy i wyglądać
fantastycznie-ale..... ma asexy.
wtedy myslę sobie.. ha.. jakby miec taki filtr w oczach jak superman (i jego
kozaczki i paseczek też...-to taki fetysz z lat młodości) to by było
smiesznie.
tu taka klasa i elegancja- a pod spodem fuuj asexy.
niestety nie da sie załozyć przy 15 stopniach na przykład, pończoch, ani
rajstop pod spodnie, bo byłoby za gorąco. więc nie kcem nosić fuuj asexów,
ale czasem musze.
Pozdrawiam wszystkie asexowiczki-forumowiczki
L.