Dodaj do ulubionych

Błagam o pomoc!!!

08.11.04, 14:15
Witam serdecznie
Bardzo prosze o pomoc gdyz nie wiem juz co mam robic...
Sprawa wyglada nastepujaco...
Rodzice chca kupic mi mieszkanie-50%kredyt i 50% srodki własne,mieszkanie
miało byc tylko na mnie ale ja jestem studentka-osoba niepracujaca i jesli US
zapyta mnie skad wziełam na to srodki to co mam powiedziec?Zastanawiamy sie
czy kupic to mieszkanie razem z jednym z rodzicow?-zwłaszcza ze kredyt bedzie
brany na rodzica....
Kolejny problem to to, ze jestem juz szczesliwa posiadaczka jednego
mieszkania-babcia przepisała w tamtym roku swoje mieszkanko ktore wykupiła od
gminy-zrobiła to w akcie darowizny...poniewaz mieszkanie było wykupione za
ułamkowa sume i jest to pierwsze moje mieszkanie to chyba byłam zwolniona z
podatku(pisze-chyba poniewaz nie ja załatwiałam te sprawy...)
Chciałabym sie dowiedziec jak duzy podatek zapłace za to drugie mieszkanie.
Mieszkanie jest kupowane od developera-oddane do uzytku bedzie w grudniu 2005
a teraz chcielibysmy podpisac umowe przedwstepna w formie aktu
notarialnego.Wpłacamy teraz 50% sumy a reszte we wrzesniu przyszłego roku i
ta reszta bedzie juz z kredytu(zaczniemy sie starac o niego dopiero w
przyszłym roku...czy to dobry tok rozumowania czy tez mam juz pedzic do
banku?)
Błagam o pomoc bo juz mam tego dosyc wszystkiego:(((jestem studentka historii
sztuki i totalnie gubie sie w gaszczu wszystkich przepisow:((((
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Błagam o pomoc!!! 10.11.04, 01:55
      Witaj Art.decor:-)
      Ponieważ zupełnie przypadkowo poznałaś moje weekendowe plany hi hi a ja nie mam
      ochoty zostać TAM zaatakowana przybiegłam tutaj coś skrobnąć choć godzina juz
      dzika:(

      art.decor napisała:

      > Rodzice chca kupic mi mieszkanie-50%kredyt i 50% srodki własne,mieszkanie
      > miało byc tylko na mnie ale ja jestem studentka-osoba niepracujaca i jesli US
      > zapyta mnie skad wziełam na to srodki to co mam powiedziec?Zastanawiamy sie
      > czy kupic to mieszkanie razem z jednym z rodzicow?-zwłaszcza ze kredyt bedzie
      > brany na rodzica....

      Dlaczego z jednym rodzicem a nie z dwójką? Czy rodzice mają wyłączoną wspólność
      ustawową? Teoretycznie dla dalszych rozważań nie ma to znaczenia - tak tylko
      podpytałam.

      > Kolejny problem to to, ze jestem juz szczesliwa posiadaczka jednego
      > mieszkania-babcia przepisała w tamtym roku swoje mieszkanko ktore wykupiła od
      > gminy-zrobiła to w akcie darowizny...poniewaz mieszkanie było wykupione za
      > ułamkowa sume i jest to pierwsze moje mieszkanie to chyba byłam zwolniona z
      > podatku(pisze-chyba poniewaz nie ja załatwiałam te sprawy...)

      Nie wiem oczywiście czy skorzystałaś z ulgi, ale jesli skrozystałaś (spójrz do
      aktu tak na wszelki wypadek!) to pamietaj, że w tym lokalu musisz mieszkać
      (zameldowanie). Ta ulga, o której myślimy (jeśli z niej skorzystałaś) to nie
      tylko stopień pokrewieństwa, określona pow. uzytk. itd - to również obowiązek
      zamieszkania i mieszkania przez 5 lat. Pamiętaj o tym tak na wszelki wypadek.
      Jeśli skorzystałaś z ulgi to tam gdzies na dole umowy, przy opłatach powinno
      być napisane mniej więcej tak: podatku do darowizny nie pobrano art. 16 Ustawy
      o podatku od spadków i darowizn. Jeśli coś takiego masz - to miej na uwadze to
      zamieszkanie (a może mieszkasz i problemu nie ma).

      > Chciałabym sie dowiedziec jak duzy podatek zapłace za to drugie mieszkanie.

      Gdyby założyć, że sami rodzice kupią a potem, jak już sąd założy księgę -
      dokonają darowizny na Twoją rzecz to podatek (ponieważ już masz mieszkanie)
      sięga do 7% ryunkowej wartości przedmiotu darowizny (są kwotowe zwolnienia,
      ktore można zastosować - od każdego z rodziców raz na 5 lat po 9.637,-zł) a od
      nadwyżki podatek i aż do 7% (zależy od wartości darowizny). Gdyby iść tą drogą,
      że rodzice sami nabywają to już chyba lepiej potem przenieść to na Ciebie w
      zamian za dożywocie (za tzw. opiekę nad rodzicami), bo wtedy podatek wynosi 2%,
      a pozostałe oplaty (taksa, sądowa za wpis Ciebie do księgi - są takie same przy
      każdej z tych umów).

      > Mieszkanie jest kupowane od developera-oddane do uzytku bedzie w grudniu 2005
      > a teraz chcielibysmy podpisac umowe przedwstepna w formie aktu
      > notarialnego.Wpłacamy teraz 50% sumy a reszte we wrzesniu przyszłego roku i
      > ta reszta bedzie juz z kredytu (zaczniemy się starać o niego dopiero w
      > przyszłym roku...czy to dobry tok rozumowania czy tez mam juz pedzic do
      > banku?)

      Wydaje się, że najsensowniej można to zrobić w ten sposób:
      - jako studentka nie masz żadnych dochodów stąd kazde z rodziców może Ci
      podarować kwotę wolną (raz na 5 lat o ile jeszcze dotąd nie podarowali) czyli
      po 9.637,-zl, a może jakaś babcia by coś też podarowała (tyle samo może bo też
      I grupa)
      - miałabyś wtedy ok 30.000,-zł (albo 20.000,-zł - nie wiem, nie znam Waszej
      rodziny) i mogłabyś razem rodzicami nabyć na współwłasność to mieszkanko - Ty w
      udziale wyliczonym oczywiście stosownie do swoich środków (pamiętaj, żeby
      sobie coś zostawić na opłaty!);
      - tak kupicie (kupno = podpisanie aktu notarialnego dokumentujacego umowę
      sprzedaży) a następnie jak sąd założy księgę - zniesiecie współwłasność w
      wyniku czego Ty otrzymasz całe mieszkanie;
      - dla umowy zniesienia współwłasności nie ma znaczenia czy masz mieszkanie czy
      nie, nie musisz w nim mieszkać a jeśli rodzice z tytułu takiego zniesienia
      współwłasności nie chcieliby od Ciebie żadnych pieniędzy (spłat) a pewnie nie -
      to to taka umowa póki co jest bez podatku w I-szej grupie podatkowej (a rodzice
      i córka to właśnie ta grupa);
      - oczywiście ale Ty masz pewnie tego świadomość, że wszystko co piszę opieram
      na obecnie obowiązujących przepisach - Wy to będziecie przeprowadzać za czas
      jakiś i doprawdy trudno mi w 100% zapewnić, że nic się nie zmieni - wierzę, że
      rozumiesz mnie tutaj.

      W zasadzie gdybyś nie wspominała o kredycie nie miałabym watpliwości, że to
      najsensowniejsza droga, ale.. mamy kredyt a tym samym muszę Cię uczulić na
      takie sprawy:
      - przy tej konstrukcji jak bedą rodzice występować o kredyt bank od razu
      powinien wiedzieć, że lokal będzie nabywany na współwłasność ułamkową razem z
      Tobą (bo wtedy tak naprawdę rodzice jako kredytobiorcy będą kupować przecież
      udział a nie lokal a to nie jest to samo, choć często banki mi mówią, że dla
      nich to bez znaczenia, ale co do zasady to nie jest to samo stąd sugeruję
      poinformowanie banku od razu);
      - bank będzie chciał w przyszłości zabezpieczenia spłaty tego kredytu - jeśli
      to będzie na tym nowym lokalu (choć nie musi - zależy jak ustalicie z bankiem)
      to dobrze byłoby wcześniej się dowiedzieć w banku czy ze zneisieniem
      współwłasności nie będzie problemów. Myślę tutaj otakie jsytuacji: bank ma
      zabezpieczenie na nieruchomosci a nie na osobach więć przeszkód niepowinien
      stawiać, ale może się zdarzyć wśród warunków umowy kredytowej np. ograniczenie
      zbycia przedmiotu pod sankcją postawienia kredytu w stan wymagalności. Byłoby
      to niedobre bo zniesienie współwłasności to też forma zbycia. Bank nie może
      oczywiście zabronić zbycia przedmiotu (to nie jest możliwe) ale tego typu
      warunek jak napisałam wyzej może sobie wymyśleć, stąd na to również Cię
      uczulam. Oczywiście problem tu podnoszony nie istnieje jeśli przyszła hipoteka
      byłaby ustanawiana na innym przedmiocie niż nowy lokal.
      To są te dwie rzeczy, na które uczulam w związku z kredytem.

      > Błagam o pomoc bo juz mam tego dosyc wszystkiego:(((jestem studentka historii
      > sztuki i totalnie gubie sie w gaszczu wszystkich przepisow:((((

      Wierzę, że chociaż trochę przybliżyłam Ci temat. Jeśli coś nie jest zrozumiałe
      to pytaj a w miarę możliwości postaram się wyjaśnić.

      A teraz grzecznie pójdź na tamto forum gdzie mnie znalazłaś i napisz co ja mogę
      TAM zjeść - ja naprawdę lubię kuchnie regionalne:) I jeszcze masz straszne
      zadanie - do niedzieli wieczora (przez weekend) patrzeć w chmurki nad Twoim
      miastem i zrobić coś, żeby z nich nie kapało. Lubię się szwędać tu i tam i
      wolałabym, żeby jednak nie padało:)
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka