20.02.12, 18:53
Dzień dobry.
Mam tyki problem i chciałabym sie poradzić.
Mam dorosłego 27-letniego syna.Mieszka on w mim spółdzielczo-wlasnosciowym mieszkaniu.Nie pracuje ,nie płaci za żadne media ,ani za czynsz.W tej chwili mieszkanie jest zadłużone.Próbowałam go wymeldować ,ale okazało się to niemożliwe.Dodać muszę ,ze sąsiedzi skarżą się na jego osobę (ciągle imprezy),wzywają policje .Nie mam na to najmniejszego wpływu ,bo mieszkam w innym mieście.Mam zamiar założyć sprawę o eksmisje ,ale z tego co widzę, to nie ma najmniejszego sensu.Z innych postów wynika ,ze on będzie dalej sobie tam mieszkał i zadłużał to mieszkanie na mój koszt.
Czy istnieje inna możliwość na pozbycie się go z tego mieszkania?.Czy spółdzielnia mieszkaniowa może go wymeldować ,osunąć z tego lokalu?
Nie wiem już co mam robić,a koszty rosną.
Obserwuj wątek
    • bezpocztyonline Re: Pytanie? 20.02.12, 20:09
      hanka97 napisała:

      > Mam dorosłego 27-letniego syna.Mieszka on w mim spółdzielczo-wlasnosciowym mies
      > zkaniu
      .Nie pracuje ,nie płaci za żadne media ,ani za czynsz.W tej chwili mieszk
      > anie jest zadłużone.Próbowałam go wymeldować ,ale okazało się to niemożliwe.Dod
      > ać muszę ,ze sąsiedzi skarżą się na jego osobę (ciągle imprezy),wzywają policje
      > .Nie mam na to najmniejszego wpływu ,bo mieszkam w innym mieście.Mam zamiar za
      > łożyć sprawę o eksmisje ,ale z tego co widzę, to nie ma najmniejszego sensu.Z i
      > nnych postów wynika ,ze on będzie dalej sobie tam mieszkał i zadłużał to mieszk
      > anie na mój koszt.
      > Czy istnieje inna możliwość na pozbycie się go z tego mieszkania?.Czy spółdziel
      > nia mieszkaniowa może go wymeldować ,osunąć z tego lokalu?
      > Nie wiem już co mam robić,a koszty rosną.

      Od eksmisji i wymeldowywania jest Pani, a nie spółdzielnia.
      A ściślej mówiąc sąd i komornik działający na Pani zlecenie.

      Z jednej strony Pani syn nie jest najemcą mieszkania (bo zapewne nigdy Pani z nim nie zawierała umowy najmu, nie miał Pani płacić czynszu najmu, zapewne miał po prostu opłacać opłaty w spółdzielni i rachunki typu prąd, gaz, woda).

      Jest to oddanie w użyczenie, a taką umowę można w każdej chwili rozwiązać, o ile tylko oddana w użyczenie rzecz (w tym przypadku mieszkanie) staje się potrzebna właścicielowi. Nie obowiązuje żaden termin wypowiedzenia. Nie chroni go ustawa o ochronie praw lokatorów. Zwłaszcza, jeśli imprezuje i są na niego skargi sąsiadów. I zwłaszcza, jeśli zalega z opłatami na rzecz spółdzielni. Wymeldować można administracyjnie, jednakże dopiero wtedy, gdy osoba, która dotychczas była zameldowana, tam już nie mieszka.

      Jednakże komplikują tutaj sprawę przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: zapewne Pani syn nie jest w stanie regulować tych opłat, bo zapewne jest bezrobotny, względnie osiągane przez niego dochody nie umożliwiają pełnego utrzymania, łącznie z regulowaniem tych opłat. Jeśliby wykazał, że nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie i znajduje się w niedostatku, to pomimo pełnoletności mógłby być może wnioskować o alimenty na jego rzecz. Z Pani strony. Jeśli jednak może Pani wykazać, że taki stan rzeczy jest jego dobrowolnym wyborem (to znaczy mógłby się utrzymać sam, ale nie chce), to jest dość prawdopodobne, że tego typu roszczenia z jego strony sąd by oddalił.

      Jeśli mieszkanie jest spółdzielcze własnościowe, a nie spółdzielcze lokatorskie, to Pani tu jest władna podjąć odpowiednie kroki, nie spółdzielnia.

      Ewentualnie proszę zaangażować prawnika. On Pani pomoże odpowiednio poprowadzić sprawę i sformułować pisma. Na początek należałoby wysłać synowi wezwanie do zapłaty wszystkich zaległych i bieżących należności oraz do zaprzestania naruszania porządku domowego. Takie wezwanie napisane przez kancelarię prawną często ludzie poważniej traktują niż pismo nawet od obcej osoby. A co dopiero niż telefon od mamy.
      • Gość: jagoo Re: Pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 20:42
        Tak czy inaczej eksmisja jest jedynym sposobem rozwiązania problemu. Warto to podkreślić, bo autorka posta najwyraźniej myśli, ze da się sprawę rozwiązać jakąś inną, cudowną metodą. No cóż, warto powiedzieć wyraźnie: tylko eksmisja, nic innego. Im prędzej się o nią wystąpi, tym lepiej bo te sprawy i tak w sądach trwają o wiele za długo. Ja bym najpierw formalnie wymówił umowę użyczenia i zażądał zapłaty zaległych rachunków a po upływie 2 tygodni natychmiast złożył wniosek o eksmisje i ewentualnie egzekucje zapłaty zaległych rachunków. Alimentami na razie bym się nie przejmował, niech synek robi co uważa - i tak mało prawdopodobne, ze sąd mu je przyzna.
        • bezpocztyonline Re: Pytanie? 21.02.12, 09:13
          Gość portalu: jagoo napisał(a):

          > Tak czy inaczej eksmisja jest jedynym sposobem rozwiązania problemu. Warto to p
          > odkreślić, bo autorka posta najwyraźniej myśli, ze da się sprawę rozwiązać jaką
          > ś inną, cudowną metodą.

          Ja myślę, że autorka wątku najpewniej po prostu chce, by jej syn się wreszcie ustatkował. Spoważniał, przestał imprezować i zajął się zarabianiem na życie, wykorzystywał swoją wiedzę i możliwości, zdobywał nowe.

          Eksmisja może być do tego konieczna, ale nie musi. Może wystarczy formalnie wyglądające i groźnie brzmiące wezwanie.

          > Ja bym najpierw formalnie wymówił umowę użyczenia i zażądał zapłaty zaległych
          > rachunków a po upływie 2 tygodni natychmiast złożył wniosek o eksmisje i ewentualnie
          > egzekucje zapłaty zaległych rachunków.


          Ja bym sugerowała "zaległych i bieżących". I termin 1 miesięczny. I najlepiej jednak jakąś kancelarię prawną.
    • hanka97 Re: Pytanie? 21.02.12, 09:31
      Dziękuję za szybka odpowiedz i porady.
    • Gość: Aga Re: Pytanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.12, 11:07
      Wymelduj syna z urzędu. Złóż specjalny wniosek do Urzędu Miasta, zaznacz w nim ,że syn nie mieszka z Tobą. Następnie prawomocną decyzję Burmistrza o wymeldowaniu syna przedłuż w Spółdzielni, gdzie zmienią naliczenia.
      • Gość: rokitka Re: Pytanie? IP: *.class96.petrotel.pl 08.08.12, 22:18
        Urząd sprawdza osobiście czy dana osoba nie zamieszkuje w lokalu - z urzędu więc się nie da tego zrobić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka