pianazludzen 18.10.06, 15:54 Taka ciekawostka: w H&M na Neuhauserstrasse w Monachium (glowny detak w cntrum) jest "H&M Secondhand". Nie wiedzialam, ze cos takiego H&M prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chihiro2 Re: Ciekawostka 18.10.06, 16:03 Prowadzi, w Berlinie tez maja w jednym (o ile mi wiadomo) sklepie. Ja tam nigdy nic ciekawego nie widzialam, ale kolezanki mowily, ze da sie cos wyszperac. W Berlinie sa lepsze second-handy. Odpowiedz Link Zgłoś
threadless Re: Ciekawostka 18.10.06, 16:09 widzialam dzial vintage w jednym z h&mow na kudammie w berlinie, ale nie byl powalajacy. za maly wybor. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Ciekawostka 18.10.06, 16:17 ten tu tez nie jest powalajacy, ale zainteresowal mnie jako zjawisko:) Odpowiedz Link Zgłoś
threadless Re: Ciekawostka 18.10.06, 16:39 vintage stal sie ostatnimi laty poteznym trendem /m.in. dzieki rachel zoe/, skonczyly sie juz niestety czasy, gdy noszenie rzeczy z sh bylo oznaka oryginalnosci. vintage jest hip - nawet rzeczy z nowych kolekcji sa stylizowane na lata '60/'50 czy '80. najmodniejsze sklepy highstreetowe maja dzialy vintage - poza h&m np. top shop czy urban outfitters. z tych 3 moim zdaniem najlepszy towar ma UO. Odpowiedz Link Zgłoś
threadless Re: Ciekawostka 18.10.06, 16:44 w tym miejscu chcialabym umiescic piesn pochwalna dla naszych polskich lumpeksow:) jest jeszcze sporo takich, ktore nie przekwalifikowaly sie w trendy retro butiki z wyselekcjonowana odzieza i 3 razy wyzszymi cenami. ostatnio wybralam sie do lumpeksu gdzies posrod bielanskich blokow i zakupilam m.in. jedwabna apaszke a la versace za 2 zlote oraz czerwona, dzianinowa sukienke za 5! Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Ciekawostka 18.10.06, 16:57 Tak, ale polskie lumpeksy sa chyba dla osob, ktore chca sobie pogrzebac, bo nic nie jest przebrane i poselekcjonowane. Ale gdy ktos np. interesuje sie tylko latami 60-tymi, ma w Londynie sklepy specjalizujace sie tylko w tym okresie. W Polsce natomiast musi spedzic mase czasu i energii przerzucajac mase ciuchow i nie wiedzac, czy cokolwiek fajnego znajdzie. Poza tym w polskich sklepach w wiekszosci sa ubrania, jak napisalas "a la", podczas gdy w innych krajach jest wieksze prawdopodobienstwo znalezienia oryginalu. Ceny w Anglii na car boot sales nie szokuja - moja kolezanka z pracy kupila niezly zakiet Karen Millen (ja jej nie lubie, ubrania ma w stylu D&G czy Cavalli i ceny dosc wysokie) za £0.50! A takze niezle szpilki, niezniszczone za £2. Odpowiedz Link Zgłoś
threadless Re: Ciekawostka 18.10.06, 17:28 tak, to prawda - o wiele trudniej znalezc markowe ubrania sprzed kilku dekad, bo te zostaly juz czesto "wylowiane" w kraju, z ktorego polskie sklepy sciagaja towar. choc zdarzaja sie perelki, np. jedwabna koszula prady gdzies na mazurach. ok, na car boot sales ceny sa pewnie wielokrotnie nizsze niz w sklepach, tak samo zreszta na targach staroci w polsce. ale mialam raczej na mysli ceny w vintage butikach w rodzaju rokit czy beyond retro /mniej/, gdzie halka gorsza od kupionej przeze mnie za 10 zlotych w polsce kosztowala Ł 25. rozumiem, ze czas poswiecony selekcjonowaniu ciuchow kosztuje oraz ze niektorzy wola miec wszystko pogrupowane na wieszakach niz grzebac w tonach badziewia, zeby cos wyszperac. ale mam nadzieje, ze nasze swojskie lumpeksy pociagna jeszcze troche i ze panie sprzedawczynie rodem z prlu nie zorientuja sie, co sprzedaja za 5 zlotych:) Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: Ciekawostka 22.10.06, 09:23 ciekawy pomsyl, chociaz ja w sh nie kupuje i nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś