Dodaj do ulubionych

tzw. współdom i remontowy problem

21.08.13, 09:23
Wolnostojący dom, 3 kondygnacje i 3 mieszkania, w tym części wspólne: klatka schodowa, piwnice pod całością, ogród itd, i wiadomo, że elewacja, dach też jakby wspólny koszt w razie ewentualnego remontu.
Chcemy zrobić remont elewacji, odwodnienie bo dom niszczeje, jest od lat nieremontowany, nic nei jest robione, jedna z właścicielek mówi ż enei ma na to pieniędzy, a jedna kondygnacja jest do sprzedania (od dawnaaa) i jej właaciciel chciałby ewentualnie łożyć sie na remont.
Odnowiliśmy (wspólny) - o czym wie jedna z włascicielek, oczywiście nie było tematu żeby partycypowała w kosztach ale dla nas jest to ważna sprawa, ponieważ garaż bo styka się z naszą ścianą i była obawa, że będzie tam wilgoć itd., więc i tak zrobimy remont na nasz koszt. Prz okazji postanowiliśmy ocieplić naszą cześć, naszą kondygnację - o tym już nei móiliśmy bo i po co... nam zależy, im nie, my chcemy mieskac komfortowe, zbliża się zima, koszty ogrzewania...
Czy mogą mieć coś pzreciwko, z prawnego pkt widzenia? możemy mieć jakieś problemy ze robimy to jakby po swojeu? w sumie nei cofniemy tego ale z drugiej str. nie mam zamiaru patrzec jak niszczeje piękny niemal zabytkowy dom
Obserwuj wątek
    • kkk Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 09:25
      * odnowiliśmy wspólny GARAŻ- coś mi ucieło
    • jeepwdyzlu Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 11:20
      To skomplikowane prawnie.
      Z jednej strony - dom wymaga inwestycji i moglibyście ŻĄDAĆ współuczestnictwa w wydatkach - nawet przed sądem. Z drugiej - orzekanie nie jest jednolite i sąd może stanąć po stronie "biednego"
      W kwestiach ewidentnych - np dach lub instalacje - prawdopodobnie sąd stanąłby po Wasze stronie..Elewacja czy ocieplenie - niekoniecznie.
      A zatem - czas na poważną rozmowę z właścicielką stojącą w opozycji do Waszych planów. Najwyraźniej nie stac jej na to mieszkanie - bo cały dom wymaga inwestycji.. Nie uda się jej tak funkcjonować - na mieszkanie w domu w którym jest kilka mieszkań trzeba mieć pieniądze wbrew pozorom.
      Może nadchodzi czas, aby ta Pani sprzedała mieszkanie? Zwłaszcza w świetle i tych i przyszłych wydatków.... i determinacji pozostałych lokatorów do remontu.
      Nie może być tak, że Wy wydajecie po kiladziesiąt tysięcy a ktoś zero.
      Moglibyście w sądzie uzyskać nakaz zapłaty przynajmniej na część wydatków - i w konsekwencji ustanowić przymusową hipotekę -w razie jej śmierci czy sprzedaży - po naliczeniu odsetek, kosztów prawników - straci znaczną część wartości mieszkania.
      Użyjcie tego argumentu, może ta Pani powinna porozmawiać z dziećmi, rodziną?
      Powiedzcie, że nie możecie tolerować na dłuższą metę jej braku partycypacji w wydatkach.
      To kłopot, b np zamiast wydać 50 tys wydasz 70
      Niby z jakiej racji macie to z sąsiadami tolerować?

      Zastanówcie się jak to rozegrać, ale w razie czego - bądźcie gotowi na spór przed sądem...
      Aha - wszystkie decyzje, głosowania, postanowienia - pisemnie.
      Nic na twarz!!!
      jeep
      • kkk Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 12:24
        ---Może nadchodzi czas, aby ta Pani sprzedała mieszkanie?
        o nie nie, ja niedawno kupiłam to mieszkanie, fakt że teraz zaniedbana ale to piękna przedwojenna kamienica w spokojnej części centrum miasta, z dużym pięknym zielonym ogrodem, cisza, spokój, dla nas perełka taka, nie ma już takich mieszkań. Gł. powód zakupu - lokalizacja, centrum, do pracy na piechotke kilka minut, fajna okolica i ten ogród! bajka :) gdzie coś takiego znajdę. ALe jak widac - coś za coś.
        Na razie odnawiamy ten garaż, a przy okazji częśc naszej kondygnacji, więc nie jest tak strasznie. Chcemy to ocieplić, mieskzanie jest duże, ogzrewanie gazem trochę kosztuję wiec suma sumarum remont konieczny.
        Nie chce iśc do sądu, zadzierać. Jedynie teraz zastanawiam się czy może być jakiś opór sasiadki..ale w sumie o co? ze sami robimy swoją częśc elewacji? Jesli ona nie ma peiniędzy nei bede czekać na niewiadomo co.
        O kosztach garazu nei chcieliśmy rozmawac, nie bedziemy mieli faktur za robociznę, jedynie za materiały, a jesli mi powie ze i tak nei ma na to kasy, ze jesli chcemy robic to róbmy sobie... pożyjemy zobaczymy...
        • jeepwdyzlu Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 12:29
          jedna z właścicielek mówi ż enei ma na to pieniędzy
          ----------------
          to cytat z Ciebie
          o i sprzedaży mieszkania przez tą osobę pisałem...

          Co do robienia "części" elewacji - to bym się zastanowił...
          Raz - efekt może być ohydny, dwa - obawiam się, że takie prace są nielegalne (urząd na zrobienie części elewacji zapewne by się nie zgodził....)
          Ja nie piszę o "zadzieraniu" tylko egzekwowaniu obowiązków.
          Posiadanie prawa własności to nie tylko przyjemności, ale i OBOWIĄZKI!
          jeep
          • kkk Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 12:38
            wiem, że nie będzie to pięknei wyglądało, ale nie sądze ze gorzej niz teraz - całość obdarta, odchodzi tynk, gdzieniedzie widac cegły nawet. WIdziałam sporo takich budynków wielorodzinnych, gdzie jest elewacja zrobiona na części, czy bliźniaki, czy własnie 'opaska' jednego piętra, jak u mnie. Trudno... wygląd trochę mniej wazny niz ciepło i koszty ogrzewania, sypiacy się tynk.
            Jaki urząd moze sie nie zgodzic na zrobienie części elewacji?? jak nielegalne? w moim domu? hhmm
            Oki, wiem, niestety to starsza osoba, wiadomo ze jej sie nie przelewa, bedziemy próbowali negocjowac na pewno.
            A jest jesczze częśc niezamieszkała, sądze ze nikt sie tego nie czepia własnie na fakt wizualny, i wizja dużego remontu, poza tym cena... trochę kosmos, ale jednak centrum i duża działka z ogrodem. Czekają pewnie az ktos to kupi i bedize sam pokrywał koszty remontu, a klienci nie walą drzwiami i oknami ze wzgledu na stan np. elewacji - takei błędne koło .
            • jeepwdyzlu Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 12:41
              aki urząd moze sie nie zgodzic na zrobienie części elewacji?? jak nielegalne? w moim domu? hhmm
              -------------
              masz internet to poczytaj prawo budowlane
              masz nieruchomość ale nie wolno Ci z nią robić co zechcesz
              Sprawy zewnętrzne - np elewacje, ogrodzenia, okna - ich remonty, kolorystyka, wymiana - wymagają uzgodnień z właściwym urzędem..
              TYM BARDZIEJ, jak dom jest stary!
              Idziesz w niewłaściwym kierunku - robienie z elewacji psiej kupy to dramat - przemyśl to...
              jeep
              • kkk Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 12:53
                okna?? chyba żartuejsz?
                wszystkie okna tam wymieniłam, łacznie z dużymi tarasowymi, nie ma potrzeby zawiadamiania żadnego urzędu o tym.Oświeć mnie trochę bo nie znam się na tych sprawach, naprawdę.

                Jedynie zmiana instalacji, tak, na to musiałam miec pozwolenie na budowę (gaz) ale tylko tyle.
                • jeepwdyzlu Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 13:04
                  wszystkie okna tam wymieniłam, łacznie z dużymi tarasowymi, nie ma potrzeby zawiadamiania żadnego urzędu o tym.Oświeć mnie trochę bo nie znam się na tych sprawach, naprawdę.
                  -----------
                  zrobiłaś to nielegalnie
                  trzeba było poinformować urząd o wymianie, dodać szkic planowanych zmian...
                  z reguły - jeśli się nie zmienia PODZIAŁÓW okien - to urząd milczy i milcząco się zgadza.
                  Tak się robi - jeśli budynek nie jest w ewidencji zabytków albo nie podlega ochronie - np z racji ciekawej zabudowy. Wtedy KAŻDY ruch - wymaga dodatkowo uzgodnień z biurem Konserwatora Zabytków.
                  Jeśli stare okna wymieniłaś NISZCZĄC stare podziały - to popełniłaś przestępstwo i urząd może Cię ukarać - grzywną i nakazem powrotu do stanu poprzedniego.
                  Nie chodzi tu o materiały - wiadomo dziś są nowocześniejsze - ale kształt, sposób otwierania, wieloskrzydłowość, czasem skomplikowane kształty. To nasze wspólne dobro - nie tylko Twoje ale i moje okno - zatem dlatego nie wolno Ci robić co chcesz...
                  jeep
                  • kkk Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 13:12
                    właśnie troche poczytałam o tym, zdani asą nieco podzielone ale większość z tego co jest dostępne - że nie trzeba nigdzie zgłaszac wymiany okien. To prywatny dom, nawet nie wspólnota, na szczęscie nie jest tez wpisany do rejestru zabytków. Nie sądze,ze kazdy kto wymienia okna we własnym domu zgłasza to do urzędu, jakiego? musiałby chyba powstać Wydział ds. okien.
                    • jeepwdyzlu Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 13:17
                      mylisz się
                      w dużych miastach gdzie jest wiele starych budynków - np Wrocław - jakieś 20 lat temu ludzie zaczęli wymieniać okna - każdy sam i każdy na włąsną rekę
                      Efekt - dramatyczne zniszczenia elewacji - każde mieszkanie ma inne okna, inne kolory, inne podziały.
                      Tak - są wydziały ds okien.
                      Tak - wielu ludzi stoczyło - przegrane batalie z urzędami..
                      Tak - większość wspólnot reguluje ten stan np robiąc wspólny projekt wymiany okien, uzgadniając spore zniżki u producenta a każdy płaci sam i dokonuje wymiany - według już istniejącej dokumentacji - kiedy chce i kiedy ma pieniądze.
                      Ale nie ma wolnej amerykanki i po 3-5, 10 latach - elewacja wygląda tak samo dobrze jak przed wymianą.
                      Martwi mnie Twój tok myślenia. Co Ty robisz to super, co zaniechują inni - żle. Moje okna, moja sprawa, wiem lepiej.
                      Albo pytasz i interesują Cię rzetelne odpowiedzi, albo baw się sama...
                      Zaczynam odczuwać, że tracę czas...
                      Szkoda.
                      jeep
                      • kkk Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 13:25
                        ale to nie jest wpsólnota tylko dom prywatny
                        • jeepwdyzlu Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 13:26
                          wspólnota czyli dom prywatny
                          do 7 mieszkań - tzw mała wspólnota
                          obowiązki dotyczące nieruchomości - takie same
                          KONIEC, jesteś arogancka
                          jeep
                          • kkk Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 13:33
                            prywatny dom to prywatny dom ;) a wpsólnota ma zarządce itd
                            Mieszkam w prywatnym domu, i nie ma on nawet 4 mieszkań ;)
                            Taaak, jestem bardzoo arogancka :D
                            • jeepwdyzlu Re: tzw. współdom i remontowy problem 21.08.13, 13:37
                              Powtórzę DUŻYMI literami:
                              Prawo budowlane obowiązuje wszystkich jednakowo - czy dom jest mały czy duży, czy jest w nim jedno mieszkanie, dwa , czy 102
                              Czy jak u Ciebie - nie ma zarządcy, czy ma wspólnotę, czy nie, czy jest tam spółdzielnia..
                              To nie ma znaczenia - prawo dotyczy OBIEKTU, budynku czyli przedmiotu.
                              Jaki jest jego status prawny - ma drugorzędne znaczenie...
                              Pytałaś o remonty, elewacje, okna - te regulacje są WSPÓLNE dla każdego budynku w tym kraju.
                              j.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka