rkkrakow
06.03.14, 19:15
witam, mamy problem z nieruchomoscia, a wlasciwie z przynaleznym mu gruntem.
Kupilismy segment aktem notarialnym. sasiad ma segment dolny a my gorny. Segment stoi sobie na gruncie. Czesc gruntu przynalezy do naszego lokalu na zasadzie uzytkowania wieczystego w udziale 594/1000. Reszta udzialu nalezy do sasiada. Taki tez udzial jest w moim akcie notarialny jaki i w KW gruntu. W KW gruntu jest rowniez odniesienie do umowy przeniesienia wlasnosci z roku 1992 jednak nie ma tresci tej umowy. Nie bylismy swiadomi tresci tej umowy az do kilku msc po zakupie kiedy zorientowalismy sie ze z gruntem cos jest nie tak. W umowie tej jak sie okazuje oprocz wymienionych udzialow w prawie uzytkowania wieczystego (zgodnie z powyzszymi ulamkami) jest jeszcze jeden zapis. Jest to zapis quoad usum czyli podzialu do uzytkowania. Podzial ten jest zdecydowanie inny niz czesci ulamkowe przynalezne lokalom i wlasciwie zezwala nam (tzn poprzednim wlascicielom lokalu i nam jako nastepcom prawnym) na korzystanie z 16% terenu, a nie z prawie 60%. Poprzedni wlasciciele umowy nikomu nie pokazali. No i najlepsze: oplate za uzytkowanie wieczyste oczywiscie place zgodnie ze swoim ulamkiem (60%) a korzystac moge z 16%. Nie zorientowalismy sie przy zakupie bo przy segmencie sa jak sie okazalo dwa grunty, nie jeden i myslelismy ze jeden z nich jest wlasnie "nasza udzialowa" czescia. okazalo sie ze nie, bo jest to czesc gruntu wspolnoty i za jej uzytkowanie musimy placic osobno.
naszym zdaniem jest to zdecydowana wada prawna nieruchomosci, ktora notariusz winien byl zauwazyc. Jak sie okazuje po naszym kontakcie mailowym z notariuszem w dniu wcozrajszym, wlasnie sie o sprawie dowiedzieli, wiecej, na samym poczatku twierdzili ze wszystko jest w porzadku i moje udzialy wynosza 594/1000 i tylko to jest wiazace:/ Swiadczy to o niedopelnieniu obowiazkow z niekorzyscia dla klienta ktory stracil na wartosci nieruchomosci jakies 60 tys zl:/
jakie sa dalsze kroki? Myslimy nad odszkodowaniem od notariusza oraz roszczeniem od sprzedajacego za ukrycie wady prawnej. Do kogo sie zwrocic i jak to przeprowadzic? Bezposrednio do ubezpieczyciela notariusza oraz przedsadowym wezwaniem do zaplaty do poprzednich wlascicieli? Sama nie wiem...
Myslimy tez o wniosku o zniesienie wspoluzytkowania i utworzenie dwoch gruntow. Podzial wlasciwie moglby nawet byc nie wg ulamkow a wg uzytkowania, ale wtedy ze splata na nasza rzecz przez sasiadow. Czy ktos cos kiedys takiego robil?
a moze polecicie dobrego adowkata, ktory nie zedrze z nas ostatniego grosza? wlasnie trwa remont i wlasciwie na nic innego juz nie ma:(