Dodaj do ulubionych

Wymeldowanie kochanki

IP: 83.2.51.* 30.07.11, 13:34
Dzień dobry.
Nie wiem, czy taki temat był juz poruszony, jeśli tak , z góry przepraszam z powtórkę. Problem polega na tym, że zmarł mój teść, który był rozwiedziony z moją teściową. Kupił dom w kredycie i zamieszkał tam z kochanka, którą zameldował na pobyt stały ( nie byli w związku formalnym).
Moj mąz odziedziczył majatek i długi, które pozostawił moj tesc, jednak aby spłacić długi musimy sprzedac dom. Co musimy zrobić aby wymeldowac tę kochanke, która za nic w swiecie nie chce opuscić tego domu? Bede wdzięczna za odpowiedzi. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Ziiuta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.trans.net.pl 30.07.11, 14:05
      Wymeldowanie ma tu mało do rzeczy... Meldunek jest tylko poświadczeniem, że dana osoba mieszka w danym miejscu, a tak jest, prawda? Zatem jej NIE wymeldujesz.
      Jeżeli ona nie ma żadnego prawa do tego domu (a nie ma, jak rozumiem?) należałoby ją eksmitować... a to potrwa, niestety... potem dopiero wymeldowanie w trybie administracyjnym z pewnością...
              • Gość: Ziiuta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.trans.net.pl 30.07.11, 20:10
                ale z postu nie wynika, że ta kobieta nie płaci za wodę, prąd, śmieci (utrzymanie porządu na posesji??? a cóż to za płatność ;)) - może płaci dostawcom, a zatem mąż poza opłatą za wynajem (na co powinna być umowa) nie może niczego takiego żądać

                proponowałabym spróbować załatwić sprawę ugodowo, bo... jeśli wniesiesz sprawę o eksmisję to może się sprawa ciągnąć latami, bo np. gmina nie ma mieszkań zastępczych, sama wtedy przyspieszając sprawę możesz lokum szukać... ale to trwa i trwa... a kobieta może mieszać udowadniając ile ona włożyła w ten dom... itp itd

                na marginesie: rozumiem, że wiesz o podatku za sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat od nabycia? bo nie wiem od kiedy ten spadek macie
                    • jadwiga_r Re: Wymeldowanie kochanki 30.07.11, 20:34
                      Po śmierci teścia nowy właściciel musi zawrzeć umowy na dostarczenie mediów.
                      Konkubina nie mając umowy na korzystanie z mieszkania nie zawrze żadnej umowy na dostarczenie mediów.
                      Nowy wlaściciel niezwłocznie powinien rozwiązać umowy na dostarczenie mediów, które były zawarte z jego ojcem.
                      Nowych umów nie musi zawierać skoro tam nie zamieszkuje.
                • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: 83.2.51.* 30.07.11, 20:26
                  Kobieta miesza, i ciagle wyskakuje z jakimiś żądaniami. Mój mąż bardzo ugodowo podchodzi do sprawy, probuje bardzo kulturalnie i spokojnie wszystko załatwiać ale ona stawia problemy. w najgorszym wypadku, będzie musiał zastosowac jakies radykalne rozwiązanie...żartował, że wymieni zamek w drzwiach ale to chyba nie przejdzie...bo ona też ma jakies prawa jako lokator.
                • Gość: Ewa Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 23:06
                  A ja nigdy nie pojmę - co wielokrotnie już pisałam - dlaczego taka osoba jest chroniona a właściciel kompletnie nie. Jakieś kulawe to prawo i tyle.
                  Taka pani wg mnie nie jest żadnym lokatorem, który podległaby ustawie o ochronie praw lokatorów przecież - tak moim zdaniem ale w praktyce jest zupełnie inaczej.
                  I dlatego niektóre ze znanych mi osób nie zakładają rodziny, żyją się na odległość, bo jak słyszę: "wpuszczę do swojego mieszkania i już się nigdy nie pozbędę" - nie umiem stanowczo zaprzeczyć.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: 83.2.51.* 31.07.11, 08:53
                    No cóż takie życie. Kochanka jest na tyle perfidna, że zyczy sobie zachować dom na pamiątkę po zmarłym tesciu, ewentualnie mieszkanie po sprzedaży domu ( oczywiście o spłacaniu długów nawet nie wspomni). Mieszkała tam przez 1,5 roku i była zaledwie utrzymanką bo z tego co mi wiadomo, pracując u teścia nie zarobiła nawet na składki Zus'owskie. Czekają nas ciężkie czasy z tą panią....
                    • jadwiga_r Re: Wymeldowanie kochanki 31.07.11, 10:21
                      Może skontaktuj się z biurem ewidencji ludności w miejscu zameldowania konkubiny i popytaj jakie ona ma prawo, aby dalej zamieszkiwać w Twojego męża posiadłości.
                      Wydaje mi się, że możecie ją powiadomić pisemnie i określic termin w jakim ma opuścić zajmowany lokal.
                      Nigdy nie była żoną teścia i nie dziedziczy po nim prawa do zajmowania lokalu.
                      Ciekawa jetem finału rozwiązania tej sprawy.
                      • Gość: Ziiuta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.trans.net.pl 31.07.11, 12:07
                        jadwiga_r napisała:

                        > Może skontaktuj się z biurem ewidencji ludności w miejscu zameldowania konkubi
                        > ny i popytaj jakie ona ma prawo, aby dalej zamieszkiwać w Twojego męża posiadło
                        > ści.
                        > Wydaje mi się, że możecie ją powiadomić pisemnie i określic termin w jakim ma o
                        > puścić zajmowany lokal.

                        Biuro Ewidencji LUdności NIE zajmuje się sprawami tego typu! Nic ich nie obchodzi czy ktoś prawnie czy bezprawnie zajmuje lokal! Ba! Nawet jej nie wymeldują w trybie administracyjnym, bo nie ma podstaw - ona tam przebywa.
                        Sprawami eksmisji zajmuje się sąd i komornik, a nie wydział urzędu miasta, litości!
    • Gość: bietka Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.multimo.pl 31.07.11, 11:18
      Bardzo niewyraźnie pamiętam,ale podobny temat był poruszany na forum. Przypominam sobie, iz mowa tam była o tym, że w przypadku śmierci konkubenta prawo do zamieszkania w lokalu/domu wygasa w jakimś krótkim okresie . Nie pamiętam tylko czy dotyczyło to lokali komunalnych, czy własnościowych.

      Może ktoś z was pamięta lepiej ,bo być może warto by pójść tym tropem?
      • bezpocztyonline Re: Wymeldowanie kochanki 31.07.11, 12:39
        dokumenty.e-prawnik.pl/kodeksy/kodeks-cywilny/spadki-przepisy-ogolne/
        Art. 923. § 1. Małżonek i inne osoby bliskie spadkodawcy, które mieszkały z nim do dnia jego śmierci, są uprawnione do korzystania w ciągu trzech miesięcy od otwarcia spadku z mieszkania i urządzenia domowego w zakresie dotychczasowym. Rozrządzenie spadkodawcy wyłączające lub ograniczające to uprawnienie jest nieważne.
        § 2. Przepisy powyższe nie ograniczają uprawnień małżonka i innych osób bliskich spadkodawcy, które wynikają z najmu lokali lub ze spółdzielczego prawa do lokalu.

        www.zarzadca.pl/content/view/507/29/
        "Art. 4.
        Ilekroć w ustawie jest mowa o:

        13) osobie bliskiej - należy przez to rozumieć zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, małżonka, osoby przysposabiające i przysposobione oraz osobę, która pozostaje ze zbywcą faktycznie we wspólnym pożyciu;"

        Trzy miesiące.
    • Gość: m.s Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.123.198.40.gl.digi.pl 31.07.11, 13:05
      Próbujecie po dobroci, ale pani po dobroci wyprowadzić się nie chce więc trzeba podjąć bardziej radykalne kroki. Mąż jest właścicielem i jak dla mnie jest jasne że może z nieruchomością zrobić co chce, a może w domu trzeba okna wymienić? jak się usunie na kilka dni okno w kuchni to może pani sama się wyniesie, poza tym zawsze twój mąż może tam sie wprowadzić na jakiś czas i trochę pouprzykrzac pani życie, nie mam na myśli jakiś brutalnych rozwiązań, raczej te żartobliwo-złośliwe. Ale to oczywiście po tym jak inne rzeczy nie przyniosa zamierzonego efektu, najpierw tak jak juz było napisane wysłać jej pismo, najlepiej napisane przez prawnika ile i na jakie konto ma wpłacać za wynajem domu, postraszyć sądem i odsetkami.
      • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.gmk.net.pl 01.08.11, 17:46
        Okien nie trzeba wymieniać, wszystko jest w miare nowe, teść kupił dom 2 lata temu. Media zostały już poinformowane, że właściciel domu nie żyje, więc umowy przedłużać nie zamierzamy.
        My bardzo próbujemy po dobroci, wspólnie z mężem postanowiliśmy zapłacić jej część tego co zostanie o ile zostanie bo jak już pisałam, potrzebujemy sprzedać dom aby spłacić kredyty. Niestety ona, najpierw zażyczyła sobie mieszkanie a teraz chce dom.
    • ekonomowa Re: Wymeldowanie kochanki 05.08.11, 08:58
      Witamy w PRL! Nic się nie zmieniło od tego czasu w kwestii dysponowania własnością.
      Po trzech miesiącach od otwarcia spadku podczas jej nieobecności zmienić zamki, ogrodzić, spuścić psy, nająć ochronę, zniknąć i udawać idiotę.
      Po trzech miesiącach wymeldować w trybie administracyjnym (nie przebywa = nie mieszka = właściciel może wymeldować).
      A niech się sądzi, nie ma podstaw prawnych, a wy nie będziecie mieć kłopotu.

      Kulturalne metody są do relacji z kulturalnymi osobami i w państwie, które chroni interesy uczciwych ludzi. W dzikim kraju pozostają dzikie metody albo bycie frajerem.
      • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.08.11, 15:02
        I tu jest problem, bo mój mąż się tak nie zachowa gdyż bierze pod uwagę to jak zachowałby się Jego ojciec w stosunku do tej pani. Mój mąż negocjuje z nią, póki co po dobroci, dostanie część spadku o ile coś zostanie ale do tego trzeba sprzedać dom. Póki co, załatwiamy co możemy chociaż ja uważam, że ona "wyjedzie" z testamentem, który rzekomo znajdzie za pare dni.
        • Gość: asa Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.realestate.net.pl 06.08.11, 21:41
          Kiedyś czytałam w jakimś innym wątku, że skutecznie (podobno) można się pozbyc nielegalnego lokatora poprzez odcięcie mu mediów.
          O tym też ktoś tutaj już pisał.
          Możecie już rozwiązac umowę na dostawę prądu, gazu, wody.
          Bez tych mediów nie da się życ i sama się wyprowadzi.
          • bezpocztyonline Re: Wymeldowanie kochanki 06.08.11, 22:02
            Gość portalu: asa napisał(a):

            > Kiedyś czytałam w jakimś innym wątku, że skutecznie (podobno) można się pozbyc
            > nielegalnego lokatora poprzez odcięcie mu mediów.
            > O tym też ktoś tutaj już pisał.
            > Możecie już rozwiązac umowę na dostawę prądu, gazu, wody.
            > Bez tych mediów nie da się życ i sama się wyprowadzi.

            Wcześniej ściągając ze dwie telewizje i pięć gazet.
    • ruda_445 Re: Wymeldowanie kochanki 18.08.11, 11:59
      Gość portalu: Neta napisał(a):

      > Dzień dobry.
      > Nie wiem, czy taki temat był juz poruszony, jeśli tak , z góry przepraszam z po
      > wtórkę. Problem polega na tym, że zmarł mój teść, który był rozwiedziony z moją
      > teściową. Kupił dom w kredycie i zamieszkał tam z kochanka, którą zameldował n
      > a pobyt stały ( nie byli w związku formalnym).
      > Moj mąz odziedziczył majatek i długi, które pozostawił moj tesc, jednak aby spł
      > acić długi musimy sprzedac dom. Co musimy zrobić aby wymeldowac tę kochanke, kt
      > óra za nic w swiecie nie chce opuscić tego domu? Bede wdzięczna za odpowiedzi.
      > Pozdrawiam
      ......................
      Witam. Borykam się z podobną sprawą. Na gruncie prawa polskiego chropnione jest posiadanie( czyli owa Pani) a nie własność ( czyli Twój mąż).
      Aby zgodnie z prawem pozbyć się lokatorki należy:
      1. Wystosować do niej pismo z żądaniem opróżnienia lokalu, w precyzyjnie określonym terminie.
      2. Wyznaczyć, tym piśmie, wysokość odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu.
      3.Złozyć w sądzie, wniosek o wyznaczenie wspomnianego odszkodowania, oraz rozpoczęcie postępowania eksmisyjnego.
      Postępowanie wielomięsięczne, związane ze sporymi kosztami.
      Tyle rozwiązań prawnych, istnieją jeszcze formy alternatywne....





      Procedura wyglada tak
      • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.gmk.net.pl 22.08.11, 16:00
        Dzień dobry. Sprawa jeszcze się toczy, kochanka jeszcze się nie wyprowadziła, szukamy dla niej lokum zastępczego gdyż wraz ze śmiercią teścia, straciła pracę ( pracowała w biurze u teścia). Z tego co mi wiadomo, próbuje podjąć pracę "na czarno" u znajomych, więc musimy jej jakość to udowodnić. Kobieta jest cwana bo jest po prawie, więc wie co jej wolno, co przysługuje itd. Mąż obiecał jej jakąś kwotę po sprzedaży domu i na pewno dotrzyma słowa, jednak jej to nie odpowiada, straszy męża , że wyciągnie jakieś brudy dotyczące teścia ( nielegalne interesy itd.) jeśli nie kupi jej jakiegoś lokum. My nic o tym nie wiedzieliśmy i boimy się, że poniesiemy z tego tytułu jakieś konsekwencje prawne. Same problemy ...
        • agulha Re: Wymeldowanie kochanki 23.08.11, 01:49
          Szantaż? I Wy w to wchodzicie? Babsko nie ma pracy. A jak nie znajdzie i dostanie mieszkanie, to jaka gwarancja, że nie zgłosi się po kolejną daninę? Nielegalne interesy? Przecież nie Was obciążają, tylko osobę nieżyjącą. I ewentualnie jej współpracownicę, czyli rzeczoną kochankę.
          • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.gmk.net.pl 23.08.11, 13:18
            Tak, chyba można to nazwać szantażem. Mój mąż się obawia, że ona zatruje życie, nam, jego mamie...jest zdolna do wszystkiego, udowodniła to nieraz. Pracowała z teściem ( który też był niezłym ziółkiem), zajmowała się papierami wszystkimi, więc jest w temacie. Jeśli teściu robił przekręty, ona to udowodni, naśle skarbówke itd. Firma jest już zamknięta, ale gdzieś tam boimy się bo nie wiemy już za co odpowiadamy a za co nie. To wszystko jest jakieś chore. A mój mąż póki co obchodzi się z nią jak z jajkiem, nie chce iść na noże ale to chyba nieuniknione.
            • Gość: m.s Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.telegrosik.pl 23.08.11, 14:22
              To w takim razie narazie nie róbcie nic. Kiedy wygasają umowy z dostawcami mediów? Nie będzie miała prądu to sie sama wyprowadzi. O machlojkami teścia sie nie martwcie, wy nie macie nic na sumieniu. Tak jak już zostało doradzone, wyślijcie pismo do kiedy ma opuścicć nieruchomość i ile ma zapłacić za dzierżawę. Nie dajcie sie zastraszyć, w ogóle z nią nie dyskutujcie. Nie chce ugody to niech czeka na pisma od waszego prawnika i z sądu. W życiu nie kupiłabym takiej babie mieszkania
              • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.gmk.net.pl 24.08.11, 13:14
                Mąż już zgłosił mediom, że właściciel domu nie żyje, ale ona zapłaciła rachunek za prąd więc póki co nie wiem jak to będzie teraz. Mieszkania Jej nie kupimy bo nas na to nie stać, musimy sprzedać dom by spłacić długi których jest sporo. Niestety mąż musiał przyjąć ten spadek i więcej z tym wszystkim jest problemów niż pożytku. Do końca nie potrafię dotrzeć do męża, bo On na upartego obchodzi sie z nią jak z jajkiem. Boi się pomimo wszystko no i chyba robi to ze względu na ojca, sama juz nie wiem.
                • Gość: Kas Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 00:32
                  Kobieto, wstrząśnij mężem, bo przez takie podchody zostaniecie z długami i stracicie dom. Do elektrowni niech mąż podjedzie i rozwiąże umowę ze skutkiem natychmiastowym. Niech kochanka teścia nie płaci żadnych nowych rachunków, bo potem będzie się tym podpierać twierdząc, że łożyła utrzymanie domu. Inne media również odetnijcie, ona nic nie zrobi bez aktu własności.

                  Jeżeli ta kobieta was straszy wyciągnięciem machlojek teścia - pozwólcie jej na to. Wy nie odpowiadacie za czyny teścia, a jeżeli ona o czymś wiedziała - może dostać karę za współudział bierny.

                  Czy wy macie w ogóle klucze do tego domu? Czy może wchodzicie kiedy was wpuści? Wstrząśnij mężem, żeby postąpił drastycznie i odciął kochankę od WSZELKICH mediów. Zacznijcie myśleć o sobie, bo z takim podejściem to wróżę wam zwiększenie się odsetek od niespłaconych długów i ruinę finansową, kiedy będziecie spłacać długi oraz kupno mieszkania kobiecie, która nie była z teściem długi czas - gdyby on chciał zabezpieczyć ją finansowo, to zadbałby o to za życia, a z jakiegoś powodu tego nie zrobił - twój mąż nie ma wobec niej żadnego obowiązku. Czytam ten wątek od początku i nie mogę się nadziwić jak w kwestiach finansowych można sobie aż tak szkodzić. Dom się nie sprzeda bardzo szybko, bo musicie mieć czas na jego odgruzowanie i ewentualny delikatny remont, wystawienie na sprzedać etc. - jeżeli się szybko nie uwiniecie, a nie stać was na spłacanie długów, to będziecie mieć problemy.
                  • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.gmk.net.pl 25.08.11, 15:41
                    Kas wyobraź sobie, że nie mamy kluczy ponieważ w tym domu są urządzania, które są na kredyt i który my musimy spłacać. Mąż nie chce kluczy do domu ponieważ nie chce aby w razie kradzieży było na niego [ paranoja ]. Pogmatwane to wszystko. Nie rozumiem tego jego postępowania. O wszystko, dokumenty dotyczące kredytów, umów itp mąż musiał się prosić i czekać parę dni aż ona je zorganizuje. Dziwne jest to, że wszystkie umowy kredytowe, umowy zakupu domu, wszystko kseruje sobie. Niestety mój mąż to dupa, bo nie działa tak jak trzeba. Wielokrotnie się kłóciliśmy z tego powodu, bo traktuje tę kochankę jak księżniczkę. Ja mam dość tej sytuacji bo mąż nic sobie nie da powiedzieć, każde moje pytanie, stwierdzenie traktuje już jak atak z mojej strony. Nawet osoby nie związane ze sprawą mówią Mu, że źle robi ale to nic nie daje. Nie potrafię dotrzeć do niego w tej sprawie :-(
                    • bezpocztyonline Re: Wymeldowanie kochanki 25.08.11, 19:16
                      Gość portalu: Neta napisał(a):

                      > bo traktuje tę kochankę jak księżniczkę. Ja mam dość t
                      > ej sytuacji bo mąż nic sobie nie da powiedzieć, każde moje pytanie, stwierdzeni
                      > e traktuje już jak atak z mojej strony.

                      A to jakaś jego macocha? Wychowywała go?
                      No to może jest z nią emocjonalnie związany i uważa, że jest jej winien wdzięczność?
                      • Gość: Neta Re: Wymeldowanie kochanki IP: *.gmk.net.pl 25.08.11, 19:39
                        Oczywiście nie jest związany z nią emocjonalnie, w sumie widział ją pare razy w życiu. Wdzięczność? Ta kobieta rozwaliła Mu rodzinę, więc nawet z tego powodu powinien potraktować ją jak ostatnią (...). Ma skrupuły, bo niby jego tata był szczęśliwy i teraz czuje się zobowiązany ją "spłacić w jakimś stopniu". Tylko ta kobieta jest jaka jest, pisałam o tym. Ja we wszystkim nie uczestniczę bezpośrednio, wiem tyle co mąż mi powie. Niestety mieszkamy na drugim końcu Polski, ze względu na swoją pracę nie mogę być z mężem i załatwiać tych spraw.
                        • bezpocztyonline OK. Reasumujmy 26.08.11, 07:34
                          Gość portalu: Neta napisał(a):

                          1. Ta pani jest prawnikiem.
                          2. Była współpracownicą twojego teścia (niezależnie od tego, że była partnerką)
                          3. Twierdzi, że teść dopuszczał się za życia oszustw.
                          4. Ona o tych oszustwach wiedziała jako współpracownica (czyli współdziałała ze sprawcą)
                          5. Teraz twierdzi, że doniesie o tych oszustwach zmarłego (i swoich - skoro świadomie współdziałała), by - wam zaszkodzić?
                          6. Czy prawnik karany za oszustwa nadal może wykonywać swój zawód? Proszę jej zadać to pytanie.
                          7. Szantażuje was - co też jest karalne.
                          8. A może po prostu ją nagrać i zgłosić to wszystko na policję? Ktoś słusznie zauważył, że jej mieszkanie może nie wystarczyć, zażąda od was "renty" dożywotniej i stale będzie was straszyć, że doniesie o rzekomych przestępstwach zmarłego, przy których ona współdziałała, a o których wy nic nie wiecie.
    • rixonss Re: Wymeldowanie kochanki 19.09.11, 15:24
      jestescie panstwo wlascicielami wiec to wasze prawo co zrobicie. jesli chcecie wymeldowac to idzie sie do urzedu meldunkowego i poprostu wymeldowuje taka osobe i tyle.
      od czasu wymeldowania mozna powiedziec ze przebywa tam nielegalnie bo wbrew woli wlasciciela ktory zarzadza ta nieruchomoscia
    • obral Re: Wymeldowanie kochanki 08.10.11, 07:50
      Zameldowanie jest instytucją prawa administracyjnego i nie rodzi ono żadnych praw do lokalu. Zameldowanie jest wyłącznie potwierdzeniem tego, że dana osoba przebywa w danym miejscu z zamiarem stałego pobytu. Co więcej jeżeli ktoś przebywa w danym miejscu nawet bez tytułu prawnego to ma obowiązek zameldować się. Zameldowanie nie jest bowiem uzależnione od posiadania tytułu prawnego do lokalu.


      Aby „pozbyć” się kogoś z własnego mieszkania należy zastosować środki jakie przewidziane są w prawie cywilnym, a nie administracyjnym. Należy zatem brata nie wymeldować lecz wyeksmitować z lokalu mieszkalnego.

      Polecam artykuł na ten temat: Wymeldowanie czy eksmsja?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka