Dodaj do ulubionych

Kiedy mozna sie zrzec

05.10.04, 22:40
Witam!
Sprawa dotyczy spadku obejmujacego dwie nieruchomosci. Ja chcialabym sie
zrzec udzialow w jednej nieruchomosci na rzecz jednej z osob, o ile ta osoba
zrzeknie sie swoich udzialow w drugiej nieruchomosci na moja korzysc.
Kiedy nalezy to przeprowadzic:
1.Czy przed zakonczeniem sprawy o dzial spadku
2.Czy przed placeniem podatku w US
3.Czy przed wpisem do Ksiegi Wieczystej.
Czy to musi byc oswiadczenie notarialne?
Pozdrawiam.
Malgorzata
Obserwuj wątek
    • mag58 Re: Kiedy mozna sie zrzec 05.10.04, 22:43
      Witam jeszcze raz!
      Nie wiem, czy moze korzystniej byloby przyjac udzialy, a potem nawzajem sobie
      odsprzedac.
      Pozdrawiam.
      Malgorzata
    • bebiak Re: Kiedy mozna sie zrzec 14.10.04, 17:55
      Witaj Małgosiu,

      mag58 napisała:

      > Sprawa dotyczy spadku obejmujacego dwie nieruchomosci. Ja chcialabym sie
      > zrzec udzialow w jednej nieruchomosci na rzecz jednej z osob, o ile ta osoba
      > zrzeknie sie swoich udzialow w drugiej nieruchomosci na moja korzysc.
      > Kiedy nalezy to przeprowadzic:
      > 1.Czy przed zakonczeniem sprawy o dzial spadku
      > 2.Czy przed placeniem podatku w US
      > 3.Czy przed wpisem do Ksiegi Wieczystej.
      > Czy to musi byc oswiadczenie notarialne?

      Małgosiu, możemy tu mówić o dwóch sprawach: albo o postępowaniu w sprawie
      NABYCIA spadku [tu sąd stwierdza kto po kim nabył spadek jako całość nie
      zajmując się przedmiotami tego spadku] albo o kolejnym kroku czyli o
      postępowaniu o DZIAŁ spadku [na tym etapie przyznajemy poszczególnym osobom
      konkretne przedmioty wchodzące w skład spadku] - to są dwie różne sprawy.
      Możesz mi napisać na jakim etapie jesteście?
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • mag58 Re: Kiedy mozna sie zrzec 14.10.04, 21:52
        Szanowna Pani!
        Nabycie spadku juz zostalo przeprowadzone, kilka lat temu, obecnie toczy sie
        postepowanie o DZIAL spadku. Sprawa sie przeciaga, poniewaz dwoch spadkobiercow
        zmarlo i zstepni musza dostarczyc do sadu odpowiednie dokumenty.
        Spadkobiercow do tego dzialu spadku jest kilkunastu, wiec obie nieruchomosci
        beda dosc "rozdrobnione".

        Sprawa dotyczy spadku obejmujacego dwie nieruchomosci. Ja chcialabym sie
        zrzec udzialow w jednej nieruchomosci na rzecz jednej z osob, o ile ta osoba
        zrzeknie sie swoich udzialow w drugiej nieruchomosci na moja korzysc.
        Kiedy nalezy to przeprowadzic:
        1.Czy przed zakonczeniem sprawy o dzial spadku
        2.Czy przed placeniem podatku w US
        3.Czy przed wpisem do Ksiegi Wieczystej.
        Czy to musi byc oswiadczenie notarialne?
        Nie wiem, czy moze korzystniej byloby przyjac udzialy, a potem nawzajem sobie
        odsprzedac.
        Serdecznie Pania pozdrawiam.
        Malgorzata


        • bebiak Re: Kiedy mozna sie zrzec 16.10.04, 16:40
          Witaj Małgosiu,

          mag58 napisała:

          > Nabycie spadku juz zostalo przeprowadzone, kilka lat temu, obecnie toczy sie
          > postepowanie o DZIAL spadku. Sprawa sie przeciaga, poniewaz dwoch
          >spadkobiercow zmarlo i zstepni musza dostarczyc do sadu odpowiednie dokumenty.
          > Spadkobiercow do tego dzialu spadku jest kilkunastu, wiec obie nieruchomosci
          > beda dosc "rozdrobnione".
          > Sprawa dotyczy spadku obejmujacego dwie nieruchomosci. Ja chcialabym sie
          > zrzec udzialow w jednej nieruchomosci na rzecz jednej z osob, o ile ta osoba
          > zrzeknie sie swoich udzialow w drugiej nieruchomosci na moja korzysc.
          > Kiedy nalezy to przeprowadzic:
          > 1.Czy przed zakonczeniem sprawy o dzial spadku
          > 2.Czy przed placeniem podatku w US
          > 3.Czy przed wpisem do Ksiegi Wieczystej.
          > Czy to musi byc oswiadczenie notarialne?
          > Nie wiem, czy moze korzystniej byloby przyjac udzialy, a potem nawzajem sobie
          > odsprzedac.

          Małgosiu, od razu uczciwie donoszę (co donosiłam już wiele razy), że na
          procedurze cywilnej nie znam się zupełnie, ale może spróbuję przybliżyć Ci
          temat.
          Podatek w US winien być zapłacony już po stwierdzeniu NABYCIA spadku - bo wtedy
          spadek nabyliście a od nabycia spadku jest podatek. Tym się trzeba koniecznie
          zainteresować. Jak piszesz było to już wiele lat temu (to nabycie spadku) stąd
          jesli nie zostało to załatwione trzeba teraz zwrócić się do US - może
          zobowiązanie się przedawniło, ale nie mnie to oceniać.
          Gdyby nie został złożone wniosek o DZIAŁ spadku to z pewnością mogłybyście
          wówczas dokonać pomiędzy sobą jakiejś czynności, natomiast wniosek taki został
          już złożony. Na tyle na ile mam o tym pojecie wniosek ten brzmiał mniej więcej
          tak, że sąd ma przyznać jedna nieruchomość takim osobom a drugą - takim. I nie
          wiem tutaj jak to zrobić (tu trzeba kogoś od procedur) bo wszystko co zrobicie
          będzie miało związek z wnioskiem, który JUŻ został przecież złożony. Czy co:
          zmiana wniosku na skutek czynności prawnej dokonanej przez Was?
          Pomińmy narazie złozony wniosek i jego treść - upatruję tutaj jeszcze taki
          problem. Każda czynność mająca na celu przeniesienie własności nieruchomości
          (czy udzialu) MUSI być mieć formę aktu notarialnego, a obowiązkiem notarisuza
          jest składac odpowiednie wnioski do sądu wieczystoksięgowego. Piszesz, że część
          osób zmarło: jak notariusz złoży taki wniosek wobec tego? W księdze musi być
          wpisanych 100% właścicieli i nie może być inaczej.
          Jeśli sprawa działu spadku się zakończy i sąd stwierdzi co ma stwierdzić, to
          możecie rozważyć albo zamianę albo sprzedaże, ale myślę, że trzeba by popatrzeć
          na to finansowo: zamiana pewnie będzie tańsza (bo dwie sprzedaże to przecież
          podwójne opłaty ale zależy to wszystko do wartości).
          Jesli grunt jest we własnosci - to nei trzeba dla rozporządzania byc wpisanym
          do księgi wieczystej (aczkolwiek wiem, że są niektóre sądy, które tego żądają -
          w warszawskim - nie ma takiego wymogu), natomiast jeśli grunt jest w wieczystym
          użytkowaniu - to trzeba dla rozporządzania być wpisanym, bo prawo wieczystego
          użytkowania powstaje w momencie wpisu do księgi wieczystej.
          Reasumując, Gosiu, musiałabyć podpytać kogoś od procedur o rzecz następującą:
          czy na obecnym Waszym etapie w ogóle można jeszcze dokonywać rozporządzeń i jak
          to skutkuje w stosunku do wniosku, który już w sądzie jest.
          Czy Wy jesteście w sporze? Wy - w rozumieniu wszyscy spadkobiercy?
          Może, jeśli sporu nie ma, można przemyśleć taki wariant: wycofujecie z sądu
          sprawę o dział spadku (jak nie ma sporu to nie jest sąd konieczny) i składacie
          ją do notariusza. U notariusza juz zupełnie dowolnie wskazujecie w jaki sposób
          chcecie tego działu dokonać. Wtedy żadne czynności dodatkowe pomiędzy Wami
          dwiema nie byłyby potrzebne. W ramach umownego działu spadku sami wskazujecie
          która nieruchomość ma być czyja bez względu na to jak w nich obecnie macie
          udziały - to Wasza wola. To może być zrobione nawet tak (podaję przykład, żebyś
          widziała jak szerokie w ramach umowy macie możliwości), że jeśli jest kilka
          osób a nieruchomości są dwie to Wy wszyscy jako strony decydujecie, że obie
          nieruchomości ma otrzymać jedna osoba - to również możliwe. Nie ma tu żadnych
          zamian, dodatkowych sprzedaży itd - jest taki dział spadku jak zadecydujecie,
          bo taki umowny dział spadku niekoniecznie musi być przeprowadzony tak, że
          każda z osób musi coś dostać. Ale - powtarzam - to możliwe o ile nie ma sporu.
          Oczywiście, żeby to było możliwe do przeprowadzenia do poza zgodą wszystkich
          notariusz będzie żądał wszystkich postanowienień o nabyciu kolejnych spadków (+
          Zaświadczeń z US).
          Gosiu, Ci ja Ci choć trochę przybliżyłam temat? Wypowiedz się koniecznie.
          Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          • mag58 Re: Kiedy mozna sie zrzec 18.10.04, 19:50
            Szanowna Pani!
            Bardzo, bardzo dziekuje za odpowiedz. Informacje, ktore uzyskalam od Pani beda
            mi bardzo pomocne w tej sprawie, ktora jest dosc skomplikowana i "zabagniona".
            Zdazylam sie juz zorientowac, ze adwokaci bardzo nie lubia takich spraw. Ale
            mam nadzieje, ze jakos sie to wreszcie zakonczy.
            Co do jednej nieruchomosci panuje zgoda, co do drugiej nie, wiec musi byc,
            odnosnie tej drugiej, sadownie przeprowadzony dzial spadku, po zebraniu
            wszystkich danych osob dziedziczacych po zmarlych spadkobiercach.

            Mam do Pani jeszcze tylko jedno pytanie.
            Czy istnieje cos takiego jak WPIS WARUNKOWY do ksiegi wieczystej. Chodzi mi o
            to, czy osoba przebywajaca za granica moze zostac wpisana do KW przez swojego
            notarialnego pelnomocnika.(nie jest to adwokat, lecz osoba z rodziny)
            Pozdrawiam Pania serdecznie i zapraszam do Vancouver.
            Malgorzata
            • bebiak Re: Kiedy mozna sie zrzec 20.10.04, 20:06
              Witaj Małgosiu,
              co rozumiesz pod pojęciem wpis warunkowy? Przyznaję, że nie bardzo to rozumiem.
              W dalszej części piszesz o jakby technicznej sprawie złożenia wniosku o wpis -
              dla takiej czynności możesz wyznaczyć pełnomocnika oczywiście.
              Ponieważ księgi wieczyste w tej chwili w Polsce prowadzone są przez sądy myślę,
              że dobrze byłoby aby takim pełnomocnikiem na wszelki wypadek była taka osoba,
              która może być pełnomocnikiem procesowym, a tu krąg jest zawężony do np.
              adwakata, radcy prawnego, rodziców, małżonka, rodzeństwa, zstępnych.
              Pełnomocnictwa takiego możesz udzielić w Kanadzie, przed tamtejszym
              notarisuzem, ale potem musisz je notyfikowac w Konsulacie RP (pieczęć o
              treści: "stwierdzam zgodność niniejszego dokumentu z prawem miejsca
              wystawienia"). Jeśli dokument będzie w innym języku niż polski - juz po
              notyfikacji (np. w Polsce) przetłumaczenie przez tłumacza przysięgłego.
              I wróćmy do samego wniosku - o jakim wniosku myślisz? Bardzo proszę o
              przybliżenie teamtu.
              Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
              • mag58 Re: Kiedy mozna sie zrzec 20.10.04, 21:15
                Witam Pania,
                Bardzo dziekuje za odpowiedz.
                Przyblize troche temat. Sa dwie nieruchomosci i sprawy spadkowe. Ten wpis, o
                ktory Pania pytalam dotyczy pierwszej nieruchomosci i o niej bede pisac.
                1/4 tej nieruchomosci to jedna sprawa spadkowa(ja i moja krewna mamy
                postanowienie o nabyciu spadku), 3/4 tej nieruchomosci to druga sprawa
                spadkowa, my tez bierzemy w niej udzial, ale tam jest wielu spadkobiercow, wiec
                musi byc sadownie przeprowadzony dzial spadku, poniewaz nie ma zgody.
                Miedzy mna i moja krewna jest zgoda, wiec chcemy wpisac nasza 1/4 czesc do
                ksiegi wieczystej.
                I teraz jest ta sprawa, o ktora Pania pytalam. Zrozumialam, ze musze miec
                pelnomocnika w Polsce, aby moja czesc wpisac do ksiegi. Rozumiem tez, ze NIE
                MOZE TO BYC CIOTECZNA, CZY STRYJECZNA SIOSTRA, ANI SZWAGIERKA. Czy tak jest?
                Nie mam w Polsce rodzicow i rodzenstwa, a maz i dzieci sa ze mna w Kanadzie.
                Moja kuzynka, ktora bedzie wpisywac swoja czesc tez chyba nie moze tego za mnie
                zrobic, prawda? Zostaje wiec tylko prawnik, jako pelnomocnik, czy dobrze
                zrozumialam? A czy nie moge bezposrednio wyslac do sadu, do ksiag wieczystych,
                takiego wniosku o wpis?
                Jezeli chodzi o wpis warunkowy to podobno chodzi o wpis przez pelnomocnika, nie
                wiem na ile to jest prawda i czy we wszystkich sadach uzywa sie takiego
                okreslenia.
                Mam jeszcze jedno pytanie do Pani.
                Pisala Pani, ze pelnomocnictwo musze potwierdzic w Konsulacie RP.
                Czy kazde pismo, ktore bede chciala wyslac do sadu w Polsce(mam kilka
                oswiadczen do wyslania), oprocz poswiadczenia notariusza musi byc potwierdzone
                w Konsulacie RP? Bardzo prosze o informacje.
                Serdecznie pozdrawiam.
                Malgorzata
                • bebiak Re: Kiedy mozna sie zrzec 25.10.04, 22:44
                  Witaj Gosiu tutaj.
                  Od razu wyjaśniam, że działanie przez pełnomocnika czy też jego czynności
                  dokonywane w Twoim imieniu to nie jest żadne działanie warunkowe - rozumiesz
                  mnie? On działa w Twoim imieniu i tu nie ma żadnego warunku a napewno nie jest
                  nim to, że czyni to pełnomocnik a nie Ty.

                  Z wpisem do księgi upatruję innego typu problem.
                  Nie wiem czy wiesz, ale w Dziale II księgi wieczystej musi być wpis co do (tak
                  to nazwę) 100% właścicieli. Nie może tak być, że sąd wpisze Was (załóżmy do
                  łącznie 1/4 części), a reszta zostanie niewiadoma, a póki co ta reszta jest
                  rzeczywiście niewiadoma bo - o ile ja dobrze rozumiem Twoje posty - to
                  niektórzy poumierali i brak postanowień o nabyciu spadku. Czyli tak naprawdę
                  my nie mamy ustalonych współwłaścicieli dziś: są to jacyś spadkobiercy tych
                  zmarłych ale kto to jest? Nie wiemy - my tylko możemy przypuszczać ale
                  ostatecznie stwierdza to sąd (a to jest nie załatwione jak rozumiem). Podobnie
                  wygląda sytuacja w ramach tego co podniosłaś w tym dzisiejszym poście: tej
                  możliwości przeniesienia przez Ciebie na męża części Twojego udziału. Jak
                  notariusz ma postawić wniosek do sądu o wpisy w Dziale II księgi? Nie umiem
                  powiedzieć (tu musiałby się wypowiedzieć jakiś w Polsce notariusz a Ty tak
                  daleko i nie masz pewnie takiej możliwości - a może ta siostra męża by poszła
                  na rozmowę?) na ile notariusz "wnika" w treść postanowienia spadkowego
                  zamieszczając wniosek w akcie. Czy może jest tak, ze zajmuje się tylko osobą
                  zbywcy (czyli Tobą) a resztę wnosi z postanowienia nie pytając czy żyją czy nie
                  żyją? Hm, nie wiem czy tak jest możliwe: tu - powtarzam - musiałby się
                  wypowiedzieć notariusz.

                  I jeszcze sprawa tej notyfikacji w Konsulacie: Małgosiu, większość dokumentów,
                  które widuję czy to z USA czy Kanady (innych również) ma tę notyfikację. Na
                  procedurach się nie znam stąd w 100% Cię nie zapewnię, ale wydaje mi sie, że te
                  dokumenty muszą być notyfikowane. Wymogi co do formy przewidzianej dla danych
                  czynności są różne - uchybienie formie może skutkować nieważnością czynności.
                  Oczywiście ta forma w Kanadzie może być inna niż u nas, ale skąd i kto ma
                  wiedzieć, że wedle tamtejszego prawa dokument jest prawidłowy? Tak analizuję
                  uzasadnienie dla tej notyfikacji.
                  I jeszcze jedno: uczulam Cię na dokumenty przedkładane w sądzie. Tu Ci nawet
                  nic nie potrafię zasugerować bo procedury mi obce ale wiem, że sądy w ramach
                  prawa potrafią mieć swoje szczególne wymogi (co do np. formy, co do terminów
                  itp). Moim zdaniem zanim cokolwiek tam zrobisz (a przecież pewnie za wszystko
                  również płacisz) powinnaś tutaj kogokolwiek poprosić o wizytę w sądzie czy u
                  prawnika (który zna się na procedurze) z wzorem jakiegoś Twojego oswiadczenia
                  (może być fax czy mail jako wzór), żeby ten zapytał jakie musisz Ty spełnić
                  warunki tam, aby taki dokument był tu honorowany. Po taką informację może pójść
                  ktokolwiek i nie musi mieć żadnego upoważnienia.
                  A ta kuzynka, o której wspominasz, mieszka w Polsce? Jeśli tak to może ona
                  mogłaby tych informacji zasięgnąć - czy jest to możliwe?
                  Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
                  • mag58 Re: Kiedy mozna sie zrzec 25.10.04, 23:03
                    Witam Pania i bardzo, bardzo dziekuje za odpowiedz.
                    Oczywiscie moge poprosic kuzynke, zeby zasiegnela opinii notariusza w Polsce na
                    temat tych wpisow, a takze, by uzyskala informacje w sadzie o formie oswiadczen.
                    Bardzo serdecznie Pania pozdrawiam.
                    Malgorzata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka