Dodaj do ulubionych

Darowizna na budowę

10.05.04, 20:46
Witaj,
przeczytałem ustawę o Spadkach i Darowiznach z 1983r. z późniejszymi
poprawkami i nie wiem jak poradzić sobie z moim problemem.
Rodzice darowali mojej siostrze mieszkanie. Teraz chcą darować mi ekwiwalent
w postaci pieniędzy (żebym nie czuł się pokrzywdzony - moja Mama bardzo to
przeżywa). Kłopot w tym, że chciałbym rozpocząć budowę domu, a za 150 tys. to
nie uda się postawić domu i darować go następnie mnie. Jeżeli zacznę zbierać
pieniądze na pierwsze mieszkanie plus darowizny od całej rodziny i krewnych
to w najlepszym wypadku zbiorę jakieś 70 tys. PLN.
Oto moje trzy pytania:
1. Czy istnieje możliwość, w której rodzice kupią działkę i rozpoczną budowę
a następnie przekażą mi niedokończony (a raczej rozpoczęty) dom w formie
darowizny pierwszego domu??? A może istnieje możliwość darowania samej
działki???

2. Zamierzam w grudniu pobrać się z dziewczyną, która posiada już mieszkanie.
Czy po ślubie urząd skarbowy automatycznie uzna, iż posiadam już mieszkanie i
nie zgodzi się na darowiznę na cel zakupu pierwszego mieszkania (a może
wniesiony przez żonę do związku majątek nie stanowi mojej współwłasności)?

3. Jeżeli dostanę dwa razy po 9.637 na pierwsze mieszkanie, to w jakim
czasie muszę nabyć lokal lub rozpocząć budowę?

Oczywiście moi rodzice mogliby kupić mi mieszkanie, a ja je następnie
sprzedam i w ciągu 6 miesięcy zdobędę pozwolenie na budowę - tylko jak
uzasadnie konieczność zmiany warunków zamieszkania? Przecież nie powiem, że
kupiłem psa, który musi się wybiegać na działce :)))
A może fakt, iż żona posiada działkę budowlaną i chcemy się na niej pobudować
będzie wystarczającym argumentem? Tylko, że darowizna musiałaby mieć miejsce
przed ślubem.

Ufff... dużo tego ale jak widać sytuacja też nie jest najłątwiejsza.

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam,
Tomek
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Darowizna na budowę 11.05.04, 21:18
      Witaj Tomku,

      kaktus77 napisał:

      > Witaj,
      > przeczytałem ustawę o Spadkach i Darowiznach z 1983r. z późniejszymi
      > poprawkami i nie wiem jak poradzić sobie z moim problemem.
      > Rodzice darowali mojej siostrze mieszkanie. Teraz chcą darować mi ekwiwalent
      > w postaci pieniędzy (żebym nie czuł się pokrzywdzony - moja Mama bardzo to
      > przeżywa). Kłopot w tym, że chciałbym rozpocząć budowę domu, a za 150 tys. to
      > nie uda się postawić domu i darować go następnie mnie. Jeżeli zacznę zbierać
      > pieniądze na pierwsze mieszkanie plus darowizny od całej rodziny i krewnych
      > to w najlepszym wypadku zbiorę jakieś 70 tys. PLN.
      > Oto moje trzy pytania:
      > 1. Czy istnieje możliwość, w której rodzice kupią działkę i rozpoczną budowę
      > a następnie przekażą mi niedokończony (a raczej rozpoczęty) dom w formie
      > darowizny pierwszego domu??? A może istnieje możliwość darowania samej
      > działki???

      Istnieje jak najbardziej możliwość podarowania niezabudowanej działki, podobnie
      jak działki z rozpoczętą budową, natomiast miej tu na względzie fakt, iż każda
      cegła podwyższa Ci wartość tej darowizny i tu trzeba się dobrze nad tym
      zastanowić. Przy rozpoczętej budowie nie skorzystasz z ulgi od darowizny
      budynku (tej do 110 m2), bo nie jest to budynek a wartość wciąż będzie
      wzrastać. Na to zwracam szczególnie przy tym pytaniu Twoją uwagę.

      > 2. Zamierzam w grudniu pobrać się z dziewczyną, która posiada już mieszkanie.
      > Czy po ślubie urząd skarbowy automatycznie uzna, iż posiadam już mieszkanie i
      > nie zgodzi się na darowiznę na cel zakupu pierwszego mieszkania (a może
      > wniesiony przez żonę do związku majątek nie stanowi mojej współwłasności)?

      Nie, to nie jest tak: nic automatycznie tu sie nie dzieje. Przez sam fakt
      zawarcia związku małżeńskiego nie stajesz się właścicielem tego co żona miała
      przed ślubem (i odwrotnie). Abyś takie prawa nabył potrzebna jest umowa
      małżeńska majątkowa rozszerzająca wspólność ustawową zawarta w formie aktu
      notarialnego - jeśli takiej nie zawrzecie to wszystko to czego jesteście
      właścicielami przed ślubem - stanowić będzie Wasz majątek odrębny.
      Tak więc jeśli takiej umowy nie zawrzecie - Ty nie będziesz miał żadnego
      mieszkania (mówię o tym, które już dziś ma przyszła żona) i nikt tu nie może
      twierdzić inaczej.

      > 3. Jeżeli dostanę dwa razy po 9.637 na pierwsze mieszkanie, to w jakim
      > czasie muszę nabyć lokal lub rozpocząć budowę?

      Ustawa nic o terminie nie mówi; zajrzałam przed chwilą jeszcze do komentarza do
      tej ustawy, ale tam też nie pojawia się termin. Sama nie wiem jak to rozumieć i
      tu Ci nie umiem pomóc.

      > Oczywiście moi rodzice mogliby kupić mi mieszkanie, a ja je następnie
      > sprzedam i w ciągu 6 miesięcy zdobędę pozwolenie na budowę - tylko jak
      > uzasadnie konieczność zmiany warunków zamieszkania? Przecież nie powiem, że
      > kupiłem psa, który musi się wybiegać na działce :)))

      Z tym uprawdopodobnieniem jest dość duży problem i dobrze, że zdajesz sobie z
      tego sprawę. Mnie jak dotąd nigdzie nie udało się znaleźć tzw. pewnych
      przypadków, które US uznaje.

      > A może fakt, iż żona posiada działkę budowlaną i chcemy się na niej pobudować
      > będzie wystarczającym argumentem? Tylko, że darowizna musiałaby mieć miejsce
      > przed ślubem.

      Tej kwestii w ogóle nie zrozumiałam - mógłbyś mi ją nieco przybliżyć, please:)

      Wiesz Tomku, ja jeszcze myślę o takim rozwiązaniu - może wartym zastanowienia
      się: co by to było (a to zależy od tego co zamierzacie kupić oraz jaki ten dom
      wybudować) gdyby rodzice kupili tę działkę i zaraz w tym samym akcie podarowali
      Ci jakiś udział. Uzbierałbyś trochę pieniędzy z darowizn i za te środki
      wspólnie z rodzicami wybudowałbyś ten dom. Ten darowany udział powinien być
      jakos wyważony w stosunku do tego co ze swoich środków (uzbieranych z tych
      darowizny) możesz w przyszłości pokryć na budowę jakby swojego udziału w tym
      domu (nie jestem pewna czy ja to jasno napisałam). Oczywiście od rodziców już
      nie mógłbyś dostać tej w gotówce kwoty jako pierwszej darowizny, bo kwotę wolną
      pochłonęłaby darowizna udziału w działce, ale wspomniałeś, że z darowizn
      mógłbyś uzbierać ok. 70.000,-zł.
      Po wybudowaniu budynku (zresztą na każdym etapie budowy) mógłbyś znieść
      nieodpłatnie współwłasność z rodzicami (póki co taka umowa pomiędzy rodzicami
      a dziećmi wolna jest od podatku) i w wyniku tej umowy stałbyś się właścicielem
      całej nieruchomości. Do końca nie wiem na ile taka konstrukcja mogłaby mieć
      zastosowanie w Twoim przypadku, ale zastanów się nad nią i donieś mi co o niej
      sądzisz.
      Mając nadzieję, że jakoś w miarę jasno to napisałam pozdrawiam Cię serdecznie.
      Koniecznie wyjaśnij mi o co chodzi z tą działką żony - nie załapałam
      zupełnie:(( B.
      • kaktus77 Re: Darowizna na budowę 15.05.04, 08:00
        Witam,
        i na wstępie chciałbym podziękować za rozbudowaną odpowiedź na moje pytania.
        Spróbuję wyjaśnić o co mi chodziło w niezrozumiałym zdaniu:

        "A może fakt, iż żona posiada działkę budowlaną i chcemy się na niej pobudo
        > wać będzie wystarczającym argumentem? Tylko, że darowizna musiałaby mieć miejs
        > ce przed ślubem.
        >
        > Tej kwestii w ogóle nie zrozumiałam - mógłbyś mi ją nieco przybliżyć,
        please:) "

        Rzeczywiście wyszło mi trochę na skróty. Chodzi o fakt darowania mieszkania
        przez moich rodziców. Ślub wziąłbym dopiero po darowiźnie. Jako uzasadnie
        konieczność zmiany warunków zamieszkania podał bym, iż w chili otrzymania
        mieszkania nie miałem działki budowlanej, natomiast po ślubie pojawiła się taka
        możliwość (zmieniła się moja sytuacja życiowa - po ślubie to każdemu zmienia
        się sytuacja życiowa:))).
        Obawiam się, że to jednak nie przejdzie. Czytałem ostatnio uzasadnienie wyroku
        sądu, który przychylił się do skargi Urzędu Skarbowego w podobnej sprawie
        (kobieta sprzedała odziedziczone po mężu mieszkanie i posatnowiła rozpocząć
        budowę domu. Mimo, iż mieszkała w mieszkaniu z synem przez 2 lata, a dom
        budowała aby móc przeprowadzić się tam ze swoimi rodzicami, którzy wymagali
        stałej opieki, sąd odrzucił jej uzasadnienie) .
        Dotychczas jedynym pewniakiem przy uzasadnionej konieczności zmiany warunków
        zamieszkania jest zmiana miejsca pracy do innego oddalonego o kilkaset km
        miasta (to podpowiedział mi Notariusz) oraz udowodnienie, iż nie stać kogoś na
        utrzymanie mieszkania ze względu na zbyt wysoki czynsz (orzeczenie sądu w
        przypadku kobiety na rencie, która w spadku dostała duże mieszkanie i następnie
        sprzedała je celem zamiany na mniejsze i tańsze w utrzymaniu).


        "co by to było (a to zależy od tego co zamierzacie kupić oraz jaki ten dom
        wybudować) gdyby rodzice kupili tę działkę i zaraz w tym samym akcie
        podarowali Ci jakiś udział. Uzbierałbyś trochę pieniędzy z darowizn i za te
        środki wspólnie z rodzicami wybudowałbyś ten dom. Ten darowany udział powinien
        być jakos wyważony w stosunku do tego co ze swoich środków (uzbieranych z tych
        darowizny) możesz w przyszłości pokryć na budowę jakby swojego udziału w tym
        domu (nie jestem pewna czy ja to jasno napisałam)."
        Chyba napisałaś to dosyć jasno. Zaraz się przekonamy: Troszkę środków już
        odłożyłem. Poza tym pracuję na stałe od ponad trzech lat i mógłbym
        pobrać "nieudokumentowaną darowiznę" w rozsądnej wielkości, przy której US nie
        udowodni, iż nie byłem w stanie sam zaoszczędzić takiej kwoty.

        > "Po wybudowaniu budynku (zresztą na każdym etapie budowy) mógłbyś znieść
        > nieodpłatnie współwłasność z rodzicami (póki co taka umowa pomiędzy rodzicami
        > a dziećmi wolna jest od podatku) i w wyniku tej umowy stałbyś się
        właścicielem całej nieruchomości. Do końca nie wiem na ile taka konstrukcja
        mogłaby mieć zastosowanie w Twoim przypadku, ale zastanów się nad nią i donieś
        mi co o niej sądzisz."

        Uprzejmie donoszę, iż pomysł jest wyśmienity:) Zastanawiałem się nad tym
        zapisem w ustawie, ale wydawało mi się, iż musi tam być ukryty jakiś kruczek.
        Ustawa ta jest jakaś dziwna - najwyraźniej można dostać dom systemem znoszonych
        współwłasności lub pierwsze mieszkanie, natomiast środki przeznaczone na ten
        dom lub mieszkanie (zwolnione od podatku) to aż 19 tys. pln. Ktokolwiek pisał
        tą ustawę mieszka chyba na stepach Mongoli, a mieszkanie pomylił z
        namiotem :))) Za 19 tys. to mogę wykupić miejsce parkingowe w warszawskim
        bloku:)))

        Zrobimy to chyba w sposób następujący. Sprzedamy mieszkanie mojej narzeczonej,
        następnie załatwimy darowiznę działki jej rodziców na nią (lub po ślubie na
        nas), weźmiemy darowizny i rozpoczniemy budowę przy współudziale moich rodziców
        zgdonie z zaproponowaną przez Ciebię formułą.
        Za darowiznę działki będziemy oczywiście musieli zapłacić podatek (wartość
        działki w tej miejscowości to ca 90-120 tys. - znajduje się za domem jej
        rodziców i trzeba będzie ustanowić niezależny dojazd, a to chyba zaniża cenę
        nieruchomości?). Co z opłatami notarialnymi za likwidowanie współwłasności? Czy
        taki zabieg wymaga formy notarialnej?

        Pozdrawiam i jeszcze raz gorąco dziękuję za pomoc!!!

        • bebiak Re: Darowizna na budowę 26.05.04, 20:31
          Cześć Tomku, aj, umknął mi Twój post i wyrażone w nim Twe stanowisko:((

          kaktus77 napisał:

          > Zrobimy to chyba w sposób następujący. Sprzedamy mieszkanie mojej
          >narzeczonej, następnie załatwimy darowiznę działki jej rodziców na nią (lub po
          >ślubie na nas), weźmiemy darowizny i rozpoczniemy budowę przy współudziale
          >moich rodziców zgdonie z zaproponowaną przez Ciebię formułą.

          Tomku, my mówiliśmy o czymś innym: o współwłasności a w takim przypadku nie
          mamy współwłasności, no bo i gdzie gdy darowizna gruntu tylko na żonę bądź na
          Ciebie i żonę? Uciekli nam Twoi rodzice.
          Mam wrażenie, że pomyliły nam się dwie działki:
          - ta, którą zamierzali kupić Twoi rodzice (i Tobie podarować udział) i na niej
          wznoszony byłby budynek a potem zniesienia współwłasności,
          - ta, którą mielibyście (Ty i żona) dostać w darowiźnie od rodziców żony.

          Jeśli Ty z żoną dostaniecie w darowiźnie działkę to wznoszony budynek będzie
          stanowił Waszą własność i tylko Wasza, bo tej osoby w rozumieniu własności
          budynek czyj grunt.

          > Za darowiznę działki będziemy oczywiście musieli zapłacić podatek (wartość
          > działki w tej miejscowości to ca 90-120 tys. - znajduje się za domem jej
          > rodziców i trzeba będzie ustanowić niezależny dojazd, a to chyba zaniża cenę
          > nieruchomości?).

          Działka bez dojazdu ma pewnie niższą wartość, ale myślę, że nie jest to wielkie
          obniżenie - tu bądź ostrożny w rozumieniu wartości i US.

          >Co z opłatami notarialnymi za likwidowanie współwłasności? Czy taki zabieg
          >wymaga formy notarialnej?

          Zniesienie współwłasności nieruchomości jeśli strony są zgodne to u notariusza
          (forma aktu notarialnego), taksa notarialna pobierana jest od wartości całej
          nieruchomości, podatku w I-szej grupie póki co nie ma, a sądowa 20,-zł
          (oczywiście jakiś wniosek, wypisy, Vat, ale to potem bo póki co to uciekła
          współwłasnosć i trzeba ją znaleźć).
          Pozdrowionka Ci wysyłam. B.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka