jpvassermiller
10.05.10, 10:40
Długa historia w skrócie (dotyczy jednej z dzielnic warszawy):
1. wydano decyzję o warunkach zabudowy, 31.12.2003
2. wydano pozwolenie na budowę w 2007 roku
3. zbudowano dom w 2007 roku i zaczęto się przygotowywać do oddania budynku do użytkowania
4. Zakład energetyczny odmówił wykonania docelowego przyłącza energetycznego (jest prąd budowlany) ze względu na nieuregulowany status prawny działek drogowych (nad którymi miała być służebność na potrzeby kabla z prądem) w 2008 roku
5. następuje długa korespondencja z urzędami wszelakimi
6. w kwietniu 2010 roku stwierdzono w piśmie z dużą liczbą eleganckich pieczątek i podpisanym przez burmistrza, że działka na której stoi dom nie ma dostępu do drogi publicznej...
Nie wiem jak jest teraz, ale w 2003 roku nie było możliwe wydanie decyzji o warunkach zabudowy bez uregulowanego dostępu do drogi publicznej.
I co się robi z takim g...nem? Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?
Pozdrawiam,