Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Skąd się bierze "moda"?

    07.07.07, 13:59
    Co/kto i jak decyduje o tym, co jest "modne", co się "w danym sezonie nosi"?
    Skąd bierze się to, że "modne" są balerinki czy piptoły, a niemodne czuby albo
    obcas klockowy? Jacyś "dyktatorzy mody" raz na kwartał robią sobie konwencję i
    ustalają "a w tym roku wszyscy tniemy pod kolanem"?
      • ryfka81 Re: Skąd się bierze "moda"? 07.07.07, 14:10
        Tu fajny tekst: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=61797591&a=61797591
        • xtrin Re: Skąd się bierze "moda"? 07.07.07, 14:19
          Tekst rzeczywiście dobry, ale niestety nic nie wyjaśnia. Czy trendsetterzy i
          analitycy mody spotykają się na bezludnej wysepce pośrodku Pacyfiku czy może w
          wielkim iglo na szczycie Kilimandżaro?
      • lilivampire Re: Skąd się bierze "moda"? 07.07.07, 14:33
        > Jacyś "dyktatorzy mody" raz na kwartał robią sobie konwencję i
        > ustalają "a w tym roku wszyscy tniemy pod kolanem"?

        bardzo błędne myślenie,
        zanim jakakolwiek kolekcja zostanie zaprojektowana następuje cały szereg przeróżnych procesów
        wiedza projektanta o tym, co proektować oraz jak i kiedy prezentować swoje prace nie jest przebłyskiem geniuszu, lecz zależy od gruntownych badań, planowania, eksperymentów, inspiracji i umiejętności orientowania się w trendach kulturowych;
        istnieją tacy ludzi jak progności mody - są to specaliści od badania rynku, którzy sporządzają analizy finansowe i ilustrowane raporty dla producentów odzieży;
        prognozy te (source book) tworzy się poprzez badanie statystyczne, mające wykazać relatywną popularność tkanin, barw, detali, fasonów;
        agencje zajmujące się "prognozowaniem" opracowują też katalogi stylów, zawierające szczegółowe opisy trendów aktualnych i powstających wraz z prognozami i sugestiami na następny sezon;
        nie jest więc tak jak napisałaś, że to projektanci wymyślają sami nowe kolekcje i decydują o tym co modne
        o tym co modne decydujemy tak naprawdę my, konsumenci:)
        • xtrin Re: Skąd się bierze "moda"? 07.07.07, 21:30
          lilivampire napisała:
          > bardzo błędne myślenie,

          To była ironia :).

          > o tym co modne decydujemy tak naprawdę my, konsumenci:)

          Czyli tak nagle miliony kobiet na całym świecie decydują "w tym roku ubiorę
          balerinki"? :)
          • lilivampire Re: Skąd się bierze "moda"? 07.07.07, 22:51
            widzę, że ta dyskusja jest całkowicie bezsensowna, kiedy ja ci podaję fakty i różne szczegóły, ty zadajesz idiotyczne pytanie, pzdr
            • xtrin Re: Skąd się bierze "moda"? 08.07.07, 01:16
              Podajesz "fakty" z których totalnie nic nie wynika i które nijak nie odpowiadają
              na zadane pytanie. Moda bierze się z ... mody. No niezwykle głębokie :).
              • lilivampire Re: Skąd się bierze "moda"? 08.07.07, 02:06
                skoro tak doskonale wiesz co i jak to po kiego grzyba zadajesz takie pytania?
                ja dokładnie odpowiedziałam na nie, na szczęście brak zdolności niektórych osób do przyswajania pewnych "faktów" już nie jest moim problemem
                • xtrin Re: Skąd się bierze "moda"? 08.07.07, 15:16
                  Ani moim problem niektórych z czytaniem ze zrozumieniem :).
                  • leyla_83 Re: Skąd się bierze "moda"? 09.07.07, 12:15
                    Ciekawy wątek. Ja tutaj jednak delikatnie- żeby znowu nie wywoływac jakiś
                    sporów- zgodzę się z xtrin. To rzeczywiście nie jest do końca tak, że my
                    konsumenci decydujemy o tym co będzie noszone. My znajdujemy się raczej na końcu
                    łańcucha pokarmowego:) Zdarza się owszem, że projektanci czerpią inspiracje z
                    mody ulicznej, tworzonej głw. przez młodzież- tzn. czerpia inspiracje głw. z
                    młodzieżowych subkultur, czego bardzo dużo przykładów można znaleźć w historii
                    (kreatorzy w latach 70 inspirowali się modą hipisów, np. Yves Saint Laurein,
                    itd.). Prawda jest jednak taka, że chociaż moda to zamknięte koło, które
                    nawzajem się napędza: końcówka łańcucha pokarmowego- czyli my, napędza pierwsze
                    ogniwo- czyli projektantów (He, He)- to i tak w pewien sposób jesteśmy
                    zmanipulowani. Najpierw na blisko 2 lata w przód ustalana jest tzw. karta
                    kolorów- tzn. obowiązujące w przyszłych kolekcjach barwy, które prezentowane są
                    na premiere Vision w Paryżu, (z opowieści moich wykładowców wiem, że w latach
                    60, 70- bez dzisiejszego internetu- zmuszeni byli jeździć do Paryża po te karty
                    osobiście!:))później tworzone są kolekcje projektantów, którzy jednocześnie
                    rzecz jasna stanowią dla siebie konkurencję, a jednocześnie działaja w
                    porozumieniu (bo nie przypadkowo hurtem otrzymujemy prawie na wszystkich
                    pokazach wąskie, ciasno opinające rurki, okrągłe balerinki itd.). Brakującymi
                    ogniwami pomiędzy projektantami a prostymi, szarymi ludźmi są... sławni i
                    bogaci. Gwiazdy kreując swój wizerunek za pomoca pięknych ubrań najlepszych
                    marek- jednocześnie rozprzestrzeniają w ten sposób obraz najnowszych trendów dla
                    mas. Zdarza się, że najlepsze marki, takie jak Dior czy Chanel wręcz „bija się”
                    o to aby gwiazda wystąpiła w ich kreacji np. na Gali rozdania Oscarów. Piękną
                    kreację gwiazda oczywiście dostaje za darmo- sam fakt, że się w niej pojawi
                    przynosi firmie milionowe dochody. Gwiazdy i projektanci działają więc w pewnej
                    ścisłej symbiozie...dlaczego tak jest? Trudno powiedzieć. Ja osobiście fenomenu
                    „gwiazdy” nie rozumiem. Nigdy się tym nie interesowałam, nigdy też nie byłam
                    niczyja idolką- wolę osobiście przemyśleć pokaz danego projektanta wchodząc np.
                    na www.style, niż oglądać jego propozycje na jakiejs Siennie Miller, czy Bóg wie
                    kim:) Ale dla większości kobiet ma to jednak duże znaczenie. Minęły już czasy
                    sławnych arystokratek i modnych królowych, a rolę jaką kiedyś pełnili
                    monarchowie dla mas, przejęły dzis piosenkarki, aktorki, itd. Co prawda jedne z
                    nich postrzegane są jako obraz kiczu, inne jako ikony stylu, ale to już zupełnie
                    inna sprawa. Faktem jest, że my- szarzy odbiorcy jesteśmy w tym wszystkim na
                    końcu łańcucha pokarmowego. A biorąc pod uwage fakt, że wśród subkultur
                    młodzieżowych obserwujemy obecnie niepokojacy zastój...czarno to wszystko widzę.
                    Bo na dobrą sprawę- hippie, punk, metal, grunge- to wszystko się już powoli
                    wypaliło. Rap, hip-hop się skomercjalizował i pewnie tez jako źródło inspiracji
                    niedługo się wykończy, więc co na dobrą sprawę teraz mamy? Emo punk, gothik
                    lolita?? Jakies niemrawe to wszystko. Może nastepne pokolenie młodych stworzy
                    cos ciekawego, co zainspiruje projektantów? Można by jeszcze duzo mowic o
                    regionalności mody, itd., ale byłoby tego dużo za duzo:)) I tak już znowu natrułam:)
                    p/s. nawiasem mówiąc jest już ustalona paleta odcieni na sezon jesień/zima 2009!
                    Podobno wiodącymi kolorami maja być fuksja, fiolet, róż i żywe odcienie zieleni,
                    ale nie wiadomo co z tego wyjdzie:) Wszystko można przeczytać w zeszycie dla
                    projektantów Tendencje, zajmującym się modą z 2 letnim wyprzedzeniem
                    pozdrawiam wszystkich! mnie przez tydzień nie będzie bo wyjeżdżam, poza tym nie
                    kłóćmy się- nie warto:)
      • aniabos Re: Skąd się bierze "moda"? 08.07.07, 04:33
        Ciekawy temat.
        W dzisiejszych czasach moda to jest ogromny biznes, wiec badania rynku i
        swiadome sterowanie nim przez koncerny odziezowe sa na pewno bardzo wazne. Ale
        licza sie tez wplywy jednostek. Od najdawniejszych czasow osoby slawne i bogate
        ustanawialy trendy w modzie. Kiedy Maria Antonina decydowala, ze bedzie nosic
        glebsze dekolty czy wyzsze fryzury, paryskie elegantki natychmiast ja
        nasladowaly, a za nimi - reszta Europy. Dwa tysiace lat temu, kiedy jakas
        wplywowa rzymska patrycjuszka zaczela upinac inaczej peplum, pewnie bylo tak
        samo :-).
        A dzisiaj jesli Kate Moss dla kaprysu wlozy szersze spodnie, to tez moze
        samodzielnie zaczac nowy trend.
        • xtrin Re: Skąd się bierze "moda"? 08.07.07, 15:20
          Wpływ jednostek to niewątpliwie ciekawy efekt. Ale tutaj pojawia się pytanie
          dlaczego te, a nie inne jednostki posiadają ową władzę. O ile w przypadku Marii
          Antoniny stosunkowo prosto to wyjaśnić to w przypadku Kate Moss nie jest to już
          tak oczywiste. Wynik tego, że miliony chcą być "jak ona"? Być może, ale dlaczego
          jak właśnie ona, a nie inna? Czy ów wpływ jednostek nie jest jednak wtórny -
          tzn. dana jednostka wybiła się tym, że potrafiła zawczasu wyłapywać pewne trendy
          i to dopiero dało jej autorytet, by zapoczątkowywać nowe?
        • kamila.ss Re: Skąd się bierze "moda"? 09.07.07, 00:05
          cos w tym jest. przy okazji Kate Moss, przypomnialo mi się, ze byl tu niedawno
          taki zainspirowany jej strojem watek na temat dzwonow. zastanaiwlaysmy sie w
          nim czy aby przypadkiem nie wracaja do lask, bo ktoras z forumek wygrzebała w
          sieci zdjęcia rzeczonej modelki z jakiegoś eventu, podczas ktorego miała na
          sobie włąsnie rozszerzane na dole spodnie :)
      • pendecha Re: Skąd się bierze "moda"? 08.07.07, 06:35
        projektanci spotykaja sie na zjezdzie np. w Mediolanie i przez kilka dni
        ustalaja co bedzie modne w danym sezonie a potem kazdy z nich jedzie do domku i
        przygotowuje kolekcje a nastepnie sieciowki kopiuja z niej ciuszki i w taki o
        to sposob w polsce mamy modne ciuszki ,to nic ze jakims 2 letnim opoznieniem
      • tunczyczekk Cała Prawda 08.07.07, 12:26
        Nie słuchaj bzdur że to projektanci kreują nowe trendy . Za wszystko
        odpowiedzialni są tylko i wyłącznie STYLIŚCI .
      • zettrzy Re: Skąd się bierze "moda"? 08.07.07, 22:30
        z imitacji ubiorow noszonych w amerykanskich gettach
        przynajmniej, moda ostatnich 50 lat
      • ryfka81 Re: Skąd się bierze "moda"? 09.07.07, 12:48
        Przyznam, że też się zawsze zastanawiałam, jak to z tą modą jest i wietrzyłam
        jakąś zmowę. Któryś z projektantów rzuca hasło: "To co, chłopaki, w tym sezonie
        carska Rosja?", reszta podchwytuje i voila ;o)

        Ale tak poważnie, to ciekawe rzeczy tu czytam i dzięki Wam nabieram coraz
        większej ochoty na dokształcanie. Kto by pomyślał, że FM może pełnić rolę
        edukacyjną :o)




      • zielona2000 Re: Skąd się bierze "moda"? 09.07.07, 16:04
        Kiedys sie nad tym zastanawialam, a potem gdzies wpadl mi w rece taki artykul
        na tenat powstawania trendow i tam rzeczywiscie pisali ze zbieraja sie w i
        ustalaja :P
        ale jakos mi sie ta teoria nie wydaje zbyt przekonujaca...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja